-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Jakie ładne są. Aza taka kochciczka, a mały to już facet spory, bardzo urósł, a gdzie suńcia? pewnie zaraz będzie. . . .
-
Piękna ON -ka, ma brzuch jak bęben, ale nie jest w ciąży.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Nic na szyi nie ma, a diety wet mówił, że nie ma takiej potrzeby, to sama nie wiem? Dałam jej ryż na wywarze z korpusów kurczaków i mięsko z tych korpusów i dołożyłam suchej karmy. A może spróbowac tylko sam ryż, faktycznie, może będzie lepiej? Ciekawe, co wet powie Randzie z tym odrobaczaniem? -
Kochani, "Słów" kilka o płocie . . . .robi się wreszcie. . . . . najpierw rozwalają stary płocisko, słupki już gotowe - jakieś tam oczka przyspawane i tylko osadzic. . . .potem dalej [IMG]http://images40.fotosik.pl/340/68f2247380d21f4amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/340/e03e7ff17abb9a1dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/351/9633e1b9c7c719c2med.jpg[/IMG] . . . .przestawili, podparli i miał jakos stać, do chwili postawienia nowego, ale wiatr straszliwy wieje, no i był płot i nie ma płota . . . .:evil_lol: [IMG]http://images45.fotosik.pl/357/026d886abe5940fbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/356/f89bae1b2f570bddmed.jpg[/IMG]
-
Piękna ON -ka, ma brzuch jak bęben, ale nie jest w ciąży.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='esperanza']Było robione usg jamy brzusznej? Powinna już się wysikać. Boląca szyja- powiększone węzły chłonne? Tyle mi przychodzi na myśl.[/QUOTE] Możliwe, że to węzły chłonne, ale wet nic nie powiedział. Badanie USG było i ropomacicze wykluczone. W ogóle w badaniu usg nic niepokojącego nie widać, tak powiedział lekarz. Może ona ma anginę? Może dostała od kogoś, albo próbowano ja wieszać? nie wiem. . . . . -
Piękna ON -ka, ma brzuch jak bęben, ale nie jest w ciąży.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Witam kochana Ciociu. Leda mówisz????? jestem zaaaaa, bardzo ładnie. Leda zrobiła w reszcie siku, przed chwilą Od rana wstawała, chodziła, dyszała, aż wreszcie było dłuuuuuugo sikane i kupa. Zrobiłam zdjęcie koopy, ale nie wiem czy pokazywać? Z drugiej strony może ktoś, kto przerabiał cos takiego mógłby doradzić. Mnie to się wydaje, że to robaki ? Randa zaraz będzie w Lecznicy, to zapyta jak zrobić z odrobaczaniem. Ja od rana nie moge sie dodzwonic. Leduni apetyt dopisuje. Pije wodę. . . . .no i wstała wreszcie. Co prawda, żeby tylko się załatwić, ale jednak. Nie chce tylko wchodzić do budy, ale jak zmarznie, to wejdzie. Z Kusym było podobnie. Myślę, że będzie dobrze. A jak się wysikała, to brzuch jakby troszkę zmiękł, ale czy mniejszy, to juz sama nie wiem. On, musi być pod obserwacja i co dalej czas pokaże. . . . ale banał. . .:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale ona fajna jest, mówię Wam. Cieszę się, że mogę z nią być :loveu:;) a co tam, pokażę tę kupę :evil_lol:[IMG]http://images35.fotosik.pl/192/5a017e8699ee0c0fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/332/69c1bd5aa7f776d3med.jpg[/IMG] przepraszam, ale może to ważne z tą krwią . . . i jeszcze jak zajada ze zmakiem [IMG]http://images41.fotosik.pl/351/8c67c5a2d4c25097med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/351/8c105f56f2b36541med.jpg[/IMG] -
[quote name='enia']a Mietek ????[/QUOTE] Ojjjjj, prawda, Mietek. . . . .oczywiście,że tak. Mieciu, przepraszam kochany, że zapomniałam o Tobie. Na usprawiedliwienie dodam, że jak liczyłam pesy, to pewnie był w chlewie i nie wszedł mi w oko :evil_lol: Ciocie kochane, zapraszam, przyjdźcie na wątek "RANDY", MOŻE KTOŚ MIAŁ PODOBNY PROBLEM I BEDZIE MÓGŁ COŚ DORADZIĆ. BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO [url]http://www.dogomania.pl/threads/194967-Piękna-ON-ka-ma-brzuch-jak-bęben-ale-nie-jest-w-ciąży.?p=15587034#post15587034[/url] :czytaj::mdleje::calus::scared:
-
[B]Randa, Rumba, Bunia,a może Alma, czy Bella, bo jest piękna.[/B]Imię zawsze zdążymy wybrać. Teraz zakładam wątek tej biednej suczce, ponieważ chciałybyśmy bardzo jej pomóc, ale nie wiemy co jej jest. To tak: Została zabrana z ulicy trzeciego dnia , jak ja ktoś wyrzucił, przez kochaną Evelin i Randę.Miała wielki brzuch, jakby była w ciąży i to zaawansowanej.Była smutna i jakby słaniała się na nóżkach, bardzo chuda, zrezygnowana. Nie było jednak mowy, żeby ją załadować do samochodu, więc dostała głupiego jasia i przyjechała "limuzyną" do mnie. "Rampa" w nocy miała biegunkę, widać było, że źle sie czuje. Nie piła wody, dyszała, a na dodatek nie chciała w ogóle chodzić. Ustaliłyśmy z Randą i Evelin, że pojedziemy do weta. Wet wykluczył babeszję, parwo, serce, wodobrzusze. W badaniach krwi wyszło, że ma anemię. No i okazało się, że nie jest w ciąży. Brzuch ma duży, bo ma pełny pęcherz. Dosttała dużo kroplówki, która w sumie ok 4 godziny szła. Dostała zastrzyk jakiś bardzo bolący od kleszcza, bo możliwe, że babeszja jest przedawniona i badanie krwi nie wykazało. Po wyjściu z lecznicy zrobiła normalną wielką kupę z krwią i z ryżem. był przy tym wet, ale powiedział, że to nie robaki i że na razie nie ma co jej odrobaczać, trzeba poczekac.Siusiu nie zrobiła od wczoraj. Prosiłam, żeby cewnikiem ściągnął, ale odpowiedział, że na pewno zrobi sama.Rano zjadła, napiła się wody, nakryłam kołdrą i leży. Mam nadzieję, że będzie spała i że lepiej sie czuje.Wet zalecił obserwację, ponoć jak sie wysika, to brzucho ma być miękki i mniejszy. Całe szczęście, że Dziewczyny zgarnęłyście ją i jeszcze nie było za póżno.Jednak w ostatniej chwili. Aaaaa, jeszcze ona coś ma z szyją, bo wystarczy, że pociągnie sie ją troszkę na smyczy, natychmiast płacze i chce gryźć. Na pewno ją boli. Tak było wczoraj [IMG]http://images46.fotosik.pl/337/ae16180e92f131edmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/356/5283efc238e397dcmed.jpg[/IMG] wszystko zafajdane/potem umyłam oczywiście/ [IMG]http://images39.fotosik.pl/351/1ed10aacb459c250med.jpg[/IMG] do lecznicy przyjechała Randa, była z nami cały czas, bardzo się martwiła, a Evelin dzwoniła co chwilę, bardzo się denerwowały dziewczyny, co i jak [IMG]http://images47.fotosik.pl/356/f43e3792e43196c5med.jpg[/IMG] tu widać brzuch [IMG]http://images40.fotosik.pl/339/cd2bc5b1d9de8808med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/191/ddf9dedc68e1ebc6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/337/1cecab7dd0dd5c59med.jpg[/IMG] c.d.n :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='Asior']a psów w sumie pod opieką ile??? najprawdopodobniej jutro karma trafi do Elik :) a potem do Ciebie[/QUOTE] Ale, naprawdę mi wstyd :oops: i przepraszam :modla::modla::modla:, bo widzę, że ktoś za mnie załatwił z kochaną Elik :iloveyou: sprawę karmy. Z ogromną wdzięcznością dziękuję :calus:. Ostatnie dni na chwilę zapomniałam o świecie. Mam u siebie sunię ON, która jest chora :-(, no i tak jakoś wyszło mi z głowy z karmą. Przepraszam i obiecuję poprawę :oops:. Przy okazji, że pytasz Asiorku o pieski, to policzmy wspólnie, ok? będzie małe przypomnienie się ;) to tak - [B]Gucio, Nora, Saba, Kropka, Misio, Rampa, Żabka, Punia, Adaś, Mona, Żulik, Nela, Rudka, Luka, Jamnisia, Sasza, Maja. (Sasza i Maja i w zasadzie Punia, to juz staruszki) . . . .i ostatnio przybyła z interwencji biedulinka Randa to w sumie jest 18 psów i 21 kotów/przepraszam Randa, [/B]ale to stary tak wymyślił, powiedział, że mu bardzo sie podoba i na Twoją cześć, oczywiście to roboczo i jak nie będziesz chciała, to zmienimy :oops:;) /
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Ponieważ to jest wątek Gucia, to najpierw o Guciu. Dziś dostał jeść dopiero jak było ciemno, ale u nas świeci księżyc i widziałam jak czekał na mnie, bardzo głodny był, bo dreptał w tę i z powrotem.Jednak doczekał się w końcu i nawet za bardzo się nie bał, bo na kilka kroków odeszłam, a on już jadł. A przyczyną późniejszego karmienia była sunia Randa/ tak zapisane ma w komputerze u pana weta/. Nie przewidziałam, że zejdzie nam do godziny 20:00. To tak: "Rampa" w nocy miała biegunkę, widać było, że źle sie czuje. Nie piła wody, dyszała, a na dodatek nie chciała w ogóle chodzić. Ustaliłyśmy z Randą i Evelin, że pojedziemy do weta. Wet wykluczył babeszję, parwo, serce, wodobrzusze. W badaniach krwi wyszło, że ma anemię. No i okazało się, że nie jest w ciąży. Brzuch ma duży, bo ma pełny pęcherz. Dosttała dużo kroplówki, która w sumie ok 4 godziny szła. Dostała zastrzyk jakiś bardzo bolący od kleszcza, bo możliwe, że babeszja jest przedawniona i badanie krwi nie wykazało. Po wyjściu z lecznicy zrobiła normalną wielką kupę z krwią i z ryżem. był przy tym wet, ale powiedział, że to nie robaki i że na razie nie ma co jej odrobaczać, trzeba poczekac.Siusiu nie zrobiła od wczoraj. Prosiłam, żeby cewnikiem ściągnął, ale odpowiedział, że na pewno zrobi.Przed chwilą zjadła, napiła się wody, nakryłam kołdrą i leży. Mam nadzieję, że będzie spała i że lepiej sie czuje.Wet zalecił obserwację, ponoć jak sie wysika, to brzucho ma być miękki i mniejszy. Jestem trochę zmęczona, to pójdę zalegnę troszeczkę. Całe szczęście, że Dziewczyny zgarnęłyście ją i jeszcze nie było za póżno.Jednak w ostatniej chwili. Aaaaa, jeszcze ona coś ma z szyją, bo wystarczy, że pociągnie sie ją troszkę na smyczy, natychmiast płacze i chce gryźć. Na pewno ją boli. Jeszcze kilka zdjęć z dzisiaj wszystko było zarobione, nawet posłanko [IMG]http://images39.fotosik.pl/351/1ed10aacb459c250med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/337/d8a8e94aa186ff86med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/356/5283efc238e397dcmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/356/a3dce24a2cf16f86med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/356/f43e3792e43196c5med.jpg[/IMG] Te kropeczki na włosach, to kleszcze już pokonane fiprexem, miała ich setki . . . . [IMG]http://images35.fotosik.pl/191/ddf9dedc68e1ebc6med.jpg[/IMG] tu trochę widać jaki ma "bęben" [IMG]http://images40.fotosik.pl/339/cd2bc5b1d9de8808med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/351/2da1ef572c73d124med.jpg[/IMG] resztę jutro, dobranoc wszystkim -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Bożena nie mogłam odebrać, bo byłam u Gucia na polu. Napisz pw. jak i co, jak nie chcesz na wątku. Napisz co się dzieje. Za bardzo przeżywasz chyba, może ja ci jakoś pomogę? co mogę zrobić? W ogóle co robić? -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Nie udało mi się zrobić zdjęcia, bo zamieszanie wczoraj miałam, ponieważ rusza robota ogrodzenia. Wreszcie panowie robotnicy znaleźli trochę czasu. Słupki już sie robią / tzn. ogniwa do słupków przyspawane i grunt przyszykowany. Trochę robotę utrudniają psy, bo ganiałam za nimi, ponieważ co jakiś czas któryś ze stodoły nawiewał. Jak są ci ludzie, to część muszę zamknąć na ten czas, bo panowie się boją. Na szczęście ruszyło i mam nadzieję, że szybko zrobią. Muszę powiedzieć chyba, bo męczy mnie to, a możecie pomyśleć sobie. . . . .jacy ludzie? a TZ, przecież jest w tej chwili w domu? Owszem jest w domu, ale miał bardzo ciężką operację/perforacja żołądka i zapalenie otrzewnej/, i jak na razie do niczego się nie nadaje.Jednak dobrze, że jest, to przynajmniej z ludźmi szybciej się dogadał i całą resztą da sobie radę. Jednak sam nic nie może. Mam nadzieję, że będzie z nim lepiej i dojdzie do siebie i za jakiś czas weźmie się do czegoś. Na razie płot, potem opał, bo jest, ale trzeba przyszykować na zimę. Sąsiad, nic nie robi i nawet ostatnio tu się nie pokazuje, a obiecał wiosną, że ogrodzi od swojej strony. Rozpisałam się, nie o tym co potrzeba, miałam o Guciu napisać. Otoż z Guciem jest całkiem co raz lepiej. Podchodzi co raz bliżej i myślę, że chciałby już znaleźć się w ciepłej budce, tylko się boi, a nie rozumie dlaczego. Widzę w jego oczętach, że mu wcale nie podoba się na wolności. Ale to nic, jeszcze troszeczkę musi wytrzymać, chyba że nie chce, to wie, że miejsce jest i czekamy na niego. Ja baaaaardzo się cieszę, że on jest jednak mądrym pieskiem i nie poszedł szukać jamora, że pomyślał nie idę, za daleko :evil_lol::loveu::multi:;) -
I co z królami?????
-
Szczeniaczki z pod chmurki JUZ W SWOICH DOMKACH!
Pipi replied to emdziolek's topic in Już w nowym domu
emdziolku, piszesz, że jeszcze sie uczysz, to na pewno jesteś młodziutka. Bardzo Cię podziwiam i dziękuję, że nie pozwoliłas im zginąć. Oby jak najwięcej takich młodych ludzi na dogo. Nam starszym kamień z serca, że po nas są następcy. weszłam tu przypadkiem, pomóc nie mam jak, ale będę Was odwiedzać. Dziękuję Twoim koleżankom i koledze. Masz prawdziwych przyjaciół.Życzę powodzenia. -
Młodziuta suńka - znów moja wieś.....NADZIEJA? TAK, JUŻ W DOMU :)
Pipi replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Odwiedzam Cindi. Będzie dobrze malutka, sterylka to nic strasznego, dasz radę. -
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
