-
Posts
896 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Juliusz(ka)
-
Agresja lękowa + kolce - NIE. Agresja pt. 'lubię dymić' (jeśli inne metody okażą się nieskuteczne) - próbowałabym łańcuszka/kolczatki. Oczywiście stosowane po konsultacji z kimś, kto wie i pokaże jak i kiedy ich używać ;).
-
[B]Ayshe[/B] - bo Ty masz normalne 'nienormalne' ONy:eviltong::diabloti:. Mój żre jak koń i ma linię jak modelka:evil_lol:. Ja mam za to zakaz chudnięcia, bo się cały świat boi - i tak się boi, bo 'taki duży pies i taka mała dziewczyneczka:diabloti:', ale jakby mnie ubyło to chyba drzwi by mi zablokowali od drugiej strony:mad:. No nie ma w zooplus'ie większych! Wiem, że nie ma, bo gdyby były, to bym miała:eviltong:. Mailowałam nawet do nich o większe - nie ma i już:angryy:. A 1,8kg to Jago by miał na 3 dni - nie opłaca się zupełnie:shake:. W niemieckim zoopus'ie tysh już nie:angryy:. Spisek jak nic! Jakbym nie potrzebowała to by mieli we wszystkich wariantach pewnie...
-
[quote name='ayshe'](...)ostatnio posilek w misce to widzialy w czwartek rano i dizsiaj na jakies pol godizny temu.:evil_lol:.jedza na treningach.[/QUOTE] Sadystka:evil_lol:! Gdzieś Cię trza zgłosić - zwierzęta męczysz!:evil_lol: Generalnie się z Tobą zgadzam - ilość karmy trza dopasować do konkretnego przypadku:diabloti:. Nooo... ale od czegoś muszę zacząć:eviltong:. Ja nie chcę na suuuche:placz:... Na caaałe 2 miesiąąące:placz:. No ale muszem, a mojemu zadymiarzowi suche wchodzi pięknie, jak z resztą wszystko:diabloti:. Czy te krokiety tysh można namaczać? Ja namaczam, bo głupie futro nie gryzie:mad: ino wciąga jak odkurzacz, a krztuszenia się nie chcę:angryy:. Raz mi się na Fish4Dogs zapowietrzył tak, że łapę mu po łokieć we wnętrzności władować musiałam i wyciągnęłam co go 'zatkło'. Boshe... przecież ja do tych 2kg domowego dochodziłam na zasadzie - jak nade mną nie wisi pół dnia w pozie żebraczej, to już jest o.k. ilościowo. Co ja zrobię jak będę mu musiała 1kg suchego dawać? 10litrów wody do tego dojdzie chyba:crazyeye: Wrrrr... chole*ny Ca/P!:angryy: Solid Gold jest w zooplus.pl - w workach 1,8kg:placz:.
-
[B]shida[/B] - dzięki :). Fakt - nie doczytałam:oops:. Gapiostwo nadrobiłam ;). 0,5kg... Nooo... to już troszkę lepiej:diabloti:. Jeszcze - skoro się przyznałaś, że sukę karmisz Koebers'em:diabloti: - pytanko: i jak? Na dłuższą metę też o.k.?
-
...jestem baaardzo ciekawa JAK ma psa kolczatka 'wyleczyć' z agresji LĘKOWEJ?:crazyeye: Wpiep*zać zwierzakowi za to, że się boi?! Przecież to sensu pozbawione kompletnie...
-
[B]LAZY[/B] - gdzieś dopadła Solid Golda?:crazyeye: W zooplus'ie tylko opakowania 1 i coś kg... Się porobiło u nas... Ze stosunkiem wapnia do fosforu u Jaga 'walczę' od miesięcy. Wyniki z końca listopada: ponad 2,5:shake:. Musimy na suchą przejść i sprawdzić, czy ten mój typ tak po prostu ma, czy faktycznie 'domowe' żarcie mu nie służy... Stawiam na Koebers'a - mamy różności w domu, skarmiane okazjonalnie. Teraz - przyduszona - poczytała dokładnie i szczęka mi opadła... Jago waży 38/39kg, więc wychodzi, że Supermix'a powinien zjadać ok 260g dziennie:crazyeye:, 23M trochę więcej... Jasny gwint! Jak ja mam to zrobić?! Pies, który żre 2-2,5kg dziennie ma zjechać do 10% tej objętości?! Przecież on mi deski z podłogi zacznie zrywać w celach konsumpcyjnych...:mad:. [B]ayshe[/B] - 'starty' Koebers'owy praktyku: JAK TO SIĘ ROBI, że psy to wytrzymują?:placz:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Pójdę dalej z temacie: 'kaganiec'... Duży pies bez - źle, no bo jak to? TAKI pies bez kagańca?! Duży pies w - jeszcze gorzej: na pewno agresywny! dltatego musi nosić! -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Łańcuszki są na dwóch stronach - ten 76cm jest na drugiej. 66zł z curoganu - nieuczulający, duże ogniwa. A takiego, o jakim piszesz nie widziałam... Jak to działa? zapinany, a jednak zaciskowy? Łańcuszki Sprenger'a są naprawdę świetne. Zawsze możesz mailnąć do Ipowców i cuś nietypowego z katalogu zamówić:diabloti:. Strona Sprenger'a:[URL="http://www.sprenger.de/hs/index.php?bereichid=prodcts&lang=deu&abt=h"]http://www.sprenger.de/hs/index.php?bereichid=prodcts&lang=deu&abt=h[/URL]. Łańcuszkowe cuda-dziwy:evil_lol:. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Jak za małe?:crazyeye: Miała być 70-80cm, a tam 76cm, to jak: za małe?:diabloti: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ktoś widział:diabloti:. W Ipo-sklepie. Może mnie za 'reklamę' nie pogonią? Przeca to nie moja wina, że tam wsio jest...:evil_lol:. -
Przepraszam, ja z jednym pytankiem: Czy York to nie pies?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]an1a[/B] - [URL="http://www.superkarmy.pl/product_info.php/cPath/72_21_30/products_id/1511"]http://www.superkarmy.pl/product_info.php/cPath/72_21_30/products_id/1511[/URL]. O takie kolce Ci chodzi? Szczerze radzę - w kolce/łańcuszek dla dorosłego psa warto zainwestować. IPO-sklep ma świetne - widziałam, macałam, MAM i polecam. Ja ich generalnie polecam :evil_lol: - fajni ludzie i super asortyment ;). -
Owczarek niemiecki a dogoterapia???
Juliusz(ka) replied to folkemon's topic in Dogoterapia i psy asystujące
[quote name='ayshe']no a jak OF pierwotny roznowlosy czyt.kazdy wlos na faszyscie rosl w inna strone i posiadal inna dlugosc.:evil_lol: (...)[/QUOTE] Wskakuję w wątek. Wyświetla się ostatnia strona, a na niej jeden post - [B]ayshe'owy[/B]. ...szczęka mi opada... inteligencja uszami uchodzi:evil_lol:, czytam 5razy i dochodzę do wniosku, że jeśli się natychmiast nie cofnę i nie poszukam wyjaśnienia we wcześniejszych postach, to zgłupieję doszczętnie...:evil_lol: To jedno zdanie, wyrwane z kontekstu, jest STRASZNE.....:crazyeye::evil_lol:. -
Owczarek niemiecki Misza- porzucony szczeniak .ma dom
