-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Jesteście [B]W S P A N I A Ł E [/B]i bardzo dziękuję.Wczoraj już tak wyszłam z siebie,że nie wytrzymałam.Staram się być odporna i być po nad to,ale są momenty kiedy nie potrafię ot tak po prostu przejść do porządku,kiedy mnie ktoś podejrzewa i straszy.Popełniam błędy,ale nie jestem oszustką i naciągaczka,jak mnie ktoś podejrzewa.Jak mam własny grosz,to nie lecę do monopolowego,czy na szmaty,jak robią to u nas np.we wsi. . . . . .ja lecę po tabletki na robaki,kupię wkrętów żebym miała w razie czego czym płot podreperować, kupię oponę i wymienię,wymienię olej w samochodzie,kupię płyn do chłodnicy,wymienię świece. . . albo zwyczajnie kupię żarełka,takiego domowego - kurczaka,słoninki,ryżu,marchwi. . . . .gotuję i cieszę się,jak widzę,że rosołek kiciom,szczeniakom smakuje.Mam starą głuchą sunię Maję,która przeszła ropo macicze,chorobę pokleszczową,była operowana,ma marskość wątroby i musi być na diecie.Jemy sobie z majką kurczaka,zagryzamy marchewką i cieszymy się,że żyjemy.Sami wiecie ile trzeba kasy na jazdy,a ja robię setkami kilometry.Teraz np. co drugi dzień jestem w Grabowcu,a w jedną stronę mam 34 km.Tam został piesek i kotka,których nie mogę zabrać,bo kotka dzika,a piesek nie jest dziki,ale tyle przeszedł po śmierci swojego pana,że ucieka.Na sedalin zareagował rozdrażnieniem i ucieka.Piesek jest nieduży,idzie zima,martwię się i staram się żeby mi zaufał - może się uda.Wszędzie trzeba dojechać,ale na wodzie nie pojadę przecież.W Wyszkach jest suczka,którą bardzo chciałam zawieść do sterylizacji i ludzie obiecali,że złapią,zadzwonią. . . . . .urodziła dzieciaki w polu i jak już były spore,to w sklepie jedna kobieta mówi do mnie,że kłopot jest,bo biegają po polu,albo za samochodami.Identyczna sytuacja jak było ze Szczotką.We wsi Pulsze,za posesją 106,albo 109,dokładnie nie pamiętam,jest suka i 8 szczeniaków.Przyjechał do mnie jakiś młody mężczyzna i mówi,że mu powiedzieli,że ja hoduję psy,to on chce przywieźć i tylko przyjechał zapytać,czy ja przyjmę.Zgłaszał do wójta,a ten ponoć nasłał na tych ludzi dzielnicowego,a ten mandatem postraszył i powiedział,że jak nie będziecie swoich psów karmić na podwórku,tylko pozamykacie z tymi miskami,to tamte pójdą sobie gdzie indziej.Tak się u mnie załatwia sprawy.A teraz to już najlepiej. . . .do Jankowskiej odsyła.Szlag mnie trafia,bo ile ja mogę?Jeszcze trochę,to zacznie się tak,że zaczną mi w nocy wywalać za bramę. W sobotę,pojechałam zawieźć moją mamę na przystanek PKS /była u mnie kilka dni/,ktoś widział,że pojechałam i wrzucił mi 4 kociaki do ogródka.Jestem bezsilna. Teraz wiecie jak wyglądam,to nie trudno się domyśleć,że jestem już ciut wiekowa i nie jest mi lekko,ale jeszcze daję radę,jeszcze się nie poddaję.Uważam,że to co ja robię,to pikuś.Chciałabym pomagać tak na prawdę.Nie mam jednak uprawnień i bywa,że ludzie gonią mnie z podwórza,nawet wyrugają i tam nie mam dostępu,a psy cierpią.Nie mam nawet jak żarcia im podrzucić.Jednak rozmawiam,zachęcam,proszę i "nachodzę" niektórych,bo spać nie mogę inaczej spokojnie.Są tu ludzie,którzy nie zdają sobie sprawy,że pies cierpi.Mówią: Pani,to tylko pies,co on tam wie.Jemu nie zimno,bo on ma futro. . . . Wreszcie powiem Wam,że staram się i jestem miła,uprzejma,do nikogo nie krzyczę,niczego nie nakazuję,zawsze rozmawiam i proszę.Pytam,czy pozwoli mi pan/pani umyć garnek,nalać wody???? - to takie przykłady tylko.Jest tych ludzi trochę i są ludzie,którzy teraz do mnie dzwonią i pytają o to,czy tamto.Np.zaczęli odrobaczać.Są i tacy,którzy wołają weterynarza do krowy z Bielska Podlaskiego,bo jest to dobry młody,oddany wet.Nasi tu,jeszcze trochę i zbankrutują/i dobrze/. Duuuużo i dłuuuuugo mogę tak pisać i wymieniać,ale czas goni,jak szalony. Chodzi mi o to,że ja kocham to co robię,jestem szczęśliwa tu na wsi.Mam pomoc,zdobyłam u Was zaufanie,wspieracie mnie i jest ok i jestem dozgonnie wdzięczna.Szkoda tylko,że są tacy,co co jakiś czas zwalają mnie z nóg.Szkoda. . . . . Dzięki Wam dziewczyny,jestem dziś zwarta i gotowa i życie toczy się dalej. . . . . .Alleluja i do przodu,tak?Pozdrawiam Was i dziękuję i spadam do roboty.
