-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
wspaniały pomysł z tym bazarkiem, bardzo sie przyda....
-
[quote name='polubek']goran cisza u ciebie co się z tobą dzieje?[/QUOTE] "dogadali się" Panstwo z Gorankiem, mam nawet kilka fotek mmsem ale nie mam kabelka :(
-
kurcze, dziekuje bardzo że mi tak "gromadnie" powspółczułyście..... odrazu mi lepiej jeśli nie na pięcie to przynajmniej na duszy... a do lekarza poszłam ;) "rodzinnego"co "dzieci" leczy to i ciotke może.... (po prostu wet mi przy okazji zapisał antybiotyk ;) ale biorę słucham sie, strasznie mnie nastraszył....)
-
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
kikou replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak Fabiuś jest u mnie na dt... Wiesz, nie byłam z nim u psiego okulisty, wet ogólny, "pierwszego kontaktu" mówił, że nie ma szans na cokolwiek...tymbardziej że Fabiuś jest strasznie stareńki, taki prawie duszek i ma chore nereczki wiec każdy zabieg jest już mocno ryzykowny. Już wielkim ryzykiem byl zabieg jaki miał wiosną w pyszczku i jajeczkach...ale ten był konieczny bo inaczej Fabiuś i tak by umarł z głodu( miał krwawiące rany w pyszczku, przetoki, że palec można było włożyć) o kolejnych nie ma mowy...:shake: -
a Agdanek... niechcący ale załatwił mnie na całego.... tydzień temu póżnym wieczorem siedziałam sobie na kanapie, piesie wokól, Agdanek przy samej kanapie na podłodze, postanowiłam wstać szybko zrzuciłam nogi na podłogę...a raczej miałam taki zamiar... ponieważ moja stopa lecąca nad głową Agdanka...została sprytnie złapana przez niego w paszczy... Agdanek przestraszył sie tego czegoś spadającego z nieba i zacisnął szczęki z całej siły..... co najśmieszniejsze nadal śpiąc... trzymam więc obiema dłońmi agdankową paszcze, próbuję ją rozewrzeć i krzyczę (bo Agdanek słyszy coś tam ale nie jest to słuch absolutny z pewnością ;) ) Agdanku obudź sie, AAAgdaaankuuu!!!! .... i po jakiś 30 sekundach Agdanek obudził sie, poznał otoczenie, spojrzał przytomnie, poluzował paszczę, mogłam uwolnić moją stopę...niestety przedziurawiona pięta jak bilet w dziurkaczu, spore jakieś naczenie krwionośne poszło, kałuża keczupowatej cieczy ;)..... i tak sobie od tygodnia kicam na jednej nodze, niestety pięta sie paprze, ropieje, bóle piekielne... ogólnie ciężko troche zwłaszcza że to i bez tego trudne dni są nawet gdybym miała całą pięte.... ech te moje ślepowate, głuchowate szczęścia... ;)
-
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
bardzo przepraszam ale kilka dobrych dni byłam bez internetu.... opłaciłam pobyt Gajuni w terminie ale już potem "ciemność"..... poniżej zestawienie wszystkich wpływów od jeszcze początku czerwca (na koniec czerwca miałam jakieś kłopoty z edycją na dogo...) [B]04-06-2010 Gogonek 10,00 PLN 11-06-2010 Leyla 50,00 PLN 15-06-2010 Mruczka 25,00 PLN 28-06-2010 Mruczka 100,00 PLN 30-06-2010 Olena84 100,00 PLN 30-06-2010 Paulinken 50,00 PLN 01-07-2010 Maja7 30,00 PLN 05-07-2010 Gogonek 15,00 PLN 06-07-2010 Cajus JB 20,00 PLN 15-07-2010 Mruczka 75,00 PLN 19-07-2010 Leyla 50,00 PLN 28-07-2010 Monika083 75,00 PLN (bazarek) 02-08-2010 Maja7 30,00 PLN[/B] [B][COLOR=blue]Ogromnie dziękujemy Wszystkim za tak wspaniałą pomoc!!!![/COLOR][/B] proszę sprawdzić czy coś mi nie umknęło przypadkiem.... -
Balbinka z zespołem Cushinga... maleńka odeszła za TM
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
czy ktoś może nam pomóc??? -
Romeo po 10 latach w schronisku MA WSPANIAŁY DOM.
kikou replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
piękne zdięcia....aż się łezka w oku kręci...tyle się naczekał biedulek... -
[quote name='malicja']dodatkowa dyszka poszla na konto Oli F. (kiedys podane mi przez GoskaGoska jako bezposrednie)[/QUOTE] to bardzo źle, bo Ola od tamtego czasu dwa razy zmieniła numer konta, a poza tym jak ja mam to rozliczać skoro wysyła sie na kilka różnych numerów.....???
