-
Posts
2123 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chandler
-
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='wanda szostek']Jakbyś dokładnie czytała to byś zauważyła, że oprócz suczek mam również małego pieska i napisałam, że gdyby była taka konieczność jest taka opcja, że mogę go separować do męża. A działka to jest siedlisko z zabudowaniami, z centalnym w okolicach lasów gdzie z racji moich zwierząt musi ktoś być na stałe i mieszka tam mąż. Pufi nawet w tej chwili tam przebywa z suczkami , bo ja przyjechałam autobusem i jeszcze tam na kilka dni muszę wrócić Mnie nie zależy na sznaucerze i na żadnym innym psie (jestem już dostatecznie zapsiona i na więcej mnie nie stać) Wątek tamten przejrzałam to mix i nie grozi mu w każdej chwili rozmnażalnia. Na wątku jestem od początku i cały czas czekałam, że znajdzie się ktoś kto pomoże. Ponieważ sprawa jest napięta wysunęłam delikatnie sugestię, że myślę nad tym czy mogłabym pomóc. Wszystko zależy od tego jaki to pies i co na to rodzina. Dopiero wczoraj odjechała od nas pitbulka, która była u córki na DT.[/quote] Dziękuję za odpowiedź odnośnie działki. Ja nie jestem w tym wątku od początku, ale Twój post przeczytałam dokładnie. Sznupek jest jeszcze nadal w schronisku w Poznaniu. Jutro zobaczymy go i postaramy się zdobyć, jak najwięcej informacji. Tyle na razie mogę zrobić. Natomiast odnośnie tego drugiego wątku - zrozumiałam, ze psiaczek może trafić do schroniska, jeżeli nie dostanie chociaż DT. To właśnie ze względu na tą działkę myślałam, że może możesz pomóc. Nie wiem, o co chodzi z tym, że to mix, ale to nieważne. Nie jestem długo na dogo i dostosuje się do Waszych (czyli osób z doświadczeniem) sugestii. -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='wanda szostek']Napiszcie mi wszystko co się da o psie. Jak widzicie pomoc, czego trzeba się spodziewać i jakie szanse będą na późniejszą adopcję. Nad czym trzeba pracować. Czy mogę liczyć na jakieś wsparcie finansowe. Czy piesek kastrowany, czy do kastracji. Mam cztery suczki w tym trzy mini (wszystkie po sterylce) i jednego małego pieska. Istnieje możliwość, że na jakiś czas mogę go wysłać na działkę do męża. Transport potrzebny byłby do Warszawy. Przemyślę to i przedyskutuję w rodzinie.[/quote] Z tego , co wiem piesek nie jest kastrowany. Przepraszam, ale co to znaczy, że możesz go wysłać na działkę do męża...? A tu jest [B]pilny wątek[/B] ze sznaucerem z Twoich okolic: [URL]http://www2.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105735&page=11[/URL] -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Mój mąż dzwonił dzisiaj do schroniska - sznaucerek jest. Jutro idziemy go zobaczyć. -
[quote name='Karmi']Wchodząc do lasów - powiem górnolotnie- należy szanować jego mieszkańców. Moje psy nie biegają po lesie bez smyczy właśnie z troski o te zwierzęta a nie z obawy przed polującymi. Problem polega na tym, ze polować mozna nie tylko w określonym lesie (powiedzmy państwowym). Obszar łowiecki to prawie cała powierzchnia kraju. Proponujesz całą powierzchnie kraju obstawić tablicami ostrzegawczymi? Polowania odbywają sie na terenach rolniczych. Chyba należałoby więc ubrać wszystkich mieszkańców w stroje moro albo wprost przeciwnie w kamizelki odblaskowe a moze lepiej kuloodporne? Żartuję sobie trochę ale temat nie jest do śmiechu :shake:[/quote] Wnioski z tego, co się tutaj w wątku dowiedziałam o gospodarce łowieckiej wyciągnęłam dla siebie. Rzeczywistości nie zmienię... Ja również nie spuszczam psów ze smyczy z troski o mieszkańców lasu, o czym pisałam wielokrotnie w tym wątku. Nie jest dla mnie istotne, z jakich powodów inni nie spuszczają psa w lesie ze smyczy, czy dlatego, że rozumieją, że las jest domem innych zwierząt, czy dlatego, że przestrzegają istniejącego prawa, czy dlatego, że boją się kary, czy myśliwych... Niestety rzeczywistość jest taka, że wielu właścicieli psów uważa, że w ich lasach nie ma zwierząt leśnych, a te, które są bardzo lubią gości z miasta, a zakaz spuszczania psów w lesie jest głupi... A te tablice..., może to i głupi pomysł. Po prostu "gdybam", można nic nie robić.
