Jump to content
Dogomania

Ryss

Members
  • Posts

    1201
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ryss

  1. Paula_t - Ty nie konwersuj, tylko konwertuj. Fotki. W poziomie.
  2. Da się, ino cudna fotografka musi przestać pierdzić w stołek i bezużytecznie klepać w klawiaturę - o niemożności trzymania komórki poziomo. Bo jak to z pozycjami bywa - trzeba tylko chcieć: A, ja myśle, ze panowie duza by juz mogli mieć, ino oni nie chcom chcieć (Wesele)
  3. Wiem, wiem - widziałem taką zawodówkę. Ładna:
  4. Nieprawda. Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze - zyskasz dwa dni wolnego.
  5. No co Ty, widzę przecie, że to z dobrego serca. Dałaś się wypuścić. Topi, Ty to jesteś...
  6. Byłyby jeszcze cudniejsze, gdyby cudna fotografka nauczyła się przy foceniu trzymać komórkę (bo rozmiar zdjęć wskazuje na komórkę) dłuższą krawędzią poziomo tak, jak na ten przykład robi się to pod Jasną Górą aparatem fotograficznym: albo na krakowskim rynku (grają na bębynku):
  7. Mimo wszystko Ty sobie taką klatkę spraw, a potem wyrzuć kluczyk - żebyś nie miała dostępu do komputra. Mniej będzie głupot na Dogo. Mądra dziewczynka. I nie walczyć chemicznie z kanapą, tylko fizycznie: zabezpieczyć ją tak, by sucz mogła na niej siedzieć, ale bez możliwości demolki. Czyli przykryć kanapę czymś trudnym do sforsowania dla małego diabła - np. grubym, zwartym kocem, lub tzw. kapą z naturalnego tworzywa (wełna, bawełna, len itp.). Przestrzegam przed wyrobami z włókien sztucznych (vide wątek Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem). Gdyby suczka i przez to się przedarła, pozostaje jeszcze ostatni szaniec - elastyczna wykładzina podłogowa PCV. Jej sucz już nie przejdzie, bo ugryźć tego niesposób.
  8. Kamilo - boksery to ciepłolubne psy, a jak się taki piesek nasłucha na małopolskiej wsi o zaletach "kocich skórek" (że grzeją i w ogóle), to nie dziwota, że się do takiej skórki garnie, gdy ta pod nosem.
  9. Jeśli podmiot liryczny nie żyje - mimo tego, że pies nie zdycha: lub w najlepszym razie podmiot liryczny przepadł bez wieści - to wzywam założycielkę tego kolorowego wątku - - do zmiany jego tytułu, żeby nie mamić czytelników i nie naciągać ich na wsparcie podmiotu lirycznego, którego nie ma. I choć twórczyni wątku zarzeka się, iż jej chata z kraja, jeśli chodzi o losy podmiotu lirycznego - to jednak powity przez nią tytuł nie powinien jej być obojętny. Dlatego powtarzam, też na kolorowo: Gabi, zmień tytuł! Bo chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa (Juliusz Słowacki) i niech wasza mowa będzie: tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi (Mt 5:33-37).
  10. A to właśnie ten groźny ludowy beskidzki pies łańcuchowy - czyli Maniek:
  11. Bo na małopolskiej wsi, chłopie, lud polski nie trzyma na łańcuchu chińskich grzywaczy, czy nagich meksykańczyków, ale boksery to i owszem. Bo une takie groźne som. I od razu widać, że rasowe - bo bez ogona, siekierą odcinanego. A ten mój/nasz bezogoniasty Maniek, który przyszedł - jak wspomniałem - w noworoczny poranek, żył z nami jeszcze lat sześć. To był prawdziwy wojownik o gołębim sercu - sam nie zaczepiał nikogo, ale zaatakowany potrafił stawić czoła każdemu psu. O czym przekonała się boleśnie najpiękniejsza w całej wsi bulmastifka, z którą Mańkowi już na początku przyszło walczyć o życie. Żeby tylko pisaniem. Myśleniem się męczysz, chłopie, przede wszystkim - poczynajac od bezmyśnego cytowania całego, kilkudziesięciowierszowego postu przedpiścy. Więc to by było z Tobą na tyle, chłopie, gdyż obmierzły mi już na Dogo przygłupy posiłkujące się w dyskusji wycieczkami ad personam. Bo widzisz, Margo, to jest istota naszego ludowego jestestwa. Przez wieki całe na chłopskim gumnie musiały być przynajmniej trzy rzeczy: chata dla ludzi, obora dla gadziny i buda dla psa. I tak trwa przez wieki ten cichy bohater polskiej wsi: w upale i na mrozie, uwiązany półtorametrowym łańcem do podszytej wiatrem budy i robiący dla chłopa za żywy alarm. I ta chłopska mentalność - że pies tylko w budzie na polu (czyli na dworze, poza Małopolską), przetrwała też w narodzie, który po wojnie ruszył ze wsi Mogiła budować Nową Hutę i stał się "miastowy". Bo jak powiadają, człowiek może wyjść ze wsi, ale wieś z człowieka nigdy. Stąd dla takiej "pani kierownik" to nic takiego wydać psa ze schroniska do budy na wsi. Bo jej dziad też tak psa trzymał pod Białą Podlaską i było po bożemu.
