-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
Dziś był dzień z kosteczkami na deser. Lisio zabrał się do rzeczy jak prawdziwy pies, a Pieguska pocichutku zabrała kosteczkę ze schodka i schowała sie na werandzie. Lisio pobiegał nawet troszkę bez smyczy, ale poniewaz dopiero wykończamy ogrodzenie to wole jednak tego żwawego staruszka na smyczy. Wokół pola i łąki, ale wolałbym go nie gonić po nich:-). Ten koteczek to nasz domowy spacerowicz, lubi tak z nami zawsze połazić po ogródku, prawie każdy spacer jest w jego towarzystwie. [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/2882/28052010028.jpg[/IMG]
-
Oczywiście, że śpią razem przytulone. Nie chcę do nich zaglądać bo jeszcze są za ciekawskie i czujne, a Lisio to zaraz będzie myślał, że idziemy do ogródka:-). Domowa tymczasowiczka Dziunia jest bardzo zazdrosna i ciągle mnie teraz pilnuje i skacze łapkami do góry co chwila. Na spacerkach zaś pilnuje nowych piesków i oczywiście mnie.
-
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Oczywiście dowiem się. U Dziuni wszystko super. Jest miła, radosna i chyba zadowolona. [img]http://img696.imageshack.us/img696/5072/26052010024.jpg[/img] -
Witaj Jo37, jeśli mówisz o naszych stałych i zmiennych psiakach:-) to staramy się je uczyć tolerancji na wszystkie zwierzaczki jakie się tu pojawiają. Muszą się tolerować bo przecież będą z sobą spędzały dość sporo czasu. Jednak pierwsze zapoznanie z naszą dużą, wilkowatą suką zawsze musi nadzorowac TŻ bo to jednak suka dominująca i nigdy nie wiadomo co tam jej mogłoby się nie spodobać. Było jednak bardzo łagodnie i wesoło. Lisio i Pieguska już drzemią.
-
Do weterynarza oczywiście pójdą, ale po 1 czerwca bo teraz nie mamy chwili wolnego - tzn. M nie ma, a bez samochodu z nimi ani rusz w trasę. Wolałabym też aby Pieguska się tochę oswoiła z nami i wiedziała, że nic jej nie grozi. Pieski dziś zapoznały się z resztą naszych pieseczków i nie było żadnych problemów. Wszyscy byli sobą bardzo zainteresowani. Pieguska dalej bardzo nieufna, ale ładnie się pilnuje w ogrodzie. Kiedy się ją pogłaszcze to odskakuje. Lisio zadowolony i nie widzi problemu w niczym, dosłownie. Niestety leje deszcz i łazimy dziś pod parasolem więc zdjęć dziś nie było jak zrobić bo zabrakło mi rąk. Ogólnie sytuacja jest w miarę opanowana. Ciekawe o której Lisio jutro z rana będzie chciał wyjść na dwórek:-).
-
Szczeniaki już w domach. Pomóżmy ich mamie !!!
mestudio replied to Monday's topic in Już w nowym domu
Będę dziś, najpóźniej jutro rozmawiała z panią to może coś zwróci, w końcu obiecała wcześniej. Jak do tej pory wszyscy są zakochani w suni. A mamą szczeniaków postaram się zająć w czasie urlopu bo inaczej nie dam rady - początek czerwca. -
Dziewczyny, sama nie ocenię ich stanu zdrowia:-). Ale umiem obserwować zwierzęta i wychwytywać różne zachowania i nieprawidłowości. Pieguska - Krówka bryka bez smyczki jak młoda łania - jest zwyczajnie radosna. Smycz toleruje, ale ona ją stresuje i próbuje uciekać ze smyczy, wyrywać się. Lisio ma trzęsące się łapki i chwilami pyszczek i jak pisałam wcześniej uważam, że jest przygłuchy. Apetyt mają równy, jedzą równo ile się da, do tego Lisio podkrada z miseczki obok jedzonko:-), ale są bardzo zgodne. Lisio bardzo chce być na zewnątrz, dużo śpi, ale też często siedzi pod drzwiami i marudzi. Jak się wychodzi z domu to on zaraz się skrada do wyjścia i kombinuje.
-
Lisio domagał się dziś spacerku o 5:30 :-). Jak mnie zobaczył to był bardzo szczęśliwy. Merdał ogonkiem i skoczył z radości na mnie. Zastanawiam się jednak czy on na pewno jest szczęśliwy będąc w domu bo co jakiś czas popłakuje tym swoim zachrypłym głosem pod drzwiami. Pieguska dziś spacerowała bez smyczy po ogrodzie. Nie chciała abym ją dotykała, a ja nie chcę jej bardziej stresować. Biegała za to bardzo radośnie wokół nas i pilnowała kolegi.
-
Szczeniaki już w domach. Pomóżmy ich mamie !!!
mestudio replied to Monday's topic in Już w nowym domu
Pani wysłała mi wieczorem kilka sms-ów, opowiedziała o piesku. Oczywiście piesek śpi w łóżku. Mam nadzieję, że będzie to miłość tak samo duża jak mała podrośnie. W każdym razie ludzie są bardzo szczęśliwi i podzielili się tym ze mną:-). -
Było dziś kilka spacerków rozpoznawczych. Psiaki zaprzyjaźniły się też z trzema naszymi mniejszymi pieskami i nie było żadnych problemów szczególnie z Lisiem. Jak TŻ wrócił to powiedział, że Lisio jest jak stary kumpel. Dziewczynka czegoś się obawia, jest bojaźliwa i nieufna, ale pomalutku ją przyzwyczaimy do normalności. Ładnie zjadły kolacyjkę, w ogóle są bezproblemowe i bardzo grzeczne. Ładnie razem śpią przytulone. TŻ nazwał Pieguskę nieufną krówką:-). Wydaje mi się, że Lisio ma słaby słuch. Wcale nie reaguje jak się do nich wchodzi, otwiera drzwi, a krówka odrazu podnosi główkę z zaciekawieniem. Dopiero jak się podejdzie blisko to Lisio otwiera oczka i zerka co tam będzie dalej się działo. Miałam już takiego psiega starowinkę, który właśnie tak się zachowywał ze względu na słaby słuch. Lisio z zaciekawieniem spogląda chwilami mi w oczy, tak jakby chciał o coś zapytać chłopak. Najfajniejsze to ma te uszy, jedno stojące i jedno klapnięte. Kolejny spacerek [img]http://img156.imageshack.us/img156/3041/26052010018.jpg[/img]
-
Szczeniaki już w domach. Pomóżmy ich mamie !!!
mestudio replied to Monday's topic in Już w nowym domu
Wieści są super dobre, a ja zaganiana jakaś dziś. Piesek jest już w swoim domku, a nowa pani zachwycona. Właśnie dostałam sms. -
Jesteśmy już po wstępnym zapoznaniu się z terenem. Lisio bardzo ładnie spaceruje, niczym się nie przejmuje. Jego dziewczyna jest jednak pełna obaw i trzyma się jego boku pilnie obserwując czy nie podchodzi się do niej za blisko. Chwilami zerka na mnie do góry, wtedy wyciągam do niej rękę i delikatnie podsuwam pod nos. Jednak jeszcze nie pozwala świadomie się pogłaskać. A jak głaskam ją kiedy nie widzi to zaskoczona stara się odejść dalej. Troszkę to potrwa zanim się przyzwyczai do nowej sytuacji. Bez problemu zaakceptowała zaś moją córkę. Lisiowi trzęsą sie łapki jak stoi w miejscu, czy ktoś to wcześniej widział? [img]http://img185.imageshack.us/img185/275/26052010001.jpg[/img]
-
Pieski są już u mnie. Lisio jest podekscytowany, Pieguska zdezorientowana. Są teraz w oddzielnym pomieszczeniu bo muszą się zaprzyjaxnić stopniowo z psiakami, szczególnie z domową Dziunią, która jest na nie zła:-) i szczeka okrutnie jak są razem. Teraz są już bardzo spokojne i grzecznie sobie siedzą, leżą. Zdjęcia zrobię jak wrócę z pracy po 14. Po południu będzie pełne ale powolne zapoznawanie z terenem. Lisio jest bardzo żwawym kawalerem jak na swoje lata. Pieguska podąża za nim krok w krok. Troszkę zjadły śniadanka, wyżarły serduszka z misek i wymemłały ryż.... A teraz na chwilkę uciekam. Pieski zostają pod nadzorem córki.