-
Posts
2123 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chandler
-
Nie da się nie włączać w każde napisanie zdanie myśliwych... To ja nie mogę, ale myśliwy... No dobrze - zwierzęta żyjące w lesie, ale myśliwy... Jak wystrzelamy myśliwych, to porozmawiamy inaczej...?:lol: [B]Karmi [/B]- a ja nie jestem myśliwym i też zaczynam się bać... Między innymi z powodu tych tabliczek WSTĘP WZBRONIONY, o których się marzy niektórym... [B]Cavisia[/B] - mogłabyś rozwinąć, bo nie rozumiem... Twój cytat: "Konstytucja gwarantuje równość obywateli wobec prawa, a także gwarantuje prawo własności. Oraz masę innych rzeczy, ale konstytucji nie stosuje się bezpośrednio."
-
raffko - kosiaczku kochany...:cool3: Ja się na nikogo nie obraziłam, ale dostosowałam się do stylu, jaki zaczął obowiązywać w wątku ... i wierz mi ciężko mi to przyszło... Część osób zna Elzę i tylko dlatego staram się zaakceptować, a nawet cieszyć z tego DT dla Uszki... Oczywiście, że chodzi o PANIĄ PIESOWĄ i właśnie dlatego, żeby nie robić zamętu przestałam pisać mało istotne głupotki w wątku Uszki. Teraz tylko konkrety..., a o nich napisałam powyżej... Myślę jednak, że mogłoby być tak, że Elza wzięłaby Uszatkę do siebie, a my dalej życzliwie towarzyszyłybyśmy jej choćby wirtualnie, pomagając w tym, co możemy zrobić... Każdą sprawę można wyjaśnić, na pytania można przy dobrych chęciach odpowiedzieć, można nawet zgłosić pretensje i dalej może być miło... Kocham Uszatkę, choć znam ją tylko z opowiadań i z "plaskatych zdjęć" alekso... (alekso...:razz:) Widzę też, że jak zwykle niezawodna alekso ma jakiś pomysł na ten czwartek... alekso... z tego, co wiem, to chodzi o 28 lutego... Kciuki w sprawie bliźniaczek trzymam!
-
To jest jakieś konstytucyjne prawo gwarantujące Ci spuszczanie psów w lesie?;) Teoretyzując - wydaje mi się, że las - to las. Czy uważasz, że w prywatnym lesie zwierzaki leśne nie mają prawa bytu? Jeżeli tak, to ja jestem przeciwna sprzedaży lasów prywatnym osobom...;) Jeżeli ktoś kupi nieruchomość, która jest uznana za zabytek, to również ma ograniczone prawa jeżeli chodzi o realizowanie swojego prawa własności. To przecież normalne...
-
Trasa Warszawa-Łódź to jakieś 120 km i to niestety ta mniejsza część trasy, którą Uszka musi pokonać do domu Elzy. Sprawa domu w Miliczu wyskoczyła nagle i nic dziwnego, że trudno na cito zorganizować transport. Ja na przykład deklarując się przewieźć wcześniej Uszatkę myślałam, że to będzie zupełnie inaczej wyglądało, jeżeli chodzi o organizację i ustalenie terminu - mieszkam w Poznaniu. W wątku Uszki piszę teraz jeżeli mogę zaproponować konkretne działanie ze swojej strony w sprawie transportu, a nie wirtualne towarzyszenie i pomoc finansową, chociaż przez pewien czas myśłałm, że to również jest ważne. Przestałam też zadawać głupie pytania, ale myślę, że przynajmniej wątek się nie rozmywa...