-
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Elżbietka nafaszerowana lekami, zeszła opuchlizna z nóżek... i chwilowo mała lepiej je ale to głównie taki krótkotrwały efekt po sterydzie... generalnie byliśmy jeszce u jednego medyka i ten również sądzi że jednak jest za późno na operację, że to wygląda na uogólnionego chłoniaka, który zajmuje też trzustke... i że nic nie da się wiecej zrobić..... -
przepraszam kilka dni byłam bez internetu.... podsumowanie wpłat od ostatniego księgowania: 03-07-2010 GoskaGoska 10,00 PLN 05-07-2010 Malicja 10,00 PLN 12-07-2010 BAMBINO 20,00 PLN 12-07-2010 Brzoska 20,00 PLN 30-07-2010 BAMBINO 20,00 PLN 31-07-2010 Neris 50,00 PLN 31-07-2010 Kikou 30,00 PLN 03-08-2010 GoskaGoska 10,00 PLN 04-08-2010 Malicja 10,00 PLN 04-08-2010 Brzoska 20,00 PLN [COLOR=magenta][B]BARDZO, BARDZO DZIĘKUJEMY ZA TERMINOWE WPŁATY, TYM RAZEM NAWET SZYBSZE NIŻ ZWYKLE!!!!![/B][/COLOR] [COLOR=black]PROSIMY O NOWE FOTKI OLAFKA.... [/COLOR] [COLOR=black]I POTWIERDZENIE JAK SIE UDAŁ PRZELEW NA NOWY NUMER!!![/COLOR]
-
tak mamy bardzo ciężkie 2 tygodnie.... oprócz tych piesiów przedstawionych przez Akrum jeszcze była u mnie jamniczkowata Fioneczka z zabagnionym guzem wiekszym znacznie niż jej główka, niestety umarła niunia, nie udało się jej już pomóc... oraz jamniczka Pola z guzem wielkości swojej główki.... już po prostu ręce opadają.... a Kapselek ma się dobrze, jest taki zadomowiony i odważny i wesoły...jak usłyszy że ja już nie śpię rano i się kręce i wstaje to przybiega wskakuje susami do łóżka (czasem nawet śpi w nocy ale nie zawsze bo troszke jest ciasno, kilka piesiów pcha sie do łóżka, między innymi Mongołek ostatnio jest pierwszy w pościeli i koniecznie na całą noc i tak sie pcha, że ja chyba bede musiała sobie jakieś 10ciometrowe wyrko zamówić żeby pieski pomieścić ;) ) i biega i turla sie na pleckach i nadstawia buźke do całowania...jest bardzo radosnym piesiem...
-
Myślę że byłaby szansa żeby oduczyć go sikania, bo Redi uwielbia chodzić na spacerki na smyczy, wiec gdyby ktoś zadał sobie trud, żeby na początku natychmiast z nim wychodzić jak tylko się budzi albo zaczyna kręcić to mógłby go nauczyć całkowitej czystości... niestety ja z tym dużym stadkiem nie jestem w stanie poświecić całej uwagi tylko sikaniu Rediśka, szczególnie że sikają też inne dziadzie więc to też nie pomaga w uczeniu czystości...
-
przepraszam kilka dni byłam w ogóle bez netu....Rediś ma się dobrze, jak to on nadal nie przychodzi sie popieścić.... z sikaniem jest odrobine lpiej, zwłaszcza że wyjechał Misio z którym zawsze piesie rywalizowały i znaczyli " na zawody" kto lepiej oznakuje teren... teraz czasem jest nasikane na kanape, czasem na łóżko ale już nie codziennie... ;) za to ostatnio dostaliśmy dwa koszyczki dla piesiów, Redik lubi polegiwać w wiekszym z nich.... no i oczywiście raz poleży a zaraz obsika poduszke lub kocyk i już jest do wymiany...