-
Elu,trzeba chyba napisać do moderatora i po adresie e-mail może dojść można.To tylko moje zdanie.Ja chyba bym tak zrobiła. Co do kotków,to również od lat nie miałam raczej większego problemu.W tym roku jest coś okropnego. [B]Zostałam poproszona o spis zwierząt,które wysterylizowałam na koszt Pani Alicji z USA.Ponoć TOZ "się czepia". Wysterylizowałam 5 kotek i 1 kot 12 suk i 1 pies Psy: Karla/Pipi z Orlenu w Brańsku Pusia,z Mulawicz Dianka z Kolna pod Szpitalem Muszka z Orlen w Brańsku Rampa z stacji PKP w Białymstoku Aza z wsi Grabowiec/po zmarłym włascicielu/ Nela z pod sklepu spożywczego w wsi Bogdanki Lubisia - matka z wsi Strabla Lubisia z wsi Strabla Miśka, suka mojej matki,znaleziona jako szczeniaczek w lesie w wsi Samułki Rudka z Wyszek Fifi z Wyszek Adaś z lasu pod Białymstokiem Koty: Brunia z wsi Poświętne Gargamel z wsi Suraż Psotka urodzona u mnie,córka Murzynki z pod wsi Malinowo Księżniczka z wsi Mulawicze Murka z wsi Mulawicze Kotka z byłej Szkoły w Mulawiczach/nie pamiętam,ale chyba nazwałam ją Klara/ [COLOR="#2e8b57"]Jestem wykończona tymi ciągłymi podejrzeniami,łapaniem mnie za każde słowo.Nie rozumiem dlaczego ktoś za wszelką cenę chce mnie gnoić i wykończyć. [COLOR="#ff0000"]Oświadczam,że nie robię tego wszystkiego dla siebie,nie czerpię korzyści,nikogo nie wykorzystuję.Ciężko pracuję i swego grosza nie liczę,jem i śpię byle jak.Proszę Państwa,są pewne granice.To jest ponad moje siły. Czy jak moje serce już nie wytrzyma,to będzie lepiej?Czy mam przestać pomagać,doprowadzić do skrajnego wyczerpania te niczemu nie winne zwierzęta? czy wtedy będzie dobrze?Pytam tych wszystkich,którym nie podoba się moja gęba!?[/COLOR][/COLOR][/B] [B][COLOR="#483d8b"]Przepraszam,jeszcze mi się przypomniało,a nie zapisałam dwóch suczek.Jest to : Suczka ze Szkoły w Wyszkach SONIA i suczka ode mnie ze wsi z posesji nr 51, - suczka SUNIA[/COLOR][/B] Jestem zdenerwowana i może być,że o kimś zapomniałam.Przelecę jeszcze wątek i sprawdzę.Mam w zeszycie zapisane tylko,jakie psy woziłam na sterylizację,ale nie przyszło mi niestety do łba,żeby zapisać,które są na koszt p.Alicji.Teraz zmarnowałam masę czasu,żeby to napisać i zmarnuję jeszcze na szukanie i przewalanie stron.Mój Boże i po co mi to potrzebne??? To jestem ja [IMG]http://images38.fotosik.pl/338/e10c21434db296cd.jpeg[/IMG] czy jestem aż tak szpetna,że ktoś mnie nie lubi?
