Jump to content
Dogomania

Ryss

Members
  • Posts

    1201
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ryss

  1. On nie jest w potrzebie. Podstawową pomoc już otrzymał, a reszta jutro.
  2. [quote name='rija']No nie, Ryss - to jednak różnica; pisałam tylko o spaniu...a w poprzednim poście było, że jutro kąpiel i weterynarz...to trochę niesprawiedliwe...[/QUOTE] Przepraszam, może trochę się zagalopowałem, ale... Ciągle tylko słyszę z Twoich ust słowo jutro - jutro to, jutro tamto, jutro kąpiel, jutro weterynarz. A dzisiaj? Dzisiaj, tak jak wczoraj, on tylko leży dzień i noc pod tym krzaczkiem? Mogą mu się odleżyny porobić... A serio, nie próbujesz z nim nawiązać jakiegoś bliższego kontaktu III stopnia? Ja rozumiem, że możesz się brzydzić - że brudny, i że to pies. Ale może Twój mąż jest mniej zbrzydliwy? Może coś mu da do jedzenia z ręki, spróbuje go dotknąć, pogłaskać? Widać przecież, że to nie dzikus (pies), co najwyżej pies po przejściach ze złymi ludźmi. Ale trzeba już teraz skracać dystans do tego krzaczka, nie czekając nawet na kąpiel i weterynarza. I o to mi chodzi, nim tak naprawdę zajmiecie się tym psem. [quote name='rija'] Zresztą - to trochę z powodu tej planowanej kąpieli też się martwię, że potem zaraz się wytarza w ziemi i piachu pod tym swoim krzaczkiem...no ale na to już chyba nie mam wpływu...[/QUOTE] Jeśli dasz mu wyschnąć w ruchu - prowokując go do biegania, lub po prostu biorąc go na smycz - to pod krzaczkiem już się nie ubrudzi na sucho. Wstanie, otrzepie się i będzie znowu jak nowy.
  3. [quote name='Wasylek']Ryss, gdybyś nie zauważył to nic na siłę tyczy się tematu spania na dywaniku... Chyba że to była ironia i nie zauważyłam przez brak emotek... Ehhh[/QUOTE] Nie, dzięki, mea culpa. Reszta w mojej odpowiedzi [B]Riji[/B] (choć analogicznie do odmiany Maja-Mai, powinno się też odmieniać Rija-Rii, ale tutaj ten nick stałby się w tym przypadku mało czytelny).
  4. [quote name='LadyS']Ryss, Twoje poglądy na temat klatki znam i nie musisz ich uzewnętrzniać. [/QUOTE] Ty uzewnętrzniasz je, pisząc głupoty (o czym dalej) o klatkach, ja je uzewnętrzniam, pisząc (może) głupoty antyklatkowe. Na tym polega dyskusja - na uzewnętrznianiu swoich poglądów na temat uzewnętrznionych poglądów interlokutora, a nie na temat samego rozmówcy. [quote name='LadyS'] Musisz natomiast zaakceptować, że to forum dyskusyjne i nie masz prawa obrażać innych osób, nie przedstawiając RZECZOWYCH argumentów.[/QUOTE] Ależ mnie nawet przez myśl nie przeszło, by obrażać akurat Ciebie personalnie, tym bardziej, że Twój wpis widzę po raz pierwszy na oczy. Odniosłem się tylko do tego,[B] co piszesz[/B], a nie do Ciebie - do Twego wyglądu, czy intelektu. Jesteś na pewno mądrą i inteligentną dziewczyną, sądząc choćby po tym jak piszesz, ale to jeszcze nie chroni Cię przed pisaniem głupot. Tak jak nie chroni innych, także mnie. Ale ja się nie obrażam, kiedy ktoś mi napisze - "głupoty piszesz", czy krótko - "głupoty", "bzdura", bo dla czytającego moje wypociny tak to może wyglądać. Co najwyżej, jeśli cenię opinię rozmówcy, spytam: dlaczego tak sądzisz? Na czym konkretnie polegają te moje głupoty? No, ale jeśli ktoś mi w odpowiedzi pisze: "jesteś głupi" (już nie mówiąc o innych inwektywach), to rozmowy nie ma. Oczywiście czasem się odwinę dla porządku, bo mam długi staż w usenetowych dyskusjach, gdzie powiada się: "Tu jest Usenet, tu się walczy, nie dyskutuje", więc personalne zaczepki różnych uczitielek i zajebistych zaklinaczek zajebistych psów to dla mnie bułka z masłem. Zjadam taką na śniadanie. Jak chcę. I właśnie, gdybyś w odpowiedzi - miast pisać o "obrażaniu innych osób" - napisała: "dlaczego podsumowałeś moje uczone wywody słowami fiu-bździu", to ja bym Ci rzeczowo uzasadnił, dlaczego Twoje uczone wywody na temat [B]zamykania[/B] w klatkach niewinnych psów, to tak naprawdę wielkie fiu-bździu. Jak dla mnie. Mam nadzieję, że teraz się rozumiemy. I nie tylko Ty i ja.
