Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [quote name='Soema']A czego jutro?:) Pipi masz jakiś kontakt z tą panią, co jeździłaś jej pomagać? Jak te jej suczki?[/QUOTE] Ostatnio woziłam ją do miasta na komisję lekarską do ZUS-u.Zaglądam do niej często,ale nie co dzien.Biedna ona jest bardzo.Mąż jej w stanie ciężkim i żadnej pomocy.Tam potrzebny jest ktoś,kto na co dzień będzie sie opiekował.Synowa pomaga,ale ona ma dzieciaka i nie bardzo jakos jej to wychodzi,ale jakoś radzimy wszyscy po trochu.Pani doktor na komisji powiedziala,że jej z funduszu rechabilitacyjnego powinni przyjechać i łazienkę zrobić,że należy się jej specjaslne łóżko.Nie ma komu o to zadbać,bo trzeba dobrze za tym pochodzić.Ja nie dam rady,bo mam głowę czym innym teraz zaprzątnietą w swojej najbliższej rodzinie i nie dam rady i tu i tam.W dodatku mam co robić przy psach,nie wyrabiam się.A tam ciężko. . . . . .
  2. [quote name='agaciaaa']No to ja coś napiszę ;) Pipi, czy mogłabyś napisać parę słów o Płomyku, to zrobiłabym mu trochę ogłoszeń. Młodziutki jest, więc trzeba szukać domku póki czas ;)[/QUOTE] agaciaaa,dziękuję,jutro postaram sie coś napisać o nim,dzisiaj już padam po tym rozliczeniu
  3. Ja też bardzo się cieszę. Evelin odczytałam Twoje pw przez maila,bo skrzynka się nie otwiera.Odpisać też nie mogę.Czysta komedia z tą nową dogomania.
  4. [quote name='Randa']Pipi czemu smutno?[/QUOTE] no bo nikt nie pisze nic. . . . . . . ja jutro coś Wam pokażę. . . . .???????
  5. Co słychać? Jak tam u suniek? Obiecałaś zdjęcia.Czy coś się stało,czy nacieszyć się sobą nie możecie?Pozdrawiam
  6. Zobaczyłam Twojego offa Limo i jestem. Wiatajcie! bardzo mi przykro,nie mogę pomóc,ale sercem jestem z Wami. Ciężka sprawa z dt,dla takich piesków.Nad nimi trzeba popracować,a która z nas chciałaby pomóc,to nie ma jak.Ja mam trzy dzikuski i nie ma dla nich szans.Siedzą biedaki i świata nie widzą.Odwiedzaj je Ata,może na spacer jakiś chociaż,a jak nie to sama obecność człowieka bardzo dużo pomaga.Moje mnie już znaja i cieszą się jak do nich wchodzę.Nikogo innego jednak nie akceptują. Wszystkiego dobrego,trzymajcie się.Będę Was odwiedzać.
  7. Okazało się,że ja nie umiem pisać na kompie.Starałam się i pisałam jedno pod drugim,a wyszło koszmarnie.Zapomniałam,że trzeba ustawić. Chciałam jeszcze dodać,że w PAŹDZIERNIKU OTRZYMAŁAM OD EVITA z bazarków te 20 kg suchej karmy i 2 puszki.Evita,przepraszam. Musiałam przeszperać całe wątki,żeby zrobić to rozliczenie,bo same paragony to nie wszystko.Cały dzień mi dzisiaj zeszło.Już więcej nie dopuszczę do tego.Ledwo żyję,ale udało się. Smutno u nas. . . . . . .
  8. PRZENIESIONE ZE STRONY 71/SZAMANKO - przenieś to na 1 stronę/WPŁYNĘŁO: 14.05.2009 od Żabusia 50 zł 05.06.2009 od Koss 50 zł 08.06.2009 od Akucha 50 zł RAZEM: 150 zł ZOSTAŁO z poprzednich wpłat 823 zł WYDAŁAM: sucha karma DARLING 10 kg 40 zł /39,99 na paragonie " FRISKIES 12 kg 50 zł /49,94 " TEO 20 kg 45 zł /43,98 " DANTE 10 kg 40 zł /37,94 " z LIDLA 20 kg 40 zł /39,98 Korpusy,serca,wątróbka, parówki(do podawania leków) 85 zł makaron,ryż,kasza 40 zł puszki Dante 6 sztx3,07zł 18 zł puszki Puffi 5sztx3,25 16 zł paliwo/tylko na wizyty u weta z psami z Poświętne/ 100 zł RAZEM: ------------ 474 ZŁ Tabletki na robaki 20 sztx6 zł 120 zł ------------- Razem: 594 zł ZOSTAŁO w skarpecie 379 zł DODATKOWO W CZERWCU 2009 WPŁYNĘŁO: 100 zł od AgusiaP 25 zł Olga7 200 zł jkp 185 zł ze skarpety Shivy ----------------- 510 zł RAZEM 379 ZŁ z poprzednich m-cy skarpeta --------------------- 889 zł SALDO -524 zł wydatki na: karma,leczenie Mietka,łańcuch i ogniwa/paragony/ ---------------- 365 zł saldo koncowe/skarpeta LIPIEC 2009 Wpłaty: 100 mtf zalesie 200 evelin 50 shapira 70 akucha 50 Iwona St. . . . . . 50 żabusia RAZEM:------------------ 520 ZŁ + 365 ze skarpety z czerwca ---------------------- =885 zł SALDO - 377 zł wydatki / karma.leki dla Mietka,antybiotyk dla Saby(paragony) ------------------ 508 zł Skarpeta SIERPIEŃ 2009 ........................... Wpłaty: 100 agusiaP 50 Iwona St. . . . . . ........................ Razem: 150 zł +508 zł skarpeta z lipca .................. 658 zł SALDO - 473 karma + wydatki na Szczotkę i szczeniaki/tabletki na robaki,Fripex/ (paragony) ................... = 185 zł Skarpeta WRZESIEŃ 2009 ................................ Wpłaty: 100 zł AgusiaP 50 zł Iwona St. . . . . ................. RAZEM: 150 zł + 185 zł ze skarpety z sierpnia ...................... 335 zł SALDO - 293 zł karma (paragony) ...................... = 42 zł skarpeta PAŹDZIERNIK 2009 .................................. wpłaty: 50 zł Iwona St. . . . . . + 42 zł skarpeta z wrzesnia ....................... Razem: 92 zł SALDO - 510 zł wydatki /karma.paragony/ SKARPETA PUSTA ?????? W październiku otrzymałam również: 20 kg Bosch my Friend i 2 puszki karmy dla psa Wszystkim,którzy mi pomagają,wspierają bardzo serdecznie dziękuję. Jeśli coś pominęłam,to bardzo proszę powiedzcie,poprawię. Nie ma tu wydatków na paliwo. Przepraszam najmocniej,że dopiero zrobiłam to rozliczenie.Na obronę mam to,że najpierw brak internetu,potem kłopoty z komputerem,a potem,to jakoś tak szczerze powiedziawszy nie bardzo znalazłam czas. Rozliczenie za miesiąc listopad nie wiem,czy mam robić?.Wpłynęło 50 zł od Iwona St. . . . . . do tej pory otrzymałam też: 20 kg suchej karmy Bosch my friend ( przepraszam,ale nie pamietam od kogo,nie mogę znależć,jak znajdę,oczywiście napiszę natychmiast) 40 kg suchej karmy bosch my friend od dzidda, bardzo dziękuję
  9. ona bardzo dużo w swoim krótkim życiu przeszła.Ciągle musiała żebrać,ciągle siedziała przy sklepie,ciągle w ruchu.Po każdej cieczce miała dzieciaczki,bardzo dobra to była mama.Jak coś dostała,to zaraz biegła z kęskiem do dzieci i czekała,czy dla niej coś zostanie.Ciągle przepędzana,bita.Dzieciaki w swoisty sposób "bawiły się" z nią.Ona jednak kochała człowieka.Nigdy nikogo nie ugryzła,nawet nie warknęła.Spała gdzie popadnie.Dla niej to wybawienie i ona o tym wie.To bardzo mądra suczka.Dobrze,że jej się udało,bo zasłużyła na to.Dziękuję
