-
Posts
2123 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chandler
-
koss, wielkie dzięki... Tego nam trzeba... Nie znoszę, kiedy nie mogę nic zrobić, a bardzo bym chciała... Nic tylko usiąść i płakać... Tylko, że to powoduje, że czuję się w stanie kompletnej beznadziejności, a to nie pozwala działać, myśleć, marzyć, wierzyć, że będzie dobrze... Więc powtarzam sobie, że MUSI BYĆ OK i BĘDZIE OK... i idę do przodu... Uszko...
-
Jestem... Cały czas myślałam o Uszce i trochę się martwię. Przybiegłam na dogo, bo możemy się nawzajem pocieszać... Kiedy będą wyniki badań tych wyciętych guzków, a może nie doczytałam, a już ktoś powiedział? Najbliższe dni pokażą, jak Uszeczki organizm radzi sobie po takim "szoku", jakim była operacja. Wierzę, że będzie dobrze i tak bardzo chciałabym, żeby było dobrze, że aż...., no wiecie, aż mi się płakać chce... KrystynaS i inni Forumowicze, którzy dzisiaj "jakoś klapli". Proszę tu nie klapać, tylko dobrej myśli być i przesyłać pozytywną energię do Uszki. Przecież nie jest gorzej - po prostu leczenie posuwa się małymi kroczkami do przodu. Wiadomo Usia biedniutka teraz jest po zabiegu, ale jeden krok w kierunku zdrowia już zrobiony... aleksa, jak to dobrze, że jeździsz do Uszki... koss, napisałaś pięknie... PS KrystynaS i Vutz - dostałyście linki?
-
[quote name='sagaj']chandler: przpiesów trzeba przestrzegać z zasady, więc dopóki metodami prawnymi ich nie zmienisz musisz sie do nich stosować. to jest chyba Twoja filozofia?? i właśnie z tym dyskutuję, bo słowo zły jest bardzo subiektywne. wg myśliwych złym przepisem jest utrudnianie odstrzeliwania psów i kotów, wg Ciebie np. złym prawem byłoby danie możliwości kopiowania uszu u zwierząt, ale dla innych ten przepis jest dobrym, złym przepisem wg mnie jest zakaz spuszczania psów ze smyczy we wszsytkich lasach nawet tych "osiedlowych", dla Ciebie to jest dobry przepis. i można tak dalej. To jest naprawdę czysto subiektywne odczucie co do tego co jest złe a co dobre w przepisach. i zmienia sie w czasie. to co było dobre jeszcze kilka lat temu, teraz jest już złe. neguję całokształt Twojej filozofii czyli wypowiedziane kategorycznie słowa, że do przepisów trzeba się stosować. Ja w tym oprócz przechodzenia na czerwonym świetle widzę również całą masę innych, jak np karę śmierci, zakaz aborcji, trzymanie psów na smyczy, prawo do strzelania do wszelkiego rodzaju zwierząt łowieckich, płacenie 22% VAT-u, zachowywyanie dozwolonej prędkości, nierozpowszechnianie pornografii, chodzenie w mundurkach do szkoły, zakaz małżeństw homoskesulanych itp. Różny kaliber, różne prawa, ale należy ich przestrzegać. A co do Orwella: czy Twoje tak kategoryczne oświadczenie w RPA jeszcze kilkanaście lat temu, w USA za czasów segregacji rasowej, w Chinach obecnie, w okupowanej POlsce w latach 40tych byłoby pochwalone?? Oczywiście przerysowuję lekko aby pokazać Ci moje racje. I dlatego ja mam inne zdanie w tej materii od Ciebie, co nie znaczy, że nie szanuję Cię za Twoje podejście do tematu. ale o czym my tu rozmiawiamy? przeciez to temat o bezsensownym zabijaniu psów w lesie, a ja sie trochę zagalopowałem. przepraszam[/quote] sagaj, nie ma osiedlowych lasów. Są lasy zdefiniowane w ustawie o lasach, więc nie możesz nic kombinować w tym temacie. Do pewnego momentu w tym wątku trwała rozmowa na temat zabijania psów przez myśliwych, potem doszedł, wydaje się, banalny temat: spuszczanie psów w lesie pomimo zakazu... Teraz "niby przypadkiem" dotykamy tematu okupacji, segregacji rasowej, komuny... [B]Przestrzeganie przepisów z zasady, przeciwstawiam łamaniu przepisów z zasady.[/B] Łamiesz przepisy z zasady i ja neguję taki całokształt Twojej filozofii... Jeżeli rozmawialibyśmy o problemach tego świata: segregacja rasowa, kara śmierci, wykonanie rozkazu na wojnie..., to pewnie stosowałabym inną argumentację. Rozmawiamy o prostych przepisach, które regulują nasze życie... okazuje się, że jest to nie do zaakceptowania. Nie zgadzasz się z podatkiem VAT w wysokości 22% - i co robisz wobec tego?... Nie lubisz stać na czerwonym świetle - i co robisz wobec tego?... Lubisz szybką jazdę - i co robisz wobec tego?... Chcesz puścić psa w lesie luzem - i co robisz wobec tego?... Myślisz wtedy o problemach w RPA, w Chinach, w okupowanej Polsce, zastanawiasz się nad filozofią dobra i zła?... Robisz po prostu to, co jest dla [B]Ciebie [/B]wygodne, łatwe i przyjemne... A mnie takie postępowanie uwiera... A co do atakowania - czasami Ci nerwy puszczają, wszystko jest OK. I mała uwaga jeszcze - w Polsce isnieje przepis, który nie pozwala na kopiowanie psów, ale przepis przepisem, a życie życiem... Mam nadzieję, że to również się zmieni...
-
[quote name='maxxel'] Pozbawiasz sie widoku rozradowanego psa... ..przy pustej jezdni strata czasu etc.[/quote] Jasne... A jakie dowcipne... Tego typu odpowiedzi to ja już znam, ale z "szacunku do adwersarza" nie skomentuję... Zaatakował sagaj i skończył się "dzień dobroci" dla populistów. Co nie maxxel?...
-
[quote name='sagaj']chandler. znowu popełnię bluźnierstwo: są lasy i lasy, są przepisy i przepisy, jest zło i zło, jest dobro i dobro, jest myśliwy i myśliwy, jest pies i pies, jest kradzież i kradzież, są filmy i filmy, żarty i żarty. Świat nie jest czarno-biały. Gdyby np. moi ojcowie i dziadkowie mieli taką postawę w Polsce do dzisiaj rządziłaby komuna, że taki drastyczny i malowniczy przykład podam. ZASTANEGO PORZĄDKU TRZEBA PRZESTRZEGAĆ. Istny ORWELL[/quote] Bluźnierstwo?... Nie przesadzaj... A wniosek, że ZASTANEGO PORZĄDKU PRAWNEGO TRZEBA PRZESTRZEGAĆ, to skąd wysnułeś? Z faktu, że zdefiniowano przepisem, co to jest las? to jest ORWELL? A czytałeś, to co pisałam wcześniej, czy już masz "swoją rację" na mój temat?... ZŁE PRAWO TRZEBA ZMIENIAĆ. Myślałam, że ogarniasz całość i nie muszę tego powtarzać w każdym poście, bo czytasz wątek... Ale powtarzam - przepisów należy przestrzegać z zasady (zostawmy wyższą konieczność, bo puszczanie psa w lesie takową nie jest), a złe prawo trzeba zmieniać... Co jest złego w tym, żeby właściciele czworonogów przestrzegali zakazu odnośnie spuszczania psów w lesie ze smyczy?... Istnieje obawa, że komuna wróci... Co złego jest w tym, żeby nie przechodzić na czerwonym świetle?... ORWELL?
-
[quote name='sagaj'] To co pisze maxxel też ma wg mnie sens. Na pewno chandler jak i mars się nie zgodzą, ale totalny zakaz wyprowadzania psów bez smyczy w lesie nie jest dobry. Są lasy i lasy. Pisałem już na ten temat kilka dni temu w tym wątku.[/quote] W tej chwili są tylko lasy. Definicja w ustawie o lasach. Żeby były lasy i lasy trzeba zmienić prawo, a nie dokonywać własnej interpretacji, bo każdy ten "inny las" będzie widział gdzie indziej... Tu nie chodzi o zgodę - nie wymagam przyznania mi racji. Będę po prostu do znudzenia powtarzała, że przepisów trzeba przestrzegać. Nie zgadzam się z takim podejściem, żeby od jednych wymagać przestrzegania prawa, szukać paragrafów "na" myśliwych - bo to ten czarny świat, natomiast ten świat właścicieli z psami, to może nie biały jest, ale taki "szarawy". Zwykle ci, którzy pracują w lesie widzą to inaczej... Każdy z nas ma inną wizję świata... Piszesz, że są lasy i lasy, to ja powiem, wobec tego, że są przepisy i przepisy, ludzie i ludzie, psy i psy, zło i zło, dobro i dobro, kradzież i kradzież, cierpienie i cierpienie... Oglądałeś może "Dzień świra"? - jest tam taka wymowna wypowiedź: [B]"...Moja jest tylko racja i to jest święta racja... Bo nawet, jak jest Twoja racja, to moja jest mojsza niż Twojsza... Że właśnie moja racja jest racja najmojsza..."[/B] Psiaki mają swoje racje, zwierzaki w lesie swoje - i te racje regulują przepisy. Nie widzę uzasadnienia dla tego, by twardo wymagać od myśliwych przestrzegania przepisów prawa, a tworzyć własne interpretacje odnośnie obowiązujących nas przepisów i naginać rzeczywistość dla własnej wygody, bo to jest "nasza racja"... Teraz zobaczyłam jeszcze, bo padł komentarz do wypowiedzi Basia.sk8, że są filmy i filmy, żarty i żarty, niegroźne pieski i groźna jelenie... Zależy, z której strony patrzymy...
-
[quote name='Gwarek']Przepis zezwalający na zabijanie psów w lesie jest zły.:angryy: Teoretycznie został wprowadzony poto, by chronic dziką zwierzynę. Ale czy są jakieś odczuwalne pozytywne skutki działania tego przepisy? Z tego co mówią nieustannie myśliwi, to nie ma żadnych! Myśliwi tweierdzą, że najwięcej szkód czynią psy wiejskie, które w ten sposób się dożywiają. A czy nie jest tak, że to są psy zupełnie zaniedbane? Czy właściciel przejmie się stratą czworonoga, gdy ten nie wróci z polowania? Ani trochę! Weźmie od sąsiada nowego psa i sezon polowań będzie trwał do skończenia świata! Do tego podejrzewam, że to są psy na tyle "dzikie", że do myśłiwego nie podejdą. I tak łatwo nie pozwolą się zastrzelić. I tym sposobem w wiekszości giną psy, które wychodzą z opiekunami na spacer, które może się zgubiły, albo zostały wyrzucone w lesie i SZUKAJĄ człowieka. Skoro przepis mający chronić zwierzynę nie spełnia swojej roli, to po prostu jest zły. Ale myśliwi nie będą starali się go zmienić, bo miło jest coś zastrzelić skoro sarna nie podeszła pod ambonę :diabloti: ps. [URL]http://www.polityka.pl/archive/do/re...cle?id=3133094[/URL] cytat z tego źródła: "[B]Myśliwi nie mogą także darować, że odebrano im prawo do zabijania włóczących się w odległości stu metrów od zabudowań psów i kotów[/B]." Czy to prawda, a jeśli tak to od kiedy jest zmienione to prawo?[/quote] Tylko, że ja mówiłam o przepisie zabraniającym spuszczania psów w lesie ze smyczy.
-
[quote name='maxxel'][quote] Wydaje mi sie,ze to nie jest sprawa tolerancji.Zylismy w systemie ktory wyksztalcil w nas cechy samozachowawcze.Z zalozenia nie godzimy sie na niektore akty prawne..[/quote] Dobra, wszysto wina komuny... Ja tam wypadam z dyskusji w tym stylu... I to wcale nie dlatego, że koniecznie chcę Cię przekonać do swoich racji... Ot, po prostu odezwał się we mnie instynkt samozachowawczy... Cieszę się, że mnie szanujesz, pomimo wszystko..., co by to miało oznaczać... Nie przedstawiłeś mi się jednak i dlatego wolę nick... Imię zachowuję dla znanych mi osób z dogo i dla nich jestem po prostu Kasia...
-
[quote name='maxxel'][quote] Katarzyna moze lepiej nie przywolywac przykladow sasiadow zwlaszcza o tzw znacznym rozwoju cywilizacyjnym,bo nas glowa rozboli. Wspomne tylko,ze byl film(moze gdzies jest..)jak szwecka policja odstrzelila psa ktory zaatakowal swojego wlasciciela.Nikt nie bawil sie tam w resocjalizacje zwierzaka. W naszym kraju robi sie duzo rzeczy odwrotnie.Wprowadzono zakaz przeciwko spuszczaniu psow luzem w lesie ,nie dajac wlascicielom zadnej innej alternatywy.Nie wymagajmy wiec,ze kazdy z pokora przyjmie nowy stan rzeczy.Sorry jest alternatywa nie posiadanie psa wogole[/quote] Maxxel mam swój nick na dogo... i niech tak zostanie... Z tą szwedzką policją, to nie bardzo rozumiem o co chodzi... Że u nas, to się resocjalizuje, czy że ogólnie trzeba resocjalizować?... Jeżeli ogólnie - to znowu temat rzeka... Brak alternatywy nie oznacza, że przepis chroniący zwierzęta w lesie jest zły. Zastanawiałeś się kiedyś, jak postrzegają właścicieli psów i ich czworonogi ludzie, którzy nie mają zwierzaka w domu, a nawet ich nie lubią? Tony "qp" na trawnikach, chodnikach, w bramach, windach, piaskownicach, ... Psy wyjące godzinami w domu pod nieobecność właściciela, puszczane luzem bez wpływu na ich odwołanie... Dla nich (ludzi bez zwierzaka) jest to problem - taki sam, jak dla właściciela "niewybieganego" psa. Nie mają alternatywy, chyba że alternatywą jest wyprowadzka do posiadłości za miastem... Marzę o alternatywie dla właścicieli psów w postaci wyznaczonych miejsc dla czworonogów, ze sprzętem do ćwiczeń, do aktywnego spędzania czasu z futrzakiem... Zapewne trzeba tam będzie ustalić pewne zasady...i tu znowu pojawia się problem, "dlaczego czegoś nie będzie wolno"... Nasi sąsiedzi zza miedzy mają chyba mniej obiekcji, co do przestrzegania prawa - a zapewne idealnego nie mają, bo wszędzie przepisy tworzą... ludzie. Pamiętam taką sytuację, chyba też ze Szwecji - jakiś polityk zapłacił służbową kartą na stacji benzynowej za napój. Afera z tego była, ze hej... Dziwny naród... problem robi z puszeczki z piciem... Co z tego, że karta służbowa - nie kupił samochodu, tylko puszeczkę z sokiem... My jesteśmy bardziej "tolerancyjni" i dlatego w naszym kraju jest, jak jest...
-
No masz... Już sprawdziłam czy pies na swoim miejscu, bo pani na "forumach" siedzi a psy samopas...:cool3: Mam trzy cairn terriery - takie podobne do ślicznych kundelków... Wiecznie rozczochrane i roześmiane... A na avatarku jest właśnie Chandler - przywódca naszego rodzinnego stada...:p To znaczy, tak mu się tylko wydaje, bo rządzę JA...:diabloti: alekso - przyłączam się do DEA...:lol:
-
No tak, jak mam rzucać, to pustka w głowie...:roll: Proponuję oczywiście psi temat - na początek może napiszmy kilka słów o naszych domowych futrzakach... Temat rzeka... A jak ktoś zwierzaczka nie ma swojego, to można o znajomym... No i oczywiście na bieżąco śledzimy stan zdrowia Uszeczki, podziwiamy zdjęcia ze spacerków i trzymamy kciuki za operacje...:fadein: Acha, i miałam już wcześniej napisać - dziewczyny, które odwiedzają Uszkę są kochane...:loveu:
-
[quote name='Karmi']Marzyć - fajna rzecz.;) Ale już przestań bo jak tyle będziesz marzyć to jest ryzyko, że może Ci się Jasiek w nocy przyśni.:diabloti: I będzie miły... itd jw[/quote] Robimy off... Ale muszę...:p Już się trochę boję, co będzie, jak się Jasiek dowie o moich marzeniach... Ale - Jaaaasiek! Ja asertywna jestem...:lol: A żeby na temat było, to chciałam zapytać - Karmi, dlaczego o kopiowaniu rozmawiasz w innych wątkach? ;)
-
[quote name='Karmi']I tak z Jaśkiem się siłujesz? To krzepy Ci nie wróże :razz:[/quote] Ale może Jasiek się wyrobi... I będzie miły... I na temat będzie pisał... I epitetów nie będzie używał... I przejdzie na stronę przeciwników kopiowania... Ale się rozmarzyłam...:p
-
Fajnie było...:megagrin: Nagle patrzę i oczom nie wierzę - godzina 1, a my ciągle w banerkach... To trzeba się skrzyknąć i zrobić taki tłok w godzinach szczytu...:lol: Uszka będzie miała największą oglądalność...:loveu: A to szansa na DOMEK...:multi: Halo! Może ktoś chce banerek w podpisie wstawić. Darmowe szkolenie w wątku Uszki! :lol: alekso - ja jutro poproszę o zdjęciowo-opowiadaniowy raporcik o Uszce... Pliiis...:loveu:
-
[quote name='Karmi']Ale tu milutko :razz: Tylko dlaczego rozmawiamy o szynszylach a nie o kopiowaniu :cool3:[/quote] Ja tam cały czas o kopiowaniu...:lol: Ale dla utrzymania kondycji piszących zapasy słowne trwają "non stop"... Tak dla wprawy...:razz:
-
[quote name='sagaj']Chandler: a podobno w szwecji to kierowcy sami zgłaszają się na policję jak przez nieuwagę przekroczą prędkość. Przez niuwagę, bo z prmedytacją nikt tego nie robi. ;-) to taki żart aby trochę rozładować stres.[/quote] Nie podobają mi się takie żarty...:shake: Jestem przekonana, że gdybym zaczęła "spłycać" problem tych "fstrentnych" myśliwych, nie byłbyś zachwycony, bo wkurzony jesteś na nich na maksa... A czytam, co piszecie w tym wątku i czasem mnie korci, oj korci... Podejście Szwedów znam i lubię tam jeździć samochodem, bo czuję się bardziej bezpieczna..., ale Szwedzi mają inne problemy... - widziałeś co robią na promie?... Wracając do żartu - skoro pomógł Ci "na stres", to niech tam będzie...:lol:
-
[quote name='maxxel']W lesie ktorego nie znam moj pies bedzie na lince.. Czy jestes idealna to Twoja sprawa.[B]Sa idiotyzmy prawne z ktorymi nigdy[/B] [B]nie bede sie zgadzal,tylko dla tego bo lobbowala go grupa o[/B] [B]pewnych koneksjach..[/B]Przy pustej jezdni przechodze na czerwonym swietle,rozsadek czy wykroczenie ?[/quote] Ja tam jestem za przestrzeganiem prawa. Dla Ciebie istotne jest, kto "lobbował" i czy go lubisz oraz czy Ci przepis odpowiada. Każdemu w życiu, co innego pasuje... Wiesz ten fotel i własne kapcie... W Berlinie bardzo często stojąc na chodniku przy włączonym czerwonym świetle i pustej jezdni widzę przechodniów stojących i czekających na zmianę światła... Rozsądek?... Może dlatego więcej rzeczy Niemcom wychodzi, a nam jakoś nie... Może zaczyna się od tego czerwonego światła... Ten link wkleił sagaj. Edit: [URL]http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=11&i=233163&t=233163[/URL] Ciekawa rozmowa na forum... Zainteresowało mnie szczególnie zdanie, które brzmi: "NIE WSZYSTKO, CO ZGODNE Z PRZEPISAMI JEST OD RAZU LEPSZE". Jak myślisz dlaczego?...
-
[quote name='maxxel']Nie wiem jaki jest wniosek.Sa to moje obserwacje.Okoliczni mieszkancy,ze mna wlacznie spuszczaja psy w "naszym "lesie i przypadkow zaganiania,zagryzania,ranienia zwierzat nie ma.Ten las jest jak wiele innych to nie jakas Arka Noego.Moze nasze psy jakies ospale sa..[B]Jest przepis czy sluszny? bym polemizowal[/B]..[/quote] To polemizuj..., ale go przestrzegaj... Na każdy przepis i jego przestrzeganie można patrzeć z własnego fotela i widzieć tylko swoje kapcie... Nigdzie nie ma ludzi idealnych, ale u nas w kraju w większości przypadków "polemika" z przepisami polega na tym, że prawa nie przestrzegamy. Myśliwi, właściciele psów, kierowcy, podatnicy... Mało tego, kto przestrzega prawa, ten postrzegany jest jako dziwoląg. Jeżeli chciałbyś zapytać, czy jestem idealna, to odpowiem -NIE. Staram się jednak tak postępować, żeby ciągle nie szukać dla tego, co robię usprawiedliwienia..., usprawiedliwienia subiektywnego.