Jump to content
Dogomania

Juliusz(ka)

Members
  • Posts

    896
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Juliusz(ka)

  1. Nie mam już siły...:-( Na 5 psów na naszym małym, zamkniętym osiedlu na smyczy wyprowadzana jest młoda suczka miniaturowa terierka i mój Jago + absolutnie cudowna:loveu:, bo pięknie kontrolowana również mini terierka bez smyczy(cóż - ona może). 2 wojownicze samce - york i mini kundelek sięgający Jagowi do kolana latają jak chcą, podbiegają z dziamgotem i warkotem, a ja się mam opędzać i psa na lince windować?! Cóż z tego że dziś 'Pan' kundla podbiegł, jak zawołałam, że puszczam swojego - nawet przeprosił(!), bo SIĘ WYSTRASZYŁ:mad:. I tu pytanie: rozważam 2 opcje - wychodzenie na lince treningowej bez kagańca - trzymam psa na uwięzi, albo bez linki ale w kagańcu. W obu przypadkach mój pies wreszcie będzie miał takie same prawa jak małe dziamgoty. Co wybrać? NIE będę obcych psów chronić kosztem mojego!:angryy:
  2. Worki: 400g, 2,5kg, 7,5kg, 13,5kg.
  3. Grasslands pojawiła się na stronie Polskiego przedstawiciela :). Jutro zamamawiamy; ciekawam baaardzo tej karmy!
  4. Zamawiam ten cud:diabloti:. Jak mi dłonie kłakami obrosną, to Was znajdę - przysięgam!:diabloti: A ayshe nawet cessna nie pomoże - kiedyś będziesz musiała wylądować:evil_lol:...
  5. ayshe - mam pytanie z cyklu: 'wyj ze śmiechu ile wlezie, ale odpowiedz, proszę':diabloti:. Ta maść rysuje mi się jako remedium na mój osobisty problem - temperatura spada poniżej 10stopni, Juluiszce pęka skóra na dłoniach... Da się z tym żyć, ale upierdliwe strasznie (co ja poradzę, że przy 20stopniowym mrozie, wodze najlepiej się gołymi rękami trzymało?:diabloti:). Pytanie - jesooo... dobra nie ma głupich pytań podobno(?):evil_lol:: wyczytałam, że to na gojenie ale i na POROST włosa/sierści...? Nie grozi człekowi jakiś skutek uboczny z tym związany? ;)
  6. ayshe - ROZWIŃ - baaardzo proszę:diabloti:. Co rozumieć przez: 'doładowalaś nerkom hardcora'??
  7. Ciekawy temat :D! Nowe mieszkanie urządzałam 'dla' Jaga, jednak bez szaleństw na rzecz wygody - przyznam szczerze, że fragment o kaflach do wysokości kontaktów:crazyeye: solidnie 'trzepnął' mój zmysł estetyki:diabloti:. Korytarz,łazienki i kuchnia - podłoga: ciemne, lekko chropowate (żeby się psisko nie rojeżdżało;)) kafle + fuga odporna na zabrudzenia. Pokoje - podłoga: deski(nie panele - te stukają:hmmmm:) + specjalnie dla psich łap:evil_lol: dywany, których osobiście nie lubię, ale zwierz najważniejszy. Ściany pokryte farbą nadającą się do szorowania - sprawdzone w praktyce:diabloti:. Żyjemy zgodnie:evil_lol: - ja sprzątam marudząc jak najmniej, a psisko grzecznie znosi: wycieranie łap, wyczesywanie co 3-4dni + sporadyczne akcje z suszarką ;). Maniakiem czystości przestałam być... priorytety się zmieniły, czy coś :hmmmm::evil_lol:
  8. O! Ja też ciekawam dlaczego oliwa z oliwek (z pierwszego tłoczenia) absolutnie nie? Mój DON (18miesięcy, karmiony 'domowym' żarciem) codziennie do kolacji ma dodawaną łyżeczkę*właśnie takiej oliwy...
  9. Odpukać(!) - w wodzie się nie zdarzyło. Może dlatego, że pływa w szelkach i ma ją przypiętą do uchwytu na grzbiecie? Ale na spacerze? Dzięki lince mój pies nauczył się wracać po swoim 'śladzie' w największej gęstwinie:diabloti:, drzewa, krzaki trzeba obejść z tej samej strony co Pańcia, bo ona uparta:diabloti: była i stała jak słup soli dopóki pies nie zrozumiał, że nie pójdzie tam gdzie on;). Jeśli zauważę, że coś się w linkę zaplątało, jest 'stop!', pies się zatrzymuje, ja 'coś' z linki odplątuję i idziemy dalej. Żaden problem.
  10. [quote name='zaba14']jesli uwazasz ze da sie miec psa caly czas na smyczy w kazndej sytuacji to fakt masz racje, ale czy takie zwierze jest szczesliwe? po co komu pies ktory nie moze luzem pobiegac? non sens... :roll: znam tylko jednego takiego psa ktory nigdy nie jest spuszczany, nie lubie takiego widoku, naokoło bloku i do domu i tak od 10 lat... jak widzi innego psa to az mu piana kapie z mordy...:roll:[/QUOTE] Pytanie co rozumiemy przez 'smycz'? Bo jeśli również 10/15metrową linkę treningową - mój pies lata z taką po polach, łąkach, lasach - nawet w rzece się z nią kąpie:diabloti:. Odpinany jest w domu, w ogrodzie, na czas treningu(indywidualnego) i podczas ćwiczeń - kiedy jestem w miejscu, które daje mi baaardzo szerokie pole widoku i duuużo czasu na ewentualną reakcję. Spacer? Zawsze na 'uwięzi'. A śmiem twierdzić, że mój pies jest BARDZO szczęśliwy:diabloti:.
  11. Mój DON dziś waniaje poootwornie:diabloti:. Pańcia po treningu zabrała psisko na pola i pozwoliła wymoczyć futro w rzeczce:evil_lol:. Gubi właśnie ostatki z ton piachu, które przytargał do domu, zalatuje mułem i gnijącą roślinnością. Zapaszek schnącego zwierza unosi się w całym mieszkaniu. Ale jest zmęczony i szczęśliwy jak diabli:diabloti:. O stanie auta nawet nie wspomnę ;). Do gruntownego czyszczenia. Każdy pies ma swój zapach. Nie spotkałam jeszcze takiego, który by NIE pachniał :hmmmm:.
  12. [B]ewula[/B] - luuuz:diabloti:. Przeca ja widzę, że Ty tysz wariatka na punkcie swojego futra - tylko taki typ analizuje na wszystkie możliwe strony, boki w przód i w tył po 100razy :D. A ja do Wrocka przed weekendem nie zadzwoniłam w końcu...:( druga para rąk musi coś poprzestawiać. W środę nie ma bata - atakuję dr Atamaniuka:evil_lol:.
  13. Pierwsze słyszę, żeby klips Rogz'a puścił...:hmmmm: Jago (DON, obecie 40kg baaardzo energicznej kupy mięśni i futra:diabloti:) od samego początku w Rogz'ach biega. Obecnie, nówka cewka zakupiony na poznańskiej światówce - komplecik pomarańczowy, oczorąbny potwornie:evil_lol:: na klips zapinana obroża + 1,8m pomarańczowa(z czarnym karabińczykiem) smycz Hurttacollection. Idealne na niedzielny spacer:diabloti:. Treningi odrabiamy w barwach ochronnych:cool1:. edit: co ważne - nasza obroża ma BLOKADĘ klipsa - zakładam, zabezpieczam, odbezpieczam, zdejmuję.
  14. [quote name='WŁADCZYNI']ja czasem namierzam hm termicznie;) choć coraz bardziej irytuje mnie sprzątanie kiedy muszę przejść przez trawnik i mam całe buty w kupach:angryy: ja łykam luteinę i vit A :cool3: polecam.[/QUOTE] [B]WŁADCZYNI[/B] - a ten zestaw to na uniknięcie problemów z 'najpierw piszę, później myślę', czy na namierzanie termiczne?:diabloti: Po ciemku nie zbieram już:mad:. Krew mnie zalewa jak się muszę modlić - na nic innego liczyć nie można - żeby w inną kupę nie wdepnąć:angryy:.
  15. Się cieszę, że moje 'lajkonikowate' wrażenio-odczucia znajdują potwierdzenie z praktyce :) Ale teraz mnie zaintrygowałaś i będę męczyć:diabloti: - JAKI ten odpowiedni wysiłek??? [B]ewula[/B] - ja nie jestem przeciwna ciachaniu niezstąpionego jądra! Mój pies BĘDZIE je miał usuwane. ALE - chcę dać mu szansę na rozwój najpierw.
  16. Masz bardzo prawidłowe odruchy! :D
  17. [quote name='zofia&sasza']Poczekajcie, jaka obstrukcja? Przy obstrukcji zbieram. Mnie chodziło o rozwolnienie... A jak koopa za twarda, to nawet lepiej - nie maże się ;) Fuj, sama siebie zniesmaczyłam :oops:[/QUOTE] Tfu, Tfu:oops:. Zamieszałam kompletnie:evil_lol:. Miało być 'za luźno' wyszło 'za twardo'... A chodziło o konsytencję płynną całkowicie:diabloti: - tego nie zbieram:oops:, thx God zdarza się bardzo rzadko ;).
  18. [B]ayshe[/B] - ciekawam Twojego zdania na temat podcinania mięśni:diabloti:. To chyba najczęściej proponowany przez wetów zabieg u młodych psow, nawet u tych, u których 'jeszcze':razz: dysplazji nie stwierdzono, ale 'ta rasa jest predysponowana, więc może wystąpić'... Mam chole•nie mieszane uczucia... Czy to faktycznie pomaga? Pomijam ewiedentne wkręcanie zaniepokojonego właściciela, ale załóżmy, że stawy faktycznie idealne nie są - daje to jakiś efekt? Czy te mięśnie się nie 'uzupełnią' i po jakimś czasie wraca sytuacja wyjściowa?
  19. [quote name='Szira/Gosia'](...)Tak samo wnętrostwo :cool1: znam 3 wnętry ONki i ani jeden jeszcze nie był operowany, a maja już koło 3 lat :cool1: własiciele czekają aż psiak się do końca ukształtuje, jego charakter i wygląd :cool1: do momentu kastracji psy są po prostu obserwowane :cool1: a później mają być wykastrowane :cool1:[/QUOTE] Ufff... dzięki serdeczne, za ten wpis, Gosiu! :D Mam 18miesięcznego DONa, jednostronnego wnętra i również upieram się przy monitorowaniu - tak zstąpionego jak i niezstąpionego jądra - dopóki pies nie zakończy całkowitego - fizycznego i psychicznego - rozwoju. Nasłuchałam się, że wnętry są bardziej: pobudliwe/agresywne/dominujące (niepotrzebne skreślić:razz:) i już już miałam ciachać kilkumiesięcznego podrostka, ale... chłopski rozum zwyciężył:diabloti:. Dopóki NIE ma ewidentnych wskazań, pozwalam mu osiągnąć dojrzałość. BTW - od znajomej hodowczyni usłyszałam, że rakowacenie niezstąpionych jąder, to w praktyce (nie w teorii wetów, co to tylko ciach-ciach) zaledwie kilka procent wśród wszystkich wnętrów... Głowa boli od myślenia - przy tak różnych informacjach - jak tu naszym czterolapym najlepiej zdrowy żywot zapewnić, ale w moim prywatnym odczuciu ciachanie 'na zapas' jakieś takie dziwne...:hmmmm:
  20. Wczoraj na wystawie w Poznaniu rozmawiałam z dystrybutorem - w tej chwili są dostępne wersje dla szczeniąt/juniorów. Pozostałe produkty mają się u nas pojawić pod koniec listopada/na początku grudnia. Czekam z niecierpliwością :D.
