-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
ale się mieliśmy z Saszunią.... Ciocia Giselle podała troszke smakołyków dla piesków, a ja gapa postawiłam worek przy drzwiach i..... na chwillę zapomniałam o nim.... Saszunia wybiega zawsze tam z przodu domu... gdzie inne pieski tak raczej nie wychodzą... i oczywiście obsłużyła się... zeżarła po prostu wszystko.... (powypluwała plastikowe osłonki ;) )..... no nietety za dużo tego dobra było... wczoraj Saszunia zawymiotowała po prostu cały dom.... no ale już brzusio pusty, uspokojony... już chyba bedzie dobrze....
-
[quote name='RenWroc']Witam, jestem tu nowa, ale gościem ostatnio bywałam częstym. Napiszcie, proszę, jak się miewa Figa. Wychodzi na prostą?[/QUOTE] Figunia ma sie nieźle, jest żywa ładnie je i oddycha... byłyśmy na badaniach kontrolnych przedwczoraj, serduszko nieźle pracuje, płucka i oskrzela sa już niemal wolne... tylko jeden płat prawego płucka w ogóle nie pracuje... i teraz nie do końca wiadomo co było pierwsze (jajko czy kura?) czy w związku z tym że niunia ma właśnie jakieś blizny, zrosty coś co jej wyłączyło część tego prawego płuca czy też ciągle może zapadała na infekcje dróg oddechowych i nieleczone doprowadziły do takiego stanu.... niemniej można z tym funkcjonować, trzeba uważać żeby unikała najmniejszych infekcji bo każda infekcja załatwia ją na całego... dlatego tak ciężko przechodziła tę w schronisku....
-
nikt mi nie pomógł... MOPI SKONAŁ!!!!!
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jeejku miałam pełno tych zdiec, co chwilę komuś wysyłałam, a teraz coś ani w poczcie ani na dysku nie moge sie dogrzebać ale zaraz jutro poprosze znowu Iwonke, Ona ma porządek w psich sprawach to jutro wstawimy.... -
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
... całkiem w porządku to nie jest niestety.... guzy koszmarnie wyglądają.... dzisiaj byłam z małą jeszcze na konsultacji u jednego lekarza...i rozpoczęliśmy ostrzykiwanie guza jadem tarantuli..... taka ostatnia deska ratunku... jeśli choć troche by zmniejszyło to guz to może porwiemy sie na ten zabieg mimo tych kiepskich wyników.... -
złamane serduszko Koruni..... teraz nazywa sie Shila i MA CUDOWNY DOM!!!
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
przepiękne zdięcia!!!!! a w schronisku..... umiera Mopi: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189544-zapomniany-stary-wyrzut-sumienia...-MOPI-UMIERA!!!!!?p=15066707#post15066707[/URL] -
nikt mi nie pomógł... MOPI SKONAŁ!!!!!
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
miejsce na zdięcia -
...mocny Kandydat do uśpienia.... może nawet nie bedzie konieczna taka fatyga...bo Mopi sam umiera... siedzi juz kilka miesięcy we wrocławskim schronisku, jego zdięcia wysyłałam w sumie 4 razy do 4 różnych osób z prośbą o pomoc, założenie wątka, ogłoszenia, cokolwiek.... niestety albo wiosna albo po wiośnie albo przed wakacjami albo wakacje, każdy ma na głowie ważniejsze sprawy... na początku kiedy biedak trafił do schroniska był po prostu staruszeczkiem, sarym śmiećkiem leżącym w schroniskowym boksie, zafajdany, cały w dredach... kiedy lało cierpiał koszmarnie... kiedy świeci cierpi koszmarnie.... ale dni leciały... w tej chwili jest jeszcze straszliwa zmiana na jądrach...oraz katastrofalnie złe wyniki krwi.... być może trzy miesiące temu miał lepsze wyniki i można by go było operować.... no ale dopóki sie nie przewrócił...nie zrobiono mu badań.... pewnie ma z 13-15 lat..... ile mu zostało? zależy od nas..... albo juz nie..... może byc zbyt późno :( :( :(
-
guz wiekszy niż głowa!!!! JAMNIKOWATA STAROWINKA ZA TM :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
naturalnie że nie, najpierw potrzebny doświadczony dt, badania, konsultacje w sprawie zabiegu, sam zabieg... a zatem bardziej szukamy teraz dt i pieniędzy -
