-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
A ja obejrzałam, ślicznie nakręcony. Pocieszne są zwierzęta, ile radości daja człowiekowi ile pozytywnych emocji. Coronaaj, a sprobuj dwa razy w link kliknąć, może tak sie uda. Chciałam zapytać co moge zrobić jak mi z konta zeszło 30 zł, a na komórce nie ma. Zrobiłam zasilenie komórki przelewem w sobotę i po 2 godzinach pokazało, że z konta kasa poszła, ale gdzie ona jest????????, bo komórka do dziś nie zasilona. Co ja mam robić w takiej sytuacji? Proszę, może ktoś wie????? Napisałam meila do plusa, ale oni mi tylko odpisali, że przyjęłi moje zgłoszenie i postaraja sie odpowiedziec jak najszybciej. Czekam i czekam, a na komórce zasilenia brak. Do tej pory zawsze wchodziło prawie natychmiast, a tym razem taki cyrk, no! Chciałam, a nawet musze dać ogłoszenie na BO w sprawie kota i nie moge od dwóch dni tego zrobic, bo kasa gdzies przepadła :mad:
-
I ja się witam, dzień dobry malutka :bye::tree1:
-
To drewno to nie tylko mokre, ale i całe oblodzone. Pewnie leżało gdzieś w śniegu, potem była odwilż i gość łychą zgarnął, załadował i przywiózł w końcu, bo naciskałam. Lepiej nie mówić, ale takim drewnem to w następną zimę będzie dobrze palić. Wczoraj po włożeniu na żar do pieca cały lód zaczął się topić i ugasił wszystko. Takie to palenie. Nie zamówię u tego człowieka już nigdy. A w ogóle sama sobie jestem winna, bo takie sprawy załatwia sie w całości juz wiosną, a nie pod koniec lata. Potem nie ma pewności, czy dostawca dotrzyma terminu. Jednak zawsze kupowałam u tego pana, bo to odpady, które jak sa suche, to b. dobrze się palą, sa pocięte i nawet rąbać nie trzeba prawie wcale. Są większe, mniejsze kawałki. No i jest najtaniej. Na nastepna zime bede myslała zeby kupic gdzie indziej. Dziś bolą mnie wszystkie gnaty i muszę lecieć do roboty, żeby nie zastygnąć. O Foty z psami baaaardzo postaram się dzisiaj. Coronaaj, dziękuję za życzenia i odwiedziny u nas. Serdeczności, miłości, zrozumienia i szampańskiej zabawy do rana życzę Ci kochana :BIG::cunao:
-
[quote name='Erin32']Pipi, co u Was?[/QUOTE] Dziękujemy, "fajnie", zwłaszcza dzisiaj. Przywieźli w końcu drzewo i od godziny 11:00 dopiero do domu weszłam. W prawdzie wpadałam na trochę zeby sie ogrzac, cos napic i dalej do roboty. A było to tak: Zadzwonił pan, że wczoraj nie mógł wydostać się od siebie, a dziś pyta jaka u nas sytuacja z dojazdem, bo u niego juz odśnieżone. U mnie główna droga tak, ale boczna, to tak sobie. Sypało całą noc, więc podwórko zawalone dokładnie. No ale skoro przyjedzie to my do robort w te pędy. Trzeba było odsnieżyć kawał podwórka, część drogi, jednym słowem przyszykować teren. Kiedy już pan przyjechał to od wjazdu się zaczęło. Najpierw ściągnęło samochód tylnym kołem do rowu. Trzeba było pobiegać po wsi i poszukać kogoś z ciągnikiem. Kiedy już znalazłam i wyciągnęli, to przy drugiej próbie wjazdu ściągnęło do rowu po przeciwnej stronie, z kolei przednim kołem. Tym razem nie udało się