-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Ranna, zakrwawiona maleńka jasna sunia - W DOMU W WARSZAWIE
Pipi replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ktoś, kiedyś, powiedział : "jaki pan, taki pies" Trzymam za sunię. Malagos, masz dobra rekę i wiem, że będzie dobrze i szybko :loveu: - miłej niedzieli :loveu: -
No własnie, kto to jest PawelParos???????? może nam sie przedstawisz i wyjaśnisz, dlaczego to Ty kłamiesz. Dzwoniłam przed chwilą do osoby z która rozmawiałam w sprawie psa. Człowieku, nie ładnie. Pan ze Schroniska jest miły, nie zna Ciebie i nic nie wie na temat przekazywania komukolwiek naszej rozmowy.
-
Młoda, bardzo mądra Lola porzucona przy drodze ze szczeniaczkiem..
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Łojojojjjjjj :sweetCyb:, ale wiadomość. I jak tam mu sie żyje? Myslami chyba przyciągnęłam tę wiadomość. Nigdy go nie zapomnę. Jest w moim awatarku. Dziękuję Państwu za niego :Rose: [COLOR="#808080"][SIZE="1"]ciekawe co Pani pisze o nim? ;)[/SIZE][/COLOR] -
[quote name='PawelParos']wcale się nie dziwię, że skoczyło Ci ciśnienie skoro wiesz że prawda może ujrzeć światło dzienne...dla mnie EOT w sprawie Twojej telefonicznej rozmowy a na przyszłość po prostu nie dodawaj nic od siebie wtedy na pewno nikomu nie zaszkodzisz...[/QUOTE] Chciałam wyjaśnić, zadałam pytanie, ale skoro eot, to o czym to świadczy? Widzę, że niepotrzebnie usiłowałam się wytłumaczyć przed Tobą. Miło było Cię poznać.
-
[quote name='PawelParos']Pipi dobrze wiemy że przekoloryzowałaś to co usłyszałaś przez telefon, skoro nie masz odwagi pisać prawdy to tylko Twoje sumienie ja w to wnikać nie będę...chcesz pomóc?Ogłoś tego psa ale nie pisz nieprawdy bo po prostu szkodzisz i nie tylko temu jednemu psu ale innym z tej placówki także owszem psy trzeba kastrować a suki sterylizować ale z głową...co lepsze oddać go bez kastracji żeby jeszcze pożył czy poddać operacji z niemal 95% prawdopodobieństwem że się po niej nie wybudzi?[/QUOTE] No to już w tym momencie z lekka się wkurzyłam. A niby co ja przekoloryzowałam? Myślałam, że chodzi Ci o to, że zadzwoniłam i powiedziałam, że chcę go zaadoptować????????a tak nie jest. Jednak nie wmawiaj mi, że usłyszałam co innego niż to co napisałam. Jestem za stara na to żeby mówic nie prawdę. Zawsze mam odwagę pisać prawdę i jesli w zyciu uciekam sie do kłamstwa, jak w tym przypadku, że dzwoniłam i powiedziałam, że myślę o adopcji tego psa, to tylko w słusznej sprawie. To co usłyszałam i przekazałam jest prawdą i nie wmawiaj mi, że kłamię. Ciekawa jestem, co takiego w takim razie usłyszałam. Może o czyms zapomniałam i nie napisałam o tym, to moge sie zgodzić, bo rozmawiałam dość długo. Tak, czy owak, nie chcę się kłócić i nikogo o nic nie oskarżam. Daj spokój, co?
-
[quote name='beka']Miałam suke z Kolna. Podpisałam umowę (nie taka rozbudowana jak naszę ale moje dane tam są). Sukę wzięłam 2 tyg temu, zaświadszenie o szczepieniu miała z poprzedzającego miesiąca. Nie była starylizowana, to prawda. Tele fakty. Aha to nie pierwsza suka z tamtego schroniska, a procedura zawsze ta sama.[/QUOTE] Tak, to prawda, Pan powiedział, że muszę mieć dowód osobisty, że zostanę wpisana do kartoteki psa, tak to zrozumiałam. [B]PawelParos[/B], po ostatnich rewelacjach ze Schroniska pod Kielcami, nie dziw sie, że się martwimy. O schroniskach raczej nie mówi sie dobrze. Jeśli "nasz" Kaukaz ma się u Was dobrze, to nam tylko sie cieszyć. Od siebie dziekuje za opieke nad nim i podaj mu rękę ode mnie.
-
[quote name='PawelParos']Pipi a wiesz że za mówienie nieprawdy można dostać po łapkach?[/QUOTE] Są tu osoby z którymi wcześniej rozmawiałam na temat tego psa. Powaznie o nim myslę i szukam gdzie moge dla niego miejsca. Wzięłabym go do siebie, gdyby nie to, że ludzie, którzy znaja sie na tej rasie odradzili mi, ze względu na "moje" psy. Martwię sie o niego, chciałabym mu pomóc, bo zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Zadzwoniłam, pogadałam, wypytałam i napisałam co usłyszałam. Kłamstewko raczej chyba było nieszkodliwe, więc proszę o wybaczenie. Fakt, trochę mi głupio, ale to dla NIEGO zrobiłam. Gdybym tylko mogła, pies byłby mój. I jeszcze jedno, psy trzeba kastrować i uważam, że Schronisko nie powinno wydawać niewykastrowanych. Ogrom bezdomności i nieszczęścia tych zwierząt nie ma końca.
-
Jest, zalogowała się na dogo Ciocia cisowianka1, która chce pomóc suni. Trafiła na ten wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/146310-Brańsk-śliczny-mix-saarloosa-wilczaka!-Jest-u-JAMORA-PONAD-ROK!-PROSIMY-O-OGLOSZENIA/page97?p=15771269#post15771269[/url] i tam zaproponowała pomoc dla suni. Powinna tu być niebawem. Trzymam kciuki za Shilę.
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='cisowianka1']Mam jeszcze 2 pytania? Gdzie obecnie mieszka sunia i czy krzywica była potwierdzona badaniem RTG?[/QUOTE] Cisowianka1, musisz wejść na ten wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/195552[/url] trzeba kliknąć w ten niebieski link. Nie wiem gdzie jest suczka, bo nie czytałam wątku suni. Dziękuję, że chcesz jej pomóc. Szkoda, że nie Wolterkowi, on już tak długo czeka, ale sunia też jest w wielkiej potrzebie i cieszę się, że jesteś, dzięki. Sama też zaraz wejde na jej wątek, zobaczę co i jak. -
:megagrin::megagrin::megagrin:O matko, kobiety, nie wytrzymam ze śmiechu. Nawet nie wiecie jaka ja "zapłakana" jestem. Oj, dawno tak sie nie smiałam. Eve-w dziękuję :iloveyou:, dobrze czasami się pośmiać.
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='cisowianka1']Chyba mogę pomóc w kilku podstawowych sprawach takich jak odrobaczanie i szczepienie. Postaram się też poszukać domku dla psiaka.[/QUOTE] ale o którym psiaku piszesz o Wolterku, czy o tej suczce? [url]http://www.dogomania.pl/threads/195552[/url] zalogowałas się specjalnie dla niego? to znaczy, że znasz jego historię i chcesz mu pomóc, tak? Cieszymy się bardzo, witaj na Dogo. Napisz nam coś o sobie, prosimy. -
Już daaaawno łzy ze śmiechu mi nie leciały. Nie mogłam się uspokoić. A jeden z nich, to nawet jakiś znajomy???????? :evil_lol: Fajne chłopaki :razz:
-
Chciałam bardzo, bardzo, bardzo serdecznie i z wdzięcznościa podziękować Sabinie i Leni za zwrot kosztów paliwa. Od Leni otrzymałam 50 zł, od Sabiny 100 zł. Paliwa tankowałam za 100 zł, resztę miałam w baku :eviltong:. Tak więc Sabina, podaj nr konta, odeślę 50 zł, bo umawiałyśmy sie na 50 zł :loveu:. Jesteście kochane, dziekuję :Rose:
-
Młoda, bardzo mądra Lola porzucona przy drodze ze szczeniaczkiem..
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jo37']Ale fajna sunia.[/QUOTE] Mnie bardzo urzekła. Ma piękne oczki i takie mądre spojrzenie. -
Joi dziękuję :loveu:
-
Onka wywalona na starość jak śmieć MA WSPANIAŁY DOM! :)
Pipi replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
Odwiedzam Rangę, na zaproszenie Koosiek. Piękna suka, szkoda, że nie toleruje kotów. Ta która jest u mnie też ich nie cierpi, ale jakoś dajemy radę. Trzymaj się Ranga, jesteś piękna i miałaś dużo szczęścia w tym nieszczęściu. -
Piękna ON -ka, ma brzuch jak bęben, ale nie jest w ciąży.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']Leda jest super, ale Pipi może zamiast makaronu to lepszy ryż? bo ona się roztyje .....Ty kobieto masz serce, a ona ma wielki apetyt:loveu:[/QUOTE] O to chodzi na razie, żeby się poprawiła. Daję raczej ryż, a to co przy Was wtedy dostała, to było z makaronem korpus, bo makaron został z obiadu. Ja jej daję w małych porcjach trzy razy. Rano suche, potem ryż i puszka, albo ryż i korpusy, albo wczoraj np. Mirek kupił serca wołowe, to dziś ma z sercem. A wieczorem znowu suche. Ona jest taka łasa na żarełko, że boję się dac raz, a dużo, bo żeby nie dostała znowu brzucha, czy jakiego skrętu kiszek. Potrafi na budę wskoczyć, bo z niej lepiej widać i potem jak zeskakuje, a brzuch będzie pełny bardzo, to może być źle, bo ona jest bardzo duża. Słyszałam, że u dużych psów przy skakaniu może jelita się skrecić. Tak w ogóle, to ona jest taka inna, jak wszystkie psy. Ja obstaję, że to babcia jest i ostatnio zaznała czegoś baaaaardzo złego, a głodu to na pewno. Ale jakby nie patrzeć i mówić, to fajna z niej kobieta :loveu:;) -
Jaka ona ładna jest. Powiem Wam, że jak mój syn był mały, to niezły z niego był "bandzior". Miałam sunię, która przez pół roku w łazience mieszkała. Jak słyszała, że mały się zbliża wciskała się między wanne, a pralkę ze strachu. On potrafił ją całować, wsadzic palec w oko i mówił, o, oko, oko i cieszył sie, a ona miała juz tak dosyć, że sama wybrała sobie łazienkę. Jak wychodziłam z nia na spacer, to załatwiała migiem potrzebę i do pani kioskarki uciekała i nie chciała do domu. Potem, jak już podrósł, to zrozumiał, że piesek to nie zabawka, ale ona go tak nie lubiła, że jak podchodził, to gryzła raz i uciekała. Dziecku można tłumaczyć godzinami, ale i tak nie rozumie w pewnym wieku, że pies nie chce zeby go całować, albo palce wkładać w pyszczek, czy oczy. Z ta sunią może jest podobnie, może rodzice na nią jeszcze krzyczą, albo i biją, to ona jeszcze bardziej robi się agresywna. Kur. . .e, ja zawsze mówię, że jak małe dziecko, to nie pies, ani kot. Chyba, że pierwszy był pies. Ale to i tak zależy od człowieka jaki ma stosunek do psa. Zazwyczaj jak pojawia sie dziecko w rodzinie, to pies idzie w odstawkę. Wiem, że nic nadzwyczajnego tu nie powiedziałam, ale jakoś tak mnie naszło, bo krew zalewa ze złości i bezsilności. Nawet takie piękne psy potrzebują pomocy!
-
Piękna ON -ka, ma brzuch jak bęben, ale nie jest w ciąży.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Randa']Ciocia Pipi, strasznie mnie ta Leda frapuje. Czy według Cioci trzeba z nią do weta, czy ma tylko(:mad:)problem psychiczny... I naprawdę taka wiekowa?[/QUOTE] Ciocia, ja już sama nie wiem, ile ona może mieć lat. Na razie jest z nią ok. Nie ma potrzeby do weta. Je, poprawiła się, nawet już raz zaszczekała. Jak zrobi się ciemno wychodzi posiedzieć przy bramie. Siedziałaby pewnie do rana, bo wczoraj do 12 w nocy jej nie zapraszałam do budy, to sobie siedziała.Myślę, że ona była bardzo krzywdzona. Ktoś musiał robić jej wodę z mózgu, bo ona czasem jest normalna, a czasem boi się, warczy bez powodu. Generalnie jest dobrze, a nawet co raz lepiej. To taka fajna piesa, zupełnie niekłopotliwa. Żyje sobie we własnym świecie, a priorytetem jest dla niej pełna micha. Bardzo dużo spi. -
A dziękujemy, szaleją teraz całymi dniami na wolności. Już przegrodzone jest podwórko i mają od rana do wieczora otwarty kojec. Muszę tylko obserwować, bo Mietka molestowac potrafią. Saba to nikogo na wolności sie nie boi. Trzeba porządnie wrzasnąć, żeby kozę zostawiła w spokoju. Norcia jest bardzo karna, wystarczy, że ja sie pokażę w drzwiach, już Mietka nie widzi. Dobrze im się zyje teraz. Wesołe sa, bawią się. Jednak z psami nie ma zgody. One nie potrzebują chyba towarzystwa. Zrobie kilka fotek, jak przez płot się wąchają. Dziś Saba mało nie poszła do Gucia. Bramka otwarta była, bo krecił sie przy niej, a ona wyszła sobie do niego. Myślałam, że przyprowadzi tego zbója, ale ona weszła, a on nie. Jednak jest co raz odważniejszy i co raz bliżej podchodzi.
-
SZNAUCER MINI Misza szuka SUPER turboOpiekuna - ZNALAZŁ!!!
Pipi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']Martwię się, czy nic się nie stało? Czy ktoś z nas coś wie, dlaczego nie ma naszej kochanej Blisss?[/QUOTE] Nasza Ciocia Blisss, na razie nie może być z nami, ale pozdrawia bardzo, bardzo serdecznie i prosi o trzymanie kciuków za Biedronę w poniedziałek. Panienka bedzie miała sterylizację. Jak Ciocia znajdzie chwilę to napisze. Pozdrawiamy Cię kochana Blisss, trzymaj się :loveu: -
[quote name='Murka']Fotki zrobiłam dzisiaj, z Hanią :) [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/6250/pajcia.jpg[/IMG] Sporo tego jest, wstawię za chwilę (dłuższą).[/QUOTE] Ale ładne dziewczyny !!!!!!!!!