-
Duuuuuunia!!! Czy ty jeszcze masz szelciaka o imieniu Spykuś ;)? Jeżeli masz, to robimy właśnie kontrolę poadopcyjną i prosimy na cito o AKTUALNE zdjęcia futrzaka...:evil_lol:
-
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[B]xxx52[/B] - może być DT? Nie wiem, czy to chodzi o pieniądze z tym kastrowaniem, czy o coś innego? Gdyby był dom tymczasowy u Wandy, to mógłby być w schr. wykastrowany, czy nie...? -
[quote name='Poświata'] Muszę dawkować Wam emocje ;), więc pewnie jutro :eviltong:..[/quote] Dobra... :fadein: Tylko, żeby znowu nie było za prawie tydzień...:placz: [quote name='Poświata'] Obie czują się dobrze, Larze karma zdecydowanie wyszła na zdrowie, [B]a od[/B] [B]jutra Poświata będzie wcinała Troveta[/B], tego o którym pisałaś. Prócz tego wszystkie trzy dwa razy dziennie dostają do karmy gluta z siemienia lnianego. Poświata biedna tylko jest jak dwa razy dziennie dostaje leki do paszczy :roll:, chyba już mnie nie lubi :mad:. Już od kilku osób słyszałam że RC coś się popsuł i zmieniały swoim psom na inną karmę. Lara dostaje teraz PPP, Poświata będzie narazie nie wiadomo jak długo na Trovecie, Tofka jak wyje swój worek RC też jej zmienię, bo owszem zjada, ale bez specjalnego entuzjazmu :roll:.[/quote] Znam różne psy, które jedzą ten TROVET HLD i wszystkie uwielbiają tą karmę. Ja już nawet łupałam te kwiatki (bo taki jest kształt) na małe kawałeczki i stosowałam jako nagrody... Ciekawe, czy Poświacie posmakuje...? Cieszę się, że psiaki mają się dobrze...:smile:
-
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
No to jutro kolejna wizyta u sznupka... Mąż spróbuje go trochę przekupić...;) Będą delikatesowe smaczki... Zobaczymy, czy piesek przełamie się trochę. -
Kooooty... Cudniaste...:loveu: I znowu mogę sobie na Ciebie popatrzeć :lol:, więc nie rozpaczam za poprzednim avatarkiem...:cool3: Wcześniej tego rysunku nie było albo nie zauważyłam go...? A kiedy będą foty "piesów"?... Jak czuje się Poświata i co z Larą (lepiej na nowej karmie?)
-
[quote name='ElzaMilicz']Tansport Łódź-Ostrów Wielkopolski w tę sobotę lub niedzielę potrzebny ! Przykro mi, ale ja odpadam... W ten weekend musiałabym zabrać ze sobą swoje psy.. A jak sprawdziłam dla mnie trasa Poznań-Łódź, Łódź-Ostrów Wlkp., Ostrów Wlkp.-Poznań to ponad 500 km. Z psami nie dam rady... Za długa trasa...
-
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Dowiedziałam się, że piesek może być wykastrowany w schronisku, jeżeli później będzie z niego zabrany...(z wetką rozmawiała P. Basia, której numer od kogoś wczoraj dostałam) Co Wy na to? Wejdę na dogo dopiero wieczorem, bo teraz muszę spadać...:scared: -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
To mój mąż mi [B]każe[/B] teraz pisać. No to piszę... Pies nie wykazywał agresji, nie odsłaniał zębów, nie szczekał... Zaszczekał tylko raz - w sąsiednim kojcu dosyć agresywnie zareagował na mojego męża jakiś psiak i wtedy sznupek zaszczekał. Mój mąż mówi, że przy odrobinie cierpliwości będą z niego ludzie..., tzn. psy:lol: Nie można tylko zachowywać się gwałtownie... Mężowi wydawało się, że pies gdzieś w środku chce podejść, ale się obawia... Zachowywał dystans, ale nie odchodził zupełnie... - mógł przecież zupełnie wyjść z klatki na wybieg... On jest taki zrezygnowany, ale widać w nim tą sznupkowatą dumę... Fajny jest... -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
W czwartek - to już pojutrze - mój mąż idzie do sznupka jeszcze raz... Może jeszcze chwila i będzie więcej odpowiedzi na pytania. Co myślisz Wando?... -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka'] Muszę Ci powiedzieć Chandler, że masz superanckiego męża!!!! :loveu::multi:[/quote] Lecę mu powiedzieć...:cool3:, ale sam pewnie też zobaczy, bo już na ten wątek wchodzi... :evil_lol: ([SIZE=1]Też tak uważam...:loveu:)[/SIZE] -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Ja jestem za ogłaszaniem... Czy on był w hodowli?... Został znaleziony w centrum miasta, to przecież młody i chyba zdrowy pies... Czemu mieli się go pozbywać? Natomiast prawie na bank był bity... -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='xxxx52']Poproscie wet.moze wykastruja.Gdyz ja otrzymalam pieska nie rasowego ,ale byl wykastrowany. te biedaki nawet nie maja slomy w budach,a jest zima!!!!!!!!!!!!![/quote] Ja bym nawet opłaciła tą kastrację... Tylko, co powiedzieć w schronisku...? -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Smutno mi... [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/08/9c91577c_S0000A6.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Gdzie by tu się schować...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/08/58b1133c_S0000A7.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Nie ufam obcym... [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/08/54d8324f_S0000A3.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ach, te oczy....[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/08/b5540d30_S0000A5.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Tutaj jestem z kolegą... [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/08/1dd94c36_S0000A1.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mam bardzo smutne oczy...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/08/cf326486_S0000A2.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Jestem... [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/08/a0b2c7c5_S0000A8.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] Zacznę od tego, że Lu ( tak pisze niedzwiadek) odwiedził tylko mój mąż. Stwierdziliśmy, że ja mogę się przydać innym razem w sprawie schroniskowego pieska. Piszę więc pod dyktando męża. Sznaucer średni. Oceniony przez weterynarza na podstawie stanu uzębienia na 2 lata. Znaleziony na początku listopada 2007 roku - błąkał się w okolicach Areny. Nie posiadał żadnych oznaczeń, obecnie ma schroniskowy tatuaż. Pies nie jest kastrowany. Ma aktualne wszystkie szczepienia. Nie chorował i nie choruje. Nikt się nim na razie specjalnie nie interesował. Lu jest w klatce z dwoma samcami w wieku ok. 10 lat. W stosunku do starszych psów i podobnych do niego wzrostem zachowuje się poprawnie. Z psami młodymi, a przede wszystkim małymi wszczyna awantury. W ocenie pracowników schroniska - dobrze, gdyby trafił do domu bez innych psów. No, ale mieszka przecież w klatce z innymi pieskami, więc ze starszymi futrzakami, podobnego wzrostu, jak on - myślę, że dogadałby się... Pies jest nieufny. Nie podchodzi chętnie do ludzi, choć na znanych mu pracowników schroniska reaguje pozytywnie - podchodzi do kraty z takim wyczekiwaniem. Na początku dał się pogłaskać (był raczej obojętny), ale później już nie podchodził. Jeżeli mój mąż odszedł od kraty na około 2 metry, wtedy do kraty podchodził. Bał się błysku flesza, odgłosu zamykanej puszeczki ze smaczkami - startował do ucieczki i uspakajał się widząc, że się nic nie dzieje. Właściwie cały czas w obecności mojego męża miał podkulony ogon i lekko przykurczony tył. Jeżeli szedł w głąb klatki, to nie był już taki skulony i podnosił ogon - czuł się pewniej... Nie wziął smakołyka - powąchał, ale nie wziął. Pochodził do miski z jedzeniem i próbował wyszukiwać w ryżu kawałków mięsa. Apetyt podobno ma dobry... Został określony jako dominant... Nie reaguje na