  21. Zbyt jestem zła, żeby dokładnie całą sytuację opisywać, więc będzie krótko:diabloti:. Wczoraj wieczorem, wychodząc z klatki z Jagiem(zawsze na smyczy!), podleciał do nas rozhisteryzowany york-samiec. Jego 'Pani' stała sobie na schodach do swojej klatki - ona tylko pieseczka na siusiu wypuściła:mad:. Jago świgał się na smyczy, yorczek nas obskakiwał, a kobita - ZERO REAKCJI. Wyprowadzałam akurat znajome, które 'odsuwały' yoreczka spod zębów Jaga... Pieseczek się 'wydenerwował' i w końcu odbiegł. Zero odwołania, zero przepraszam. Dziś opisałam sytację na szkoleniu - wszyscy, włącznie ze szkoleniowcem, stwierdzili zgodnie, że jestem głupia jak but. Powinnam smycz poluzować i pozwolić Jagowi zrobić z podbiegaczem porządek. Tak też zrobię następnym razem. A że pieseczek wyjdzie z tego - w najlepszym razie - poturbowany? Nie mój problem. Per analogiam: jeśli kierowca jedzie przepisowo, a pod samochód rzuca mu się samobójca - kierowca nie jest winny jego obrażeń/śmierci. Dlaczego ja mogę wyprowadzać swojego psa na smyczy, a inni nie?
  22. Ja bym JRT do chomika nie porównywała:evil_lol:. Baaardzo wymagająca rasa, a gabaryty jeszcze bardziej mylące:diabloti:. Jak przyjdzie co do czego, zajadłością i - o zgrozo:diabloti: - skutecznością działania biją na głowę psy kilkakrotnie większe od siebie:evil_lol:. Anyway - przytyki dot. wagi/rozmiarów psa wskazują na jakiś ciekawie zawoalowany kompleks nadawcy tychże:razz:. Ciekawam co powoduje ludźmi świadomie aranżującymi spięcia? Po co ludziom psy, skoro wolą je 'wybiegiwać' z innymi psami niż samemu zapewniać - tak własnemu czworonogowi jak i sobie - zajmującą egzystencję? :hmmmm:
  23. [quote name='smallpati']a co tu do sprawdzania? Jak widzisz że pies idzie bez właściciela to bierzesz psa na ręce i uciekasz czy kopiesz każdego jak leci? Psy się często jeżą, ale bynajmniej nie dlatego że chcą atakować, owszem to również, ale sama miałam psy, mój spaniel na widok innych psów się czasami jeżył, a gdy podszedł bliżej od razu machał ogonem, podobnie było z moim jamnikiem, z tym że ten jak widział że ktoś bierze psa i ucieka albo nerwowo się zachowuje reagował agresją,psy się spotykały, a właściciele byli wyluzowani to całkiem inaczej to wyglądało. Właściciele często sami w swoich i innych psach prowokują działania, więc jestem wyczulona na takie uciekanie[/QUOTE] Mój zwierz raczył przybrać na wadze - prawie 40kg ruszającego się stwora na ręce i wiać? A zapraszam i proszę o zademonstrowanie jak to się robi:diabloti:. Mój pies się jeży, spina 'na zapas' - ataki pieseckoof:angryy: zrobiły swoje. Jeż opadnie, napięcie minie - jeśli Jago MA szansę na spokojne spotkanie i ocenę drugiego psa. Pod warunkiem, że nie jest to dominujący samiec:mad:. Jeśli potrafisz bezbłędnie ocenić, czy obcy podbiegacz rzuci się z zębami, czy nie - gratuluję i chole*nie zazdroszczę! Ja nie potrafię - a jak widzę zjeżonego psa, to WIEM, że on - w najlepszym wypadku(!) - chce sprawdzić mojego. A mój się sprawdzać nie daje... I NIE musi:mad:.
  24. Qrczę... a wydawało mi się, że na Dogo właśnie czytałam w jakimś wątku dot. wystaw, że ktoś nie jedzie, bo suka dostała cieczkę, a jest wytyczna - cieknące suki nie mogą być wystawiane... Pewnie coś pokręciłam :hmmmm:
  25. [B]Vectra[/B] - ale o to właśnie chodzi - o to, żeby nie być egoistą, który ma cały świat w 4literach, bo jego pieseczek najlepiej czuje się na luzie i niech robi czego jego kudłata dusza zapragnie:shake:. A [B]bonsai[/B] odniosła się, tak myślę, do opcji: zgoda na kontakt. Jak dla mnie - wyłącznie TAK powinno być. I wtedy niech sobie wychodzą na spacery wszystkie psy świata:multi:. Co do wystaw - gdzieś coś mi się o uszy obiło, że cieknących suk się nie wystawia? Czy dzwoni mi nie w tym kościele?:evil_lol:
×
×
  • Create New...