[quote name='kikou'][COLOR=red][SIZE=3][B]schronisko pęka w szwach!!!![/B] [/SIZE][/COLOR] [SIZE=3][COLOR=black]wszysko zapchane, szczeniakarnia nie ma gdzie szpilki włożyć... to samo u staruszków, w 16tce jest 14 psów ( a są to same samce, stare dziewuszki mają przecież osobny boks, też pełny!!!) poza tym kilka staruszków zagrożonych zagryzieniem jest też poupychana po innych boksach z młodszymi psami...[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red]znowu podjęto wątek usypiania psów, [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red]niemiecka fundacja nie przerabia tej olbrzymiej ilości.... [/COLOR][/SIZE] [COLOR=red][SIZE=3][B]....po prostu kolejno będą leciały staruszki "do Bozi"[/B] :( :([/SIZE][/COLOR][/QUOTE] kandydatka nr 1: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189532-guz-wiekszy-niż-głowa!!!!-JAMNIKOWATA-STAROWINKA-BARDZO-MAŁO-CZASU[/URL]!!!! kandydat nr 2: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189544-zapomniany-stary-wyrzut-sumienia...-MOPI-UMIERA!!!!!?p=15066707#post15066707[/URL]
-
[quote name='Malwi']a jak wyglada to nowe schronisko ? tak samo boksy zbiorcze po 20 psów? czy poszli po rozum do głowy i zrobili mniejsze boksy ?[/QUOTE] poszli ma być 100 pojedynek
-
guz wiekszy niż głowa!!!! JAMNIKOWATA STAROWINKA ZA TM :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
miejse na zdiecia... -
....wciśnięta w sam róg szpitalikowej klateczki, mała sunieczka (może ok. 10-11 letnia), zmęczona, chora apatyczna, rzadko kiedy nawet podnosi główke.... odlicza dni do uśpienia... znaleziona z guzem tak ogromnym że utrudnia jej chodzenie... nie mówiąc już o tym, że ciągnie też za sobą prawą tylnią nóżynę.... a jako że ktoś "zgubił" ją w takim stanie na terenie Wrocławia... sunia trafiła niestety do "wzorcowej" instytucji, "psiego raju" gdzie nie ma starości i chorób.... ...stary i chory piesek jeśli nie opuści murów schroniska natychmiast po kwarantannie...opuszcza te mury w worku... czy chemy? czy możemy coś dla niej zrobić?
-
[quote name='Ra_dunia']co słychać u przystojniaka?[/QUOTE] Leonek ma się dobrze... na zdrówko nie narzeka, chyba ciutke przytył... ale jako że jest u nas niemal najmłodszy...troszke się nudzi, on tak by jeszcze poszalał, potarzał sie po trawie z dzieciakami, pobiegał... a u nas same dziadziusie i stara Ciotka... nudy ;) przydałby sie fajny domek z dziećmi bo Leoś jest bardzo miły i zgodny... tylko strasznie szczeka jak tylko znikne mu z oczu.... więc prawdopodobnie rodzina, gdzie wszyscy pracują chyba odpada... bo sąsiedzi by ich wyeksmitowali.. Leoś ma bardzo donośny głosik...
-
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Lisio jest naprawde bystry, a to sprawia że tak szybko robi postępy... myślę że on jest naprawde adopcyjnym psem i mógłby kogoś diabelnie uszczęśliwić, jest naprawde super.... ale człowiek dał mu w kość bo bardzo sie boi. Dzisiaj musiałam wyjść na ok. 2 godzinki... kiedy wróciłam, jak zwykle wszyscy rzucili sie do powitań.... Lisio obserwował z daleka.. kiedy spojrzałam w jego kierunku był zaciekawiony ale bardzo drżały mu łydki ze strachu.... czyli przyjście człowieka po jakiejś przerwie to dla niego nielada stres, ma doświadczenia że różnie to może być.... zajęlam sie swoimi sprawami, pieski powoli pogłaskane, przywitane... powróciły na swoje "strategiczne pozycje" do polegiwania ;) ... a ja coś majstrowałam przy pralce i wtedy Lisio przybiegł sam do mnie, wspiął sie dwoma łapami tak wysoko na tę pralke i dawał buziaki, przytulał główke.... jest bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem, ogromnie sie boi ale dla dobrego człowieka byłby tak fajny, oddany całym sercem... jak mało który psiak... -
[quote name='Korenia']Kasia wiesz może kiedy schronisko ma się przenosic? Przecież w nowym jest miejsc na 600 psów, a z tego co czytałam to miało byc przeniesienie w wakacje...[/QUOTE] po wakacjach, miało być w sierpniu, może we wrześniu... przedłuża sie wszystko... Przenosiny przenosinami....niezależnie kiedy do tego dojdzie.....staruchów ciągnąć ze sobą i tak nie mają raczej zamiaru....
