Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. I spacerek jak zwykle razem [img]http://img202.imageshack.us/img202/2033/04062010007.jpg[/img]
  2. [img]http://img535.imageshack.us/img535/2669/04062010010w.jpg[/img]
  3. Kilka zdjęć z popołudniowych spacerów, Lisio biega sam ze smyczką, ale jak go zawołam to ładnie wraca i czeka na pochwałę za to, że wrócił. Chyba jest bardzo grzeczny:-), z drugiej strony mam wrażenie, że on wie kiedy tej smyczki nie ma przypiętej... Odpoczywamy pod drzewami [img]http://img63.imageshack.us/img63/3205/04062010009.jpg[/img]
  4. Dla mnie te godziny to też nie problem bo ja sypiam po 4 godziny i jestem super wyspana, ale mój TŻ to jest z tych co potrzebuja bardzo dużo snu, a trudno go nie potrzebować jak się wychodzi z domu o 5 rano, a wraca po 19 bo do pracy jeździ aż do Warszawy. I tak chłopak jest litościwy bo on rano wykonuje pierwszy spacer ze wszystkimi psiakami, a ja kolejny po 6. Gorzej jest z sobotami i niedzielami kiedy to ma jedyną okazję się wyspać:-).
  5. Angel, ja myślę, że to problem właśnie zamkniętej przestrzeni. Skoro w DT miał otwarte drzwi to miał i wolność 100%. U mnie musi na taką wolność poczekać aż skończymy ogrodzenie. Ale i tu pojawi się problem bo zimą, a nawet jesienią nikt nie będzie zostawiał otwartych drzwi nawet tych od werandy. One mogą sobie być na werandzie bo jest duża i ogrzewana jak cały dom, ale drzwi i tak będą potem zamykane. Trzeba chłopaka przekonywać jednak do nowego trybu życia. Miałam kiedyś psa - kupiłam go razem z tym domem (nie będę opisywała jego stanu bo to był szok dla weterynarza nawet), który zimą był na siłę wpychany do domu na werandę bo całe wcześniejsze życie spędził uwiązany sznurem na gołej ziemi. Lisio ładnie wchodzi do domku,ale chyba nie lubi tych zamkniętych drzwi. Z drugiej strony może dzis miał wyjątkowo zły poranek:-).
  6. Dzwoniła do mnie BeataM, ustaliłyśmy, że złapię sunię i jutro zawiozę ją do niej na tymczas do Radomia. Nie widzę innego wyjścia, pies nie ma tu żadnych szans przeżycia, a nawet szans na normalne funkcjonowanie bo nikt się nim nie zajmuje jak widzę. Poprosiłam córkę, żeby się rozejrzała za sunią teraz, może gdzieś biega to ją przyniesie do nas. Jak nie to ja potem będę jej szukała.
  7. Zarówno Lisio jak i Pieguska bardzo chętnie wchodzą do domu, wręcz wiedzą, że tam jest ich miejsce. Nauczyły się już tego, ale coś Lisiowi nie pasuje w tych porannych godzinach, dlaczego akurat tak wcześnie? Nie mógłby mieć chłopak problemów np. o 18 :-)?
  8. Wiecie, on głośno to nie szczeka bo ma zachrypnięty głos, ale skąd ma tyle siły żeby przez trzy godziny non stop chrypieć to nie wiem. Stoi pod oknem albo pod drzwiami i szczeka jak szalony. Wokół pusto, nic się nie dzieje, inne psy milczą, a Lisio biedny czegoś się dopomina. Najczęściej to jak któryś pies na podwórku szczeknie to wtedy inne też zaczynają podszczekiwać, ale Lisio to tak sam z siebie. Teraz mam dużo wolnego czasu więc będę go miała na oku i spróbuję rozszyfrować te jego potrzeby Lisiowe. W każdym razie jakby tak trafił do bloku to masakra by była dla nowego właściciela i lokatorów:-). Tu może sobie szczekać do woli, tylko że to nie o to chodzi bo przecież w ten sposób się chłopak męczy.
  9. Sprawa suni - mamy suczek. Mam teraz trochę wolnego więc wybrałam się dziś na obchód. Sunię zobaczyłam pod wiejskim sklepem. Wybiegła jak szalona na ulicę kiedy jechała wielka ciężarówka i obszczekiwała ją. Pies łazi sobie za wiejskimi pijakami, przykleja się do tego, który jej da kawałek czegoś do jedzenia. Strasznie szczerzyła ząbki na mnie i jest płochliwa, ale próbowała podejść jak do niej mówiłam, niestety jeden z pijaków zaczął na nią krzyczeć i tupać i uciekła. Pies jest zdezorientowany i raczej można go nazwać bezdomnym bo prawie nie bywa na swoim podwórku. Myślę, że wcześniej lub później straci życie na tej ulicy. Zapytałam jednego z pijaczków czyj to pies i powiedziano mi, że mieszka tu niedaleko, a przykleił się bo dostał kawałek kanapki. Jak mam jej pomóc? Zabrać i co dalej? U mnie tłok ogromny. Psinka jest bardzo malutka, cieczki jeszcze nie ma.
  10. Po trzecim spacerku Lisio się troszkę uspokoił, jest spokojny od jakiejś godzinki:-), ależ sukces.
  11. Dziś trochę poważniejsza sprawa. Wcześniej już pisałam, że Lisio dużo szczeka pod drzwiami. W tej chwili szczeka od godziny 5 rano z przerwą na wyjście na spacery. Spokojnie śpi tylko w nocy. Bardzo chciałyście aby pies miał domowe warunki, ale nikt nie wziął pod uwagę faktu, że on jest psem podwórkowym bo całe życie spędził na zewnątrz. Jak dla mnie to Lisio się zamęczy kiedyś tym szczekaniem, nie wiem jak jest kiedy nikogo w domu nie ma bo i takie bywają chwile. W każdym razie Lisio zaczął dziś szczekanie już przed 5 rano, poszedł na spacer, zjadł śniadanie i zaczął szczekać ponownie. O 6:30 znowu poszedł na spacer, wróciliśmy i znowu szczeka do tej pory. Pada mocny deszcz więc nie da się ciągle być w ogrodzie jak np. wczoraj. Ja sama nie wiem co zrobić w takiej sytuacji. Jak on funkcjonował w schronisku? Czy mieszkał w zamkniętym boksie na zewnątrz czy w boksie z większym wybiegiem i mógł sobie chodzić do woli?
  12. Wygląda na to, że dwie:-). Kropka to taka prawdziwa kropka. Mała 5 -letnia kruszynka. Starsznie przeżywa burze. Zastępuje nam prognozę pogody bo pierwsza wie, kiedy będzie burza:-).
  13. Dziś parka już śpi. Znowu nas przegonił pod wieczór deszcz i okropna burza. Psiaczki przygarnęły do siebie dziś naszą podwórkową Kropkę bo ona strasznie się boi burzy i zawsze umyka do domu jeśli się takowa zbliża. Razem sobie spały miśki trzy. Zastanawiam się jakie legowisko kupić dla parki bo Lisio bardzo mocno kopie w legowisku. Jak jest na dwórku to zagląda do budek innych psiaków i jak wejdzie to też zaraz mocno kopie. Pieguska dziś ładnie sobie leżała przy moich nogach, Lisio jak zasnął w ogrodzie to nawet nie słyszał jak wstaję i idę na chwilę do domu:-). On się dość szybko męczy staruszek i unika słoneczka. Nie wiem jak zgrałam dzisiejsze zdjęcia, coś namieszałam i nie mogę ich u siebie znaleźć.
  14. Lisio ma smyczkę na wszelki wypadek, puszczam ją i chodzę za nim bo trochę się boję, że mi zwieje na łąkę bo dopiero kończymy ogrodzenie.`Jak go całkiem spuszczam to daje dosłownie nura w przestrzeń, a jak mu ta smyczka merda to jest spokojniejszy. Większość dnia spędzamy w ogrodzie więc wolę mieć go za co łapać jakby miał nieciekawe pomysły. Jak go lepiej poznam to będzie inaczej, a jak skończymy ogrodzenie to będzie już zupełnie luz. Dziś jesteśmy cały dzień w ogrodzie, wylegujemy się i trochę coś tam kombinujemy, szkoda dnia na siedzenie w domu. Nawet laptopa mam w ogrodzie:-). Lisio jest dość narwany, ciągle szczeka jak szalony o 5 rano, szczerze mówiąc coraz wcześniej. Trochę chłopak przesadza, ale mam nadzieje, że się opanuje jednak. A co do ogrodu to my go dopiero zakładamy od niedawna, jest to spory teren, czasu mamy mało, ale staramy sie to ogarnąć. Teraz najważniejsze jest ogrodzenie. Musimy je skończyć bo materiał zalega, a deszcze leją kiedy mamy wolne. I tak bez sensu wszystko się przeciąga.