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
To ja też hoooopnę./bo kasy nie mam,na zakłady. . . .ale pomysł niezły/ -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Pipi replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iss']czy ona jest czarna czy czekoladowa? proszę jeszcze powiedzieć jaka to miejscowość?[/QUOTE] Jest czarna,a tak jakby uszy ma brązowawe.Jest we wsi Popławy.To jest podlaskie województwo.Zaraz za Brańskiem,drogą do Siemiatycz. -
[quote name='Erin32']Witam! Jak się miewa mała kicia? Mam nadzieję, że dobrze.[/QUOTE] Witaj Erin32.Dziękuję,Mały ma mamkę i jak na razie wszystko z nim dobrze.Musiałam wyporzyczyć kotkę/niestety z kociakami/ bo płakał,że nie wiem co. "Moje" nowe kociaki: małe [IMG]http://images48.fotosik.pl/314/5fb4d5810adad8cbmed.jpg[/IMG] większe [IMG]http://images45.fotosik.pl/344/7fa1c75dfc02114amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/339/7ac1913ad1a8e3eemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/201/518ad1889c7fd905med.jpg[/IMG] największe [IMG]http://images39.fotosik.pl/339/8e1cb838fc7b6344med.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/226/ec81ba1f3825e355med.jpg[/IMG] "Mój" nowy pies Max.Wyrzucony z samochodu.Ok. 2 lata,zero agresji.Do psów przyjazny,ale zaczepiony potrafi nieźle oddać.Jest b. duży / może z 60 kg /.Mieszka w kojcu,ale od 25 września musi go zwolnić,ponieważ wraca Gucio.Nie wiem co z nim zrobię,bo na łańcuchu być nie może,ponieważ inne psy go nie akceptują. to Maxio [IMG]http://images48.fotosik.pl/314/45bab79aaa58cbf7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/314/7e37d95ff1c2288cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/343/bfe638e6ac3c7e46med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/342/915852bfebd4e7cfmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/342/6c6bbc2c00adbf1dmed.jpg[/IMG]
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Pipi replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iss']Dobrze, czekam na lepszą fotkę bo faktycznie nei wiele widać :) a gdzie to maleństwo przebywa?[/QUOTE] nie mam na tę chwilę lepszego,ale przysięgam,że jest śliczniutka.Mieszka we wsi Popławy,kawałek drogi od mojej wsi . . . .to co skoczyć po foty? / nie spodziewałam się,że taki post przeczytam. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Pipi replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Ja bym poleciła małą suczkę 3 miesiące,czarna,córka Zulki,która jest już u Camary.Śliczniutka jest.Zaraz poszukam,może mam gdzieś zdjęcie - moment,ok? Na razie takie tylko.To jest ta najmniejsza,tu na tym zdjęciu [IMG]http://images47.fotosik.pl/342/c6ea310e912fcbf9med.jpg[/IMG] jeszcze chwilę,może lepsze znajdę nie,nie mam raczej innego,bardzo wyraźnego. . . . .jak byś chciała,pojadę i zrobię wyraźne zdjęcie suczka jest na wsi,u ludzi,którzy chcieli zlikwidować jej mamę.mieszka na podwórku i jej też nie chcą.Fajnie by było,gdyby znalazła domek jeszcze takie tylko mam - z braciszkiem i mamą [IMG]http://images39.fotosik.pl/333/dbc8d8c83dac70e3med.jpg[/IMG] -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
On pewnie nie ma czucia i gdzie mu poleci,tam mokro. . . . . .przecież przedtem nie sikał wszędzie,tak? Bożenka,wczale Ci się nie dziwię,że jesteś rozdrażniona,wiem co to jest,a jeszcze jak człowiek sam jest chory.Dobrze,że masz w domu domowników,męża,dzieci. . . . .Ty leż i zdrowiej,a Oni niech pomagają.Ale mądra co?????? wiem,wiem,nie takie to wszystko proste.Trzymajcie się wszyscy. -
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
Pipi replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Tycie sprostowanie z pierwszego postu - Zulka przyjechała z Popław/pod Białymstokiem,kierunek Siemiatycze. -
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
Pipi replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja.Chciałam powiedzieć,że Zula nigdy nie była w mieszkaniu.Na pewno nauczy się czystości.Mądralińska kochana.Szybko pojęła co jest dobre,biedulcia.Normalnie mam łzy w oczach. . . . .a to dlatego,że cieszę się,że się udało.Cmara dziękuję. -
Łaciaty,chłopczyk,jest bardzo fajny,grzeczny,zdrowy.Będzie raczej średniej wielkości.On przypomina mi Ozzy.Jest posłuszny,ma 3 miesiące,wilczy apetyt.Jest przyjaźnie nastawiony do wszystkiego,co zywe.Troszeczkę w pierwszej chwili się boi,ale po chwili już dobrze.Na obcych szczeka.Jest małodziutki,pojętny,posłuszny,więc w każdym domku się odnajdzie. Dziewczynka,jest troszeczkę od niego mniejsza,ale tak samo kochana,milutka,grzeczna i szczeka. Są szczęśliwe,bawią się,biegają,nigdzie nie oddalają.Dziś były cały prawie dzień na podwórku.
-
Tak bardzo się cieszę. . . . .to młoda suczka,szybko zapomni swój "dom i ludzi".Dostanie deczko miłości i będzie dobrze.Cieszę się,że ci ludzie zgodzili się oddać córcię Zuli,tę szczeniaczkę.Ona jest taka ładniutka,z tym,że nie jest szorściakiem raczej i nie jest taka oryginalna,jak Zula.Chciałabym i jej pomóc.Narazie jest tam bezpieczna,bo jest malutka,ale może tak być,że oddadzą komuś miejscowemu i powoli zgaśnie.To dziwni ludzie tam mieszkają.U mnie we wsi jest kilka domów,gdzie widzę koszmar psi,ale poza tym dbają już o pieski,nawet wet do psa przyjeżdżał. . . . . . Tam skąd pochodzi Zulka,był wczoraj człowiek,przyszedł specjalnie do mnie,żebym dla jego suki bokserki poszukała psa,bo teraz to on nie chce kundli,tylko z bokserem musi mieć,inaczej w chlewie ja przetrzyma i nie dopuści.Oczywiście otrzymał ode mnie wykład i tak się przestraszył,że zaczął coś o papierach suki nawijać.Tym bardziej mu powiedziałam żeby nie ściemniał. . . . .a jeśli suka ma rodowód,to niech do ZK się zgłosi,to mu tam "dadzą" samca dla suki.Suczyna,fakt,piękna,ale brudna,chuda i wystraszona.Powiedziałam mu,że znajdę,gdzie pan mieszka,dowiem się i będę miała pana na oku.Oni tam myśleli,że ja z jakiejś Organizacji jestem. . . . .oooooo,a to już popłoch - ciemniaki jedne.Nasz kraj to faktycznie jeszcze,jak to się mówi 100 lat za murzynami. . . . . . Dobrze,że udało się z Zulą,ale nie było łatwo,naprawdę. [B]Camara,Evelin,jesteście cudowne,kochane,dziękuję.[/B]
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Pipi replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ellig']Dziekuje za odpowiedz, oglosilam mala na FB, czy mozesz napisac w jakiej jest teraz miejscowosci i jakis kontakt do adopcji moze byc na pw.[/QUOTE]Z namiarami będzie kłopot,bo ja wiem tylko,że suczka pojechała do Camary,która mieszka w okolicy Krakowa.Myślę,że Camara założy jej wątek i wtedy będzie wiadomo. A co to jest FB? Dziękuję,że ją ogłosiłaś. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Pipi replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ellig']Pipi, czy ta ruda jamniczka ma juz DS?[/QUOTE] Nie,dt nie ma.Dziś pojechała do dt,do Camary.Myślę,że już dojechała,lub własnie dojeżdża.Powiozła ją Evelin. -
Cudne te banerki.Wstawiłabym sobie ten ostatni,ale bez kodu nie poradzę sobie. [B]Dziękuję Blisss.[/B] Chciałam powiedzieć,że sunia misia jamnisia o imieniu Zulka już w drodze do Camary.Poprosiłam tych ludzi,żeby na paliwo z 200 zł chociaż dali. . . . . . .kobieta powiedziała: "a to dziękujemy,to niech pani jej nie bierze". . . . .bez komentarza. Jak tam byłam,zeszło się pół wsi z psami i jedni,przez drugich zachwalali swoje pieski i każdy chciał oddać. . . . . Dowiedziałam się też,że maluszka,szczeniorka - suczkę, też by oddali.Ona jest taka fajniutka,milusia i ładna,że chciałam wziąć od razu.Poszukajmy jej nowego domku!? co?