  5. [quote name='Yorkomanka']1 nie miewam... :diabloti:[/QUOTE] Nie no, super. Wyszło całkiem sympatycznie - taka konfrontacja żartobliwego tekstu z na poły poważnym. [QUOTE] A pisałam o sytuacji kiedy pies raz na ruski rok dostanie sraki i nie nie zamierzam lecieć na dwór kiedy nie mam nawet szans na ubranie się a poza tym mam problemy z zasypianiem i nie mam ochoty się rozbudzić wychodząc na dwór. Po za tym to jest cud jeśli zauważę że psu się w nocy coś chce bo nikogo nie budzi tylko siedzi taki biedny i się trzęsie aż nie wytrzyma i wali pod drzwiami.[/QUOTE] Ale my tu na barykadzie, gdzie z jednej strony obrońcy notorycznego srania i szczania przez psy w domu z woli ich właścicieli, a drugiej - przeciwnicy tegoż. Przypadki losowe o jakich mówisz, i dla przeciwników domowego sranio-szczania są poza dyskusją.
  6. [quote name='rija']Nie, zdecydowanie nic na siłę - śpi sobie dalej pod krzaczkiem...[/QUOTE] Tak fajnie, można go tym sposobem na siłę nie wykąpać, nie odrobaczyć, nie odpchlić, nie odkleszczyć... Pod tym krzaczkiem.
  7. [quote name='LadyS'] Ruch w przypadku psa, który jest pobudzony po wyjściu właściciela - może zaszkodzić. Warto zapewnić męczący spacer, ale połączony głównie z aktywnoscią psychiczną, a potem psa wyciszyć. .[/QUOTE] Fiu-bździu. [quote name='LadyS']W tym konkretnym przypadku polecam również klatkę kennelową - odpowiednio wprowadzoną, nie wrzucamy psa od razu, tylko ćwiczymy z nim i budujemy skojarzenia.[/QUOTE] Sama się odpowiednio wprowadź do klatki, a wtedy na pewno zbudujesz sobie skojarzenia. Perwersyjno-sadystyczne.
  8. [quote name='Yorkomanka'] Poza tym wyobrażasz sobie wyjść na mróz mając mokrą głowę? Bo dla mnie to nie szczególny pomysł :eviltong:[/QUOTE] Podpowiem Ci więcej pytań: Wyobrażasz sobie wyjść na dwór gdy sama masz sraczkę? Albo masz bolesny okres? Albo się bzykasz? Albo od dwóch godzin jesteś w ciąży i musisz uważać na schodach? Albo jesteś nabzdryngolona na maksa? Albo nałożyłaś maseczkę z żółtek i miodu spadziowego? Albo się golisz (nogi i wyżej)? Albo udało Ci się wreszcie założyć nogi na szyję w 13. pozycji jogi? Albo znajdujesz się w trzeciej fazie medytacji ezoteryczno-paranoidalnej? A to wszystko podpowiadam Ci na zasadzie, iż każdy pretekst jest dobry, by nie wyjść na dwór, tylko wyszczać psa w wannie, lub wysrać go na balkonie.
  9. 19. [B]Polski mix[/B] - od 20 cm: narodowy pies wszechpolski, wytrwały rezydent schronów - umiłowany pies niezmordowanych schroniskowych wolontariuszek. Cichy bohater polskiej wsi: topiony i siekierowany przy urodzeniu, głodzony na półtorametrowym łańcuchu, przymarznięty zimą do podszytej wiatrem budy a latem zdychający z pragnienia - lecz każdego roku odradzający się jak Feniks, w wciąż nowych wcieleniach i trwający jak Ślimak w chłopskiej zagrodzie. O żelaznym zdrowiu, inteligentny, potrafiący przystosować się do wszystkiego. Dla wszystkich pańć... dla wszystkich pańć z wielkim sercem. Takim, jak jego.
