-
Posts
1201 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ryss
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='natalek']a może kundelki takie jak Wiki nie są łądne? jak dla mnie Wiki ma śliczne umaszczenie i fajną budowę.[/QUOTE] Jasne, całkowicie się z Tobą zgadzam. :) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[B]Elaja[/B], Ty też masz dzisiaj słabszy dzień? Bo co, dla przykładu, ma sytuacja [B]Luki [/B](matki [B]Wiki[/B]), wysterylizowanej suki żyjącej w systemie wolnościowym na wsi, mającej [B]dom i[/B] [B]właściciela[/B] (czyli odpowiedzialnego "jakby co" za nią) i ogólnie znanej w jej środowisku - co ma wspólnego sytuacja tej suki z [B]bezdomnymi i bezpańskim[/B] psami w Skarżysku , czy gdzie indziej? -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudia M.']Wika... Owszem nadal ucieka, ale trzyma się wtedy mimo wszystko niedaleko mojego domu. [/QUOTE] No i o to właśnie chodzi, by pies mógł wyjść i łyknąć powietrza [B]za[/B] siatką, obwąchać się tam z innymi "wychodzącymi" psami i... wrócić. Czy nie lepiej zatem zrobić psu "oficjalną" dziurę w płocie, by go dodatkowo nie stresować i narażać na urazy? Bo powiem Ci, że widziałem w lecznicy psa z dosłownie rozprutym od od głowy do ogona grzbietem, podczas przełażenia [B]pod [/B]siatką. Aż zimno się człowiekowi robi, co mogłoby się wydarzyć, gdyby pies przechodził [B]nad[/B] siatką. [quote name='Klaudia M.'] Pytasz mnie czy można uchronić psa, przed chorobami typu białaczka i rak etc. [/QUOTE] Nie, nie pytam - to było pytanie retoryczne. Nie będę Cię już pytał - nawet retorycznie, czy wiesz co to znaczy białaczka, rak kości i mocznica [B]u psa[/B]. Dla porządku jedynie dodam, że w Polsce nie przeszczepia się [B]psom[/B] szpiku kostnego, nie stosuje [B]u psów[/B] chemio i radioterapii i nie robi się [B]psom[/B] dializy. [quote name='Klaudia M.'] Tak, ja zawsze przechodzę na bezpieczną odległość, po prostu. Życie psa to ruletka, bo zależy od odpowiedzialności człowieka. [/QUOTE] Dobra, pogadamy, jak zaczniesz naprawdę wychodzić z psem na spacer pośród ludzi i innych psów. Gdy zaczniesz z nim chodzić do Parku Krakowskiego, Parku Jordana, czy na Błonia. Wtedy się rychło przekonasz, ile Ci pomoże przechodzenie z psem na "bezpieczną odległość", gdy zobaczysz pędzącego w Twoją stronę czarnego wielkiego diabła, kiedy nie wiesz, czy on leci zjeść Twego pieska, czy tylko się chce z nim pobawić. Bo psie życie, to jak rosyjska ruletka. ;) [quote name='Klaudia M.'] "Właściciel" Wiki, też chciał jej "zwrócić wolność" wywożąc ją do lasu lub zostawiając przy drodze. Chcesz mi powiedzieć, że to by było dobre rozwiązanie? [/QUOTE] Przepraszam, myślałem, że jesteś inteligentną kobietą i czytanie ze zrozumieniem tekstów przychodzi Ci z łatwością. Zatem powiem teraz - jak umiem najprościej, "co poeta miał na myśli", bym już się z takimi zarzutami nie spotkał: poeta, mówiąc o możliwości okresowego przebywania podmiotu lirycznego poza miejscem przymusowego pobytu, nie nawołuje do otwarcia bram na Paluchu i na Rybnej, i wypuszczenia innych podmiotów lirycznych na wolność. Poeta także nie pochwala wywożenia podmiotów lirycznych do lasu, czy też zostawiania ich przy drodze. Nie pochwala tym bardziej, że przez ostatnie kilka lat sam był właścicielem podmiotu lirycznego, który wcześniej został przez nieznanych sprawców wyrzucony z samochodu na rondzie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Poeta proponuje jedynie stworzenie podmiotowi lirycznemu możliwości spotykania się z własną matką poza miejscem przymusowego pobytu, bez konieczności uzyskiwania każdorazowo zgody zarządcy zakładu. [quote name='Klaudia M.'] Miałeś ładnego psiaka, choć wiem, że to kwestia gustu:)[/QUOTE] Dzięki, ale to nie kwestia gustu. Collie ogólnie uchodzą za najpiękniejsze psy świata. :) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudia M.']Taką swobodę miała moja pierwsza suczka- siostra Wiki z