-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
[quote name='mshume']Czy Rudzia ma już domek? Jesli nie to napisz mi,czy ona lubi/toleruje koty?[/QUOTE] Nie, nadal jest u mnie. Koty toleruje, może nawet lubi, bo jak kot przyłączy się do spania, to nie ma problemu, nawet sie podsunie. Jedyna jej wada, to to, że jak uda sie jej czmychnąć przez płot, to wróci, ale dopiero jak ona chce. Za płotem, na wolności jest głucha. Bardzo kocha człowieka i to każdego. Cy zna, czy nie, dla niej to nie istotne, byleby był i miała u kogo na kolanach siedzieć. Jest wesoła, zdrowa, malutka i chce być kochana.
-
Młodziuta suńka - znów moja wieś.....NADZIEJA? TAK, JUŻ W DOMU :)
Pipi replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Również jestem, witam serdecznie. Czy coś się stało, czy po prostu Malagos jeszcze nie wróciła? Może wyjazd się przedłużył??????? -
Bardzo Wam dziękuję. Asiaczek, myslę, że wcześniej, czy później Enia z Evitą się do mnie wybiorą. Nie ma naglącej potrzeby, więc ja to rozumiem i bynajmniej nie naciskam. Będę cierpliwie czekać. A tymczasem, przedstawiam pieseczka z Grabowca, tam gdzie była Aza i szczeniaki, kotka Fimcia i kociaki. Jego pan, który umarł nazywał go Żulik. Nie wiem czy pamiętacie, że nie mogłam go złapać, gryzł i uciekał. Na sedalin zareagował pobudzeniem. Jeździłam do niego do wczoraj. Udało się, bez żadnych leków, ani łapanek. Był już zrezygnowany, wykończony tą samotnościa i spaniem na liściach. TZ podszedł do niego, próbował najpierw pogłaskać, ale ugryzł. Jednak było to ze strachu. Po chwili, jeszcze raz i udało się. Już nie gryzł rąk, tylko koc, w który mąż go owinął, bo biedak trząsł się niemiłosiernie. Już bezpieczny jedzie na rękach do domu [IMG]http://images43.fotosik.pl/352/adf9ca3156ad7dfemed.jpg[/IMG] tu w mieszkaniu szczęśliwy i lekko zawstydzony, że tak długo się bał [IMG]http://images37.fotosik.pl/329/04ddf95f9eac7d8fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/353/3fd2c252a2c07a1emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/336/f765ad604086e3b2med.jpg[/IMG] tu jak całą noc spał z TZem [IMG]http://images40.fotosik.pl/336/f0cd05edf909efc5med.jpg[/IMG] Myślałam, że będą z nim jakies kłopoty, że nie pogodzi się z psami w domu. Zastanawiałam się, gdzie go wsadzić, czy może do zagrody, czy chlewa?????? Mąż mowi, do domu, a ja się bałam. Nic złego sie nie stało. Suki przywitały nowego z radością. On w pierwszej chwili ząbki trochę wystawił, ale po chwili już było ok. Kotka i kociaki poznały go i przywitali się jak prawdziwi przyjaciele. Choć to dodatkowe obciążenie dla mnie, ale bardzo się cieszę, że juz jest u mnie i jest bezpieczny. Jeszcze tylko jedna kotka tam została, zupełnie sama i zawsze na murku siedzi, ale jak podchodzę ucieka. Zostawiłam tam dużo jedzenia, za jakis czas zajadę. Jak nam zaufa, zabiore i ją. Żulik musiał dostać po garbie, bo lekko słania się na tylnych nóżkach. Będe obserwować. Dałam dziś na robale tabletkę i w najbliższych dniach umówię na kastrację. Jak się porządnie zadomowi, można będzie ogłaszać chłopaka. Jest fajny, bardzo przyjacielski się okazał. Na razie nie okazuje radości, nie merda ogonkiem. Myślę, że szczęśliwy u nas, bo chodzi krok w krok za nami i chce żeby go tulić i głaskać. Nie gniewajcie sie na mnie że go wzięłam, kolejnego psa. . . . .jednak nikt go tam nie karmił, a jeździć do niego zbyt duże obciążenie /68 km w obie strony/, no i co raz zimniej jest.
