-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Namiary jamora podam tutaj,chyba mogę,bo On sam podawał je już gdzieś na wątku. Warka,ul Parkowa 60 tel.607 18 77 74 Artur Wojciechowski [url]http://www.jamor.pl/[/url] -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
chyba trzeba podać do jamora i podać,że jest w Warce.Szczerze mówiąc nie wiem,ale chyba tak będzie lepiej -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images48.fotosik.pl/148/60db77104ce8cc25med.jpg[/IMG] tutaj jak był postój Shiva wypatrzyła takiego stwora Ślimaczek,oczywiście -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images44.fotosik.pl/148/a304bd43394c8d80med.jpg[/IMG] a tutaj jak się wygłupia -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images38.fotosik.pl/144/517c9bd24d225845med.jpg[/IMG] -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images39.fotosik.pl/144/44f6748dbf4c4760med.jpg[/IMG] -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
__Lara,dziękuję.Masz rację,nie było łatwo,ale ona już bezpieczna i u wspaniałych ludzi.Święte słowa.Teraz zajmę się Norą.Sterylka ją czeka.No i białasek,piesek biedulek.Dzisiaj przed wyjazdem jeździłam go nakarmić i szukałam mamę Demonka,ale nie stety jej nie ma. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Z tego wszystkiego zapomniałam zostawić książeczkę zdrowia Shivy.W poniedziałek wyślę priorytetem. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy!.Byliśmy w domu już z godzinkę wcześniej,ale kolacja,wiecie. Jamor i żona wspaniali ludzie.Shivia,nie bardzo.Całą drogę smutna,obrażona.Nie chciała nawet pić wody.Nie dała całuska.trzy razy zatrzymywałam się po drodze na siusiu,to za każdym razem płaska się robiła i musiałam na rękach do samochodu wnosić.Nie chciała wsiadać.Tam na miejscu jest tak pięknie,jak w raju.Boksy nowe,w boksach zabawki,dywaniki.przed budą podesty.Psy zadbane,zero agresji.Shivia w pierwszej chwili jak dziecko chowała się za mnie.Do kojca trzebabyło wciągnąć.Nie zachwycona za bardzo,ale jednocześnie zdezorientowana.Na koniec dała buziaczka.Kręciła tym swoim tyłeczkiem przez pręty.Co ja czułam,nie muszę chyba mówić. . . . . . . Warunki wspaniałe.Jamor zajmie się nią odpowiednio i szybko zapomni.Szkoda tylko,że zmienia miejsca tak często.Miejmy nadzieję,że to już ostatni raz przed domem na stałe.Zapadła ona mi w serce i nigdy jej nie zapomnę. Dziękuję w jej imieniu za to,że nie jest na ulicy,za to,że żyje i będzie żyła co raz lepiej.To dzięki Wam kochane.Pies też musi mieć szczęście w życiu.Jej się udało.Do szczęścia potrzebny jej tylko człowiek,który pokocha,tak jak ona potrafi kochać.Shivia,życzę ci tego z całego serca. Jamor obiecał,że co jakiś czas będzie pisał co u niej i na zdjęciach pokaże. Jamor,dziękuję. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Ok,trzymajcie kciuki.Jedziemy. . . . . . . -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
JEZUUUU,jestem.Wczoraj padłam po tym rowerze.Miałam jechać na wycieczkę z małymi szkrabami,ale jak bym czuła,że Shiva pojedzie i poszła ze mną,tzn,pobiegła.Nie stety nie przewidziałam,że po deszczach droga jest taka,że nie mogłam jechać i Shiva latała,a ja ledwo wróciłam.Ot stara i głupia he,he.Widziałyśmy sarenki po drodze i wyobraźcie sobie,że ? ? ? ?,nic,nic ją to nie obchodziło.Popatrzyła sobie i pobiegła dalej.Tak bardzo się cieszyła,jak by całe życie w lesie mieszkała. Ok,ok godziny 11:00 wyruszamy.Pojadę z mężem,bo powiedział,że chyba zwariowałam,że chcę jechać sama.Artur w domu,to możemy oboje jechać.Przepraszam,że namieszałam z tymi wpłatami,myślałam,że najpierw muszą być pieniądze,potem psa można wieżć.Jamor dziękuję. Jeszcze do Ciebie zadzwonię. Olga,pw do Ciebie napisałam. Shiva sama jeść nie chciała rano i jest jakaś dziwna. . . . . Albo zmęczona po wczorajszym,albo deszcz pada to dlatego,albo. . . . . ? -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Po dwudziestej drugiej tak?,nie po 22 czerwca? -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Li1,dziękujemy bardzo.Napisałam do jamora na pw,ale nie jest dostępny.Ciekawe,kiedy odpisze.Szkoda będzie,jak nie pojadę jutro.Cioteczki,gdzie jesteście? -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Becia2222,przepraszam,zasiedziałam się na drugim watku. Aniele złoty,przelewaj,ale ja myślę,że dla jamora.Tylko zaznaczaj,że na Shivę. Zresztą,ja zaraz napiszę do niego.Może już jakieś pieniądze wpłacone? -
