Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. jkp,dziękujemy bardzo.To już 370 zł na Shive jest.Jeszcze 80 zł,tak? A jeśli chodzi o Mietka,to ja chociaż się Was nie zapytałam,to zapłaciłam jeden rachunek za leki dla niego z Shivy pieniędzy 40 zł.Przepraszam,zapomniałam na śmierć o tym napisać.Rachunek oczywiście mam.Mam kłopoty z kabelkiem usb do komputera i nie mogę wkleić zdjęć.Ale pracuję nad tym i wkrótce pokażę biedulka.A jeśli się zgadzacie to sprowadzę weta do niego,bo na razie leczony na podstawie tego co powiem dla wera,na odległość.Pewnie,że lepiej by było,żeby lekarz zobaczył łapinkę.Zawieść nie ma jak,bo nawet jak bym pożyczyła przyczepkę taką do przeworzenia zwierząt,to on cały obolały jest i jak go trzęść po tych drogach ok 120 km w obie strony.Dzisiaj mam zalecenie od weta,żeby mu temperaturę zmierzyć.Jeszcze nie wiem jak to zrobimy,ale spróbujemy.
  2. Brysiu,dziękuję,że rozumiesz. Li1,Alunia jest wysterylizowana.Najpierw pan powiedział,że nie ma problemu,ale jak powiedziałam,że to pod Białymstokiem,to uznał,że za daleko.Do Warszawy może przyjechać,ale jak ktoś będzie wiózł do Warszawy,topo drodze jest Legionowo,tak powiedział.A on bardzo blisko Legionowa mieszka,rzut beretem/to jego słowa/.Muszę jeszcze sie dowiedzieć kto był u pana z Psiego Anioła.Zaraz poszperam.To była Sylwia,nic więcej nie wiem,tylko tyle pan zdradził i w język sie ugryzł.Ciekawe,dlaczego nie dali mu psa?
  3. O Boże,a dla Alutki domek nie sprawdzony???,a gdyby udało się sprawdzić,to Jo37 wzięła by Alutkę?Nic nie piszecie,to pewnie nie????Robię co mogę,żeby zdążyć do czwartku.Ja do Brańska,czy nawet do Białegostoku mogę zawieść suczki jak coś.To znaczy Alutkę dowieść do Brańska,albo obie dowieść do Białegostoku.Pan Arek p[o Alutkę do Warszawy by przyjechał.Tylko jeszcze domek nie sprawdzony,no?Jeśli nie wyjdzie to trudno,oczywiście nic się nie stanie?.
  4. Olga7,przestan,uśmiałam się.Twoje słowa,to tak jak byś wyjęła mi je z ust.To wszystko święta racja.Kilka przynajmniej dzni Shiva i tak musi być u mnie,bo właśnie jest na stole operacyjnym.przed chwilą mąż dzwonił.O 18: ma ją odebrać z lecznicy.MĄŻ MÓWI,ŻE JAK WJECHAŁ DO MIASTA,TO sHIVA CHCIAŁA Z SAMOCHODU WYSKOCZYĆ,KIEDY ZORIENTOWAŁA SIĘ,ŻE JEST W MIEŚCIE./przepraszam caps lock mi się wcisnął/.Pewnie biedulka myslała,że jest w Brańsku i pod bloki chciała biec.Lizała szybę i zaczęła drapać w drzwi i piszczeć.Trzymajcie kciuki za nią,oby wszystko było dobrze.Mnie nie udało się zwolnić z pracy,żeby z nią pojechać,ale stary poradzi sobie.Jutro za to mam wolne,bo jadę na zakończenie szkoły u Artura i wiozę Sabę do kontroli.