Pipi replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']Podobno, kto szuka ten znajdzie. A jak znajdzie to wpada w panikę... :evil_lol: więc nie oszukujmy się, wywalę to z siebie, bo ponoć Zulka psuje statystyki :diabloti: Do czwartku Zulka była do adopcji, czyli do momentu, kiedy zupełnie niechcący, bo camara wcale a wcale się do tego nie przykładała (:siara:) znalazł się dom dla Zuli. Taki, który spełniał warunek złotych klamek :p I nie ważne, że pewnie i tak by do niego nie trafiła (zbyt nachalna w stosunku do jamniorki-rezydentki) ale... uświadomił nam, że Zulka to ma już dom. Nasz dom, do którego pasuje jak ostatni element puzzli. a teraz możecie krzyczeć... i tak się nie boję jamnikiem poszczuję :eviltong:[/QUOTE] Nie tylko zapiszczałam, ale sie poryczałam - ze szczęścia. Kochana jesteś Camara i cała Twoja Rodzina. Bardzo Wam dziękuję. Baaaardzo się cieszę, że Zula nie "dostała" kulki w swoją kochaną, śliczną główkę, jest szczęśliwa i oby zapomniała na zawsze tamto życie. Mało tego, to jeszcze małej Zulci pomogłaś zmienić los na wspaniałe życie. Czekała ją zimna posadzka przy domu, do pierwszej cieczki. Potem nie wiadomo jak to by było z jej życiem. Kocham Was, dziękuję i mooooocno całuję. -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='bozenazwisniewa']Rumcio jest b.chory....[/QUOTE] To pisz, co, jak ? Pewnie te nerki, tak? -
Simonka- dzięki dogomaniakom udało się!!! Pojechała do domu do Bydgoszczy
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
A ja wiem, że będzie dobrze, ale na wszelki wypadek trzymam mocno kciuki i dobre fluidy przesyłam. Simbi jest urocza i zasłużyła na jak najlepszy domek i ludzi. Agaton85, dobrze Pania "przemagluj" na wszystkie strony :mad::evil_lol:. Powodzenia :???::kciuki::happy1: -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Pipi replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Biedne psy, bezsilność, zaraz po głodzie, najgorsza rzecz jaka może być, straszne.Nie mogę zapomnieć tych zdjęć maluszków wystraszonych. Podli ludzie i mam nadzieję, że wróci do nich to "dobro", a pieniądze zarobione na krzywdzie tych zwierzątek wydadzą na lekarstwa, oooooo !!!!!!!! -
Ale ona fajnaaaaaa. A to zdjęcie z Maxem cudne, widać jaki z niego kolos. Bardzo do niego podobny jest "mój" Max, takie samo spojrzenie. Ciekawe, co ta maluńka sobie w tej ślicznej główce myśli. Z zimnego podwórza na salony i do łóżeczka wskoczyła. Na pewno się cieszy, zresztą toż to widać. Dziękuję Ciotki Klotki, jesteście kochane dziewczyny :loveu::loveu::loveu: [quote name='Asior']Pipi kochana, nie ma sprawy :) I tak mam tą karmę zczajoną po kontach :)[/QUOTE] Dziękuję, dziękuję, dziękuję, będę dzwonić jak już będę wiedziała :loveu::loveu::loveu:
-
Ajjjjj, to niedobrze, bo ona była wielkości groszka. W takim razie się powiększyła i to b. dużo. Faktycznie niepokojąca sprawa. Ciekawe ile kosztuje taki zabieg? Myślę, że to nawet może zagrażać jej zdrowiu. . . .Nie wiem co powiedzieć, o matko, przykro mi i mam poczucie winy. Pierwszy raz mnie to spotkało. Powinnam kazać mu usunąć to świństwo. Ależ jestem głupia no !!!!!!!. Biedna Azulek.
-
[quote name='malagos']To tak, jak nie chwalac się, sunia, którą wczoraj przytargalismy wczoraj po 14-dniowym koczowaniu po sklepem i urzędem gminy-okazała się domową zadbaną suczką... [url]http://www.dogomania.pl/threads/194573-Nie-dajmy-jej-zastrzeli%C4%87!-Ma%C5%82a-sunia-spod-wiejskiego-sklepu-nie-ma-czasu[/url]....[/QUOTE] Wiem, odwiedzam ją i kibicyję. Jest śliczna i szybko domek znajdzie. [quote name='enia']ona się zachowuje jakby zawsze była w domu, zaraz parę fot co ta mała kluska aktualnie porabia :)[/QUOTE] fajnie, że jeszcze nam ją tu pokażecie, ja bardzo chcę