Jump to content
Dogomania

Ryss

Members
  • Posts

    1201
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ryss

  1. [quote name='gojka']Ale to chyba pod ortografa nie podpada. Przeczytaj post 12828 na tej stronie bo drugi raz cytować mi się nie chce.[/QUOTE] Podpada. A jak Ci się nie chce... Janie, jak ty nie, to i ja nie.
  2. [quote name='Kyu']KLATKOWICZE, WYPAD NA BEHAWIOR! [/QUOTE] To do mnie też? Bo ja nie mam, nie miałem i nigdy mieć nie będę klatki dla naszych Braci Mniejszych, jak mawiał święty Franciszek z Asyżu. A o świętym przypominam nie bez kozery. A Ty jeszcze nie wiesz, że w każdym wątku-flejmie najfajniejsze są offtopy, gdy właściwy wątek staje się nudny jak flaki z olejem?
  3. [quote name='gojka']Ryss- ponawiam prośbę-bo może w ferworze nie zauważyłeś.W którym wyrazie jest błąd?[/QUOTE] Lubię fajne nicki, więc dzisiaj jesteś u mnie pierwsza do odpowiedzi. Proszę bardzo: [quote name='gojka'] Ryss- --- prośbę-bo --- zauważyłeś.W którym[/QUOTE] Przed myślnikiem i po, oraz po kropce - stawiamy spację. A jeśli chodzi Ci o kaleczenie języka przez zajebistą zaklinaczkę zajebistych psów, to musisz tak zacytować jej wypowiedź, bym ją widział przy odpowiedzi. Niestety, system Dogo nie pozwala na wielopiętrowe cytaty, a mnie się nie chce robić tego objazdami.
  4. [quote name='evel']Z kratami jest fajniej, zupełnie jak w schronisku. Można jeszcze dać metalową miskę do środka, żeby więzień jeździł nią po kratach od środka.[/QUOTE] Ja nie wiem, czy taka metalowa miska (ze stali nierdzewnej oczywiście), nie jest aby w komplecie z klatką?
  5. [quote name='Brezyl'] 2. Nie wiem czy kiedykolwiek widziałaś klatkę na oczy, ale na spodzie ma coś w rodzaju brytfanny z metalu lub plastiku, tak więc nigdy pies nie leży bezpośrednio na kratach..[/QUOTE] To się po prostu nazywa kuweta. Jak u kota. [quote name='Brezyl'] 3. Nikt nie zostawia szczeniaka na tak długo w klatce, a z drugiej strony pies na tyle niechętnie załatwia się w takich miejscach, ze leżenie we własnych odchodach mu nie grozi [/QUOTE] Nie? To po co zatem mu kuweta? Zwykła podłoga (by czworonożny więzień nie leżał na kratach) i kocyk nie wystarczy? Się by pobrudził parkiet w saloonie, jakby co jednak?
  6. [quote name='Dioranne']Z obserwacji wszelkich 'dyskusji', w których uczestniczył Ryss wywnioskowałam jedną rzecz - jego racja jest jedyną prawidłową i tyle. Serio, nie warto marnować czasu na rozmowę ze ścianą. ;)[/QUOTE] Kolejny forumowy sherlock, primo voto troll.
  7. [quote name='Pani Profesor'] "Naucz się czytać ze zrozumieniem" - to [I]ja[/I] tego od kilku lat uczę, za to dostaję pieniążki [/QUOTE] Byłoby to śmieszne, gdyby nie było takie smutne. "Takie będą Rzeczypospolite..."
