Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Witajcie! Snieżka przed godziną pojechała do nowego domu.Jest mi bardzo smutno i ciężko.Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze i ona szybko się przyzwyczai i pokocha nowy domek i ludzi.Na początku była bardzo nieufna,nawet uciekała.Pani jednak przyszykowała się na taką ewentualność i przekupiła ją parówkami.Po kilku minutach polizała nawet po rękach.Do samochodu poszła z panią Małgosią,taka zagubiona,niepewna . . . .,no i pojechali.Będzie mieszkała w bloku,na 7 piętrze.Boję się trochę,żeby nie poszła przez balkon,bo dla niej płot,nawet największy nie stanowi żadnego problemu. Państwo przemili,rzeczowi i widać,że kochają psy.Mam nadzieję,że znam sie na ludziach. . . . . . Murka,masz dobrą rękę do adopcji - DZIĘKUJę,oby tak dalej.
  2. O jejku,nie mogę!, jakie śliczne pieseczki,jak maskotki,a jakie bialutkie? Ja zawsze powtarzam,że i pies musi mieć szczęście w zyciu.Pozdrawiam
  3. Mało nas dostępnych na dogo.Boziuniu kochana,co robić?.
  4. Wszystkim serdeczne dziękuję za Bezunię.Tobie Tom81 życzę,aby Beza nie sprawiała problemów i abyś nigdy,ale to przenigdy nie przestał jej kochać. Evelin,dziękuję Murka,dziękuje Gdyby nie upór Evelin,Beza dalej była by u mnie,a tak ma nareszcie dom i swoich ludzi.Beza,trzymaj się:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [COLOR=Red]PUCKA69[COLOR=Black] - PRZEPRASZAM,żE ZAPOMNIAłAM O TOBIE,oczywiście również bardzo serdecznie dziękuję za pomoc.[/COLOR][/COLOR]
  5. [quote name='mtf zalesie']ludzie mnie chodzilo o szczeniaki ktore jak zrozumialam sa u chlopa ktory chce sie ich pozbyc zabijac lopata - lacznie z suka ktora ma od pipi - nie sugerowalam usypianie psow u pipi[/quote] Mtf zalesie,ta suczka nie jest moja,on jej nie dostał.Tę suczynkę kilka już lat temu ktoś wyrzucił.Gość opiekował się nią w taki sposób,że dał od czasu do czasu coś do zjedzenia i jak miała szczeniaki,to ponoć zawsze starał się oddać,ale ona szczeni się po każdej cieczce i teraz już tylko kłopoty sprawia,bo szczeniaków nikt nie chce.Stało się tak jak mi powiedział,bo pieski zniknęły.Było ich pięć,ale prawdopodobnie szczur zagryzł trzy,a dwa przeżyły.Nie stety nie ma już.Powiedział mi,że wyprowadziła je na drugą stronę ulicy w krzaki,co jest kłamstwem i bzdurą,bo co dziennie jadę tamtędy i zawsze jest ona w tym samym miejscu.Sama,a dzieci nie ma.Szukałam,ale nie ma.Może zabite,może wywiezione????. . . . . . Wczoraj byłam na kontroli z Sabą i nużeniec nie odpuszcza.Za dwa tygodnie do ponownej kontroli,na zeskrobinę i dostanie Advocate.Na dzień dzisiejszy dostała Atecortin do oczu,bo ma stan zapalny.Antybiotyk odstawiony.Tyle mogę powiedzieć.Co dalej?,nie wiem. U Nory szwy goją się dobrze,w sobotę na zdjęcie pojedziemy.Pozdrawiam wszystkich i dziękuję,pa,pa.
  6. Bezunia,całuję Cię w ten śliczny, wielki,czarny,kochany nosek :loveu::loveu::loveu:,trzymam z całego serca kciuki za domek dla ciebie.