-
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
kikou replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
u Dogusia nie za wesoło, te ostatnie dwa dni jak tak lało Dogus czuł sie tak podle ze nawet załatwił sie pod siebie.... :( na szczescie dzisiaj znowu wyszło słoneczko i Dogus juZ dzisiaj podreptał na wybieg sisiać... -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
kikou replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysia_']to chyba taki durnowaty nawyk ze schroniska, tymbardziej, że tyle lat tam spędził :-( Psy w schronisku tak mają, głównie właśne te, które tak jakby w schronisku się wychowywały....[/QUOTE] to chyba nawet coś wiecej.... wyobraźcie sobie że Monguś usiłuje objąć przewodnictwo w stadzie.... wcześniej był Misio, Misio wszystkich podgryzał, na początku Monguś ze strachu nie chciał schodzić z kanapy...ale Misio znalazł domek stały.... i zmienił sie układ sił, Mongo po tym ataku zaczętym przez Lisia zdał sobie sprawę ze swojej sprawności i siły (bo Mongo jest naprawde bystry) i ostatnio tak sie rozzuchwalił że już nawet sam pare razy wyskoczył z zębami do słabszgo kolegi... niestety muszę na niego uważać, a jak wychodzę muszę go izolować.... i kiedy wychodzę nawet na pięć minut na podwórko Mongo inicjuje wycie, siada na środku i wyje przeraźliwie jak wilk do księżyca, wtedy całe stadko zaczyna mu wtórować...a ja natychmiast wracam do domu...żeby sąsiedzi nie zaczęli jajami rzucać z tego wycia ;) -
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
u Lisia w porządku, (ostatnio mieliśmy bardzo ciężki tydzień a i kilka dni bez netu....) kupiliśmy kaganiec, okazał sie za duży....i musimy wymienić.. a Lisio to w ogóle ślicznie podaje łapke... bardzo mądry chłopczyk jest -
przepraszam kilka dni nie miałam internetu, niemniej na bieżąco ustalałyśmy wszystko z Neris telefonicznie, oczywiście będziemy zbierać pieniądze na Maksia aż nie spłaci się całego leczenia... nie muszę chyba mówić że wrocław nie ma żadnej swojej skarbonki, która mogłaby z góry pokryć tak wysoki koszt no ale z pomocą allegro oczywiście uda się nazbierać, OGROMNIE DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM ZAANGAŻOWANYM W RATOWANIE MAKSIA!!!! rozliczenie zaraz zrobię w pierwszym poście.... (i bede na bieżąco uzupełniać w miarę jak Neris bedzie potwierdzać wpływ) oczywiście szukamy nadal deklaracji na pobyt...bo tych nadal nie mamy.... :(
-
guz wiekszy niż głowa!!!! JAMNIKOWATA STAROWINKA ZA TM :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przepraszam kilka dni nie miałam internetu... Fioneczka umarła, nawet ostatnie dwa dni była żywsza po końskich dawkach leków i nawet zaczęła sisiać... taką miałam wielką nadzieję że jednak nereczki ruszyły... ale niestety w środową noc niunia westchnęła i zgasła biedunia... wszystko wskazuje na to że miała już koszmarne przerzuty w innych narządach..... taka biedna mała, żeby ją chociaż z rok wcześniej wyrzucili może by jeszcze dało się ją uratować..... -
wczorajszy bilans dnia w schronisku we wrocku.... 2 zagryzione pieski pomóżmy tym co jeszcze żyją..... może ktoś mógłby nas wspomóc bazarkiem :(
-
guz wiekszy niż głowa!!!! JAMNIKOWATA STAROWINKA ZA TM :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie jest to wykluczone ale nie robiłam jej zdięcia rtg bo jest w tak marnym stanie, że nie am to sensu... niemniej nawet jeśli infekcja jest od przerzutów wdraża się identyczne leczenie.... i przyajmniej na jakiś czas pomaga... chociaż w dzień zdawało mi się że niunia lepiej oddycha.. i taka była jakby żwawsza...a teraz wieczorem znowu tylko tak leży bezwładnie biedulka... rano wstała i sama wychłeptała wodę, za dwie minuty wszystko zwymiotowała.... potem poiłam ją strzykawką w malutkich ilościach, po południu nie wymiotowała -
guz wiekszy niż głowa!!!! JAMNIKOWATA STAROWINKA ZA TM :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale ciągle jest kiepsko.... żeby zechciała "ruszyć" mała dziewczynka