-
Posts
1988 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Karmi
-
[quote name='Jasiek'][B]:multi:Ravik jak dobrze że piszesz zielonym kolorem:loveu::loveu::loveu::loveu:Nie muszę tego Twojego bełkotu czytać:eviltong::evil_lol::mad::evil_lol::shake::crazyeye::p:-o:angryy::diabloti::multi::cool1::-(:placz::oops::lol::-o[/B][/quote] Jasiu widze, ze spodobały Ci się te buziaczki. Fajne nie? :cool3::diabloti:
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']Ktoś chce się licytować? Już ktoś się chciał licytować z osiągnięciami. Skończcie już ocenianie psów przez okulary pt. Uszy lub ich brak. Pisałem to 10 razy, napiszę jedenasty - [B]PIES TO NIE SAME USZY I OGON!!![/B]. Ja się zgłaszam bo lubię z Tobą dyskutować. Chcesz sie licytować? Proszę. Beaucerony. Może podam taki przykład : Poznań 07 - ostatnia z ważnych ( myślę o randze) wystawa w roku ubiegłym. [B]Wszystkie[/B] tytuły ( a na tej wystawie sporo ich było oprócz wiadomych :ZMł, BoS, BOB też Mł i Zw. Polski, Mł. i Zw. Europy Środkowo-wschodniej) [B]wszystkie tytuły zdobyły psy niekopiowane !!![/B]!:multi:Licytujesz się dalej???[B] :eviltong: [/B]Skoro ,,pies to nie same uszy i ogon" to zostaw w spokoju te uszy i ogony - nie tnij !!!
-
..jakis apel o zaprzestanie szczepien?!tez mniejszy czy wiekszy bol.Natura niech dokona wyboru..[/quote] Znajdź lepsze porównanie. To nie pasuje :eviltong: Choć jeśli patrzeć na sprawę z punktu jakości szczepionek( długość działania) a nakazu corocznego szczepienia - to mogłoby mieć sens. Tobie jednak zapewne nie o to chodzi.;)
-
[quote name='xxxx52']bylam na Sardyni w 2007 roku, w gab.wet.i przypadkowo bylam swiadkiem obcinania ogonka u yorka,co za krwawy i bolesny musi byc ten zabieg ,mimo znieczulenia :piesek ciagle piszczal,to nie na moje nerwy. Po tym barbarzynskim zabiegu wlasciciele zabrali pieska do domu...[/quote] ...i żyli razem długo i szczęśliwie bo piesek miał kochający dom więc właściciele uważali się za dobrych ludzi :shake:
-
[quote name='maxxel'][quote] [COLOR=black][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]To jest tak samo jak z tym udowodnieniem ,ze oseski cierpia podczas kopiowania.. [/FONT][/COLOR][/quote] Oj maxxel Ty sam to udowadniasz. Piszesz o 87 % vetów mówiących o znikomym cierpieniu. Czyli jednak ( mniejsze czy większe) jakieś cierpienie jest przy kopiowaniu.
-
[quote name='Amber']Oczywiście, że nie ty, jednak ktoś z twojego obozu, po czym odbyły się oklaski. Oczywiście przy teorii stojących uszu były jedynie gwizdy... Dlatego się zastanawiam czy ktoś tu nie ma rozdwojenia jaźni? :p Jasne, zasłyszane na podwórku w końcu ;)[/quote] eee tam moja skromna osoba to jeszcze nie tłum przeciwników. W naszym obozie panuje demokracja każdy może gwizdać na co chce i kiedy chce :lol: i nie oznacza to rozdwojenia jaźni tylko wolność słowa :cool3:
-
[quote name='Amber']Tylko chcę ci przypomnieć droga Karmi, że autora przytoczyłam nie w dyskusji o kopiowaniu, tylko o teorii powstania stojących uszu, a zauważ, iż jest to dość odmienna tematyka :p Sprytnie wybrnęłaś :razz: Rozumiem, że w przypadku ogonów Morris jest wybitnym psychologiem zwierzęcym, a w przypadku teorii stojących uszu pseudonaukowym amerykańskim showmanem, fetyszystą i szowinistą :lol:[/quote] Źle rozumiesz. Nie ja pisałam, ze jest wybitnym psychologiem :lol: Poza tym ja użyłam tylko jednego z proponowanych przez Ciebie określeń:nazwałam go showmanem w amerykańskim stylu, ale reszta Twoich określeń jest niezła :cool3:
-
[quote name='Basia.sk8']A ja już miałam nadzieje że ta durna dyskusja już się z kończyła. To na prawdę nie ma sensu każdy zostanie przy swoim. [B]xxxx52 jeszcze jedno licz się z słowami bo takie komentarze jak twoje doprowadzają mnie do nerwicy ( delikatnie mówiąc) jak chcesz ratować torturowane zwierzęta[COLOR=green]XXXXXXX [/COLOR]do schroniska a nie czepiaj się ludzi którzy miesięcznie wykładają grube pieniądze na utrzymanie psa na dobrą karmę szkolenia itp ludzi którzy za swoje psy dali by się pochlastać. [/B] [B]Każdy ma własne zdanie na ten temat i ok ja nikogo nie chce do niczego przekonywać jest tu parę osób po przeciwnej barykadzie które umią się wypowiedzieć sensownie i za to je szanuje ale takie wypowiedzi jak xxxx52 są żałosne i poniżej pasa.[/B] [B]xxxx52 jeszcze jedno jeśli tak twoim zdaniem wgląda ten biedny torturowany pies to mam nadzieje że będą tylko takie i że nie będzie się w Polsce słyszeć o psach przywiązanych do drzewa o wyrabianiu smalcu z psów, o psach z skatowanych na śmierć lub głodzonych przez wiele tygodni i że nie będzie już przepełnionych schronisk. [/B] [B]definicja dobrego właściciela opiera się tylko i wyłącznie na długości ogona i uszu u psa a reszta nie ma znaczenia.[/B] [B]I jeszcze raz życzę wszystkim psom na świecie samych takich katów. [/B]Definicja dobrego właściciela opiera się - moim zdaniem-na całokształcie jego postępowania wobec zwierzęcia. Dotyczy to zarówno tego co mamy mu zapewnić jak i tego przed czym powinniśmy go chronić. Przykłady, które podałaś opierają się na skrajnościach : z jednej strony dbający o psa właściciel a z drugiej ,,człowiek" katujący. Kontrast jest tak duży, że każdego naprowadzi na ,,właściwe" tory myślenia. Ja jednak uważam, że jedno nie wyklucza drugiego. Czy niekopiowanie przeszkadza w dobroci? Nie sądzisz, ze ją dopełnia?
-
[quote name='Amber'] :roflt: To teraz Morris już jest OK? A gdzie damskie nogi i "dlaczego koń rży"? I już nie jest pseudonaukowcem robiącym amerykańskie show? Łojezu, jak te wasze poglądy łatwo się zmieniają :p Może niedługo zaczniecie kopiować ogony i uszy? :evil_lol:[/quote] A czy ja powiedziałam, ze jest OK? Ja to ja a N to N. Dlatego nie zauważam, żeby czyjekolwiek poglądy się zmieniły ;) No ... chyba ...żeby Twoje bo zacytowałaś ( oczywiście w odpowiednich urywkach;)) poglądy autora przeciwnego kopiowaniu. ,,Łojezu" opozycja nam się zmienia.;)
-
[quote name='maxxel'][quote] Karni to twoj problem jak interpretujesz prawo wlasnosci.Popadacie w jakis maniakalny obled.Ktos(ja )pisze,ze mu sie podoba pies rasy x z ogonem badz nie i to wystarczy byscie sie staly kynologicznymi "betankami"..[/quote] Napisałeś, że,,każdy powinien decydować o wyglądzie swojego psa..." Piszemy o kopiowaniu więc chyba nie chcesz powiedzieć, ze miałeś na myśli prawo wyboru między zakupem psem o wyglądzie yorka a psem o wyglądzie dajmy na to ONa ;) Nie wierzę. Musiało Ci chodzić raczej o prawo do ,,kształtowania wyglądu psa". To oczywiście skrót myślowy. Zdecyduj się czy jesteśmy feministkami czy betankami bo jedno do drugiego nie pasuje;)
-
[quote name='maxxel']Ja tam tez mysle,ze facet jest ok,ale Karni sie go czepia.Jak na jeden oboz macie zbyt rozbiezne spoatrzezenia co do swoich autorytetow..;) A musimy my mieć jednakowe? W waszym obozie tez rozbieżności są duże a raczej duuużo większe bo zasadnicze: jedni dojrzeli do zaakceptowania faktu, że kopiowanie jest zabronione a nie jest zabronione posiadanie kopiowanego psa -> jego wystawianie. Inni natomiast twierdzą, ze ustawa nie zakazuje kopiowania. To się nazywa prawdziwa różnica w poglądach :cool3: ps. Daj spokój z tymi nogami to był tylko taki świąteczny bonusik dla wszystkich chłopaków ;)
-
[quote name='xxxx52']maxxel-to mnie adrenalina udezyla do glowy po tym Toim stwierdzeniucyt"kazdy wlasciciel powinnien decydowac o wygladzie rasie etc swojego psa" Czyzby bylbys zwolennikiem anarchi w swiecie zwierzat.Wedlug Ciebie ,mozesz wszystko z psem robic bo to Twoj pies:mad::mad::mad: Właśnie tak niektórzy interpretują prawo własności. :angryy:
-
[quote name='Mrzewinska']Jesli stopien "zdziczenia" okresla mysliwy, no to rzeczywiscie pies idacy spokojnie o metr przy nodze tez moze byc uznany za zdziczalego. Pani Karmi, ale czy nieuzasadnione spowodowanie smierci zwierzecia i odpowiedzialnosc wynikajaca z Ustawy o ochronie zwierzat w takiej sytuacji, jaka tu miala miejsce, moze wchodzic w gre? Zofia[/quote] Pies idący spokojnie przy nodze - nie może. Forumowicze już o tym wspominali. Najpierw muszą być spełnione ( wszystkie łącznie) przesłanki wymienione w art. 33 ust.3. Czyli: zdziczały pies (lub kot) musi przebywać bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym dla zwierząt łownych. Trzeba dodać, że do zwalczania ( przepraszam za słowo - tak nazwał to ustawodawca) są upoważnione osoby. Nie musi więc być tak, że każdy myśliwy ma prawo do odstrzału. Tak na marginesie chciałam powiedzieć, ze ustawodawca zezwala na odstrzał zdziczałych kotów i psów ale nie nakłada na myśliwych takiego obowiązku. Strzelać mogą ale czy muszą? :shake: Zastanawiam się też nad kwestią zadawania zbędnych cierpień. Zwierzę powinno zginąć od jednego celnego strzału. Jak jest...???:shake: W tej sytuacji o której piszemy wydaje mi się, że nie ma dużych szans na ukaranie myśliwego. Inni już pisali dlaczego. Od siebie dołożę : nawet jeśli myśliwy pomylił sie przy ocenie zdziczałego psa to to artykuł 29 k.k. mówi nawet jeśli błąd sprawcy jest nieusprawiedliwiony, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Kary za zastrzelenie przez myśliwego psa są ( jeśli są :shake:) śmiesznie niskie po zastosowaniu art 29 co nam zostaje...? Nie chcę przez to powiedzieć, że należy ,,odpuścić".NIE !!! Przepis, który miał chronić dziką zwierzynę zostaje w paskudny sposób wykorzystywany przeciw innym zwierzętom. Na zmianę przepisów nie liczę. Co pozostaje? Myślę, ze dobrym sposobem jest odpowiedzialność cywilna. Tu pies jest traktowany jako rzecz. Rzecz mająca swoją wartość. Należałoby zastosować art 288 mówiący o niszczeniu, uszkadzaniu lub czynieniu rzeczy niezdatną do użytku. Tu kk przewiduje karę 3 mce - 5 lat czyli jest znacznie surowszy niż u.o.z. Żeby go zastosować wartość szkody musi być wyższa niż 250 zł. W przypadku psa rasowego nie jest to trudne. Jeśli wartość jest niższa wtedy będziemy mieć tylko wykroczenie - niższy wymiar kary. Plusem dochodzenia roszczeń na drodze cywilnej jest to że myśliwy będzie zawsze odpowiadał za zastrzelenie psa bez względu na to czy popełnił pomyłkę w uzasadnieniu ,,zdziczenia psa" ;)
-
[quote name='Jasiek']Nie, naczelny jest bez zmian to Ravik się zagalopowała:evil_lol::evil_lol::evil_lol:.Tak się zajęła naprawianiem Swiata i nawracaniem zbłąkanych dusz że zatraciła poczucie rzeczywistości.[/quote] eeee tam chłopaki tak się brechtacie. Myślę, ze NR miała na myśli premiera i ministrów. Z ministerialnego gabinetu wyszło to ,,cud" pismo.
-
[quote name='Mrzewinska']Jesli wlascicielka wolala psa, to znaczy, ze nie byl to pies zdziczaly i bez opieki, starala sie odzyskac nad nim kontrole - moim zdaniem, nie wiem, jak zinterpretuje to prawnik. Choc z doswiadczenia wiem, ze przed laty uszlo bezkarnie zastrzelenie psa dziesiec metrow od domu. Bo pies byl przed drzwiami i zaszczekal na mysliwego = obcego czlowieka = podchodzacego do drzwi - a strzal oddany byl w strone domu. Pan mysliwy stwierdzil, ze sie przestraszyl i dlatego strzelal. Zadnej kary nie poniosl. Zofia[/quote] Pani Zofio Nigdzie nie ma ustawowej definicji ,,zdziczenia". W tym właśnie leży problem. ,,Zdziczenie"ocenia myśliwy.:shake: Jeśli przy takiej ocenie popełni błąd może ponieść odpowiedzialność karną ale...Zgodnie z art 29 k.k. nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionym, błędnym przekonaniu, że zachodzi okoliczność wyłączająca bezprawność albo winę. Czyli jeśli błąd był usprawiedliwiony odpowiedzialności karnej nie ma. Jeśli błąd nie był uzasadniony jest odpowiedzialność karna za przestępstwo z art 35 u.o.z. Łatwiejsza do egzekwowania jest odpowiedzialność cywilna sprawcy ( myśliwego) wobec właściciela psa. Tu można zastosować art 288 k.k.dotyczący rzeczy.
-
[quote name='Jasiek']Mnie informacje typu jedna pani drugiej pani nie interesują.Ja muszę mieć info czarne na białym .W ustawie o której cały czas dyskutujemy taki zapis jest.Dla mnie jasny i oczywisty.Finito.[/quote] Finito? Chciałbyś.:diabloti: Gdzie masz ten zapis?Jeszcze w dodatku jasny i oczywisty. Pokaż. Oczywiście muszę mieć info czarno na białym :razz:
-
[quote name='efra-husky']Niestety odnośnie badań na przeciwciała to muszę was zmartwić. Są one obowiązkowe. Kontaktowałam się z głównym weterynarzem na przejściu granicznym w Medyce, który potwierdził że bez takich badań psy po prostu nie zostaną wpuszczone do Polski i będą odbywać na granicy kwarantannę. Wyjechać bez badań możemy ale psy mimo, że to nawet byłby wyjazd na 5 minut nie zostaną wpuszczone do Polski. Teraz od momentu kiedy już jesteśmy w Schengen przepisy te będą bardziej rygorystycznie przestrzegane (tak zostałam tylko poinformowana). Do poczytania [I]Źródło: [/I][URL="http://www.moskwa.polemb.net/index.php?document=204"][I]http://www.moskwa.polemb.net/index.php?document=204[/I][/URL] [I]Źródło: [/I][URL="http://www.wetgiw.gov.pl/index.php?action=art&a_id=2007"][I]http://www.wetgiw.gov.pl/index.php?action=art&a_id=2007[/I][/URL][/quote] Przepisy po Schengen będą rygorystycznie przestrzegane to jasne i oczywiste. Moje wątpliwości budzi tylko kwestia : jakie przepisy. Po wejściu do Schengenlandi jeszcze NIC się nie zmieniło w kwestii podróżowania z psem. Jeśli się mylę niech mnie ktoś poprawi. Zaostrzyć można tylko egzekwowanie przepisów ( kontrole graniczne) a nie ich brzmienie. Obowiązuje nas rozporządzenie WE dotyczące przemieszczania zwierząt towarzyszących (nr i pełną nazwę sobie daruję bo znacie).
-
[quote name='Jasiek']Karmi ale tej ulotki z zapisem oprócz autorki postu to chyba nikt nie widział.Może poczekajmy na oficjalne info w tej sprawie.[/quote] Prawda. Ja nie widziałam. Myślę jednak że nie ma potrzeby, zastanawiania się czy taka ulotka jest i jeśli jest wydawana przez organizatora wystawy to czy może być traktowana jako oficjalne info. W tej dyskusji chodziło tylko o dokładne tłumaczenie zdania.
-
[quote name='Jasiek']I dalej podtrzymuję to co napisałem a Ty nie odwracaj kota ogonem tylko dawaj te autorytety -.obiecałś ;) Dla mnie ustawa jest jasna dla Ciebie też tylko każdy z nas z innego końca widzi tą jasność.[/quote] Pokaż swoją jasność, ja pokażę swoją i będziemy usatysfakcjonowani.:cool3:
-
[quote name='maxxel']..choc raz zmus sie na odrobine obiektywizmu..Albo nie,to za trudne dla ciebie,mozesz tego nie wytrzymac.[/quote] Ciągle sie zmuszam do obiektywizmu, żeby nie :mad: Masz rację trudno mi to czasami wytrzymać. Jak widzę ,,obiektywizm" opozycji, która np jest gotowa przekręcać ( świadomie lub nie) zapis mówiący o zakazie wystawiania kopiowanych psów w Austrii tak by bardziej pasowało do wyznawanej ideologi to... :mad:
-
[quote name='Jasiek']Ale to nie ja pisałem że prawnicze autorytety popierają kopiowanie .To Ty moja droga pisałaś że; Cytat; Wiele autorytetów prawa wypowiedziało się w tej kwestii. Ich zdaniem zakaz jest. Proszę uprzejmnie wymienić te autorytety zreszta obiecałaś.[/quote] Ale Ty pisałeś m.in: ,,kopiowanie i cięcie ogonów w Polsce jest legalne. Hodowcy i właściciele mają wybór kopiować czy nie. Prawo w Polsce dopuszcza takie zabiegi" Ostatnie zdanie było w całości pisane dużymi literami. Trudno więc, je przegapić.;) 6 grudnia zadałam Ci pytanie na jakiej podstawie uważasz, że kopiowanie jest dopuszczalne. Kopiowanie - a nie wystawianie przyciętych psów. Odpowiedzi nie dostałam. Czekam dalej.:lol:
-
[quote name='niceravik'][B][SIZE=4][COLOR=green]SUPER PSIAKI !!![/COLOR][/SIZE][/B] [B][COLOR=#008000]Atmosfera jest spoko. [/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]To nie nasza wina, że opozycja ledwie zipie :eviltong:.[/COLOR][/B][/quote] i dlatego taka nerwowa sie robi :cool3:
-
[quote name='lutomskak']Mysle sobie Karmi ze powiem Ci jedna rzecz-nie wzniecaj sie dziewczyno.....:p-to po pierwsze A co do jezyka niemieckiego....coz-mysle sobie niesmialo,ze moglabys sie jeszcze ode mnie wiele nauczyc -z calym szacunkiem dla Twojej znajomosci tej mowy.......:razz: na przyszlosc -jeszcze raz-nie unos sie bo zlosc pieknosci szkodzi.....:eviltong: -nawet jesli owo durfen okaze sie byc slowem zabraniajacym......-dla mnie ,moich psow i rasy przeze mnie ukochanej-ten kraj i sedziowie tam oceniajacy na tyle nie stanowia-ze nie jest i nie bedzie mi zal..........prawda jest taka,ze jak beda robili tam swiatowke,albo europejska-to i sedziow porzadnych zaprosza i z kopiowanymi wjechac pozwola.....:diabloti:[/quote] Nie ,,wzniecam się". Tak się składa, ze języka niemieckiego używam codziennie. :eviltong: Jakoś sobie radzę ;) Dlatego też dziękuję za propozycję uczenia sie od Ciebie. To chyba nie jest mi potrzebne.:lol: Może to nie było skromne ale jak widać Ty tez skromnością nie grzeszysz.:cool3: ps. Jeździj gdzie chcesz, ale jak widać obszar Ci się zawęża.
-
[quote name='Jasiek']Jasne Ty zawsze czytasz ze zrozumieniem:diabloti: chodząca encyklopedio wiedzy tylko czasami jesteś trochę leniwa albo pamięć Cię zawodzi a ja cały czas czekam na te autorytety.[/quote] Jasiek natchnąłeś mnie ! Czasami jestem trochę leniwa. Fakt. Oprócz tego nie lubię udowadniać oczywistości. To trochę tak jakby udowadniać, że nie jest się wielbłądem ;) Czekasz, żądasz autorytetów a sam ograniczasz sie do komentarzy tego co inni napiszą.Komentarzy nie zawsze rzeczowych i nie zawsze miłych. Mam propozycję. Myślę, że sprawiedliwą: skoro chcesz abym podparła zakaz kopiowania autorytetami prawa wobec tego Ty zrób tak samo. Podaj mi proszę choć jedno znane nazwisko eksperta, prawnika popierającego kopiowanie. Pracownik ministerstwa i rzecznik ZK sie nie liczą :eviltong:
-
[quote name='lutomskak']Proponuje odroznic slowo durfen,od konnen-byc moze to wcale nie jest takie pewne........:razz:[/quote] W szkole się trzeba było uczyć języka - durfen ... nicht ... oznacza tutaj "nie wolno", czyli zakaz wystawiania w Austrii psów urodzonych po 01.01.08 i kopiowanych i szlus!