poprzedniego miotu. Wypuszczałam ją na dwór kiedy chciała i latała tak po wsi swobodnie. Była szczęśliwym wolnym psem, póki nie wpadła pod koła samochodu. Ostatnie jej godziny gdy konała nie były już tak szczęśliwe-została złamana na pół, dostała wylewu wewnętrznego-podobno. [/QUOTE] O właśnie - o stworzeniu takich warunków życia dla [B]Wiki[/B] myślałem, pisząc o propozycji życia w systemie wolnościowym dla niej. I nawet tragiczny koniec siostry [B]Wiki[/B] nie przekonuje mnie, że kolejny, [B]konkretny[/B] pies nie może w [B]konkretnej[/B] sytuacji tak żyć. I żebyśmy się dobrze rozumieli: akademickie dyskusje o ciężkim życiu psów bezprizornych w Rumunii i na Ukrainie, to ja lubię prowadzić z [B]Elaja[/B],;) ale tu - z Tobą - rozmawiam o [B]Wice[/B] i dlatego podkreślam tę konkretność. I kończąc tę myśl o systemie wolnościowych: nie wiem, czy siostra [B]Wiki[/B], nawet mając świadomość swego tragicznego końca, chciałaby żyć inaczej. Bo jak sama piszesz, żyła tak jak chciała i była szczęśliwa. [quote name='Klaudia M.'] Dlatego wybacz, ale uważam że z psami jak z dziećmi, muszą być pod ciągłym nadzorem. Owszem, matka Wiki biegała całe życie po wsi...ale to że nic się jej nie stało było niczym rosyjska ruletka. Zagwarantujesz mi że Wiki, również nic się nigdy nie przydarzy? [/QUOTE] A zagwarantujesz mi, że psu pod specjalnym nadzorem nie przydarzy się białaczka, rak kości, mocznica i w ciągu kilku-kilkunastu dni nie przeniesie się do psiego raju, tak jak spotkało to moje trzy ostatnie psy? A zagwarantujesz mi, że psu spacerującego na smyczy po Parku Krakowskim, nie przydarzy się tragiczny koniec, gdy przechodzący obok berneńczykopodobny pies (też na smyczy) nagle złapie go za kark, uniesie w górę i w jednej chwili złamie mu kark, czego byłem naocznym świadkiem? Bo psie życie, to zawsze swoista rosyjska ruletka. Czy w klatce, czy poza nią. [quote name='Klaudia M.'] Edit. doczytałam właśnie o "doborze naturalnym" pod kątem tego że tylko mądre osobniki nie wpadają pod auta. Nie chciałabym być złośliwa ale czy ktoś mi mógłby zrobić jakiś test na inteligencje? Bo zaczynam bać się o swoje życie;) [/QUOTE] Pisałem tylko o psach, które na wsi schodzą z jezdni, gdy zbliża się samochód, o psach chodzących w małych miasteczkach tylko po chodnikach i przechodzących na drugą stronę ulicy wtedy, gdy nic nie jedzie. Skądś się to musi brać u tych wiejsko-małomiasteczkowych kundelków, nieprawdaż? A jeśli mama nie nauczyła Cię w dzieciństwie, jak należy przechodzić przez ulicę, to faktycznie musisz teraz liczyć tylko na swoją inteligencję. ;) [quote name='Klaudia M.'] Nikt Wiki i moich pozostałych zwierzaków nie trzyma w klatce. Poza tym zapewniamy im mnóstwo spacerów i zabaw. Gdyby było by im-źle, także Wice to jestem przekonana że nie wracały by tak chętnie do domu. A uwierz, że wręcz domagają się by wejść do środka-bo czują się tu bezpiecznie i jest im najzwyczajniej w świecie dobrze. [/QUOTE] Taa... A kto pisał po wielokroć: [QUOTE]Ogrodziłam posesję, jednak Wika jak się okazało jest niezwykle przebiegłym, sprytnym i inteligentnym psem. Co rusz wynajduje nowe miejsce do ucieczki:/ od wczoraj, od 6.00 cały czas zastawiam/zalepiam dziury przez które przechodzi...a dziś w nocy mimo wszystko znowu uciekła... [/QUOTE][QUOTE] A Wikunia bez zmian... Znalazła miejsce w ogrodzenie, przez które ucieka...ale wraca po chwili do Luki. Póki co staramy się namierzyć tą "dziurę" żeby ją załatać.[/QUOTE][QUOTE]Wika nie robi żadnych postępów, jedyne na co nam pozwala to karmienie z ręki. Czasami ma takie dni, że się całkowicie cofa....w swoim zachowaniu. Nie podchodzi nawet żeby jeść, nerwowo ucieka od nas byle żeby utrzymać jak największą odległość. A poza tym bez przerwy ucieka... wokół siatki rozłożyliśmy deski, ale teraz rozbiega się i przeskakuje siatkę.[/QUOTE]No kto tak pisał? ;) [quote name='Klaudia M.'] Gdybym wierzyła, że mąż kiedykolwiek postawił by mnie przed takim wyborem to moje małżeństwo już dawno by nie istniało. Także możesz być spokojny. [/QUOTE] Dzięki i cieszę się, ale tak Bogiem a prawdą, to chodziło mi tylko o Wikę, w kontekście słów: [quote name='Klaudia M.'] Rozmawiałam z mężem, i tak jak pisałam wcześniej Wikunia nie może zostać z nami na zawsze, miałam i ciągle mam nadzieje że uda nam się ją oswoić, jednak jeżeli nie uda się jej zrobić postępów to końcem sierpnia będziemy musieć jej znaleźć inny dom tymczasowy.[/QUOTE] I na koniec: [quote name='Klaudia M.'] Ty też swojego psa, puszczasz wolno czy trzymasz go w "klatce"?[/QUOTE] A jak. :) Nawet w Parku Krakowskim [B]spuszczałem[/B] go ze smyczy, choć trzeba było mieć oczy dookoła głowy, bo tam strażników miejskich więcej jest niż mrówków. ;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja']Oczywiście Ryss , jak zwykle masz rację [/QUOTE] [B]Elaja[/B], już Cię lubię. ;) [quote name='elaja'] - zwrócimy Wice wolność aby po paru latach okolica zaroiła się od dzikich szczęśliwych psów.....[B]wolnych psów[/B] . [/QUOTE] Czy ja napisałem, że [B]Wika[/B] mogłaby żyć w systemie wolnościowym [B]bez sterylizacji[/B]? W Ameryce i w Europie zachodniej sterylizuje się suczki już w wieku szczenięcym, a Wika pod koniec sierpnia pewnie będzie już miała pierwszą cieczkę - albo będzie tuż przed. Wiem, że w Polsce zwykle taki zabieg robi się po pierwszej cieczce, ale nie znaczy to, że nie można tego zrobić wcześniej. A jeżeli argument o zaludnianiu okolicy przez Wikę odpadłby, to co stoi na przeszkodzie, aby Wika zaczęła żyć tak, jak jej matka po sąsiedzku? Może nawet Luka dokończy edukację córki i nauczy ją bez problemu sztuki współżycia z człowiekiem, gdy ludzie mają z tym problem? -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
A może... a może po prostu zwrócić [B]Wice[/B] wolność? Spokojnie - wiem, że to herezja mówić takie rzeczy na Dogo i w takim towarzystwie, ale może to nie taki całkiem głupi pomysł, gdy [B]Klaudii M.[/B] przyjdzie pod koniec lata wybierać między [B]Wiką[/B] a mężem? Jeżdżę trochę po Polsce i widzę, że na polskiej wsi żyją nie tylko ppł-y (polskie psy łańcuchowe), ale także psy chodzące swobodnie po wsi. Są to z zasady psy małe - bo dużych ludzie się boją i nie są to psy bezpańskie. Są czyjeś, ale funkcjonują podobnie jak koty: prześpią się w domu (czyli gdzieś w obórce), dostaną jakieś resztki z obiadu i idą sobie "na wioskę". Co ciekawe, podobne pieski można zaobserwować również w małych miasteczkach. Oczywiście, od czasu do czasu któryś kończy życie pod kołami samochodu, ale nie tak często, jakby się mogło wydawać. Wieloletni "dobór naturalny" spowodował, że ostały się tylko osobniki najbardziej inteligentne, najlepiej radzące sobie poza domem i cechę tę przekazują swoim zstępnym. A wracając na nasze podwórko, to jak pamiętam, matka [B]Wiki[/B] żyła i żyje właśnie w takim systemie wolnościowym. Może eksperymentalnie pozwolić i [B]Wice [/B]tak żyć? Karmić, stworzyć możliwość swobodnego przychodzenia do domu i... niech żyje, tak jak chce. Tym zaś, którzy sądzą, że [B]zawsze[/B] długie życie psa w klatce jest lepsze od krótkiego na wolności, polecam bajkę [B]Ignacego Krasickiego[/B]: [B]"Czegóż płaczesz? – staremu mówi czyżyk młody – masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody”. „Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę; Jam był wolny, dziś w klatce i dlatego płaczę.” [/B] -
[quote name='Goosia'][IMG]http://tinypic.com/r/2uszo8j/7[/IMG][B][URL]http://tinypic.com/r/2uszo8j/7[/URL] -> [SIZE=3]artykuł o piesku !!![/SIZE][/B] [/QUOTE] A nie można było zeskanować tego artykułu i tu wstawić choćby jego fragmenty, zamiast linku do nieczytelnego zdjęcia? [quote name='Goosia'] Zdjęcia: [B][URL]http://tinypic.com/r/fedv8y/7[/URL][/B] [B][URL]http://tinypic.com/r/2qvavjk/7[/URL][/B][/QUOTE] Podobnie można było wstawić [B]tutaj [/B]zdjęcia pieska - zamiast linków, jak Pan Bóg przykazał. Ech, [B]Goosiu[/B]...
-
[quote name='irenaka']a raczej nafotografowała: [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/5597/amor317.jpg[/IMG] [/QUOTE] Ładnie buzi daje. Ten pies. Prawdziwy Amor. :)
-
"Ja latam ! " - mix rottek - bardzo spragniony ciepła- ZNOWU W SCHRONISKU
Ryss replied to agamika's topic in Już w nowym domu
Ładne zdjęcia, piękny piesek. I taki wypasiony. Widać, że w tym schronisku nie jest mu tak źle, jak tu niektórzy piszą. ;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka']Dorasta i pięknieje, widać w tym pycholu inteligencję. I ma rewelacyjny precelkowy ogon. Jak ona go dumnie nosi! :)[/QUOTE] [B]OT,[/B] przypominam temat wątku, dla mających kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem tematów wątków: [B]Szukamy DT dla półdzikiej suczki. Każda pomoc na wagę złota. Zbieramy pieniążki[/B]. To oczywiście żart. Ale z tezą. Pokazuje bowiem, jak łatwo sprowadzić do absurdu zarzut o "offtopiczności" wypowiedzi. A odpowiadając [B]Salibince[/B]: Rozumiem, że takie wpisy mają na celu tzw. podnoszenie wątku? Bo patrząc chłodnym okiem, ani to ładny pies, ani ładny ogon. Ot, jakich setki tysięcy (jeśli nie miliony) wiedzie psie życie w tym pięknym kraju. Z zakręconymi ogonkami. Ale nawet taki pies, z takim ogonkiem, staje się piękny, gdy ma dom. [B]Swój[/B] [B]dom[/B]. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudia M.']Bardzo Was proszę o spokój. Ten wątek na prawdę był super, bo był ukierunkowany tylko na pomoc Wicę. A teraz jak się to czyta, to wszystkiego się odechciewa. Zaczynam szczerze, żałować że poprosiłam o pomoc. I na pewno był to pierwszy i ostatni raz. Pozdrawiam.[/QUOTE] Spokojnie, [B]Klaudio M.[/B], to tylko awaria. :) Ja wiem, że na forach "opanowanych" przez dziewczyny/kobiety, panuje dosyć specyficzna atmosfera - te witaski, papatki, buziaczki itp.itd. - i dosyć specyficzne pojmowanie słowa "forum", gdzie są "własne" wątki - a nie założone przez siebie i gdzie się przychodzi na zaproszenie "właścicielki" wątku, a nie dlatego, że temat kogoś zainteresował. A tak naprawdę forum jest miejscem wymiany poglądów i [B]dyskusji[/B]. A jaka może być dyskusja, jeśli wszyscy będą mieć jednakowe poglądy na wszystko? Uważam, że zrobiłaś już kawał dobrej roboty z [B]Wiki[/B]. Uważam również, że [B]Wiki[/B] powinna pozostać u Ciebie aż do czasu znalezienia dla niej [B]DS[/B]. A te wszystkie "wolontariuszki" spod znaku różnych psich organizacji, takie chętne do finansowanie z publicznych pieniędzy "zaprzyjaźnionych" DT (a najchętniej przez siebie prowadzonych), powinny te pieniądze przekazać Tobie. [B]To Ty powinnaś być[/B] [B]płatnym DT[/B] [B]dla Wiki[/B]. Tak to widzę. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Gugus24']Ryss, Lęk jest cechą genetyczną ? Hahaha.... [/QUOTE] Zamiast się głupio śmiać, poczytaj sobie literaturę fachową na ten temat. Czytanie nie boli. A przedtem jeszcze raz mój wpis, ale tym razem ze zrozumieniem. To też nie powinno boleć. ;) [quote name='Gugus24'] Niektóre myśli zachowaj dla siebie, jeżeli napisałem coś źle prosze o upomnienie.[/QUOTE] Zrobię to, gdy zaczniesz pisać po polsku, a nie po polskiemu. Bo tak, to mi się zwyczajnie nie chce. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja']Nikt nie chce zrobić z Wiki psiego Rambo , przeczytaj Ryss wątek jeszcze raz , ale tym razem uważnie....... [/QUOTE] To ja mam dla Ciebie mniej absorbującą propozycję: przeczytaj uważnie tylko mój wpis, ale tym razem ze zrozumieniem. ;) [quote name='elaja'] co do reszty Twojej wypowiedzi - krótka piłka , jeśli wszystko co dotychczas wymyślono jest "be" to prosimy o własne autorskie pomysły . Jeśli będą możliwe do zrealizowania , chętnie skorzystamy.