  7. [quote name='Moniska']Tylko Jamor podaj jeszcze raz numer konta. Jak jutro rano bede miala chwile to zmienie jezeli jeszcze dzisiaj mi podasz. Bo ja w tej chwili nie mam czasu :-( jutro jade na dwa tygodnie na oboz sportowy i wyjezdzam o 6 rano. Trzymajcie sie i mam nadzieje ze jak wroce to Shiva pojedzie do adopcji ;)[/quote] Monisiu,przyjemnego pobytu na obozie,dobrej pogody,uważaj na siebie kochana :loveu::loveu:Weź trochę chrupek ze sobą,bo na bank spotkasz jakiegoś biedaka,czego Ci absolutnie nie życzę. . . . . .:razz::razz::razz:
  8. Jestem,jestem.Dzisiaj mam wolny dzień,to przyszłam na komputer i troszeczkę posiedzę.W tygodniu raczej tylko zaglądnąć mogę.Jak wracam z pracy to tutaj w mojej wsi na komputerach czynne jest tylko do 17:00.Jak zajadę do pani Stasi,to już tylko zaglądnąć mogę i nic po za tym.Ale czytam i jestem z Wami.Latania też co nie miara.Mam trzy wioski do obskoczenia po pracy.Dokarmiam mamę Demonka,czyli Szczotkę,pieska białaska Skubi i suczkę czarnulkę,którą ktoś podrzucił w kolejnej wsi nie daleko mnie.W sobotę powiozę ją do sterylizacji.Szczotka miała dwoje dzieci.Wczoraj zajeżdżam,a dzieci nie ma.Pan,który mi robił awantóry i krzyczał,żebym zabierała bo pozabija,pewnie słowa dotrzymał,bo dzieci zniknęły.Powiedział mi,że wyprowadziła je w nocyna drugą stronę ulicy i one są w krzakach.Obszukałam nie tylko krzaki,ale ich nie ma.Takie śliczne były. . . .Może jeszcze się znajdą?Ona jak urodziła,to też przez dwa tygodnie nie mogłam jej znaleść,a potem przyniosła dzieciaki do tego faceta,do chlewa.Dzisiaj była tam gdzie zawsze i wcale nie spieszyła się nigdzie.Mleko w cyckach ma.Nie wiem,co mam myśleć.Zobaczymy. . . . Norcia,po zabiegu czuje się dobrze.Elegancko wszystko się goi,suchuteńko,a ona wcale nie interesuje się brzuszkiem,na szczęście.Jutro jadę do kontroli z Sabcią.
  9. Oj,przepraszam,cofnęłam się wstecz i już wszystko wiem.Po prostu Coronaaj jeszcze nie doleciała do Polski.Przepraszam za to zamieszanie.Pozdrawiam,a Pakusiowi caaaaałuski,śliczny i w dodatku szczęśliwy.
  10. Proszę,napiszcie,czy Pako już z Coronaaj????.Jakoś wczytać się nie potrafię. . . .
  11. Pipi czy weterynarz do którego chodzisz(a właściwie jeździsz:evil_lol:) proponował Ci cos takiego?[/quote] Nie,nie proponował.Nora dostała Advocate tylko raz w stycZniu.Pytałam nawet oststnio,czy trzeba powtórzyć,odpowiedział,że nie. Nora jest bardzo grzeczną dziewczynką,wyobraźcie sobie,że ja sama robię jej zastrzyki i ona nawet się nie poruszy.Jak tam się goi niestety nie pozwala zobaczyć.Za nic nie chce pokazać brzusia.Jak próbuję przewrócić ją na bok,to zrywa się natychmiast.Gucio zaczyna trochę wychodzić na zewnątrz.Jak podchodzę do kojca,to nawet stoi i przygląda się.Jednak tylko otworzę bramkę,myka do środka.