wyciągnąć tak łatwo i podczas wyciągania znowu ściągnęło tylnym kołem w to samo miejsce. Ciągnik nie dał rady, ani do przodu, ani do tyłu. Znowu chłopy wysłali mnie szukać ciągnika na podwójny napęd. Znowu obeszłam od domu, do domu całą wieś i nie znalazłam. Jeden pan owszem miał taki ciągnik, ale akumulatory wyjęte, bo zima i nie jeździ. Postanowiłam poprosić Pana wójta o pomoc. Zadzwoniłam, nagrałam sie na pocztę i po pół godziny przyjechały dwa ciągniki i udało się wyciągnąć. Pan wójt bardzo pomógł, jestem bardzo wdzięczna i dziękuję. Gdyby nie pomoc, nie wiem co by było. Jednak nie dało się wjechać aż do mnie na posesję i drzewo wylądowało na drodze. Wszyscy sie rozjechali, a my do roboty, bo do rana zasypałoby tak, że tylko górka do zjeżdżania na sankach by była. Pomogli nam ludzie z sąsiedztwa, matka z synem i poszło wszystko do końca z ulicy na podwórko. Teraz to już tylko do drewutni ponosić, ale to już jutro. Jak bedę palić takim w lodzie drzewem, to nie mam pojęcia, ale jakoś to bedzie. Tak było na początku. Próbował wjechać tyłem i popełnił wielki błąd, bo gdyby wjeżdżał przodem, a wyjeżdżał tyłem juz pusty, to na pewno by go nie ściągnęło. No ale mężczyzno się zdaje, że oni wiedza lepiej i nikt mnie baby nie posłuchał. [IMG]http://images46.fotosik.pl/476/b754d31026cc60edmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/479/5b0ce67861076d9cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/491/dd4b5ac2832f8cabmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/489/a34e7e5968a186bbmed.jpg[/IMG] tu siedzi po raz drugi tylko przednim kołem [IMG]http://images47.fotosik.pl/496/d9af400c1720dfa9med.jpg[/IMG] jak wyciągali drugi raz, to stalowa lina pękła i załozyli łańcuch, ale ani od tyłu, ani od przodu nie udało sie i znowu ściągnęło tyłem [IMG]http://images43.fotosik.pl/495/3ebc273cad708bc9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/490/b7ccab60ef27c279med.jpg[/IMG] trzeba było spiłować drzewo/biedne/ [IMG]http://images49.fotosik.pl/495/a573f5ffd946901bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/496/1f0cc08ca8acaddcmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/476/01468e4b2b6635a8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/490/b7ccab60ef27c279med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/496/8a62296d408ea424med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/495/bc3b10857d683554med.jpg[/IMG] Przepraszam, że dzis nie pokazałam piesów w nowej budzie, ale na prawdę nie było kiedy. Jestem tak padnięta, że już nawet pisać nie dam rady. Dobranoc Wszystkim zyczę kolorowych snów.
-
Bardzo lubi w niej spać Biała/Miłka, Misio i Dusia i jeszcze ktos sie pcha, ale jak chce zrobic zdjecia, to nie chcą sie pokazać w wejściu, a jak podnoszę dach, to uciekają i ani rusz nie mogę uchwycić. Tam jest taka ścianka od wiatru i nie mam jak wejść, żeby cyknąć zdjęcia. Pokombinuje jakos i jak sie uda to chetnie pokażę. Ale nas dziś zasypało znowu!????, rety !!!!!!
-
cd. [IMG]http://images49.fotosik.pl/489/2ae55c83518a8c68med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/490/7693700e3c31def1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/490/c8901a22f2ed71b5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/473/22cadb0636520d46med.jpg[/IMG] a to jest facet, któremu ja pomogłam, bo sam nie dałby rady :evil_lol::eviltong: [IMG]http://images45.fotosik.pl/490/8bacf9aacbb92ab9med.jpg[/IMG]
-
Obiecane foty budy. Jest b. duża, ma przedsionek. Piesy nie zdążyłam pocykać w niej, bo tak szybko wchodzą i wychodzą. . . . .jak tylko się uda to pokażę, ok? I przepraszam za tę zwłokę i bardzo, bardzo dziękuję :calus::Rose:, bo przydała się jak nie wiem co :multi::multi::multi: [IMG]http://images43.fotosik.pl/489/147d2d1569daa85bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/490/903494d05f524838med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/485/e3ac91c09b8e856fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/484/a129d931eda8a46dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/490/ff6613ea3364eb63med.jpg[/IMG]
-
Kochani, buda została złożona już następnego dnia. Mamy teraz "trochę"roboty przy drzewie na opał i nie wyrabiam się na zakrętach. Zdjęcia muszę obrobić, a to trzeba posiedzieć trochę. Mnie z drzewem w tym roku znowu w jojo zrobili, bo czekam na drugą dostawę od października. To co jest już się kończy i robota przy cięciu "zapasów" typu stary płot, jakieś dechy, wreszcie bale, które leżały na lepsze czasy. Mam nadzieję, że dzis w końcu przywioza, my zrobimy co trzeba i usiądę spokojnie do komputera. Zdjęcia są i to b. duzo i będa obiecuję. Mam jeszcze trochę "innego" zajęcia, no i tak się nie składa ciągle, przepraszam. O Brunię pytały dwie osoby, ale tylko wypytywały. Jedna Pani zapytała, czy kotka, czy kot i czy ma paszport, bo pani jest w gościnie u rodziny i po świętach wyjeżdża i zabrałaby ją do Niemiec, bo jest podobna do jej kota. Pani dzwoniła ze Szczecina.
-
Piękna ON -ka, ma brzuch jak bęben, ale nie jest w ciąży.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
cd. [IMG]http://images39.fotosik.pl/482/3d04a9c7fcaf5e32med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/487/48d1adccb0133805med.jpg[/IMG] a tiu sie smieje pięknie [IMG]http://images47.fotosik.pl/487/cb7d658099aad248med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/480/b22c695d2beb34a9med.jpg[/IMG] -
Piękna ON -ka, ma brzuch jak bęben, ale nie jest w ciąży.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Pozdrowionka od Leduni. Przez Święta bardzo dużo biegała. Jest już całkiem dobrze. Wychodzi, biega, obszczekuje mnie i zaczepia do zabawy. Je teraz dwa razy. Rano je tyle co zawsze, a wieczorem zjada tylko pół porcji - więcej nie chce. Tylko z sukami nie ma zgody niestety. Jedną, dwie, toleruje jakoś, ale jak jest więcej robi atak, nawet pod nadzorem. Najlepiej jak jest sama. Z kotami też jest ciężko. Jak ona na podwórku, to koty zamykam w domu. Teraz jest zima i tylko kilka kotów jest wychodzących. Dzisiaj zagapiłam się i zapomniałam, że Psotka jest na dworze. Wyszłam do Ledy, a Psotka podeszła do mnie. Zamarłam w bezruchu, a ona natychmiast rzuciła się na kotkę. Krzyknęłam i na szczęście puściła. Koty na ich nieszczęście nie boją sie psów swoich. Jak czasami jest tak ze na polu obcy pies, to koty natychmiast wuczuwają, że to obcy pies i uciekają, a naszych chyba po zapachu sie nie boją. Ale na razie panujemy nad tym i jest dobrze. Jest kłopot, bo sterylizacji już w Bielsku Podlaskim nie mogę robić na koszt Pani Alicji. Nie wiem jak w Białymstoku? Jeśli nawet można, to kłopotem jest to dla mnie okropnym, bo W sumie do sterylizacji mam w tej chwili 3 suki i jednego psa. Leda, Dusia, Biała/Miłka i Żulik/ Julian. Leda jest b. duża, a tam w tej lecznicy na Zielonogórskiej nie ma podjazdu i trzeba nieść do samochodu po zabiegu, a i przed to trzeba nieść, a ona na smyczy nie idzie. Jak tylko zakładam jej obrożę, to kładzie się i warczy. Możnaby już ją ciachać, bo kto wie kiedy cieczki dostanie? potem trzeba długo czekać. Gdyby była już po sterylizacji, to można spróbować ją ogłaszać. Może akurat się uda? Ona potrzebuje domu, gdzie mogłaby byc sama. Mnie i starego juz sie nie boi, chętnie wychodzi, ale jak tylko obcy sie pojawia, to ucieka do budy. Jest bardzo nieufna. A to panieneczka [IMG]http://images41.fotosik.pl/481/a659d2bd5eabbde0med.jpg[/IMG] w taczce w wiaderku jest jedzonko, to zobaczcie jaka ma minę [IMG]http://images40.fotosik.pl/470/b5b29b182a5482d9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/487/ea27a9c79e4fda86med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/486/90bfeef424a0d3d7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/487/2c9a2dd759aacdb8med.jpg[/IMG] -
tu jest [url]http://wyborcza.pl/1,76842,8853094,Zwierzecy_jak_czlowiek.html[/url] a tu wątek, który załozyła Evelin [url]http://www.dogomania.pl/threads/198919-Likwidacja-stanowiska-pełnomocnika-prezydenta-ds-zwierząt..-(?p=15992133#post15992133[/url] Pani, nie wiem, czy zadzwoni, ale oczywiście, podałam nr telefonu. Pani strasznie zdziwiona, że ja mówię, że moge tyle ile ona. "Jak to, toz pani ma schronisko? to czemu pani nie pojedzie i nie zabierze?" Ciekawe kto takie info udziela na moj temat?. Będę chyba stąd gdzies uciekać. I sterylizacje nic nie dały - tyle ich woziłamna zabiegi, a psów i szczeniaków co raz więcej. Masakra :shake:
-
Swięta, Święta i po Świętach. Bardzo dziękuję Wszystkim za życzenia. U nas spokojnie, bez problemu przeszły. Mam trochę zdjęc. Jeszcze nie wiem jak wyszły, dopiero się za nie wezmę. Evelin, dziękujemy, u nas ok. Ostatnio nie jeżdżę, to i nic nie wiem, co sie dzieje. Słyszałam tylko, że Wyszki zawalone znowu bezdomnymi. Jedna pani dzwoniła do mnie i pytała dlaczego w TOZ nie odpowiada ciągle telefon. To jak Wy działacie, jak tam nikogo nie ma. Wyjaśniłam bardzo grzecznie, że TOZ pracuje dwa dni w tygodniu i że ja nie jestem w TOZ, żeby przestali przypinać mi etykietkę. Wyjaśniam, że ja jestem daleka od tego, żeby podpierać się jakąkolwiek organizacją. A pani powiedziała mi, że jak to? toż w Gminie mi powiedzieli, że do pani/ czyli do mnie / dzwonić. Myślę, że ludzie nie są świadomi, co to jest toz, bo ciągle mówią "z ochrony zwierząt", albo "z fundacji", a te trzy słowa są dla nich za ciężkie. Tak, czy owak nie mogłam pomóc tej kobiecie, bo chodziło o sunię ze szczeniakami i kilka psów przy wsi Sasiny. Ponoć w lesie koczują i w Święta się pojawiły. Suczka mała, ale uciekają w las. Pani mówiła, że kości rzucali, to połykali w całości, takie wygłodzone. Poinformowałam, że od Urzędu Gminy muszą się domagać pomocy. Nie mogłam spać całą noc. To się nigdy nie skończy . . . . . Czytałam felieton Pani Środa. Śliski temat do rozwinięcia, ale jeśli by ktoś zaczął, to byłoby fajnie podyskutować. Tylko co to zmieni? Evelin, ja nie mam odwagi. Dreag, u mnie skrzynka pusta. Coś innego musi być przyczyną, że nie wchodzi pw:niewiem:
-
Do tego jaka jest Diana zobowiązuje po części jej imię. Cieszę się bardzo, że jest szczęśliwa i daje szczęście swoim ludziom. Serdecznie pozdrawiam i [B][COLOR="#00ff00"]Spokojnych, miłych Świąt życzę :tree1: [/COLOR][/B]
-
[quote name='kkanarekk']jadę właśnie z małą do weterynarza. Całą noc kaszlała ma ciepły nosek i nie najlepiej się czuje. Trzymajcie kciuki, żeby to było zwykłe przeziębienie a nie jakaś zakaźna :([/QUOTE] Oczywiście trzymamy kciuki. Jeśli można doradzić, to podpowiem, że może być zarobaczona i dlatego kaszle. U mnie jedna suka kaszlała i wet posłuchał, dał antybiotyk, a ona dalej kaszlała. Ktoś mi podpowiedział tak jak ja teraz Tobie i choć była odrobaczona, to postanowiłam jeszcze raz to zrobić. Odrobaczyłam aniprazolem przez trzy dni po dawce/1 tabl. / 10 kg mc.Potem powtórzyłam po 10 dniach i przestała kaszlać bezpowrotnie. Robaki mogą ponoć umiejscowić się nawet w płucach. Trzymajcie się kochane i [B][COLOR="#00ff00"]zdrowych Świąt Wam życzę :tree1: i Wszystkim kochanym Ciociom Dogomankom :tree1: [/COLOR][/B]:santagri::santagri::santagri::santagri::santagri::santagri::santagri:
-
Lucek-7 lat na łańcuchu, teraz jest chory!ZA TM :(:(:(:(:(
Pipi replied to klaudiaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Również dziękuję za zaproszenie. Przepraszam, nie mogę pomóc :-(. Trzymam za Lucka i życzę mu jak najlepiej. Musi być dobrze. Spokojnych Świąt :tree1: -
Do Rampy, czy Randy? Link do Rampy [url]http://www.dogomania.pl/threads/197005-Rampa-młoda-owczarkowata-sunia-z-dworca-PKP-w-Białymstoku-zaczyna-karierę-u-Jamora?p=15946758#post15946758[/url] A tu link do bazarku [url]http://www.dogomania.pl/threads/197339-***KSIĘGARNIA-psie-książki-i-inne-)-ŚWIETNE-NA-PREZENT-!-na-psy-Pipi-do-7.12***?p=15978916#post15978916[/url]
-
Cudo :iloveyou::iloveyou::iloveyou: podmieniłyście psa ;) a tak poważnie, to kot wielki, czy Misia malutka? a? ;):loveu:
-
Moje plany sa takie żeby w budzie tej zamieszkał Misio, Kropka i Dusia/jak się zmieści. To są psy bardzo zaprzyjaźnione i razem śpią. Nie bardzo im sie podoba w mieszkaniu. Jak sa silne mrozy, to po prostu zaganiam do srodka, bo własnie nie miały budy. Teraz wreszcie będa szczęśliwe wszystkie razem i będzie im cieplutko. Jeśli nie oni to Punia, Adaś, Miłka - to kolejna paczka przyjaciół. Fajnie, że buda jest duża. A może Leda w niej zamieszka?, bo juz wychodzi z kojca i nie koniecznie tam chce być, to będzie mogła być na podwórku. Nie ma biedy u mnie, jeśli chodzi o wykorzystanie budy i to tak dużej. Zaraz będziemy ja składać. Na tę chwilę została już "ochrzczona" przez Żulika, Misia i Adasia. Pomagają ja rozpakować, ciągają z każdej strony. Ładuję akumulatorki do aparatu i będzie duuuużo zdjęć. Jeszcze o Neli słów kilka. Cos jej sie stało po odejściu Rudki :crazyeye:. Zaczęła chętnie wychodzić na podwórko, nie chce do domu tak szybko jak przedtem, tylko szaleje jak zwariowana z psami. Nigdy tak nie było. Wychodziła na siusiu i do domu szybciutko. Jak psy się bawiły, to tylko sie przyglądała. Teraz to nie ta Nela. Ciekawe dlaczego?????Tylko czekam, kiedy zacznie przez płot przechodzić i przestanie się słuchać :evil_lol:;)