Juliusz(ka) replied to kiiniaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='kiiniaa']"Ja preferuję" eukanubę w tym przypadku dla dużych psów (jest wysoko kaloryczna i ma dużo białka) z góry dziękuję:multi: ]adres na pw[/QUOTE] [B]kiiniaa[/B] - nie zrozum nie opatrznie, bardzo proszę! Ale Eukanuba dla szczeniąt dużych ras skład ma taki sobie... Zerknij proszę na Acanę - link poniżej (plik ze składem musi się załadować - jest w prawym dolnym narożniku). Naprawdę fajnie ta karma wygląda :). Adres już spisałam ;), dzięki! [URL="http://www.championpetfoods.com/acana/show-product.php?formulation=plb"]http://www.championpetfoods.com/acana/show-product.php?formulation=plb[/URL] -
Owczarek niemiecki Misza- porzucony szczeniak .ma dom
Juliusz(ka) replied to kiiniaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='kiiniaa']Miszka wczoraj zaliczył wizytkę u weta, który stwierdził, że można szczepić. Dzięki tej decyzji pojechał do super DT w Warszawie. Tam ma dwie koleżanki pinczerkę i cziłałę. Bardzo ładnie się razem bawią. Potrzebna jest super-karma dla szczeniąt, bo Miszka jest bardzo, bardzo chudy...[/QUOTE] [B]kiiniaa[/B] - jaka karma? Kupię. Proszę o info dot. powyższego + adres, na jaki ma być dostarczona. I cierpliwość[;)] - weekend mam przelewowo 'martwy'. edit: dot. literówki. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Berek']A to, że raczej wygląda to na nieodpowiedni moment zastosowania bodźca i... cóz... nieodpowiednią siłę. [/QUOTE] [B]Berek[/B] - bardzo Cię proszę, napisz jaki moment uważałabyś za stosowny. Jeśli chodzi o siłę - czy dobrze rozumiem, że sugerujesz zbytnią 'delikatność' po mojej stronie? Jeśli tak, to przyznaję się bez bicia - bywałam i nadal bywam brutalna. Jedna z odsłon Jaga to 'latający owczarek' - jeśli, pomimo odwracania uwagi, wymuszenia wykonania danej komendy, próbował 'wystrzelić', potrafiłam szarpnąć tak, że leciał do tyłu odrywając wszystkie kończyny od podłoża i wywijając koziołka... Po czym NATYCHMIAST, bez cienia zastanowienia co się stało - startował znowu:shake:. [quote name='Berek'] Tak naprawde, na zimno i w prostych żołnierskich słowach, co to oznacza ze pies postanawia rzucać się na innego psa mimo że okazujemy mu dezaprobatę? No ma nas w d...*. Ja wiem że ten sam pies wykonuje komendy KIEDY INDZIEJ ale... to dość znacząca sytuacja przecież... ;) [/QUOTE] Ależ ja sobie zdaję sprawę, że w takich sytuacjach on ma mnie w du*ie... Znacząca? Mało powiedziane:mad:. Na kant stołu mi piękne sportowe elementy, nad którymi pracujemy, jesli on pała nienawiścią do 'psich braci'. O zawodach mogę zapomnieć:angryy:. [quote name='Berek'] Więc jeśli już się nakręcił, już uprawia to jako swoisty sport :evil_lol: - a robią to, robią, jak najbardziej, to naprawdę superfajna zabawa takie pienienie się na smyczy - to niestety ale musimy zrobić coś, żeby się - zwyczajnie - bał to robić. A nie, obowiązuje poprawnośc polityczna: żeby czuł respekt do przewodnika. :evil_lol: Jak zwał, tak zwał. Pies zawsze robi to, co mu się oplaca najbardziej w danej sytuacji. Nasza w tym głowa żeby mu zaraz potem "wynagrodzić straty" ;) ale... musi być na tyle nieprzyjemnie, żeby zwierzak wiedział że rzucanie się gdy przewodnik tego zabrania jest absolutnie, ale to absolutnie nieopłacalne.[/QUOTE] No tak... jedyną rzeczą, której jeszcze nie próbowałam to - dosłownie - skopanie jego futrzastego tyłka... Pomimo tego, że oczywiście zgadzam się z Tobą - MUSZĘ w końcu nad tym zapanować - powyższego w życie nie wprowadzę... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='AngelsDream']Ile on juz dokładnie ćwiczy? Bo rozumiem, że ma treningi indywidualne i grupowe. Podbiegacze będą zawsze. Mnie też denerwowały takie psy, bo właśnie na nich Baaj nauczył się nie tyle ciągnąć smycz, co wyszaprywać się gwałtownie do przodu, do zabawy. Na widok labradora zerwał dławik, bo labki, to jedne z jego ulubionych psów. Jak się spinałam z daleka było gorzej. Teraz idę na luzie, ale ja nie mam kłopotów z agresją, więc mogę sobie pozwolić na pewne rzeczy. Teraz Baaj może podejść do psa na luźnej smyczy, odejść od psa na komendę, a nawet odwołać się od zabawy, co było najtrudniejsze. A jakby nie patrzeć zabawa też jest zachowaniem samonagradzającym się i bardzo atrakcyjnym dla psa. Nam pomogło zwykłe szkolenie grupowe i kolczatka, ale Baaj ma bardzo mocną psychikę i jest psem jak na swój wiek stabilnym. A to do kolczatki podstawa, bo zamknąc psa w sobie jest łatwo. Gorzej, odkręcać. A może gotowane mięso? To nie zadziała? Jako bodziec?[/QUOTE] Późną wiosną zaczęliśmy indywidualne - tutaj robimy elementy sportowe: dokładność do granic:diabloti:, więc to zupełnie inny temat. We wrześniu zaczęliśmy grupowe - u tego samego szkoleniowca - na którym nie duszę precyzji, tylko pracuję nad kontaktem. Te dwie opcje ciągnę równolegle. Gotowane mięso młody ma codziennie w misce ;). On jest generalnie strasznie 'zżarty', ale przy tym jednym bodźcu żarcie go nie rusza. [B]Angels[/B] - korekta siłowa/bólowa ma sens w konkretnych przypadkach, gdzie kilka czynników ze sobą 'gra'. U nas agresja(ból, krzyk) rodzi jeszcze większą agresję. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='AngelsDream']A masz zapsionych znajomych z normalnymi psami? Sama organizuj swojemu psu kontrolowane sytuacje "stresowe" - wszystko pod kontrolą i jak najczęściej. Świata nie zmienisz, ale możesz się postarać zrobić w ten sposób. Niech to na początek będą suczki, czy jakieś inne pieski, które najmniej działają na Jaga. I wyklikiwać mu. Ja klikera nie kocham, ale uważam, że w takiej sytuacji można próbować wszelkich metod opartych na pozytywach. Napięta smycz, to zło - nakręca większość psów. Ale luźna i przyzwolenie na robienie dymu też. Czemu nie spróbujesz dać mu komendy noga i rodzielić psów?[/QUOTE] Moi przyjaciele nie mają czasu żeby się wyspać, więc o psach nawet nie marzą ;). Specyficzna grupa zawodowa; ja jedna się 'wyłamałam':diabloti:. Znajomi psiarze nie pracują ze swoimi zwierzętami... Jago ma goniąco/zabawowy kontakt z tymi, które zna od dawna - choć i to teraz sporadycznie. Znajoma, pracująca 'reszta' ma psy w okresie dojrzewania:diabloti:. 2 razy z tygodniu jeździmy na grupówki - ćwiczymy pod okiem trenera. Bardzo wyraźnie widać, czy Jago w danym tygodniu doświadczył 'pdbiegacza', czy nie - w pierwszym przypadku nawet te znane już od kilku miesięcy psy są 'złe'. W drugim - awanturnictwo jest zdecydowanie mniejsze. edit: co do wydania komendy - zapomnij... Pies podbiega = Jago traci ze mną kontakt. Mogłabyś go kijem po głowie okładać - widzi tylko jedno... Dlatego tak ważny jest ten dystans - ja już wyłapuję, kiedy on jeszcze na mnie reaguje, a kiedy już nie. I na tej granicy muszę pracować, z czasem ją przesuwając w kierunku rozpraszacza. Szansa jest - zima to piękny czas:diabloti:, czas kiedy zielone tereny się wyludniają, bo psa najłatwiej wystawić na siusiu/koopę i myk do domciu:evil_lol:. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='AngelsDream']A w tej chwili nagradzasz spokój na odległość, tak? A może spróbować mu to wyklikać?[/QUOTE] Tak. [B]Angels[/B] - czy kliker spowoduje, że mój sąsiad zacznie prowadzić swojego wojowniczego kundelka na smyczy? Cel jest oczywisty - zachowanie spokoju. Aby osiągnąć powyższy - jak przy zauczaniu czegokolwiek innego - pies musi mieć możliwość doświadczyć konkretnych sytuacji, w których przewodnik wzmacnia zachowania oczekiwane(nagradzając) i 'tępi' niepożądane(korekta). Takich sytuacji musi być wieeele. Im problem jest większy - tym i powyższych więcej. Zaczynamy od gwałtownych wyskoków, przechodzimy w 'już nie każdemu psu trzeba wlać' i wtedy trafiamy na nachalnego podbiegacza(zamiary nie mają znaczenia - chodzi o to, że Jago jest na uwięzi, a to drugie leeeci) i wsio od początku:angryy:. W takich sytuacjach luzuję smycz - napięta dodatkowo nakręca mojego psa - i jedyne co mogę zrobić, to nie dawać mu wsparcia. Bo jeśli dam, albo zacznę na siłę odciągać (co równa się podduszaniu) wybuchnie. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='owca'][I]"Bo tu często za to[/I] [korekta][I] linczują :diabloti: To jest pozytywne forum i nikt nie tłucze swoich psów, nie krzywdzi ich :loveu::evil_lol: IGNOROWAĆ, powtórzę: Ignorować niepożądane zachowania :diabloti:"[/I] szkolę swojego psa pozytywnie, ale nie podchodzę do tej formy szkolenia bezkrytycznie. Wyjątkowe sytuacje wymagają wyjątkowych zachowań. I nie o biciu i szarpaniu jako "karze" już po wszystkim" mówię, ale o wszelkich próbach niedopuszczenia do sytuacji, w której nasz pies zachowuje się tak jak my nie chcemy, np. poprzez odwrócenie jego uwagi (jeśli komendą się nie da to np. krzykiem) bądź próbom utrzymania go w stanie względnego "spokoju" psychicznego. Agresja to nie przypadek, kiedy nasz pies nie chce wykonać komendy siad itp. Celowo podam ekstremalny przykład. Pies atakuje dziecko. Czy w takiej sytuacji odwracamy się i ignorujemy błędy? ... taaa :diabloti: [B]Samonagradzanie[/B] Jeśli twój pies lubi się bić to za każdym razem kiedy do bójki dopuścisz on sam się nagrodzi. (i w pozytywnym zwraca się uwagę na to, żeby uważać, by pies sam się nie nagradzał) ...i tak potem to wygląda: kroczek do przodu... trzy kroczki do tyłu.[/QUOTE] [B]an1a[/B] - nie wyobrażam sobie 'bezstresowego' i wyłącznie pozytywnego wychowania psa. Jestem naprawdę zadowolona z tego, co udało się nam wypracować. Ludzie są fajni, dzieci są fajne, mamy z wózkami są fajne, rowerzyści są fajni - bo pracowałam od początku nad pozytywnymi kontaktami Jaga z powyższymi. W sytuacjach, gdzie nie ma tego jednego rozpraszacza 'psa' - jest naprawdę o.k.. Mój pies jest odwoływalny od próby pogoni za kotem, od próby tejże za sarną/zającem/kuropatwą. Wchodzimy z luzem w stado gawronów, kaczek. Mój pies próbował i próbuje forsować różniste swoje pomysły:diabloti:, ale w większośc przypadków wystarczy moja skrzywiona mina żeby zaniechał durnych 'chętek'. Z tym jednym bodźcem sobie NIE radzę. Było miło i radośnie - smaczki, zabaweczki, świergolenie - bez efektu. Był ryk - zero efektu. Były bodźce siłowe - jak wyżej. Nas ratuje jedynie odległość - a tą muszę sterować sama obserwując mojego psa. Przy lekko zainteresowanym Jagiem weściku, prowadzonym na smyczy, mój pies nawet się nie spiął:crazyeye: - mijanka w odległości ok. 5metrów. Dla niektórych to duuużo. Dla mnie - w tej chwili - nie. Sama kiedyś wyrokowałam - ma być tak jak przewodnik każe i nie ma, że nie. Mój pies 'pokazał' mi, że z jedną rzeczą będziemy sobie radzić 'pomalutku'. Proszę, nie wmawiajcie, że postępując tak i tak MUSI się udać. Zapraszam do Poznania, na wspólny spacer :). [B]owca[/B] - jeśli utrzymanie w psie 'względnego spokoju' równa się zachowaniu konkretnej odległości od drugiego psa, to zastanów się jaki efekt daje lecąca w radosnym pędzie kupka 'psiego szczęścia', np. labrador? Splot kilku czynników: charakteru mojego psa, mojego - od pewnego momentu - strachu i zezwolenia obcych ludzi na to, żeby ich psy 'poużywały' sobie na młodym, nieagresywnym jeszcze wtedy psie doprowadził do tego, z czym teraz się borykamy. Jeszcze co do bodźców siłowych/fizycznych. THX God - krzepę mam:diabloti:, w sytuacji ekstremalnej podnoszę mojego psa jedną ręką i zmieniam jego 'kierunek ruchu'. Jednak w jego przypadku korekta bólem jeszcze bardziej go nakręca. On nie łapie, że ja go 'karzę' za wyskok - odczytuje to jako: 'mało, że mnie pies wpienia sama obecnością, to jeszcze dostaję przez niego 'baty'''. I co? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra'] Ja to pisałam tu nie raz , metodę do psa się dostosowuje nie odwrotnie ... Powiem Ci tak , przez takich lekkoduchów Kano był maszyną do zabijania , co tu pisałam kilka razy ... i on tylko co najwyżej tolerował psy na moją "prośbę" Ja Juliuszka rozumiem Twój problem , bo sama sie z tym babrałam .... mój Kano do 3 roku życia , bawił sie z każdym psem który chciał się bawić , olewał małe jazgoty , atakowany odpuszczał .... ale seria niefortunnych zdarzeń - typu wiele psów dorosło w tym samym wieku na osiedlu + te szczelinomierze :angryy: do tego miłość sąsiadów do mnie i mojego psa :evil_lol: spowodowała to co Ty przerabiasz , ja mu w kodowałam pewne złe zachowania , swoją agresją - z Franiem nie wiem , jak by się to potoczyło w miejscu zapsionym .... ograniczone kontakty , bo mieszkam gdzie mieszkam , do tego próba socjalizacji gdzie na 10 psów 9 go zaatakowało w tym jeden pogryzł - i mam efekty .... Odczulanie owszem przebiega inaczej , ale chyba się zgodzisz z tym co napisałam - że będzie tolerował obecność psów bez kontaktu , będzie spokojnie obcował w bliskości z nielicznymi , które zna i wie że nie stanowią zagrożenia - prawda ? [/QUOTE] To chcę osiągnąć! Na pałanie miłością nie liczę, ale ma być niema akceptacja tego, co Pańcia zarządzi:mad:. [quote name='Vectra'] I tu masz racje im więcej spotkasz na swojej drodze normalnych psów , czy też nawet bardziej ekspresyjnych psów , ale na smyczy , to nad Jagiem zapanujesz .. każda taka konfrontacja - typu szarże na smyczy to krok do tyłu ... [/QUOTE] Cudów nie ma... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='bonsai_88'][B]Juliuszka[/B] czyżby to o mnie było :razz:... ja z twoich postów biorę tylko to, co sama tam napisałaś :diabloti:. Do tego z agresją Birmy jest troszkę inaczej niż u ciebie - ja ją dostałam agresywną i odkręcam to co inni nabroili, ty dostałaś spokojnego psa... obie przeszłyśmy mniej-więcej to samo z naszymi psami [mówię o podbiegaczach i ich atakach], obie mamy psy w podobnym wieku... dlatego próbuję ci poradzić co u mojej psicy pomogło, żeby tobie ułatwić życie ;).[/QUOTE] Chciałabyś:eviltong::evil_lol:. Nie, nie o Tobie. Ty cytujesz. Młody ma właśnie poziom testosteronu badany. Jeszcze czortowi zostało kilka miesięcy do ustabilizowania w tym temacie + osiągnięcia jako takiej stabilności psychicznej. Szczęście, że zima idzie - w parkach jakoś miej ludzi:diabloti:, Poznaniacy wystawiają pieseczki na siusiu/koopkę przed drzwi i biegusiem do domciu - to przetrzymamy ;). Chętnie przyjmuję/czytam wszelkie sugestie. Jedna sprawa - to się właśnie tyczy tego, że Birma do Ciebie trafiła 'zepsuta'. Ty byłaś dla niej nowym, silnym bodźcem. Ja dla mojego tak silnym nie mam szans być:shake:. Nie odpuszczę!:diabloti::mad: ...no ładnie:crazyeye:. Środek nocy... Nie będziemy biegać o 6am... Młody mnie znienawidzi do reszty:evil_lol:. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Vectra[/B] - a zgodzisz się, że każdy pies jest inny i z każdym 'odczulanie' będzie przebiegało inaczej? Każdy przypadek trzeba traktować indywidualnie... Sama piszesz, że 'lekkoduchów' nie uświadczasz. Czy więc dopuszczasz myśl, że gdybyś takowych doświadczała, to Franio mógłby mieć większy problem? Chole*a mnie bierze jak czytam posty kobiety, która sama ma problemy ze swoim przychówkiem, a z moich postów wyciąga to, co jej wygodne i próbuje mi wmowić, że z psem nie pracuję... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='bonsai_88'][B]Juliuszka [/B]czy ty nigdy nie wpadłaś na nikogo znienacka w lesie :crazyeye:? Bo mi się to notorycznie zdarza, a tam obie dziewczyny spuszczam :roll:. Właśnie dlatego staram się chodzi po lesie w dziwnych porach [np. 12.00 w połudzie, kiedy wszyscy są w pracy albo szkole :eviltong:] - Birmę odwołam, za Jagę często muszę przepraszać :mad:. Tzn. jak pies jest daleko to Jagę odwołam, ale jak nam nagle wyjdzie z bocznej ścierzki to mowy nie ma :mad:. A jaky obca osoba wyskoczyła w takim wypadku z chisterycznym rykiem do Jagi to bądź pewna, że Birma na smyczy próbowałaby się wyrwać i bronić swojej suki :roll:.[/QUOTE] Kiedyś wpadałam. Teraz wzrok i słuch dziwnie mi się wyostrzyły:diabloti:. Jeśli już, to 'coś' wpada na nas. Biegacz, rowerzysta - nie ma problema, niech se wypada/wpada. Pies ma nie wpadać/wypadać. W poznańskich parkach/laskach jest OBOWIĄZEK prowadzenia psa na uwięzi. Dla 'yntelygentnych' inaczej poustawiano tabliczki z obrazkiem - zasmyczowany pies ciągnie swojego Pana:evil_lol:. Jak się ktoś nie stosuje, to musi się liczyć z konsekwencjami. Różnymi konsekwencjami. Młody jest luzem wyłącznie w trybie pracy - wtedy ja szybciej zauważam ewentualne zbliżające się 'atrakcje' i go zapinam. W innych opcjach - dłuuuga lineczka się kłania :D. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Juliusz(ka) replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='bonsai_88']Ale kontakty z innymi psami to nie tylko szalona zabawa :lol:... Czy ty też z każdym napotkanym człowiek zaczynasz się od razy wygłupiać jak z najlepszym kumplem? U Birmy na początku "kontakty" z innymi psami ograniczały się do tego, że zatrzymywałam się na minutę-dwie przy innym psiarzu, a psy nie miały jak się obwąchać, miały tylko grzecznie stać. W sumie cała minut-dwie schodziły na pytanie, czy mogę, na wytłumaczenie, że to do oduczenia agresji... Jak tylko Birma zaczynała się denerwować to dziękowałam i szłyśmy dalej ;). Oczywiście na początku było to mijanie psów z większej odległości [bez zatrzymywania], poooowoli co raz bliżej,a dopiero po jakimś miesiącu zatrzymywałyśmy się przy psach. Chociaż fakt, że nie przy każdym psie się zatrzymywałam - jeśli widziałam choćby najmniejsze oznaki zdenerwowania u 2 psa to wolałam pójść, niż żeby oba psy się wkurzyły :razz:. Ostatnim etapem były wspólne spacery z obcymi ludźmi, kiedy oba psy po porstu szły sobie obok... Może spróbuj takiego uczenia Jaga, że pies to nic złego? Fakt, ze zabawy z psami to go nie nauczy, ale uałtwi wam to życie :cool3:.[/QUOTE] Niech mnie mod zje! Trudno! Posty skaczą o kilka oczek w górę... nie da się tego czytać:angryy:. Znów mi wyskoczy jeden pod drugim:mad:. [B]bonsai[/B] - oczywiście, wiem! Na tym etapie o przyjaznym zapoznaniu się zasmyczowanego Jaga z innym zasmyczowanym psem nie ma mowy. W tej chwili mamy na tapecie mijanki po łuku - w zależności od tego, jak silnie Jago reaguje na danego psa - ten łuk jest większy bądź mniejszy. Robimy sobie to 'odczulanie' pomalutku. A ja się modlę, żeby sąsiad przestał puszczać swojego kundla luzem:mad:.