  10. Ale dzień? i mój kochany Respondek wygrał.Idę spać,dzisiaj szczęśliwa.pa,pa.Jutro tu wrócę.
  11. Bardzo,bardzo się cieszymy,dziękujemy.Ja osobiście będę odwiedzać Was tutaj.Szczęścia,spokoju życzę i dla Nelly całuski,kolorowych snów maleńka. Kurde,no?,ale się cieszę. EVELIN,dziękuję,to Twoja zasługa przedewszystkim. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM.pa.
  12. Upssss,nie załapałam na początku z tym imieniem Laila,przepraszam.
  13. Witamy bardzo serdecznie.Cieszę się,że będziesz przekazywać nam wieści o Laila,bo rozumiem,że tak teraz będzie miała na imię. Witaj na dogomani. Bardzo czekamy na wieści,zdjęcia.Pozdrawiam
  14. Bardzo się cieszę,dziękuję Murkom za opiekę.Szczotce całusek w sam pysio,powodzenia kochana.
  15. jak przeczytałam,że Moniśka napisała na wątku/w subskrypcjach/,przestraszyłam się,że tak jak Kajtka chcą oddać Shive.Wchodzę na wątek,a tu prośba o zdjęcia,ufffffff ulżyło. przyłączam się do Moniśki,co tam u Shivy? Jamor,chociaż jedno zdanie o niej,prosimy.
  16. Myślę,że nie trzeba tylko pisać o tym,że został oddany do adopcji i już go nie chcą i szukamy nowego domu.
  17. Myślałam żeby zmienić tytuł,ale na tym nowym dogo nie potrafię. Leni356,dziękuję.
  18. Co słychać u Kajtka?Dzisiaj bardzo źle mi się przyśnił.Mam nadzieję,że to dlatego,że myślę o nim.Proszę,dajcie znać co?
  19. Chciałam poczytać ten wątek,ale link się nie otwiera. Zaglądnę tu jeszcze.
  20. Nie mogę wejść na subskrypcję.Przez jakiś przypadek weszłam tutaj.Przedtem weszłam na jakiś wątek,ale nie wiem na jaki.Teraz nie mogę go znowu znależźć.Czy ja zwariowałam?,co się dzieje????? Nowa dogomania?????? Nigdzie nie mogę się dostać!!!! Co u Was?,niech ktoś napisze o co chodzi? Nie ma subskrypcji???????? Znalazłam je w szybkim menu,ale nie otwierają się.
  21. Całuję cię Szczotka.Zupełnie zapomniałam o jej wątku,ale przed chwilą przeszłam przez wszystkie strony i już wiem o niej wszystko.Również trzymam kciuki za nią.A Wam ciotki dziękuje z całego serca.
  22. Jeszcze opowiem,że znałam kiedyś takich ludzi,u których pies kilka lat siedział cały czas w kącie w przedpokoju zastawiony łóżkiem polowym.Jego wybawieniem z tego kąta było tylko wyjście na siusiu.Żył tak i to od czasu do czasu dostawał baty,kiedy dzieciak podchodził do niego i rzucał np zabawkami.Dziecko robiło krzywdę,a pies obrywał.Warczał na córkę,nawet nigdy nie ugryzł.Ludzie mówili,że niech się cieszy,że w schronie nie siedzi.Piesek był pudelkiem kupionym z psełdo.Nikt nie reagował na to jak żyje ten biedak.Ja nie wytrzymałam i zabrałam psa.Była straszna burza,policja,spółdzielnia mieszkaniowa,nawet prokurator.Wreszcie psa oddali sami.Wziął go mój brat,który miał małe dzieci,ale pieso spał już w łóżku i był bardzo kochany,czysty i nadrabiał zaległości,np.poszarpał wypoczynek skórzany.Ale moja bratowa mówiła,że to jest okres przejściowy i jemu też coś od życia się należy.Po roku przestał rozrabiać i kupili nową kanapę i fotele.Ja chociaż mam dzieci i kiedyś były małe i wuychowały się ze zwierzętami,jestem septycznie nastawiona.W/w przypadek pokazuje,jak może cierpieć pies i nikt o tym nie wie.Zamiast psa oddać wymyślili sobie,że będą go więzić.Kajtek ma to szczęście,że przyznali się do tego,że go już nie chcą.Jezuuuuuu,znowu truję jak najęta.
  23. [quote name='Szarotka']To nie jest powiedziane, ze pies jest agresywny do dzieci. Jezeli dzieci mu robily krzywde to zwierze sie broni. To normalne. Wszystko zalezy od ludzi i ich postepowania z psem.[/QUOTE] Dokładnie,też tak uważam,ale napisałam o tym żeby przy sprawdzaniu domku, baczniej przyjżeć się dziecku/iom.Ja wiem z własnego doświadczenia,że dzieci,zwłaszcza małe są nieprzewidywalne.Kajtek był bity przez tego małego,aż w końcu wyleciał z domu zbity i skopany..Mój synuś jak był mały,kiedy robiłam coś w kuchni,przyszedł do mnie i powiedział,że kotek lezy i nie chce wsztać.Ja do kotka,a on się nie rusza,tylko się trzęsie.Pytam,co się stało,dlaczego on jest w takim stanie? a mój syn odpowiada: bo ja go podzuciłem do góly i on upadł.Zawsze tłumaczyłam,od urodzenia,uczyłam prawidłowych zachowań do zwierząt,miłości,ale zdarzyło się.Płakał,że kotek jest teraz chory,że nie chciał,casłował go przytulał,dostał gorączki,że kicia jest chora.Wszystko dobrze się skończyło,kotkowi odpuściło,miał wstrząs.Wet kazał zostawić go w spokoju,powiedział,że jest w szoku,że mu przejdzie.Tak mojemu synowi wystarczyło raz i więcej nie przychodziły mu już takie debilskie pomysły do głowy.Miał 3 lata.Dzieci jednak,nie wszystkie są jednakowe.To ja tak tylko. . . . . . . . . A ten mały/właściciel/Kajtunia,ma teraz dwie suczki do doświadczen dziecięcych.One jednak tylko czasami warkną,ale jak do tej pory nie ugryzły.Pan mówi,że nie radzi,bo już po nich wtedy będzie.One biedne padają na plecki i przeczekują te "pieszczoty".Widziałam też nie raz,że jak one widzą tego chłopczyka,to cieszą się,aż piszczą do niego.Bo on gdyby rozumiał,że tak nie wolno postepować,to pewnie by tak nie robił.On je kocha,siedzi,bawi się obok nich.Odczepia z łańcucha i po całej wsi chodzi na spacer,raz z jedną,raz z drugą.Kiedyś tak poszedł,że go szukali. Kurcze,po co ja to piszę,przecież czytają.Zapomniałam o tym.Ale to przecież prawda jest. Prawdą jest również,że ja bardzo lubię tego małego.Przy mnie on szybko zrozumiał by,że pies też człowiek. . . . .
  24. Słuchajcie,Kajtuś wyskoczył z domu na ła ncuch,ponieważ ugryzł dzieciaka.Chłopak miał 2 latka.Pies został zbity i wyrzucony z mieszkania.Znam to dziecko i wiem,że potrafi przywalić młotkiem po głowie dla psa.Nikt nie uświadamiał małemu,że zwierzę cierpi i tak nie wolno.Może lepiej nie oddawać go tam,gdzie są małe dzieci?
×
×
  • Create New...