  10. W rzeczy samej, ładny piesek. Wygląda na to, że jego babcia mogła rzeczywiście leżeć i koło collie. Czyli jednym słowem fajny. Szczęście przyszło do Was samo na czterech łapach. :-)
  11. [quote name='Rinuś']Swoją drogą jak kogoś tak bardzo to wszyscy brzydzi to niech sobie pomyśli, że może mieć spermę ludzką na ścianach, łóżku, kanapie w wannie, pod prysznicem, na dywanie :eviltong: [/QUOTE] A co w tym obrzydliwego? Ja rozumiem, gdyby to była psia...
  12. [quote name='rija'] To chyba dla nas najlepsze wyjście - nie byłam pewna czy możemy tak zrobić...czy to w porządku wobec psa...:roll:Oczywiście trochę sie obawiam, czy uda się mu znaleźć przed zimą jakieś miejsce.[/QUOTE] Możecie, możecie - potrzymać go do zimy, a potem kopa w dupę i paszoł won! Nie, żartuję oczywiście. Dobrego masz chłopa, bo teraz przy jego dobrym uczynku możesz grzać się na Dogo od ciepłych słów. Choć oczywiście Twoja zasługa też, że pies został, bo mogłaś przecież powiedzieć mężowi - albo pies, albo ja, jak to kobitki potrafią.;) Nic to, do zimy daleko, więc na razie ogarnij trochę psiaka jak już tu Ci radzono i nie myśl od razu o szukaniu mu domu, kiedy on dom już znalazł sobie sam. A opcja uczynienia z niego psa podwórkowego również zimą, wcale nie jest taka zła. Wiejskie kundle to twardzi zawodnicy i nawet w takich warunkach - ocieplona buda, ogrodzony teren, ciepły posiłek raz dziennie - dają radę. Co na wsi teraz nie nowina. A gdyby mu jeszcze na ten czas dodać też takiego bidę-kumpla, to razem nawet by nie zauważyli, że pana/pańci nie ma w domu.
  13. Nie szkodzi, bez psa się nie liczy. ;)
  14. [quote name='badmasi']Ryss - Poproszę jeszcze szkockiego collie i szetlanda.[/QUOTE] Och, nie. Jak tu o nich pisać, kiedy taki jeden zagląda mi przez ramię... No dobra, kiedyś - jak pójdzie spać, albo nim wstanie, to napiszę. Jak wszyscy, to wszyscy, collie też.
  15. [quote name='kropi124'] :mdleje:[/QUOTE] Fajna emotka. Nie ma sprawy. :lol:
  16. [quote name='chounapa']Wiesz, każdy normalny człowiek powinien zrozumieć że młody psiak, dopiero się uczący może nie zdążyć. A każdy normalny opiekun w takiej sytuacji, pierwsze co robi to otwiera okno, wietrzy i leci z mopem i pięknie pachnącym płynem. Z klatki ładnie się wszystko zmywa ;) . Zdarzyło nam się 2 razy że mała nie doleciała, jedna sąsiadka śmiała się do mnie z wypadku jak widziała że lecę z mopem ;)[/QUOTE] I to jest, że tak powiem, codzienny chleb właściciela szczeniaka. Pamiętam, jak z mym pierwszym collie, który był ze mną od szczeniaka (gdyż wszystkie następne to już były dorosłe bidy po przejściach) nie raz gnałem po schodach z 5. piętra, bo nie było czasu czekać na windę. Ale maluszek i tak był dzielny, ponieważ chyba tylko raz zdarzyło mu się popuścić siku mi po spodniach, w czasie takiego rajdu klatką schodową. Gorzej, że wracając, to ja wyglądałem, jakbym się posikał.
  17. [quote name='kropi124']Kurcze muszę zmyć kolor.... [/QUOTE] Nie rób z rottka głupka. To inteligentne psy i doskonale odróżniają rude farbowane, od tych wrednych, rudych od urodzenia. Farbowany rudzielec rottkowi lata. [quote name='kropi124']Nie dobrze.[/QUOTE] Niedobrze, że tak piszesz.
  18. [quote name='Talia']Ja poproszę Gordona. :cool3:[/QUOTE] 32. [B]Seter szkocki gordon [/B]- 62 cm: odmienia się inaczej niż sweter. Dla pańci nie stroniącej od zabawy i uciech cielesnych.
  19. [quote name='isabelle301']I koniecznie rottwailer![/QUOTE] 31. [B]Rottweiler [/B]- 68 cm: nie dla pańć w typie Doroty Wellman. Najlepiej się czuje z filigranową pańcią. Ale nie rudą! Nie wiedzieć czemu, ale ten typ tak ma.
