-
Posts
2123 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chandler
-
[quote name='Poświata']Fajnie się czyta Twoje opowieści :-D. U mnie problem jest mniejszy, bo mam same dziewczyny - Poświata od zawsze była "ciapą", Tofcia generalnie jest grzeczna, Lara .... to się dopiero okaże. Póki Toffi była mała z Poświatą miała kontakt jedynie pod kontrolą, choćby ze względu na różnicę w wielkości i masie. Potem Tofka podrosła, swą niewielką posturę nadrabia zwinnością i szybkością, i dziewczyny jakoś sie dogadują. Owszem odchodzą gonitwy, zapasy, zagryzania i warkoty, ale bez awantury i bez rozlewu krwi. Poświata nigdy nie przejawiała chęci dominacji, nigdy nie próbowała dyskutować z nami na temat hierarchii stada, ma w nim swoje miejsce i chyba jej to miejsce pasuje. Tofulec też jeszcze się z nami nie pokłócił, czasami widzę że nie bardzo jej się podoba to co ma zrobić w danym momencie, robi to z ociąganiem, ale robi, bo wie że ze mną się nie dyskutuje :mad::evil_lol:. Jeśli prawdą jest że sznaucery są charakterne, to prawdopodobnie szefową stada zostanie Lara jak tylko podrośnie :lol:. Oczywiście zaraz po mnie :evil_lol:. [/quote] Dobrze masz :lol: !!! Nasz Chandler jest wielkim dominantem i trzeba było naprawdę dużo pracy, konsekwecji i cierpliwości, żeby wyrósł z niego taki fajniasty pies, jakim jest teraz[IMG]http://www.animated-gifs.eu/mammals-dogs-12/0002.gif[/IMG]. Całe szczęście, że trafiliśmy do psiego przedszkola, a potem do szkoły, bo z pewnością z naszym doświadczeniem byśmy go skrzywdzili. Chandler o wszystko walczył, nie chciał się w niczym podporządkować, a my byliśmy na skraju załamania nerwowego... [IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/th_sad0116.gif[/IMG]Wtedy nigdy bym nie pomyślała, że tak dużo można osiągnąć pracując z psem. Od czasu do czasu Chandler próbuje nas - myśli sobie: może już się zestarzeli, może już mogę być prezesem...[IMG]http://www.animated-gifs.eu/mammals-dogs-12/0028.gif[/IMG] Nie może :evil_lol: !!!! A Cler, jak ćwiczymy w domu z Chandlerem i wydajemy mu polecenia, staje w swoim koszyczku i wykonuje wszystkie komendy razem z bratem: siada, kładzie się, stoi... i patrzy na nas wzrokiem: widzicie, jaka jestem mądra i grzeczna. Jak ją zawołamy i ma wykonać te same polecenia sama, to nagle okazuje się, że ona niestety nie zna polskiego i włada tylko językiem swojej rodziny po ojcu, a my z kolei po szwedzku ani rusz...:cool3: Ja to bym się obraziła na miejscu Poświaty - ona z pewnością nie jest "ciapą" tylko dumnym psem myśliwskim [IMG]http://www.animated-gifs.eu/mammals-dogs-heads/0020.gif[/IMG] i co jej tam jakieś kocurki i tyciulkie kernisiątka. A gdybyś miała kiedyś w domu dosyć spokojnych dziewczynek, zafunduj im chłopaka - atrakcje murowane...:razz::lol::loveu:
-
[quote name='katik'] Czy Toffcia przestała już zjadać swoje kupki? My też mamy ten problem i mam nadzieję, że szybko jej przejdzie ten obrzydliwy zwyczaj. :oops:[/quote] Nasz Chandler jak był mały próbował zjadać swoje kupy niestety i też mieliśmy pomysł na "namordnik", jak kiedyś Poświata, bo krew nas zalewała, jak mu z pyska gołą ręką wyciągaliśmy [IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/mad.gif[/IMG]... Potem wyrósł z tego, ale niestety w zimie czasem próbuje szamnąć cudzą zamarźniętą na kość kupę - tylko taką i trzeba go bardzo pilnować, jak jest duży mróz, bo mu czasem odbija[IMG]http://christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/doghug.gif[/IMG]. Cler nigdy nie miała na te rzeczy ochoty (wiadomo - królewna![IMG]http://christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/dancegirl.gif[/IMG]). Natomiast z Walkerem mamy powtórkę z rozrywki - jest na etapie próbowania swoich... I znowu krew nas zalewa...[IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/mad.gif[/IMG]:lol:
-
[quote name='Poświata']Lara już chyba zaakceptowała nowe miejsce i nowe stado. Poczyna sobie coraz śmielej, czasami tak szeleją z Tofulcem, że drżę o całość przedwojennej chałupy :evil_lol:. Nie bardzo lubi wychodzić na dwór, nie oczekuję coprawda, że będzie leciała jak głupia, ale jakoś ma pod górkę. Jak już wyjdzie to pobiega z dzieciakami, pobawi się piłeczką, pogania z psami, ale zawsze chętnie wraca. Apetyt ma nienasycony, mam wrażenie że ile bym jej dała tyle by zjadła i.... pękła. Noc spędzają z Tofką same w kuchni, i odpukać jest cisza, więc raczej sobie obie śpią w jednym wyrku :lol:. Poświata Larę raczej ignoruje, zaobserwowałam że w zabawie zaczepia i molestuje Tofcię, a małej jakby nie widziała, mimo ze ta próbuje ją zaczepiać. No cóż, Lara niedługo podrośnie, więc w pewnym momencie nie da się jej nie zauważyć :evil_lol:. Z kotami jest w miarę ok. jeszcze po pysku nie dostała :evil_lol:. W domu koty zawsze są górą, bo kiedy małą jest za ciekawska poprostu wskakują sobie gdzieś wyżej i spokojnie obserwują. Na dworzu bywa różnie :hmmmm:, chce się z nimi poganiać , pobaraszkować, co przez koty nie jest przyjmowane ze zrozumieniem - muszę chyba Larę nauczyć komendy "zostaw kota" :roll:. Ale i tak, uważam że jak na raptem cztery dni u nas to jest ok. W piatek wieczorem po tygodniowej nieobecności wraca mój mąż, więc spojrzy na wszystko świeżym okiem :cool3:, ciekawe czego się dopatrzy :evil_lol:.[/quote] Fajny zwierzyniec [IMG]http://www.cybergifs.com/faces/LOL.gif[/IMG] [IMG]http://www.cybergifs.com/faces/bigwink.gif[/IMG] !! My nie mamy kocurków, ale i tak bywa wesoło. Chandler też ignorował małego, teraz traktuje go trochę, jak żywą zabawkę: wymłóci go, wytarmosi i porzuci... Strasznie jest wymagający wobec brata - śmiejemy się, że największy respekt Walker ma właśnie przed nim. Kiedyś wywalałam młodego z koszyka Cler, wyciągnęłam go raz i mówię :Nie wolno!, potem drugi i znowu ta sama komenda i jak trzeci raz zabrałam się za wyciąganie, to wystartował Chandler i bebiś dostał takie bęcki...[IMG]http://christianbbs.net/box.gif[/IMG] Krótko mu wytłumaczył, że mówi się raz i trzeba wykonać[IMG]http://christianbbs.net/lecturef.gif[/IMG]. Musimy pilnować, bo starszak jest trochę nadgorliwy w tym wychowywaniu, a Walker postanowił, że aniołkiem nie zostanie [IMG]http://christianbbs.net/angel-smiley-015.gif[/IMG][IMG]http://christianbbs.net/grinning-smiley-047.gif[/IMG]. Cler natomiast, to jest taka "cicha woda", szaleje, dyskutuje, wykłóca się z chłopakami, podpuszcza ich, a jak coś razem zmajstrują, to robi taaakie słodkie oczy, że można ją zjeść [IMG]http://christianbbs.net/angel-smiley-031.gif[/IMG] . Ciekawe, jak to będzie w przyszłości między Poświatą a Larą, bo dzidziuś wkrótce dorośnie i będą musiały ustalić hierachię. A może rządzić będzie Tofcia?[IMG]http://www.animated-gifs.eu/mammals-dogs/0057.gif[/IMG] Nie mogę doczekać się na zdjęcia [IMG]http://christianbbs.net/sport-smiley-006.gif[/IMG]... (ten wstrętny aparat...[IMG]http://christianbbs.net/frusty.gif[/IMG] ).
-
Jak tam maluszek? Napisz ze trzy słowa, jak radzi sobie z kocurkami i z Poświatą? Bo Tofcia to już wiem, że "koffa każdego"...[IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/wave.gif[/IMG][IMG]http://www.animated-gifs.eu/animals-cats-dogs/0001.gif[/IMG]
-
Maluszek przecudny :loveu::loveu: !!!! Fajnie, że Lara i Tofcia zakumplowały się[IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/applause.gif[/IMG]. A reszta towarzystwa? Pytam, bo u nas od samego początku lecą kudły między Chandlerem i Walkerem (oczywiście kudły Walkera)[IMG]http://christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/pillowfight.gif[/IMG]. To mój mąż tak bardzo lubi psy o zdecydowanym charakterze, że pomimo, że wychowanie naszego starszaka było straaaasznie trudne, to teraz mając do wybory trzech chłopaków, wybrał najbardziej zdecydowanego. Wobec powyższego nie narzekamy na nudę... [IMG]http://www.animated-gifs.eu/mammals-dogs-many/0008.gif[/IMG]
-
[quote name='asher']Metro :diabloti: Rzut beretem od wukadki masz stację Centrum :diabloti: Za zaproszenie dziękuję :D Ale tak się, kurczę, dziwnie składa, że z Warszawy na tę twoją prowincję jest się tak samo trudno wybrać, jak z prowincji do Warszawy :hmmmm: :lol: Ale jesli się zorganizuje jakies wspólne mzianko, to czemu nie... :multi:[/quote] A z Poświatowej prowincji i z Warszawy jest prawie tak samo blisko do Poznania. A może umówicie się w połowie drogi do Berlina, czyli w Poznaniu ;-) :hand:.
-
[quote name='Poświata'] A tak wogóle to MAŁA CZARNA jest już z nami w domu. Jest o b ł ę d n a !!!!!! Podróż zniosła doskonale, bez żadnych przykrych niespodzianek, położyła się obok mnie na tylnym fotelu i większość drogi przespała przytulona. Zwiedziła już ogródek, zapoznała się z Dymciem, ale nie nachalnie. Poganiała trochę za piłeczką, czym wprawiła mojego męża w lekkie osłupienie:-o. Zjadła michę bez ceregieli, nasikała na podłogę, a teraz poszła z mężem na papieroska. Pełen odlot!!!! Mała Czarna dostała domowe imię LARA, jak ma w papierach to napiszę potem, bo papiery są w autku. I tyle narazie, lecimy na zakupy, potem sie odezwę.[/quote] [IMG]http://www.animated-gifs.eu/alphabet-pj-rainbow/0007.gif[/IMG][IMG]http://www.animated-gifs.eu/alphabet-pj-rainbow/0018.gif[/IMG][IMG]http://www.animated-gifs.eu/alphabet-pj-rainbow/0001.gif[/IMG][IMG]http://www.animated-gifs.eu/alphabet-pj-rainbow/0020.gif[/IMG][IMG]http://www.animated-gifs.eu/alphabet-pj-rainbow/0021.gif[/IMG][IMG]http://www.animated-gifs.eu/alphabet-pj-rainbow/0012.gif[/IMG][IMG]http://www.animated-gifs.eu/alphabet-pj-rainbow/0001.gif[/IMG][IMG]http://www.animated-gifs.eu/alphabet-pj-rainbow/0003.gif[/IMG][IMG]http://www.animated-gifs.eu/alphabet-pj-rainbow/0010.gif[/IMG][IMG]http://www.animated-gifs.eu/alphabet-pj-rainbow/0005.gif[/IMG] Fajnie, że Lara jest już z Wami[IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/yahoo%20smilie.gif[/IMG]! Niech się zdrowo chowa[IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/yahoo%20smilie.gif[/IMG]! Tylko dlaczego już jej pozwalacie palić? Generalnie w fachowej literaturze piszą, że można od roku... [IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/sSig_no.gif[/IMG][IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/winking0072.gif[/IMG] Czekam na więcej informacji, no i zdjęcia, jak tylko będzie to możliwe! [IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/wave.gif[/IMG]
-
[quote name='Poświata'] Nienawidzę linków :angryy:, lubię widzieć od razu, a nie z różnym skutkiem odpalac linki :angryy:. BARDZO DOBRZE że walnęłaś zdjęcia i tak masz dalej walić :fadein: :razz:!!!! Możesz się panoszyć w moim wątku do upojenia :D:thumbs:. Linki wstawia się tylko w cytowanych fragmentach, żeby nie powtarzać fotek, taki wymóg regulaminu.[/quote] A miałam już dzisiaj nie pisać, chyba się uzależniłam... Mój mąż mówi, że zapisze mnie na odwyk i załamuje ręce, że można uzależnić się w takim ekspresowym tempie [IMG]http://christianbbs.net/crazy.gif[/IMG] i jeszcze mnie straszy, że założy mi blokadę rodzicielską (a potem czyta nasze posty na swoim kompie - przyuważyłam go!!!). Dzięki za wyrozumiałość, jednak miałam nosa, że polubiłam Cię już na kernisiowym wątku[IMG]http://christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/loveshower.gif[/IMG]. A jutro czekam na sygnał do składania gratulacji...[IMG]http://www3.christianforums.com/images/smilies/clap.gif[/IMG]
-
OOOps [IMG]http://www3.christianforums.com/images/smilies/blush.gif[/IMG] ! Nagle dotarło do mnie, że chyba nie powinnam zamieszczać fotek swoich szorstaków na Twoim wątku, Poświato. Inni kulturalni Dogomaniacy zamieszczają linki, a ja od razu walnęłam zdjęcia [IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/duh.gif[/IMG]. Jako wytłumaczenie powiem, że taka nieobyta jestem, bo nowa. Następnym razem zachowam się, jak rasowy bywalec forum i wstawię linki. Sorki [IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/ashamed0005.gif[/IMG]!!!!
