-
Posts
1201 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ryss
-
Pełny komfort psu podróżującemu samochodem zapewnią odpowiednie okulary-gogle i miękka podkładka na opuszczoną szybę: Tu w wersji "zimny łokieć": I jeszcze jedna fotka z cyklu "Pies w samochodzie": I jeszcze...
- 8 replies
-
- 1
-
-
- pies w samochodzie
- jazda z psem
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Zły nie jedno ma imię...
-
To wszystko prawda, Furie, ale... Jeśli trafimy na egzemplarz, który zjada ptasie kupy nie dlatego, że brakuje mu żwaczy - ale dlatego, że lubi tak, jeśli trafimy na egzemplarz, który z lubością tarza się w kocich kupach nie dlatego, że nie dostał Moor Liquid na śniadanie - ale dlatego, że lubi tak, jeśli trafimy na egzemplarz, który wytapla się w każdej kałuży (a im bardziej błotnista, tym lepsza) nie dlatego, że ziółek wieczorem nie popił - ale dlatego, że lubi tak, jeśli więc mamy takie szczęście, że Bóg nas pokarał psim egzemplarzem, który lubi tak - to nie pomoże nic. W świecie automobilistów znane jest powiedzenie w przypadkach, gdy jakiś model auta trapi usterka, którą nie sposób wyeliminować i trzeba z tym żyć: ten typ tak ma! Reklamowy slogan o zbilansowanych w 120. procentach suchych kozich bobkach - w opozycji do "niezbilansowanego" naturalnego psiego jedzenia - to tylko merketingowe pranie mózgu. Psi organizm doskonale sam sobie zbilansuje wszystko, jeśli będziesz go karmić tym, czym się karmią dotąd dzikie psowate i czym były karmione od tysiącleci psy domowe: surowym mięsem i kośćmi. Bo w czystym surowym mięsie - w różnych jego odmianach - i kościach jest prawie wszystko, co psu do szczęścia, zdrowia i wszelkiej pomyślności jest potrzebne: budulec, witaminy i mikroelementy. Tę niewielką resztę do "wszystko" pies spokojnie znajdzie przy naszym stole.
-
Nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być gorzej - więc głowa do góry, Nagabo!
-
Niech będzie, że masz dobre intencje i chęci. Jeśli miejsce dla realizacji Twoich chęci nie gra roli, to polecam Jordanów w województwie małopolskim. Gmina nie posiada własnego schroniska, a bezdomne psy - których okoliczni mieszkańcy nie zdążyli przerobić na psi smalec - odstawiane są do schronu w Nowym Targu, oddalonego 40 km od Jordanowa. Jest tam grupa osób, którym leży na sercu jordanowski psi los. Jeśli będziesz zainteresowana, to na priv dam namiary na te osoby. Aha, gdy interesujesz się literaturą, to na terenie gminy leży wieś Naprawa - utrwalona w powieści Jalu Kurka Grypa szaleje w Naprawie.
-
Gojka - nie bądź taka cwana... Gdyby ludziom wystarczył do szczęścia Googiel, to wszystkie fora (plus umierający Usenet) byłyby niepotrzebne - no bo wszystko jest w internecie i wszystko można wyszukać googlając tylko, a jak czegoś nie mozna wyszukać w internecie, to znaczy, że to nie istnieje. Prawda jakie to proste? Ale niektórym ludziom (poza Tobą, ma się rozumieć) potrzebny jest jeszcze do szczęścia - prócz kontaktu z Twoim "wujkiem Google" - kontakt z żywym człowiekiem. Nawet w postaci wirtualnej.
-
Wer95ka - rozumiem, że chodzi Ci po prostu o uruchomienie schroniskowego biznesu - zarabianiu na przyjmowaniu od gminnych hycli (lub usługa łączona - schron+hycel) wyłapywanych psów i miejsce tego biznesu nie ma dla Ciebie znaczenia, byle zapotrzebowanie na usługę było? Ale w tym to Ci akurat nie mogę pomóc. Zarabianie na krzywdzie zwierząt budzi we mnie negatywne emocje.
-
Kiedyś prezydenta Roosvelt pytany o dyktatora Nikaragui, Somozę, powiedział w iście amerykańskim stylu: "Może to skurwysyn, ale to nasz skurwysyn". Parafrazując to powiedzenie, można by uzupełnić cytowane zdanie: "może to gbur, ale to mój gbur".
-
Fifik - to pierwsze wynika z tego drugiego, no bo gdzieś te wyłapane na terenie gminy psy trzeba umieścić, prawda? Więc - jak już mówiłem - bezdomne psy trafiają albo do własnego gminnego schroniska, albo do schroniska w innej gminie, na podstawie odpowiedniej umowy międzygminnej. Sprawy o które pytasz, reguluje Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, wraz z późniejszymi zmianami: Art. 11. 1. Zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin. 2. Minister właściwy do spraw administracji publicznej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia, zasady i warunki wyłapywania bezdomnych zwierząt. 3. Zabrania się odławiania zwierząt bezdomnych bez zapewnienia im miejsca w schronisku dla zwierząt, chyba że zwierzę stwarza poważne zagrożenie dla ludzi lub innych zwierząt. Odławianie bezdomnych zwierząt odbywa się wyłącznie na podstawie uchwały rady gminy, o której mowa w art. 11a. 4. Organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, mogą zapewniać bezdomnym zwierzętom opiekę i w tym celu prowadzić schroniska dla zwierząt, w porozumieniu z właściwymi organami samorządu terytorialnego. Art. 11a. 1. Rada gminy wypełniając obowiązek, o którym mowa w art. 11 ust. 1, określa, w drodze uchwały, corocznie do dnia 31 marca, program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. 2. Program, o którym mowa w ust. 1, obejmuje: 1) zapewnienie bezdomnym zwierzętom miejsca w schronisku dla zwierząt; 2) opiekę nad wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmianie; 3) odławianie bezdomnych zwierząt; 4) obligatoryjną sterylizację albo kastrację zwierząt w schroniskach dla zwierząt; 5) poszukiwanie właścicieli dla bezdomnych zwierząt; 6) usypianie ślepych miotów; 7) wskazanie gospodarstwa rolnego w celu zapewnienia miejsca dla zwierząt gospodarskich; 8-) zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt. 3. Program, o którym mowa w ust. 1, może obejmować plan znakowania zwierząt w gminie. 4. Realizacja zadań, o których mowa w ust. 2 pkt 3–6, może zostać powierzona podmiotowi prowadzącemu schronisko dla zwierząt. 5. Program, o którym mowa w ust. 1, zawiera wskazanie wysokości środków finansowych przeznaczonych na jego realizację oraz sposób wydatkowania tych środków. Koszty realizacji programu ponosi gmina. 6. Projekt programu, o którym mowa w ust. 1, przygotowuje wójt (burmistrz, prezydent miasta). 7. Projekt programu, o którym mowa w ust. 1, wójt (burmistrz, prezydent miasta) najpóźniej do dnia 1 lutego przekazuje do zaopiniowania: 1) właściwemu powiatowemu lekarzowi weterynarii; 2) organizacjom społecznym, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, działającym na obszarze gminy; 3) dzierżawcom lub zarządcom obwodów łowieckich, działających na obszarze gminy. 8. Podmioty, o których mowa w ust. 7, w terminie 21 dni od dnia otrzymania projektu programu, o którym mowa w ust. 1, wydają opinie o projekcie. Niewydanie opinii w tym terminie uznaje się za akceptację przesłanego programu.
-
Mój Boże, mam osobistą nadzieję, że nie wszystkie kobitki wystawiają poza oczami takie cenzurki swoim chłopom... No, ja przynajmniej widzę sępa. Jeszcze przed wypiciem.
-
To proste: niedobory wszystkiego - poza soją, kukurydzą i odpadami rzeźnymi (kopyta, dzioby, sierść, pióra itp.), bo tego akurat w suchej karmie nie brakuje.
-
Ku pamięci: także - również tak że - w taki sposób, że i podstawówkowe: Zdania podrzędne - wprowadzane tu przez wyrazy "albo", "gdzie" - oddzielamy przecinkiem.
-
Bigjack - zacznij karmić psa po ludzku, czyli po psiemu - a nie suchymi kozimi bobkami - to mu ptasie guano do szczęścia nie będzie potrzebne. Siemka.
-
Gojka - mnie by nawet przez myśl nie przeszło, posądzanie matki dzieciom o coś takiego. To był tylko pomysł, jak sobie poradzić z niechcianym adoratorem na czterech łapach. A czego się nie robi, by "czarna polewka" spełniła swe zadanie, nie?. Chociaż ten pomysł z "wodą ognistą" i tak może nie zadziałać, gdybyś nawet po raz pierwszy w życiu postanowiła narąbać się, z pedagogicznych względów. Miałem do czynienia z bernardynem, który uwielbiał piwo - szczególnie ciemne - i dla niego popiwny chuch pańci wywoływał tylko radosne "hau" - z nadzieją, że i jemu coś kapnie. I zwykle tak było.
-
Dalej najlepiej udać się do Gminy i tam w Wydziale Rolnictwa i Ochrony Środowiska porozmawiać o projekcie. Każda gmina ma ustawowy obowiązek posiadania schroniska dla zwierząt. Jeśli jest to duża gmina miejska, to zwykle ma własne schronisko. Mniejsze gminy jednoczą siły i partycypują w kosztach utrzymania schroniska służącego kilku gminom. Tak więc obecnie nie może być gminy, która nie miałaby schroniska dla zwierząt - na własnym terenie, lub u sąsiadów. Korzystanie przez gminę z prywatnego schroniska jest możliwe, ale wszystko musi mieć "wyraz urzędowy", czyli poprzez odpowiednią uchwałę Rady Gminy. Tak więc sprawę należy zacząć przede wszystkim od wizyty w urzędzie.
-
Tak procentuje dobre wychowanie kocie...
-
Nowe w temacie:
-
A ta "reszta domowników" to nie małe dzieci aby?
-
Naucz się korzystać z przycisku "Cytuj" znajdującego się u dołu po prawej stronie każdego wpisu. Gdybyś miała dziecko, to by Ci pomogło ogarnąć tę Dogomanię. Naucz się korzystać z powszechnie znanych powiedzeń ze zrozumieniem i adekwatnie do sytuacji: - "trafić jak kulą w płot", - "strzelić sobie w kolano". Bo na razie wiesz, że dzwonią, tylko nie wiesz, w którym kościele. A ja ważę 88 kg, przy wzroście 182 cm i doganiam bez zadyszki, latającego - nie biegnącego - kolaka w try miga. I tak było z młodym, i tak jest z dojrzałym - wystarczy, że krzyknę "stój!", a pies musi zaryć łapami nawet w asfalcie, gdy próbuje przelecieć na drugą stronę drogi za głupim, uciekającym kotem. Musi, bo mam mózg większy od mózgu psa. No, chyba że u Ciebie jest inaczej. Dla mnie pies zaczyna się od 40 cm w kłębie. Twoją dewizą jest pewnie - "jestem kobietą i to mnie tłumaczy".
-
Meczą, powiadasz? To w końcu chodzisz na spacer z psem, czy z kozą? Oto skutki picia wódki... no, może nie do końca akurat tego w tym przypadku, ale na pewno skutki permanentnego przesiadywania przed monitorem: dupa rośnie i potem nawet takiego konusa na kaczych łapach dogonić trudno. Więcej ruch... ruszać się!
-
Wer95ka - na początek zapoznaj się z tym: Rozporządzenie ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 czerwca 2004 r. w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt (Dz. U. z dnia 12 lipca 2004 r.)
-
PSIA DUSZA To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem, że pies to czasem więcej jest niż człowiek. On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz - Psia dusza większa jest od psa. My mamy dusze kieszonkowe – maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie I kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie. A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba, to niedaleko pies wyrusza. Przecież przy tobie jest psie niebo, z tobą zostaje jego dusza. Barbara Borzymowska
-
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Ryss replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Ależ oczywiście, że nie mam (serio), bo to (tamto) nie było całkiem serio napisane, ale nie tylko dlatego. Ale o tem (i o innem) potem, bo teraz muszę lecieć na ostatni dziś spacer z kudłatą gadziną, a potem lulu, gdyż jutro czeka mnie długa podróż. -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Ryss replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
OK, Jolantino - przyjmuję z pokorą Twoje uwagi. Będę o tym pamiętał.