  5. Słuchajcie,ja znowu nie wiem co mam mysleć.Pan Arek przyznał mi się,że pokłucił się z panią z "pod psiego anioła".Chciał wziąć od nich psa i nic z tego nie wyszło,bo pani za duzo pytań zadawała i jakaś fanatyczka jednym słowem.Odniosłam wrażenie,że chce pokazać za wszelką cenę,że jak mu nie dali,to on i tak pieska weźmie.Nie wiem,czy o tym pisać czy nie,ale mnie też za bardzo nie spodobały się nie które sposoby wychowania psa,jakie pan uważa za prawidłowe,Ja jednak bardzo bym chciała,żeby ktoś sprawdził domek,porozmawiał z tym panem.Alutka jest delikatna,wymaga trodkliwej opieki i koniecznie musi być w domu.Ona jak pobiega dłużej po deszczu,to kaszle zaraz jak małe dziecko. Napisałam do przyjaciel koni,ale ostatnio nie była dosyć długo na dogo i widocznie nie czytała mojego pw. Enia,czy Ty nie jesteś z Warszawy?,teraz nie widzę,jak piszę,ale chyba tak.Proszę,może byś sprawdziła domek?Pan mieszka nie daleko Legionowa,na wsi.Mam dokładny adres.Czy to jest daleko od Warszawy?Nie bardzo wiem kogo jeszcze poprosić bym mogła o sprawdzenie. Balbinka miała być w domu,a nie stety siedzi w budzie na podwórku i nie jest pewne,czy wpuszczaja ją do domu.Nic jeszcze nie wiem.Staram się to sprawdzić,ale jak uprzedzę o wizycie,to się nie dowiem prawdy. Jutro będę w Białymstoku w ciągu dnia,to zajadę do Balbinki pod nieobecność państwa,zaczaję się jakoś i zobaczę,czy jest w mieszkaniu,czy na podwórku.W razie czego Balbinka jest blisko i co jakiś czas mogę ją odwiedzać,a jak Alutka pojedzie pod Legionowo,to już gorzejnie będę miała jak zobaczyć co u niej. Pan Arek,bardzo miły,ale nie do końca mnie przekonał.Ja wiem,że nie powinnam marudzić,ale jak byle jak i byle gdzie,to niech jeszcze czeka.Ja muszę być pewna inaczej nie dam rady żyć spokojnie,a to się odbije na piesach.Proszę,niech ktoś sprawdzi ten domek. Kurcze,zawsze jak się denerwuję,to dużo gadam,a tu piszę.Przepraszam.
  6. Lara,wjście jest,będzie siedziała u mnie.Ja jej nie wyrzucę,już poukładało się,złość przeszła,tylko koziołek dalej chory,dalej zastrzyki i okłady.Raczej amputacja łapy go czeka.Jutro przy sterylce Shivy zapytam,cz pani doktor przyjechała by do niego,żeby zobaczyć co z tą łapą.Cały czas jest bardzo spuchnięta i nie staje on na nią.Ale zobaczymy co dalej. A o jakie zaproszenia chodzi,bo nie łapię?
  7. Brysiu,nie przejmuj się,tak mi przykro. I jak taki ktoś może traktować psa?
  8. Osobiście myślę,że Shivie lepiej było by u jamora.Zna się na rzeczy,zajmuje tymi psami.Może "ułożł by" sunię.Może w tamtych stronach szybciej znalazła by stały dom?Z drugiej strony kasa jest przeszkodą.Miesiąc,dwa,może jakoś nazbieram/cie,ale jak ona nie znajdzie szybko domku?Ja ją kocham,ona jest przylepką prawdziwą.Ale na dłuższą metę,poprostu nie wytrzymam,nawet gdybym bardzo chciała.Nie wiem sama co jeszcze mogę dodać.I tak źle i tak nie dobrze.Domek jak najszybciej jej potrzebny,stały domek. Gdyby były pieniądze,to moim zdaniem do jamora powinna jechać. Jutro na sterylkę jedzie.Jedno będzie już załatwione.Oby wszystko było dobrze.Mam nadzieję,że tak będzie. Masło,maślane. . . .ble,ble, ble.Chyba się położę,bo już sama nie wiem,co piszę hi,hi,hi.Dobranoc wszystkim:scream_3::scream_3::scream_3::buzi::iloveyou:
  9. Zuch dziewczyna,brawo.Co za ludzie???:mad::mad::mad::crazyeye::crazyeye::eviltong::eviltong:
  10. A o jakie osoby chodzi? Pewnie chodzi o wpłaty,tak?
  11. O kurcze???!,ale nadużycie????. . . . .I co teraz Brysiu?
  12. Jakiś czas temu przyjaciel koni zgodziła się żeby sprawdzić domek w Milanówku dla Misi,ale nic z tego nie wyszło,bo pani się rozmysliła.Zaraz napiszę do przyjaciel koni na pw, może się zgodzi.
  13. No właśnie,bez sprawdzenia domku ja nie oddam Ali,przykro mi.A kiedy Shira jedzie do Warszawy,to juz ustalone? Ja dzwonię tam do tego pana juz kilka godzin i abonent jest poza zasięgiem,cały czas.No i troszeczkę zastanawia mnie,dlaczego sam nie zadzwoni do mnie?
  14. Brysiu,Alutka jest jak tak pana Arka.Tylko czy możesz sprawdzić domek?Bez sprawdzenia to nie wiem,boję się.Alutka,to wyjątkowa suczynka i będę cierpiała jeśli jej będzie źle.No i jak zrobić z transportem?Ja zaraz zadzwonię do pana Arka i porozmawiam.
  15. Tak,karmę wyślą,już uzgodnione.przepraszam,że nie napisałam o tym,zapomniałam.
  16. Oczywiście otrzymałam maila,bardzo dziękuję.Odpisałam,ale nie poszedł.Przepraszam.
  17. Ewcia1994dg,działajmy,działajmy,ale w końcu w którą stronę.Ja już nie wiem,co i jak.
  18. Becia2222,dziękujemy bardzo,że chcesz pomóc,ale ja akurat nie wiem co Ci odpisać.Trochę zamieszania jest z psami.Ja na razie mam pieniądze.Rozważałayśmy zrobienie kojca u mnie dla Shivy,to kasa potrzebna.Z drugiej strony,jest możliwość,żeby ona pojechała do jamora do hotelu.Jakoś nikt nie może podjąć ostatecznej decyzji i wszystko tak jakby w miejscu stoi.Na tym na razie stanęło,że Shiva na sterylkę pojedzie we wtorek.Z drugiej strony na hotel nie ma całej kwoty co miesiąc. Ja też chciałabym wiedzieć co mam ostatecznie robić. Trzymaj się Becia,pozdrowienia dla męża,szybkiego powrotu do zdrowia życzymy. Mam nadzieję,że pomożesz,jak już coś się wyjaśni.Dziękujemy
  19. U weta w Bielsku,tam gdzie wszystkie sterylizowane.
  20. Było ich już tyle,że jedna pani ze sklepiku przy blokach opowiadała mi,że napadają nawet na ludzi w nocy.Inna kobieta mówiła,że napadły w nocy na młodą dziewczynę,która z pracy wracała i nawet jeden duży jakiś pies ją ugryzł.Było co raz niebezpieczniej i w końcu może tak byż,że powystrzelali.Moniska popytaj ludzi,a najlepiej tą panią z kiosku spożywczego,tego małego zaraz z brzegu.Ona jest bardzo przychylna,dokarmia je jak może i jest wściekła na ludzi,że je przeganiają.Może coś,ktoś widział.Dzisiaj rynek u was,może na rynek po szkole sie przejdź,może one tam są?.Biedne psy.Słyszałam też od ludzi,że w Brańsku bardzo dużo ludzi ma dubeltówki.Mogło tak być,że powystrzelali biedaków.A kto wie,może leżą w polu/tym przy blokach/i umierają w mękach. U mnie pod szkołę znowu wyrzucił ktoś suczkę.Nie pozwolili mi jej nawet nakarmić i sprzątaczki miotłami przeganiały ją.To było w piątek,jak jechałam po pracy,to już jej nie widziałam.Gdyby jednak była,to może w miejsce Shiry mogła by pojechać do Warszawy?.Ona jest taka jasna czekoladka,bardzo ładna,malutka i już nie szczeniak.Widziałam ją przez okno,bo mi wyjść nie pozwolili nawet.Zostaw Irena,mało masz?,zaraz pociągniesz ją do domu jak tak,to idź bierz,bo tutaj nie może być.A suczynka wystraszona,uległa,do tego stopnia,że Sonia i Bady/stali mieszkańcy od kilku lat pod szkołą/nawet na nią nie zareagowali.Inne pieski natychmiat przeganiają.Jeśli ona dzisiaj jeszcze tam jest/w co bardzo wątpię/,to może????,co????,może jej pomożesz li1?
  21. Ewcia,dziękuję Ci słońce,pozdrawiam,wszystkiego dobrego:loveu::loveu::loveu::loveu: Moje piesiulki chopajcie po domki:nerwy::nerwy::modla::modla::laola::placz:
  22. Może już porządek władze zrobiły,albo nie miałaś sczęścia,tak jak ja jeździłam po Shivę dwa razy.Z głodu mogły się gdzieś przemieścić.Może wrócą?.Szkoda by było.Szira nie wie nawet jakie ma szczęście.Jezuniu kochany Monisia,Przemek,szukajcie,proszę.Mamy farta z li1.Dziękujemy Ci li1.
  23. Zadzwoniłam do weta,umówiłam się na sterylkę Shivy na wtorek/wstępnie się umówiłam/.To nie wiem,co robić.
  24. No to policzmy jeszcze raz pieniądze i niech może jedzie.Jamor,to doświadczony gość i dla Shivy będzie lepiej.A i w tamtych stronach może szybciej znajdzie dom.Ja 200 zł oddam bez problemu.Śmiało doliczajcie 200 od Pipi/z tym,że jednorazowo,nie co miesiąc/.Trzeba coś konkretnie postanowić.Ja przecież na siłę jej nie zatrzymuję.
  25. Jeszcze nie wiem,zadzwonię ok?
×
×
  • Create New...