-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[B]Bardzo,bardzo dziękuję [/B]:loveu::multi: -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[B]Bardzo,bardzo dziękuję[/B]:loveu::multi::lol: -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
. . . ale o co chodzi?????? :niewiem:,dlaczego to taki problem?/mówię o AlinieS/ Alinko,prosimy,załatw to :fadein: -
Nie zawsze jest taka sielanka.Bywa,że się 'pokłócą",a Kusemu,to jak co do głowy strzeli.Raz gania i dokucza kotom, innym razem tyłki im pomyje aż uciekają.To taki wariatuńcio.Luka nie lubi Kropki i nawet przy mnie na nią warczy.Jak wychodzę,to nie ma mowy,żeby razem zostały.Tajemnicą,aby wszyscy się kochali jest pełna micha i spokój.Na co dzień,kiedy jesteśmy sami,jest miłość i wiosna.W sytuacjach zagrożenia/np,ktoś przyjdzie,lub za płotem "wróg"się pojawi/,bywa,że jeden drugiego atakuje.Moje psy lubią ciszę i spokój.Teraz do szczęścia brakuje im tylko wybiegania się.Mam z tym duże problemy.Niech już ta wstrętna zima odpuści,muszę zakręcić się za "kawałkiem" płotu.Muszę odgrodzić je porządnie od nowego sąsiada.Na razie jednak muszą pocierpieć. Generalnie,to najlepsze psy na świecie,kocham je.
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Ufffff,odetchnęłam z ulgą.Dziękuję za wyjaśnienia.Trzymajcie się cieplutko.Pani Jolu, proszę ucałować Bajunię. -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
O matko kochana,biedna Baja.To wszystko przez takie życie od szczenięcia w chlewie,a była taka ciężka zima,mroziska okrutne.Gdyby chociaż pozwolili jej przy bykach się ogrzewać,ale nie,bo byczki ją zadepcą,powiedział.Nie wiadomo co lepsze.Matko nie mogę sobie darować,że ją wcześniej nie znalazłam.Chyba pójdę i dam mu w końcu w mordę.Gnój jeden,on ma jeszcze dwa psy na łańcuchach i bez budy nawet.Jak one biedne żyją? A czy Bajka może chodzić,poruszać się?,bo na zdjęciu leży. . . .matko:-( -
Tak,Gandzia już dobrze.Na "nową" kicię fuczy,ona jedna nie akceptuje malutkiej - przyzwyczai się. Kusy do Mietka nie ma dostępu,to i pewnie zapomnieli o sobie.Mietka to tak mi szkoda,że nie macie pojęcia.Biedny stoi w tym chlewie dzień i noc.Musi jednak jeszcze wytrzymać,choć z kilka dni,bo jeszcze mokro bardzo.Nie wiem jednak jak to będzie,bo nie ma Artura,a ja go się boję i on mnie w ogóle nie słucha,ucieka.Biega za mną jak za Kusym.On mnie jak Kozę chyba traktuje,bo biegnie i meczy i mnie łbem wali.Artur mówi,że on wyczuwa,że ja się go boję i dlatego tak się zachowuje.Tylna łapka jest u niego bardzo obciążona i wykrzywiła się w tym miejscu gdzie kopytko.Martwię się,żeby nie było tak,że nie da rady chodzić.Wet powiedział,że do puki chodzi,to dobrze,a potem,gdyby nie wstawał,to zgładzić trzeba i już,bo co pani zrobi?. . . .Na razie jest siako,tako,na zapas nie będę się martwiła.Jemu przydałaby się proteza,ale to taki nerwus,że on nie pozwala przy sobie nic zrobić.Prosiłam sąsiada,żeby pomógł mi założyć mu obrożę na szyję,to we dwoje za nim biegaliśmy i nic z tego nie wyszło.Oj,bieda,bieda. . . . .To prawdziwy,przysłowiowy kozioł,a właściwie osioł. . . . .
-
Ok,widzę,że nic tu po mnie. . . . .
-
Nikt Cię nie obwinia,ja osobiście próbowałam Ci podpowiedzieć,że przy takiej robocie potrzebna jest pokora.Wyżej czytam,że jedna z suczek mogła już być w dt,wystarczyło nie zadzierać noska,tylko "pociągnąć"wątek.Czytaj uważniej,co kto pisze i nie bierz tak wszystkiego do siebie.Zacznij jeszcze raz rozsądnie i z rozwagą.Ja nie umiałam,na początku,ale się nauczyłam,zrozumiałam,że jak chcę pomóc,to w klawiaturę przede wszystkim trzeba klepać i słuchać.Przyszłam tu,bo jak mam chwilę,to chodzę po wątkach,właśnie po to żeby się uczyć,zdobywać informację. . . . . .i może coś podpowiedzieć.Żal mi tych psów i chociaż podpowiem.Założyłaś wątek,żeby im pomóc,mam nadzieję,że się uda.Mnie np.każda krytyczna uwaga daje dużo do myślenia i nie obrażam się,tylko wyciągam wnioski i mobilizuję się do "roboty".Trzymam kciuki,jestem Ci przychylna i wierzę,że dąsy zostawisz już na boku.Wejdź w porozumienie,tyle tu wspaniałych osób,pomogą,zobaczysz.