-
[quote name='Karmi']Chandler ale ja ja właśnie mówiłam o ministerialnej interpretacji - jako oficjalnym stanowisku organu na zapytanie .Co w tym jest nie ok? Czytałaś tą interpretację w całości? Mnie najbardziej uderzyło stwierdzenie: [B],,Minister nie dostrzega także problemów ze stosowaniem art. 33a. Psy i koty, na mocy ustawy, zostały uznane za zwierzęta domowe i jako takie winny być traktowane jedynie na terenie siedzib ludzkich."[/B] ps. Rzecznik nie skierował sprawy do TK - nie ma takiego obowiązku. Oczywiste. Sam ,,dobiera" sprawy. Oczywiste. Ale rzecznik nie jest jedyną możliwą droga w tym temacie.[/quote] Jasne... Ja jednak jestem za tym, że jeżeli dojdziemy do tego, co obowiązuje, a co nie, to warto to jasno napisać. Takie rozumienie ustawy prawo łowieckie nie znaczy przecież, że się jest za, czy przeciw myśliwym. Istotne jest to, że "interpretacja" ustawy prawo łowieckie, moim zdaniem w obecnym jej brzemieniu jest nie do ruszenia, jeżeli chodzi o konstytucyjność. RPO również tak uważał a akurat profesora Zolla cenię bardzo jako prawnika. Co do kopiowania, to moim zdaniem sprawa wygląda zupełnie inaczej i całe szczęście... Ale to w innym wątku... A teraz trochę więcej odnośnie wystąpienia RPO i odpowieiedzi ministra ochrony środowiska: [FONT=Times New Roman][SIZE=3]"[B]Rzecznik podzielając argumenty stowarzyszenia zauważa, że powołana ustawa o ochronie zwierząt zawiera normy postępowania ze zwierzętami bezdomnymi gwarantując jako zasadę zapewnienie takiemu zwierzęciu opieki oraz ich wyłapywanie przez jednostki samorządowe stopnia podstawowego. Rozstrzyganie o dalszym postępowaniu z tymi zwierzętami odbywa się na mocy uchwały rady gminy podjętej po uzgodnieniu z powiatowym lekarzem weterynarii. Rzecznik uważa, że zapis art. 33a stanowi wyłom w filozofii ustawy i może budzić wątpliwości właścicieli nieruchomości objętych obwodami łowieckimi."[/B][/SIZE][/FONT] I odpowiedź: [FONT=Times New Roman][SIZE=3]"[B]Minister nie dostrzega także problemów ze stosowaniem art. 33a. Psy i koty, na mocy ustawy, zostały uznane za zwierzęta domowe i jako takie winny być traktowane jedynie na terenie siedzib ludzkich. Przepis art. 33a traktuje natomiast o zdziczałych psach i kotach, które na terenie obwodów łowieckich w określonej odległości od zabudowań wyrządzają ogromne szkody, stanowiąc zagrożenie dla ludzi i zwierząt dziko żyjących. Zdaniem ministra twierdzenie, że ustawa o ochronie zwierząt w sposób wystarczający rozwiązuje problem bezdomnych psów i kotów, wynika raczej z usiłowania niedostrzegania problemu. Wyłapywanie zdziczałych psów i kotów na terenach niezamieszkanych jest rzeczą nierealną. Także wymóg, aby gminy budowały w odpowiedniej ilości schroniska dla dzikich psów i kotów jest wymogiem, który prawdopodobnie nie zostanie zrealizowany."[/B][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='tomek74']A wiedzieliście, że wchodząc do lasu czynicie to na własne ryzyko i aby je zminimalizować powinniście mieć ubrane kamizelki odblaskowe? Bo: "Wy nie jesteście świadomi zagrożeń" "Jesteś widoczny ratujesz swoje życie." "Grzybiarz,czy turysta też powinien wchodzić do lasu w takiej kamizelce" A nosić je w zasadzie trzeba wszędzie ponieważ: "90% powierzchni Polski to obwody" Cytaty oczywiście z forum PZŁ[/quote] Powiem tak - niedawno nie miałam pojęcia o tej gospodarce łowieckiej naszego państwa i z jakimi konsekwencjami dla mnie się to wiąże. Wchodząc do obcego lasu - zastanowię się i nie ubiorę się chyba w maskujące kolory. Psów nigdy nie spuszczałam ze smyczy w lesie, więc to dla mnie żadna nowość. Myślę, że sensowne byłyby jednak umieszczenie tablic informacyjnych i uświadamianie ludzi. Podstawowe pytanie - kto ma te tablice umieszczać? Moim zdaniem - właściciel lasu, a nie PZŁ, no i przydałyby się przepisy to regulujące.
-
[quote name='Cavisia']A ja nie rozumiem jaki problem jest z wygrodzeniem działki. Na wszystko trzeba znaleźć sposób, a na głupie i bezsensowne przepisy też. Czy działkę grodzi się tylko płotem? Przecież można sobie piękne drzewka, krzewy posadzić. Można sobie coś innego postawić, nie koniecznie ogrodzenie na które faktycznie trzeba mieć zezwolenie ;). Dodam tylko, że takie przepisy trzeba zmieniać, bezsensowne, mające korzenie głęboko w ubiegłej epoce. Tak jak udało się znormalizować różne przepisy, tak powinno się dać również chronić prawo własności. Na koniec napiszę tylko - wyroki , na które są skazywani myśliwi może są małe. Ale jednak są, a pamiętajcie, że wyrok 2500 zł to tylko początek. Taki delikwent ma już w papierach że był skazany za przestępstwo, ponadto sądzę, że są przepisy, które zabraniają posiadania broni osobom skazanym . Przynajmniej jak znajomy się starał tak było.[/quote] Cavisia - z tym grodzeniem to niestety tylko Ty nie widzisz problemu. w praktyce sprawa wygląda inaczej i żeby ogrodzenie "zadziałało" potrzebny byłby jednak płot, a nie krzaczki, czy drzewka, bo je zniszczą przechodząc i po prostu odszkodowanie zapłacą. ;)
-
Prawo łowieckie jest, jakie jest. Możemy potupać nogami i ponarzekać sobie, co najwyżej. I rozpocząć dyskusję o lobby... [B]Rzecznik Praw Obywatelskich nie skierował ustawy prawo łowieckie do Trybunału Konstytucyjnego - powyżej dlaczego. Chyba nie jest OK mówienie, że jest to ministerialna interpretacja. RPO działa z urzędu, a nie na wniosek strony i to on samodzielnie dokonuje oceny, czy istnieją przesłanki, żeby skierować ustawę do TK.[/B] Można przecież "kłócić się" z działalnością PZŁ-u, czy myśliwych, ale po co sprawiać wrażenie, że myśliwi łamią konstytucję, bo naruszają prawo własności, a sama ustawa jest niezgodna z konstytucją? Zmienią się przepisy - będzie wtedy inna rzeczywistość prawna. Myślę, że nie stoi natomiast nic na przeszkodzie, żeby myśliwi układali stosunki z właścicielami gruntów w sposób "cywilizowany". Na gruncie obowiązujących przepisów zależy to niestety od ich dobrej woli... Edit: KARMI TRYBUNAŁ NIE ODRZUCIŁ SKARGI. Można zwrócić się o wyłączenie gruntu i od razu powiem, że trudno je uzyskać. Pisałam o tym kilkadziesiąt postów temu. I faktycznie można sobie na swój koszt ogrodzić kilka hektarów, ale z tego, co wiem, to też trzeba mieć zgodę. Taka jest rzeczywistość prawna i nie sprawiajmy wrażenia, że jest inaczej. Musi się zmienić prawo i podejście państwa do gospodarki łowieckiej, a nie interpretacja.
-
Bursztynowa suczka - BAJECZKA :loveu:- szuka domu... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b7d054db94bfb363.html"][IMG]http://images29.fotosik.pl/138/b7d054db94bfb363med.jpg[/IMG][/URL]
-
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']no właśnie niestety ale nie mamy takich możliwości - nie mamy żadnego wolnego DT (BA! wcale nie mamy takich DT typowo sznaucerowych) - w skarpecie sznaucerowej pustki a dodatkowo kilka psów jest w hotelach - już na nie brak pieniędzy :-( serce pęka, ale jak zwykle wszystko się rozbija o pieniądze na pewno nie jest kastrowany, ma około 4-5 lat; był przenoszony z boksu do boksu bo miał problemy z dogadaniem się z innymi psami - dominancik - tyle wiadomo i nie ma szans na więcej info dopóki pies będzie w schronisku; ja mogę mu zrobić allegro ale czy jest ktoś kto popilotuje na miejscu sprawę? co z tego, że ja mam bliżej bo jakieś 350 km jak i tak nie mogę go zabrać :niewiem: nie zrobię allegro bez kogoś kto sprawdzi ew, dom bo momentalnie psa wyhaczą i zabiorą rozmnażacze :angryy: o ile już nie zabrali :roll:[/quote] malawaszka - rozumiem, że sznaucerek jest z poznańskiego schroniska? Jeżeli tak, to proszę zrób allegro... Obiecuję, ze popilotuję sprawę. Jutro zadzwonię do schroniska delikatnie popytam o niego - znajomi widzieli itd. Mogę też pójść do schroniska, ale to we wtorek... Nie mogę niestety dać mu nawet DT, bo mam dwa samce i sukę i na razie moje psy uczą się dogadywać ze sobą. Ale pomogę, jak tylko będę mogła - pójdę sprawdzić ewentualny dom, mogę też opłacić kastrację. Potrzebuję tylko Waszych wskazówek. Jestem do dyspozycji. -
[quote name='katik'] Od kilku dni Magia męczy się z kościami. Kupiłam jej kostki cielęce z dużą ilością mięsa, a ona wybrzydza. :niewiem: [B]Nie dość, że nie chce ich jeść, to jeszcze zrobiła sie smutna, bo cały czas musi pilnować kości, żeby kot jej[/B] [B]nie zabrał[/B]. :stupid: A kot też zaciekawiony co ona ma, stara się podejść jak najbliżej. :kociak:[/quote] Święte prawa własności według teriera: (spisałam je z jakiejś gazety) Jeśli coś lubię - to jest moje Jeśli coś mam w pysku - to jest moje Jeśli coś mogę zabrać - to jest moje Jeśli miałem to przed chwilą - to jest moje Jeśli coś jest moje, to w żadnym wypadku nie jest twoje Jeśli coś upuszczę z pyska - to jest moje Jeśli coś wygląda, jak moje - to jest moje Jeśli coś zobaczyłem pierwszy - to jest moje Jeśli się czymś bawiłeś i to coś wypadło ci z rąk - to automatycznie staje się moje Jeśli coś jest złamane lub zepsute - to jest twoje Katik - po prostu Magia jako TERIER stosuje te zasady...:evil_lol:
-
Bardzo, bardzo Ci dziękuję...:loveu: Ja nie znam fundacji EMIR, zasad postępowania w przypadku adopcji, nie jestem długo na dogo. Pytam, jeżeli coś mnie niepokoi albo po prostu chcę wiedzieć, bo mi na Usi zależy, tak, jak wszystkim w tym wątku... Przepraszam, że tak trochę na Ciebie Vutz napadłam z tą karmą :calus:, ale dzisiaj już tracę orientację w tym wątku. Chyba czas spać...:lol:
-
Vutz - nie wiem, czy Uszka jest zagrożona skrętem żołądka i nie ja wymyśliłam tą karmę. Pisała o niej Dea, powołując się na lekarza. Nie wiem, co je Uszatka i usilnie pytam. Być może je bardzo dobrą karmę, a być może można podawać jej jeszcze lepszą. Jest jakiś problem, żeby to wyjaśnić, bo ja nie widzę... KrystynaS - ja chyba jakaś nie za bardzo "kumata" jestem, bo ja nadal nie wiem, co je Uszka...
-
Co do karmy, to nie wiem, jaką Uszka aktualnie je. Pytałam już dwa razy, ale nie wiem, czy przeszła na Royal Intestinal? Fajnie by było, gdyby było można dawać jej nadal albo wreszcie przestawić na weterynaryjną karmę. Dea - co Ty na to? Czy starczy na dobre jedzenie pieniędzy, które jeszcze są, czy robimy zrzutkę? ElzaMilicz - możesz coś więcej napisać o DT, czy trwa opcja ignoruj?
-
Fajnie, ze jest domek tymczasowy dla Uszki...:smile: A możemy dowiedzieć się czegoś więcej poza tym, że DT jest w Przasnyszu? Pisałam do ElzyMilicz na PW, żeby napisała coś więcej, ale cisza... Przecież pytania padają nie po to, żeby krytykować, tylko po to, żeby wiedzieć więcej niż się wie...:cool3: Dea - lekarze mówią, że sterylizacja musi być?
-
[quote name='katik']Pianka, kaganiec moze troszeczke mógłby być większy, ale ten też jest ok. nie obciera nosa. mogła. [B]Jeden rozmiar[/B] [B]większy i bym wcisnąć do niego całą głowę Magii.[/B] :evil_lol: Dzisiaj byłam z Magią na szkoleniu. :) Szkoliliśmy się prawie indywidualnie (tylko 2 psy były) i muszę przyznać, że Magia bardzo mnie zaskoczyła. :-D Wykonywała komendy, których wcale wcześniej nie ćwiczyliśmy, np. chodzenie bez smyczy czy zostawanie. 8) A żeby nie było tak całkiem super to Magia wykorzystywała każdą sekundę mojej nieuwagi, zdążyła nawet wypatrzyć i pogonić jakiegoś kota. :evil_lol: [/quote] Katik, jakbyś wzięła ten namordnik o numer większy i wcisnęłabyś jej głowę, to Magia mogłaby grać w hokeja...:evil_lol: Magia Cię zaskoczyła?... Przecież ciągle powtarzam, że kernisie są baaaardzo inteligentne :lol: i wcale nie muszą chodzić do szkoły, żeby wszystko umieć...:evil_lol: Fajne zdjęcia z innymi psiakami - ale widzę, że się jeden kolega wypiął się na Magię...:lol: A feee...:shake: :lol: A ZAJĄCZEK...:loveu: Boski...:loveu:
-
[quote name='KrystynaS']Ale ten cudny domek podskakuje z radości (że ma Uszatkę) a nie znika - czy dobrze odczytuję??? TAK - ten domek to albo podskakuje, bo ma już Uszkę albo się cieszy, bo Uszka w nim zamieszka... Nie może być inaczej...:loveu: Izis - Dea aktualizuje zawsze sprawy finansowe na str. 31.
-
No cóż - na razie Bajeczka coś nie ma szczęścia do nowego domku...:-( Bajeczka :loveu: - śliczna bursztynowa sunia nadal szuka domu...
-
[quote name='KrystynaS']Część Chandler!!! Zacznę tak - nie mam doświadczenia w szukaniu domu poprzez Dogo- nie chciałabym "spalić" szansy dla Usi bo zbyt mocno mi na niej zależy, dlatego proszę pomóżcie i napiszcie do tych dziewczyn. Myślę może napisać krótko na tym wątku aby zasygnalizować że potrzebujemy ich pomocy a potem można do nich obu a zwłaszcza do Dody napisać na PM jak sprawa wygląda z Uszką. To fajne dziewczyny. Chandler podjęłabyś się tego???? Byłam szybsza niż Twoja prośba - KrystynaS...:lol: W tzw. międzyczasie już napisałam do Dody zapytanie i wkleiłam link do wątku Uszki. ....Ja już nawet dostałam odpowiedź...:evil_lol:, że popyta i przekaże link Uszki dalej...:multi: I nawet odpisałam, że dziękuję bardzo...:cool3:
-
[quote name='KrystynaS']Słuchajcie tu jest link do wątku Sary : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102793 Sarę znalazła Doda, sunia była na DT u Safi i ostatecznie została u niej na stałe. Obie dziewczyny szukały dla Sary domu, zgłosiło się kilka chętnych DT. Mają kontakty do tych ludzi i wpadły na pomysł, żeby pomóc w adopcjach innych psów. Może one mogłyby pomóc Uszeńce w znalezieniu domku i to stałego. Bardzo dobry pomysł...:multi: Ale tak konkretnie, bo nie chcę czytać całego wątku - KrystynaS, co proponujesz - napisać do Dody i Safi na PW, czy pisać w tym wątku...?