-
Posts
896 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Juliusz(ka)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Pewnie tak;). Całego świata się nie zmieni, ale dziwnie czyta się na dogomanii posty pt. mój podbiega i co z tego? Chciałoby się wierzyć, że chociaż tu świadomość, odpowiedzialność za własnego psa jest na w miarę wysokim poziomie:shake:. Nie ma ludzi idealnych. Nie ma psów idealnych. Każdemu może się zdarzyć 'wpadka', wypadek przy pracy itp.. Ale to powinny być sytuacje WYJĄTKOWE, z których przewodnik wyciąga wnioski i nie powtarza swoich błędów, a nie 'norma' i tumiwisizm stosowany:mad:. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]marmara[/B] - podpisuję się pod Tobą wszystkimi własnymi kończynami i łapami Jaga! O to mi chodzi - zgoda na kontakt, a nie błaganie o ustanie niechcianego...:shake:. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wychodzę z prostego założenia - każdy ma OBOWIĄZEK 'znać' i umieć 'czytać' swojego psa. Dla własnego dobra i dla dobra innych. Ja wiem jaki jest mój pies. Prowadzę go tak, żeby było o.k. dla mnie i dla reszty świata. Czy nie mam prawa oczekiwać tego samego od innych psiarzy? Moje futro potrzebuje CZASU żeby 'dogadać' się z drugim czterołapym. Wymuszanie kontaktu, nachalność odpada w jego przypadku. Stabilna suka, szczeniak, psi podrostek po kilkudziesięciu sekundach otrzymują 'pac' łapami w podłoże i dziką gonitwę. Samiec, który próbowałby ustawiać mojego psa, to dramat... Wiem na co mogę pozwolić sobie i swojemu psu w kontaktach z innymi psami. Ale i ja i on musimy mieć 'chwilkę' a ocenę sytuacji i oswojenie się z nią. Dlatego żebyście nie wiem co pisali - nie jest dobrą opcją pozwalanie psu na podbieganie do obcego zwierzaka. Nigdy nie wiadomo jak to się skończy. -
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
Juliusz(ka) replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Pytanie za 100pkt.:diabloti: Co robicie jak się psu obstrukcja przytrafi? Przyznaję się bez bicia - ja wymiękłam:evil_lol:, nie było opcji żeby to pozbierać:shake:. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Rut']jakbys czytala uwaznie,to bys wiedziala,po ktorej.Tym bardziej,ze nie stoje po zadnej stronie.Ale faktycznie ideologicznie blizej mi do lec piesku natura cie zwywa niz do robienia z psa maszynki do wykonywania moich polecen. A piwa nie pije i pod budka tez nie wystaje.Grozby moja droga wyszly od Ciebie.Ja Cie jedynie ostrzegam,ze psy sa rozne a w warszawie ludzie buraki a psy jeszcze gorsze.Moim zdaniem kopanie czy bicie psow/ludzi/dzieci ,ktore Ci nc zlego nie robia a jedynie "rozpraszaja" Twojego agresywnego pieska jest nie na miejscu.I jesli kopniesz mojego psa to ja kopne Ciebie a moj pies Cie ugryzie.Jest szczepiony,a mnie stac zeby sie po sądach bujac z Toba dlugie lata.Wiec jak wolisz.Twoje praktyki to jest wlasnie chamstwo.Zycze Ci,zebys kopnela takiego psa,ktory Ci sie odwinie.Moze nauczysz sie szacunku do istot zywywch. Ja nie kopie psow nawet jak maja czelnosc podbiec i nawet warknac na moje misiaczki pysiaczki.[/QUOTE] Trafiłaby kosa na kamień. Tyle tylko, że ja jestem 'branżowa' i w przeciwieństwie do Ciebie - wiem na co mogę sobie pozwolić. Żadnej groźby nie było. Pisałam już - specjalnie dla Ciebie i nawet proponowałam zapisanie, żebyś głupot nie powielała. Pisałm również, że żadnego psa nie kopnęłam i mam nadzieję, że do tego nie dojdzie - ALE - w obronie tak zdrowia jak i życia mojego i mojego psa będę się bronić wszelkimi dostępnymi środkami. Mam takie prawo. Jedynym winnym uszkodzenia podbiegacza będzie jego niefrasobliwy właściciel. I proszę, nie pisz więcej bzdur... nie masz pojęcia o prawie - nie musisz mieć. Ale nie wmawiaj ludziom swoich 'teorii' rodem z Księżyca ;). -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Rut']ale ja Ci juz odpowiedzialam.poczytaj uwaznie kilka postow wstecz.i zapraszam do warszawy w takim razie :D tylko kup sobie protezke na allegro bo Ci jakis pies moze noge zjesc :D zeby Ci bylo latwiej wraca,wiesz :D[/QUOTE] Napisalaś, że to powinno działać w dwie strony. Nie rozumiem - jednocześnie obie strony powinny wołać/pytać? No tak, wiemy już po której stronie 'barykady' Ty stoisz - leć piesku! Natura Cię wzywa! Za sugestię dziękuję. Wypada jednak uważać na słowa, bo nie wiesz pod czyim adresem je kierujesz... Takie teksty proponuję pod budką z piwem z kolegami wymieniać, fajny poziom - tylko gratulować. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Groźba karalna musi być kierowana pod adresem konkretnej osoby:evil_lol:. Zapisz to sobie :D. W sądzie nie przegram, bo nie ma żadnej sprawy:evil_lol: Jak podejdzie:diabloti: Nie moją rolą jest zgadywanie jakie ma intencje. 3 raz Cię pytam, może doczekam się odpowiedzi: Dlaczego, Twoim zdaniem, to osoba, która nie życzy sobie kontaktu swojego psa z podbiegającym ma prosić o cokolwiek właściciela drugiego zwierza? To właściel podbiegacza powinien wcześniej uzyskać zgodę na kontakt. Następnym razem będzie drukowanymi ;). edit: masz rację, ludzie są różni:diabloti:. A ja jestem wyjątkowo wredna, paskudna i 'aktywna' jak zajdzie taka potrzeba, więc lepiej na mnie uważać :D. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Rut[/B] - pytam raz jeszcze: dlaczego, Twoim zdaniem, to właściciel psa, który nie chce kontaktu ma prosić o zabranie drugiego zwierza?! To właściciel podbiegacza powinien zapytać o zgodę na kontakt z drugim psem! Jesooo... ja już prościej nie potrafię...:shake: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Nie... to jest po prostu MENTALNOŚĆ POLAKA. Nie człowiek, który nie życzy sobie kontaktów powinien błagać o ich zaniechanie, ale ten, który chce wejść w interakcje winien poprosić o pozwolenie! Jasny gwint... łopatologicznie będzie: Kobieta nie chce kontaktu seksualnego - GWAŁT. Kobieta chce kontaktu seksualnego - zakładamy:evil_lol:, że jest MIŁO. Widzi ktoś różnicę pomiędzy wymuszaniem, a działaniem po uzyskaniu zgody? Dlaczego [B]Berek[/B] miałaby chodzić z transparentem, wołać o chorobie swojego psa? To jest szczyt egoizmu:angryy:. [B]mch[/B] - u nas możesz pół dzielnicy poinformować, że Twój pies ma baaardzo ciężką chorobę skóry, potwornie zaraźliwą i koszmarnie kosztowną w leczeniu - podbiegający piesek 'na pewno się nie zarazi':angryy:. edit: [quote name='AngelsDream']Najważniejsze to samemu psu nie dokładać - tak naprawdę pies powinien umieć mijać innego psa na luźnej smyczy, bez podchodzenia, zaczepiania, po prostu mijać, ale moim zdaniem nie nauczy sie tego psa, który ma wbijane do głowy przez zachowanie ludzia, że inne psy to zło, którego trzeba mega unikać.[/QUOTE] [B]Angels[/B] - powinien umieć. Ale pies, który był kilkakrotnie atakowany i teraz robi szopki(w swoim przekonaniu wyprzedzając atak), musi mieć CZAS na wypracowanie tego! A jak to uzyskać jeśli innym się wydaje, że wszystko im wolno? Ja mogę mojego ze smyczy spuścić - już jest duży, więc z wieloma psami sobie poradzi. O to chodzi? Czy ja też mam zacząć mieć wszystko gdzieś?:shake: Po kilku kontrolowanych socjalach, Jago już nie drze pychola na widok innego psa. Wyrywa jeszcze, jeszcze dłuuugo będziemy omijać psy rozsądnym łukiem, ale jest postęp. I niech mi tylko jakiś pies podleci i to schrzani:mad:. Właścicielowi zasadzę takiego kopa, że przez 6dni(żeby do 7ustawowych nie dobił:diabloti:) tyłka z kanapy nie podniesie. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Rut[/B] - jak bierzesz się za przyczepianie łatek, to wypadałoby najpierw poczytać o przypadku, do którego pijesz:diabloti:. No chyba, że Ty z tych co dużo gadają, a mało robią:evil_lol:. Pisałam wielokrotnie(ostatni raz kilka postów wyżej:evil_lol:), ale specjalnie dla Ciebie raz jeszcze - nie ładuję się na zapsione łączki, omijam inne psy, zmieniam trasy spacerów. Ale, ale! Ty chyba też masz problem ze swoimi psami - napisałaś przed chwilą, że nie potrafią się zachować w obecności innych psów:razz:. Czy jesteś może przypadkiem opisanym przez [B]Berka[/B] pt.: puszczam ze smyczy, bo 'na' sobie nie radzę, a jak zwierza uwolnię to hulaj dusza - i tak nie dam rady odwołać? :lol: O tym kiedy, gdzie i z kim będzie miał kontakty mój pies, decyduję WYŁĄCZNIE ja - po porozumieniu z właścicielem drugiego/kolajnych psów. Ciekawam czy będziesz pozwalała swojemu dziecku bawić się z największymi łobuzami w okolicy, bo oni tego chcą?:evil_lol: A Twoje dziecko raz dwa się do nich upodobni. Kultura się kłania. I tak - mój pies MA chodzić jak w zegarku. Szkolimy się, szkolimy i będziemy do końca naszych wspólnych dni. Mój pies ma umieć wchodzić w tryb zadaniowy kiedy JA chcę. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='an1a'] Dokładnie... Już kilka razy widziałam taką sytuację, w której właściciel panicznie zasłaniał swojego psa, który za jego nogami się wydzierał, pies podbiegający za wszelką cenę chciał "tylko" obwąchać psa, sytuacja nerwowa i spięcie gotowe :shake: A psy zupełnie inaczej zachowują się przy rozluźnionych właścicielach...[/QUOTE] [B]an1a[/B] - tak, tak - ja już się nasłuchałam: 'on nic nie zrobi', 'on chce się tylko przywitać', 'ona chce się tylko pobawić'. I jak ta głupia wierzyłam... A teraz mam czego chciałam:mad:. Bo te kochane piesecki toczyły pianę z pyska w tym 'nic-nie-zrobię'. Nie, nie i jeszcze raz NIE!. W miejscach użyteczności publicznej psy winny być prowadzone na uwięzi. Tak jest przynajmniej w moim mieście. Więc jeśli już ktoś świadomie łamie te przepisy, to niech pilnuje swojego psa:angryy:. A jak nie pilnuje, to musi się liczyć z konsekwencjami. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Angles[/B] - mój pies nie robi krzywdy szczeniakom (sprawdzone po ciemku:evil_lol:, z zaskoczenia, mały leeeciał na złamanie karku do nas) - obwąchany i luz. Z dorosłymi psami - niezależnie od płci - bywa baaardzo różnie. Jago wychodzi z pozycji: jeż, uniesiony ogon, ogromne napięcie. Jeśli drugi pies nie przejawi agresji - prawdopodobnie nie będzie dymu. Ale wystarczy, że podbiegacz burknie i... no właśnie:shake:. Powiedzmy, że szczeniaki mają taryfę ulgową - przynajmniej u nas ;) Ale ja nie wiem, czy to co leci jest szczeniakiem... Inaczej też reaguję, kiedy widzę, że właściel stara się zwierza odwołać, biegnie za psem, woła coś do mnie. Ale jak Pańcia/Pańcio ma w du...szy co robi jego pies, to nie mam skrupułów - bo czy ona/on interesuje się czy ja mam ochotę na kontakt? Nie. To kontakt będzie taki, jak ja zechcę. BTW są psy agresywne do wszystkiego co się rusza - i tutaj podbiegających psich samobójców już nic nie ratuje. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Przepraszam, ale chyba nie rozumiem:diabloti:. Niektórzy najwidoczniej uważają za całkowicie normalne pozwalanie swojemu psu/psom na podbieganie do innych zwierzaków:crazyeye: Przyjmijcie do wiadomości, że to NIE jest normalne. Nie każdy sobie życzy takich wymuszonych kontaktów. Dlaczego ktoś, kto prowadzi swojego psa na smyczy ma prosić, błagać, zaklinać żeby inny właściciel zechciał odwołać swojego psa?! Ja mam tego dość:angryy:. A co do kopania - ja się nie pcham tam, gdzie mnie nie chcą:diabloti:, omijam zapsione łączki, schodzę z drogi, zmieniam trasę spaceru. Ale jeśli coś do mnie podleci, to naprawdę lepiej żeby spotkało się z moim butem niż z moim psem. Nie kopnęłam (jeszcze) żadnego psa, ale absolutnie tego nie wykluczam - bezpieczeństwo i zdrowie mojego psa jest dla mnie dobrem najwyższym. Wszystko inne (w tym obce podbiegacze) daaaleko w tyle. -
Preventic, mówisz:hmmmm:... Kiltix'a wąchałam:diabloti: i niewiele brakowało, a zapsikałabym się na śmierć:shake:. Do 'prewencji' dokładam dzwonienie - mniej więcej raz na 2tygodnie- do 2klinik w naszym mieście i pytam czy inwazji kleszczy nie odnotowali ;)
-
Monika, dzięki :). Szybka reakcja Pańci = zdrowa Ruda :D. Swoją drogą - jakie to ważne ZNAĆ swojego psa... Rzucają się w oczy najmniejsze zmiany w zachowaniu, a tutaj czas jest ogromnie ważny przecież. Boję się tych pajęczaków strasznie:shake:. Jago traktowany co 3tygodnie Advantix'em Bayera, a i tak miałam stresa jak się to paskudztwo wbiło... Niby te preparaty działają nie odstraszająco, a dopiero jak się kleszczydło obrzydliwe wbije, ale sam widok tej gnidy:angryy: na psie podnosi ciśnienie:-(. Co ciekawe - Jago kleszcze (było ich 3 albo 4) łapał w ogrodzie moich rodziców:crazyeye:. Jeden wlazł na klatę, a młody tam owłosiony konkretnie:evil_lol: - wymacany przez przypadek jak już był wieeelki... Po tym robiłam badanie na babeszję, na szczęście wynik ujemny. Mnie też kleszczydło dopadło:mad: i też u rodziców ;). Obroża odpada - 1. Jago pies domowo-kanapowy, a śmierdzi to okrutnie:shake:, 2. rozważałam pomimo to, ale weci twierdzą, że najskuteczniejsze są dla psów o krótkim włosie:hmmmm: Cóż to za specyfik do psikania? Całego zwierza się tym traktuje?
-
O!:D My też 'zakochani' w PetStages:loveu:. Najulubieńszejsza:evil_lol: mojego futra jest [URL="http://petstages.com.pl/product_info.php?cPath=23_28&products_id=141"]TA[/URL]. Jedna memlana na bieżąco, 1 w zapasie:diabloti:. Kapitalna do aportowania + po przyniesieniu do przeciągania za frędzelki. Psisko z tą zabawką w pycholu wygląda jakby upolowało bardzo kolorowe zwierzątko i tylko nóżki, duuużo nóżek, wystaje z paszczy:evil_lol:. Za [URL="http://petstages.com.pl/product_info.php?cPath=23_24&products_id=117"]TĄ[/URL] piłką się suuuper biega, bo można ją podgryzać w drodze powrotnej:diabloti: (fajna, dość plastyczna, nie zjada się - a to u nas notoryczne:evil_lol:). [URL="http://petstages.com.pl/product_info.php?cPath=23_25&products_id=121"]TEJ[/URL] nie polecam - strasznie się młodemu spodobała, 3dni intensywnie ją 'męczyliśmy' i... piłka rozkleiła się kompletnie:shake:.
-
[B]mch[/B] - oszzz...:-( Które futro dopadło to chole*stwo? Mogłabyś napisać jakie były objawy?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Blow'](...) tak samo jak większość psiarzy(mam nadzieję), których spotyka potencjalna mijanka z drugim psem np w niewygodnym miejscu, zeszłoby z drogi aby uniknąć ewentualnego konfliktu i kulturnie umożliwić przejście mijanej osobie.Niby nie mamy takiego obowiązku bo wszyscy mamy równe prawo uczęszczania publicznymi drogami, chodnikami etc. a jednak tak się robi bo wiemy, że tak jest lepiej:)To, czy psiarz stosuje się do niepisanej etykiety, świadczy tylko o jego kulturze.[/QUOTE] A tej kultury BRAK :( Nie dość, że to zawsze ja z moim psem się 'usuwam' (o.k. - znam mojego psa i wiem, że tak trzeba:diabloti:) i najczęściej spotykam się ze zniesmaczonymi, względnie kompletnie zaskoczonymi, spojrzeniami, to ostatnio trafiam na elementy, które ładują się w krzaki za nami, żeby zobaczyć dlaczego to ja się tam zapuszczam... no ręce do ziemi opadają:placz: Klnę ostatnio jak szewc:angryy:, jeszcze trochę a do rękoczynów dojdzie... -
[quote name='an1a']Byłam ostatnio u weta po tabletki na odrobaczenie mojego psa. Pytał się czy ma robaki, czy profilaktycznie. Na moją odpowiedź, że profilaktycznie, stwierdził, że zamiast pakować w niego tabletki można zrobić badanie kału po miesiącu od odrobaczenia. Ktoś spotkał się z taką "metodą"? Jaki jest tego cel?[/QUOTE] Przez pierwsze pół roku walczyłam z robalami u Jaga:mad:. Młody był truty strasznie... mi się serce krajało, a pasożyty były odporne jak diabli. Pomogła 1dawka Advocate'a Bayera:loveu:. Teraz młody ma co 3-4miesiące badany kał. Prawdę mówiąc nie rozumiem 'profilaktyki' w tym temacie...? Wolę zrobić psu badanie za 20-30zł, niż ładować w niego chemię 'na zapas'. 'Na zapas' jest już traktowany szczepionkami i preparatami na kleszcze. [B]an1a[/B] - cel? A taki, że koncerny farmaceutyczne muszą z czegoś żyć:diabloti:
-
[B]WŁADCZYNI[/B] - Su ma taaakie niewinne spojrzenie:diabloti: Co Ty jej robisz, że tak błagalnie patrzy?? Pewnie ją tłuczesz dniami i nocami:evil_lol: A gryzoczek z dwoma uchwytami znamy, mamy i... żremy:diabloti: Ino 'troszku' większejszy i z ringowego. Jak chcesz mieć 'latającą' Su, to na Gwiazdkę jej spraw skórkę:diabloti:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Dorzucam '3 grosze' od strony właścicielki samca - a ja poproszę, żeby suki w cieczce nie podlatywały do mnie i mojego psa - prowadzonego na SMYCZY - i nie majtały 4literami pod jego nosem. Ciekawam również co powoduje właścicielem suki w cieczce, który pokonuje 'na szagę' (brodząc w liściach i błocku) gigantyczną parkową polanę - na skraju której ćwiczę z moim psem - tylko po to, żeby jego sunieczka przypadkiem mojego psa nie przeoczyła:angryy:. Ja sobie też nie życzę! Nie życzę sobie wymuszanych kontaktów z sukami w cieczce, bez cieczki, ze szczeniakami i -Boże uchowaj!- innymi samcami:angryy:. -
Bo to jest taka - szeeeroko rozumiana - rasa: szczekacze przypłotowe:evil_lol: Psy pod płotami dziamgoliły, dzimgolą i dzimgolić będą - dopóki EGZEKWOWALNE przepisy zabraniające dziamgolenia nie uderzą po kiszeniach i ch właścicieli. Mój też dziamgole - kiedy jesteśmy u rodziców, a pomysłowy sąsiad-idiota:angryy: łazi ze swoim kundlem rozmiar XS pod płotem w jednym celu: szczucia mojego psa:mad:. Oj, kiedyś furtki nie domknę... przyduszony XS być może pójdzie po rozum do głowy, bo na jego 'Pana' liczyć nie ma co:shake:. Szczekające płoty staram się omijać szerokim łukiem, mojemu psu wiele nie potrzeba żeby się 'zdenerwować'. Ale nie zawsze się da:( Bywa niebezpiecznie nawet jeśli ogrodzenie jes o.k. Razu pewnego idziemy sobie z Jagiem chodnikiem i nagle między krzaki przy płocie wlatuje wściekła psia torpeda... Jesooo jak ja się wystraszyłam... Podskoczyliśmy oboje i odruchowo odskoczyliśmy od płotu - na jezdnię... THX God, że nic nie jechało, bo z cała pewnością władowałabym i siebie i psa pod koła:shake:.