-
Andzia69,wkurzyłam się,bo wiem,że gdzie tylko możesz pomagasz,jesteś doświadczona,a ta osoba delikatnie mówiąc,się wymądrza. . . . jeśli ma serce i chęć,zrozumie w końcu i jeszcze podziękuje.Swoją drogą tam u Was,to tak jak u mnie,koszmar.W klawiaturę klepać trzeba,bo to jest konieczne i o tym też Ci młodzi się przekonają.Powodzenia andziu :kciuki:
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Pipi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Podniosę. . . . . -
Nie wiem,czy ja ją uratuję,czy się uda.Podaję jej antybiotyk,odrobaczyłam,zobaczę.Może nie będą się o nią upominać.Chciałabym ją oddać w dobre ręce.Jest czyściutka,do kuwety poszła od razu jak tylko zjadła.Wet mówi,że jak je,to będzie dobrze. Cyknęłam kilka fotek na białym tle,może lepiej będzie widać.Ona jest śliczna,jak z bajki. [IMG]http://images45.fotosik.pl/267/a27a3f76d07ac5ffmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/267/7c8e7f0b9adbe0d9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/267/bfc768b5980f1282med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/263/4f7b9c45931265bemed.jpg[/IMG]
-
Mam nowego sąsiada.Ten mały domek tuż obok mnie,za płotem,był niezamieszkany,a teraz jest człowiek,który go kupił.Nie dogadamy sie raczej.Od kwietnia będzie ten dom remontował i zapowiedział mi,że będzie ekipa i kazał mi zrobić do tego czasu płot,bo jak mu wejdzie pies,to zastrzeli i pokazał dubeltówkę.Nie chcę się kłócić i niech pani weźmie to do serca,powiedział i poszedł.Ma swoje psy,albo psa,nie wiem ile,bo za każdym razem jak przyjeżdża,to biegają tam jakieś pieski.Będzie "fajnie".Dowiedziałam się,że to pan żonaty i mają dzieci. . . . . Enia,a może zabrały byście kabaję ze sobą? Kabaju,zapraszam,przyjedź do nas.Jeśli ciotki się zgodzą i znajdziesz chwilę.
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[B]Havanka,bardzo,bardzo dziękujemy :calus:[/B] -
Jeszcze trochę towarzystwa z domu Płomyk,Punia,Jamnisia [IMG]http://images39.fotosik.pl/260/ad539d329424ebf6med.jpg[/IMG] Kropka,Płomyk,Punia [IMG]http://images46.fotosik.pl/263/0e44290c697affd2med.jpg[/IMG] Kropka [IMG]http://images46.fotosik.pl/263/ea2d734c1adc8977med.jpg[/IMG] Płomyk z Saszą,ona śpi [IMG]http://images35.fotosik.pl/118/5e3f0e899b3d232cmed.jpg[/IMG]
-
A tu mój nowy "nabytek".Zabrałam żeby wyleczyć od sąsiadów.Ma koci katar,robale,bo brzusio twarde.Maleńka kotunia,ma jeszcze mleczne ząbki.Umowa taka,że wyleczę i ma wrócić do swoich ludzi.Oni znaleźli we wsi kilka kociaczków,zostało tylko dwa,nie miały mamy,zabrali ich do chlewa,gdzie mieszkają krowy.Jednemu krowa nastąpiła na główkę.Inne gdzieś pozdychały w mrozy.Nie mogłam patrzeć i wzięłam.Nie chcieli dać,ale obiecałam,że jak będzie zdrowa,to oddam.Bardzo ruchliwa jest i czarna,ciężko zdjęcie zrobić. [IMG]http://images42.fotosik.pl/179/acac6f4cb771cfe1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/267/3df7787e455fd0d0med.jpg[/IMG]
-
Troszeczkę się przypomnimy.Tu,jak Kusy przymila się Płomykowi [IMG]http://images39.fotosik.pl/263/a91bad163e756409med.jpg[/IMG] a tu,już razem w miłości [IMG]http://images43.fotosik.pl/267/215aa64c48581bc7med.jpg[/IMG] Tu,podobna sytuacja,jak Czarnuszek podlizuje się Kusemu [IMG]http://images36.fotosik.pl/154/3714c0dead71777dmed.jpg[/IMG] no i pozwolił. . . [IMG]http://images44.fotosik.pl/267/792488a87258dff6med.jpg[/IMG] a tu,pełnia szczęścia [IMG]http://images43.fotosik.pl/267/2fd7a587fd59bf95med.jpg[/IMG]
-
[SIZE="4"][COLOR="#ff00ff"]Słuchajcie,dla mnie temat skończony,PRZEPRASZAM :stop::ices_bla:[COLOR="#000000"][SIZE="3"] JA WIĘCEJ NIE BĘDĘ,OBIECUJĘ.[/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE]
-
enia,dziś wiatr straszny wieje. . . . .przywiał Draugię.
-
Skoro Ci się podobały Draugia,napiszę specjalnie dla Ciebie,chcesz????? i nie musisz być złośliwa,bo złość piękności szkodzi,a my tu nie jesteśmy dziećmi,ale mi osobiście miło.Dzięki,że powiedziałaś nam o piesku,którego wykupisz za [B]flaszkę[/B],dla zabawy. . . .,nie wiem,czy mu nie współczuć.Wiesz co,ja chyba Ciebie znam????,Świat jest mały. . . . . A Aza chyba ma szczęście jednak. . . .
-
Taaak???,na prawdę,może być? :crazyeye: