-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='kcd']Jakbym jakoś mogła pomóc, dawaj znać.[/QUOTE] Dziekuje cudnie. Kochani moi, zrobilam zdjecia kolejnym biedakom. Jest 8 szczeniakow w wsi Popławy. Zajezdzam dzisiaj z soniamalutka i klaniam sie facetowi w pas i mowie, ze jestem jak obiecalam i zdjecia porobie maluchom. Gosc do mnie z pretensjami, ze albo zabieram albo dowidzenia i nie ma co tu focic, bo na wyustawe nie pojdą. Tak sie wkurzylam, ze w tyl zwrot i do samochodu. Zjechalam goscia, ze niech sie buja sobie jak tak i nie zawraca glowy. Tylko dzieki temu, ze corka najstarsza przeprosila mnie za ojca i powiedziala zebym nie zostawiala maluszkow i pomogla, bo ojciec ich wywiezie. Obiecala, ze juz nie pozwoli ojcu wychodzic kiedy ja bede przyjezdzac. On sam poszedl do domu. Tak mnie trzeslo z nerwow, ze robic zdjec nie dalam rady i z tego wszystkiego tabletek na robaki nie podałam. Pieseczki urodzily sie 24 marca. Ponoc suka urodzila ich na skraju wsi w takiej skladowni na siano. Tłumacza sie jak zwykle, ze to nie ich suka tylko ktos ja wyrzucil i widzieli ze ma brzuch ale dzieciaki zauwazyli dopiero jak zaczely za matką chodzic do wsi. Gosc twierdzi ze to sasiad suke zalatwil, bo ja kopal i szczeniaki kopal i wyzywal. Kiedy suka zginela ci ludzie zabrali pieski na podworko, bo szkoda im ich bardzo. Maja dwa psy wlasne, bardzo łagodne, takie biedaki, ale widac, ze nie sa krzywdzone. Szczeniaki tez sie nie boją ich i dzieci widac nie sa wredne, bo tak delikatnie sie z nimi bawią. Nie wiem co robic, jak pomoc? Są 4 pieski i 4 suczki. One tak bardzo chca do mamy, ze psa za pitaka ciągają jak za cycunia. Tula sie do psa jak do mamy. Bardzo glodne. Na podworku chleb sie wala, cale kilogramy namoczone w wodzie i oni tak skubią sobie. Niektore sie dalej drapią i maja taki jakis dziwny zolty łupiez. Zreszta nie wiem, bo slepawa jestem, moze to wszy, ale spryskalam ich dobrze to nie powinny byc zywe. Ogolnie maluchy z Popław: [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/59f0f53456e82f06fad8bde/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/59f0f53456e82f06fad8bde/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/0d710e826cbe81db9f6f957/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/0d710e826cbe81db9f6f957/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/f5973f3733dd639fad51076/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/f5973f3733dd639fad51076/3[/IMG][/URL] suczka [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/e8a2c0cb8fd001c38478f0b/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/e8a2c0cb8fd001c38478f0b/3[/IMG] [/URL] najmniejsza i bardzo grzeczna [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/3f38d5b26c128a4eb224318/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/3f38d5b26c128a4eb224318/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/3f38d5b26c128a4eb224318/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/3f38d5b26c128a4eb224318/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/f3dd3c5b05fe07ffa0f8da8/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/f3dd3c5b05fe07ffa0f8da8/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/0a27429a895409e1178f3cc/view"]piesek[IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/0a27429a895409e1178f3cc/3[/IMG] [/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/a11aa8d3d19071824095e14/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/a11aa8d3d19071824095e14/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/e8a2c0cb8fd001c38478f0b/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/e8a2c0cb8fd001c38478f0b/3[/IMG][/URL] piesek [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/830d3f2038a2f44231aceb0/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/830d3f2038a2f44231aceb0/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/bc4ecacc7f5790434b8d490/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/bc4ecacc7f5790434b8d490/3[/IMG][/URL] piesek [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/89aa3a8a4997f3e3800ab81/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/89aa3a8a4997f3e3800ab81/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/86fc9378aad2f8416d3d808/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/86fc9378aad2f8416d3d808/3[/img][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/3a45ead0fadf5d0df516d06/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/3a45ead0fadf5d0df516d06/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/55c0442576323e564dfbb5a/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/55c0442576323e564dfbb5a/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/b7f11a6b71aa9018aa8c170/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/b7f11a6b71aa9018aa8c170/3[/IMG][/URL] Byłam tez w Kalinowce zobaczyc jak sie mają Milka i Kelly. Wszystko dobrze. Kelly przywitała mnie i soniemalutką jakby byla nasza suczką. Miłka tez odważniejsza. Kobieta zaczela cos marudzic, ze syn bardzo zaluje oddac Miłke, bo to jego ulubiennica. Nic nie odpowiedzialam, bo to dzieciak jeszcze nie zdaje sobie sprawy, ze zycie tych psow jest w niebezpieczenstwie. Wkurzaja mnie ci ludzie, na prawde. Kelly jest taka kochana, taka grzeczna i cudna. Mysle, ze powinna szybko domek znalezc. Jest jeszcze szczeniakiem i taka bardzo wdzieczna. . . ech(?) A Milka to taka dama. Tez juz nas zna to zupełnie inaczej sie zachowuje. Miski zawiozlam i woda stoi, ale z piachem, z mlekiem, bo pewnie jak mleko wypiją, to potem tylko wody sie nalewa bez mycia. Mała Kelly [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/cb0ca865fce8c8e1815ce75/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/cb0ca865fce8c8e1815ce75/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/4c466c2a6b56a944a5c41bd/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/4c466c2a6b56a944a5c41bd/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/6c2ad774c36ff22e8aae96e/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/6c2ad774c36ff22e8aae96e/3[/IMG][/URL] -
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
mam fartuszki i kołnierz, ale bardzo dziekuje za pamiec. Jak beda sie interesowac szwami to założymy na pewno. Jednak mam nadzieje, ze nie trzeba bedzie. Dzwoniłam przed chwila i syn odebrał. Mowil, ze wszystko dobrze. Tylko mi psa szkoda, bo pod gołym niebem stoi na słoncu. Musze mu jakas bude wykombinowac. -
Dziekuje za wspolczucie. Smutno nam, ale zycie idzie dalej. U nas sporo sie dzieje ostatnio. Druga strona podmurowki skonczona, podworko przedzielone na pół i od strony sasiadow tez podmurowka na ukonczeniu. Po niedzieli tz juz zmyka do pracy i troche sie boje jak dam sobie rade sama. Znowu krucho nam z suchą karmą. Zapas sie konczy. Ostatnio troche wiecej jej poszlo, bo psy w Kalinowce, pieski u soniamalutka i szczeniaki w Popławach. O tych ostatnich napisze troche pozniej. Moze jutro założę im watek. Powiem tylko, ze sytuacja jest ciezka. Osiem szczeniakow u ludzi gdzie siedmioro dzieci i czlowiek zupełnie bezczelny, ale udaje dobrego. Nie pozwalal mi nawet spryskac szczeniakow, bo pozatruwaja sie jego dzieci. PIESKOW MAMA ZGINELA GDZIES a czlowiek mowi, ze sasiad ja na pewno zabił. Masakra, nie wiem co robic. Bede do Emira pisac. Moze choc raz pomogą. Jest kolo emira w Bransku, a Poplawy pod Bransk podlegają. Facet mnie cisnie i straszy, ze do gminy maluszkow zglosi. Bylam tam wczoraj, ale z nerwow myslalam, ze zapomnialam aparat wziąć, a jak wrocilam do domu to aparat lezal pod torebką na przednim siedzeniu. Nie zrobiłam zdjec. Jutro tam pojade. Jak to sie mowi rece opadają. W sumie chyba z 50 psow z tych Popław uratowanych zostalo. I znowu Popławy. . . . . A u nas o, tako jakos spokojnie i pomalutku dzien za dniem [URL]http://www.sendspace.pl/file/pic/8b2a96661df65fe14007766/view[/URL] Czy mogłby ktos podpowiedziec mi jak zrobic zeby z tego hostingu mozna bylo zdjecia wkleic na watek? narobilam fajnych zdjec, ale linki tylko mi sie wklejają [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/48b60d524db3dbdd4444d48/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/48b60d524db3dbdd4444d48/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/dada63eff0bbc62ff995979/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/dada63eff0bbc62ff995979/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/ef277bb9f130344d23b388d/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/ef277bb9f130344d23b388d/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/4368c6cf8f08b16656d6aa0/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/4368c6cf8f08b16656d6aa0/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/2396bfce69f1685e1472dcd/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/2396bfce69f1685e1472dcd/3[/IMG][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/0c2a172108241f54ae357a8/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/0c2a172108241f54ae357a8/3[/IMG] [/URL] sasiedzi pomogli przy zwirze, popatrzcie jaki traktorzysta mały przyglada sie co wujkowie robią [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/2772458d76d7f7744ba4bc4/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/2772458d76d7f7744ba4bc4/3[/IMG][/URL]
-
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Tak, obiecala, ze bedzie pilnowac. Dzwonilam rano, to powiedziala, ze nie interesuja sie nimi, to znaczy szwami. Mala bawi sie jakby nigdy nic. Milka, mama tez dobrze, tyle, ze na łancuchu, wiec za szczesliwa nie jest. Ja jutro tam pojade. Zrobie troche zdjec. W sumie to Kelly potrzebuje dt lub ds. Pies zostanie na razie. Pani ta mowi, ze gdyby pojawilo sie dla niego zagrozenie to natychmiast da znac i bede go ratowac. -
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Kopiuje link do forum, a zdjecia sie nie pokazuja, nie wiem dlaczego? to nowy hosting, musze rozkminic. . . . A to mała Kelly(Keli(?)) [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/82370bb1dfdd3922a0dbdb2/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/82370bb1dfdd3922a0dbdb2/3[/img][/URL] i kicia juz po zabiegu [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/b21f6bec3ede2211ff0a258/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/b21f6bec3ede2211ff0a258/3[/IMG][/URL] -
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
To sa panienki wysterylizowane. Tu wracamy juz do domu. [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/a415b153a6c229010c54725/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/a415b153a6c229010c54725/3[/img][/URL] Milka(ta ktora pojedzie do Malagos) [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/cc2e613bb722b121dd64e7d/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/cc2e613bb722b121dd64e7d/3[/img][/URL]czeka na zabieg [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/98758f6f393133f05f85b2d/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/98758f6f393133f05f85b2d/3[/img][/URL] na stole [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/23b566455c0411753a8570d/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/23b566455c0411753a8570d/3[/img][/URL] juz wybudzona [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/4c223b68ea5e2f42eac044c/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/4c223b68ea5e2f42eac044c/3[/img][/URL] na podworku jeszcze przysypia -
Jest mi tak bardzo smutno. Ogromna pustka i żal. Kaja byla bardzo grzeczna, wdzieczna, spokojna, ale nigdy nie pomerdala do mnie ogonkiem. Była zawsze zamyslona i smutna. Jednak widzialam w jej smutnych oczach, ze jest szczesliwa. Lubiła głaski, dawała buziaki. Lubiła wygrzewac sie na słonku i bardzo lubiła spac. Miała swoją ulubioną poduszeczke i wlasne miejsce, ktorego pilnowala i tylko Jamnisia mogla na nim poleżeć. Tak bylo do niedawna. Ostatnio lubila wszystkich i bylo jej obojetne gdzie i z kim bedzie spać. Powolutku zaczela gasnąć az odeszla. Probowałam ja wzmacniac, dobrze jadła, ale spadała z wagi. Wyniki byly coraz gorsze i wet powiedzial, ze to juz czas. Miała 15,5 lat. Odeszla bardzo spokojnie.
-
Tak, bardzo sie ciesze i bardzo dziekuje. [B]Przed chwilą umarła Kajunia (*). Żegnaj słonko [/B]:-( [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/bf9e8050596e4086cfedc6e/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/bf9e8050596e4086cfedc6e/3[/img][/URL][B] [SIZE=2]W ciagu dnia juz byla słabiutka(tu jeszcze zyła) [/SIZE][/B]
-
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Siedze i rycze. . ze szczescia rycze. Nie mogłam sie skupic, nic mi nie szlo, bo myslałam jak pomoc tym wlasnie maluszkom przede wszystkim. A tu proszę, CUDA sie zdarzają. Kochana Fundacjo, kochana Moniko, nie zapomnialam jak mi pomogliscie w otrzymaniu karmy na rok. Teraz znowu jestescie. Słów mi brakuje i łzy dławią w gardle. Poszlam do tz-a i mowie: "popatrz na mnie, widziałes łzy szczescia?", a on wystraszony pyta, kobieto co sie stało? ja mu mowie, ze szczeniaczki uratowane i ich mama dostała szanse. . . , a on, ze, to ty sie nie cieszysz, tylko płaczesz? nigdy nie zrozumiem was kobiet - i poszedl do swojej roboty. Oj ci mezczyzni. Kłaniam sie nisko i całuje Was po rekach. Nie wiem jak dziekowac. DZIEUJE. -
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Bardzo WIELKIE dziękuję. -
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mośka']oj, ale wysyp szczeniaków się tu zrobił :shake: Może zróbcie na fejsie wydarzenie. Pamiętacie o tych 2 sterylkach ? musimy cos wiedziec do konca maja...[/QUOTE] Tak pamietamy i dziekujemy. Napisałam juz maila z prośbą. Nie wiem czy czegos nie pomieszałam, ale starałam sie zeby bylo w liscie wszystko jak trzeba. -
Staramy sie jak umiemy zeby mieli dobrze. A jest to mozliwe dzieki Wszystkim, ktorzy jestescie z nami i dbacie o to zeby mieli co potrzeba. Bardzo za to dziekujemy. Pani Jessico bylo nam bardzo miło poznac Panią i męza. Jestescie wspaniałymi ludzmi, dziekuje.
-
Piękny Muniek i urocza Filifionka umilają czas Murkom...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
A to psotnica. . . . u mnie tez sa takie aparaty. A najbardziej mnie wpieniają kopacze jam. Co tz pozakopuje, wygrabi, trawki podsypie, to za kilka godzin znowu to samo. O co im chodzi? nie moge zrozumiec. Mysle, ze po prostu sie nudzą. Gdzie te domki? jest coraz gorzej. -
Ja chciałabym jeszcze poprosic o pomoc w sterylizacji kotusi, ktora była w ciazy. Jest to koteczka od rodziny patologicznej we wsi Wyszki. Koszt zabiegu 80 zł, w Lecznicy w Bielsku Podlaskim u dr Burzynskiego, tel 504446618 (zdjecia wkleje jutro). Maila juz wysłałam, tylko ze w tytule napisałam "prosba", a nie "sterylkowe koło ratunkowe", przepraszam.
-
Klatka jest u dreag w Białymstoku. Prosze do niej napisac. Przepraszam, ze nie oddzwoniłam dzisiaj na telefon.
-
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Nikogo u nas nie ma :-( co z nimi bedzie :roll:, co robić? Dzisiaj kilka razy dzwonił telefon od osemki szczeniakow ktorych mama suka gdzies przepadla i zostaly same, ale ja nie odbieram. Nie wiem jak pomoc? A we wsi Łapcie, kolejne szczeniaki u ludzi. Kiedy byly malenkie i suka karmila to cieszyli sie i mowili ze niech beda i ze wszystkie zostana u nich. Teraz juz przeszkadzaja, robia szkody i trzeba sie pozbyc - usłyszalam od kobiety. To jakas masakra, niekonczaca sie beznadzieja. . . . . . -
Amadorko dziekuje. Dzekus z przyjaciołką. Ciesze sie, ze mu dobrze i jest szczesliwy, a jednoczesnie sie martwie, ze nikt nie dzwoni(?). Taki fajny piesek przeciez. Sylwia zrobila mu znowu mase ogloszen. No nie ma on szczescia od samego poczatku. Przepraszam tez, ze sie spoznilam w tym miesiacu z przelewem. Dzisiaj bylam w miescie to pieniazki juz poszly. Soniamalutka zlapala dzisiaj kitusie od złych ludzi. Kicia byla w ciazy i ja ja zawiozlam na ciachanko. Juz po wszystkim. Jest taka biedniutka, chuda, wystraszona. Potrzymam ja do czasu az nie bedzie widac, ze miala zabieg i sonia ja z powrotem wypusci na ich podworku.
-
A ja trzymam mocno kciuki zeby ogloszenia przyniosly dobre domki. Sonia sie nie poskarzy, ale ja wiem, ze z wielkim poswieceniem maluchy tam są. Nie jest milo zwlaszcza kiedy sa wypuszczane z takiej niewielkiej zagrodki i biegaja po calym podworku. Wszystko pod okiem calej rodziny oprocz pani babci, ktora o kwiatki sie trzesie i swoj komentarz wtraca.
-
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Przed chwila wrocilam z Kalinowki. Zal patrzec. Pod golym niebem stoją i ta pani mowi, ze tylko na noc puszcza z łancuchow, bo ludzie sie czepiaja. Jeden szczeniaczek umarł, piesek. A te jescze trzy zyja, ale brzuszki wzdete, są osowiale i skulone. Podalam po 1/4 aniprazolu i zobacze jutro jakie beda brzuszki. Wszoły juz zginely na szczescie. Na podworku szesc krow na łancuchach, a te maluchy pomiedzy nimi. Nie wrozy to nic dobrego. Jakie te szczeniaczki malenkie sa. Kobieta mowi, ze one maja 3 miesiace, a wygladaja na 4-5 tygodni i nie wiem co mam myslec. Takie kruszynki drobinki, jak male yorczki na wielkosc. Sunia ta 7 miesieczna jest wspaniala, kochana, taka przylepka, rozrabiaka. Pozakladalam wszystkim obroze i te sunie dzisiaj zaczepilam na smycz. Pierwsza lekacja wypadla super. Stała sztywno jakby kolek polknela i cofala sie do tylu, ale po dluzszej chwili zrobila kilka krokow do przodu. Mysle, ze sie szybko nauczy. Maluszki sa za male do obrozek, bo nawet paski do zegarka sa za duze. Mysle, ze jeszcze za wczesnie na nauke chodzenia na smyczy. Biedne one oj biedne. A ja jaka biedna, bo patrze na to. Musicie mnie troche pocieszyc, prosze o to. W dodatku kolejny telefon dzisiaj mialam, ze suka zginela i zostalo 8 szczeniakow i dwa podrosniete z jej poprzedniego miotu. POMOCY ludzie wolają. A ja sie pytam, a gdzie byli jak suka w ciaze zaszla, albo jak cieczke miala? A no zawsze slysze to samo, ze juz w ciazy byla jak ktos ja podrzucił. Po prostu masakra co sie dzieje. -