zawołanie i wyciągnięte ręce - w odróżnieniu od jednego swojego kolegi (drugi w ogóle nie wyszedł z budy - pokazał tylko swój tył). W tym tygodniu mój mąż idzie do niego jeszcze raz - prawdopodobnie w czwartek. Na razie tyle - może jeszcze coś dopiszę, jak mąż przypomni sobie jeszcze jakieś szczegóły. Gdyby nie ci rozmnażacze. o których piszecie, to powiedziałabym, że dobrze by było, gdyby od razu trafił do stałego domu. Szkoda, że nie jest wykastrowany... -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Mąż obrabia zdjęcia - mam nadzieję, że wyszły... A ja jedną ręką odbębniam na komputerze, to co muszę jeszcze dzisiaj terminowo zrobić :placz:, a drugą już prawie piszę o piesku... Jeszcze momencik... -
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
Chandler replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Już po odwiedzinach - są zdjęcia i informacje. Dzisiaj jeszcze je zamieszczę, ale trochę później... -
[quote name='Karmi'] [COLOR=blue][B]1[/B][/COLOR]3 x nie ;) [B][COLOR=blue]2 [/COLOR][/B]Szanuje to, ale uważam, ze taka dyskusja jest potrzebna. Nie mam tu na mysli dyskusji na temat sensu istnienia polowań jako takich ale na temat obowiązującego prawa choć w niektórych przypadkach należałoby powiedzieć bezprawia w interpretacji niedoskonałego prawa. Chyba muszę dodać na wszelki wypadek, że mam tu na myśli nadinterpretację przez osoby polujące ;) [B][COLOR=blue]3[/COLOR][/B] Też tak myślę. Jednak jest druga strona medalu. Myśliwi. Tu również można by powiedzieć o ,,waleniu na oślep" i to niestety dosłownie. Myśle, że nawet nie można tego tłumaczyć nieznajomością prawa ale poczuciem bezkarności. [B][COLOR=blue]4 [/COLOR][/B]Pada pytanie- co jesli odmówię myśliwemu wejścia na mój teren? Robi się cicho :cool3: Nie chodzi tu o ,,dowalenie". Chciałam usłyszeć od osób polujących jak w praktyce jest egzekwowane to prawo. [B][COLOR=blue]5 [/COLOR][/B]Ja uważam, ze nie tyle wypada co trzeba o tym mówić. Ale... reszta jak w wyżej: mandat a nie zastrzelenie. [B][COLOR=blue]6 [/COLOR][/B]A kto mówi o delegalizacji? Kto mówi o zniesieniu myślistwa? Bądźmy realistami !!! Jednak czy najważniejszym argumentem za myślistwem jest ,,oczekiwanie właścicieli gospodarstw" rolnych ? Czy odstrzał to jedyny sposób na ochronę np upraw? To rodzi bierność i roszczeniowość. [B][COLOR=blue]7 [/COLOR][/B]A co z kotkami?:razz:[/quote] Ad. 1 :multi: Ad. 2 A ja myślałam, że dyskusja o przestrzeganiu prawa to legalizm... że nie wypada prawidłowo cytować przepisów prawnych i powoływać się na uznane autorytety w dziedzinie prawa... A nadinterpretację prawa zarzucałaś osobie, która pisała, że nie poluje... I mam pytanie Karmi - a w jakiej dziedzinie wymyślone przez człowieka prawo jest doskonałe? Ad. 3 Nadal uważam, że myśliwi w tym wątku nie mogą liczyć na obiektywizm... Ad. 4 A co to ma wspólnego z zacytowaną moją wypowiedzią? To, że zadałaś pytanie? Ad. 5 Jest jeszcze jedna opcja - może nie być spotkania myśliwy i spuszczony pies w lesie, ale dojdzie do innego spotkania - pies biegający luzem i mieszkaniec lasu. Zginie jelonek... Poświęcimy mu wątek, audycję w radio...? Ja uważam, że sprawa nie kończy się na dwóch stronach historii psów puszczanych luzem w lesie - to nie tylko myśliwy - pies, jest również zwierzak, którego domem jest las i dla mnie jego życie też coś znaczy. Ad. 6 Zamieszczenie przeze mnie wyżej wspomnianych linków nie oznacza wcale, że sprawa odszkodowań jest najważniejszym argumentem w dyskusji. Jest to argument, jak każdy inny - ani lepszy ani gorszy... Ad. 8 Lubię koty... Już na wstępie ustaliłyśmy, że nie jestem za strzelaniem do psów i kotów.
-
Mogę pomóc w transporcie w części (np. z Konina do Jarocina), jeżeli dogadamy termin. Pomysł powstał z dnia na dzień i chociaż wcześniej obiecałam przewiezienie Uszki z Warszawy do granicy, to teraz mogę zadeklarować część drogi. Proponuję pomoc ze względu na wielki sentyment do Uszatki, bo sposób powiadamiania forumowiczów o domku dla niej jest dla mnie nie do przyjęcia.
-
[quote name='Karmi']Chandler zgadzam się z Tobą: pies w lesie nie powinien być spuszczany ze smyczy ale prawo nie zezwala na zabijanie psa tylko dlatego, że jest bez smyczy. Za to właścicielowi nalezy się mandat.Karać należy właściciela (jestem za odpowiednio!!! wysokimi karami finansowymi) a nie zwierzę. Tymczasem myśliwi wychodzą z innego założenia pies w lesie-> szkodnik. Zabijają psa z przekonaniem, ze nie grożą im żadne konsekwencje. Gdyby kara za zabicie psa była nieuchronna i odpowiednio wysoka: wyrok ( nie w zawieszeniu), konfiskata sprzętu i zakaz wykonywania ,,czynności myśliwego" to z pewnością każdy łowca zastanowiłby się chwilę zanim by strzelił. Rozmawiamy cały czas o psach. A co z kotami? Na wsiach wszystkie koty żyją na swobodzie. Czy to automatycznie oznacza, ze każdy kot jest zdziczały? Jak można i czy można odróżnić kota zdziczałego od niezdziczałego? Jak wygląda kot zdziczały jeśli każdy kot jest nieufny w stosunku do ludzi i każdy omija ich z daleka? Wolę się nie zastanawiać jakie są konsekwencje tych przecież naturalnych zachowań kotów dla nich samych:shake:[/quote] Karmi - uważasz, ze jestem za odstrzałem psów i kotów? Czy ja napisałam, że godzę się na zabijanie psów i kotów przez myśliwych? Mówienie o obowiązujących przepisach odnośnie spuszczania psów w lesie i o obowiązku ich przestrzegania jest równoznaczne z pochwalaniem zabijania ich przez myśliwych? Tłumaczę się już któryś raz, że nie jestem myśliwym, nie wypowiadam się na temat polowań w aspekcie - dobre/złe. Bez sensu wydaje mi się jednak walenie na oślep w myśliwych i opieranie się w sądach na błędnych przesłankach wynikających z nieznajomości obowiązujących przepisów (nie mówię tu o Tobie). Pada pytanie - czy myśliwy łamie prawo polując na moi terenie? - i żeby dowalić myśliwym mam potakiwać, że nie może polować.. Rozmawiamy o zabiciu psa przez myśliwego, włącza się ktoś do dyskusji i podkreśla, ze nie powinno się psów spuszczać w lesie, ze względu na dobro mieszkających tam zwierząt i okazuje się, ze nie wypada o tym mówić, bo za ten czyn grozi mandat, a myśliwi to degeneraci... Nie byłoby dyskusji o spuszczaniu psów w lesie, gdyby nie niektóre argumenty odnośnie łamania tego zakazu przez właścicieli psów... Podczas prześcigania się w zamieszczaniu linków na temat myśliwych- zabójców wkleiłam linki odnośnie oczekiwań w stosunku do nich od właścicieli gospodarstw (to wbrew pozorom jest duży problem). To też trzeba brać pod uwagę mówiąc o delegalizacji PZŁ i zniesieniu myślistwa.