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Diana S']AAa widzisz trzeba ryknac, wiec nie ma ze jest w 100% odwołalny bo to nie byłby samiec :diabloti:. A co do drugiego to padam na pysk jakbym to widzała. Jak stoje to padam![/QUOTE] [B]Diana[/B] - miałam przyjemność poznać samca ON, w kwiecie wieku - 5lat, niesłychanie silnego psychicznie(a to w mojej ukochanej rasie nieczęste ostatnimi czasy:shake:), który po powąchaniu suki w pełnej cieczce - na jedno cichutkie mlaśnięcie dezaprobaty swojego Pana NATYCHMIAST odpuszczał:diabloti:. Też nie wierzyłam, że takie coś jest możliwe, dopóki nie miałam okazji zaobserwować powyższego. Czyli da się:lol:. A tak z innej beczki - Święto Zmarłych dziś, spacerek wieczorny po Poznańskiej Cytadeli uskuteczniałam z Jagiem(DON 18miesięcy) i moją psiapsiółą. Lampki na cytadelowym cmentarzu wyoglądane wszystkie:evil_lol:, psisko zaliczyło łazikowanie wśród tłumów loodków wszelakich - Pańcia się lubi co jakiś czas przekonać, czy pies PAMIĘTA jak należy się zachowywać w takich sytuacjach:evil_lol:. Agresja do psów - po przeżytych atakach:shake: - jest, więc mój pies na dłuuugiej smyczy prowadzany w miejscach, gdzie możemy napotkać inne czterołapy. Wracamy już, idzie sobie parka z małym, czarnym 'czymś' - za ciemno żeby ocenić co to ;) Cosiek bez smyczy... Jago cosia zauważył - więc do lewej psa przywołuję. Wyglądało na to, że do spotkania dojść nie może - parka odbiła w boczną alejkę. Ale cosiek Jaga zauważył i ruuura do nas po przekątnej:cool3:. Cóż robić? W tył zwrooot i pozostaje mieć nadzieję, że cosiek zmieni zamiary:evil_lol:. A gdzie tam... No trudno - zatrzymałam się, smycz poluzowałam, wycofałam się o kilka kroków żeby młodemu wsparcia nie dawać ;) i czekam. Jago się zjeżył, kita do góry zadarta maksymalnie, ale o dziwo - nie rwie, nie burczy, nie szczeka:crazyeye:. Wołam do parki - odległość ok.20 metrów - czym jest cosiek, czy z warkorkotem nie uderzy, bo mój odpowie konkretnie. Cosiek nas dopada i okazuje się być labradorowym szczenięciem:evil_lol:.Jago cały spięty, obwąchuje malucha, maluch wywala kopytka do góry, Jago staje nad nim i... nagle jeż opada, pac łapami w ziemię: bawimy się?:crazyeye: Facet się ruszył - rychło w czas:shake: - podchodzi, szczeniola łapie na ręce i odchodzi bez słowa... Moje psisko zawiedzione wielce ;). W sumie doświadczenie pozytywne dla Jaga i dla mnie - nadarzyła się okazja do zaobserwowania, że mój pies 'czyta' szczeniaki i nawet brany z zaskoczenia, po ciemku, traktuje ulgowo. Jednak przeraziła mnie niewyobrażalna głupota właściela/i- pozwolić szczeniakowi leeecieć do obcego psa, psa na smyczy, którego właściciel WYRAŹNIE chce uniknąć kontaktu odwracając się na pięcie i czekać: 'co się będzie działo?'. Litości... co ci ludzie mają w głowach?!:mad: -
Czyli jak zwykle - każdy pies inny:evil_lol:. Jago 'wisi' na gryzaku kilka/kilkanaście razy dziennie, więc stąd mój sceptycyzm do skóry i juty:diabloti:. [B]Władczyni[/B] - na tym się Su 'realizuje'?:diabloti: [URL="http://ipo-sklep.pl/product_info.php?cPath=1_22&products_id=271"]http://ipo-sklep.pl/product_info.php?cPath=1_22&products_id=271[/URL]
-
Ni mają:evil_lol:. Gryzaki i już. Z juty, ze skóry albo z materiału ringowego. U nas juta poległa najszybciej. Skóra błyskawicznie wilgotnieje, brzydko schnie i się...ehem... zjada:diabloti:. Ringowy najlepszejszy :D - zaśliniony, zabłocony można wrzucić do pralki:loveu:, nie zjada się, nie rozłazi.