-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
[quote name='conceited']Moze faktycznie skonsultowac go z innym lekarzem. Jak nie ma funduszy - pomozemy :) Jesli zwisajaca noga powoduje dyskomfort, to tym bardziej kot jest poirytowany.[/QUOTE] Dziewczyny.....ale on nie jest ani zaszczuty (psy go nie molestują, nie mają do niego dostępu)...... ani poirytowany, przecież piszę, że niemal normalnie chodzi, on nie zdaje sobie nawet minimalnie sprawy że coś jest nie tak z jego nogą, jedyny mankament jest taki że nie daje rady na wolności bo jest zbyt powolny...ale w warunkach domowych świetnie by funkcjonował....
-
[quote name='Dada M']Kikou, zapraszamy do naszych staruszków, wstydź się, że jeszcze Cię tam nie ma ;) : http://www.dogomania.pl/threads/190811-Koszyczek-niechcianych-staruszk%C3%B3w-kt%C3%B3re-nie-czekaj%C4%85-ju%C5%BC-na-nic-poza-ko%C5%84cem... A tu dziadzio Krecik: http://www.dogomania.pl/threads/191080-Umieraj%C4%85cy-staruszek-Krecik-czy-zd%C4%85%C5%BCymy Wszystkich wielbicieli Chojraka też oczywiście zapraszam do jego dawnych kolegów, którzy nie mają tyle szczęścia, co on. no tym "KOSZYCZKIEM" to mnie po prostu dobiłaś..... a ja mam w domu już z 10 staruszków "wyprodukowanych" przez Wrocek....a w schronie jest znowu 30 starowin tylko z tego lata (bo jak może Wiecie, wrocławskie schronisko nie przetrzymuje staruszków, wszystkie ktorym nie znajdziemy schronienia przez powiedzmy miesiąc-dwa są usypiane)
-
[quote name='kikou'][COLOR=black]PROSIMY O NOWE FOTKI OLAFKA.... [/COLOR] [COLOR=black]I POTWIERDZENIE JAK SIE UDAŁ PRZELEW NA NOWY NUMER!!![/COLOR][/QUOTE] zacytuję sie bo Olafkowa Opiekunka coś do nas nie zagląda........
-
[quote name='Abrakadabra']Kikou -sorry, broń Boże nie chcę Cię atakować - ale dlaczego mamy zbierać kasę na Twoje konto? Przecież to Neris ponosi bezpośrednie koszty, związane z opieką nad Maksiem. Ps. Niniejszym robię przelew na konto Neris. Dobranoc.[/QUOTE] sorry ale chyba masz jakąś obsesje.... tu jest mowa o koncie allegro
-
[quote name='conceited']ale z drugiej strony piszesz, ze nie wychodzi z klatki bo sobie nie radzi. czy nie wypuszczasz go ze wzgledu na psiaki? widzisz jakas nadzieje, ze bedzie samoistnie lepiej? z tego co rozumiem spedzil pol roku w klateczce, wiec nie masz pewnie jakichs obswerwacji co do tego czy potrafi wskoczyc gdzies, wejsc, czy prawie wogole nie chodzi, czy jak to z nim? jesli chcesz to zaloze mu watek na miau. tam dziewczyny co prawda sa zakocone po uszy, ale na pewno rada pomoga. widzialy juz niejedno u kotow. czy Borysek jest gdziekolwiek ogaszany? trzeba mu koniecznie znalezc DT, tak jak piszesz, kocie DT, ktore pomoze mu dojsc do ladu.[/QUOTE] mieszkał dwa miesiące w byłym kurniku( murowanym, bez kur oczywiście z możliwością wyjscia na dwór...po drugiej stronie domu gdzie nie mają dostępu psy...ale mają dostęp wiejskie koty sąsiadów)) po tym czasie złapałam go, schudł mocno i mimo że miał tyle swobody siedział w jednym miejscu i sikał sobie na ogon, aż mu włosy wypadły...dlatego napisałam że sobie nie radzi, wstawiałam mu codziennie jedzenie, a on wychudł...jakby mu inne wyżerały...teraz w kojczyku włoski odrosły i przytył znowu.. załóż mu wątek jeśli masz chęć, faktycznie w kocim domu mógłby sie lepiej ucywilizować, nie ogłaszam go nigdzie, bo kto weźmie dzikuska z kulawą nóżką?