  12. Gwarantować to Ty możesz, że Ci włosy urosną... pod nosem powiedzmy, jak przejdziesz mutację, choć i to takie pewne nie jest. Psu, który się urodził bez podszerstka, podszerstek nie urośnie nawet do zimy na Antarktydzie, czyli za rok. Co najwyżej ulegnie zagęszczeniu włos okrywowy, ale podszerstka psu to nie zastąpi w budzie podszytej wiatrem, jaką widzieliśmy na zdjęciach. A dla kogoś, kto całe życie ma psy z podszerstkiem, wystarczy jedno spojrzenie, by ocenić, czy pies na zdjęciu ma podszerstek. Dodam jeszcze, że kiedyś w Beskidach w noworoczny poranek (a zima była fest tego roku) przyszedł do mnie bokser, z kawałkiem łańcucha u szyi. Wydawało mi się, że pierwszy raz w życiu widzę boksera z podszerstkiem - taką miał zbitą sierść. Ale to mi się tylko wydawało, gdy na mrozie trząsł się jak osika.
  13. A propos budy, jeśli nawet jest taka za pół litra: ten pies, czyli suka nie ma podszerstka:
  14. To takie pewne nie jest. Jeśli buda była wypożyczona... Ale pozostaje jeszcze stodółka. Moze nawet ocieplona kiedyś. Dla myszy.
  15. No, tak robisz, śmiecąc po różnych wątkach. Panienko.
  16. Specjalnie przywołuję ten wpis sprzed pół roku, by pokazać, że głupie żony potrafią mieć mądrych mężów. I to jest budujące, gdyż mam wrażenie, iż na Dogo klatkomaniaczki to przeważnie panny i panny kwalifikowane, czyli stare panny.
  17. Pies, czyli suka nie tylko Was polubi, ale i pokocha całym swym psim sercem - tylko dajcie jej czas na to. Przecież to suczka ze schronu i pewnie jeszcze nie może uwierzyć, że spotkało ją takie psie szczęście - znowu własny dom. Teraz nic na siłę - na razie tylko karmić i wyprowadzać na spacer, nie dotykać, dużo mówić do niej łagodnym głosem. Będzie dobrze - i to szybciej, niż Wam się wydaje. Wtedy dopiero przyjdzie czas na jej wychowanie.
  18. Kinga_Kinga7 - to teraz za karę (albo w nagrodę) powinnaś odbyć pielgrzymkę do domku, który Tiffani znalazła (vide tytuł) i załozyć nowy - bogato ilustrowany - wątek pt. Oglądały oczy moje niegdysiejszy szkielet Tiffani w domku na kanapie, czy coś koło tego. Ku pokrzepieniu serc niewiernych Tomaszów...
  19. To za Malarstwem białego człowieka Waldemara Łysiaka. Tak na marginesie tej interesującej dyskusji o budzie, stodółce i kanapie. I o Tyffani na niej.
  20. Ja, ja widziałem! Budę. Na zdjęciach: Z celnym podpisem Mar.gajko: Stodółki niet. Na zdjęciach. Domu też nie ma na zdjęciach - ale jest kanapa. Mam nadzieję, że nie pożyczona do zdjęć - jak by powiedziała Margajka.
  21. I słusznie, jeśli został usunięty - za publiczne propagowanie sposobów znęcania się nad psem. Używanie obroży elektrycznej i pastucha elektrycznego dla psów można bowiem podciągnąć pod art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt: 1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1–4 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. 1a. Tej samej karze podlega ten, kto znęca się nad zwierzęciem. 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 lub 1a działa ze szczególnym okrucieństwem podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. - w związku z art. 6 pkt 1a tej Ustawy: Zabrania się znęcania nad zwierzętami. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień.
  22. To jest znęcanie się. Nad mężem.
  23. Ona może być nawet -cki, jak Karolina Woźniacki - tenisistka. Taki gender.
  24. Nie no, naprawdę jestem pod wrażeniem, że tej biedaczynie Tiffani trafiła się taka wrażliwa, delikatna Makova Penenka. Tak bardzo dbająca, by przedwczesnymi słowy - "jak tam piesek?" - nie ranić uczuć. Opiekunów, jak nowych pańciów Tiffci określa 2xDanusia. Bo une bardzo drzaźliwe som... Po tej przewiewnej budzie, której się czepiała jak pijany płotu Margajka, choć stodółka na gumnie jest jak się patrzy. W tej sytuacji rozumiem opory panenki 2xDanusi, by nie teraz. Moim skromnym zdaniem, najlepiej będzie wykonać ten telefon tuż przed Świętami. Wielkanocnymi. Życząc opiekunom wesołego jajka, można przy okazji delikatnie spytać: "Tiffani żyje?" Jeśli zima będzie łagodna. Bo jeśli nie, to nie ma co pytać.
×
×
  • Create New...