-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Jeśli z jakichś względów się nie sprawdzi,to przecież wróci. . . .tfu,tfu,tfu. Mam prośbę jeśli mogę.Chciałabym baaaardzo prosić o ostrozność na początku,żeby nie uciekła.Tyle oststnio uciekinierów na dogo. . . . .U mnie też nieszczęście,bo Gucio zwiał. [B]patii2802[/B],wszystkiego dobrego,dziękuję,że ją wzięłaś.Wszystko będzie dobrze.Skubi,to mądra kochana suczka.W sumie przez pięć domów przeszła.Oby to był ostatni.Powodzenia. [B]Aniu bardzo dziękuję.[/B]
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Nie wiem,czy się znajdzie.Przed chwilą z Maxem,Kropką i Rudką wróciliśmy do domu.Szukaliśmy w dwóch lasach.Zaryzykowałam i Maxa puściłam luzem.Pomyslałam - wola boska,zwieje to trudno,ale może Gucia wypatrzy,wypłoszy. . . . . .Nie zwiał,ale i nie wypłoszył.One nawet nie wyczuły,nie podjęły tropu. Dostałam ochrzan od Policji i od mysliwych,że po lesie i to z psami się szwendam.Była na polowaniu Policja i Karetka Pogotowia.Stali sobie tylko. . . . .może przepisy tak mówią,że muszą być ? Gucia,ani śladu.Ja myślę,że on jak już przeskoczył przez ten płot,to poszedł i poszedł i poszedł.No bo przecież to nie kamień,że go nie widać.Zresztą ja już każdy kamień zapamiętałam od tego łażenia i każdy patyczek.Nie wiem co robić,nie wiem???????? -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Tak,micha pusta,wylizana,ale Kropka była po drugiej stronie,cała mokra i w ostach.Myślę jednak,że to dobry znak,bo mogło być tak,że przeskoczyła do Gucia.No i skoro Kropce nic się nie stało,to jest nadzieja,że Gucia nie zastrzelili. Ja przed chwilą słyszałam strzały,ale nie u mnie w lesie,tylko zupełnie z innej strony.Strzelali w Samułkach, od strony Strabli.Mam nadzieję,że Gucio jest gdzieś tu, w naszym lesie. Po południu pogadam z chłopakami od nas, bo najęli się na naganiaczy. Wczoraj prosiłam ich, żeby zwrócili uwagę na Gucia. Powiedzieli mi,że ponoć jest zabronione teraz strzelanie do psów, nawet w lesie. Mówię Wam, nie wytrzymam tej niepewności. Jeszcze to polowanie. Nie wiem,czy słyszałyście kiedyś, jak to naganianie zwierzyny jest straszne. Idą, klekocą tymi kołatkami, wrzeszczą. Widziałam, jak zwierzęta uciekają w popłochu, a potem część ginie na polu. A te ich psy . . . . .straszne to jest. Trzymajcie za Gucia kciuki. Boże, po co on zwiał, dlaczego? [B]Przepraszam Was wszystkie, przepraszam, tak bardzo mi przykro [/B] :-(:-(:-( -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moniskaa']Będę się rozglądać! Pipi masz nadal ten sam numer kom kończący się na 515?[/QUOTE] Nie,mam nowy numer : [B]721544369[/B] -
Młodziuta suńka - znów moja wieś.....NADZIEJA? TAK, JUŻ W DOMU :)
Pipi replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Odwiedzam dziewczynkę i podnoszę.Jest śliczna,miała szczęście i oby tak dalej. -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']trzymam kciuki za Pipi i głupola[/QUOTE] Dziękuję Poker.Bardzo chcę,żeby wrócił.Dopiero wtedy będzie tak jak zawsze.Teraz jest smutno i nerwowo :-( -
Terierkowato-jamnisiowata malutka sunia MA DOM - DZIECI TEŻ!
Pipi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Dobrego życia malutki,szczęszcia i takich ludzi jak Blisss.Kciuki trzymam,baaaardzo mocno. -
[quote name='Blisss']może wróci gadzina :-( nie martw się ... cho do nas :) Biedrona ma kocięta :multi::multi: :evil_lol: pocieszysz się troszkę ;)[/QUOTE] Byłam już u Was,dziękuję.Oj pocieszyłam się i to baaaaardzo.Biedronka fajnaaaa.Miała szczęście dziewczynka.Dzieciaki ma fajne,tylko chyba raczej nie bardzo ja obchodzą bo tyłem odwrócona.Chyba woli szczeniaczka.Ona przy sznupkach się spśiła :evil_lol: A u mnie taka gromadka i to nie wszystkie.Nie mogę zrobić tym najmniejszym,bo kręcą się bardzo.W sumie 11 mam. W kontenerku siedzi mamka z własnymi dzieciakami,a te wielko koty wlazły na górę,bo one też chcą cycunia [IMG]http://images37.fotosik.pl/325/6a361dc4b6be5625med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/348/9b24297ba5159503med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/348/b146ebf98a25d499med.jpg[/IMG] to mamka,której zjeść spokojnie nie dają. . . .wszystkie do cycka [IMG]http://images35.fotosik.pl/184/4d92749015e5f695med.jpg[/IMG] A tu lisek,jeszcze u mnie,z Rampą [IMG]http://images49.fotosik.pl/348/96268b6c407c4ea6med.jpg[/IMG] a tu Lisek w budzie [IMG]http://images41.fotosik.pl/343/896f21c47a09d0d0med.jpg[/IMG] A tu pies,który jest na stacji paliw w wsi Zbucz,pod Hajnówką.Jest chyba chory,nie chce jeść,jest bardzo wychudzony.Bardzo serdeczny,podchodzi do każdego samochody tankującego i pcha się do środka.Bardzo chciałabym mu pomóc.Tylko jak? Pies nie jest chyba młody,pewnie chory,albo z tęsknoty słabo je.Facet ze stacji paliw powiedział mi,że ok miesiąc temu pokazał się u nich i już został.Powiedział,że nie mogą go trzymać,bo jak kierownictwo się dowie,to będzie z nim krucho.Na razie szefowi powiedzieli,że pewnie z dziećmi przyszedł i zaraz sobie pójdzie. To on [IMG]http://images43.fotosik.pl/347/41e8e8243b911bb8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/184/0d5f9c7bf78b021emed.jpg[/IMG] jest bardzo chudy [IMG]http://images46.fotosik.pl/329/0f763210ffce454emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/184/82be9bd49a62fd03med.jpg[/IMG]
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moniskaa']mozesz podać wątek?[/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/threads/179774-Gucio-(wszytkiego-się-boję)-i-Ozzy-(bezproblemowy)-już-u-Jamora/page58?p=15473991#post15473991[/url] to o "mojego" Gucinka chodzi Monika.Od oststniej strony bedziesz musiala cofnąć się kilka stron. -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Dziś po nocy żarcie nie zjedzone.Nie wiem co myśleć? Boże,co mogę zrobić, jak go znaleźć? W nocy przymrozek był,wszystko białe na polach, a on samiuteńki.Nie mogę funkcjonować normalnie.Nie mogę się pogodzić.Gdyby choć sie pokazał,gdybym go zobaczyła,dałabym wtedy radę.Jednak go nie widać.Nie jestem pewna,czy on jest gdzieś blisko. Dziś miało być polowanie,ale na szczęście chyba nie było,bo od rana wyglądałam i nasłuchiwałam tych klekotek.Pewnie jutro przyjadą.Muszę przypilnować jak przyjadą i poprosić tych myśliwych żeby do psa nie strzelali.Nie wiem,czy to dobry pomysł,ale może pomoże? a tak mogą go zabić,jak jest tu blisko. . . .Jezu miły,zwariuję.Nie żalę się,ale nerwica to taka,że klatkę piersiową rozdziera.Kiedy czytałam na innych wątkach,że psa ktoś poszukuje,bo zwiał,to zawsze myślałam sobie,że biedny pies,ale nigdy nie pomyślałam,że biedny człowiek.To co mi chodzi po umyśle jest najgorsze co mogło mnie spotkać do tej pory.Nawet jak zwierze ginie,umiera,to jest rozpacz,żal,ale pewność,że już nie cierpi,że biega za TM.Tu bezsilność,nie pewność i rozpacz.Tak bardzo bym chciała żeby wrócił,tak bardzo. . . . . . -
[quote name='enia']a jak Max? dzwonił ktoś?[/QUOTE] Max już po kastracji.Szybko się obudził,a jak jechaliśmy,to podniósł tylną łapkę i przyglądał się,na swoje klejnoty.Nie lizał,tylko patrzył.Śmiesznie to wyglądało.Kastracja sponsorowana przez Panią Alicję,dziękujemy.Jeszcze zaszczepiłam od wścieklizny. Chłopczyk gotowy do adopcji,ale nikt nie dzwoni,jak na razie.Ludzie nie wiedzą,co tracą.Taki fajny pies !!!!!