  15. [COLOR=red][B]Ladymonia0610 [/B][/COLOR][COLOR=black]- 06.04.2010 wpłaciłam za bazerek (kubek)pieniążki + opłata pocztowa wysoka bo 11 zł, paczka priorytetowa. Do dziś nie otrzymałam zakupionego przedmiotu, w profilu użytkownika jest już kilka wpisów informujących o braku wpłat z jej strony oraz braku wysyłki. Zapytałam jakiś czas temu o wysyłkę i dostałam informację, że już dziś będzie wysłane. Od tamtej pory Ladymonia0610 już nie odpowiada ani na pw, ani na wpisy w profilu. Na dogo się pojawia i wie dobrze o wszystkim - była tu dziś o 22. Podaje link do ostatniej strony bazarku, jest tam też wpis innej osoby, która czeka. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/182267-Dla-każdego-cos-fajnego.-Bazarek-dla-psów-z-Szydłowca.ZAKOŃCZONY.-ROZLICZAMY!/page12[/URL][/COLOR]
  16. Pieguska bywa ciągle ostrożna i czujna:-) [img]http://img29.imageshack.us/img29/2332/02062010002.jpg[/img]
  17. Wspólny spacerek [img]http://img36.imageshack.us/img36/51/02062010010.jpg[/img]
  18. Ależ mnie dogo denerwuje, chwilami w żadnej przeglądarce nie działa. Z pieskami coraz fajniej, coraz lepiej sie poznajemy. Pieguska bardzo lubi poranne spacery, z rana jest najbardziej wesoła i najlepiej rozbrykana. Ona jest bardzo zwinna i skoczna. Ładnie podchodzi do ręki jak ma ochotę i dotyka już nosem palce. Ćwiczymy kilka razy dziennie takie numery:-). Coraz lepiej się poznajemy i dogadujemy z pieskami. Od ponad godziny znowu leje, a do tego jest burza. Uciekliśmy do domu i Lisio zaczął się strasznie niepokoić. Szczekał, sapał, skakał na mnie aż dostawał zadyszki, pani Lisiowa też była zła. Ja myślałam, że one się boją burzy i siedziałam z nimi jak nawiedzona i głaskałam Lisa żeby się uspokoił. Ale po jakimś czasie stwierdziłam, że może dam im kolację to trochę się odstresują. No i cóż sie okazało... psy chciały zwyczajnie jeść i tyle, a pańcia się zamartwiała. Najadły się podkradając sobie z misek i poszły spać. To była mniej więcej pora karmienia i już sie przyzwyczaiły, a ja taka niekumata sie okazałam. Lisio czeka na chrupeczki [img]http://img16.imageshack.us/img16/5069/02062010007l.jpg[/img]
  19. [quote name='Soema']Dlaczego ja nie mogę pisac pw i postów?:( usuwać też nie. Od rana próbuję odpisać, dopisuję suki od mestudio i agnieszki. Czekam na konkretne ceny i lecznice, i wątek ONkowatej. Mestudio, jeśli nie znajdzie się nic innego dasz radę ją po sterylce chociaż przetrzymać? Faktury muszą byc na Fundację, jeśli dofinansowana ma byc część kwoty, wtedy proszę o zwrot danej kwoty na Fundusz sterylkowy.[/QUOTE] Soema, jeśli będę musiała to będę musiała ją przetrzymać. Najpierw muszę ją jakoś podejść żeby dała się w miarę bezstresowo złapać i założyć jej wątek. Dziś znowu spała w trawie jak jechałam do pracy.
  20. Jeżeli macie problem z pisaniem na dogo to trzeba zmienić przeglądarkę np na Mozillę, ja też się wkurzałam, aż wpadłam na ten pomysł. Gdzieś ktoś w innym wątku też o tym pisał.
  21. Kotków ani nie gonią, ani się nimi wcale nie przejmują. Nasze kotki lubią się z pieskami. Jak kotki wychodzą z domu to pieski biegną do nich się przywitać. Największa sunia to trąca się z kotami pyszczkiem na powitanie:-).
  22. Jakiś czas temu- około 2 tygodnie - w Kozienicach zauważyłam onkowatą sunię, za którą biegł pies. Myślę, że miała cieczkę. W zeszłym tygodniu ta sama sunia pojawiła się na obrzeżach miasta i tam koczuje na trawnikach. Jest dość szczupła i wylękniona. Kilka razy widziałam ją rano śpiącą na trawie - niestety u mnie wszędzie daleko i nie mam jak dojechać do miasta jeśli wysiądę z busu wcześniej. Dziś jednak poszłam do domu na piechotę aby poszukać psinę. Leżała w trawie bardzo smutna i głodna. Dostała całą dużą puszkę karmy, ale obawiała się mnie i musiałam odejść kawałek aby zaczęła jeść. Zdjęcia zrobiłam telefonem, ale nie mam jak ich chwilowo zgrać. Myślę, że sunia potrzebuje sterylki, być może aborcyjnej, ale najbardziej potrzebuje tymczasu, a ja mam w tej chwili 8 psiaków, z czego 6 + 4 koty na własnym utrzymaniu. Chętnie założę jej wątek, ale sama już nie dam rady z tymi obowiązkami i wydatkami, bardzo się obawiam, że zabierze ją Kozienicka Gospodarka Komunalna do koszmarnej przetrzymywalni psów przed wydaniem do schroniska. Czy tą biedę można zapisać w kolejkę? Ze swojej strony zadeklarowałam pomoc bazarkową i w tym miesiącu jakiś grosik wpłynie z bazarku, a zrobię jeszcze jakiś może uda się bardziej niż poprzedni.
  23. Może i raj, nie wiem:-), ale chyba im będzie tu nieco lepiej i bardziej przyjaźnie niż w schronisku.
  24. Dziś Pieguska drugi raz odważyła się podejść do mojej ręki, noskiem dotknęła palce i obwąchała. [img]http://img684.imageshack.us/img684/3006/01062010019.jpg[/img]
  25. Spacerek popołudniowy [img]http://img517.imageshack.us/img517/7079/01062010020.jpg[/img]
×
×
  • Create New...