[/QUOTE] Wiesz, zachowujesz się jak pewien pisarz, który w odpowiedzi krytykowi literackiemu, którego recenzja książki pisarza nie przypadła autorowi do gustu, odpowiedział: "co, nie podoba się panu? To napisz pan sobie lepszą!" -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudia M.']Co do Wikuni, nie chodzi o to że chcemy zrobić z niej psa która będzie rzucać się radośnie na widok każdego napotkanego człowieka...bo na to nie ma szans. Wika będzie taka jak moja Saba tzn. było by cudnie gdyby taka była. Saba ufa tylko mi i mojemu mężowi, mozemy z nią zrobić wszystko. Natomiast panicznie boi się trzasków i krzyków, czy zbyt szybkich ruchów. Źle reaguje na obcych ludzi, potrzebowała tygodnia żeby oswoić się z moją siostrzenicą. Ale to złote dziecko, cierpliwe i delikatne i po tygodniu spały razem w łóżku. Musimy Wikę oswoić, bo w tym stanie nie mogę jej nawet zabrać do weterynarza. Nie daj bóg, żeby się skaleczyła...nie ma możliwości założyć jej nawet opatrunku. Nigdy nie próbowałabym stłamsić charakteru psa, ona jest nerwowa, nieufna i uparta i taki jej urok, i za to ją ktoś pokocha. [/QUOTE] Charakter psa, podobnie jak charakter człowieka, jest wrodzony i nie da się go zmienić. Owszem, można niektóre jego korzystne cechy wyeksponować poprzez wychowanie, a inne - niekorzystne, poprzez wychowanie wytłumić, czasem prawie całkowicie. Ale tylko [B]prawie[/B]. W sytuacjach szczególnych ta niekorzystna, wytłumiona cecha charakteru może nieoczekiwanie wybuchnąć z pełną siłą. Lękliwość psa - ta ogólna, nie dotycząca jakichś konkretnych fobii u psów po przejściach - jest cechą genetyczną. Pies tchórzliwy, takim pozostanie do końca życia i trzeba się z tym pogodzić, i z tym żyć, a nie szukać behawiorystów, by "coś z tym zrobić". Zobacz, jak wyglądają testy "hukowe" u psów przyjmowanych do policji. Jeśli pies na dzień dobry boi się odgłosów strzałów, to automatycznie odpada jako kandydat na psiego policjanta. I nikt nie mówi - "ach, ładny piesek, weźmiemy go, a nasi szkoleniowcy zrobią z niego Rambo". Bo wiedzą, że tego się nie da i szkoda po prostu na to czasu. I psa. Wydaje mi się, że [B]Wiki[/B] nie potrzebuje żadnego behawiorysty, potrzebuje po prostu [B]stałego domu[/B] i kochającego go człowieka na zawsze, a nie nabijania kabzy pieniędzmi z naszym podatków kolejnym DT, czy hotelom, które będą "pracować" nad [B]Wiki[/B]. Brutalnie to zabrzmiało, ale taka jest brutalna prawda. Płacę 1% z moich podatków na organizację pożytku publicznego, tj. stowarzyszenie zajmujące się pomocą zwierzętom. Poza tym sporo organizacji prozwierzęcych (z TOZ-em na czele) jest dotowanych przez państwo, a więc również z naszych podatków. Jeśli więc ktoś szasta nie swoimi pieniędzmi - bo co to kogo obchodzi, że pies jest traktowany jak używany samochód i przechodzi z rąk do rąk, a na tzw. tymczasie spędza czasem całe swe psie życie - gdy kasa prywatna? Jeśli rzeczywiście prywatna, to proszę bardzo, moja chata z kraja. Ale jeśli to są pieniądze podatników - a więc i moje, to ja mam prawo interesować się, czy te pieniądze są właściwie wydawane i czy naprawdę służą zwierzętom, a nie kręcącym się przy nich cwaniaczkom. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja']Niestety , w naszym cywilizowanym świecie nie ma miejsca dla wolnych psów....[/QUOTE] Jasne, oczywiście. Nie jestem aż tak głupi, by nawoływać do otwarcia podwoi na Paluchu, czy na Rybnej i wypuszczenia tamtejszych więźniów sumienia - których jedyną winą jest to, że pojawili się nie w tym miejscu i nie w tym czasie koło człowieka - na wolność. Chodzi mi i coś innego - o pozwolenie [B]czasem[/B] żyć psu tak jak chce. Bez uogólniania, bez podciągania wszystkiego pod jeden strychulec, bez tego polskiego [B]bo my tak zawsze[/B]. O przyjęcie do wiadomości przez niektóre psiary, że psom należy pomagać nie tylko sercem, ale i głową. Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie znają przejmującej opowieści [B]Elizabeth Marshall Thomas[/B], o zapoznanie się z jej książką [B]Tajemne życie psów[/B]. Przewija się tam motyw haszczaka, który notorycznie uciekał z domu, choć miał tam jak w raju - kochających go ludzi i swoje stado. Autorkę nurtowało ciągle pytanie, dlaczego on ucieka i włóczy się czasem kilkadziesiąt kilometrów, czego szuka, gdy popęd płciowy, chęć zdobycia pożywienia, pasja łowiecka zostały wykluczone? I postanowiła go po prostu śledzić w czasie kolejnego "giganta". I co odkryła? Ano, że pies zapuszczał się w coraz bardziej odległe od domu tereny, by po prostu [B]wąchać się z coraz to innymi psami, i że zapoznawanie się z psami nie było ubocznym efektem jego wędrówek, lecz ich głównym celem[/B]. Pomyśl o tym... no, o lekturze, droga [B]Klaudio M.[/B], pomyślcie o tym drogie domorosłe behawiorystki, choć [B]Wiki [/B]to na pewno nie husky. ;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
No, trochę mi się głupio zrobiło, gdy [B]Foksia i Dżekuś[/B] otworzyli mi oczy, iż [B]nie jestem w temacie, a jest to wątek Wiki i chodzi o pomoc psu[/B]. Dzięki, co ja bym bez was zrobił, [B]Foksiu i Dżekusiu[/B]?!;) Na dodatek przyszedłem tu bez zaproszenia. By więc naprawić to podwójne faux pas, ten wpis dalej będzie poświęcony li tylko temu nieszczęsnemu psu, czyli suce [B]Wiki[/B]. Gdy zapoznałem się z całym tym wątkiem, z tą nierówną walką [B]Klaudii M.[/B] oraz domorosłych i dyplomowanych psich behawiorystów z upartą i przebiegłą suką, to myśl jakaś uparta zaczęła krążyć po mej głowie. To, co za chwilę powiem, może się wydać wręcz obrazoburcze, szczególnie na tym forum, gdzie panuje niepisana zasada, że psom należy pomagać wbrew wszystkiemu, także wbrew nim samym. Powiem zatem, iż wydaje mi się, że [B]tę suczkę próbuje się uszczęśliwić na siłę[/B], wbrew jej woli. Ja też kiedyś byłem takim człowieczym szowinistą w stosunku do psów, który był święcie przekonany, że wszystko co na czterech łapach i bezpańskie należy wyłapać i ciupasem odstawić na Palucha (bo był to jeszcze mój okres warszawski). Bo tam, pośród półtoratysięcznego tłumu im podobnych nieszczęśników, będą szczęśliwe. Aż kiedyś w czasie codziennego spaceru z moim kolakiem po wale wiślanym, spotkałem "bandę czworga" - cztery niezbyt duże pieski, niespiesznym truchtem zmierzające w przeciwnym kierunku. Obwąchały się z moim i poszły dalej. Później jeszcze wielokrotnie spotykałem je na szlaku wiślanym. Były normalne - ani grube, ani chude, ani brudne, ani czyste - ot takie, jak w miarę dobrze utrzymane psy na chłopskich podwórkach. Zrozumiałem wówczas, że mam do czynienia z psami wolnymi, które potrafiły przystosować się do życia na własną rękę, czyli łapę, w wielkiej aglomeracji (choć na jej obrzeżach) i świetnie dawały sobie radę nie będąc "pańskie". I były to psy szczęśliwe. [B]Spotkałem nawet szczęśliwe psy... Wolne[/B]. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka'] Niepołomice to dobry, zaangażowany hotel - mam tam teraz staruszkę Juleczkę (klik w moim podpisie - p. Ryszardzie - posiłki są dwa razy dziennie, ma spacery, czułość i przytulanie, pielęgnację, nieocenioną pomoc w kwestiach medycznych i transportowych)[/QUOTE] Ależ wierzę, wierzę, [B]Salibinko[/B], że tak jest [B]teraz[/B]. Pisałem bowiem o moich wrażeniach sprzed czterech lat. Jeśli obecnie jest tam tak jak piszesz (a [B]IrenaKa[/B] nie zgłosi swego votum separatum;)), to pozostaje mi tylko przesłać serdeczne pozdrowienia dla p.Bożenki z Niepołomic.:) I proszę o zrezygnowanie z tego [B]p.