-
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
Pipi replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Odwiedzam Zulkę.Tobie Camara duuuużo zdrówka życzę.Pozdrawiam Wszystkich. -
[quote name='Asior']w jakiej miejscowości mieszka Pipi bo nie wiem co wpisać na wątku transportowym żarełko dla piesów już czeka na wysyłkę dla pipi, kocie też :)[/QUOTE] Baaaaardzo dziękujemy kochana [B]Asior[/B].Napisałam do Ciebie PW. [B]andzia69[/B],wielkie dziękuję. [B]malagos[/B],Żaba,to czort.Jest tak aktywna,że wszystkie psy bywa,że uciekaja od niej,a ta szaleje.Jak już nie chcą się z nią bawić,przenosi się na koty. W tej chwili szaleje ze szczeniakami.Chyba zapomniała już o tamtych czasach z łańcucha.Choć jest rozrabiaką,jednak grzeczną rozrabiaką. Pilnuje się i słucha.Wystarczy,że zawołam,leci z prędkościa światła.Miałam w sumie kilka telefonów o nią,ale z dziećmi,a ona o swoim małym opiekunie nie zapomniała.I tu jest cały problem,że ona dalej u mnie. [B]Evelin[/B]maluchy i mama spakowane.Bardzo się cieszą i czekają. Tak ogólnie,to zimno już i mokro i aby do wiosny. . . . . . . Nie jest nam tu lekko,bo smutno bardzo i ciągle chodzimy i szukamy Gucinka.Dziś po nocy pierwszy raz zginęła karma z michy.Jeśli nie jeże,to Gucio.Innej możliwości nie ma.Każdego wieczora,jak tylko zrobi się ciemno,jest poruszenie wśród psów,ja biegnę,świecę latarą,ale jeszcze go nie widziałam.
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='li1']Poprosze jamora zeby tu wpadl. Zna Gucia, moze wpadnie na jakis pomysl, dokad i dlaczego....[/QUOTE] Pierwsza rzecz jaką zrobiłam,to telefon do jamora.Mówi,że Gucio wróci jak porządnie zgłodnieje.Oby tak było. -
SZNAUCER MINI Misza szuka SUPER turboOpiekuna - ZNALAZŁ!!!
Pipi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Dawno u Was nie byłam Blisss/wiesz dlaczego/. Nacieszyłam oczy. Piękne, szczęśliwe zwierzęta. Cynamonek cudny maluszek. Zrobiło mi sie weselej, to mogę iść spać. -
Nie wiem jakimś cudem umknęły mi zdjęcia Dianki.Jestem szczęśliwa,że się udało.Widać,że jest szczęśliwa. Tak Evelin,w kupie siła i oby tak było dalej.
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja']Pipi, ściskam Cię bardzo. Nie obwiniaj się, bo zrobiłaś wszystko co mogłaś dla Gucia. trzymam kciuki, by łajza wrócił:([/QUOTE] Dziękuję,dałabym wiele żeby wrócił.Dziś wydrukowałam jeszcze troche ogłoszeń ze zdjęciem Gucia i jutro znowu porozwieszam.Dziś jeżdziłam,to kilka zerwanych.Teraz ponacinałam w dole plakatu takie kawałeczki z numerem telefonu,żeby było łatwiej.Nie każdy ma przy sobie długopis żeby zapisać nr, albo komórkę żeby zadzwonić.Boże,gdzie on jest? -
[B]Słuchajcie! wstrzymuję się na razie od wszelkich komentarzy na temat Liska i bud,przepraszam.[/B] Andzia69,juz podaję adres na pw.Nie wiem jak Ci dziękować,jesteś kochana :loveu::loveu::loveu: ciekawe,czy potrafię się posługiwać? mam nadzieję,że tak.Fajnie by było filmiki czasem kręcić,bo bywają śmieszne sytuacje i chętnie bym pokazała je tutaj.