[quote name='psi']Bardzo się cieszę,że tak szybko wraca Pani do zdrowia :) Daję Panią jako przykład dla swego męża,który boi się panicznie operacji,którą Pani przeszła.Pozdrawiam serdecznie :)[/QUOTE] Prosze powiedziec mezowi, ze nie ma czego sie bac i trzeba jak najszybciej to zrobic. Nie ma sensu czekanie jesli zostal zakwalifikowany do operacji. Czas szybko leci i nie zaluje, a wrecz przeciwnie. Ja akurat sie meczylam i bolalo dosc dlugo, ale kazdy czlowiek inaczej reaguje i moze mąż po operacji wcale nie bedzie odczuwal bolu. Ze mna na sali lezala pani, ktora miala bardziej skomplikowana operacje, a obudzila sie z narkozy i wcale ja nic nie bolalo, oprocz lekkiego szczypania w miejscu naciecia. Poszla do domu po 4 dobach. Ja tez juz zapomnialam o wszystkim i nawet dzisiaj pierwszy raz pojechalam juz sama autem. Jeszcze chodzenie zbyt dlugo mi dokucza, ale jak sie zmecze odpoczywam. Nosic nie moge workow, ale podstawowe rzeczy juz robie sama. Za tydzien juz zostane znowu sama. Mysle, ze sobie poradze. Szalony Kocie, dzieki za linki. Zagladam co jakis czas do dzialu PRZYGARNE. Bywa, ze zglosze ktoregos psiaka, ale jak na razie nie spodobal sie zaden. Dzisiaj pojechal do domu stalego TYTUS (chow chow). Dom pod Olsztynem, sprawdzony. Przyjechala po niego Jessika z mezem [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/6ae576e98e9f9e3f1caed54/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/6ae576e98e9f9e3f1caed54/3[/img][/URL] z Fundacji Pomoc Zwierzetom chow chow. A wszystko stalo sie mozliwe dzieki kochanej Pani Basi Ferenc z w/w Fundacji. Tytus zachowal sie bardzo grzecznie, od razu zaufał i zadowolony pojechał. Jest mi smutno, bo to kochany, przecudowny, madry pieszczoszek. Jestem smutna, ale szczesliwa, bo chlopak juz na swoim. Bardzo bardzo dziekuje za pomoc i za znalezienie domku Tytuskowi.
-
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Postaram sie sprawdzi na koty. Trzeba bedzie to zawioze tam gdzie sa koty. Tam nie widzialam ani jednego. A wybrałas juz ktora pojedzie? -
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Tak sobie głośno myślę....... Trzymam awaryjnie kojec dla naszej jakiejs wiejskiej bidy, ale odpukać nikt nic nie zgłosił ostatnio, a przybył kojec gminny. Jeśli jedna z suczek moze do mnie przyjechać, to bym ją wzięła na bdt. Jeśli by była po sterylizacji, to super, bo ja nie mam na miejscu lecznicy ze sterylkami. Ale dopiero po 29 maja, bo mam dużo kilkudniowych wyjazdów. A w wakacje raczej się nie ruszam, mogę się poopiekowac suczyskiem.[/QUOTE] . . . jejku, to wspaniale!!!! :multi::multi::multi::multi:, moze tę mlodziutką sunie, albo te od maluszkow? czy te z budy? oj, Malagos wybieraj. Do 29 ciachniemy wszystkie. Bardzo Ci dziekuje. Dałas nadzieje, ze nie wszystko stracone, ze maja jednak szanse. Moze jeszcze ktos moglby jednej dac dt? Maluchy i suczki i piesek zostaly spryskane środkiem Efipro. Moze jutro podjade odrobaczyc. Przydaloby sie maluchy zaszczepic, ale finansowa kleska niestety. Ja bankrutuje bo jazdy czyli paliwo mnie wykancza. Wszedzie odleglosci duze niestety. -
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Jeku, pewnie, ze chcemy i bardzo bardzo dziekujemy. To zarezerwujcie nam 320 zł. Jedna suka 160 zl. Na pewno zawioze i postaram sie zrobic to do 15-go maja. Bardzo sie ciesze i bardzo dziekuje. Tym bardziej, ze suk mamy w sumie do ciachniecia juz dziesiec. Czyli dwie juz mam za co ciacjnac. Jeszcze dla jednej tej mlodziutkiej potrzeba pieniazkow.