Jump to content
Dogomania

Chandler

Members
  • Posts

    2123
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Chandler

  1. [quote name='Marzena S']Rozmowa niech toczy się dalej. Kto wie, czy za parę stron nie pojawi się w końcu wniosek, że to Sagaj sam zabił psa podczas gdy dzielny myśliwy nieopodal na słonecznej polance dzielił się z sarenką swoją kanapką. Niech więc dyskusja trwa. A tymczasem można coś zrobić. Napiętnować obrzydliwe, chamskie, pozbawione najmniejszego śladu empatii wypowiedzi "myśliwych" na forum PZŁ. Nagłośnić temat, aby nieszczęśliwa i niepotrzebna śmierć psa Sagaja była jedną z ostatnich na długiej liście takich spraw. Sprawić, aby kolejny taki "pseudomyśliwy" zastanowił się choć przez chwilę zanim pociągnie za spust. Mieszkam daleko od Opola, w dziennikarstwie radiowym zajmuję się całkiem innymi zagadnieniami, ale starałam się z całych sił, aby doszła do skutku audycja dotycząca tego tematu właśnie w Opolu, gdzie wydarzyła się ta tragedia.. Zarejestrowałam się na tym forum, aby razem z wami odczuć satysfakcję, że teraz, gdy sprawa pojawiła się w mediach, być może łatwiej będzie szukać sprawiedliwości. Zupełnie niepotrzebnie. Okazało się bowiem, że według niektórych Sagaj kłamie, a ja ([B]pani dziennikarka, jak powiedział Chandler i zabrzmiało to jak zarzut albo obelga[/B]) jestem nieobiektywna. No trudno. Tak czy owak ja będę działać dalej i to jeszcze nie koniec publikacji na ten temat. Tym razem jednak terminy tych programów nie będą podane tu na forum, aby znowu nie zostały poddane totalnej krytyce ( ekspert do niczego, reportaż byłby lepszy, dziennikarz pytał słuchaczy nie wiadomo po co, itd. a zresztą jak to zgrabnie ujęła Basia -"w większości gazet, programów telewizyjnych można przeczytać i usłyszeć głupoty" . No jasne). Być może te działania uchronią niektóre psy, może nawet i wasze, gdyby wymknęły się wam jednak spod kontroli.[/quote] A jak sądzisz, jak zabrzmiały Twoje słowa: "To była rozmowa z Basią"?.
  2. [quote name='onek']Galopujesz.... :) A Twój związek przyczynowy kuleje :)[/quote] A na czym polega to, ze kuleje? (związek przyczynowo-skutkowy, jak rozumiem). Nie wskazałam możliwej przyczyny, czy możliwego skutku?
  3. [B]Z powodu "niskich lotów" pierwszego zadania poprzedniej wypowiedzi edytowałam post raz jeszcze i rozwinęłam swoją myśl.[/B] [B]Dziękuję HankaRupczewska za życzliwość.[/B] Tak Pani Hanno, koniecznie chciałam, żeby kanonizowano mnie po wypowiadaniu się na forum, a jeżeli nie, to chociaż Doktorat Honoris Causa. W odróżnieniu od wielu piszących tu (nie mówię o Pani, bo pierwszy raz mam przyjemność) jestem dla znających mnie "w realu" osób bardzo łatwo rozpoznawalna. Czy postępuję zgodnie z zasadami, o których piszę? Tak, staram się tak postępować. Piszę, co czuję i myślę i nie uważam, że muszę się wstydzić, a Pani pogarda tu nic nie zmieni... Co do Basi... Zarzucano Jej, że autorytetem był dla niej niejaki "Daras" z forum myśliwych. A dla "Darasa" autorytetem byłam ja, jak rozumiem... i stąd całe zamieszanie. Rozumiem... - zasługuję na pogardę.
  4. [quote name='Jasiek']Carowa jesteś Mistrzynia Swiata w pisaniu głupot.Szkoda że nie ma takiej kategori w corocznych nagrodach Nobla.Na 100% byś ją otrzymałą.[/quote] Dlaczego piszesz ciągle w ten sposób? Lepiej śpisz, jeżeli kogoś obrazisz? Sądzisz, że to jest śmieszne? Nie możesz odpowiadać na posty innych argumentując swoje racje?
  5. [quote name='HankaRupczewska']Ooo , a tutaj wysokie loty ...[/quote] Była dalsza część, która miała wyjaśnić to pierwsze zdanie, ale to bez znaczenia...
  6. Katik, to Magia wykopała dziurę, czy tylko sprawdza zawartość? :lol: Fajna jest - rośnie, jak na drożdżach. To już nie jest ten mały szczenior, którego przywiozłaś...:lol: A wracając jednak do sprawy choróbska - czy już wszystko jest OK?
  7. [quote name='HankaRupczewska'] [FONT=Verdana][SIZE=3][FONT=Verdana]Czytam od początku ten wątek. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Verdana]Zastanawiam się nad tym, jak dalece można zmanipulować temat.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Verdana]Zmanipulować tak, aby [B]Pokrzywdzony stał sie Winnym.[/B][/FONT][/SIZE] [/FONT][/quote] Myśliwy zastrzelił psa, a nie Żonę sagaja (teraz zdanie dodane po edycji) [B]i dlatego uważam, że nie Ona jest osobą pokrzywdzoną.[/B] * Ten pies stracił życie dlatego, że prawdopodobnie myśliwy zastrzelił go bezprawnie. Prawo daje tylko [B]możliwość[/B] zastrzelenia psa lub kota pod pewnymi warunkami, a po drugie istnieją reguły użycia broni przez myśliwego. * Ten pies stracił życie dlatego, że Żona sagaja złamała przepis prawny zakazujący spuszczania psów w lesie ze smyczy. Każde z nich ponosi winę za złamanie prawa. Mogę powiedzieć tylko w swoim imieniu, podkreślałam to zresztą wielokrotnie - fakt puszczenia przez właściciela psa w lesie nie implikuje zabicia psa przez myśliwego. W trakcie dyskusji w tym wątku, jedna z osób, która powiedziała, że myśliwym nie jest, ale w lesie pracuje, zwróciła się z apelem do piszących: cyt. lupak: [FONT=Verdana][COLOR=black]"Przy okazji wątku [B]Sagaja[/B] chciałabym Was wszystkich prosić, żebyście nie....puszczali psów luzem w lesie". [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Odpowiedź mnie powaliła: [B]"To miało być śmieszne? Jakoś ci to nie wyszło."[/B][/COLOR][/FONT] To mnie sprowokowało do przyłączenia się do rozmowy. Istnienie tego przepisu, fakt jego obowiązywania, skutki, jakie niesie za sobą jego łamanie nadal są śmieszne..., choć istnienie zakazu było cały czas poruszane "przy okazji", że tak powiem, "sprawy sagaja". Otarliśmy się w rozważaniach o komunizm, segregację rasową i inne problemy świata. W przypadku, gdyby to nie był pies spuszczony w lesie ze smyczy, ale małe dziecko, które mama beztrosko puściłaby samopas do lasu, żeby sobie pobiegało i myśliwy strzeliłby do tego dziecka, to wierz mi, że przed sądem odpowiadałby myśliwy, ale również matka za pozostawienie dziecka bez opieki. W historii sagaja chodzi "tylko" o psa, więc łatwo nam orzec winę tylko jednej strony i sagaja uznać za pokrzywdzonego. Dla uznania winy nie ma znaczenia, jaka kara grozi za złamanie poszczególnych przepisów. To były teoretyczne rozważania w wątku i sagaj uznał nawet, że dyskusja jest na poziomie. Nigdy nie zauważyłam też, żeby miał kompleksy przy wypowiadaniu swoich racji. Nadal spokojnie powtórzę (przy całym współczuciu dla sagaja i Jego Żony) - przestrzeganie przepisów prawa nie jest śmieszne... Gdyby to było zasadą dla myśliwego i Żony sagaja do tragedii by nie doszło.
  8. [quote name='Cavisia']I racja! [B]Sorry, ale to tak samo jak tłumaczenie, że kobieta sprowokowała gwałciciela, bo mała spódniczkę mini[/B]. Straszne, że w naszym kraju zamiast chronić pokrzywdzonego, jeździ się po nim jak po łysej kobyle. Basiu - więcej szacunku.[/quote] Ostatecznie można by się pokusić o takie porównanie, gdyby istniał ustawowy zakaz chodzenia w spódniczkach mini...
  9. DEA - to jasne, że Uszka jest teraz pod opieką fachowców i krzywda jej się nie dzieje... Nie wiemy, jaki rodzaj karmy Uszka teraz je... Chciałybyśmy, żeby Usia dostawała weterynaryjną odmianę karmy, np. ten ROYAL INTENSTINAL i ewentualnie puszki tego samego rodzaju... Jak to zrobić, żeby nie skończyło się tylko na naszym chceniu?:cool3:
  10. [quote name='Marzena S']A na jakiej podstawie? Intuicja czy sen proroczy? To może posłuchaj pani Mrzewińskiej? Albo i tego kynologa, którego profesję wzięłaś w cudzysłów? Albo i innych ekspertów, których także wyśmiałaś. Panią prawnik wypowiadającą się rzeczowo i w stonowany sposób, rzecznika PZŁ... Bo przecież nie darasa albo Pticy z forum myśliwych, którzy szydzili z zabitego psa i jego właścicieli w najbardziej ohydny sposób i którzy uosabiają całe zło kojarzące się z hasłem "pseudomyśliwy". Tak, nauka przede wszystkim. To była rozmowa z Basią.[/quote] To napisała PANI DZIENNIKARKA - obiektywna oczywiście... Wydaje mi się, że w tym zawodzie ważne jest nie tylko mówienie, ale również słuchanie... Dlaczego Basia znalazła się na Twoim "celowniku"? Dlatego, że ma wątpliwości i ma odwagę zadawać pytania i wyrażać swoją opinię na temat sprawy sagaja? Przecież nie musimy się z nią zgadzać... Historię psa sagaja znamy z relacji jednej strony, to chyba normalne, że słuchamy uważnie tego, co mówił w audycji, jak mówił, na które pytania chętnie odpowiadał, a które przemilczał... A do zadawania pytań i wyrażania wątpliwości nie potrzeba snów proroczych, a może przydać się intuicja. Odnośnie słuchania fachowców - nie zauważyłam, żeby Basia wypowiadała się na temat pani prawnik, ani rzecznika PZŁ, a tym bardziej żeby ich wyśmiała... Kynolog, który wystąpił w audycji - ekspertem...? - daj spokój Marzena... Zauważyłam, że nie tylko Ty, ale kilka osób z tego wątku wybrało sobie Basię jako obiekt szydzenia, tylko w bardziej wyrafinowany sposób niż przysłowiowy już Daras z forum PZŁ, który jest, jak widzę, dla niektórych, a między innymi Ciebie, reprezentantem całego środowiska myśliwych... Ale "rozumiem" - te szyderstwa skierowane przeciwko Basi, to w "słusznej sprawie"...
  11. Czekamy wobec tego na to, co odpisze SZEFOWA - czyli DEA...:evil_lol: Myślę, że jak nie dzisiaj, to może jutro napisze, bo Ona kochana jest...:lol: (trzeba się szefowej trochę podlizać...) [SIZE=2]Same nic nie poradzimy...
  12. KrystynaS - tylko ja nie wiem, co Uszka je...:shake: Może ona jest na tym Royal Intenstinal? Dea, to co z tym jedzeniem - jeżeli Uszka nie jest na weterynaryjnym Royalu, to można ją przestawić? Komu trzeba dać znać?
  13. Dobre wieści Dea, dobre wieści...:buzi: Uszka widzę trzyma się dzielnie i chce wyzdrowieć. Oby tak dalej, Uszko...:loveu:
  14. [quote name='Basia.sk8']Nie ja nie mam wątpliwości że pies został zastrzelony, uważam tylko że podczas audycji celowo wystąpiły pewne niedomówienia żeby jak najbardziej zminimalizować winę właścicieli. Poza tym śmiem twierdzić że cała ta sytuacja mogła wyglądać troszkę inaczej niż sagaj opisuje to od pierwszego postu. Ale mogę się mylić dlatego poczekam do wyroku sądu. Nie mniej jednak powtarzam że szkoda mi psiaka bo był Bogu ducha winny ludzie którzy mieli się nim opiekować zawiedli a myśliwy przekroczył swoje kompetencje co jak widać przyniosło fatalne dla psa skutki.[/quote] basia, przeczytaj uważnie - ja tak napisałam - cyt. Chandler: [B]"Czytając posty, wydaje mi się, że zdaniem, Basia.sk8 i Hammurabi, sagaj i Jego Żona relacjonując w trakcie programu, to co się stało w lesie, starali się przedstawić zdarzenie, w jak najbardziej korzystnym dla siebie świetle."[/B] Tak zrozumiałam, co napisałaś Ty i Hammurabi... Ostatnie zdanie w moim poście, faktycznie spowodowało niedomówienie...