  8. [quote name='kesencja']Ryss, Ty masz jakąś misję dziejową? Obrażasz innych, wcale nie będąc od nas lepszym. Jeśli chcesz się kłócić i robić offtop, to pisz na PW i tam wylewaj swoje żale. Daj ludziom się wypowiedzieć, każdy może mieć swoje zdanie, tak, jak Ty masz swoje. EOT.[/QUOTE] A na temat masz coś do powiedzenia? Nie? No to pa, bo z trollami długo nie gadam. EOT;)
  9. Witam. Fajne pieski, ale niektóre z nich są "w typie collie" chyba tylko w oczach dziewczyn, które się nimi zajmują. :)
  10. To chyba podobnie jak z CTR-em. Co on ma wspólnego z terierem, to wiedzą chyba tylko twórcy "psa Stalina".
  11. No problem, bo Twoja interlokutorka ma problem z logicznym myśleniem. Nie ma tylko problemu z wodą sodową.
  12. [quote name='Pani Profesor'] [ciach idiotyzmy] [/QUOTE] Ktoś Cię zmusza do posiadania psa? Jeśli nie masz warunków, nie potrafisz, jesteś głupsza od psa - to daj sobie spokój z psami, a nie funduj im więzienia we własnym domu. No, chyba że robisz kasę na psach, wtedy Twój przedmiotowy stosunek do nich jest zrozumiały: byle zarobić, a się nie narobić. I naucz się czytać ze zrozumieniem - tu kwestie związane z psami łańcuchowymi. Naucz się choćby po to, by Twój nick nie był szyderstwem i nie przywoływał czytającemu znanego powiedzenia: uczył Marcin Marcina...
  13. [quote name='isabelle301']ale jakie niesie ze sobą obgryzanie ścian niebezpieczeństwo... mam bujną wyobraźnie i nie potrafie sobie tego niebezpieczeństwa wyobrazić... Za chwilę bedzie w domu szczeniak... chcę wiedzieć w jaki sposób sciana go może zaatakowac... trzeba sciane nauczyć nie atakowania...[/QUOTE] Nie pamiętam, czy to Ty pisałaś, czy ktoś inny, ale napisane było, że pies przegryzł mu ścianę w przedpokoju na wylot, na korytarz. Więc jeśli takie ściany w domu masz, to niebezpieczeństwo jest, że piesek da w długą.;)
  14. [quote name='Naklejka']Dom, mieszkanie, pokój, ogród to też ograniczanie wolności...[/QUOTE] Na miły Bóg, nie porównuj tego wszystkiego do schroniskowego boksu i klatki w mieszkaniu. [quote name='Naklejka'] Lękliwe psy schroniskowe czasami cieszą się, że wchodzą do boksu. Wiele z nich chowa się w budynku, tam czują się pewniej.[/QUOTE] Dobrze mówisz, tylko jeszcze dodaj, dlaczego one tak się zachowują? One tak same z siebie, czy ktoś im to uczynił? I kto, inne psy? Czy to może atawizm tak działa? Bo w naszym schronie fajnie jest...
  15. [quote name='Pani Profesor'] Pies nie zna instytucji więzienia i nie rozumie, że krata to ograniczenie wolności. [/QUOTE] Doprawdy? To wejdź do pierwszego lepszego schronu i zobacz te psy, które nie rozumieja, że krata to nie jest ograniczenie wolności. Może zrozumiesz. Psa. [quote name='Pani Profesor'] Tak samo odesłanie na legowisko, jak do klatki, jest dla niego odesłaniem na miejsce - i tyle. Klatka początkowo jest zamykana z wielu powodów... [/QUOTE] No właśnie z wielu powodów wygodnych tylko dla własciciela, nie dla psa. Reszta to tylko dorabianie "behawioralnej" ideologii, że to psu tak jest dobrze, i że jak on nie jest zamknięty w klatce, to jest wręcz chory. Boże... [quote name='Pani Profesor'] dlatego klatka nie musi być zamykana przez całe psie życie. [/QUOTE] Tak - klatka nie musi być zamykana. Przez całe psie życie. Widzisz, wystarczy postawić kropkę, byśmy się zgadzali w sprawie klatki. [quote name='Pani Profesor'] I nie porównuj do łańcucha, bo to dwie różne rzeczy - pies nie jest uczony przebywania na łańcuchu, to doraźny środek (prymitywny) utrzymujący psa w jednym miejscu, gdzie się frustruje i rzuca, bo nie może odejść gdzie indziej. Klatka ma być zaprzeczeniem łańcucha, to ma być "domek" alias "łóżeczko" i robi wrażenie takie a nie inne, bo ma krat.