-
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, Żabcia miewa się dobrze. Bardzo by chciała do nowego domku, lecz telefon milczy jak zaklęty. Szkoda, bo ktos miałby prawdziwego przyjaciela. Jest trochę bałaganiarą, ale tylko jak zostaje sama / mam na myśli bez człowieka /. Nauczyłam ją, że jak wychodzę na kilka godzin / czasem się zdarzy /, to przywiązuję ją na smycz i wtedy bardzo jest grzeczna i wcale nie protestuje, nawet to lubi chyba, bo grzecznie idzie na posłanko i czeka. Bardzo dobry sposób na niegrzeczne pieski. Po za tym jest najukochańszym piesem na świecie. Jest bardzo aktywna, nie nadaje się do domu w którym musiałaby służyć jako pieseczek kanapowy, bo wtedy bardzo by cierpiała. Musi szaleć, dużo biegać, bawić się. To sunia raczej do domku z ogródkiem, lecz spać - koniecznie w łóżku ;) . Szkoda, że nikt jej nie chce. Pozdrawiamy Was Cioteczki, ja i Żabcia i cała ferajna. Wczoraj przybył do nas "nowy" pieseczek Żulik. Za chwilę pokażę go na wątku " jedno serce . . . ." -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Myślę, że na klatkę łapkę jeszcze za wcześnie. Stary będzie coś myślał. Na razie, to jest tak, że jak tylko zobaczy człowieka, to ucieka, ucieka tak, że nawet się nie obejrzy. Dziś zawołałam kilka razy i pokazał sie od razu właśnie w tym pustym gospodarstwie. Dopiero jak byłam za płotem, podszedł bliżej. Buda za stodołą, więc już nie widziałam czy jadł, czy poszedł z powrotem. Mam nadzieję, że zjadł. Jest mały kłopot, bo wyczaił Gucia żarełko piesek Kucyk i widziałam, że tam chodził. Kucyk, to piesek takiego prawie stuletniego dziadka z naszej wsi. Dziadka bardzo często zabiera do siebie do Warszawy syn i wtedy Kucykiem nikt sie nie opiekuje. Przychodzi zawsze do mnie pod płot i ja go dokarmiam. Ostatnio mój Misiek bardzo go poturbował i teraz on się boi podejść blisko. Muszę cos wymyśleć, żeby Kucyk Gucinkowi nie wyjadał. Jakos sie poukłada. Najważniejsze, że jest i nic mu sie nie stało. -
[quote name='evita.']Mogę zrobić Azulce i jej dzieciaczkom allegro- jeśli jeszcze nie mają ;)[/QUOTE] Raczej nie mają w ogóle ogłoszeń. Evita, może jeszcze na zdjęcia poczekaj chwileczkę, bo Ania pisała, że w weekend zrobi jej ładne zdjęcia. Evita, gniewasz się??????? na mnie ;)
-
Młodziuta suńka - znów moja wieś.....NADZIEJA? TAK, JUŻ W DOMU :)
Pipi replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Co słychać? Odwiedzam dziewczynki. . . . . .smutno, cicho tu jakoś? -
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
Pipi replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='ani@']chciałam muzyczkę dodać :mad: powiedziało że trzeba kilka minut zaczekać :roll: po pół godzinie wymięklam i jest bez muzyczki[/QUOTE] Jest muzyczka. ODWIEDZAM ZULKĘ, POZDRAWIAM. -
Odwiedzam Was niunie, jak się macie? Baaaardzo proszę, kochani, kto mógłby zrobić ogłoszenia?
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
To jest tak: Przychodzi bardzo wcześnie rano i późnym wieczorem. Koczuje na skraju wsi, na posesji, której właściciele sa w USA. Nie ma tam nikogo i szybko to wyczaił. Dziś widziałam jak poszedł raniutko w tamtą stronę i potem w ciągu dnia poszłam tam i leżał sobie na słonku przy stawie. Jak tylko zobaczył, że się zbliżam - uciekł. Po nocy w budzie sweter, który mu posłałam był rozwalony i żarcie zjedzone. Stawiam mu michę do środka. Nie widziałam żeby w niej spał, ale rozwalone posłanie świadczy, że w niej był. Wieczorem,kiedy zapadał zmrok, znowu się pokazał. Z psami jest w porządku, ale jak tylko mnie zobaczy daje dyla i to tak schrzania,że nawet na chwilę nie stanie. Ucieka zawsze w to samo miejsce. Myślę, że za jakiś czas trochę się przekona do mnie. Zastanawiałam się, czy nie puścić do niego Norki. Może z nią by wrócił do kojca? TZ mówi, że jeszcze zaczekać, żeby dać mu na razie spokój. A mnie się wydaje, że on dokoptował do bezdomnej suki i psa, którzy tam koczują od lata. Wczoraj widziałam tę sukę, dziś nie. A to buda, do której wstawiam jedzonko. Ciekawe tylko kto je zjada? Jak na razie, nie udaje mi sie podpilnować, choć bardzo się staram. [IMG]http://images39.fotosik.pl/348/88c16e4e4c9043c4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/352/5722089056825015med.jpg[/IMG] a to jest takie małe oczko wodne, które służy za poidełko dla Gucia. . . .widziałam jak z niego pił [IMG]http://images49.fotosik.pl/352/59c925fcbb960203med.jpg[/IMG] a to jest droga, którą spyla przez pole [IMG]http://images40.fotosik.pl/336/9946405a134a1374med.jpg[/IMG] biegnie skarpą, aż za drzewa i tam jest ta niezamieszkała posesja [IMG]http://images49.fotosik.pl/352/2e8334ad502f19d1med.jpg[/IMG] -
SZNAUCER MINI Misza szuka SUPER turboOpiekuna - ZNALAZŁ!!!
Pipi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Blisss']noooooo a wściekłą kicię można nazwać .... Smaug :diabloti:[/QUOTE] Nie, cos Ty, przecież Smaug chyba źle skończył. Zresztą to był smok, z tych złych smoków. Wszystkiego dokładnie nie pamietam, ale swego czasu czytałam to dla wnuczka, który zamęczał mnie, żebym ciągle mu czytała, a jak już czytałam, to dokładał swoją wersję, po prostu zmyslał i kłócił się ze mną, że ja źle czytam :evil_lol: -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Na razie na pewno nie wejdzie, ale ja już wiem, że jest, że żyje, że do Warki nie poszedł. Będzie dobrze. . . .chyba jednak postawimy mu budę za stodołą, będe stawiała dobre jedzonko, a potem chap. . . .Jak się przekona, że w budzie cieplej niż na polu i będzie w niej spał, to może za jakis czas, zaczaję się, zamknę otwór w budzie i zabiore do kojca. W taki własnie sposób udało nam się ich wszystkich zabrać z Poświętne. Najważniejsze, że jest cały i zywy. Twraz myslę, że będzie tu w poblizu.Ale się cieszę !!!!!! -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE="7"][COLOR="#ff0000"]JEST, wrócił ! ! ! ! ! ! [SIZE="5"][COLOR="#000000"][SIZE="4"]A było to tak: byliśmy na spacerze, pod lasem. Psy ganiały i jakoś tak dziwnie co chwilę do lasu wbiegały. Nawrzeszczałam na nich, że nie wolno i wróciliśmy do domu. Potem, robiłam swoje i po jakims czasie usiadłam do komputera. . . . .pisząc posta, zerknęłam w okno . . . . .patrzę i oczom nie wierzę . . . .stoi, patrzę jeszcze raz. . . . stoi, Gucinek kochany mój stoi i patrzy. Blisko płotu, od strony kojca stoi i patrzy na Norkę i Sabę. Po chwili podbiegły wszystkie psy do płotu i zaczęły szczekac na niego. Nie wiedziałam co mam robić.Normalnie mnie zamurowało, to stałam i gapiłam sie. Dopiero po chwili wyszłam i zabrałam psy do domu. Żeby go nie wystraszyć pobiegłam do stodoły, tam gdzie mu dziurę zrobiłam. Patrzę przez tę dziurę, a on stoi, ale juz dalej, już w polu. Zaczęłam trząchać garnkiem z chrupkami i wołać Guciu, Guciu. . . . .zaczęłam płakać, a on stał i dalej patrzył. Wystawiłam ten gar z jedzeniem za stodołę i poszłam. Przyszłam żeby Wam o tym powiedzieć. Boże, jestem tak podekscytowana, że nie moge się uspokoić. Co dalej ???????? Myślę, że teraz to już będzie dobrze. Wystawimy zaraz z TZem budę. . . . .a może nie?????? może poczekać, może sam wejdzie na podwórko?????? Nie wiem jak będzie lepiej. Teraz już mi wszystko wisi, teraz to już ja nie mam kłopotów, teraz chce mi się żyć. Nareszcie zasnę normalnie, spokojnie. Boże, jak ja się cieszę, jak ja się cieszę !!!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:[/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/B] -
SZNAUCER MINI Misza szuka SUPER turboOpiekuna - ZNALAZŁ!!!