-
[quote name='conceited']o matko, od lutego nic sie nie zmienilo?:crazyeye: nadal dzikun... czy Borys ma watek na miau? czy ta noga juz tak zostanie czy planowane sa jakies zabiegi? kiepskie perspektywy przed malym (oczywiscie chodzi o te nogi)...co mowi wet?[/QUOTE] jest pewien postęp bo nie atakuje mnie jak wchodze do niego, nie fuka...zaczyna jeść w mojej obecności, kiedyś zbliżał sie do jedzenia tylko jak było ciemno i wszystkie psy spały, w kompletnej ciszy.... ale o dotknięciu, pogłaskaniu nie ma mowy... o nodze wet mówi, że jeśli utnie się ją "w kolanie" to bedzie opierał ciężar na kości, ktora bedzie przebijała skórę...wiec jeśliby usuwać to całą nóżke, a cełej nie ma co usuwać bo conajmniej do kolana jednak ma w niej czucie i dość sprawnie sie porusza opierając natym narośniętym "kulasie", więc z dwojga złego lepiej zostawić jak jest niż tam jeszcze majstrować Borysek nie ma wątka na miau
-
Balbinka z zespołem Cushinga... maleńka odeszła za TM
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']a boli ją bardzo? biedulka......[/QUOTE] nie wiem czy ją boli...bo Balbinka to bardzo spokojny piesio, a poznałam ją przecież już w tym bardzo ciężkim stanie... ale mam nadzieję, że to jej nie boli, Balbineczka bardzo kocha jeść, szuka każdego okruszka nawet wielkości mikroskopijnej, wychodzi ładnie na wybieg, macha ognkiem jak sie poświęca jej uwagę... taka spokojniusia grubusia -
[quote name='conceited']ojej, tyle czasu minelo...co slychac u kotka? jak nozki?[/QUOTE] Borysek ma sie przyzwoicie, jest wykastrowany, nadal dziki, mieszka w psim kojcu, bo wypuszczony sobie nie radzi, nóżkę te wiszącą używa w taki kiepski sposób, że opiera sie jakby na takim kulasie.... w sumie przydałby mu sie porządny koci domek, który by go oswoił...bo u mnie jest 20 psów i nawet nie mam szansy żeby sie tak naprawde zbliżyć z kotkiem bo stale kreci sie obok mnie to wielkie stadko i połowa z niego niestety chętnie by na kotka zapolowało....
-
ZAPRASZAM na bazarek na leczenie Majeczki, http://www.dogomania.pl/threads/191193-PSIE-SMAKOŁYKI-I-KARMA-PROFILUM-na-Majke-z-Dobrocina-do-28-sierpnia-br?p=15220306#post15220306 bardzo prosze Cioteczki nawet jak nie licytują żeby zaglądały, wysyłały koleżankom.. Majeczka nie ma ani grosiczka, a trzeba ją zdiagnozować, ledwo chodzi zgarbiona...to może być wszystko od kłopotów z kręgosłupkiem aż po najgorsze świństwa....
-
Rodzyneczka odpukać czuje sie w tej chwili dobrze, nawet kaszelek i świąd ustąpiły, wcina jak malutki smok, tarza sie po jedzonku na pleckach, szczeka przy płotku... Rodzyneczka na dodatek jest niemal zupełnie głuchutka jak sie ją woła to nie reaguje, dopiero jak zobaczy że jakoś do niej sie macha to biegnie do człowieka, słodziutka maleńka pyskata istotka... Rodzyneczka otrzymała przelew od Randy 60,- Bardzo, bardzo dziękujemy!!!!