[/QUOTE] Kotku (już do kogoś tak mówiłem, ale zwracam się tak tylko w określonych sytuacjach), tu nie chodzi o kraty. Chodzi o to, że pies jest w tym okratowanym domku/łóżeczku [B]zamykany[/B]! I nieważne, czy jest zamykany na 24 godziny, czy na 8 godzin - pies siedzi, bo musi, bo nie ma wyjścia (dosłownie), bo pańci tak wygodnie. I jeszcze z tym uczeniem... Wiesz, zamiast walczyć z łańcuchami na wsi (teraz nawet ustawowo), można by zacząć edukować chłopów, jak mają uczyć swego psa przebywania na łańcuchu - stopniowo, drobnymi kroczkami - aż pies zacznie sam domagać się uwiązania, bo wtedy dopiero będzie się czuł bezpieczny i szczęśliwy. [quote name='Pani Profesor'] Na marginesie dodam, że mój pies nie ma klatki (bo nie, żaden tam głębszy powód) ale chętnie zalega pod małymi stolikami, biurkiem i wszędzie indziej, gdzie ma "zadaszenie". To atawizm i tyle, czego nie można powiedzieć o łańcuchu.[/QUOTE] Dobry i margines, jeśli jest dobry dla psa. A ten atawizm nie ma drzwiczek, pamiętaj.
  16. [quote name='isabelle301']Tak odnośnie klatki... Mój pies ma dom do dyspozycji... Ma wolność... I nic się nie dzieje - zmienia tylko kanapy pod tyłkiem, wyglada przez okno albo kopie dziurę w posłaniu. Klatki u mnie w domu nigdy nie było i nigdy nie bedzie. Mam za to koleżanke która ma dla psów klatki. I kiedyś miałam przyjemność mieć przez wekeend jednego z tych psów u siebie... żal mi dupę ściskał - ten pies nie potrafił się normalnie uwalić na dywanie i iść spać... on szukał klatki - i tak przez dwa dni i dwie noce... klatka wprowadziła do psychiki tej suki kompletną niemożność życia na otwartej przestrzeni ( o ile pokój o metrażu 20mkw) można tak nazawać) Więc proszę was! Nie wmawiajcie że ta klatka to taki szczyt szczęścia dla psa...[/QUOTE] Świetnie powiedziane, nic dodać, nic ująć.
  17. [quote name='chounapa']Klatka jest świetnym narzędziem zarówno szkoleniowym ( tak samo jak kolczatka odpowiednio użyta ), jak i terapeutycznym dla psa z problemami. [/QUOTE] Nie jest "świetnym" - ani jedno, ani drugie. Jest brutalnym i sadystycznym. I tyle. Kiedyś pałka i bicz też były "świetnym narzędziem zarówno szkoleniowym, jak i terapeutycznym dla psa z problemami". [quote name='chounapa'] Mój pies też ma ulubione miejsce do spania, ale jak jest gorąco idzie do kuchni, bo podłoga chłodna. A jak się wyśpi i nudzi obserwuje szczury w klatce. Jak jej duszno wychodzi na balkon. Nie śpi w jednym miejscu, nieprzerwanie i non stop. Dlatego kompletnie nie rozumiem klatkowania ( nie jako otwarta buda, zamykania ) psów które są grzeczne i bez jakichkolwiek problemów.[/QUOTE] Aa, tu się z Tobą zgadzam: otwarta klatka jako buda, to jak najbardziej, proszę bardzo. Można sobie nawet wyobrazić prawdziwą budę dla psa w pokoju, pies na pewno będzie zadowolony, bo psy zwykle lubią atawistycznie takie noropodobne miejsca. Ale na miły Bóg - nie [B]zamykana[/B] klatka, [B]z psem zamkniętym w środku[/B]!