  20. [quote name='isabelle301']Hahaha... tym razem pudło...[/QUOTE] I to jest piękne... Bo choćby przyszło tysiąc atletów, i każdy z nich zjadł tysiąc kotletów, i trąbiliby w mediach - od Gazety Wybiórczej po Faktoid - że rottweiler to urodzony morderca, to i tak nasz umiłowany rottek będzie pieskiem, którego do rany można przyłożyć. [quote name='isabelle301'] Jako żem matka dziecku, nogi mam - a i owszem całkiem długie i zeruteńko deprechy...[/QUOTE] To się piesek pewnie cieszy, że ma taką nietypową - jak na welsh corgi pembroke - pańcię.;) [quote name='isabelle301'] Dawaj nastepne propozycje :-)[/QUOTE] Robi się. Chociaż morza szum, ptaków śpiew nie ułatwia pisania na plaży.:-)
  21. [quote name='motyleqq']ja poproszę owczarka węgierskiego mudi :evil_lol:[/QUOTE] 18.[B] Magyarorszagi mudi[/B] - 38 cm: PON Mudi dwa bratanki. Na Węgrzech wybierają go stare panny rozważne i romantyczne, w Polsce wręcz przeciwnie.
  22. [quote name='gojka']Ryss- a jamnik? Dla emerytek lubiących poplotkować na ławce pod blokiem,koniecznie wdów sypiających z psem?:)[/QUOTE] Hmm... Czy my aby nie mijamy się na spacerach w Krakauerparku? Tak, ten stary dziad z collie - mający oczy dookoła głowy przed strażnikami, gdy piesek chodzi chwilę luzem tam - to ja. A pytam dlatego, gdyż mamy podobne "z życia wzięte" obserwacje. A jamnikowy target dobrałaś idealnie.;)
  23. [quote name='Zosia-Samosia'] Jestem przerazona bo im wiecej czytam forum tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu,ze NIGDY nie wynajme swojego mieszkania osobie z psem.Jest to tym bardziej przykre bo wiem jak ciezko np. u nas w miescie znalezc psiarzom jakies dom. No nie wyobrazam sobie,ze w mojej wannie sika pies,a na balkonie w ktory wladowalam tyle kasy inny sra :([/QUOTE] Masz zupełną rację - typowo polskie chamstwo, funkcjonujące na zasadzie: "A co tam, to nie moje!" Podejście do higieny takie chamidło dziedziczy zwykle po swych wiejskich przodkach, którzy za potrzebą chodzili za stodołę, a kąpali się raz w roku, około Wielkiej Nocy.
  24. [quote name='Brezyl']A to już po prostu chamstwo. Jeśli masz problemy z mizoginizmem warto zwrócić się o pomoc do specjalisty, nikt Ci na tym forum nie pomoże, bo ani to te miejsce, ani nie ma co liczyć, że spotka się jakiegoś specjalistę w tej dziedzinie. Co prawda można prowadzic także terapię behawioralną, ale raczej specjalisci od zwierząt nie będą mieli uprawnień aby przepisać Ci odpowiednie leki, bo same spotkania na kozetce wydają się w Twoim przypadku dalece niewystarczające. W każdym razie życzę powodzenia na bardziej specjalistycznych forach, choroba nie wybiera. Mam nadzieję że dogomaniacy zrozumieją Twoją ciężką sytuację i zwyczajnie zaczną ignorować Twoje nic nie wnoszące do dyskusji posty. Dotąd wyglądało to tylko na czystą złosliwość i trollowanie, ale skoro sprawa jest poważniejsza.... W każdym razie, życzę odwagi aby zrobić pierwszy krok i zwrócić się do specjalisty. P.S. Z góry przepraszam, za literówki, błędy orto i gram, ale nie cierpię na nerwicę natręctw z powodu kazdego źle napisanego słowa.[/QUOTE] Specjalnie przytoczyłem cały Twój wpis (czego zwykle unikam), by nikt nie miał wątpliwości, kiedy zapytam: no dobrze, a coś na temat, zimna... zimna trollico?
  25. [quote name='isabelle301'] Na tapetę Golden retriever[/QUOTE] 30.[B] Golden retriever[/B] - 61 cm: mądry pies, ale często przy pańci udaje głupiego dla świętego spokoju. Nie dla tzw. zimnych suk.
×
×
  • Create New...