Jump to content
Dogomania

Ryss

Members
  • Posts

    1201
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ryss

  1. Tak - z marszu, bo to inteligentne bydlę. Na przestrzeni dziejów Domu nad polaną miałem kilka takich, w tym jednego na pewno "z łańcucha", bo przyszedł do mnie z kawałkiem tegoż na szyi. Wszystkie one, powtarzam - wszystkie nawet się nie zająknęły wchodząc pierwszy raz w życiu na saloony: "to jak to tak - mam spać W DOMU?". Tylko ułożyły się na kanapie, razem z hałastrą.
  2. A wystarczy zainstalować w komputerze bezpłatny program do wyświetlania i edycji obrazków - IrfanView. I życie staje się prostsze. Ale kobieta potrafi. Skomplikować.
  3. Dobra, dobra - to akurat wiemy, że tam gdzie przyszło żyć - i to nie z własnego wyboru - temu biednemu pieseczkowi, czyli suczce, zima trwa tylko dziesięć miesięcy, a potem to już lato i lato. Nawet ukryta opcja niemiecka (jak twierdzi Klasyk) z tą drugą bidą, uspokoiła nasze patriotyczne serca, a tu wiele słów o przymuszaniu bidulki do suchego (bo pewnie gotować się pańci nie chce i czyste żywe mięso drogie), ale ani jednego słowa o tym, że wszystkie psy ją obszczekują tam, a ona biedna nawet nie wie od jakich ją wyzywają. No bo powiedzcie sami, jak się może czuć polski pies na obczyźnie, kiedy ciągle słyszy wokół dziwne dźwięki - "söpö pieni koira". Każdy by się spienił...
  4. Spoko, Rozi, przyjdzie kryska na Matyska, tak jak przyszła na dwa poprzednie wcielenia tego świra. Robić swoje - zgłaszać i nic więcej, tu nie reagować. Zgłaszać także posty otrzymywane na PW, wklejając do zgłoszenia otrzymane wyzwiska i wulgaryzmy. Postów na priv nie kasować. Mogą się kiedyś przydać prokuratorowi.
  5. Dobra, dobra, a jak tam z językiem na obczyźnie? Wynarodowi się, bidulka...
  6. No właśnie - niby proste, tylko trzeba na to wpaść. Gratulacje, Delph!
  7. Dzięki. Zakonotuję sobie oną. A wątek Kaja jest tu - po wklejeniu linku pojawia się takie coś, ale po kliknięciu w "to" przenosi do wątku Kaja:
  8. Aniu Shirley, to TA Gabrysia, przewijająca się w wątku Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem? Kurcze pieczone jej mać...
  9. Albo w cztery oczy (Krakówek jest mały). Jak będę po dobrej wódzie.
  10. Może Perełka1 pomoże, bo to pewnie znowu slang.
  11. Ty, Usiata, my jesteśmy po imieniu? To musiałem być po dobrej wódzie (po dobrej wódzie lepszy jestem w dżudzie...)
  12. Wycieczki ad personam na forum to nie merytoryczna dyskusja, to wojna - a w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone. Chamskie też. Exitus acta probat.
  13. Myślisz, że krytykiem literackim może być tylko ten, kto sam napisał powieść? Bo: eunuch i krytyk z jednej są parafii - obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi. Ale to pytanie retoryczne. A co do tego rymowanego bon motu o arogancji: odpowiadając na wycieczki ad personam, nie mam skrupułów. Ma iść w pięty. I nic więcej.
  14. A reszta od kompletu - łańc i buda - już wydana?
  15. Na stronie Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt "Azyl" w Białej Podlaskiej figurują takie dane kontaktowe: Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt "Azyl" - Anna Korolczuk, tel. 509 375 587 (w sprawie współpracy, interwencji w przypadku, kiedy nie można połączyć się ze strażą miejską czy kierownikami, w sprawie interwencji typu złego traktowania zwierząt itp.) Kierownik schroniska - Marek Pawłowski, tel. 504 177 547 (wszystkie sprawy dotyczące schroniska) Tel. stacjonarny: 83 344 51 37 (odbieramy, jeśli jesteśmy w biurze a nie na terenie schroniska) Mail: azyl_schronisko@o2.pl Adres schroniska: 21-500 Biała Podlaska, ul. Olszowa 4
  16. Przywołany do tablicy, mógłbym oczywiście, Maćku 777, zrekapitulować to Twoje pie... te Twoje wpisy krótkim, żołnierskim słowem - sięgając powtórnie do słownika Usiatej - ale nie zrobię tego, bo jest tu z nami Ania Shirley, a przy damie nie uchodzi rozmawiać po żołniersku. Zatem pozostaje mi tylko... podziękować Ci, iż mimowolnie podbijasz wątek, choć - sądząc po Twej odpowiedzi na wpis Perełki 1 - dalej nie rozumiesz tego, co tu ludzie piszą. Ale nic to, jesteś pożytecznym... od podbijania wątków, i starczy. A wątek Tiffani podbijać trzeba, by trwał jak wyrzut sumienia dla Kingi_kingi7 i Danusidanusi. I pal już licho rozliczenia (nie mój cyrk i nie moje małpy, czytaj - pieniądze), ale gdzieś tam pod Białą Podlaską nadal zimuje Tiffani, mam nadzieję, że nie przysypana śniegiem. Jeszcze. Wybacz, Perełko, ale tych zdjęć długo nie będę mógł zapomnieć... Ten widomy wyrzut sumienia może spowoduje, iż wreszcie któraś z tych Podwójnych ruszy dupę i pojedzie z niespodzianką do domecku Tiffani, a potem tutaj napisze tak do "czarnych aniołów": "jesteście wredne, bure suki, a nie psie anioły, bo oglądały oczy moje wychodek... wróć, domek Tifci, a w nim Tifcię na kanapie z welurową tapicerką. Jest wypasiona (Tiffani) i przerosła już w kłębie wilczarza irlandzkiego. Jest kochana i kochająca, i tak im dopomóż Bóg. Budy niet, łańcucha niet. Załączam zdjęcia z WPo". I to wystarczy, by uznać, że ten dramatyczny serial z Tiffani w roli głównej i Panią Prezes w roli dra Hermana Varnicka, zakończył się happy endem.
  17. No, myślę, że to superowo (czy jak to się teraz mówi), ale... Mam też pytanie: czy ten "super domowy Hotelik u Kasi Przystał w Kobiernicach" prowadzi normalną działalność komercyjną na zewnątrz, czy jest to, że tak powiem, wewnętrzna działalność komercyjna, obliczona tylko na obsługę psów wyciąganych ze schronów, przekazywanych przez stowarzyszenia prozwierzęce itp. oraz - ile takich psów tam jest teraz?
  18. Mnie też. Ja po otwarciu takiego posta klikam u góry w "Zgłoś", informuję o sprawie i wklejam inwektywy Wyjadaczki. Na wszelki wypadek nie kasuję jej postów, bo jeśli Admin Dogo tego nie ukróci, to jak się miarka przebierze, zrobi to prokurator. Teraz jest już na takie działania Wyjadaczki paragraf (cyber stalking). I nie obchodzi mnie, czy jest dorosła, czy nie. Jeśli to małolata, to za gówniarę odpowiadają rodzice.
  19. Bardzo chętnie, ale Ty odpadasz. Nie lubię tłustych. Nawet do pogadania.
  20. Te, jednopostowa newbie z męską ksywką Ariff (kobieta z brodą?) - myślisz, że jak zarejestrujesz nową ksywkę z innego komputera, to już nikt nie pozna, że istniejesz na Dogo w dwóch postaciach? Tu już byli tacy, nawet z trzema ksywkami i wszystkie poleciały w kosmos razem z ksywką-matką. Ty też szykuj się do lotu, tylko coś napisz jeszcze.
  21. Przeżyje bez problemu i mały rezydent, i duży nowy oczywiście. Miałem jednego dużego i jednego wielkiego (bulmastif i bernardyn) psa, tudzież szalonego w zabawie boksera oraz jakieś małe zmiksowane szczyle. Te małe przeżywały czasem naprawdę trudne chwile, ale tylko w zabawie. Bywało, że po pacnięciu łapą przez olbrzyma, koziołkowały po trawie daleko, bywało, że przegalopowało po nich 80-kilowe bydlę. Za każdym razem mały wstawał, otrzepywał się i ruszał dalej w bój. Nigdy i nic się nie stało niziołkom. Poza zabawą to już była pełna kultura, czasami tylko któryś mały dostał od dużego po ryju, gdy niepomny ostrzeżeń, próbował pchać ryja do miski dużego. Zatem moja odpowiedź brzmi: kupić! Bo co dwa psy, to nie jeden. Już nie mówiąc o trzech (Boh trojcu lubit). Kwartet to już tylko dla melo(dogo)manów. U mnie grał sekstet.
  22. Baltimoore - nad cytatem (który automagicznie pojawia się, gdy klikniesz w "Cytuj") masz okienko o treści: "x minut temu, nick napisał:" Tam masz odpowiedź na swoje inteligentne pytanie "któż to" bez znaku zapytania, jak to w gimbazie. Nie dziękuj. Zanabyłem właśnie tam dla jednego z moich bez futra taki - nie wiem, czy to kaftanik, bo dla mnie wygląda na sweterek, zapinany na suwak - i pies szybko zaakceptował wdzianko. Trzeba go tylko (wdzianko, nie psa) zakładać suwakiem do góry, zapinanym na grzbiecie psa. I przy okazji: znaki przestankowe i prozodyczne obchodzą się bez spacji przed nimi.
×
×
  • Create New...