Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Ledwo sie poruszam. . ..nie wiem co robic. Po prostu nie da sie nic nie robic. Tu pies narzyga, tam wyleje wode, poszarpia, uciekną, czasem sie pogryzą. . . jedne chca na podworko, inne akurat do domu. . . . staruszki robia pod siebie, trzeba myc. . . .ugotowac im jesc, sprzatnac kuwety, umyc podloge, potrzepac materacyki, koce, poprac, rozwiesic, zebrac, wymienic. . . . i tak od rana do wieczora. Nie ma jak i kiedy zastanawiac sie nad rekonwalescencją. A tz pelne rece roboty przy plocie(jeszcze nie wszedzie podmurowka), sprzatanie podworka po zimie, gdzie ani jednej kupy nie sprzatnelam, bo od stycznia ledwo chodze i ograniczalam sie tylko do prac domowych i karmienia psow. Teraz trzeba to wszystko nadrobic. Kłócimy sie, ja narzekam, on sie wnerwia, bo ciagle go odrywam od roboty. A to samochod sie zepsuł, a to po zakupy, a to do apteki, a to z psem do weta(Kaja chora) i tak jakos sie tluczemy z dnia na dzien. Nie wierze, ze wyjde z tego i czuj, ze cos jest nie tak. Karza czekac miesiac i dopiero jak bol nie ustapi, beda szukac przyczyny. Moze faktycznie powinnam lezec i nic w ogole nie robic? ale jak? jak nie moge sobie na to pozwolic, no nie moge. A co ma byc, to bedzie. Dobija mnie mysl, ze nie mije bol, ze dobrze nie bedzie. . . . mam chwile zalamania i ciezko z tym sobie radze. Przepraszam Was, ze nie moge pochwalic sie, ze jest dobrze. Bardzo bym tego chciala.
  2. Widziałam dzisiaj sunieczki na zywo, bo soniamalutka z Sylwią zajezdzaly do mnie po kontener. One sa przesliczne i takie grzeczne, kochane. A zwlaszcza ta szczeniaczka ruda. Cudenko takie biedne. Kleszcze jak broszki i minki takie cudne robila. Ciesze sie, ze mogłam je zobaczyc i szkoda, ze tylko przez chwilkę. Evelin dziekujemy . Jak zwykle dzieki Tobie stalo sie mozliwe.
  3. Wzruszyła mnie historia sunieczki. Ilez ona musiala przejsc(?) Moze z tego [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241045-Jeszcze-bezimienny-ale-Ty-możesz-to-zmienić-Pomóż[/url] watku przeniesc pieniadze dla suni. Nic tam sie nie dzieje, to pewnie Bero zaginął? a 270 zl to sporo kasy.
  4. O jej. . . tak tu pusto, a tyle wiadomosci i zdjec. . . . ucieszyłam sie bardzo z wiadomosci od Munka i bardzo Wam Murkowie dziekuje. To byl jeden z tych ktore inaczej, mocniej zapadają w serce moje. Niech mu sie wiedzie i zawsze bedzie taki szczesliwy. Filifionka sliczna panienka i na pewno juz tam jest gdzies jej domek, tylko błądzi jeszcze i nie moze trafić. Mocne kciuki za wszystkie psiaki.
