Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Noc była mało fajna, Lisio przypomniał sobie, że ma głos:-). Ale nic to. Pokażę Wam dziś zdjęcie Pieguski, które uważam za ogromny postęp w jej zachowaniu. Przyznam szczerze, że jestem bardzo zadowolona. Do tej pory jak tylko wchodziłam na werandę to Lisiowa zmykała z kocyka i nie wiedziała gdzie się schować. Dziś jednak weszłam do domu i Lisiowa ładnie sobie leżała na swojej drewnianej skrzyni jak królowa i nawet nie drgnęła. Przeszłam sobie obok niej spokojnie nie zwracając na nią uwagi. NAwet jak robiłam zdjęcie to sobie dalej leżała. Myślę, że kiedyś się do nas przekona i zaakceptuje człowieka. [img]http://img12.imageshack.us/img12/6675/02072010010.jpg[/img]
  2. Zawsze czujna i zawsze pilnie przyglądająca się wszystkim wokół. [img]http://img821.imageshack.us/img821/4829/30062010007.jpg[/img]
  3. Psiaki mają się dobrze, Pieguska bryka jak młody psiak, Lisio stara się dużo odpoczywać w cieniu. Wręcz chwilami zwiewa do domu na werandę i pilnuje wejścia. Atmosfera jest znośna, bywało gorzej:-). Śpiewy zdarzają się rzadziej. Jestem więc pełna optymizmu na przyszłość. Spacer o 5 rano jest jednak dla Lisia czymś zupełnie normalnym. [img]http://img822.imageshack.us/img822/3956/01072010012.jpg[/img]
  4. Jestem padnięta ze wszystkich możliwych powodów, ale wstawię jakieś zdjęcie. Wątek poczytam jutro wieczorkiem bo weekend wolny na szczęście. Lisio i Pieguska dziękują za życzenia. [img]http://img202.imageshack.us/img202/9392/01072010011.jpg[/img]
  5. Nawet nie wiecie jak trudno Piegusce zrobić zdjęcie, każdy ruch traktuje jak ewentualną chęć dotknięcia jej czy próbę zbliżenia się i zaraz czujnie wstaje lub zmienia kierunek spaceru. [img]http://img139.imageshack.us/img139/5077/27062010021.jpg[/img]
  6. Lisio często na mnie skacze i cieszy się, a ja go poklepuję po pleckach, drapię itp, Krówka w takich chwilach niby się cieszy razem z Lisiem, macha ogonkiem i głośno szczeka. Może sama nie wie czy spróbować tak jak Lisio? Dużo wody upłynie zanim ta łobuziara czegokolwiek się nauczy:-). [img]http://img526.imageshack.us/img526/5158/27062010020.jpg[/img]
  7. Co do małej Mi z Muminków to się zgadzam. Do tego Krówka - Pieguska robi się wredna dla Lisia. Złośnica jedna atakuje go przy jedzeniu. Co prawda on lubi tak sobie biegać od miski do miski, ale wcześniej nie było problemu, a teraz jest coraz większy. Dziś cały dzień byliśmy w ogrodzie, Lisio wylegiwał się na trawce, a Krówka robiła podchody jakby tu podejść blisko, ale tak żeby nikt nie widział:-). Wybaczcie, ale najczęściej wołamy na nią Krówka i ładnie reaguje - jeśli chce słyszeć oczywiście. [img]http://img692.imageshack.us/img692/337/27062010022.jpg[/img]
  8. Tymczas już nie jest potrzebny Beato, myślę, że pies jest nie do odzyskania. Nie widziałam go nawet raz od tamtej pory i myślę, że źle zrobiłam okazując zainteresowanie nim. Pies zginął, zaginął. Nie wiem. Spotkałam w tym tygodniu pijaka, z którym ostatnio go widziałam i powiedział mi, że nie ma pojęcia co się stało z psem. Wysłałam Ci wcześniej sms-a, że psa nie jestem w stanie odnaleźć, że go nie ma i nic na to nie poradzę. Nie wolno mi wchodzić na cudze podwórka, a już z pewnością nie na podwórko człowieka, na którego nasłałam straż dla zwierząt. Zresztą psa u niego nie słychać. Owszem są inne bezdomne zwierzęta, spotykam je każdego dnia po drodze do domu i każdego dnia je dokarmiam, ale sama wszystkim nie pomogę.
  9. I jeszcze inne kocio - psie kombinacje. [img]http://img340.imageshack.us/img340/4088/24062010001.jpg[/img]
  10. A tu Dziunia z przyjecielem [img]http://img692.imageshack.us/img692/7655/24062010002.jpg[/img]
  11. Dziunia radosna i kochana jak zawsze. Przemiłe stworzenie. Ma przyjaciela kota - jednego szczególnie sobie upodobała z wzajemnością:-). Koteczek już zdrowy, skończył brać antybiotyki i rozwala nam dom. Śpi z nami w łóżku drobinka, przytula się do nas i śpi jak mopsik całą noc. Mój TŻ jest uczulony na koty i inne różności - pyłki i sierści innych zwierzątek. Drapnięcie przez kota powoduje u niego opuchliznę, ale zauważyliśmy, że przebywanie z alergenami uodporniło go bardzo w ostatnich latach i bardzo sporadycznie ma ataki duszności przez sierść kocią. Tak naprawdę to te zwierzęta dają nam dużo radości bo mamy dość trudne i nieprzyjemne życie w ostatnich latach. One zawsze nas rozbawią, nawet kiedy jest najsmutniejszy dzień. Mały koteczek siedzi ze mną przy komputerze i pilnie sprawdza co ja tak tu wystukuję. Taki jest maleńki kotek [img]http://img145.imageshack.us/img145/3832/22062010003h.jpg[/img]
  12. Pieguska jak zawsze czujna. [img]http://img145.imageshack.us/img145/5805/22062010017.jpg[/img]
  13. Ciągle pada, a pańca nam każe spacerować.... Lisio nie bardzo lubi deszcz, woli sobie przysiąść na schodkach z delikatną jamniczką. [img]http://img267.imageshack.us/img267/8715/24062010005t.jpg[/img]
  14. Mnie tez drazni dogo w sensie dostępu, bardzo często jak akurat mam czas to niestety dogo nie istnieje. Ostatnio nie miałam też internetu - skutki mieszkania na wsi i bezprzewodowości. Ale dziś już jakoś działa chociaż odpisanie na pw wymaga mnóstwo cierpliwości. Pieseczki sobie jakoś żyją. Myślę, że nie jest im źle. Skończyły się chwilowo nocne śpiewy, ale o 5 rano musi być pierwszy spacer. Zauważyłam, że Pieguska robi się dla Lisia wredna, wcześniej jadały ze swoich misek na przemian, a teraz łobuziara się na niego złości. Lisio to piesek pełen radości. Jest bardzo ufny i przytulaśny. Uwielbia byc blisko człowieka, uwielbia jak się go drapie, szczotkuje, dotyka. Włazi sam na kolana żeby być podrapanym. Pieguska dalej w opozycji, zerka na mnie krzywym okiem. Jak ma natchnienie to podejdzie do ręki, a jak nie ma to szczerzy na mnie kiełki. Szkoda, że na samym początku nie wiedziałam, że ona jest taka dzika, zostawiłabym jej przy obróżce taką delikatną smyczkę, do której możnaby było przypiąć inną smyczkę bo jednak są różne sytuacje. Np. czasami wychodzimy na kilka godzin razem i psiaki mogłyby być w kojcu zamiast w domu bo przecież jest fajna pogoda. Pieguska niestety do kojca nie chce wejść za Lisiem, jest nieufna. Do tej pory udało mi się zaprosić ją dwa razy i mimo to, że była zadowolona to trudno o powtórkę:-). Ogólnie nie jest źle - pominąwszy spacery o świcie (co to będzie zimą - ja jestem straszny zmarźluch), no i mam dużo sprzątania dodatkowego bo niestety Lisio sika, a i inne przygody się zdarzają. Złośliwa Pieguska dostała podusię do spania i wygryzła sobie w niej dziury, Lisio dalej kopie i kopie w kocykach, kartonach i wszystkim co tylko możliwe. Ale najważniejsze, że psiaki są radosne, a Pieguska nawet macha ogonkiem w niektórych sytuacjach i wtedy wiem, że jej też nie jest u nas tak źle. Psia narada w chaszczach [URL="http://www.dogomania.pl/threads/184039-LISIO-i-PIEGUSKA-Już-w-DT-)ich-miłośc-zwycięza-wszystko!BRAKUJE-25-ZŁ-DEKLARACJI-ST!/"][/URL][img]http://img203.imageshack.us/img203/4463/25062010020.jpg[/img]
  15. Mi też nic nie działa na dogo, dopiero udało mi się tu wejść pierwszy raz od wczoraj. O psiakach napiszę coś wieczorkiem jak znajdę chwilkę - czasami nagromadzi się mi różnych spraw i tak to wygląda czasowo, że czasu brakuje niestety na przyjemności.
  16. Słuchajcie moi mili, ja tak wczoraj przyglądałam się tej budzie i uważam, że jest bardzo duża, ale to jeszcze nic takiego. Ogromne jest wejście do niej wg wymiarów podanych w wątku bo 50 cm w górę to naprawdę dużo. Wejścia robi się takie aby pies mógł wejść lekko przygarbiony, a tu wejście jest wielkie jak dla ogromnego psa i właściwie nic nie zasłania w środku. Nasza suka wilk spokojnie bez schylania się tam włazi i całą ją widać. Takich dużych wejść się nie robi dla psiaków bo wtedy szybko ucieka z budy ciepło wytworzone przez psa. Niech ktoś coś powie w tym wypadku to może coś poprawimy zanim się to wyśle dalej. Tż jutro wraca to by coś jeszcze podziobał.
  17. Jedynym problemem oprócz śpiewów jest to, że Lisiowa nie znosi jamniczki. Jamniczka już jest wysterylizowana, a Lisiowa dalej kłapie na nią zębami i warczy. [img]http://img249.imageshack.us/img249/1707/20062010026.jpg[/img]
  18. Sprawy mają się tak... Pieguska bardzo lubi spać na drewnianym kufrze u góry, dostała więc swój kocyk i tam sobie śpi najczęściej. Lisio dalej drapie i rozwala wszystko jak kopara, ale widuję go - a raczej przyłapuję na polegiwaniu sobie na zmiętolonym w kulkę swoim kocyku. Chciałabym im zrobić zdjęcie jak drzemią, ale jak do nich idę to Pieguska zaraz się zrywa i skacze na dół i zacyna się szczekanie i merdanie ogonkiem bo pewnie pańca z nami wychodzi. Lisio namiętnie zwiedza wszystkie kojce i budki pieseczków. Wchodzi do bud i robi swoje porządki. Pokopie trochę i idzie dalej. Pieguska jak mysli, że nikt nie widzi to też zagląda do kojców. Najbardziej są szczęśliwe jak biegają razem wolno jak dwa dzikie koniki:-). Ładnie jedzą, lepiej śpią, Lisio mniej koncertuje. [img]http://img707.imageshack.us/img707/3079/20062010021.jpg[/img]
  19. Potwory różnej maści na spacerze [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/4645/20062010024.jpg[/IMG]
  20. Znalazłąm taki ciekawy artykuł na temat zagłaskiwania psów, to chyba specjalnie dla mnie:diabloti:. Ale wstawiam kawałek specjalnie aby trochę wytłumaczyć i zrozumieć zachowanie Pieguski: "każda nieszczęsna psia znajda, przygarnięta lub uratowana ze złych rąk, potrzebuje czegoś więcej niż wynagradzanie czułościami dotychczasowych krzywd. Skrzywdzony czy bezpański pies ma pełne prawo obawiać się wszystkich ludzi, każdego gestu i dotknięcia. Przerażone i niepewne w nowym otoczeniu zwierzę musi najpierw zorientować się, czy nic mu nie grozi, kto tu jest najważniejszy, komu powinno się podporządkować. Samo głaskanie nie daje żadnych informacji o tym, jakie zachowanie gwarantuje bezpieczeństwo, wręcz wprowadza psa w błąd. To nie pies - szef jakiegokolwiek stada - obsypuje natychmiast czułościami nowego przybysza. To przybysz najpierw prosi o zaakceptowanie, nieśmiało sprawdza, czy może podejść bliżej jeszcze o jeden krok. " Lisio przemierzający dziarskim krokiem łączkę [img]http://img571.imageshack.us/img571/1016/19062010039.jpg[/img]
  21. Sympatyczna Dziunia na trawce, po co spacerować jak można sobie poleżeć. [img]http://img80.imageshack.us/img80/3601/19062010028.jpg[/img]
  22. Nawet jak siusia to sprawdza czy nikt jej nie będzie napastował. [img]http://img10.imageshack.us/img10/9451/19062010002.jpg[/img]
  23. No chyba drugiej takiej nawiedzonej w okolicy nie ma jak ja. Dziś rano z orodu pogonił nas deszcz, ale i tak zaraz idziemy coś porobić między kroplami. Trochę Pieguski z porannego spacerku. [img]http://img714.imageshack.us/img714/4538/19062010003.jpg[/img]
  24. U Dziuni wszystko bardzo dobrze, czuje się super. Dostaje tylko antybiotyk w szyneczce i nawet nie zauważa tabletki:-). Dalej znosi sobie miski do legowiska, jest przy tym tak bardzo zabawna:loveu:. Mieliśmy wczoraj i dziś dużo pracy więc i czasu na forum mało. Znowu zaczął padać deszcz niestety, akurat na weekend kiedy mamy najwięcej czasu na ogród. Dziunia juz wtuliła się w swój kocyk i śpi. Nutka dochodzi już do siebie, dostała dziś znowu 4 zastrzyki i nawet ładnie zjadła kolację. Jest maleńka i weterynarze nie bardzo wiedzieli jakie dawki leków jej podawać:-). Oczywiście śpi sobie w łóżku z nami, wtula się, koniecznie musi do kogoś sie przytulać i ładnie śpi całą noc. Jest taką bezradną kruszynką, a jak głośno mruczy.
  25. U nas wszystko w porządku. Nutka już dużo lepiej po serii zastrzyków, ładnie już wcina jedzonko. Tylko dużo śpi bo jeszcze jest słabiutka. Okazało się, że jest tak maleńka, że lekarze nie wiedzieli jakie jej podawać dawki leków, ale udało się ją podleczyć. Dziunia bardzo dobrze się czuje. Dostaje tylko antybiotyk w szyneczce:-). Jutro porobimy troszkę zdjęć bo dziś miałam mnóstwo pracy, a i wczoraj nie lepiej, do tego znowu zaczyna padać. Nie chcę nic zapeszać, ale potwory Lisiowe jakby trochę mniej buszują w nocy i mniej koncertują. Z drugiej strony wczoraj urządzaliśmy sobie wieczorną porą biegi po łąkach więc chyba były zmęczone. Lisiowi bardzo sie podobały nowe miejsca, nowe zapachy, Lisiowej chyba też:-).
×
×
  • Create New...