Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Psa nie ma, zwyczajnie jej nie ma nigdzie. Jestem po kilka razy dziennie na spacerze na wsi i jej nie ma. Przed chwilą wróciliśmy z Radomia i znowu zajechaliśmy pod sklep i objechaliśmy wzdłuż wieś i nie ma małej. Nawet nie słychać szczekania ze strony jej podwórza. Jestem już okropnie zła bo do chłopa oficjalnie nie pójdę żeby ją zabrać, zresztą on mnie nawet na ulicy omija za akcję ze Strażą dla zwierząt. W każdym razie ja będę jej szukała aż do skutku bo szkoda jej, to taka mała kruszynka. Rozmawiałam dziś z Panią z Inowrocławia, ale chyba te obietnice z częściowym zwrotem kosztów za transport to są nierealne. Poprosiłam jednak Panią aby odesłała mi mój transporterek bo bardzo potrzebuję na wtorek dla kota. Z małą wszystko w porządku i jest jej tam zapewne bardzo dobrze.
  2. Na sterylkę umówiliśmy się na piątek, tylko na ten dzień było miejsce. Mam nadzieję, że zdążymy. Słodkie lenistwo w ogródku, po co robić cokolwiek jak można sobie leżeć:-). [img]http://img261.imageshack.us/img261/9144/img0068k.jpg[/img]
  3. Lisio czasami kładzie się na górze schodków i obserwuje wszystko z góry albo śpi. Mógłby chłopak zejść na dół na miękką trawkę, ale widocznie czasami woli inne miejsca do polegiwania, twardsze.
  4. My już po pierwszych spacerkach, dziś bezkomarowo. Lisio podszczekiwał juz o 5 rano, jak to Lisio, a Pani Lisiowa wyła do towarzystwa. Z trawieniem nie mają żadnych problemów i mam nadzieję, że gotowane jedzenie będzie im służyło. Pieguska zastanawia się czy podejść do nas bliżej. Lisio leżał sobie przy nogach, a ona nas obchodziła szerokim łukiem i zastanawiała sie jakby tu podejść żeby być bliżej Lisia, ale nie za blisko innych. [img]http://img716.imageshack.us/img716/2801/img0066wl.jpg[/img]
  5. Dziś internet mnie dobija - uroki mieszkania z dala od cywilizacji i bezprzewodowość w Polsce....Zdjęcia z dzisiejszego lenistwa w ogrodzie wstawię jutro bo mi się wczytuuuują. Z Lisiem do weterynarza idziemy w środę, dziś byliśmy z naszym bardzo chorym kocurkiem - będzie miał usuwany kanalik słuchowy za tydzień bo coś mu tam urosło i trzeba niestety wszystko wyciąć. Kocurek bardzo się męczy nawracającymi stanami zapalnymi uszka. Będziemy z tym musieli jechać aż do Lublina niestety, a od dziś kolejne zastrzyki dla biedaka. Zapisaliśmy też jedną z suń, która jest na bezpłatnym DT na sterylkę na piątek. Pieseczki robią się coraz spokojniejsze. Lisio mniej podszczekuje o świcie, krócej. Mam nadzieję, że to stała zmiana. Dzień leniwy, okropnie gryzą komary, jakiś wylęg dziś był chyba tego paskudztwa. Dobrze, że meszek nie widać bo trzeba wtedy pieskom zabezpieczać uszka specjalnym preparatem bo koszmarnie gryzą paskudy. Pieski ślicznie nauczyły się jeść nie tylko mięsko, ale i ryż oraz makaron z warzywkami. Na początku wybierały z jedzonka tylko mięsne kęski, a teraz wlewam im więcej rosołku do porcji i bardzo ładnie wszystko razem zjadają. Lisio uwielbia różne smakołyki typu sucharki, jak się coś podgryza, chrupie to trzeba i Lisiowi zawsze dać troszkę:-). Pani Lisiowa uwielbia leżeć na drewnianym kufrze, albo na kocyku. W ciągu dnia jak ja jestem w domu to wchodzi sobie na werandę i ładnie leży na kocyku, a Pan Lisio w tym czasie woli spacery przy panu. W sumie to ona tak bardzo potrzebuje Lisia żeby się dobrze czuć. A Lisio jak to Lisio, radzi sobie i z Lisiową i bez Lisiowej.
  6. Był bardzo spokojny i wcale się nie przejmował niczym:-).
  7. [quote name='Ladymonia0610']Kochani! Zbieramy deklaracje stałe na szczeniaki. Moja deklaracja 10zł /miesięcznie.[/QUOTE] Zapraszam do odwiedzenia profilu tej osoby, jest też na czarnej liście.