  5. Biedny Ełzebiuszek (*) spij spokojnie chlopaku. Przytulam Cie Evelin. Cudne te świnki.
  6. jestem. . . .poczytalam, wzryszylam sie i bardzo Wam dziekuje ze bylyscie ze mna. usuneli mi dysk, przepukline, jakis worek oponowy i wstawili drugi tytanowy dysk co wycierpialam to moje, , , , , teraz napisali w wypisie, ze 3 m-ce rekonwalescencja a potem rehabilitacja. Na razie ciagle boli ale teraz inaczej, bo juz rwy kulszowej nie mam a bol tylko tam gdzie nowy tytanowy dysk. po trzech czterech tygodniach bede mogla jezdzic samochodem. Wszystko poszlo dobrze, ale najmniejszy moj blad i moge wszystko zepsuc. Na razie tz jest, ale co dalej? Przykro jest mi to pisac, ale nie poradzil sobie tak jak ja. Dom zastalam w stanie calkowitej demolki. TZbyl w stanie tylko zadbac o to zeby glodne nie byly. Powiedzial, ze sprzatanie nie ma sensu, bo na okraglo by trzeba z mopem i odkurzaczem latac. pierwszy raz zostal na tyle dni sam. Zawsze bylo tak, ze i ja bylam. Zabraklo kierownika i kiszka. Teraz wszystko w rekach cioci Vicky62, Mai, sonimalutkiej i chyba Sylwia sie pisala do pomocy. Na razie kilka dni jeszcze nabiore sily, bo na dzien dzisiejszy ledwie ten post jedna reka na lezaco napisalam. nie wolno mi siedziec, tylko lezec i chodzic. Kochani, dojde do siebie to sie odezwe. jeszcze z tydzien i mam nadzieje, ze bede mogla juz siedziec. Dziekuje Evelin za pomoc suce i szczeniakowi od sonimalutkiej. Dzieki, ze jestescie.
  7. Dziękuję. Bedzie dobrze, bo tak musi byc. Na razie innej opcji nie przyjmuje. Dosyc sie wycierpialam, wiec teraz musi byc juz dobrze. Wczoraj otrzymalam karmę. Jest to karma od Anity WEsołowskiej. Podzielili sie ze mną po wygraniu karmy z Krakvetu. Zapytała sie Sylwie 1982, komu najlepiej odstapic karmy i Sylwia wskazala na mnie. Sylwia, bardzo dziekuje. Pani Aneto, wielkie dziekuje, jestem bardzo wdzieczna. [IMG]http://files.tinypic.pl/i/00366/bxtdmcrj6bgk_t.jpg[/IMG]
  8. Wczoraj przyjechala do mnie Randa i zabrala do Bialegostoku Jogusia na dt. Bardzo dziekuje Panu Jackowi Fiłończuk i małżonce za dt i za tak szybkie zdjecia(sa juz na wydarzeniu fb) Dzisiaj przyjedzie pati-c i zabierze do Warszawy na dt SIWĄ i kotkę Kitkę. To wszystko stalo sie mozliwe dzieki Evelin i Randzie, ktorym juz nie wiem jak dziekowac. Dziewczyny padam na twarz przed Wami i w reke caluje. Dziękuję!!!!!!!!! Pani Elżbiecie Płaskocińskiej z Warszawy bardzo dziekuje za SIWĄ. Mam nadzieje, ze nie sprawi problemu. To dobra, kochana sunia. Czas szybko leci i mam nadzieje, ze jesli nie znajdzie sie Siwej domek staly, to wroci do mnie z powrotem. Bardzo Wam wszystkim dziekuje za pomoc. Moj tz bedzie mial lzej z opieka. Na szczescie przyjedzie. Dostal bezplatny urlop na 10 dni. Potem mamy nadzieje, ze dostanie na mnie zwolnienie i bedzie tu do mojej pelnej dyspozycji. Ciotki beda czuwac i w razie potrzeby pomogą mu jesli poprosi. Chlop to chlop i troche sie martwie jak to bedzie pod moja nieobecnosc. No, ale najwieksza bieda pojedzie, wiec zostanie mu do przypilnowania uciekinier Tymcio i Alma. Moze szybko wroce do domu to pod moim okiem bedzie dobrze. Oj, mam pietra i nosi mnie z kata w kat. Nie moge sie nad niczym skupic i chcialabym zeby juz bylo jutro. Jak znajde sie w szpitalnym lozku, mysle, ze sie uspokoje. To takie uczucie jak przed wizyta u stomatologa. Mam tak, ze sie trzese, a jak juz usiade na fotel to wszystko mija. Problem mam jeszcze z wydostaniem sie stąd. Z drogi dojazdowej zrobila sie rzeka bagnista. Randa przebijala sie do mnie z buta, a Jogus nim doszedl do jej auta byl caly w blocie. Bede dzisiaj kombinowac z ciagnikiem zeby mnie wyciagneli do glownej drogi. Trzymajcie kciuki.