  18. [quote name='Kesja'] Mój pies klatki nie ma, bo nie mam na to warunków w mieszkaniu, ani w sumie potrzeby, bo pies od małego nic w domu nie zniszczył, a o klatce czytałam dopiero stosunkowo niedawno.[/QUOTE] To już lepiej, że jesteś tylko teoretykiem klatkowym, bo od tego Twemu psu nie ubędzie. Gorzej z takimi zajebistymi (spodobało mi się to słowo, zapożyczone od [B]Hanako[/B]) Aniusiopodobnymi, które to te wykoncypowane przed monitorem "dobre dla psa" teorie wprowadzają w czyn.
  19. [quote name='a_niusia'] [blabla][/QUOTE] Nie wtryniaj się między wódkę a zakąskę. Na moją merytoryczną odpowiedź zasłużysz (vide psy), gdy nauczysz się pisać po polsku. Amen. EOT.
  20. [quote name='Kesja']Ryss, klatka to dla psa miejsce bezpieczne, to jego pokój, do którego może wejść kiedy chce odpocząć, tam może mieć swoje legowisko, zabawki, wodę. To naprawdę nie jest nic złego. Jeśli trening klatkowy przeprowadzony jest odpowiednio, to pies będzie w niej chętnie przebywał. Poczytaj o tym, bo warto, to nie jest więzienie dla psa ;)[/QUOTE] Kotku (za przeproszeniem),;) czytać o psach to ja się nauczyłem wtedy, kiedy pewnie jeszcze Ciebie na świecie nie było, i nie było internetu, tylko książki papierowe. Tak, u mnie sugestia z wiekiem, to jak u Ciebie sugestia z czytaniem. A wracając do naszych baranów: klatka to klatka, tak jak łańcuch to łańcuch i może co najwyżej funkcjonować w szczególnych okolicznościach na zasadzie wyboru mniejszego zła, a nie na zasadzie, że pies tak lubi. Spytaj psa, czy on tak lubi. Ale Ty pewnie zadowalasz się odpowiedzią: "Proszę pana, a dlaczego pana pies na łańcuchu? -- Pani, bo on tak lubi!"
  21. [quote name='a_niusia']nooo zajebisty argument w dyskusji:)) jak juz pisalam wyzej, nie ma co ze sciana gadac. jak ktos ma o czyms zerowe pojecie, to nie powinien sie na ten temat wypowiadac. jesli zas chodzi o gimbaze, to nigdy nie bylo mi dane:)[/QUOTE] "Nie jest głupim ten co błędy czyni , ale ten co w błędzie uporczywie trwa". I to by było na tyle. Z Tobą.
  22. [quote name='Julia.'] Dziękuję Ci za Twoje uwagi ale niestety uważam że są z tyłka wyjęte.:) pozdrawiam.[/QUOTE] Może i z dupy, ale nie przekonują mnie argumenty zajebistych znawców psiej psychiki o pożytkach klatki dla psa. Pożytkach dla psa, nie dla jego właściciela.
  23. [quote name='a_niusia']serio uwazacie, ze jak pies ma klatke tzn, ze jest niewychowany? chyba czas troche poszerzyc swoja wiedze:smile:))[/QUOTE] No, a przy okazji - o zasadach polskiej pisowni. Ukończenie gimbazy to jeszcze nie powód, by zapaskudzać publicznie polszczyznę.
  24. Jasne, niedorosła mitomanko.
  25. [quote name='a_niusia'] ja sama zawsze wlewam psom miarke wody do suchego wlasnie dlatego, ze tak jest zdrowiej. a szczegolnie wtedy, gdy wychodze z domu, a one po zarciu musza zostac w klatkach. to chyba oczywiste dlaczego.[/QUOTE] No proszę, jeszcze jedna klatkomanka. To Ty, taka cud-miód psia mama i zajebista wychowawczyni zajebistych suk (jak mówi [B]Hanako[/B] w innym wątku), nie potrafisz wychować swych psów tak, by po zjedzeniu suchych "kozich bobków", spokojnie się rozwaliły do trawienia na kanapach, tylko musisz je zamykać w klatkach, bo wychodzisz z domu? A ja już gotów byłem przyznać, że Ty naprawdę potrafisz robić cuda na kiju z psami. Ach, czuję się zawiedziony...
×
×
  • Create New...