  12. [quote name='mtf zalesie']wyslalm pare dni temu 100zl na doplate do sterylki norki-czy arki wplata doszla a moja nie.jesli ktos inny dal na sterylke to moja moze isc na leczenie.[/quote] mtf zalesie,sprawdziłam przed chwilą konto i pieniądze od Ciebie są,BARDZO DZIEKUJE. Na sterylkę Nory dała pieniądze Evelin 200 zł.Zapłaciłam 130 zł. Wszystkie pieniądze będą potrzebne,bo nie wiadomo jak długo jeszcze trzeba będzie ją lecZyć.W zeskrobinie znowu jest żywy nużeniec.Jak by tego było mało,to pani wet,która sterylizowała Norę zwróciła mi uwagę,że Nora na 100% ma nużycę.Jak położyła ją już uśpioną na stole,to wyraźnie widać było,że brzuch u niej łysieje.Na tylnych łapkach też prześwity ma.Wet,twierdzi,że to początki są tej choroby.Nie ma u niej Advokate,a do Białegostoku do końca tygodnia nie mogę się ruszyć.Ona miała Advokate raz zakropione w styczniu. Kurcze ręce mi opadają,jestem zmęczona.Siedzę i padam,nie dam rady nawet pisać. Nie gniewajcie się,ale pojadę już do domu.Pa,pa :roll::roll::oops::oops:
  13. Bea_m,nie mam pojęcia,czy są grzybki w lesie.Boję się do niego wchodzić,żeby żywego grzybka nie znaleźć,tak jak w sobotę.Wszędzie pełno szczeniaków powyrzucanych.Dzisiaj przy sklepie podszedł do mnie pan,który pozwolił łaskawie oszczenić się suczce,mamie Demonka,u siebie w chlewie.Ma ona 2 szczeniaczki.Już biegają.Podszedł do mnie i zaczął wrzeszczeć,że jak nie zabiorę tej suki i małych,to ich pozabija.Powiedział,że ma już dość,że ja obiecałam jeszcze w zimie,że jej pomogę i g...no zrobiłam,a on nie będzie dalej jej karmić,bo mu wszyscy dokuczają w wiosce i on nie chce kłopotów.Pozabijam i koniec.Zaraz cieczki znowu dostanie i tak w koło p. pierdoło. Nic mu nie odpowiedziałam.Dałam Szczotce jeść i pojechałam.Nie wiem co robić? kolejne biedaki bez żadnej przyszłości.Poszłam zobaczyć te małe,ale one dzikie są.Zaczęły uciekać pod deski.Jeśli ich nie zacznie się brać na ręce i przytulać,głaskać,to tak jak Gucio będą już zawsze dzikie/oczywiście jak będą żyły/.Nie wiem czy mi uwierzycie,ale po prostu mam dosyć tego zasranego życia.Nie daję już rady.Wszędzie,gdzie się nie ruszę,tam problem. Gdyby nie Wy i Wasza pomoc chyba bym się poddała. Dziękuję,że jesteście ze mną.
  14. evelin,dziękuję Ci bardzo,bardzo,bardzo. Olga7,jesteś niesamowita.Tylko powiedz jak tego dokonać.Skąd wziąć ludzi,którzy zajęli by się tym pomysłem.Ja,jak najbardziej jestem za. . . ,to świetny pomysł. Teraz mało tutaj zaglądam i nie piszę wszystkiego co przeżyję na co dzień,ale na prawdę,to co dzieje się w mojej okolicy/myślę,że wszędzie tak jest/ze zwierzętami,to może nie jednemu człowiekowi wydawać się absurdem.Ja z domu boję się wychodzić,bo jak nie pies,to kot,to koń,to krowa,to świnia,to kura,to. . . . . . . ..Nie ma dnia,żebym nie przeżywała jakiegoś koszmaru.Na szczęście moje, już się uodporniłam troszeczkę.Inaczej znalazłabym się w domu wariatów,albo skoczyła z 10 piętra np.Zrozumiałam,że nie ma takiej możliwości,żeby pomóc wszystkim.