  9. Wiem, ze jest jedna pani, ktora jest w kontakcie z jednostką i tez zalezy jej bardzo zeby suke zlapac do ciachania. Nie wiem czy pisac powinnam, ale gdyby ktoras z was byla zainteresowana, to na pw pogadac mozemy. Przepraszam, ze tak pisze, ale to tak jakby poza dogo zesmy rozmawialy, wiec tu raczej nie powinnam. Same wiecie, ze nie jest to proste zeby jej pomoc.
  10. No wlasnie, dzieki Patmol, ze szukasz mu miejsca. Mysle, ze nie jest z nim tak zle, tylko ludzie nie radza sobie.
  11. Przywiezli karme Hils. Pewnie to ta Tytusowi. Dziekujemy Pani Basi Ferenc [URL="http://www.tinypic.pl/bbz98rcwssd5"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00364/bbz98rcwssd5_t.jpg[/IMG][/URL]
  12. [quote name='Ania+Milva i Ulver']W sobotę Hera lub Pluto (ale raczej Hera) pojedzie do nowego domu, do Wawy:)[/QUOTE] Bardzo mocno trzymam kciuki.
  13. Jamor, poruszasz sie o kulach? dobrze zrozumiałam? Żegnaj Misiu(*) bardzxo mi przykro.
  14. oj, ja juz nie wiem co sie ze mna dzieje. . . . sorry
  15. Amadorko, wlasnie odebralam zdjecia Dzekusia. Jutro wstawie. Dziekuje.
  16. Fajny piesio, wesoły. Aniu, chyba wiekszosc psow u Ciebie, to z Podlasia? A jak Ben-ek, nikt nie chce? :shake::roll:
  17. Pierwsze co mi sie w oczy rzuciło, to, to, ze nie ma sniegu u Was. Szaman cudny chlopak i jaki rozbrykany(?). . . . Zdjecia fakt, cudne. . . .psiaki cudne, wesole, blyszczace. Aniu, dziekuje za DOBRĄ opieke nad nimi. Za domki kciuki i pozdrawiam Was.
  18. Czyli, dobrze mu tam. A i teren fajny. On jak sie zadomowi, to bedzie bez smyczy mogl biegac i na pewno nie ucieknie. Bedzie sie pilnowal domu. Ja tez jestem spokojna i bardzo sie cieszę i dziekuje.
  19. Och ta Randa. . . . ale sie ciesze i bardzo dziekuje. Wczoraj jak rozmawialysmy przez telefon, to co chwile Randa musiala sie rozlaczyc, bo drugi telefon dzoooniłłłłł(?). Dobrze, ze dzoni, ale pewnie az glowa pęka od tego gadania. No bo przeciez sa telefony wspaniale, sensowne, jak te od ludzi dla Jogiego i Siwej, ale sa i takie, po ktorych niedobrze sie robi. Randa, dziekuje Ci za wszystko. A transport do Warszawy byc moze bedzie, tylko jeszcze czekam. Kolejna dobra dusza, ktora czuwa nade mną, czyli ciotka Evona1(nasz anioł od kotow) bedzie u mnie do czasu przyjazdu tz-a. Nie wiem co bym zrobila bez Was. Niech no tylko sie pozbieram. . . . .ech, cierpie, bo nie moge dzialac, a tyle znowu roboty wokol mnie. Taka ciezka zima byla, ale bez skrupulow powyrzucali szczeniaki, suki w ciazy. . . . masakra. Jakby jeszcze Tymulka ktos na miesiac wziął do siebie, byloby calkiem ok. Dziekuje, ze nie jestem sama. . . .BARDZO WAM WSZYSTKIM DZIEKUJE . A Nam wszystkim [URL="http://smayliki.ru/smilie-20022087.html"][IMG]http://s.rimg.info/b98539af7f220031601055b83b4535a7.gif[/IMG] [/URL]
  20. [quote name='Randa']Wiem od Ani, że Uszak od dziś w swoim nowym domu:lol:[/QUOTE] Poryczałam sie, tak bardzo sie ciesze. Kochany Uszaczek, misio, serdenko. . . . .nareszcie ma swoich ludzi. Niech mu kazdy dzien bedzie szczesliwy az do konca. To cudowny pies, taki inny troszeczke, zapadajacy w serce. Dziekuje
  21. Jaka ona jest śliczna, błyszcząca, zadbana. . . . .jak nie ta sama. Z calego serca dziekuje Wam Ciotki i Tobie Magda ze dalyscie jej szanse. Jej mama dalej wloczy sie po osiedlu wojskowym i pewnie juz w ciazy kolejnej. Trzymam kciuki za Trisie Polarka i Dzekusia. Amadorko, pokazesz chlopaka? czy ktos w ogole dzwoni i pyta o Dzekiego?
  22. [quote name='3 x']a gdzie on ma jechac? znaczy od Ciebie dokąd? w jakie okolice/do jakiej miejscowości ?[/QUOTE] Niestety jeszcze nie wiem. Przed swietami byl transport z Warszawy gdzies tam? nie pytalam na razie, ale nie bylo go jak dowiezc do Warszawy. A z drugiej strony to musialam go jeszcze ciachnac, no i jest leczony. Dostaje antybiotyk, bo ciagle ma srupy na łopatkach. Co sie podgoi, to on rozdrapuje. W tej chwili przestal juz drapac i jest lepiej. Wet mowi, ze to alergia, ale badan nie mial robionych. Ponoc te pieski maja sklonnosci do alergii i sa bardzo delikatne. On od sierpnia ubieglego roku ponoc wlóczyl sie po wsi i jadl tylko łożyska krow, ktore rodzily dzieci. Ludzie powiedzieli mi, ze nikt nie dawal mu jesc. Musial radzic sobie sam. Mial tez tasiemca, ale mam nadzieje, ze juz pokonany. Siersc robi sie powoli ładniejsza i lekko zaczal sie blyszczec. Troche lepiej wyglada. A charakter ma zloty. Przymilak, piszczoszek. Lubi tylko lekko dominowac w stadzie, ale jak dochodzi do sprzeczki, ustepuje i udaje, ze nic sie nie stalo. Koty szanuje i bardzo lubi. Mysle, ze nie spotkal sie na wolnosci z kotem, bo na poczatku byl baaardzo zainteresowany. Teraz pozwoli kotu nawet zjadac z jego miski.
  23. [quote name='beka']A on nie jedzie do fundacji?bo zdaje sie miał jechac?[/QUOTE] Tak, pojedzie, tylko jest klopot z transportem, trzeba poczekac.Mam nadzieje, ze do soboty pojedzie. Dobrze by bylo, bo jak bede w szpitalu to czym mniej psow zostanie tym lepiej. Mysle, ze jak tylko bedzie taka mozliwosc to pojedzie. Pani Basia Ferec jest ze mna w kontakcie i bardzo za to dziekuje. [URL="http://www.tinypic.pl/s80vnxrik8k9"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00351/s80vnxrik8k9_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/2fw32jxq5x8a"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00351/2fw32jxq5x8a_t.jpg[/IMG][/URL]
  24. [quote name='beka']Jakiej wielkości jest Tytus?[/QUOTE] Zaraz wstawie filmik i moze zdjec kilka znajde. On jest jak chow-chow, wazy 20 kg. pierwszy [url]http://www.youtube.com/watch?v=a4jh7p9eOlw&feature=youtu.be[/url]
×
×
  • Create New...