-
[quote name='Poświata']Ja mam takie jakby grabki Trixi, całkiem nieźle się nimi operuje. Właśnie przeczesywałam futro podtrzymując palcami. Tylko wtedy nie bardzo mam kontrolę nad kształtem fryzury, ale u nas nie jest to tak do końca ważne. Zresztą wszystkie mi mówicie że się nauczę, to nie mam innego wyjścia :roll: :lol:. ;) A znalazłam też w necie coś takiego [URL="http://javascript<b></b>:;"][IMG]http://psiraj.pl/sklep/images/img_bg/470415.jpg[/IMG][/URL] czy to przy dwóch psach by mi się do czegos przydało :hmmmm:. [SIZE=1]ps. dziecko mi dyszy w kark :diabloti:[/SIZE][/quote] Ja tam fachowcem nie jestem, ale z praktyki wiem, że takie grabki albo coat king, czy jak mu tam, nadają się ostatecznie do wytrymowania zarośniętej doopki, może [U]delikatnie[/U] na grzbiecie, ale nie na głowie. One usuwają zbyt intensywnie podszerstek i chyba jednak tną włos. I lepiej Poświatko zapomnij o tym urządzeniu wielofunkcyjnym z netu. Zlituj się i daj Tofci szansę wyglądać, jak cairn, bo dorośnie i się od Was wyprowadzi[IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/sSig_no.gif[/IMG] [IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/winking0072.gif[/IMG]. Zobaczysz, jak ktoś pokaże Ci, jak usuwać martwy włos, to okaże się, że nie jest tak źle i nie trzeba będzie używać narzędzi ogrodowych. Przecież z umiejętnością trymowania człowiek się nie rodzi... [IMG]http://christianbbs.net/nature-smiley-009.gif[/IMG]
-
[quote name='Poświata'] No popatrz, a ja już myślała że ze mną coś nie tak i się czepiam :razz: :evil_lol:. Niestety na tamtym wątku też chyba niewiele byś się dowiedziała :shake:. Ktoś też się chciał coś dowiedzieć o kernach, to od najmądrzejszej, wieloletniej hodowczyni dowiedział się, że ma se poszperać w internecie i najlepiej na stronach obcojęzycznych :roll:. Dodam że osoba ta jest raczej młoda wiekiem, więc nie wiem skąd to mentorstwo i wszechwiedzący ton jej wypowiedzi :shake:. I pewnie dlatego wiele osób przestało się odzywać, a szkoda bo mogłoby być fajnie :roll::lol:. [/quote] Znam osobę, a właściwie osoby, bo moje trzy szorstaki mają tego samego ojca, bardzo fajnego na marginesie i to są jego opiekunki. Teraz trochę będę uprawiała prywatę, ale myślę, że nie obrazisz się Poświato... Sprawa wygląda tak: Od roku czekaliśmy na nowego cairna, miał być po tych samych rodzicach, co nasze bliźniaki, ale mamusia dwa razy coś nie zaszła w ciążę, no i z żalem postanowiliśmy szukać malca gdzie indziej. Czas mijał, Chandler jest coraz starszy, a to bardzo dominujący pies i spodziewaliśmy się, że będą problemy z dogadywaniem się dwóch samców (i nie pomyliliśmy się). Zgłosiliśmy się do hodowli tatusia naszych dwóch szczoteczek. Nie będę rozpisywała się o szczegółach - było dramatycznie ze zdrowiem maluszków w miocie na który czekaliśmy, ale nie w tym rzecz. Sposób, w jaki została załatwiona sprawa kupna przez nas pieska był dla nas nie do przyjęcia. Wiedzieliśmy, że jesteśmy "pierwsi w kolejce" po chłopaka, ale wyczuliśmy, że w pewnej chwili coś jest nie tak i wymusiliśmy wreszcie odpowiedź - mieliśmy czekać na decyzję hodowcy z zagranicy, jak on nie weźmie, to może psiak trafi do nas. Całą noc z żalu przeryczałam i zaczęliśmy szukać malca gdzie indziej. Lubię jasne sytuacje, więc kiedy ochłonęłam, a Walker zamieszkał już z nami, napisałam mail i uważam, że dałam szansę na zachowanie dobrych kontaktów. Odpowiedź nas rozczarowała... Myślę, że wystarczyło powiedzieć po prostu: sorry, że tak wyszło, rozumiem, co czujesz..., a nie te zawiłości przekonywania, że ma się rację, a wszystkie działania to w trosce o psiaczka. Gratuluję hodowcom faktu, że kolejka osób oczekujących, jest zawsze dłuższa niż psiaków, rozumiem też, że to oni decydują komu i za ile..., a my nie nadajemy się chyba do interesów z "superhodowcami", bo mamy bardzo emocjonalny stosunek do naszych zwierząt, które po prostu są członkami naszej rodziny. Uważam, że powodem całego zamieszania było przyzwyczajenie hodowców, że wyróżniony ich akceptacją przyszły właściciel dowiaduje się w ostatniej chwili, który psiaczek będzie jego, a wszystko owiane jest mgiełką tajemnicy i niepewności, bo to podnosi doniosłość faktu otrzymania psiaka z TAAAKIEJ hodowli. Pozwolę sobie teraz na mentorski ton: Nie dla wszystkich medale i tytuły są najważniejsze. Wiadomo, że jeżeli psiak trafi do hodowli, to potencjalnie są większe szanse dla sprzedającego, że będą tytuły i będzie można napisać, że po raz kolejny pies z jego hodowli zdobył ocenę doskonałą, ale jest też realna szansa na to, że po roku hodowca zwróci psa z adnotacją "niezgodność charakterów", a nie zrobi tego osoba kochająca i przywiązana do zwierzaka. I warto dotrzymywać słowa..., nie mieliśmy pisemnej umowy, ale ja też jestem prawnikiem (podobnie, jak młoda specjalistka od cairnów) i nie muszę chyba tłumaczyć, że takie umowy również obowiązują. A z nami po kilku dniach zamieszkał Walker i myślę, że tak miało być, ale niesmak pozostał... UFFF [IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/computersleep[/IMG]... Sorki Poświato, myślę, że wybaczysz mi, że pozwoliłam sobie wykorzystać Poświatkowy wątek, ale nie mogłam się powstrzymać...[IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/2eat3.gif[/IMG]
-
[quote name='Poświata'] Cler mi się szalenie podoba, ma ładnie zrobioną główkę, a mały jest psiesłodki :loveu:, Tofulec tak niedawno też był taki i nie wiadomo kiedy wyrosła panna... A za pędziwiatry razem należy się medal, to faktycznie nie lada wyczyn złapać takie wariaty razem :klacz:. Pewnie masz w domu wesoło z taką trójeczką. I mam nadzieję że to nie ostatnie foty Twojej gromadki :razz:[/quote] Wczoraj wieczorem dwa razy wywaliło mnie z Dogo, myślałam, że go walnę[IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/computer.gif[/IMG] , ale ostatni raz mu odpuściłam... i poszłam spać. Już miałam podlizać się wcześniej i powiedzieć, że Tofcia ma bardzo ładne umaszczenie! A tak poważnie - bardzo podobają mi się ciemne pręgowane cairny..., a Tofcia jest śliczna [IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/icon13.gif[/IMG]. Zobaczysz Poświato, jak ona jeszcze obrośnie włosem, moim szorstakom dopiero, jak miały tak gdzieś 1,5 roku wyrosły prawdziwie kernisiowe główki. Przy ich głowach robię niewiele w porównaniu z innymi częściami szczoteczek. Taki mają wygląd z natury, ja trochę retuszuję i staram się nie popsuć, co udaje mi się z różnym skutkiem (fachowcy pewnie by mi mieli wiele do zarzucenia, ale co tam...). Każdy z psów ma zupełnie inną sierść, najbardziej dziczą ma Chandler i on jest zawsze taki uczesany na głowie, sam z siebie. Nie wiem od czego to zależy, ale Cler wiecznie chodzi rozczochrana (choć może tego nie widać na zdjęciach). Mówię jej, że jest dziewczynką i żeby uważała na swoją fryzurę, ale Lusia (to od Clerusia) jest dzikus[IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/happy0198.gif[/IMG]. Chandler natomiast to elegant i czyścioch [IMG]http://christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/tyty.gif[/IMG] . Jak wlazł niedawno na spacerze w kupę, to musiałam prawie wykąpać go w kałuży, bo nie chciał iść brudny. Dziwne, bo to chłopak... Zobaczymy jaki będzie Łoki, ja już go skubię i wygląda na to że będzie miał gęsty ładny włos, ale nie taki dziczy, jak Czendlik. A Tofcia jest jeszcze młodziutka i musi mieć czas, żeby obrosnąć. Dobrze, że ją wytrymowałaś, bo teraz będzie odrastał nowy zdrowy włos. I nie mów, że jest łysa, bo nie widziałaś mojej sfilcowanej owcy... Ale co tam trymowanie! Najważniejsze, że stworki są zdrowe i szczęśliwe[IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/dance2.gif[/IMG]! Czy jutro będzie okazja do świętowania...[IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/cheer.gif[/IMG]?
-
[quote name='Poświata'] Chandler witaj :multi:, mam nadzieję że będziesz tu częstym gościem, fajnie jest mieć towarzystwo kernowe. Widzę że sporo mogę się od Ciebie nauczyć. I może wstawiłabys fotki swojch szczotek, bardzo proszę. [/quote] [B]To debiut moich trzech szorstaków na Dogo![IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/th_6hi.gif[/IMG][/B] To Chandler - Król Lew [IMG]http://www.animated-gifs.eu/emoticons-jungle/0005.gif[/IMG] [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/07/50/9553cec5_G000004.jpg[/IMG][/URL] To Cler - Nasz Aniołek (?) [IMG]http://www.animated-gifs.eu/religion-angels/0002.gif[/IMG] [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/07/50/4d651670_G000015.jpg[/IMG][/URL] To nasze bliźniaki razem.[IMG]http://christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/heart2.gif[/IMG] [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/07/50/575e3f62_G000008.jpg[/IMG][/URL] To nasz bebiś Walker.[IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/character0099.gif[/IMG] (teraz już jest większy!) [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/07/50/e8eb7e23_G000024.jpg[/IMG][/URL] A tu pędziwiatry [IMG]http://www.animated-gifs.eu/cartoons-roadrunner/0004.gif[/IMG] uchwycone razem, co wcale nie jest łatwe. [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/07/50/d9694f8a_G000027.jpg[/IMG][/URL] Fotki Walkera są trochę nieaktualne, ale myślę, że będzie jesze okazja, żeby przesłać inne. Dobrej nocy![IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/bed.gif[/IMG]
-
Zaglądać tutaj [B]będę[/B] [IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/stars.gif[/IMG]! Mądrości wygłaszać [B]nie będę[/B][IMG]http://www.worthychat.com/emoticons/duh.gif[/IMG] !Zdjęcia wstawię - może jeszcze dzisiaj wieczorkiem albo jutro. Dobrze jednak wyczaiłam czytając czasem kernisiowy wątek, że coś tam jest nie tak i dobrze wyczaiłam co [IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/chatter.gif[/IMG]. Z dnia na dzień wiało nudą i trochę dlatego ciągle zwlekałam z wejściem [IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/computersleep[/IMG]. W każdym razie jestem i bardzo się cieszę, bo uwielbiam cairny, jest ich jednak mało, więc chłonę wiadomości kto je ma, gdzie i dlaczego... Zachwyciłam się też Waszą Poświatą, jest cuuuuudna, jednak niewiele wiem o tej rasie, ale sobie poczytam [IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/study.gif[/IMG], czy o sznaucerach też już mam czytać [IMG]http://christianbbs.net/nature-smiley-009.gif[/IMG] ?
-
[quote name='Justa']Też mi się tak wydaje i to nawet byłoby logiczne. Krótkowłose gubią martwe włosy samoistnie, przez co naskórek utrzymywany jest w dobrej kondycji, a tym szorstkowłosym trzeba po prostu pomagać ;) i ot cały sekret trymowania ;)[/quote] Ty tak na poważnie Justa, czy żartujesz [IMG]http://christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/think.gif[/IMG] ? Mam TRZY szorstaki i teorię mam opanowaną, z praktyką bywa różnie, bo trymowanie nadal oswajam. [IMG]http://www.topsmileys.net/smilies/happy0062.gif[/IMG]
-
Cześć! Zdjęcia ogarków są piękne, jak zwykle..., a maluch super! Jestem nowa na Dogo[IMG]http://www.christcenteredforums.com/forum/images/smilies/th_6hi.gif[/IMG]. Mam 3 kernisie i czytałam trochę posty na wątku cairnów, a jak zdecydowałam się napisać (jednego posta tam wypociłam), to okazało się, że większość cairnmaniaków gdzieś zniknęła. Znalazłam kilka osób na wątku Poświatkowym i przyłączam się. Nie jestem z Warszawy ani z okolic, tylko z Poznania, ale to chyba nie ma znaczenia (?). Oglądając zdjęcia zarośniętej, a potem wytrymowanej Tofci i czytając o Poświatowych rozterkach z tym związanych, śmialiśmy się (ja i mój mąż) do łez[IMG]http://christianbbs.net/rofl.gif[/IMG], ale to nie był śmiech szyderczy. Całkiem niedawno przechodziliśmy z naszym pierwszym psem to samo. Najpierw Chandler rósł, a my podziwialiśmy jego bujne futro, a on obrastał, obrastał, obrastał. Miał być cairnem "al naturel", bo zgodnie stwierdziliśmy: "żadne tam trymowanie", ale pies zaczął wyglądać, delikatnie mówiąc niechlujnie. Potem zaczęłam używać jakiejś szczotki, która sama miała usuwać martwe włosy, a i owszem, tylko, że okazało się, że u psów krótkowłosych. Było już jednak za późno i mieliśmy w domu owcę w sfilcowanym futerku. Zaczęliśmy znowu zapuszczać mu loki. Wybraliśmy się z Chandlerem na światową wystawę w Poznaniu, żeby spotkać się z jego rodzinką i zobaczyć inne cairny - jak prezentowała się sfilcowana mini owca z lokami na tle wystawowych pięknisiów nie muszę mówić [IMG]http://www.animated-gifs.eu/mammals-sheep-6/0002.gif[/IMG]. Pocieszające, że była to szczęśliwa owca, bo nie musiała wygłupiać się na ringu [IMG]http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/0074.gif[/IMG]. W końcu wylądowaliśmy u hodowczyni, od której kupiliśmy Chandlera (mieszka koło Gniezna - cairny z Akacjowej Ulicy) i ratowała naszego chłopaka. Teraz sierść jest OK. Obecnie mamy trzy cairny. Latem i wiosną chodzimy czasem do "takiegosobie" fryzjera (niestety nie trafiłam w Poznaniu na dobrego fachowca od trymowania, ale takiego, który od pierwszego spotkania nie wywalałby właściciela). Pielęgnacją sierści zajmuję się sama - raz, dwa razy w tygodniu biorę psiaki na kolana i skubię palcami (nie lubię nożykiem). Zarówno moje zabiegi, jak i fryzjera znoszą dobrze, nie żeby czekały z utęsknieniem, ale Cler potrafi relaksując się na kolankach uciąć sobie drzemkę. Powiem górnolotnie - ćwiczenie czyni mistrza! Z włosem Tofci też będzie OK, a i Ty Poświato nie będziesz otrząsała się na samą myśl o trymowaniu. Będę trzymała kciuki [IMG]http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/0062.gif[/IMG]. Generalnie wydaje mi się, że jednak po trymowaniu skóra i włos są w lepszej kondycji. Pozdrawiam [IMG]http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Divers/0a008.gif[/IMG] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=1]PS Trzeci raz piszę tego posta. Chciałam Wam Dogomaniakom dorównać i jak wstawiałam emotki dwa razy post mi uciekł. Już treść umiem na pamięć..., jak mnie ktos w nocy wyrwie, to wyrecytuję.[/SIZE][/FONT]
-
Cairn terier (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Chandler replied to arima's topic in Cairn terrier
Przedstawiam miłośnikom cairn terrierów nasze trzy kernisie: Cler 2,5 roku, Chandler 2,5 roku i najmłodszy Walker niecałe 5 miesięcy :bye:(postaram się wkrótce zamieścić zdjęcia). Od czasu do czasu przeglądałam Wasze posty i w końcu postanowiłam napisać o naszych psiakach. W związku z tym, że przybył nam nowy członek rodziny właśnie jesteśmy na etapie ustalania, kto w stadzie rządzi - mały, czy duży. Chandler jest psem bardzo dominującym, malec raczej też jest niezłe ziółko i początki były bardzo trudne, teraz też bywa różnie. Chandler wychowuje małego i chyba postanowił, że jego brat ma być idealnym szczeniaczkiem, bo zwykle nie ma zmiłuj... ;-) To chyba jednak normalna kolej rzeczy i mam nadzieję, że przeżyjemy. Czytałam tu kiedyś posty na temat szkolenia cairnów. Chandler skończył PT1, ale powiem szczerze, że praca z terierem wygląda inaczej niż z owczarkiem niemieckim, czy labradorem. Do przedszkola, a potem do szkoły poszliśmy głównie po to, żeby naszego diabełka socjalizować i opanować, a okazało się, że "karinek" (tak mówi o tej rasie pan prowadzący szkołę) okazał się niezwykle zdolnym uczniem. Chandler uwielbiał chodzić na zajęcia, nadal lubi się uczyć i to wcale nie dla jedzonka, bo nie jest wielkim łakomczuchem. Prowadzący zajęcia mówił nam, że trochę zbyt po kumplowsku traktujemy naszego psa, ale stwierdziliśmy, że Chandler "labkiem" nie będzie i odpuszczaliśmy mu, choć z perpektywy czasu myślę, że dla niego szkoła była niezbędna. Cler też trochę chodziła do szkoły, ale jej nie trzeba uczyć posłuszeństwa, bo jest karna, choć, nie powiem, bywa uparta i stroi fochy, jak to terierek i dziewczyna:obrazic:. Chodziliśmy z nią na zajęcia, bo zamieszkała z nami, jak miała ponad rok i była bardzo lękliwa i wycofana. Szkoła dała jej bardzo dużo - nie przepada nadal za obcymi psami, zwłaszcza płci żeńskiej, ale nie panikuje i ma swoich znajomych. Walker poszedł właśnie do przedszkola i jest fajnie. Tarmosi się z goldenem, labradorem, owczarkiem, huskim, terierem niemieckim, wilczarzem, pinczerem, posokowcem. Podobnie, jak w przypadku Chandlera nie mamy wygórowanych ambicji, ale będą z niego ludzie, chmm..., chciałam powiedzieć psy. Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale z doświadczenia mogę powiedzieć, że cairn terriery są niezwykle inteligentne, potrafią wiele trudności pokonywać sposobem i to jest źródłem naszych niekończących się anegdot i opowieści, którymi zanudzamy każdego, kto tylko chce słuchać.:bye: Kasia -
[LEFT]Cześć! Trochę w obronie Pani psycholog z Tvn-u... Nie wiem do końca, czy wspomniana Pani ma rację, bo nie jestem specjalistką w tej dziedzinie. W swoim postępowaniu kieruję się głównie miłością do moich psów (3 cairn terriery: dwa samce - 2,5 roku i 5 miesięcy i sunia 2,5 roku) oraz intuicją i trochę wiedzą, bo najstarszy chłopak skończył PT, a malec chodzi właśnie do przedszkola. Dużo do myślenia daje mi obserwacja moich psiaków, patrzę na ich wzajemne relacje w stadzie i ciągle mnie zaskakują. Wtedy, gdy mieliśmy tylko jednego psa (tu muszę dodać, że najstarszy to dominat i nie było łatwo, oj nie było...) niektóre rady "psich specjalistów" powodowały mój gwałtowny sprzeciw - również rady dotyczące ignorowania. Teraz mamy większą rodzinkę i w wychowaniu malucha biorą czynny udział starszaki. Najstarszy pies ucząc małego w bardzo wielu sytuacjach posługuje się "ignorowaniem" :obrazic:(i to wcale nie przez 15 minut), a to bardzo emocjonalny i uczuciowy terierek, choć dominant, malec natomiast wpatrzony jest w starszego jak w obrazek i bardzo mu zależy. Czasami, gdy patrzę na ich wspólne psie życie jest mi po ludzku żal któregoś, bo ich relacje są bezwzględne. Starszy pies bez skrupułów karze w domu małego za złe zachowanie, czasem jest nawet nadgorliwy i nie ma zmiłuj...;-), ale poza domem biada temu, kto ma wobec malucha złe zamiary. Często to, co nie jest akceptowane w naszym ludzkim świecie, doskonale sprawdza się w psim stadzie a my, którzy jesteśmy na czele tego stada śmiało możemy wykorzystywać ich zasady, bo psy wbrew pozorom wcale nie są z tego powodu nieszczęśliwe, a wręcz odwrotnie. Ja bym do końca nie potępiała Pani z Tvn-u... , choć powtarzam, nie jestem specjalistką. :bye:[/LEFT]