-
[COLOR=red][SIZE=3][B]schronisko pęka w szwach!!!![/B] [/SIZE][/COLOR] [SIZE=3][COLOR=black]ostatnio poza Iwoną praktycznie nikt nie zagląda, [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]psy nie są w ogóle ogłaszane[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]wszysko zapchane, szczeniakarnia nie ma gdzie szpilki włożyć... to samo u staruszków, w 16tce jest 14 psów ( a są to same samce, stare dziewuszki mają przecież osobny boks, też pełny!!!) poza tym kilka staruszków zagrożonych zagryzieniem jest też poupychana po innych boksach z młodszymi psami...[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red]znowu podjęto wątek usypiania psów, [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red]cóż schronisko nie będzie prosić sie o wolontariat, skoro znowu takowego nie ma, niemiecka fundacja nie przerabia tej olbrzymiej ilości.... [/COLOR][/SIZE] [COLOR=red][SIZE=3][B]....po prostu kolejno będą leciały staruszki "do Bozi"[/B] :( :([/SIZE][/COLOR]
-
STOP pseudo hotelikom!!! Zapraszam właścicieli hotelików do dyskusji
kikou replied to papatkiole's topic in Organizacje
Od pięciu miesięcy mieszkam z kilkunastoma pieskami...., w jednym, często używanym pomieszczeniu mamy podłogę drewnianą, już w tej chwili(po 5 miesiącach!!!) jest praktycznie do wymiany... niestety bede zmuszona wymienić ją chyba na płytki.. -
[quote name='eski']Dziś przelałam na konto kikou większą część kwoty, jaką udało mi się zebrać z bazarku (jedna wpłata nie dotarła jeszcze; doślę jak tylko ją otrzymam). Rozliczenie na wątku bazarkowym http://www.dogomania.pl/threads/187848-W-trakcie-rozliczania-NOWE-CIUSZKI-i-nie-tylko-na-d%C5%82ug-po-Dziczku-do-27.06 Kikou, proszę daj znać, gdy przelew wpłynie. daję znać: doszło i ogromnie dziękuje.... ....tak czy inaczej kiedy ten temat pojawia sie na górze w moich subskrypcjach...odrazu ściska mi sie żołądek... ciagle myślę, że może gdyby trafił na innego lekarza to mógłby go uratować..... bedzie mnie to "zjadać" chyba do końca życia.... Chciałam dla Dziczuńki zrobić przed domem taki malutki ogródeczek, żeby mógł w nim sam biegać... bo zawsze działał na nerwy innym pieskom... a zamiast tego.... pochowałam go tam gdzie miał sobie biegać.. posadziłam tam drzewko paradoksalnie ten koszarny czas kiedy Dziczeniek był taki chory coś nam dał, kiedy Dziczek był taki osłabiony miał zupełnie wyłączony ten lęk przed ludźmi... więc gdy przywoziłam go z kliniki na noc do domu cały czas trzymałam go prawie na rękach, a on nie usuwał główki, nie uciekał...tylko pozwalał sie gładzić i tulić... :( :( :( :( :(
-
....zużyliśmy wszystkie pieluszki i faktycznie (Magda uprzedzała mnie, że dziecięce są gorsze iż najmniejsze "dorosłe" ;) ) jako ostatnie używamy te dziecięce z tesko i kiepsko, są bardzo wąskie i Kubusiowi wychodzą z niej kostki na pupci i ociera je sobie... w tych większych pieluszkach "jeździ" na pieluszce po podłodze...) takie pytanko: gdzie najtaniej kupowałyście te pieluszki seni "S"?
-
[quote name='kikou']..... A w sprawie rozliczeń, to zwykle raczej robimy tak, że Ty trzymasz nadwyżkę na pojawiające sie rachunki i przelewasz mi dopiero wg potrzeb :) [Ja mam jednak sporo tych psiaków, a jeszcze też zbieram pieniądze na kilka hotelowanych psów wrocławskich więc trudno mi bedzie znaleźć czas żeby jeszcze kolejne leki odejmować od wpłaconej nadwyżki.... dlatego byłoby fortunniej jeśli będziesz trzymała cały budżet Agdanka i po prostu kiedy napisze dzisiaj wydaliśmy na to czy na tamto to wtedy mi przelejesz tylko tę wspomnianą kwotę... w chwili obecnej sytuacja wygląda tak: pierwszy miesiąc 20.06 do 19.07 - 340,- (bo ja przecież dokładam dyszke za Agdanka :)) pierwszy wet 20,00 dzisiejsze leki 18,00 czyli razem wydatki: 378,- otrzymałam od Daśki 462,00 oraz od Bjuty 20,- (na pierwszego weta Agdanka Bjuta przelała zaraz w dzień badania ) to oznacza że Agdanek ma w swojej skarbonce 104,- na plusie zacytuję sama siebie żeby nie pisać tego samego.... w miedzyczasie wydałam 155,- na słoik 100 tabletek Vetmedinu czyli konto Agdanka u mnie to minus 51,- złotych...