Brysio,bardzo dziękuję.Ewcia 1994dg,napisałam do pani na gg,w sprawie Balbinki,ale mi nie odpisuje.Nie mam czasu na razie tam pojechać.Mam złe przeczucia,ona mi się śniła,a jak mnie któryś pies się śni,to potem zawsze jakieś kłopoty. Od kilku dni,nie ma mamy Demonka.Albo coś jej się stało,albo nie zdążyłam z tą sterylką i urodziła gdzieś.Szukam co dziennie,zaglądam tam gdzie koczowała,ale jej nigdzie nie ma i ci ludzie,co ją dokarmiali czasami nic nie wiedzą.Przynajmniej tak mówią. Biały piesek jeszcze jest,żyje,poprawił się.Dzisiaj wraca jego pan i pani.Nie jestem pewna,czy będzie dobrze.Pojadę wieczorem,to z nimi porozmawiam. Jak jechałam do domu/dzisiaj troszeczkę wcześniej,bo koniec roku w szkole i p.dyrektor zwolnił nas wcześniej/,zatrzymałam się prz sklepie i chciałam zabrać suczkę,czarnulka kudłata,jak pudel,tylko nie ostrzyżona.Uciekała biedulka od psów,a było ich chyba z 20.Broniła się i w jakimś amoku była,bo zagadałam do niej i w pierwszej chwili jak by podeszła,ale jak chciałam ją wziąć,jakiś pies zawarczał i ona zaczęła uciekać.Zwariować można.Nie opanujemy tej bezdomności,dopuki prawo się nie zmieni.No,ale to tak tylko na marginesie.Suczka poszła w las,a za nią wszystkie psy i kamień w wodę nie stety. Idę teraz do piesów na podwórko,jestem dzisiaj wcześnie,to trochę powypuszczam na popas he he.Może dzisiaj rowerem trochę pośmigam,grzybka poszukam?????
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie,to co ja mam robić?.Mogę jechać tylko jutro,jeśli to ja mam jechać.Widzę jednak,że raczej nie pojadę tak?,no bo nie wiadomo jak z pieniędzmi dla jamora? Ja na paliwo mam,jeszcze Shiva nie zjadła tego co kupiłam ja i Moniśka.Zostało ok 200 zł.Ja dołożę z innej skarpety/z drugiego wątku/,a potem oddam,tzn.dołożę,to co wzięłam na paliwo.Mogłabym jechać jutro.Jeśli nie,to za tydzień w sobotę,jeśli ja.W niedzielę mam osiemnastkę Artura.Przyjadą rodzice chrzestni,dziadkowie.Taki tam skromny obiadek,ale muszę być w domu,bo raczej nie ładnie będzie jak odwołam.Mnie pasuje jutro.A już się pogubiłam z tymi wpłatami.Według mnie,to nie można jutro,bo jamor kasy nie otrzymał,tak? -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Już się gubię w tych wątkach,ale powiem,że jamor pisał do mnie na pw i miejsce czeka.Może już nie kłopoczcie się z tym transportem,ja pojadę. Trzeba teraz czekać na potwierdzenie,że wpłata do niego doszła na miesiąc i już.Na paliwo wezmę z skarpety i potem jak wrócę rozliczę kasę.Cioteczki,to uzgadniajcie i wpłacajcie,kto tam ile może,do jamora.Albo do mnie,a ja zawiozę.Tylko nie wiem jak to ma być legalnie.Chyba jakaś umowa z nim,czy jak?,jak to się robi? -
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC,BARDZO DZIĘKUJĘ.Już nie wiem jak mam dziękować. Mam jednak prośbę.Proszę zainteresowanych losem pani St.o kontakty na pw,albo na gg 7163414.Miałam w pracy przykrą rozmowę,bardzo mi ktoś zarzuca,że ja nie mam prawa pisać na całą Polskę takich rzeczy.Okazuje się,że pomocy dla mnie zero,ale zainteresowanie tym co ja robię ogromne.Wszyscy czytają i jeszcze podsycają swoją nienawiść.Nie rozumiem tego,ale nie będę już pisała tutaj.Tylko o psach,dobrze?Pani St. oczywiście wie,że pomoc od Was dla niej otrzymałam i cieszyła się bardzo.Wszyscy zastanawiali się i to latami,jak pomóc kobiecie i nawet głośno mówili o tym i tv ściągać chcieli,ale jakoś nikt,oprócz mnie i jednej pani jeszcze nic nie zrobił.Dziwne,a teraz pretensje.Przeprazam wszystkich,których zabolało,że o pani Stasi napisałam.Za to jak tv by przyjechała,to wtedy bła by większa"tajemnica".Ciężko,co raz bardziej ciężko mi się żyje w tym środowisku.Zarzucali mi,że pomagam psom,że ludze potrzebują pomocy.Jak do człowieka wyciągnęłam rękę,to też nie dobra jestem.Nie wiem w domu wariatów mnie najchętniej by pewnie widzieli.Tutaj,to jest tak,że jeden na drugiego gada,ale w oczy wszystko gra i jakoś leci.Ja tak nie umiem.Zastanawiam się co raz bardziej,że trzeba powoli zwijać żagle i pryskać z tąd.Jedna nic nie zdziałam.Nie mam w ani jednej osobie wsparcia,oprócz Was oczywiście.