[/B] przed imieniem, zgodnie forumowym obyczajem, że wszyscy są na ty - bez względu na wiek, lub posługiwanie się nickiem [B]ryss-ryssiu[/B]. :) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwiairys']to jest jakieś chore ktoś założył wątek żeby zebrać dotacje dla psa i szukają dla niego DT a tu zrobił się jakiś bazar z tego co rozumiem ktoś ma coś do kogoś i wywleka to na wątkach jest to moim zdaniem chore ja jak mam coś do kogoś to na PW piszę po za tym żale to do Boga a tu się pomaga PSOM a nie niezrealizowanym ludziom , ktoś sobie z boku poczyta i nawet grosza nie sypnie dla bid bo pomyśli że są tu sami nienormalni ludzie ( nie tyczy się to wszystkich ale są tacy co lubią słówek się czepiać po za tym znam tu kilka osób osobiście i bardzo dobrze nam się układa współpraca ) szkoda mojego czasu więcej na ten wątek nie wejdę pozdrawiam[/QUOTE] Nie będę się przedzierać przez ten swobodny strumień świadomości, ale wyczuwam, że chodzi Ci o tzw. offtopiczność (przepraszam za słowo;)) niektórych wypowiedzi. Powiem Ci tylko, że niekoniecznie tu musi padać za każdym razem imię podmiotowej suczki, by uznać, że wypowiedź jest na temat. Myślę, że przestrzeganie przed psimi hotelami, czy DT wątpliwej konduity (lub polecanie takowych), jest jak najbardziej na temat, gdyż pozwoli (mam nadzieję) opiekunce suczki uniknąć trafienia przez Wiki z deszczu pod rynnę. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś'] A i przeczytaj ten watek o ktorym ci pislam ,i sama sie przekonaj czy tylko w jednym hotelu i to wcale nie za 15 zł pracuje sie z psami.z reszta niepolomice tez pracuja z psami. W tym hotelu szkalowanym przez osoby ktore nigdy tam nie byly trzyma tam tez psy miedzy innymi fundacja "Zwierze nie jest Rzeczą "(zreszta w sobotnim wydaniu krakowskiej o tym było napisane)ale trzyma tam tez psy oprocz wolontariuszy z Krakowa i Kielc fundacja AdyJeje wiec to wszystko mowi samo za siebie.[/QUOTE] Nie wiem, czy dobrze się wczuwam w tę specyficzną stylistykę, ale jeśli fraza o [B]hotelu szkalowanym przez osoby które nigdy tam nie były[/B] tyczyć ma hotelu dla psów w Niepołomicach i [B]Irenyka[/B], to dziwne rzeczy opowiadacie [B]Foksiu i Dżekusiu[/B]! Nie wiem jak w ostatnich czterech latach, ale wcześniej, to [B]Irenaka[/B] potrafiła i dwa razy w tygodniu doglądać piesków u pani Bożenki w Niepolomicach. Widziałem, to wiem. Pisanie zatem, że nigdy tam nie była, to już, delikatnie mówiąc, nieuczciwość. Poza tym, co takiego [B]mówi samo za siebie[/B], że [B]oprócz wolontariuszy z Krakowa i Kielc trzyma tam też psy fundacja AdyJeje[/B]? Bo jak dla mnie mówić to może nie tylko o tym, że jest tam miód, cud i malina dla psów, ale np. że: - wolontariuszom z Krakowa jest tam najbliżej - albo po drodze, a wolontariusze z Kielc radzili się tych z Krakowa;) - wydającym nie swoje pieniądze nie zawsze zależy, żeby było tanio i dobrze dla psów, czasem chodzi przede wszystkim o to, by było wygodnie i szybko. Dla ludzi. Ciekawe, czyli ludzi, którzy umieściliby własne psy za własne pieniądze na "przechowanie" w psim hotelu, też nie interesowałaby cena, warunki pobytu i realizacja umowy przez hotel? Ale to oczywiście retoryczne pytanie. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Ryss replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Witam serdecznie pod długiej przerwie. Wszedłem na Dogomanię właściwie tylko po to, by umieścić na Tęczowym Moście zdjęcie Tego-który-odszedł, tak pro memoria, bo piesek był stąd. A na Psach w potrzebie rzucił mi się znajomy nick Pani Ireny, więc tym sposobem znalazłem się w tym wątku. A ponieważ wspomnianego pieska otrzymałem akurat z rąk Pani Ireny w Niepołomicach, więc pozwólcie, że i moje trzy grosze w sprawie psich hoteli dorzucę. W tym niepołomickim hoteliku dla psów bywałem wiele razy przez kilka tygodni i wtedy - tj. przed czterema laty - wyglądało to tak, jak we wszystkich tego typu komercyjnych obiektach: psy w boksach, karmione i raz dziennie wyprowadzane na krótki spacer. I nie uważałem - i nie uważam nadal, że psom w takich przybytkach należy się coś więcej, jakieś przytulanki-cacanki, czyli tzw. praca z psem. To jest, powtarzam, komercyjne przedsięwzięcie i jego rola określona jest przez słowo "hotel", czy "pensjonat". Widziałem i słyszałem wtedy, z jakim uznaniem Pani Irena wyrażała się o tym hotelu i jej właścicielce. Jeśli więc teraz Pani Irena zmieniła zdanie na ten temat, to widocznie ma ma istotny powód ku temu. Jestem bowiem pewien, że nie kierują nią jakieś partykularne interesy, czy osobiste względy, ale tylko i wyłącznie dobro naszych Braci Mniejszych. Howgh! :) -
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2011 roku ...
Ryss replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Loris-Iwanek-Iwo... http://www.dogomania.pl/threads/66471-Loris-teraz-Iwan-Collie-z-ronda-w-ostrowcu-juz-w-nowym-domku! https://picasaweb.google.com/Psubrat.Iwo Zapal wirtualny znicz pamięci dla Iwa: http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=1058154 -
Loris -teraz Iwan Collie z ronda w ostrowcu juz w nowym domku!
Ryss replied to iwop's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwop']Bardzo dziękujemy ja nad Iwankiem płakałam... bo jestem pesymistka i to jego wychudzenie i posiusiwanie powodowało czarne wizje...[/quote] Iwo alias Iwanek primo voto Loris zaprasza do galerii Psubrata.Iwo na Google Picasa Web, do albumu Iwo & Company - [url]http://picasaweb.google.com/Psubrat.Iwo/IwoCompany[/url] - gdzie będa zamieszczane jego aktualne konterfekty, i nie tylko. Ze złotym sercem psiej samarytance, która pierwsza pochyliła się nad "biedaczyną z Ostrowca" a później była jego pocieszycielką i orędowniczką - czyli IWOP, jej czterołapy imiennik teraz, przekazuje w tym ostatnim "wpisie" jego pana tu - psie całuski :-) -
Loris -teraz Iwan Collie z ronda w ostrowcu juz w nowym domku!
Ryss replied to iwop's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich szczególnie serdecznie w tym wątku, jako właściciel domu, do którego trafił tytułowy Loris - czyli późniejszy Iwanek, a teraz po prostu IWO, już na stałe. Niedawno, w wątku o Kai, która ma ponoć szczęśliwy dom, pani Irenka napisała: [quote name='irenaka'] Mam nadzieję, że równie obszernie opisze Pan dalsze losy Iwanka na jego wątku, na co pewnie dziewczyny które go ratowały i żywo interesowały się jego losem czekają. [/quote] A ja w odpowiedzi: [quote name='Ryss'] Co tu pisać, proszę Pani, gdy piesek zdrowy i wesoły, i tylko cierpi katusze, bo za ścianą dwie suki z zapowiadającą się cieczką? [/quote] Teraz, po przemyśleniu - że być może rzeczywiście te wspaniałe psie samarytanki, które uratowały Iwa od niechybnej śmierci, czekają tu jeszcze na wieści o nim - postanowiłem, iż od czasu do czasu zamieszczę parę słów pod umownym tytułem "Życie codzienne Iwa alias Iwanek primo voto Loris", zilustrowane jego aktualnymi zdjęciami. Tym sposobem wątek ten będzie żyw tu, tak jak jego główny bohater tam, czyli u mnie :)