-
Balbinka z zespołem Cushinga... maleńka odeszła za TM
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
byłyśmy dzisiaj na badaniach.... wyniki wtrobowe są nadal fatalne, wartości przekroczone o setki procent.... :( mam jakieś takie wrażenie, że było już lepiej a teraz brzusio jakby znowu brdziej puchł... -
[quote name='Isadora7']Ni mom konta cioteczki, wystawima drugą cegłe na moim koncie. Decydujcie myslcie. Konto musi byc to bedzie trzecia cegła na jednym koncie.[/QUOTE] możesz moje użyć, chcialam odrazu wysłać hasło na pw ale zapchana skrzyneczka
-
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ogólnie fatalnie, w tej chwili guzy rosną z prędkością świtła, codziennie widać róznicę.... i już nawet rozmawiałam dzisiaj z lekarką że chyba bede musiała Eluni ulżyć.. ale potem wróciłam do domu i Elżbietka tak skakała, cieszyła sie machała ogonkiem i ładnie zjadła ...że jeszcze odłożyłam to "pomaganie"... -
Malutka Pola - już w swoim wspaniałym domku!!!
kikou replied to holly101's topic in Już w nowym domu
jeszcze mam jedną fotke z guzami: [IMG]http://images40.fotosik.pl/321/894b982edc757c19med.jpg[/IMG] -
Malutka Pola - już w swoim wspaniałym domku!!!
kikou replied to holly101's topic in Już w nowym domu
[quote name='holly101']....a jak miłość pomiędzy nią a Chojrakiem, kwitnie?[/QUOTE] ...nie bardzo, to właśnie Chojraka chciała obeżreć...a on stał z otwartą mordką jak krowa przed malowanymi wrotami ;) -
Malutka Pola - już w swoim wspaniałym domku!!!
kikou replied to holly101's topic in Już w nowym domu
bardzo wyczerpujący opis "Poli niedoli", niemal nie mam co dodać... to powiem tylko, że maleńka ładnie dochodzi do zdrowia, po usunięciu 2 najwiekszych guzów ma bardzo rozległy szef prawie od szyjki aż końca brzusia...ale blizna goi sie bez paprania, Pola jest niezwykle bystra, towarzyska i rezolutna...aż za bardzo przy jedzeniu potrafi nawarczeć na 20kilowego oraz 35kilowego pieska i wpychać mordke do jego miski....(a one stoją jak wryte, zaskoczone, że "coś" tak małego, "czego" niemal nie widać od ziemi tak mocno je oszczekało i owarczało i wsadziło mordke do ich miski:crazyeye::evil_lol:) 25go sierpnia zdięcie szwów oraz dopiero wtedy rozpocznie sie tak naprawde leczenie skóry, przed zabiegiem było to niekorzystne z racji leków, ktore mogłyby wchodzić w interakcje z tymi podanymi po zabiegu. -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Gajunia orzymała 59,50 z bazarku PaniMyszy(kupująca fibi) bardzo dziękujemy!!! -
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mimo leków znowu gorzej... :( :( moja rezolutna, najwierniejsza dziewczyneczka odchodzi... -
[quote name='Akrum']Neris, kikou - wypowiedzcie się proszę prędko, bo czas nagli, kaskę zbierać jeszcze trzeba... Na której z Was konto?[/QUOTE] spokojnie, Panie już sie skontaktowały ze sobą (Neris z Isadorą)...a przynajmniej obiecały że się skontaktują.. ;)
-
Staruszek ma DOM! Drugie życie podarowała mu KIKOU! DZIĘKUJEMY!
kikou replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mada:)']Matkośości... ;( Bardzo się już męczy? ;([/QUOTE] jest słabszy, już nie biega za piłeczką, nie przynosi kamyczków...objawia sie to narazie uporczywym kaszelkiem