Pipi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Fajne imiona dla piesów z Hobbita mozna dać. . . . . . .Dwalin, Balin, Kili, Fili, Dori, Nori, Ori, Oin, Gloin, Bifur, Bofur, Bombur, Gandalf, Thorin. Mnie się podobają niektóre. -
Myślę, że gdyby nawet matematycznie podejść do problemu załatwiania sie w nocy w mieszkaniu, to i tak nic nie pomoże. Ciężko może byc w ds. Nie wszyscy są tak wyrozumiali jak Karolina. To może być na tle nerwowym ???? Nie mam pojęcia dlaczego ona tak robi. Mojej mamy suka Misia /była u mnie jakiś czas/, ma stały dostęp do miski z chrupkami, je raz na dobę, a na spacer i załatwić się wychodzi tylko 2 razy na dobę i nigdy nie nabrudziła. Kiedy była u mnie, wychodziła 3 razy, nie miała dostępu do miski, jadła raz na dobę, a załatwić zdarzało się jej w mieszkaniu. Kilka razy nawaliła mi kupę, albo nasikała. Wróciła do mamy i znowu jest wszystko ok. Może chodzi o drugiego psa w mieszkaniu? - tak tylko głośno myslę . . . .
-
Tak, to prawda, wyjątkowy czyścioch z niego. Nawet jak stał na łańcuchu, to nie załatwił się. Dopiero daleko od podwórka. Chodzenie na smyczy tez szybko opanował i skakanie, na przywitanie też. A jak z psami? / tak tylko z ciekawości pytam, czy wszyscy go polubili - bo u mnie było różnie. Dzięki jamor.
-
Jezu, Karolina, no i co ja mam powiedzieć? Nie mam pojęcia, co można jeszcze zrobić. Proszę Cię, jak już nie wytrzymasz, to pisz. Po prostu pisz. Może jakąś podmiankę strzelimy. Jest u mnie suczka Rudka, malutka, to mama Fifi. Jest fajna, jak najbardziej adopcyjna. Spryciula taka. Są małe kłopoty, bo np. po stole potrafi chodzić. Jest jednak bardzo posłuszna i mądra. Żywe srebro. Może ona szybko by domek znalazła? Już sama nie wiem, jak mogłabym pomóc. Może niech wraca Fifi do mnie? U mnie tyle psów, to może jakoś się rozkręci jeszcze? Szlag by trafił tych pijaków. Kto wie, ile razy ona była pojona alkoholem? Na pewno dlatego tak trudno jej zaufać człowiekowi. Biedna Fifcia no ! Macie tylko kłopot. Tak mi przykro.
-
Przed chwilą była u Ciebie Aniu jedna rodzinka i szczęśliwie znalazła swoje domki.Wiem, czuję to, że i tym razem będzie tak samo. Aza, to bardzo grzeczna, kochana sunia. Myslę, że z powodzeniem może mieszkać w mieszkaniu. Jest trochę nieśmiała, ale szybko ufa człowiekowi. Maluszki nie wiem, jak zachowywałyby się w mieszkaniu, ale młode, to można jeszcze nauczyć czystości. Proszę, kochane ciocie, kto mógłby zrobić ogłoszenia o pomoc. Oni wszyscy są gotowi do adopcji. [B]Aniu, dziękuję za opiekę.[/B]
-
Młodziuta suńka - znów moja wieś.....NADZIEJA? TAK, JUŻ W DOMU :)
Pipi replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Witajcie z rana. Pogoda piękna, aż żyć się chce / przynajmniej dla mnie. Trawa pokryta szronem, ale słoneczko świeci i za chwilę będzie cieplutko.U mnie koty wywalone na słonku grzeją się i dziś dziwnie wszystkie się myją. Może gości nawołują ? Pozdrawiam z Podlasia bardzo, bardzo cieplutko. -
Młodziuta suńka - znów moja wieś.....NADZIEJA? TAK, JUŻ W DOMU :)
Pipi replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Nikt dziś nie odwiedził Cindy?:razz: Nie martwcie się kochane, jutro już sobota :multi:. Nie wiem, kiedy wróci Malagos, ale tydzień sie kończy :multi:. Prawda, że minął szybciutko :multi: Dobranoc złociutkie, do jutra :loveu: -
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
Pipi replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Dziękuję. Przeczytałam wszystko, jestem wzruszona, nie wiedziałam o Fundacji Pasterze. Super, gratulacje i powodzenia życzę :cool2: :loveu: -
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
Pipi replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']Camara... przeczytałam stronę startową Waszej Fundacji i pobeczałam się normalnie.... super! a Zulugula jest boska!!!![/QUOTE] dajcie link, proszę. . . . . czy chodzi o sznaucery?