-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Chyba nie myslisz,ze elik pisala o Tobie.Jej chodzi o pana własciciela Rumcajska,od ktorego ja go wyrwalam.Elik,mam racje? Ciociu Bozenko,nie gniewaj sie. Ajesli chodzi o dalsze losy malucha,to ja wstrzymuje sie od zawiezienia go do Bialegostoku.PRZEPRASZAM WAS ZA ZAMIESZANIE. Znalazłam sponsora i bede go leczyc w Białymstoku sama.Potem poprosze o ogłoszenia dla niego.JAk mam pieniadze na niego,to wolałabym nie wozic go tak daleko.Niech juz bedzie na razie u mnie.Przepraszam. -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Chyba nie myslisz,ze elik pisala o Tobie.Jej chodzi o pana własciciela Rumcajska,od ktorego ja go wyrwalam. -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Przed chwila otrzymałam sms,dziękuję.Myślę,że do soboty z transportem się wyjasni. -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='bozenazwisniewa']Sprawdź jeszcze, bo napisałam i wysłałam,jak cos to podaj mi jeszcze raz na pw numer....to jeszcze raz napisze, hi,hi[/QUOTE] 669024515,to mój numer,a smsa nie ma kochania. -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='bozenazwisniewa']Napisałam sms do Pipi...[/QUOTE] ale ja nic nie mam,nie doszedł do mnie. -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Wszystko umówione,jutro Rumcajs będzie dostarczony do lecznicy w Białymstoku na 99%.Jeśli jutro nie wyjdzie,to ja sama zawiozę go po jutrze.Dziękuję za tak szybką pomoc,jesteście kochane. -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Dobrze by było,żeby to jutro mógł jechać do Białegostoku.Będzie u mnie bratanek,mógłby zabrać małego i dowieźć pod wskazany adres. -
Elu,odpowiem: ad 1. tak,występowałam,odpowiedź omowna.Powód taki,że psy na mojej posesji,to psy właściciela,a nie gminne,bezdomne ad 2. Ogrodzenia nie mam całego,to znaczy,nie mam bramy,a reszta sie rozpada. Geodeta powiedział,że to jest sprawa umowna,powinniśmy sie dogadać.Ja myślę,że jakoś bym się z nim dogadała,tylko,że jak?,zrozum,ja nie mam żadnych dochodów i żyję z jałmużny,na prawdę i to nie jest żadna ściema.Ostatnio np.Kabaja mnie od kilku dobrych miesięcy karmi./Kabaju,przepraszam/To matka,to brat,płacą rachunki.Ostatnio syn mi pomógł,ale to pierwszy raz,bo od dwóch tygodni dopiero pracuje.Jak z nim dalej będzie jeszcze nie wiadomo.Niczego tak w życiu nie pragnę,jak iść do pracy i zarobić własnymi rękami. pytajcie,na wszystko odpowiem,żeby tylko to coś pomogło.
-
Mnie nie sądzone cieszyć się nawet przez chwilę.Taki fajny w sobotę dzień spędziłam i pomoc nadeszła i cieszyłam się z tego.Ciocie evita z enią naładowały mi "akumulatory" i słonko świeci i z dachu kapie i wiosna nadchodzi. . . . . .Dwa dni się cieszyłam,że żyję,bo dziś od rana znowu sprowadzona zostałam na ziemię.Dowiedziałam się,że mnie tu już mają dość,że mam coś zrobić z tymi psami,że zaraz na początek mandat ze 300 zł dostanę itd,itd. . . . . Przyjechał do mnie pan dzielnicowy.Z pretensjami,między innymi takimi,że: "jak pani nabrała,to odpowiada,mają być po czepione,nie latać luzem,dlaczego nie ma ogrodzenia i temu podobne zarzuty".Dlaczego ja do wójta nie zgłaszam,jak pojawi się jakiś nowy, a w ogóle po co ja daję jeść?Powiedział,że on wie,że ja od ludzi psy zabieram,jakbym swoich miała mało.Miał na myśli tego co uśpiłam pieska z bezwładem tylnych łapek i zagłodzonego i o Bajce mówił i Foksi.Ludzie mówią,że pani karmiła całe poprzednie lato psy bezdomne i od ludzi psa z łańcucha zabrała i człowieka samochodem przekupiła,żeby psa oddał/Kajtuś/,a za suką wielką,to pani jeździła samochodem i ją sama łapała,że wszyscy widzieli/mówił o Koce/.Pani powinna siedzieć cicho i swojego nosa pilnować,a nie narzuca się i wszędzie wlezie.Długo bym mogła pisać,jak w przeciągu pół godziny władza chęci do życia mi zabrała.Pogadał,pogadał i pojechał.To wszystko,żeby inni widzieli,że jak się skarżą,to On,Władza coś robi,to znaczy,był,zrobi z nią porządek.Cieszą się teraz w chałupach,bo ja kilka dni znowu będę dusiła biedaków w mieszkaniu,bo będę się bała wypuścić.Myślę,że tym razem to sprawka nowego sąsiada,który powiedział mi,że szybko ze mną zrobi porządek. Słuchajcie kochane,ja mam prośbę do Was.Może chociaż z jeden telefon do pana Wójta w mojej sprawie,tak dla przypomnienia,że ja nie jestem sama,że pomagacie mi i odwalacie za niego robotę.Proszę,wstawcie się za mną,kto może.Przecież ja nie otrzymałam ani razu z Gminy pomocy,choć o to prosiłam i wójt zna sprawę.Proszę o to,bo już zapomnieli o tym,że ja nie jestem sama,że mam Was.Ja boję się,że któregoś pięknego dnia,jak będa widzieli,że ja pojechałam PKSem do miasta,to psy "załatwią',po swojemu i nikt nic nie będzie wiedział.Matko,dlaczego mi nie dadzą przynajmniej spokoju?
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Chyba już polubił. . . . . . -
Mnie nie sądzone cieszyć się nawet przez chwilę.Taki fajny w sobotę dzień spędziłam i pomoc nadeszła i cieszyłam się z tego.Ciocie evita z enią naładowały mi "akumulatory" i słonko świeci i z dachu kapie i wiosna nadchodzi. . . . . .Dwa dni się cieszyłam,że żyję,bo dziś od rana znowu sprowadzona zostałam na ziemię.Dowiedziałam się,że mnie tu już mają dość,że mam coś zrobić z tymi psami,że zaraz na początek mandat ze 300 zł dostanę itd,itd. . . . . Przyjechał do mnie pan dzielnicowy.Z pretensjami,między innymi takimi,że: "jak pani nabrała,to odpowiada,mają być po czepione,nie latać luzem,dlaczego nie ma ogrodzenia i temu podobne zarzuty".Dlaczego ja do wójta nie zgłaszam,jak pojawi się jakiś nowy, a w ogóle po co ja daję jeść?Powiedział,że on wie,że ja od ludzi psy zabieram,jakbym swoich miała mało.Miał na myśli tego co uśpiłam pieska z bezwładem tylnych łapek i zagłodzonego i o Bajce mówił i Foksi.Ludzie mówią,że pani karmiła całe poprzednie lato psy bezdomne i od ludzi psa z łańcucha zabrała i człowieka samochodem przekupiła,żeby psa oddał/Kajtuś/,a za suką wielką,to pani jeździła samochodem i ją sama łapała,że wszyscy widzieli/mówił o Koce/.Pani powinna siedzieć cicho i swojego nosa pilnować,a nie narzuca się i wszędzie wlezie.Długo bym mogła pisać,jak w przeciągu pół godziny władza chęci do życia mi zabrała.Pogadał,pogadał i pojechał.To wszystko,żeby inni widzieli,że jak się skarżą,to On,Władza coś robi,to znaczy,był,zrobi z nią porządek.Cieszą się teraz w chałupach,bo ja kilka dni znowu będę dusiła biedaków w mieszkaniu,bo będę się bała wypuścić.Myślę,że tym razem to sprawka nowego sąsiada,który powiedział mi,że szybko ze mną zrobi porządek. [B]Słuchajcie kochane,ja mam prośbę do Was.Może chociaż z jeden telefon do pana Wójta w mojej sprawie,tak dla przypomnienia,że ja nie jestem sama,że pomagacie mi i odwalacie za niego robotę.Proszę,wstawcie się za mną,kto może.Przecież ja nie otrzymałam ani razu z Gminy pomocy,choć o to prosiłam i wójt zna sprawę.Proszę o to,bo już zapomnieli o tym,że ja nie jestem sama,że mam Was.Ja boję się,że któregoś pięknego dnia,jak będa widzieli,że ja pojechałam PKSem do miasta,to psy "załatwią',po swojemu i nikt nic nie będzie wiedział.Matko,dlaczego mi nie dadzą przynajmniej spokoju? :-(:-( [/B]
-
[B]Eliku,kochana jesteś,dziękuję :buzi: [/B]
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Tak jako ciekawostkę cuś opowiem,oczywiście adekwatnie do wsi. . . U mnie we wsi facet kupił z miasta, za zwrot szczepienia i smyczy psa Haski/suczka roczna/.Śliczna jest,na pewno nie będzie głodna no i z racji,że tym psom nie zimno jest na mrozie/ponoć?/,to będzie miała jak w "raju".No bo dostała kawałek budy i 4 metrowy łańcuch. -
Olga7,dziękuję,również pozdrawiam Cię baaaardzo serdecznie.Na wątku Jamora jest filmik z Guciem,koniecznie zobacz. Enia,zdjęcia odebrane z poczty,dziękuję za to,bo ja sama nigdy bym sobie nie zrobiła,a tak będę miała pamiątkę.Jak żyć będę,to za 10 lat popatrzę i kto wie? może powiem,że byłam wtedy/czyli teraz/,piękna i młoda,hi,hi,hi. . . . .