  15. Kochana Bezunia,to imię tak pasuje do ciebie,że aż mam wyrzuty sumienia,że nazwałam ciebie Misia.Staraj się skarbie tak dalej,a będziesz jeszcze w życiu szczęśliwa. Ona tak bardzo chce mieć człowieka tylko dla siebie.Tak bardzo stara się zasłużyć na to.Podły jest ten,kto wywalił ją na ulicę... . . . . Evelin jesteś kochana,dziękuję. Murka jesteś kochana,dziękuję. Pucka69 jesteś kochana,dziękuję. Zapomniałam powiedzieć Evelin,że Beza miała robione badanie uszu i ma grzyby i drożdże.Była u mnie w trakcie leczenia.Ona i śnieżka.W tej chwili nie jestem pewna,czy dobrze pamiętam,ale chyba to lek o nazwie Surolan.Jeszcze w domu zobaczę i napiszę. Dziękuję za Bezę :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  16. Pako,trzymaj się.Jeszcze trochę i na zawsze będziesz już miał swojego człowieka. . . . i to jakiego??????Coronaaj,już pewnie nie możesz się doczekać? Tylko wtatara będzie smutna.Trzymajcie się obie.Pozdrawiam
  17. [quote name='Poker']to może podsunąć panu jakąś inną bidę? Nie pamiętam jak wygląda Alutka, gdzie jest jej zdjęcie? Pipi, będziesz nosić futro? oczywiście sztuczne :evil_lol:[/quote] Pewnie,że będę. . . . tylko sztuczne koniecznie,dziękuję kochana.Alutka jest chyba na pierwszej,lub drugiej stronie. Wtatara,dziękuję,za bazarek.
  18. [quote name='Evelin']I w końcu mi sie udało dostac do netu... Sunia Misia (obecnie BEZA) dojechała szczęśliwie...(ja też :)) Wzbudziła zachwyt obecnych i wygladem i zachowaniem...Załapała się na sesje zdjęciową profesjonalnym aparatem fotograficznym..:loveu: Jak tylko Murka zrobi Bezulce watek-wstawię link... Ale,żeby nie było za dobrze... Następnego dnia Pipi jechała na sterylkę z Norą.Nora juz była w lecznicy... Pipi jedzie sobie i widzi: przy jezdni 3 szczeniorki...jak grzybki siedzą..Pipi jest odważna i konkretna,więc nie odwróciła wzroku,tylko zgarneła 3 nieszczęścia do samochodu..Łaskawca (:mad::mad::mad:) który pozbył się suniek zostawił troche wody w reklamówce (!!!) Problem z głowy..Nie bedzie miał problemów jak Pipi... Szczeniaki chciała zostawić w schronisku bodajże w Hajnówce (nie myle się Pipi?)..pracownik schronu stwierdził,że sa tłuste (!!),że to napewno Pipi chce sie pozbyc szczeniorów..przyjechała policja,zrobiła się awanturka...czadowo...w końcu zgodzili się przyjąć.. W tym czasie (szczęśliwie akurat byłam w Białymstoku) wydzwaniałam do róznych osób,żeby sie dowiedzieć co mozna w tej sprawie zrobić i jak to mozliwie,że schronisko nie przyjmie szczeniorów.....miałam farta (Pipi i szczeniaki też),bo m.in zadzwoniłam do Ani,zeby dowiedzieć sie o sytuację w schronisku w Białymstoku..i nagle słyszę: to moze do mnie te szczeniaki???Nie musiała tego dwa razy powtarzać... Pipi z Norą po sterylce w samochodzie podwiozła szczeniaki do Zabłudowia,a ja z siostrą (wracałysmy zBiałegostoku od weta z sunią Vingą -4 dni temu przebyła operację ropomacicza i torbieli jajników) powlokłysmy się z powrotem do Białego ze szczeniorami.. Tym razem sie udało...Aniu :loveu::loveu::loveu::loveu: Ale szlag mnie trafia,ze tak to wszystko wygląda.Najlepiej udać,że nie widzi się szczeniaków-wtedy nie bedzie problemu... Jak bedzie watek szczeniorków to tez wstawię..[/quote] Evelin,jesteś kochana i najlepsza na świecie.Bez Twojej pomocy i Twojej siostry zapłakała bym się.Nie miałam miejsca u siebie i nie wiem co bym zrobiła? Dziękuję najmocniej jak potrafię. Nora,jak na razie czuje się dobrze.Nie pozwala tylko zaglądnąć pod brzuszek,co tam słychać.Będzie problem z zagojeniem,bo ma ona sutki bardzo wyciągnięte i szew w środku nie oddycha.Jest ściśnięty tymi sutkami.Ale jakoś to będzie. . . . . Jeśli chodzi o schronisko,to tak,to w Hajnówce.Tyle nerwów i czasu straciłam,że szok.Dziwne tam zwyczaje panują???,ale dobrze,że się wszystko dobrze skończyło. Nie powinno tak być,że nie przyjmują,/jak to powiedział pan kierownik tego schronu/,że od byle kogo.Najpierw trzeba udowodnić,że pieski znalezione zostały i szukać przede wszystkim im domu,a ewentualnie dopiero wtedy przywieść/z tymi dowodami/pieski do nich.Jeżeli natomiast nie są to zwierzęta z ich terenu,tylko bliżej Bielska Podlaskiego,to mowy nie ma,żeby przyjęli.Bielsk Podlaski nie ma Schroniska i co zrobić????
  19. madkat1981,przyszły w ubiegłym tygodniu dwie paczki od Ciebie,bardzo,bardzo dziękuje,wszystko takie ładne.Ta "bechatka" wojskowa,spodoba się dla syna.Na razie go nie ma,ale jak wróci,na pewno się ucieszy.Buciki niestety za małe,ale mam komu je oddać,tak że nic się nie będzie walało.Bardzo dziękuję. Byłam wczoraj na kontroli z Sabą.Wet znalazł żywego nużeńca.Dalej antybiotyk i na 31 lipca do kontroli.Powiedział,że z odpornością immunologiczną u niej kiepsko.Nużeniec był już martwy,a teraz znowu żywy.Za wizytę i leki nie płaciłam,ponieważ jeszcze 100 zł dała Arka.Wet dał na dwa tygodnie antybiotyk i zakropił jej na skórę Advokate. A dziosiaj jadę na sterylkę z Norą.Zabieg za sponsorowała Evelin.Dostałam 200 zł. Evelin zabrała wczoraj do hoteliku u Murki Suczkę Misię.Ogromnie jestem za to wdzięczna,dziękuję bardzo.Misia,to kochana,bardzo potrzebująca miłości suczka.Jest bardzo karna i przeprasza wszystkich za to,że żyje.Bardzo potrzebuje swojego człowieka. Nie wiem,czy zdążę wkleić kilka zdjęć,jeśli nie,to przepraszam,może jutro się uda.Mam na 14 umówioną wizytę na sterylizację z Norą,więc muszę za chwilę stąd mykać. Ciężko mi bez internetu,ale za to mam baaaardzo dużo więcej czasu. . . :razz:
  20. Witajcie,nie mam neta i dzisiaj w szkole w wiosce u mnie jestem teraz w wiosce internetowej,a dokładnie Centrum Kształcenia Zawodowego i postaram się co nie co odpisać.Przepraszam,ale w pracy nie mogę,a po pracy jak wracam do domu,to już tutaj zamykają. Mam dobre wieści,bo jedna suczka pojechała do hoteliku do Murki,wczoraj pojechała, Misia.Przyjechała po nią Evelin.Dostałam od Evelin 200 zł na sterylkę Nory i na wizytę u weta dla Saby. Evelin,dzisiaj jadę na 14 na zabieg z Norą.Wczoraj jeździłam do kontroli z Sabą i niestety w zeskrobinie nużeniec znowu się pojawił.Wet powiedział,że odporność immunologiczna jest słaba.Na razie dalej,przez dwa tygodnie jeszcze antybiotyk,a 31 lipca do kontroli.Zaaplikował jej Advokate na skórę.Nie zapłaciłam za leki i za wizytę,ponieważ jeszcze 100 zł dała Arka.Tak powiedział pan doktor.Arka,serdecznie dziękuję. Jeśli chodzi o Alutkę,to nie nadaje się ona absolutnie do bloku i w dodatku pan pracuje i była by sama przez cały dzień.Ona wychowała się z psami,jest na wolności,biega cały dzień.Jest bardzo aktywna,a pan jest z Wrocławia i w dodatku problem by był z transportem.A co,jak by się nie spodobała?Ona już cztery razy na żywo nie spodobała się ludziom,którzy mówili,że się zakochali od pierwszego widzenia/na zdjęciu/.Bardzo bym chciała,żeby znalazła wreszcie swój dom i ludzi,którzy ją pokochają,ale nie za wszelką cenę.Może Evelin weźmie ją na dt,następnym razem,z tym,że to jeszcze nic pewnego. Anetek 100,bardzo dziękuję,paczki od Twojej koleżanki przyszły,bardzo dziękuje.Zapomniałam kto to jest,ale zaraz w pw poszukam i osobiście podziękuję. Jeszcze sprawa karmy,nie wiem czy pamietacie,pisałam,że wysłałam 36 zł za transport tej karmy i nie ma jej.Otóż,przepraszam za panikę,karma przyszła w ubiegłym tygodniu,były kłopoty z jej wysłaniem.Przyszło od Straży dla Zwierząt z Zielonej Góry 83 kg suchej karmy i 10 kg makaronu.Bardzo,bardzo dziękuję i przepraszam. Nie wiem,czy tutaj będę mogła wkleić zdjęcia,ale zaraz nad tym popracuję.
  21. Witajcie,nie mam neta i dzisiaj w szkole w wiosce u mnie jestem teraz w wiosce internetowej,a dokładnie Centrum Kształcenia Zawodowego i postaram się co nie co odpisać.Przepraszam,ale w pracy nie mogę,a po pracy jak wracam do domu,to już tutaj zamykają. Mam dobre wieści,bo jedna suczka pojechała do hoteliku do Murki,wczoraj pojechała, Misia.Przyjechała po nią Evelin.Dostałam od Evelin 200 zł na sterylkę Nory i na wizytę u weta dla Saby. Evelin,dzisiaj jadę na 14 na zabieg z Norą.Wczoraj jeździłam do kontroli z Sabą i niestety w zeskrobinie nużeniec znowu się pojawił.Wet powiedział,że odporność immunologiczna jest słaba.Na razie dalej,przez dwa tygodnie jeszcze antybiotyk,a 31 lipca do kontroli.Zaaplikował jej Advokate na skórę.Nie zapłaciłam za leki i za wizytę,ponieważ jeszcze 100 zł dała Arka.Tak powiedział pan doktor.Arka,serdecznie dziękuję. Jeśli chodzi o Alutkę,to nie nadaje się ona absolutnie do bloku i w dodatku pan pracuje i była by sama przez cały dzień.Ona wychowała się z psami,jest na wolności,biega cały dzień.Jest bardzo aktywna,a pan jest z Wrocławia i w dodatku problem by był z transportem.A co,jak by się nie spodobała?Ona już cztery razy na żywo nie spodobała się ludziom,którzy mówili,że się zakochali od pierwszego widzenia/na zdjęciu/.Bardzo bym chciała,żeby znalazła wreszcie swój dom i ludzi,którzy ją pokochają,ale nie za wszelką cenę.Może Evelin weźmie ją na dt,następnym razem,z tym,że to jeszcze nic pewnego. Anetek 100,bardzo dziękuję,paczki od Twojej koleżanki przyszły,bardzo dziękuje.Zapomniałam kto to jest,ale zaraz w pw poszukam i osobiście podziękuję. Jeszcze sprawa karmy,nie wiem czy pamietacie,pisałam,że wysłałam 36 zł za transport tej karmy i nie ma jej.Otóż,przepraszam za panikę,karma przyszła w ubiegłym tygodniu,były kłopoty z jej wysłaniem.Przyszło od Straży dla Zwierząt z Zielonej Góry 83 kg suchej karmy i 10 kg makaronu.Bardzo,bardzo dziękuję i przepraszam.
  22. Witam,przepraszam za tak długą przerwę,nie mam neta.Dzisiaj sobota i jestem w szkole u mnie we wsi.Tu jest tak zwana wioska internetowa.Mam chwilę i postaram się jak najwięcej napisać. Z Mietkiem nie jest tak źle.Noga wisi,ale on na trzech daje radę.Z operacją nie taka prosta sprawa.Wet powiedział,że najpierw na USG trzeba przywieść i na prześwietlenie,a potem jeszcze raz ewentualnie na operację.Nie widzę możliwości,żeby to zrobić.Po prostu fizycznie nie dam rady.To jest w jedną stronę 50 km.Dziękuję Wam kochane,ale zostawmy to tak jak jest. On miewa się dobrze,chodzi sobie po całej posesji,apetyt mu dopisuje i jest bezpieczny.Zaraz postaram się wkleić kilka zdjęć.Nie wzięłam kabelka ze sobą,ale może syn Pana,który tutaj pracuje mi pożyczy.Ok,zaraz wracam,muszę tylko po wątkach polatać,bo dawno mnie tu nie było.
  23. Coronaaj,a kiedy Ty śpisz skarbie?,Chyba,że to czas amerykański? Zdrówka życzę,wszystkiego dobrego.
  24. Słuchajcie,aż boję sie pisać,ale przed chwilą pisałam z Arką na gg i niestety,nie może ona już zapłacić więcej za leczenie Saby/tej z Poświętne/.Obiecała pokryć koszty leczenia na kwotę 1000 zł,a już jest do zapłacenia 1400,które zapłaci,ale wiecej juz nie moze.Co robić?Dzisiaj kupiłam tabletek na 5 dni,ale jeszcze trzeba ja zawieść do kontroli za tydzień i zeskrobine pobrać musi i najprawdopodobnie dalej leki.Martwię się,bo jeśli trzeba bedzie dalej ja leczyć,to co ja zrobię?.Nie dam rady sama.Pieniądze na karmę już blizko końca.Jutro postaram się policzyć i rozliczyć pieniądze.Dzisiaj muszę już z tąd uciekać,bo od 15 nie czynne.Kożystam z uprzejmości pana,który tu pracuje i pozwolił mi tyle czasu siedzieć.Tak bardzo szkoda mi tych psów.Co z nimi będzie?.Gucio szalony,bez przyszłości,Saba ,nie dokończone leczenie?,Nora nie udało sie wysterylizować?.O losie.Co dalej?W takich chwilach załamuję się z miejsca i tracę głowę z bezsilności
  25. Coronaaj mój nr 669 024 515,czy jesteś już w Warszawie? Andziu69,już ja mu nagadałam,możesz być pewna.Tylko do takiego człowieka nic nie dociera.Dzisiaj zajechałam,a u psa pusto. Mam raczej dobrą wiadomość.Mama Demonka się pokazała.Żyje kruszynka.Ma jednak gdzieś dzieci,bo mleko w sutkach jest.Dałam jej jeść i myślałam,że za nią pójdę,że zaprowadzi mnie do dzieci,ale nie poszła.Dobre pół godziny czekałam w samochodzie.Usiadła przy sklepie spożywczym,potem się połozyła.Cycuchy z mlekiem,ale nie twarde,to nie wiem dlaczego jak się najadła,nie poszła do dzieci?.Ale to nic.Jeszcze je znajdę,nie wiem tylko po co?,pewnie,żeby mieć jeszcze jeden problem.Ciekawe ile ich ma. Słuchajcie,aż boję sie pisać,ale przed chwilą pisałam z Arką na gg i niestety,nie może ona już zapłacić więcej za leczenie Saby/tej z Poświętne/.Obiecała pokryć koszty leczenia na kwotę 1000 zł,a już jest do zapłacenia 1400,które zapłaci,ale wiecej juz nie moze.Co robić?Dzisiaj kupiłam tabletek na 5 dni,ale jeszcze trzeba ja zawieść do kontroli za tydzień i zeskrobine pobrać musi i najprawdopodobnie dalej leki.Martwię się,bo jeśli trzeba bedzie dalej ja leczyć,to co ja zrobię?.Nie dam rady sama.Pieniądze na karmę już blizko końca.Jutro postaram się policzyć i rozliczyć pieniądze.Dzisiaj muszę już z tąd uciekać,bo od 15 nie czynne.Kożystam z uprzejmości pana,który tu pracuje i pozwolił mi tyle czasu siedzieć.Tak bardzo szkoda mi tych psów.Co z nimi będzie?.Gucio szalony,bez przyszłości,Saba ,nie dokończone leczenie?,Nora nie udało sie wysterylizować?.O losie.Co dalej?W takich chwilach załamuję się z miejsca i tracę głowę z bezsilności :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
×
×
  • Create New...