  15. [quote name='ulvhedinn']Nie dla mojego dobrego samopoczucie, jeno dla bezpieczeństwa moich zwierząt i mojego, a także mysliwego (bo prawdopodobnie w obronie moich psów nie będę sie chować i o ile nie wlezę na linię strzału, to może się to skończyć delikatnei rzecz biorąc rękoczynami :shake:) [B]Naprawdę lepsze jest prawo łagodniejsze ale egzekwowane i dające[/B] [B]efekty,[/B] niż bezsensownie restrykcyjne, ale de facto martwe lub nie przynoszące korzyści ( w postaci np. poprawy bezpieczeństwa zwierzyny).[/quote] Wiem, że jest lepsze... Ale najpierw w tym kraju trzeba podpalić lont, wysadzić wszystko i zbudować od nowa...:lol: Ja nie mówiłam nigdy, że prawa nie należy zmieniać, powtarzam, że PRZEPISÓW PRAWNYCH NALEŻY PRZESTRZEGAĆ i to powinno być zasadą, a przeciwstawiam to ŁAMANIU PRZEPISÓW PRAWNYCH, co zwykle jest zasadą. ZŁE PRAWO NALEŻY ZMIENIAĆ. Nie uważam, że powinny istnieć bezzsensowne restrykcje, bo im surowsze prawo, tym lepsze i bardziej skuteczne. Wiem, jednak, w jakim kraju żyję, wypowiadałam się o konkretnym przepisie prawnym nagminnie łamanym przez Ciebie i inne osoby - zakazie spuszczania psów w lesie ze smyczy. Nie chodzi mi o psa sagaja - on miał swoją audycję i mam nadzieję, że jeżeli myśliwy jest winny poniesie zasłużoną przewidzianą prawem karę. Może też zmienione zostaną przepisy o zabijaniu psów i kotów.. W lesie giną mieszkańcy lasu, tylko dlatego, że właściciele psów puszczają tam swoje pupile. Różnica polega na tym, że tym zwierzakom nikt nie zrobił audycji... Przepis zakazujący spuszczania psów w lesie obowiązuje, czy Ci się to podoba, czy nie. Moim zdaniem, w tej chwili nie ma innej opcji, bo nikt nie upilnuje nieodpowiedzialnych właścicieli, a właściciele sami się nie poddadzą karze. No chyba, że wysadzimy i zbudujemy od nowa...:lol:
  16. Pewnie, że prawda jest jedna - niestety w sądzie, ta obiektywna..., obiektywna według oceny sądu... Z tym sagaj musi się liczyć. Każdy ma swoje subiektywne odczucia i myślę, że prawie 100% piszących tu osób uznało, że myśliwy jest winny bezprawnego zabicia psa. Myśliwy mógł uczciwie przyznać się do tego, co zrobił - to jasne. Czytając posty, wydaje mi się, że zdaniem, Basia.sk8 i Hammurabi, sagaj i Jego Żona relacjonując w trakcie programu, to co się stało w lesie, starali się przedstawić zdarzenie, w jak najbardziej korzystnym dla siebie świetle. To nie wpływa na fakt, czy myśliwy zabił, czy nie zabił, ale dziennikarz kilkakrotnie zwracał się do słuchaczy z pytaniem: KTO JEST WINNY? Tu chodziło o przekonanie opinii publicznej i tyle... A Basia.sk8 i Hammurabi, jak zauważyłam mieli wątpliwości...
  17. Cieszę sie bardzo, że jest lepiej.:multi: A ten kaganiec, to chyba na razie dobry pomysł, skoro Magia jest taki "odkurzacz"...
  18. [quote name='ulvhedinn']KAŻDY pies ma instynkt łowiecki. Tyle, że u niektórych w trakcie hodowli łańcuch polowania został zredukowany, tak jak u psów pasterskich, brak w nim elementu "schwytaj-zabij". Może ja jestem głupia, albo co? I to rodzinnie... Bo jakos przestrzegamy ograniczeń prędkości (niekiedy doprowadzając do ciężkiej ch...tych z tyłu), nie "mrugamy" do innych kierowców, w zyciu nie dałam łapówki (i raczej nikt z rodziny o ile wiem), nie przechodzę na czerwonym :evil_lol:... Jeśli łamię jakieś przepisy, to naprawdę z czystej konieczności (u mnie w mieście pies musi być na smyczy, a duży także w kagańcu, więc bez złamania przepisów niewykonalne jest np. ćwiczenie z aportowania). Może jestem dziwna, bo nie chodze z psami na łąki, gdzie są zające w okresie, kiedy mają młode, albo kiedy ptaki się lęgną? Nie kradnę nawet jeśli mam okazję. :diabloti: Staram się żyć tak, żeby nie przeszkadzać innym (nie tylko ludziom). O ile wiem, to takich osób jest więcej. Stąd mój wstręt do prawa, które traktuje mnie jako potencjalnego złodzieja, bandytę i pirata. A także wstręt do państwa, w którym prawo bardzo surowe, jednocześnie jest lekceważone i nie egzekwowane, tam, gdzie warto by je wykorzystać- chociażby nieszczęsna ustawa o ochronie zwierząt w zderzeniu ze śmiesznie niskimi karami (lub wręcz umorzeniami ) za faktyczne znęcanie nad zwierzętami. :shake:[/quote] Jestem w stanie zrozumieć Twój wstręt, co nie zmienia faktu, że dla Twojego dobrego samopoczucia, bo jesteś osobą rozsądną i uczciwą, skorzystają na złagodzeniu prawa mniej rozsądni i uczciwi właściciele psów, a stracą zwierzaki w lesie.
  19. [quote name='sagaj']Wygodnie siedzący przy komputerach sędziowie mojej osoby i mojej żony. Nie życzę Wam nigdy abyście będąc stroną poszkodowaną, która straciła ukochane stworzenie musieli bronic w taki sposób swoich racji. Ale trudno. Macie prawo. Padło [B]naiwne pytanie[/B] o rozprawę (jak zawsze Basia). Minął miesiąc od zdarzenia. Zabito psa. Dla polskiej policji i dla polskiego wymiaru sprawiedliwości to nie jest sprawa priorytetowa. Policja od trzech tygodni nawet sie nie pofatygowała by nas i podejrzanego przesłuchać. O tym też chciałem powiedzieć w audycji. Nie udało się. Co do stwierdzenia że ON jest w zasadzie psem opiekuńczym i nieagresywnym i podważanie tego na podstawie przykładów wygłodniałych, być może zdizczałych psów jest bardzo zabawne. Sądzę że nawet labrador czy golden retriever, wygłodzony, opuszczony i zostawiony sobie zacząłby polowac i byłby agresywny. A wypowiadający się kynolog, przewodniczący związku kynologicznego w Opolu, znany w Opolu weterynarz ma większą wiedzę niż nie obrażając naiwna Basia pytająca darasa o radę. I gdyby program byl stronniczy, powiedzilibyśmy w nim dokladnie jak myśłiwy przez godzinę patrzył na moją zonę jak płacze i szuka Napstera. Nie byłoby głosu lowczego i rzecznika PZŁ, przykłady z forum byłyby o wiele bardziej dosadne. I jedyne co naprawdę mogło kogoś wprowadzić w błąd to te 20 metrów. Jak mówiłem źle zrozumiane pytanie. Postaram sie to w jakiś sposób naprawić. I znowu Basia: nie muszę ustalać wersji. wersja jest jedna [B]Miłej dyskusji. Ja tylko mam jeszcze sprawę do MARSA ale to już na priv[/B][/quote] Obraziłeś się na forumowiczów sagaj? Zabrałeś zabawki i poszedłeś do domu? To chodziło o uczciwą rozmowę na forum, czy o tzw. akcję przed audycją w radio?... Wkładasz niektórym (Basia, TuathaDea, Hammurabi, MARS) w usta słowa, których nie powiedzieli, intencje, którymi niekoniecznie się kierowali... Tyle osób wyrażało tu, szczere moim zdaniem współczucie z powodu śmierci Twojego psa, tyle osób życzyło powodzenia... Nie wystarczy?... Zasługują na "karę", bo siedzą wygodnie w fotelu i piszą, bo to nie ich pies zginął?... Żalisz się, że nikt nie interesuje się Twoją sprawą - ale sam zaznaczałeś, że wszystkiego pisać nie będziesz, bo sprawa w toku i to jasne - publiczne forum i piszesz o szczegółach tyle, ile uznasz za stosowne. Na koniec audycji w radio powiedziałeś, do czego dążysz: -odebranie myśliwemu pozwolenia na broń -wykluczenie z PZŁ -a obecnie zawieszenie w prawach członka PZŁ. OK. Chcesz ukarania [B]winnego.[/B] Zwróć uwagę na to, że tylko dlatego, że targa Tobą żal, że Twoim zdaniem wiele wskazuje na to, że myśliwy jest winny, że większość myśliwych Twoim zdaniem, to "dno" nie oznacza wcale, że taka jest obiektywna prawda. sagaj, zastanów się, czy zależy Ci tak naprawdę na ustaleniu [B]prawdy [/B]? Widzę, jak emocjonalnie, a nie do końca sprawiedliwie reagujesz na opinie ludzi z forum, zdajesz sobie sprawę, co Cię czeka w sądzie?...
  20. [quote name='Rybc!a']Są naszczęście oby dwie, lecz dalej w 18 i dalej zastraszone.[/quote] Rybc!a - dzwoniłam w piątek... I co? - d***a...
  21. [quote name='ulvhedinn'] Co do skuteczności kar- [B]ależ to bardzo proste[/B]- jesli za pogryzienie/gonienie sarny/atak na innego psa właściciel czworonoga [B]wybuli sporą gotówkę[/B] to i on i kazdy następny powaznie się zastanowi, czy nie bardziej opłaca się szkolić. A ndzór w lasach chyba by się większy przydał zarówno wobec mysliwych, jak i włascicieli psów i wszelakiej maści turystów.[/quote] To jest tak samo proste, jak stworzenie przepisów prawnych, z których zadowoleni byliby wszyscy i które nie nakładałyby na nikogo ograniczeń. Wiesz, jakie są w Polsce wysokości kar grzywien, odszkodowań, mandatów. Kierowcy wolą ryzykować możliwość zapłacenia mandatu (a w razie czego "da się w łapę), nie mówiąc już o ryzykowaniu życia i zdrowia innych osób, niż zdjąć nogę z pedału gazu... [B]Najpierw trzeba edukować, a potem[/B] "[B]rozluźniać" przepisy i dawać coraz większą wolność. Obawiam się, że odwrotna kolejność, przynajmniej u nas, spowoduje "totalne zniszczenie".[/B] Kiedy lupak zwróciła się z prośbą do piszących w tym wątku właścicieli psów: [FONT=Verdana][COLOR=black]"Przy okazji wątku [B]Sagaja[/B] chciałabym Was wszystkich prosić, żebyście nie....puszczali psów luzem w lesie", [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]odpowiedź była typowa, że tak powiem: [B]"To miało być śmieszne? Jakoś ci to nie wyszło."[/B][/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]Zastanowiło mnie, że tak bardzo kochamy psy, dbamy o ich kondycję fizyczną, a problem mieszkańców lasu nas nie obchodzi.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Myśliwi (nieistotne teraz, czy są wstrętni, czy nie) i inni ludzie pracujący w lesie mówią, że istnieje w lasach problem z psami i ja nie mam powodu, żeby im nie wierzyć, tylko z tego powodu, że są myśliwymi albo mają "prywatne hektary".[/FONT][/COLOR] Odnoszę wrażenie, że większość osób, zgodzi się teraz na forum, na te "dotkliwe" kary pieniężne, bo wie, w jakim kraju żyjemy i ma świadomość, że bankructwo z powodu tych mandatów nam nie grozi. Pomimo zagrożenia karą - łamiemy przepisy ruchu drogowego, nie szanujemy cudzej własności, nie przestrzegamy prawa łowieckiego i tak można wyliczać i wyliczać... Nieuchronność kary - ale przecież zawsze pomrugamy sobie "długimi" w samochodzie do pędzącego wariata, damy łapówkę policjantowi, który złapał nas przy przechodzeniu przez ulicę na czerwonym świetle, będziemy kryli kolegę lekarza, który kogoś okaleczył, kolegę myśliwego, który zabił psa.... A wracając do spuszczania psów w lesie ze smyczy - Przykro mi, ale nie wierzę w wersję z historii sagaja, że jego pies[B] zawsze [/B]przychodził odwoływany. Większość ludzi ma właśnie takie psy. Widzę to chodząc z moimi psami na spacery, kiedy podbiegają do nas obce czworonogi, a za nimi galopem pędzi właściciel, którego jego pies po prostu "olewa". Niestety przepis wprowadzający zakaz spuszczania psów w lesie ze smyczy nakłada przysłowiowe "kajdany" na tych właścicieli, którzy radzą sobie ze swoimi czworonogami. Nie uda się jednak stworzyć sytuacji idealnej - takiej, która pozwoli chronić zwierzęta w lesie, a jednocześnie pozwoli na wybieganie się w lesie psów i zaspokoi potrzebę wolności i swobody każdego właściciela. Przykład sagaja jest wymowny - pomimo, że nie miał odwoływalnego psa, złamał zakaz spuszczania go ze smyczy w lesie (a właściwie Jego Żona), ale to dla wielu piszących tu właścicieli psów nie było istotne, doszły bowiem dodatkowe elementy - od jakich ras pies "pochodził", czy miał instynkt "zabójcy" i ocenianie, na ile prawdopodobne byłoby zapolowanie na zwierzaka leśnego. Gdyby historia nie zakończyła się tragicznie dla psa sagaja, a pies jednak zadusiłby jakiegoś leśnego futrzaka, to myślę, że wtedy rzeczywiście przydałby się myśliwy z "paintball" w zasiadce, bo mam wątpliwości, czy spacerujący po lesie właściciele psów zgłosiliby się dobrowolnie po wymierzenie im dotkliwej kary (jak kierowcy ze Szwecji z żarciku sagaja). Życie psa znaczy wiele dla nas ich właścicieli, (podkreślam: życie JEDNEGO KONKREKTNEGO PSA) - czy tylko dlatego, że jesteśmy wszyscy właścicielami mieszkających w lasach zwierzaków, to ich życie jest tak mało warte, a sprawa łamania przepisów dotyczących właścicieli psów jest bagatelizowana. Życie jednego psa jest wiele warte - a zwierzęta w lesie, to tylko statystyki..., bo [B]przecież [/B]nie tak wiele znów psów zabija, a jeżeli już, to [B]przecież [/B]boorki wiejskie...
  22. No nic... daleko jesteście... Pozostaje mi na razie tylko trzymać kciuki za dom dla Norina...
  23. Mam dwa pytania - -czy dzisiaj albo jutro ktoś będzie u Uszki...? alekso...:mdrmed: -co tam z tym jedzeniem dla Uszki zostało zadecydowane - dostaje ten Royal Intenstinal - suchy, czy mokry, a może coś innego?... Tyle o tym gadałyśmy i na czym stanęło...
  24. I co Katik?... Jak tam Magia?... Wszystko dobrze mam nadzieję...:fadein:
  25. Poświato - nowy avatarek...:smile: A już zdążyłam przyzwyczaić się do Twojego zdjęcia...:cool3: Jak widzę na fotkach zabawa trwa non stop... Kto kogo bardziej molestuje - duża małą, czy odwrotnie? Ze zdjęć wynika, że to Lara jest częściej na wierzchu...:lol: Wypatrzyłam, że Tofci już odrosła trochę sierść - poprawiła się po trymowaniu? A odnośnie szkolenia Lary - co to za ferie dla Ciebie - najpierw przerabiałaś gimnazjum, a teraz szkolenie psa. A błogie lenistwo, to kiedy?...;)
×
×
  • Create New...