-
Zapraszam do rozliczenia za m-c lipiec,sierpień,wrzesień 2010 r.Jeśli o czymś zapomniałam proszę o uwagi.Rozliczenie na wątku Poświętniaków [url]http://www.dogomania.pl/threads/128124-Przygarnełam-chore-bezdomne-psiaki-z-pola-na-dt-błagam-o-wsparcie-karmą-!-!-!?p=11556241#post11556241[/url]. Anetek100 baaaardzo dziękuję.Podam Ci konto jak wrócę,ok? Teraz już muszę jechać z suczką do Evelin w umówione miejsce,aby jamniczkę przekazać,która pojedzie do Camary,do Krakowa.Anetek,nie gniewaj się,ale już jestem spóźniona.
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Do tąd,do kiedy jesteście ze mną,ja na nic nie narzekam,cieszę się,że one u mnie bezpieczne,aczkolwiek zdaję sobie sprawę,że ciężko macie ze mną,bo ogrom tego niestety.Wolałabym schować się gdzieś do dziury i móc radzić sobie sama i przepraszam Was za to.Postaram się z całych sił już nie zwracać uwagi na więcej.Jednak dziś mam jechać z jamniczką ,którą przekażę Evelin i będę w trasie i tak się boję,żeby nic nie przyplątało się po drodze. [B]Rozliczenie kojca:[/B] [B]Wpływy:[/B] 350 zł od Evelin z deklaracji Gucia 30 zł Asiaczek 140 zł Blisss 260 zł jkp 400 zł li1 230 zł Elik z deklaracji Misia ............................. [B]1410 zł Razem[/B] [B]Wydatki:[/B] 241 zł siatka 20 zł transport siatki 125,15 zł blacha 20 zł transport blachy 70 zł farba 63,50 zł elektrody 26,60 zł rygiel bolcowy ocynkowany,pręt gładki 8 fi 400 zł robocizna kojca 220 zł transport profili i płaskowników 36,47 zł nakrętki 20 zł transport desek ............................................ [B]1242,72 zł Razem[/B] [B]1410,00 - 1242,72 = [B]168,20 zł[/B] Tyle zostało pieniążków u mnie[/B] [B]Profile,drut do wzmocnienia siatki,zawiasy,kupiła RANDA - KOSZT : [COLOR="#ff0000"]800 ZŁ[/COLOR][/B][COLOR="#000000"][/COLOR] [B]Ta kwota składa się na wkład własny Randy i sponsorów,którzy chcą pozostać anonimowi.[/B] [B][B]168,20[/B],które zostało u mnie,przeznaczam na ogrodzenie[/B] [B][FONT="Arial Narrow"][SIZE="5"][COLOR="#ff0000"]Wszystkim Państwu,którzy przyczynili się do powstania kojca bardzo serdecznie z wdzięcznością dziękuję :loveu:[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [COLOR="#ffc0cb"][SIZE="1"]jeśli o czymś zapomniałam,lub pomyliłam,proszę o uwagę :-o[/SIZE][/COLOR] [B]Budowa kojca jest najlepszym dowodem na to,że Dogomania jest silna i jest dla mnie najlepszym,najwspanialszym przyjacielem.Jestem bardzo wzruszona,patrzę w tej chwili na kojec i bardzo się cieszę.Cieszę się jak dziecko.Cieszę się,że Gucio nie będzie musiał żyć w zagrodzie z desek,bez źdźbła trawki.Będzie mieszkał w godnych warunkach.Dziękuję :Rose:[/B] Wielka szkoda,że p. wójt ma to wszysto gdzieś.Wójt Gminy Wyszki i wójt Gminy Poświętne. Psy,jak najbardziej są Gminne,a ja i Wy,jesteśmy tylko ich opiekunami - czyż nie tak? czy tak powinno być? A przecież jesteśmy w UE.