-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
[quote name='Tia']Mestudio kochana jak teraz będzie wyglądać sprawa pieniężna? Bo z tego co czytałam twoja jamnisia jedzie do domu, chyba, że coś przekręciłam.[/QUOTE] Tia, dopiero jak przemyślę jak ulokować Lisia i Pieguskę aby im było dobrze to Ci odpowiem na to pytanie, pamiętam o swojej ofercie i myślę, że to ja powinnam ją wznowić- czuję się co najmniej głupio w tej chwili. Nie bardzo wiem jak zaradzić Lisiowym szaleństwom zarówno w domu jak i w kojcach. Obawiam się, że nawet kojec z betonowym podłożem jest dla Lisia niewłaściwy bo ogrodzenie jest niewysokie, drewniane i on skacze jak wariat do góry, a ja obawiam się, że z tego kojca w końcu ucieknie. W wysokich kojcach zaś powyłamywał drewniane szczeble, on ma ogromną siłę w łapach. O domu to już nie wspomnę bo ściany są zdarte do styropianu i cała ściana pod oknem wymaga otynkowania i całej reszty. Obawiam się, że moje warunki nie są na ten czas dobre dla tych piesków, ja jestem potwornie zestresowana, bo nie wiem czy przynajmniej Lisio nie zwieje mi z kojca kiedy nas nie ma. Lisio i Pieguska potrzebują ogrodzonego wybiegu z podmurówką wokół, a my w tej chwili nie mamy czasu na takie budowle, o finansach nie wspomnę. Zostawienie ich na werandzie w domu owocuje zaś kupami w domu, nawet do miski z wodą się załatwiają - czego w ogóle nie pojmuję, a oprócz tego Lisio ma zasikane wszystko wokół. Oglądałam już przęsła do ogrodzenia wybiegu i muszę zmierzyć ile tego potrzebujemy i jaki byłby koszt aby psom zapewnić normalność, a sobie równowagę psychiczną bo jestem naprawdę zmęczona. Nigdy nie miałam takich nieprzewidywalnych łobuzów, którym nic nie pasuje. Ciągle walczymy, ale chwilowo ja przegrywam i zamartwiam się. Kojec, w którym teraz spędzają czas kiedy wychodzimy ma jakieś 10 metrów kwadratowych, psiakom zrobiliśmy wejście do domku murowanego, TŻ wybił jeden z pustaków w ścianie i tam mają budkę postawioną. Dostały grubą gąbkę do spania, ale cóż, gąbka już porwana w drobny mak i fruwa nawet poza domkiem. Teraz TŻ ma dyżury w soboty to nigdzie się nie ruszymy żeby przeliczyć ile czego potrzeba, ale myślę o nowym kojcu z wybiegiem i podmurówką wokół, specjalnie dla tych dwóch łobuzów. Mało piszę ostatnio, ale miałam bardzo dużo pracy i różności inne na głowie.Nawet dziś do południa dałam sobie odpocząć od dogo. Pieski sobie są w ogrodzie, ale muszę je wypuszczać na raty bo duża suka coś krzywym okiem patrzy na Lisia ostatnio i jeszcze na swoją starą koleżankę Fiźkę. Psy mają takie różne dziwne odloty czasami, znają się tak długo, a bywa, że są na siebie złe. Pamiętam o ofercie i odezwę się w tej sprawie. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że nikt normalny w takiej sytuacji by tej oferty nie podtrzymał, ale ja nie jestem normalna:-).