  8. Czy tak trudno ludziom okazać choc odrobinę serca głodnemu i wystraszonemu psu, ja nigdy tego nie zrozumiem:shake:. Może coś będę umiała pomóc, ale jeszcze nie mogę się zadeklarować.
  9. [img]http://img294.imageshack.us/img294/2449/06062010012.jpg[/img]
  10. Cały dzień spędzamy w ogrodzie, psiaki polegują sobie i spacerują. [img]http://img686.imageshack.us/img686/2129/06062010003.jpg[/img]
  11. Nie wyobrażam sobie siebie na 10 piętrze, miałam domek w mieście i też z niego uciekłam bo wszędzie pełno gapiów wokół. Dziś Lisio miał kąpiel. Był bardzo grzeczny i ani trochę się nie sprzeciwiał. Jedynie po kąpieli próbował z siebie spić wodę, a pani Lisiowa dzielnie mu w tym pomagała. Po kąpieli była pod modrzewiami. [img]http://img143.imageshack.us/img143/9569/06062010016.jpg[/img]
  12. [quote name='Ladymonia0610']Kochani! Jednorazowo mogę wpłacić 30zł. Miesięczna deklaracja: 10zł .[/QUOTE] Teraz to mnie wkurzyłaś, jesteś na czarnej liście, masz pełno zaległości nie wpłaconych i nie wysłanych, wpisy w profilu, nie odpisujesz na żadne wpisy i pw, a tu znowu cos deklarujesz???? Może załatw wszelkie zaległości dziewczyno włącznie z moją.
  13. Popołudniowa drzemka z kocim towarzystwem. Trochę się martwię bo coś mi się wydaje, że Dziunia zaraz będzie miała cieczkę, jutro biegiem do weterynarza idziemy i jak się da to we wtorek sterylka, a jak nie to załamię się chyba i będę musiała przeczekać jakoś. Dziś dziewczyna zażyła też kąpieli, była bardzo zadowolona wręcz rozbrykana już po, a w czasie kąpieli spokojna. [img]http://img683.imageshack.us/img683/552/06062010001.jpg[/img]
  14. No bo tak właśnie jest, że kocyki drapie jak szalony, a rano leży na podłodze obok, bardzo rzadko teraz leżą przytulone. Powiedziałabym, że pierwsze dni to sobie polegiwał na kocyku - może wpływ na to miał szok po zmianie miejsca - a potem zaczął pokazywać swoje pazurki. Dziś byłam naprawdę zdziwiona jak sobie leżał na podłodze obok legowiska. Ja tam nawet w budach mam nieprzemakalne worki wypełnione siankiem i moje psiaki sobie na nich polegują z zadowoleniem. Ogólnie nie jest najgorzej, powoli sie przyzwyczajamy do różnych fanaberii. Dzis słoneczko więc jesteśmy cały dzień w ogrodzie. Lisio jakby spokojniejszy, a Pieguska ładnie już wychodzi z nami, wcześniej czekała aż wyjdziemy na dół i oceniała sytuację, a teraz śmiało razem ze mną wychodzi z domu. Lenimy się właściwie cały dzień, polegujemy na trawce, wczoraj zaś Lisio wskoczył mi na kolana na dworze:-) i bardzo mu się podobało.
  15. Za to Pieguska nadaje się do domu jak nic, ładnie leży sobie na kocyku, nie kopie. Ale lubi wskakiwać na drewniany kufer:-), to chyba dla niej zamiennik schroniskowej budy.
  16. Jak się coś zmieni w porannym rytuale śpiewnym to napiszę:-). Pieguska chwilami dzielnie mu pomaga, szczególnie o świcie jak chcą wyjść na pierwszy spacer. Nie wiem co zrobić z legowiskiem bo już porwał jedno, strasznie kopie pazurami we wszystkim co tylko ma położone do spania. A pazury ma bardzo silne, mocne i robi to z wielkim zacięciem.Jak skotłuje legowisko to kopie też w podłodze. Jak im kupię legowisko to znowu porwie i szkoda pieniędzy, a może te zwyczaje miną? Chociaż tego akurat się nie spodziewam. Wczoraj odwiedził budę naszej Lady i się tam zainstalował zadowolony, musiałam go wyciągać siłą:-).
  17. Dziś Dziunia zachowywała się dość dziwnie:-). Po kolacji znosiła sobie na swój kocyk po kolei wszystkie miski z kuchni. Pierwszy raz widziałam takie zabawne zachowanie u psiaka. Bardzo ją lubimy i to nie tylko ja, ale i TŻ. Dziunia jest wyjątkowo wdzięcznym pieskiem. Mamy w końcu trochę wolnego i wybierzemy się do weterynarza. Umówimy się też na sterylizację w najbliższych dniach. [IMG]http://img704.imageshack.us/img704/4090/05062010004.jpg[/IMG]
  18. Elmiro to dobrze, bo trochę mi głupio się zrobiło za to dosadne określenie. Mi też się w głowie nie mieszczą takie rzeczy, jak dla mnie to jakieś koszmary, o których nie umiem zapomnieć.