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Nie ma takiej opcji,żeby ktoś otworzył kojec i wypuścił Gucia.Przed wejściem stoi Max,a na podwórku psy.Normalnie,to nie ma innego wejścia,jak przez bramę.Chyba,że przez płot,ale psy wszedzie.Dziura nie jest taka mała,jak wygląda,jednak napracować sie musiał.Siatka jest gruba i twarda.Jednak niczego nie zauważyłam rano.Możliwe,że już w nocy kombinował. Boże,pada deszc z,zimno,głodny. . . . .gdzie on jest???????? Poradźcie,co jeszcze mogę zrobić,jak go szukać?Gdybym go chociaż zobaczyła. -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[B]Milczałam trzy dni,nie wiedziałam,jak się zachować,czy mówić czy czekać,nie miałam na nic sił,szukałam - szukam dalej. . . . . boję się,a moje serce i rozum nie potrafi myśleć. Jestem zrozpaczona i bezsilna. . . . . [SIZE="6"][COLOR="#2e8b57"]NIE MA GUCIA,UCIEKŁ Z KOJCA[/COLOR][/SIZE][/B] [COLOR="#000000"][SIZE="3"][/SIZE][/COLOR] Przyjechał do mnie wieczorem w sobotę.Evelin wjechała pod sam kojec,przeszła sie z nim po podwórku.Zachowywał się spokojnie,rozglądał,ale bez problemu dał sie pogłaskać,potem zjadł i poszedł do budy.Po wyjeździe Evelin,poszłam jeszcze do niego,posiedziałam,pogadałam,a on słuchał. Rano pierwsze kroki skierowałam do niego.Siedział w budzie i żebym mogła założyć mu smycz,musiałam budę lekko przechylić do przodu,a on wyślizgnął się i wtedy zapiełam smycz i poszliśmy na spacer.Miał lekko podkulony ogonek,ale przywitał się z Rampa,Lisek,Kropka,Punia,Misio/pokazali sobie ząbki/,Aza i maluchy/przywitanie przez szczebelki w zagrodzie.Wszystko było dobrze,pochodził,potem poszliśmy pod kojec Matki Nory i siostry Saby.Raczej nie poznali się wzajemnie,bo suki podniosły alarm.Wróciliśmy do kojca.Dostał jeść,a ja siedziałam obok na deskach i podawałam jednocześnie chrupki z reki.Potem objęłam go,pocałowałam w pysio i poszłam na spacer z Maxem i kilkoma psami.Poszliśmy dość daleko,bo pod las i nie było nas może godzinę,może dłużej.Poszłam spokojna i wreszcie na luzie,bo przed przyjazdem Gucia denerwowałam się i nie mogłam nic robić/przeczucie czy co?/, na niczym się skupić.Po powrocie nie zachodziłam nawet do mieszkania,tylko poszłam do Gucia,tak na chwilkę,żeby zagadać tylko.Patrzę i oczom nie mogłam uwierzyć.Nie ma. . . . . .Zaczęłam szukać,jak,jakim cudem,jak się wydostał? Znalazłam podniesioną lekko odgiętą siatkę przy deskach.Nie wiem,czy kombinował z ta siatką już w nocy,czy rozpracował ja przez tę godzinę,kiedy mnie nie było.Gdybym nie poszła,widziałabym przez okno,jak chce sie wydostać.Mogłabym zapobiec. . . . .a tak,stało się.Ci "wspaniali" robotnicy kojca,nie przybili siatki w tym miejscu w kilku oczkach siatki do podłogi.Nie przyszło mi do łba,żeby sprawdzić po nich dokładnie.Nie przyszło do głowy. . . . . .Max,taki silny 2 razy większy od Gucia nie wyszedł????? Nie mogę sobie darować,nie chce mi się nic,nie widzę sensu tego wszystkiego,nie wiem co mogę jeszcze zrobić,jak go szukać,jak pogodzić się z tym. . . . W niedzielę chodziłam po polach z Kropką,potem jeździłam samochodem po innych wsiachi polach za tymi wioskami.W cztery strony świata jeździłam,na odległości po nad 30 km.Wracając przez pola z lasu,sypałam co jakich 50 metrów chrupki,w nadziei,że po zapachu jedzenia wróci,że choć go zobaczę.Wczoraj znowu jeździłam i rozwieszałam plakaty ze zdjęciem.Rozmawiałam z ludźmi,prosiłam o telefon,gdyby zobaczyli.Zadzwoniła po kilku dniach kobieta z wsi przy lesie w Poświętnym,pojechałam, są dwa psy, ale to nie Gucio. Nie wiem co mam robić.Serce mi krwawi.Przykro mi. Nie przewidziałam tego,nie spodziewałam się nie chciałam.Bóg wie,że nie chciałam.Cieszyłam się,jak już przyjechał,uspokoiłam się i wreszcie wyspałam się porządnie,ale widać,że na chwilę,żeby mieć siłę na oststnie dni. [B]Wybaczcie mi,nie chciałam.Przepraszam[/B] [IMG]http://images43.fotosik.pl/346/fa7547db5b65dc94med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/341/be2b41f4e15d0c52med.jpg[/IMG] tak się wydostał -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Tak,dojechali.Kochany Gucinek.Evelin najpierw po podwórku oprowadziła,potem do kojca wszedł za nią bardzo grzecznie.Kiedy pojechała posiedziałam z nim trochę,ale nie wyraża checi ze mna gadac jak na razie.Ale chrupki zjadł.Evelin kazała połowę zabrać - a on tak chętnier by zjadł wszystko. -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Wiem,melisa,ale ni mam. . . . .oj przydałaby się.To nic,wytrzymam.Mają być o 19:30,to już nie długo. Z dobrych,wspaniałych wieści - [B]OZZY[/B] juz w nowym domu.Evelin z Jamorem zawieźli.Dom extra.Teraz od niego zależy wszystko.A ja wiem,że będzie dobrze,znam go,to kochany chłopiec i potrafi się odwdzięczyć. I "biznes" sie kreci :evil_lol:.Jeden wraca,ale drugiemu sie udało :multi::sweetCyb: