Jump to content
Dogomania

Chandler

Members
  • Posts

    2123
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Chandler

  1. Sznupek z kolegą grubaskiem... Na tym zdjęciu patrzy za tym starszym panem, o którym pisałam powyżej... [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/09/c46cf058_S0000D3.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][B][SIZE=5][COLOR=blue]Chociaż dom tymczasowy potrzebny dla tęskniącego sznupeczka... [/COLOR][/SIZE][/B][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tak, jak pisała malawaszka - po "rozeznaniu" psiaczka w DT jest większa szansa na stały dom... [/SIZE][/FONT]
  2. Sznupek śpi w budzie, a widać jego kudłatego towarzysza (ten psiak lubi smaczki w odróżnieniu od sznupcia) [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/09/53bc490d_S0000D1.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sznupek obudził się. I znowu smutny...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/09/afc9f8d5_S0000D2.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT]
  3. Dzisiaj była kolejna wizyta u sznupka. Właściwie zachowanie psiaka nie uległo zmianie - nie jest zainteresowany... Bez narzucania się, bez patrzenia, bez wywierania presji... Smakołyk powąchał, polizał i zostawił. Jedna ciekawa zaobserwowana sytuacja. Sznupek zareagował na starszego około siedemdziesięcioletniego pana. Wtedy wyszedł z budy, podszedł do kraty i przez cały czas wodził za nim wzrokiem... Mój mąż rozmawiał z tym panem - przyszedł wybrać sobie towarzysza i nie bywał w schronisku... Sznupek podobno dosyć żywo zareagował na zbliżającego się staruszka, szybko podszedł do kraty, patrzył... Ten pan oglądał inne pieski i jak tylko znalazł się w zasięgu wzroku psiaka, to sznupek podchodził do kraty i wyraźnie śledził wzrokiem tego pana. Kiedy ja byłam w sobotę, to też patrzyłam na reakcję, jak przechodzili inni ludzie - nie reagował na nikogo (ale akurat nie było starszych osób), nie zwracał też uwagi na dzieci. Mój mąż przypomniał sobie, że podczas pierwszej wizyty przechodziło starsze małżeństwo w okolicach sznupka i on też ich odprowadzał wzrokiem... Mąż nie zwrócił na to specjalnie uwagi, bo oni przeszli tylko raz, a dzisiaj ten starszy pan pojawiał się w zasięgu wzroku kilkakrotnie i sznupek za każdym razem reagował... [B]malawaszko[/B] - ciągle nic...? Taki fajny pies...:-( PS Dzisiaj mój mąż pierwszy raz widział drugiego kolegę sznupka (dotąd zawsze psiak siedział w budzie). To mocno otyły pies - właściwie nie ma siły stać na nogach. Trochę później wkleję zdjęcia sznupeczka...
  4. Co słychać? Czy nowa karma posmakowała Poświacie? Ściskam...:calus:
  5. [quote name='katik'] [B]Chandler[/B], jak u was wyglądają relacje w stadzie?([B]muszę wiedzieć co mnie[/B] [B]czeka[/B]:eviltong: ). No i kiedy bedą foteczki, chyba nigdy się ich nie doczekamy :placz: Przy trymowaniu nie tylko ja byłam obecna, ale tez moja mama (nie puściła mnie samą w obawie o Magię :diabloti:), ale ja raczej nie zostawiłabym psa samego. Zreszta fryzjerka opowiadała, ze do niej bardzo często przyjeżdżają całe rodziny z psami[/quote] [B]katik - [/B]czy Ty jakieś plany masz odnośnie powiększenia gromadki :razz:? Jak u nas relacje w stadzie? No więc na razie ciągle rządzę ja...:evil_lol: Chandler i Cler uwielbiają się nawzajem... Rządzi oczywiście Chandler - to bardzo dominujący samiec... Wiem, że to chłopak i dziewczyna, więc relacje są wtedy na ogół dobre, ale już dwóch weterynarzy powiedziało mi, że więź między nimi jest niezwykła - są baaaaardo ze sobą zżyci i opiekuńczy. Natomiast bebiś... :hmmmm: Nie mam nic do zarzucenia hodowczyni, bo pies był pięknie socjalizowany, ale mój mąż uwielbia psy o mocnym charakterze i wybraliśmy z trzech szczeniaków tego najbardziej zdecydowanego, że tak łagodnie powiem..., no i są tego konsekwencje...:diabloti: Chandler nie ustąpi ze swojej pozycji i jest zazdrosny o Cler, a mały [B]udaje[/B], że się z tym pogodził... Niestety na razie tylko udaje, bo chociaż to szczeniak, to aspiracje ma...:evil_lol: Może też trochę my jesteśmy przewrażliwieni... Przelewu krwi nie było, ale "łomot" mamy regularnie... Chandler uważa, że Walker jeszcze nie jest idealny...:lol: Natomiast Cler z każdym z chłopaków się dogaduje... Z tym fryzjerem, to w Poznaniu mam dramat... Nie chcemy zostawiać tam psów, zwłaszcza, że zachowują się przy nas bardzo poprawnie, a w większości firm nie chcą, by był obecny właściciel albo trymowanie jest słabej jakości... Nie wiem dlaczego... No więc trymuję sama, a wolałabym, żeby był to ktoś obcy... Podczas trymowania tracę cały swój autorytet...:lol: [SIZE=1]PS[/SIZE] [SIZE=1]A Chandler skończył PT1... On lubi COŚ robić...:lol: Do szkoły uwielbiał chodzić...[/SIZE] [SIZE=1]Fotki w galerii, o której pisała Poświata w końcu zamieszczę - obiecuję...:oops:[/SIZE]
  6. Dzięki Elza, że tak dużo piszesz o Uszce...:smile: Są zdjęcia i tyle nowych i szczegółowych informacji o Uszatce podałaś, że właściwie mam ją prawie przed oczami i słyszę ten "róg myśliwski"...:lol: Podziękuj Medzie, że jest taka wspaniałomyślna...:lol: Jeszcze raz - dziękuję Elza...:Rose:
  7. [quote name='raffko'] [B]Antek ,chyba myślał, że " łone som "na chwilę- dlatego był rycerski -stracił nadzieje i powoli się wkurza..:mad:[/B] A dziewczynki są normalne -to niebezpieczeństwo wymogło ową solidarnośc-teraz nie wyjdą ale bez Antka-biorę za każdym razem jego i jedną z panienek-potem zmiana suni i od początku -tak jest od dzisiaj,bo TŻ W PRACY, A JA DO CZWARTKU MAM BEZPŁATNY URLOP.:eviltong: Kiedy śpią są takie słodke-miodzio, palce lizać:lol: [/quote] Biedny Antek...:evil_lol: Pewnie myślał, że dziewczyny "w gości" przyjechały...:lol: raffko/koss - ja dalej jednym palcem piszę, bo kciuki nadal trzymam... I widzę, że Antek kondycji nabierze, bo zalicza podwójne spacery...:lol: Przepraszam za "offa", ale pisałaś o sznaucerze - my tu w Poznaniu też mamy dwu-trzylatka średniaka. Też ma chyba depresję... Szuka stałego domu... Gdyby ktoś słyszał, że ktoś chce pokochać sznupka... [URL]http://www2.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9561916#post9561916[/URL]
  8. [quote name='malawaszka']sznupeczka na allegro obejrzało 470 osób przez 4 dni i jest 3 obserwujących, ale nikt nie dzwonił ani nie pisał :shake:[/quote] Taki fajny pies... Gdyby ktoś go pokochał i zajął się nim... [B]Sznupek czeka...[/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/08/ca657501_S0000C3.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT]
  9. Niestety nie mam dzisiaj wieści o sznupku - muszą wystarczyć na razie wiadomości i zdjęcia z dnia wczorajszego. Przepraszam bardzo, ale nie wyrobiliśmy się dzisiaj z odwiedzinami u psiaka do 13. Tak więc kolejna wizyta we wtorek... Zastanawiam się nad ogłoszeniem na stronie schroniska, ale to nie nasz sznupek... Ktoś w schronisku ogłasza psiaka... [URL]http://schronisko.com/galeria.php?id=98[/URL] Nasz jest tutaj - ta opisywana "żywiołowość", to z niego uszła... [URL]http://schronisko.com/galeria.php?id=28[/URL]
  10. Banerek jest super!!! :multi: Dzięki [B]ERIA[/B] i [B]GASSIRA[/B]... i Tobie [B]niedzwiadek.:Rose: [/B] Jak mogę go zmniejszyć, żeby mój podpis był regulaminowy...? Proszę o pomoc...
  11. [quote name='ElzaMilicz']Na powitanie Uszka obeszła cały teren, dokładnie obwąchała każdy krzak cisu. Zrobiła kilka rundek wokół domu. Jest dość ufna, choc wzrok jeszcze niepewny. Bardziej obawiała się nas niż psów. Na kanapę wskoczyła bez namysłu, jakby od dawna tam sypiała. Uszka to pies myślący. Leżąc nagle unosi głowę wysoko i zastyga w bezruchu.:fadein: (to dlatego, że nie widzi zbyt dobrze) Głodowała cały dzień, więc skromną miała kolację-białe pieczywo z masłem.(to tak wyjątkowo!) Nie będę dawać jej Royala, przestałam ufać tej marce kiedy kilka lat temu firma przeszła w inne ręce. Uszka będzie dostawać Hills-a dla seniorów, ale i tak zastanawiam się, czy jej nie podtuczyć juniorem. Nasza Milusińska może poruszać się po całym domu. Inne psy nie mają na to zezwolenia od Medy.:p Kiedy się niepokoi przypada do ziemi. Co ciekawe wszystkie psy bite wcześniej reagują gwałtownie na mężczyzn ubranych w moro. Widząc wzór na kurtce i spodniach kojarzą dawne fakty. Dziś Uszka to zupełnie nie ten sam pies, którego widziałam nigdyś w schronisku.Wtedy była skulona z bólu i strachu, spoglądała bokiem (tego spojrzenia nigdy nie zapomnę), teraz wydaje się wyższa i większa. Dea naprawdę nie może doświadczyć w pełni radości z metamorfozy suńki, bo nie widzi jej na żywo. Szkoda, bo dzisiejszy stan Uszki to głównie zasługa jej i Emir. :calus: :calus: Ufffff... Dzięki za informacje...
  12. Uszka już na miejscu? Dobrze rozumiem? Fajnie się prezentuje z innymi "piesami"...:lol:
  13. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czekam.....[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/08/ca657501_S0000C3.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT]
  14. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/08/3c676a66_S0000C1.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/08/08/26d431a1_S0000C2.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT]
  15. Jak miło Agnieszko, że napisałaś trochę o Bajeczce...:loveu: Cieszę się, że psiulka ma się dobrze. No to co ? - szukamy nadal domu dla ślicznej bursztynowej suczki... Dla Bajki...:loveu:
  16. Tak, jak mówiłam - dzisiaj ja odwiedzałam sznupka. Ech..., smutno mi... Piesek nie wychodzi z budy... Godzinę poświęciłam na obserwację i różne manewry - nic... Sznupek wyszedł na chwileczkę tylko raz - jak przechodził pracownik schroniska i zaraz ukrył się w środku budy. Nie stałam cały czas przy klatce. Chodziłam po schronisku, podchodziłam z różnej strony w pobliże klatki, nie patrzyłam w jego stronę, trochę szurnęłam nogą idąc - no to spojrzał, a tak zero reakcji... On taki zrezygnowany jest, choruje jego psia dusza... Z pewnością trzeba go wyrwać ze schroniska... Myślę, że żaden rozmnażacz sam go tam nie wypatrzy, bo jego po prostu nie widać... Trzeba wiedzieć, że tam jest sznaucer... Idealnie by było, jakby trafił od razu do stałego domu - on tak potrzebuje, żeby ktoś się nim zajął... i żeby już nie musiał zmieniać miejsca i opiekuna... Ale jeżeli nikt się nie zgłosi, to pewnie dobry i DT... Na razie nie ma szans na smycz i kaganiec... Zobaczymy jeszcze, czy coś da się zrobić... [B]Wkleję jeszcze dzisiaj zdjęcia sznupka...[/B] Jutro idzie mój mąż...
  17. [quote name='katik'] Ja czasem tak troszke próbuję ją poskubać, ale jak złapę w palce kosmyk sierści i jak mi jeden włosek wyjdzie to się cieszę. [/quote] Też tak miałam...:lol: [quote name='katik'] A Magia wyglada dosyć komicznie, szczegównie na pierwszym zdjęciu :evil_lol: Szczególnie te sopelki na brodzie i wytrzeszczone oczy. :eviltong: [/quote] Fajnie wygląda...:loveu: Taka zdziwiona... [quote name='katik'] Mnie też się nie podobają westikowe fryzury u kernów. Kern ma wyglądać tak, jakby nic się przy nim nie robiło, czyli bardzo naturalnie. [/quote] Żeby jeszcze robić nie trzeba było...:evil_lol: U nas Poznaniu nie mogę znaleźć fryzjera, który umie trymować cairny, ale nie wyrzuca mnie od drzwi. Nie chcę zostawiać psów... Z tego, co zrozumiałam katik, mogłaś być obecna przy trymowaniu? [quote name='katik'] Niestety mój zawodnik był już tak przeżarty, ze odmówił współpracy. [/quote] Chyba za duże kąski...:cool3: Nauczyłam się dawać takie mikrookruszki (ale fajnie pachnące), że moje psy ze szkoły głodne wychodzą...:diabloti: Poproszę o więcej zdjęć Magii (jak już dojdziecie do siebie :lol:) - tak, jak pisała Poświata - z każdej strony...
  18. [quote name='nokian73'] Kilka dni przed przyjazdem Darmy do naszego domu zaczęliśmy mieć obawy, czy to dobry pomysł. Ale z perspektywy czasu widzimy, że tak. Początki były trudne, bo Fibi jedynie tolerowała Darmę. A teraz żyć bez siebie nie mogą. Gdy Drama wyjeżdża na wystawę, Fibi bardzo za nią tęskni, a po powrocie najpierw stawia cairnidło do pionu:cool3:, a potem razem szaleją. [/quote] A ile czasu trwało to przejście z tolerowania do stadium, że sunie żyć ze sobą nie mogą? U nas może trochę inna sytuacja - bo są trzy cairny - w tym jedna dziewczyna, ale może usłyszę coś pocieszającego... :cool3: Marzymy już, żeby chłopcy przeszli do II fazy, bo na razie wojna nerwów trwa...:lol:
  19. [quote name='Mrzewinska']A jak to sie ma do ustawy gloszacej, ze zwierze nie jest rzeczą? Wtedy to bedzie przeniesienie praw majątkowych? [/quote] [I]1463/DRa-III/4306/1/28/06/DK[/I] Izba Skarbowa w Warszawie Ośrodek Zamiejscowy w Radomiu Pytanie poodatnika: [B]Czy zakup koni podlega obowiązkowi zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych?[/B] [SIZE=2]"Ustawa o podatku od czynności cywilnoprawnych reguluje opodatkowanie tzw. nieprofesjonalnego obrotu gospodarczego. Przedmiotem opodatkowania są takie umowy cywilnoprawne, w wyniku których następuje "przemieszczenie majątkowe".[/SIZE] (...) [SIZE=2]Na podstawie przepisu art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych (Dz.U. nr 86, poz.959 ze zm.) opodatkowaniu podlegają m.in. umowy sprzedaży oraz zamiany rzeczy i praw majątkowych. [B]Niewątpliwe jest, że zwierzę nie jest rzeczą, gdyż jednoznacznie w tej sprawie wypowiada się art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt (Dz.U. z 2003r. nr 106, poz. 1002 z późn.zm.). Artykuł ten stwierdza, że zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Jednocześnie w ust. 2 tego przepisu ustawodawca wskazał, iż w sprawach nieuregulowanych w ustawie[/B] [B]stosuje się odpowiednio[/B] [B]przepisy dotyczące rzeczy.[/B] Mając na względzie fakt, że ustawa o podatku od czynności cywilnoprawnych nie zawiera własnych definicji umowy sprzedaży, ocena czy dana czynność stanowi taką umowę winna być dokonywana przy uwzględnieniu odpowiednich przepisów Kodeksu cywilnego. Przedstawiając powyższe, należy stwierdzić, że w przypadku zawarcia umowy sprzedaży zwierząt, o których mowa w ustawie o ochronie zwierząt, czynność będzie podlegała podatkowi od czynności cywilnoprawnych. [/SIZE] [SIZE=2][COLOR=blue][B]Ustawa o ochronie zwierząt w szczególności mówi o uwzględnianiu potrzeb zwierzęcia, zapewnia mu opieki i ochrony, sposobach pielęgnacji. Ustawa zabrania znęcania się nad zwierzętami, niehumanitarnego zabijania, przeciążania zwierząt w trakcie pracy itp.Poza niniejszą regulacją pozostaje kwestia obrotu gospodarczego, praw majątkowych, których przedmiotem niewątpliwie są zwierzęta.W ustawie o ochronie zwierząt mówi się o traktowaniu zwierząt (np. koni), przy czym nie wprowadza się zakazu[/B] [B]obrotu nimi.[/B] [B]Konsekwencją braku takiego zakazu jest prawo właścicieli zwierząt do ich sprzedaży, zamiany, itd.. Jeśli właściciele korzystają z tego prawa są obowiązani stosować wszystkie regulacje dotyczące czynności cywilnoprawnych, w tym przepisy prawa podatkowego.[/B] [B]Przepisy ustawy o ochronie zwierząt nie zwalniają[/B] [B]ich z tego obowiązku[/B]. [B]Należy stwierdzić, że ustawodawca,[/B] [/COLOR][B][COLOR=blue]poprzez ustawę o ochronie zwierząt chciał zagwarantować humanitarne traktowanie zwierząt, a nie przyznać właścicielom zwierząt jakieś specjalne przywileje podatkowe[/COLOR].[/B] Tego rodzaju rozwiązania musiałyby znaleźć się w przepisach prawa podatkowego, a nie w przepisach poświęconych zupełnie innej materii. Tymczasem ustawy podatkowe (w tym ustawa o podatku od czynności cywilnoprawnych) nie zawierają normy nakazującej wyłączenie z kręgu adresatów przepisów podatkowych grupy właścicieli zwierząt (np. hodowcy koni). [/SIZE] [SIZE=2]Zatem celem ustawodawcy nie było wyłączenie zwierząt z obrotu gospodarczego ani tym bardziej z opodatkowania czynności majątkowych, których przedmiotem są zwierzęta. [/SIZE] [SIZE=2](....)[B] Do umowy cywilnoprawnej, której przedmiotem są zwierzęta należy stosować przepisy dotyczące rzeczy i takie czynności będą opodatkowane podatkiem od czynności cywilnoprawnych. [/B][/SIZE]
  20. [quote name='Poświata'] A ostatnio gdzieś w Internecie widziałam filmik z jakiejś zagranicznej wystawy, gdzie kerny jeden w drugiego miały westikowe łepki, tak na okrągło zrobione.[/quote] Też widziałam..., ale nie lubię tych westikowych łebków...:shake: Owszem u westa lubię :cool3:, ale nie u cairna. Jak szłam pierwszy raz do fryzjera, to najpierw przez telefon pytałam, czy pani nie zrobi Chandlerowi głowy na westa. Nie zrobiła...
  21. [quote name='Mrzewinska']A ja wierze w Urzad Skarbowy. Wystarczy aby mieli uprawnienia i informacje kto szczeniaki sprzedaje. Poza tym, jesli bedzie obowiazek chipowania - to znaczy ze ktos hoduje, prawda? Rejestrowac szczeniaki bedzie nabywca, na podstawie chipa wszczepionego w hodowli. W ogloszeniach prasowych i na allegro moze byc wymagany numer hodowli. To naprawde jest realne, MARS, ja nie jestem idealistka. Bat finansowy dziala na ludzi najskuteczniej. Zofia[/quote] Jakieś możliwości fiskus już ma. Z tego, co wiem urzędnicy skarbowi nie są specjalnie zainteresowani kontrolowaniem umów kupna-sprzedaży psa (wiadomo wartość powyżej 1000 zł). Sądząc z reakcji urzędnika, kiedy opłacałam podatek od czynności cywilnoprawnych od zakupu mojego pierwszego psa, to chyba był to pierwszy taki przypadek w moim urzędzie skarbowym. Z tego wynika, że albo w Poznaniu ludzie posiadają psy o wartości poniżej 1000 zł albo po prostu nie ujawniają transakcji. [B]USTAWA[/B] z dnia 9 września 2000 r. [B]o podatku od czynności cywilnoprawnych[/B] [B]Rozdział 1[/B] [B]Przedmiot opodatkowania[/B] [B]Art. 1.[/B] 1. Podatkowi podlegają: 1) następujące czynności cywilnoprawne: a) umowy sprzedaży oraz zamiany rzeczy i praw majątkowych ........................................... [B]Rozdział 2[/B] [B]Obowiązek podatkowy[/B] [B]Art. 3.[/B] 1. Obowiązek podatkowy, z zastrzeżeniem ust. 2, powstaje: 1) z chwilą dokonania czynności cywilnoprawnej; [B]Art. 4.[/B] Obowiązek podatkowy, z zastrzeżeniem art. 5, ciąży: 1) przy umowie sprzedaży - na kupującym; [B]Art. 9.[/B] Zwalnia się od podatku następujące czynności cywilnoprawne: (......) 6) sprzedaż rzeczy ruchomych, jeżeli podstawa opodatkowania nie przekracza 1.000 zł
  22. [quote name='Poświata']A bo zapomniałam łyknąc Rutinoscorbinu :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] :roflt::roflt::roflt:
  23. Spykulek....:loveu: Nareszcie nowe fotki...:smile: Futrzak, jak się patrzy - faktycznie ma piękny włos... I te uszy...:loveu: I białe skarpetki...:loveu: Spykuś na zdjęciach wygląda na bardzo zabawowego... No, a na zdjęciu z mamusią - wpatrzony w tą mamusię, jak w obrazek...:cool3:
  24. [quote name='Poświata']Do śmiechu to było z Tofci po moim trymowaniu :roll::oops:. [/quote] Baaaardzo mi się podoba Tofcia. Po Twoim trymowaniu wcale się nie śmiałam... i Tofcia nadal piękniasta była. Faktycznie może trochę kosmata :lol:, ale ja przyzwyczajona jestem... Jak myślisz Poświato - na czyich psach trymowanie ćwiczyłam :evil_lol:?
  25. No, no, no...., ale elegantka...:lol: Dlaczego mamy się śmiać, przecież Magia cudniasta jest...:loveu: A na jednym zdjęciu, to ma minę, jakby miała żal, że jej futerko skróciłyście...:lol: Te oczy... Mam pytanko, czy były używane również nożyczki podczas trymowania (pytam z czystej ciekawości, bo nasza pani fryzjerka za pierwszym razem prawie nożyczek nie używała, a za drugim razem zabierała się do obcinania przy kuperku i na głowie)? PS Pytałaś Katik ile mierzą w kłębie moje psy - Cler 30 cm, a Chandler 35 (duże są, jak na cairny - po rodzicach...).
×
×
  • Create New...