  19. Elmiro, nie oceniam miejscowości jako miejscowości tylko piszę o psach, bo nawet osoby, u których byłam poruszyły ten temat bezdomnych psów w tej okolicy i mówiły o miejscach gdzie te psy koczują i o tym, że nikt się tam tym nie przejmuje z władz lokalnych. Zastanawiam się też dlaczego w pewnych okolicach dokuczanie zwierzętom to zupełnie normalna sprawa?
  20. Brok, znowu to koszmarne miejsce. Niestety byłam tam jakiś czas temu i na własne oczy widziałam ile psiaków wałęsa się po okolicy. Jeszcze nie mam pomysłu jak pomóc finansowo, ale pomogę.
  21. Zeberko, uważam, że masz rację. Też miałam wiele lat niekastrowanego samca i nigdy nic się nie przytrafiło. Wystarczy być odpowiedzialnym. Może większość tu ma inne doświadczenia, ale jak ich nie mieć skoro nawet w miastach w tym kraju ludzie wypuszczają psy na spacer samopas. Kozienice czy Radom to koszmarne przykłady takich miast. Ludzie mieszkają w kamienicach czy domkach, a furtki od posesji pootwierane i psy biegają sobie po mieście. W Radomiu po centrum miasta biegają psy w obrożach po głównych ulicach - nie chodnikach - koszmar. O wsi gdzie mieszkam to już lepiej nic nie napiszę bo tu zbiorowo psy wypuszcza się i w dzień i w nocy.
  22. Napisałam wcześniej, że do weterynarza pójdę wtedy kiedy będę miała urlop. Wczoraj miałam pierwszy wolny dzień więc do weterynarza z Lisiem pójdę w przyszłym tygodniu jak wpłyną pieniądze za DT. Z Pieguską pójdę wtedy, kiedy będzie zachowywała się na tyle spokojnie, że będę ją mogła przypiąć do smyczy i dotknąć. Nie dysponuję samochodem na co dzień i muszę się dostosować do TZ, nie mieszkam też w mieście, tylko do miasta mam 5 km, a do naszego weterynarza jeszcze dalej. Dziś Lisio wstał jeszcze wcześniej niestety. Jest jednak spokojniejszy i po spacerze i śniadanku skoro świt zachowywał się normalniej niż wczoraj.
  23. Jeśli ją znajdę i z samochodem będzie ok to będzie jutro na miejscu. Mamy jeszcze coś do naprawienia. Ale najważniejsze jest aby ona dała się złapać, bo dziś szczerzyła na mnie ząbki złośnica. Myślę, że skoro ona sobie biega jak bezpański pies po ulicach to nie ma sensu jej oddawać ponownie tutaj do tego faceta. Może następny pies jakiego weźmie będzie psem, a nie sunią.
  24. Dziś Lisio spacerował bez smyczki, nawet ładnie się słuchał i wracał do mnie jak wołałam. Coś tam sobie chłopak wypatrzył i wysłuchał w zbożu i stał na granicy pola i podszczekiwał na wroga. Pieguska oczywiście ciągle się przygląda co my takiego robimy, bywa, że kładzie się dość blisko nas i grzecznie leży. Najczęściej zachowuje odległość 1 metra. Jest bardzo czujna, ale nigdzie się nie oddala w nieznane rejony, ewentualnie jak się czegoś obawia to zmyka do domu. Z Lisiem będziemy uparcie próbowali się zadomowić. Na przyszłość pamiętajcie jednak, że nie każdy pies tak długo żyjący na wolności schroniskowej nadaje się do domu, szczególnie przy adopcjach, bo rzadko ludzie pozwolą sobie na zasikiwanie wszystkiego wokół. A szkoda jak te psiaki wracają potem do schronisk.
  25. Mi ta 5 nie przeszkadza, martwi mnie to bardzo długie szczekanie poranne. Jest wolny nowy kojec pod dachem przy samym domu i mogę spróbować go instalować z jego dziewczyną o świcie na kilka godzin, ale czy to będzie dobre rozwiązanie to nie wiem. Nie mogę go zostawiać na długiej smyczy samego na zewnątrz bo nie wiem jak będzie reagował, a Pieguska sama w domu nie chce być bez niego i się martwi dziewczyna. I tak juz zrobiła super postępy bo wychodzi bez problemu na dwór jak sa wszystkie psiaki, jeszcze kilka dni temu musiałam je miec zamknięte żeby wyszła dalej z nami. Nic to, będziemy eksperymentowali.
×
×
  • Create New...