-
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Lisio mieszkał w kojcu..... jakieś 15 minut ;) jak tylko Dziewczyny pojechały a weszłam do domu, podkopał ciutke, przelazł pod kojcową furtką....i czekał pod drzwiami do domu... szok, no to otwieram... najpierw sie cofnął i odbiegł...to zamykam...minęły 3 minuty Lisio stoi pod drzwimi, to otwieram... wszedł dwoma łapkami...ale jakiś piesio podbiegł... Lisio uskoczył, odbiegł... ale nie minęło 3 minuty Lisio siedzi pod drzwiami... otwieram drzwi i...... Lisio wszedł sam do domu... troche niepewnie ale obszedł wszystkie kąty (i też obsikał niestety.... bo dość mocno znaczy nasz chłopczyk)... ostatecznie zajął wolną poduszke zaraz przy drzwiach na wybieg wewnętrzny, najczęściej jak tam koło drzwi jest duży ruch to Lisio biegnie na dwór i troche unika chłopaków.... (ale już wewnątrz nie było wiecej sporów nawet Monguś, który szarpnął Lisia za uszko przez płot w domu nie szuka na razie żadnej zwady)... ale jak już psiunie pojadły i sie zciemniło myłam podłoge tam przy tych lisiowych drzwiach i kucnęłam i coś tam usiłowałam doszorować i ... Lisio polizał mnie po brodzie..., potem jeszcze podchodził sam kilka razy do mnie, nawet usiadł sobie blisko...ogonek zakręcony cały czas w górze. Ładnie też zjadł już kolację bez problemu... To bardzo bystry chłopczyk i chyba zrobi(ł) szybciej postępy niż w ogóle myślałyśmy... :) -
Balbinka z zespołem Cushinga... maleńka odeszła za TM
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
[quote name='blacky764']Może psiakowi przydadzą się banerki ? :) Jeśli tak to wejdź w poniższy link przeczytaj #1 post i wyślij mi wszystkie potrzebne informacje. [url]http://www.dogomania.pl/threads/189412-Zrobi%C4%99-banerki-dla-zwierzaczk%C3%B3w-!-PISZCIE-W-TYM-TEMACIE.-INFO-W-1-po%C5%9Bcie.?p=15056335#post15056335[/url] Pozdrawiam - blacky764[/QUOTE] bardzo dziękujemy!!! oczywiście banerek zawsze sie przyda :) wszystko co wiemy i wszystkie zdięcia jakie mamy są na poprzedniej stronie... i tak nie do końca mam pomysł co by tu napisać w banerku... bo nic w sumie nie zbieramy ani nie nadaje sie nawet jeszcze chwilowo dziewuszka do adopcji.... -
Balbinka z zespołem Cushinga... maleńka odeszła za TM
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
[quote name='eski']co tam u suni słychać ? jak zdrówko ? lepiej ?[/QUOTE] Balbinka jest ogólnie w niezłej kondycji, biega chętnie na podwórku, szczeka przy płocie jak wszyscy szczekają... nie ma raczej żadnych bpoleści czy coś w tym rodzaju... natomiast ostatnio zrobiłam jej test w kierunku moczówki i wyszedł niestety pozytywnie czyli możliwe nawet że sprawy z wątróbką to sprawa wtórna.. teraz mamy znowu ciężki moment (sporo innych "mocniej" chorych piesiów) ale jak tylko damy rade zrobię jej znowu szczególowe wyniki.... -
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mysle ze Ella nie ma 16tu lat, prawdopodobnie jest młodsza, tylko jak trafiła do schroniska była taka wyniszczona i chuda i cały brzuch w tych guzach... to pewnie dlatego jej dali.... Ella ogólnie dogaduje sie z suczkami i psami o ile nie wpadną na nią nie próbują wejść tam gdzie ona leży albo zjeść to co ona je... wtedy walczy zajadle, potrafi zaatakować psa o 25 kilo cięższego niż ona sama... a dlaczego chcesz zaadoptować psinke z tak rozległymi nowotworami? jakie masz doświadczenia z chorymi psiakami?