-
Alpen-jamnik który sam się okaleczał ZNÓW SZUKA DOMU
mestudio replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Właśnie będzie bardzo trudno znaleźć taki dom z człowiekiem non stop przy psiaku, zarówno DT jak i stały. Spróbuję coś poczytać w weekend o takich zachowaniach psich, a Wy podsuńcie mi też jakieś pomysły zasłyszane od innych bo pewnie znacie takie przypadki. Może razem coś obmyślimy bo naprawdę nie ma sensu krzywdzić i stresować psa jeżdżeniem po całym kraju. -
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Dziś zadzwoniła do mnie Pani Dziuni. Jestem bardzo szczęśliwa, że Dziunia trafiła do takiego domku. Trudno sobie wymarzyć lepszy dom dla pieska. Pani z radością opowiadała mi różne śmieszne rzeczy o Dziuni, a ja z radością słuchałam. Bardzo, bardzo dziękuję i całuję w nosek małą jamniczkę ze zdjęcia:-). -
Alpen-jamnik który sam się okaleczał ZNÓW SZUKA DOMU
mestudio replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Rotek, bardzo dziękuję za ten szczery opis. O to mi właśnie chodziło. Teraz to nie bardzo jestem przekonana, że pies powinien przyjechać do mnie. My często wychodzimy z domu i nie da się tego zmienić niestety. Rzadko byłoby tak, że pies byłby 24 godziny pod opieką któregoś z domowników - tak byłoby od piątku do poniedziałku. Jedynym miejscem gdzie mógłby zostawać byłaby weranda o powierzchni 12 metrów - i tak jest cała do remontu. Ale czy to dobry pomysł? Czy jak będzie zostawał na 3-4 godziny sam na werandzie to jego stan ulegnie po pewnym czasie poprawie? Czy może lęki pogłębią się? Może powinien być normalnie w domciu kiedy ktokolwiek w nim będzie, a na werandzie być pod naszą nieobecność, aby nauczyć się, że człowiek wraca. Weranda jest cała oszklona i ma szerokie parapety. Jeśli zostawiam na niej czasami jakiegoś psiaka, to psiak wskakuje sobie do góry na parapet i leży widząc cały świat. Nie jest odizolowany tym samym od otoczenia. Pomóżcie mi trochę pomyśleć. Podsuńcie jakieś mądre rady bo to naprawdę ogromny problem i ogromna odpowiedzialność. Liczy się też w jego przypadku czas bo szkoda zwierzaka. Wolę tu jeszcze z Wami porozmawiać o psiaku niż robić mu krzywdę zabierając, a potem oddając bo np. nie poradzę sobie z psiakiem. Co będzie jeśli pies w żaden sposób nie wykaże chęci do zmiany nawyków? -
Alpen-jamnik który sam się okaleczał ZNÓW SZUKA DOMU
mestudio replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
[B]Nemesea[/B], , proponuję abyś przeczytała - przeczytał ze zrozumieniem o czym tu się dyskutuje bo Twoja wypowiedź wnosi tylko zamieszanie i zniechęcenie. Nie dość, że osądzasz mnie, a nigdy nie miałam do czynienia z pieskiem tylko zapytano mnie czy zabiorę go do domu na pobyt tymczasowy, to piszesz dodatkowo jakieś bzdurne komentarze, które są nieprawdziwe. Owszem wstyd mi, ale tylko dlatego, że muszę czytać takie bezsensy. Zastanówcie się proszę czy piesek miałby do mnie przyjechać, czy mój dom w ogóle Wam by odpowiadał. Jak napisałam wcześniej poczekam jeszcze na Waszą decyzję. -
Alpen-jamnik który sam się okaleczał ZNÓW SZUKA DOMU
mestudio replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']Musimy poczekac na rotka bo ona jest opiekunka Alpenka.[/QUOTE] W takim razie ja też czekam na wypowiedź osoby decyzyjnej - opiekunki. -
Alpen-jamnik który sam się okaleczał ZNÓW SZUKA DOMU
mestudio replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Właśnie takich psiaków mi najbardziej szkoda, bo DT też wolą w domu mieć psiaki grzeczne. A to pies typowo domowy i do rozpracowania w domu, a nie w kojcu gdyby okazało się, że bardzo niszczy. Nic to, jutro się określimy ostatecznie, tak w okolicy wczesnego popołudnia. -
Alpen-jamnik który sam się okaleczał ZNÓW SZUKA DOMU
mestudio replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Miłe dziewczyny. Tak naprawdę wcale nie znamy Alpena, ani Wy, ani ja. Nie mamy pojęcia dlaczego tak panicznie walczy o to żeby nie być sam. Aby dowiedzieć się wszystkiego na jego temat musimy go ulokować przynajmniej w domu tymczasowym. Tylko w taki sposób będzie można się dowiedzieć jak pies zachowuje się w normalnym domu gdzie domownicy są, a czasami wychodzą. Dziunia np. na początku przeraźliwie wyła jak wychodzili wszyscy z domu. Wiem to, ba czasami wychodziłam tylko do ogrodu aby wiedzieć co będzie kombinowała. Wycie trwało zazwyczaj kilkanaście minut, po pewnym czasie wcale już się nie przejmowała naszym wychodzeniem. Bez obserwacji w DT jakimkolwiek ten pies może nie mieć szansy na adopcję. Nikt nie zaopiekuje się psem, który dostaje amoku jak wychodzi się z domu i nikt nie pozwoli sobie na niszczenie czegokolwiek w domu. Może właśnie z powodu niszczenia wszystkiego w domu pies został porzucony???? To byłaby najgorsza z opcji w wypadku tego pieska. Wiem co potrafią zdziałać pazury psie w domu, ostatnio to przerobiłam z dwoma tymczasami. W każdym razie dopóki pies nie będzie w domu na obserwacji, to niczego o nim nie będziemy wiedzieli, a pisanie w ogłoszeniach że biedak okalecza się z tęsknoty za człowiekiem spowoduje , że znajdzie dom, ale na jak długo? Myślę, że Alpen to dość skomplikowany przypadek i może sprawiać dużo kłopotów. Jednak musi znaleźć się w DT na obserwacji. Myślimy nad nim z TŻ. Może jak my sobie z bestią nie poradzimy to w międzyczasie znajdzie się inny DT z ogromną ilością czasu spędzanego w domu. Z drugiej strony to nie ma takiej opcji aby jakikolwiek człowiek nie opuszczał domu wcale. Jutro damy odpowiedź, dam jeszcze TŻ i sobie kilka godzin do namysłu - jeszcze raz poczytam o psiaku i odpiszemy. A Wy w tym czasie też jeszcze przemyślcie mój wpis:-). -
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Lucynko, bardzo się cieszę, że się tym zajmiesz bo rzeczywiście nie było kiedy tego dopilnować. Wszystko stało się z dnia na dzień:-). -
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że piesek się ładnie zachowuje. A jeszcze bardziej się cieszę, że ma swoje imię nadal, to dla niej mniejszy stres:-). -
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Jestem bardzo zadowolona i wdzięczna za taki fantastyczny domek. Dziunia nie miała raczej książeczki, u nas priorytetem było wysterylizowanie jej więc miesiąc temu to zrobiliśmy. Myślę, że raczej nigdy nie była szczepiona i te szczepienia jak się już oswoi należałoby zrobić. Czas też na kolejne odrobaczenie zapewne bo mijają 3 miesiące od ostatniego razu jak dostała środki na robaki i pchełki. Psinka u mnie też w pierwsze dni nie załatwiała się, ale to trwało dwa - trzy dni może. Kiedy wychodziliśmy na smyczy za ogrodzenie nieco się bała. Ona musi poznać teren i wtedy będzie już dobrze. Tutaj też na początku wszystkiego się obawiała. Nawet jeść nie chciała. Co do kociaka to będzie dobrze skoro kiciuś nie syczy na psiaka. Naprawdę bardzo się cieszę. -
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
U Dziuni wszystko super. Bawią się z kotem w podchody:-). Kot spaceruje górą, a Dziunia dołem po mieszkaniu i obserwują siebie. Dziewczynka wychodzi z nią na spacerki, ale wiem, że Dziunia nie będzie się chwilowo załatwiała regularnie bo tu też tak było przez pierwsze dni. W domu nigdy nie nabrudziła, a na dwórku nawet siusiu nie chciała początkowo zrobić. Cieszę się, że trafiła do takiego dobrego domku. -
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Nie wyobrażam sobie jak taki radosny i ufny piesek mógłby trafić do schroniska albo na ulicę. Nie rozumiem też, w czym przeszkadzał rodzinie poprzedniej właścicielki, pewnie w tym, że była sunią i po co im kłopot. Ja i tak czuję się kiepsko bo przecież ona mnie zaakceptowała jako nową panią, a ja znowu ją oddałam. Pocieszam się tylko tym, że psiaki inaczej odbierają świat i stres nie będzie trwał za długo bo przecież domek będzie miała wspaniały. -
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Z samego rana sunia pojechała do nowego domku. Zawiózł ja TŻ, bardzo żałuję, że ja nie mogłam też jechać. Ale trudno, może to i lepiej. Kiedy TŻ wychodził od nowych właścicieli psinki, sunia obwąchiwała już pokoje i była spokojna. Nie było żadnego szczekania ani innych głośnych zachowań. Wieczorem spróbuję się dowiedzieć jak minął pierwszy dzień. -
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich. Goldenek2, bardzo Ci dziękuję za pomoc i wszelkie informacje na temat domku. Umówiłam się już dziś na zawiezienie pieska. Jutro rano Psinka wyruszy do swojego nowego domku. Mam nadzieję, że szybko się przyzwyczai i da nowym właścicielom tak wiele radości jak nam. Kto będzie się teraz wybawiał z naszym najmniejszym koteczkiem? Smutno mi, bo to przesympatyczna, wdzięczna i bardzo radosna psinka. Taka naprawdę do przytulania i wylegiwania się na kanapie. Zawsze poprawiała mi humor swoim radosnym witaniem mnie jak wracałam do domu i podgryzaniem stóp z miłości. Tak delikatnie łapała ząbkami, z wyczuciem i radością. Wyjątkowa, naprawdę wyjątkowa sunia. -
Musieliśmy uciekać do domu, zresztą i tak zrobiła się wichura i burza, popadało dość mocno i dziś jest przyjemnie na dworze. Mam nadzieję, że tak będzie dłużej. Wstawiam link gdzie jest filmik, psy akurat polazły do najbrzydszej części ogrodu, wcale nie zagospodarowanej, ale trudno. One lubią akurat ten teren:-). [URL]http://www.me-grafikstudio.pl.pl/pies/IMG_0137.AVI[/URL] (to jest duży plik więc pobieranie może trochę potrwać:evil_lol:) [URL="http://www.me-grafikstudio.pl.pl/pies/"] [/URL]
-
7 lat Rudy Jamnik do uspienia - Juz w DS w Oswiecimiu :))
mestudio replied to Caragh's topic in Już w nowym domu
Tu jest wątek jamniko - podobnej suni na tymczasie u mnie. Możecie sobie zerknąć. Sunia ma ogromną szanse na dom stały i wszystko się rozstrzygnie lada dzień:-). Mam koty, ale piesek mógłby mieć oddzielny pokój. Zresztą koty sobie radzą w domu bo łażą górą po domu jeśli jakaś psina wolno się do nich przyzwyczaja. Ta jamniczka tez nie była taka super przekonana do nich na początku, ale bardzo szybko się polubiły. [url]http://www.dogomania.pl/threads/184839-Moja-Pani-odesz%C5%82a-mnie-rodzina-wyrzuci%C5%82a-z-domu[/url] -
U nas znowu burza z każdej strony świata dosłownie. No i pada, a w ciągu dnia była sauna. W ogrodzie pod wieczór zagryzły mnie komary jak spacerowałam z Lisiem i resztą psiaków. Mam takie fajne zdjęcie Krówki jak wcina mi chrupki z ręki, ma dziewczyna takie przebłyski, ale na tym zdjęciu to i ja jestem niestety. Ale w każdym razie Krówka potrafi być fajna. Bardzo się cieszy kiedy wracam do domu, głośno wtedy szczeka i drepcze wokół. Wczoraj próbowała się wybawiać z dużym szczeniakiem, sama go zaczepiła i zaczęła brykać, ale coś ją przestraszyło. Ogólnie czas mamy bardzo urozmaicony różnymi psimi pomysłami. Jak Lisio jest spokojny Pieguską, to inne psiska mają odloty nocne i nie dają spać i tak nam upływają dni i noce....
-
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Wszystko z Goldenek2 uzgodnione, jestem pełna optymizmu jeśli chodzi o domek dla Dziuni. -
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Do mnie można zadzwonić po 19, wcześniej jestem nieosiągalna, albo wszędzie gumowe uszy w pracy:-). Zrobię sobie listę uwag co do Dziuni, jak może reagować w nowym miejscu żeby domek się nie zraził na początku i pogadamy. -
Rzeczywiście są łobuziakami. Najlepiej to by im pasowało cały dzień biegać wolno po całym ogrodzie, ale tak się nie da i wszyscy to wiemy. My przecież czasami wychodzimy wszyscy z domu i psiaki muszą pobyć w kojcach. Okropnie wgrywają mi się zdjęcia, mam kiepski internet dziś przez te burze i deszcz.
-
Witam wszystkich, u nas okropnie gorąco i duszno. Od godziny krąży nad nami burza i mam nadzieję, że w końcu spadnie trochę wody z nieba. Lisiowoe jakoś tam sobie żyją, ale łobuzują. Lisio zniszczył jeden kojec, wyrywa łapami dolne deseczki, podkopuje się i mamy problem. Teraz psiaki są w domu i wcale im się to nie podoba, oba gamonie próbują uciec przez okno skacząc po ścianie w górę. Nie bardzo wiemy co zaradzić, ale chyba musimy podreperować kojec wybetonowany, TŻ stwierdził, że zrobi w murze do domku gospodarczego wejście dla psiaków, a w domku im wstawi budę wtedy Lisio nie będzie mógł wyskakiwać. Do tej pory z tego kojca też umykał, wskakiwał na budę i od strony ściany domku podważał siatkę rozpostartą nad kojcem i zwiewał. Mamy jakieś zdjęcia i filmik z pieskami ale filmik umieszczę na naszej stronie jak inne filmiki obejrzy pewna Pani zainteresowana adopcją jednego ze szczeniaków. Zdjęcia wgrywam więc może jeszcze dziś umieszczę jak nam internet nie padnie bo jednak się rozpadało.
-
TOFFI i FIFI - śliczne, SZORSTKIE siostry - mają już domy !
mestudio replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Przelałam z bazarku 40 zł, może się przyda.