-
Już muszę lecieć.DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM Z CAŁEGO SERCA :loveu::loveu: Ewcia1994dg,dziękuję. Zapytam zaraz jak to jest z tymi pampersami.Rozmiar,to już wiem, 3/4 to są ponoć największe. Zajadę do ośrodka zdrowia/to po drodze/ i zapytam.Jak mi sie uda na chwilunię wejść na kompa w pracy,to napiszę,jak nie będzie jak,to wieczorkiem.Dzisiaj w pracy mamy dyskotekę dla Gimnazjum,wczoraj była dla Podstawówki.Uwaga! - będę się bawić!!??? Jadę,bo mało już czasu.Pa
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Droga prawna uruchomiona.Wczoraj była pani z opieki u pani Stanisławy.Dzisiaj rano ma być jakaś opiekunka,z którą pani Stasia sie dogada co do pomocy.Jak będę jechała do pracy zajadę i sprawdzę czy ktoś był.Tak jak wczoraj pisałam/ale chyba na innym wątku/,jest trochę lepiej.W czwartek nawet córka ma przyjechać.Umówiłam się,że spotkamy się i będę z nią rozmawiała.Ja nie dam juz teraz zginąć tej kobiecie.Wogóle jaka ona jest fajna,mówię Wam.W tym wszystkim jeszcze sobie ze mną żartowała wczoraj.Zadowolona,przebrana i nie głodna wczoraj już była.Zpieskami będzie gorzej,bo patologia zwierzęca i tutaj źle pojmowana miłość.Krzywdy suczki nie mają,ale o usypianiu,czy oddaniu mowy nie ma.Nie chce nawet słuchać.Ani pani Stasia,ani syn.Powiedziała mi tylko,żebym jak mogę,to zabierała pieska,bo oni/czyli syn,synowa go nie karmią i nie dbają/Anetek100 zrobi ogłoszenia,agacia na pewno pomoże w ogłoszeniach,może uda się znaleść mu jakiś domek.U mnie pierwsza w kolejce była by mama Demonka.Chociaż z drugiej strony ona jest wolna,a on na łańcuchu.Wyobraźcie sobie dowiedziałam się wczoraj od syna pani,że oni do niego nie podchodzą,bo on gryzie ich.Łańcucha nie odplątali,bo bali się podejść.A on ze strachu pewnie gryzł.Na mnie w pierwszej chwili warknął i lekko złapał mnie za rękę,ale po sekundzie już cały mój.Tak tutaj po wsiach jest.Już o tym pisałam,że mnie prawie nikt nie lubi,bo ja zaglądam do prawie każdego domu i rozmawiam i proszę.Jak proszę np.żeby wody dali,to mówią,że nie trzeba,bo nie pije tylko wylewa.A jak uprę się i sama z domu gar przywiozę i wodę w butelkach i wleję,to wychodzą i jeszcze co po niektórzy wyganiają z posesji.Ja nie poddaję się tak łatwo i gadam,gadam,gadam,ile tylko się da.Zawsze uważam,że coś w głowie i sumieniu zostanie u ludzi.Są tacy,że posłuchają i nawet dopytują jak coś dla pieska dolega.Dużo ludzi nie odrobacza nawet.To ja czasami,jak widzę,że bied chuda i sierść straszna,to kupuję tabletki i zawożę i mówię:pani jest mi winna 6 zł i pcham tabletkę w pysk dla psa.Oddają czasami,a czasami mówią,a po co kupowała,on odrobaczany.Co raz bardziej myślę,gdzie z tąd uciekać?.Końca nie widać poprostu. Kurcze,mnie te gadanie zgubi.Lecę. . . . -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Kurcze już tak namieszałam,że nie możemy na jednym się skupić,mianowicie na Shivie.Ja tu na wątku legalnie zezwalam na wysłanie jej do hotelu.Ktoś pisał żebym tak zrobiła,więc pizę,że wyrażam zgodę.Jak tylko będzie można ją wieść,pojedziemy.Oczywiście wolałabym,żeby zrobił to ktoś inny,bo jak my pojedziemy,to piesy znowu same będą cały dzień.Ale może nam wybaczą.Ja to normalnie boję się z domu wychodzić.Za każdym razem zastanawiam się,co mnie po drodze spotka.Dobranoc .