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
A ja przepraszam za to co powiem.Olalolaa,proszę bardzo dobrze sprawdzić domek przed wydaniem pieska i po wydaniu też koniecznie sprawdzić i to nie raz.Jak słyszę gdzieś,że pies ma iść na wieś,to zawsze się boję.Mnie "czarno" się kojarzy.O de mnie nie oddałabym nigdy na wieś. . . . . .Trzymam kciuki,aby się poszczęściło. -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evelin']Zleciłam przelew na 70 zł na te opatrunki dla bajki.jutro powinno dojść. zdrowiej Bajeczko.[/QUOTE] Ciociu Evelin :buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [B][COLOR="#ff00ff"]DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!![/COLOR][/B] /Pan Bajki znowu poniósł stratę.Dwie krowy i dwa cielaczki mu padły/ -
Iza,Tobie chodzi o rozliczenia?ja aniołku na tamtym Poświętniaków robię,bo Weronia ma bana i ona nie może tutaj.Ja powinnam pisać na bieżącej stronie,że zapraszam na tamten wątek,tak?Jeśli tak,to przepraszam,już się poprawię. A jeśli chodzi o to,żeby tu robić,to jak najbardziej,uważam,że to dobry pomysł,ja jestem za i dziękuję Ci Iza,że chciałabyś to robić.Ja mam problemy z tym,bo z pamięcią u mnie na bakier.Na przykład nie zawsze pamiętam,co było napisane na poprzedniej stronie. Iza,pisz do moda,jak najbardziej.
-
Wczoraj odwiedziły mnie ciocia evita i enia.Przywiozły darów,co nie miara,wszystko bardzo potrzebne.Posłania psom,ubrania,mąki,kaszy,ryżu,makaronu,zabawki,ubranka dla Krystiana i dla niemowlaka/mam takiego,co dopiero się urodził u znajomej/,bardzo potrzebne są.Dla kocika chorego całą reklamówkę wątróbki.Bardzo miło spędziłyśmy dzień.Zdjęć co nie miara.Potem evita na pewno wstawi :multi: [SIZE="4"][FONT="Arial Black"]CIOTECZKI KOCHANE,DZIĘKUJĘ,DZIĘKUJĘ,DZIĘKUJĘ :buzi:[/FONT][/SIZE] [FONT="Arial Black"][SIZE="4"][COLOR="#ff00ff"]Ogromne podziękowania Cioci Kabaji,BARDZO,BARDZO DZIĘKUJĘ:loveu:[/COLOR][/SIZE][/FONT] Kabaja podała przez cioteczki karton z jedzeniem dla mnie,w którym było wszystko. . . . . . .mniam. . . . . Podarowała również 5 worów karmy dla psów,[B]DZIĘKI KABAJA :multi:[/B] Jeśli o czymś zapomniałam,należy mi się lanie. evita pokazywuj zdjęcia,haaalo,nie śpij już :evil_lol: No i zapomniałam.[FONT="Arial Black"][COLOR="#ff00ff"]Otrzymałam jeszcze 50 zł od Taty evity,BARDZO DZIĘKUJĘ i przepraszam,że zapomniałam.[/COLOR][/FONT] [COLOR="#000000"][FONT="Verdana "]Chciałabym przeznaczyć te pieniądze na leczenie chorego kocika.Enia dała mu na imię Rumcajs. Ciotki,gdzie Wy jesteście?[/FONT][/COLOR]
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
O matko! Ciocia [B],DZIĘKUJEMY :multi::multi::multi::multi::multi: [/B]:buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi: