Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [quote name='Soema'] Wieczorem będę miała fakturę z biura SSPZ.[/QUOTE] Może to będzie moja?
  2. Dziękujemy pięknie :multi:, fakturkę wyślę po zakończeniu leczenia, ok? :loveu: Tofinio/Cygano, dzisiaj juz o niebo lepiej. Całą noc spał spokojnie i nie zakaszlał ani razu. Kupkę zrobił, ale już koloru ładniejszego i lepsza w konsystencji. Nie wiem, czy by go nie wykastrować, bo niestety jak sam jest w pokoju tylko z kotami/Sylwek i Agatka/, to w porządku jest, ale jak wpuszczam tu do nas na "salony" do wszystkich, to obsikał dziś wszystkie kąty. Nawet mówiłam, że nie wolno, feeee, krzyczałam. Nic z tego, sikał dalej, czort :eviltong:. Myślę, że dlatego, że moja Sasza choć bardzo stara jest, to ma jeszcze cieczkę i w tej chwili jest końcówka. Poczuł zagrożenie i dawaj znaczyć teren :mad: Saszy nie mogłam wysterylizować, bo z sercem jest słabiutko. Z resztą ona nigdy dzieci nie miała i cieczki takie, że psy nie przych odzi ły. Teraz to już tym bardz iej jej nie ciachne, bo ma prawie 19 lat. Tofik jak poczuje sie lepiej, to popytam weta, czy można go ciachnąć. Chyba, że z serduchem też będzie słabiutko. Osłuchowo, to tak sobie. Słowa weta: ma serce.
  3. Ja to tylko jednego dla nich pragnę. Aby ich nigdy nikt nie bił i nie głodził. One są rozrabiaki małe i oby trafiły pod dobrych ludzi, rozumiejących, że pogryziona np. gazeta, to nic takiego. Dzisiaj wracając od weta zajechałam na chwilę do znajomej i trafiłam na straszne wrzaski u jej sasiadów. Było wielkie lanie piesi malutkiej, która pogryzła gazetę i to na podwórku. Pan okropnie sie zdenerwował, że musi zbierać te gazetę. Najpierw zbił szczeniaka, a potem syna, a na końcu puszczając joby na pół wsi zaczął zbierać gazety. Sunia wylądowała w chlewie. Znajoma mówi, że to już drugi szczeniak u nich. Co z pierwszym się stało, trudno powiedzieć. Ponoć ukradli. Tak to jest z tymi szczeniakami, nie rozumieją, że to ich rozrabianie może wkurzyć człowieka. Nasze Tycie na szczęście już troche odchowane i zanim pójdą do nowych domków to już nie beda rozrabiać. Śliczne sa.
  4. Tak, otrzymałam od Ciapuś 100 zł, bardzo dziękuję. Jesli pozwolisz, to zatrzymam te pieniążki na karmę. Jesli zabraknie tej która otrzymał od Feli, to zamówie następną. Animondę je bardzo chętnie i wet mówi żeby nie zmieniać, bo w jego wieku to nie dobrze zmieniać posiłki. Dzisiaj została pobrana Tofikowi krew i bedzie wiadomo co tam u niego słychac w srodku. Na dzień dzisiejszy to po badaniu usg, ma zapalenie jelit. Jest niewielkie, ale jest i dlatego jest głodny i natychmiast się wypróżnia. Wet oglądał też zeskrobinę, ale na szczęście nic nie stwierdził. Mówił, że jeszcze będzie oglądał. Osłuchowo jest nieźle, ale dobrze by było zrobić ekg, ale potem, bo na razie dostał leki p. zapalne, antybiotyk, p.świądowe, od nóżeńca i świerzba. Jutro mam zadzwonić i powiedzieć jak się czuje mój synuś. Mówię Wam jaki to biedny malutki, jaki on nerwowy jest. Bardzo boi się jechac samochodem. Jak on płacze, jak się tuli. . . . przy pobieraniu krwi płakał tak, że az lekarz był w szoku i mówił, że jak dziecko płacze i go uspokajał, głaskał. Podczas usg, to nawet płakaniem nie mozna nazwać, po prostu wył. Na pewno go bolało jak tą głowicą mu po brzuszku jeździł wet. Z powrotem już płakał tylko kilka kilometrów, potem usnął. Był już tak zmęczony, że nic go nie obchodziło. A jak wszedł do domu, to biegusiem pobiegł na swoje łóżeczko i zadowolony merdał ogonkiem i mruczał. Teraz śpi i ja już mykam do niego, pa, pa [url=http://smajliki.ru/smilie-807314439.html][img]http://s12.rimg.info/b08feb4588cf0caacce609fe19d81775.gif[/img][/url]
  5. Tofik to chyba ładniej jak Cyganek. Myślę, że jemu wszystko jedno jak go nazywamy. Wazniejsza jest bliskość człowieka. Niech będzie i tak i tak ;) Za chwilę wyruszamy do Lecznicy. Kaszle, zwłaszcza w nocy i po zjedzeniu, natychmiast robi kupę, co dla mnie jest dziwne. Enia podpowiedziałas mi żebym gotowała ryż i już dwa razy zjadł z ryżem i marchewką, ale dalej ta przemiana jest natychmiastowa. [B]Felu kochana, do Ciebie mam prosbę, czy moge mu zrobić komplet badań, żeby było wiadomo co mu jest? Obiecuję wytargować minimum zapłaty. Zresztą wet traktuje mnie na prawdę bardzo po kosztach tylko. Prosimy, ja i Tofik. [/B]
  6. Tesia, Tycia i Miłka [IMG]http://images40.fotosik.pl/559/50f409a5ca02ee7bmed.jpg[/IMG] [B]Evelin, dziękuję [/B][URL="http://smajliki.ru/smilie-1067387175.html"][IMG]http://s17.rimg.info/818e34877fc01763a227600ce398173e.gif[/IMG][/URL]
  7. To jest Tesia/roboczo/. [IMG]http://images47.fotosik.pl/534/55c6690181db2309med.jpg[/IMG] Urodziła się przypuszczalnie w sierpniu. Będzie, jak urośnie mniej więcej do połowy łydki. Jest tak zwanym pieskiem niskopodłogowym, jamnikowata budowa. Jest bardzo grzeczna, pilnuje się domu. Jak to szczeniak, lubi rozrabiać, ale jak cos broi, wystarczy powiedzieć feee, to natychmiast przestaje, kładzie się i patrzy. Bardzo kocha człowieka, psy, koty. Jest troszeczke nadpobudliwa, ale to dlatego, że bardzo dużo przeżyła złych doświadczeń. Potrafi płakać przez sen i zrywa się w popłochu z krzykiem. Wystarczy wtedy przytulić, pokochać i wszystko wraca do normy. Jest troszeczkę jazgotliwa, ale zawsze ze strachu, w chwili zagrożenia. Np. jak wszystkie psy szczekają, to ona choć nie wie o co chodzi, to szczeka bardzo i stara się schować i nadal szczeka, choć inni juz dawno przestali. Wymaga indywidualnej uwagi raczej. Potrzebuje dużo miłości i bliskości człowieka. Uwielbia swoją siostrzyczkę Tycie. Jest wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona i czeka na swój domek i człowieka, który ją pokocha. To jest Tycia, siostra Tesi [IMG]http://images47.fotosik.pl/577/166c50b0d298574fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/577/22f71a7e8245f161med.jpg[/IMG] tu widać jaka jest mała [IMG]http://images43.fotosik.pl/576/ea2ca5963d85b643med.jpg[/IMG] Tycia ma lepszy charakter od Tesi. Jest spokojniejsza, bez potrzeby nie szczeka, bardziej karna i opanowana. Budowy jamnika. Bardzo przyjazna, milusińska, kochana sunia. Każdy jest jej przyjacielem. Ona nie ma wrogów, nikogo raczej się nie boi. Sygnalizuje potrzebę wyjścia na siusiu. Trochę niszczycielska, jak to szczeniak, ale do opanowania. Nie niszczy zabawek, butów. Interesuje się koszem na smiecie/trzeba wychodząc z domu chować. Chodzenie na smyczy jest dla niej ogromnym przeżyciem. Trzeba uważać, nie można zostawiać uwiązaną na smyczy, bo w sekundę przegryzie. Suczka do ułożenia, bardzo inteligentna. tu razem [IMG]http://images43.fotosik.pl/577/7b00294ad752ac4cmed.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Asiaczek']Ciągle Jej zabieracie jakiegoś zwierzaka, więc nie będzie miała z czego uszyc tego futerka;) Ale to i dobrze! Pzdr.[/QUOTE] Futerko :crazyeye: ??? [url=http://smajliki.ru/smilie-473624775.html][img]http://s4.rimg.info/b1a1ada5a05f3815648aa47b0c542e32.gif[/img][/url] , nigdy w życiu !!!!!!! :shake: Wiecie? jak byłam małą dziewczynką, dziadek przywiózł mi z ZSRR futerko z królików. Ja nie wiedziałam dlaczego, ale płakałam jak mama mi je zakładała. Jakoś tak podświadomie nie chciałam go nosić. Tłumaczyłam się, że mi w nim gorąco, bo nie chciałam żeby dziadziusiowi było smutno. On tak się cieszył, że udało mu się kupić i przywieźć. Potem jak byłam starsza, to znowu babcia ze strony mojego taty kupiła mi futerko z kozy. Wtedy jednak byłam już świadoma, dlaczego nie chcę chodzić w kozie i powiedziałam babci wprost, że nie bedę w tym chodzić. Od tamtej pory nikt nawet czapki futrzanej już w mojej rodzinie nie nosił. Woleli nie słuchać, co mam im do powiedzenia. A u mnie w okolicy, to ludzie zastanawiają się, dlaczego u mnie co raz to nowe psy. O futrach to nie przyszło im do głowy, ale sa tacy, co mówią, że ja psy karmię psami. A kto ją tam wie, może i sama ich je - też słyszałam :roll:
  9. Tofiś, bardzo ładnie reaguje na imie Cyganek. Jest pieszczoszkiem kochanym. Jednak niepokoi mnie jego kaszel. Na początku kaszlał, ale nie pisałam o tym, bo myslałam, że kaszle od robali i kaszlał delikatnie. A od wczoraj kaszle często i to taki kaszel, jak u człowieka mówi się, że ma kaszel oskrzelowy. To taki duszący i świszczący kaszel. Jutro pojade z nim do weta. Jeszcze jest sprawa jedzenia. On co 2 godziny chce jeść i jak mu dam, to zaraz musi kupe zrobic i nie koniecznie jest ona zawsze dobra. Jak daję mu rano i wieczorem, to jest ok, z tym, że zaraz po zjedzeniu jest wypróżnianie. Jedynie po animondzie kupki sa dobre. Wydaje mi się, że te strupy na ciele, to może być alergia. Obym sie myliła. Po za tym wszystko jest ok. Wchodzi już do psów, ale nie chce być ze wszystkimi. Obejdzie, obwącha i do siebie chce. Wieczorem, już wie, że zaprosze go do łóżeczka. Obowiązkowo musi być mizianko, całuski, mruczanki niedźwiedzie. Po porcji pieszczotek, układa się przy mnie i śpi do rana. Rano, pierwsza rzecz to na podwórko. Doskonale już zna swoje ścieżki i załatwia się w tym samym miejscu. Nawet ze sprzątaniem po nim nie sprawia problemu, bo wszystko w kupie :evil_lol:
  10. Randa, a może Pani też utraciła telefon do Ciebie? Tak bywa, ja też kilka miesięcy utraciłam wszystkie nr z kontaktów w telefonie. Wiecie, że srebro koloidalne to lek na wszystko?. . . .wczoraj dotknęłam palcem do cegły w piecu i bardzo mnie bolało, choć natychmiast wsadziłam pod kran z zimną wodą. Po chwili zrobił sie czerwony, bardzo bolało i spuchł. Posmarowałam dwa razy srebrem i po kilku minutach przestało mnie boleć, poczułam nawet ulgę. Dzisiaj nie ma śladu. Cud!
  11. Tak, ja to wszystko wiem, tylko jak sercu wytłumaczyć. Wiem przecież, że to szansa dla nich, a takich szczylków jest ogrom i czekają na pomoc. Jestem ogromnie wdzięczna, doceniam bardzo i bardzo dziękuję za pomoc. Dzisiaj już jestem "przespana" z ich odejściem i z drugiej strony nie ukrywam, że fajnie było wejść po nocy do pokoju i zobaczyć czysta podłogę. Jakoś tak dziwnie mi się zrobiło, że sucho. Jeszcze bywało, że w nocy posikały na podłogę. Oby tylko się nie rozchorowały, bo u mnie na łóżku spały. . . . .OK, ok, ok, już koniec, kropka i nie ma tematu. Teraz poczekajmy na wątek, który Evelin im założy i tam będziemy kibicować dziewczynkom. One mogą już być ogłaszane, o co bardzo proszę. Randa cosik się nie odzywa, co do Bruni. Myślę, że Pani, która ma ją wziąć, przedłuża się pobyt w szpitalu. Iza, jak tam z Sylwkiem????? Wiesz, Brunia ma iść do Czarnej Białostockiej. A tu jeszcze ząbki mleczne Tesi [IMG]http://images40.fotosik.pl/559/49bc24359493b996med.jpg[/IMG]
  12. Tycia, szczęśliwa [IMG]http://images49.fotosik.pl/533/3ee74f22fc6e4d8bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/533/f3a55f91f22e00bbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/534/8ed755e86e80dc33med.jpg[/IMG] Tesia z Żulem [IMG]http://images38.fotosik.pl/526/c1eb45621161b72emed.jpg[/IMG] przyjaciółki [IMG]http://images41.fotosik.pl/473/862d042662f44c70med.jpg[/IMG]
  13. Cioci Evelin Wielkie dziękuję. . . .tyle kilosów zrobiłaś i jeszcze na dogo masz siłę. . . ho, ho, ho???? Tu szczylki jadą do Evelin [IMG]http://images38.fotosik.pl/568/146d4e2332d26e75med.jpg[/IMG] Tesia smutna [IMG]http://images45.fotosik.pl/577/917cadde080fbcafmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/576/5a6fb28d2d66d0bemed.jpg[/IMG] A tu już u Evelin w samochodzie, zostały przepakowane - ostatnie spojrzenie na mnie:-(:-( [IMG]http://images45.fotosik.pl/577/5597b3e20adb2e2bmed.jpg[/IMG]
  14. No. . . ., bo Lubiśka to parówka i z kondycją pewnie słabo? wiem coś o tym, bo ze mnie też niezła parówa jest ostatnio i łatwo się męczę. Fajna ona jest/ przynajmniej nam się podoba.
  15. Poryczałam się. . . .tak pięknie i od serca opisałas moment waszego spotkania. Bardzo ją kochasz dreag. Cieszę się, że wróciła.
  16. [quote name='soniamalutka']Pozdrowienia dla Pipi i jej zwierzyńca.Fajne te Twoje zwierzaki i widać że szczęśliwe.Naprawdę masz WIELKIE SERCE!!![/QUOTE] Oooo, [B]soniamalutka[/B], witaj i dziękuję. Zapraszam do zwierzaków na żywo, masz przecież niedaleko i wiem, że już zmotoryzowana jesteś - tak?. Wpadaj na chwilę choć, zapraszam. Nie ma jak się spotkać, bo ciągle coś tam. . . .a tak pogadamy i przekażę Ci cosik od Ciotek, które u mnie były niedawno. Przywiozły i dla Ciebie. Wpadaj Ciotka. Dostałam linka od [B]joi[/B], pomyslałam, że może komus smutno? . . . .fajne tam zwierzątka [url]http://kotburger.pl/page/1[/url]
  17. [quote name='megii1']To ja też się nieśmiało pytam:)[/QUOTE] . . .i ja. . ./fakturę wysłałam 13.01.2011/
  18. Bazarek, super, dziękuję, kochane z Was Ciociunie. Sunie czują się dobrze, ale tym razem jakoś inaczej niż zawsze. Od wczoraj dopiero przed chwilą zjadły. Mówię o szczylkach, bo Doda jeszcze nie chce jeść i jest na mnie obrażona. Byłam u niej godzinę temu. Małe sunie są gotowe do wyjazdu i doczekać się nie moga [url=http://smajliki.ru/smilie-310904679.html][img]http://s3.rimg.info/ba28b24df6c9baa1e85ce752a597732a.gif[/img][/url] U jasnej wet nawet ząbki usunął, mleczaki, przy okazji. U czarnej zostały, bo zauważyliśmy za późno, była już wybudzona. Zostały zaszczepione, odrobaczone, mają książeczki zdrowia, a to wszystko dzięki Cioci [B][COLOR="#008000"]EVELIN[/COLOR], która na dokładkę zawiezie je do Hoteliku, po lepsze życie. Mało tego, to hotelik trzeba opłacić????!!! a kto????? . Chyba nigdy nie będe miała okazji żeby odwdzięczyć się za to co robisz dla "moich" zwierzaków. Dziękuję [url=http://smajliki.ru/smilie-1067387175.html][img]http://s17.rimg.info/818e34877fc01763a227600ce398173e.gif[/img][/url] Doda jeszcze w samochodzie, przed zabiegiem [IMG]http://images43.fotosik.pl/568/e8ed5545ecd2b6d1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/569/d76052eab5bbafcemed.jpg[/IMG] tu już na stole i okazało się, że miała 9 dzieciaków [IMG]http://images47.fotosik.pl/569/8909306992acadc0med.jpg[/IMG] tu Tycia [IMG]http://images47.fotosik.pl/569/bcb2b326c3eb6b63med.jpg[/IMG] a tu Tesia, ale przed zabiegiem, bo podczas zabiegu nie wyszło zdjęcie [IMG]http://images49.fotosik.pl/567/f022c5edb871edf3med.jpg[/IMG] Tycia i Tesia, to takie moje tymczasowe tymczaski. W sobotę pojadą już do hoteliku do Ania MilwaiUlver.
  19. Aniu, jesteś kochana, bardzo dziękuję. Zawsze wszystkiego dopilnujesz, martwisz się o te "dzieci". Nam dostarczasz świeżych informacji, zdjęć. Jestem Ci bardzo wdzięczna. Teraz już mi nie smutno [B][COLOR="#ff0000"]D Z I Ę K U J Ę [/COLOR][/B][url=http://smajliki.ru/smilie-591445863.html][img]http://s7.rimg.info/a5f1f7b41d71db7931215b4e32206fa5.gif[/img][/url]
  20. Nie wiem co powiedzieć? smutno mi.
  21. Trzymam bardzo mocno [url=http://smajliki.ru/smilie-78766311.html][img]http://s.rimg.info/5962bb18d0aff8d7b1a22b492ef7b499.gif[/img][/url]
  22. [quote name='enia']Pipi jak myślisz, on cokolwiek widzi?[/QUOTE] Wet mówił, że może tak być, że widzi światło, ale nie jest pewny. Jak odsłaniam te kotarę na ganku, to on idzie wtedy śmiało. Ale jak są drzwi zamknięte, to idzie na te drzwi, czyli ich nie widzi. Myślę, że on porusza sie węchem i słuchem i nic nie widzi. Dla mnie to jest nowe doświadczenie z takim pieskiem, bo Majka na pewno widzi postaci i że cos się przemieszcza. Tylko ta z kolei jest głucha jak pień. Tofik na szczęście słyszy.
  23. Wiem, ale on na razie nie może jeszcze sie najeść. Dziś dostał puszeczki i suchego i wszystko zjadł ze smakiem i jeszcze się krecił. Wieczorkiem dam jeszcze suchego ociupinke. Może cały czas nie będzie tak jadł. Naje się, wyrówna braki i będzie ok. Bardzo mu smakuje to żarełko, mmmmmniam mi powiedział. A jaki on się zrobił rozrabiaka????tak fajnie przednimi łapkami przebiera i szczeka i mruczy jak niedźwiadek. I na łóżko dzisiaj wskoczył sam.
  24. [quote name='enia'] legowisko widzę podpasowało?[/QUOTE] Oj tak, nawet nie wiesz jak bardzo. Dzisiaj Sylwek położył się na nim jak Niunio był na podwórku. Wrócił i jak wlazł na Sylwka, to kazał mu warknięciem schrzaniać. Kot zdziwiony, słoń, najpierw zignorował, ale Tofik jeszcze raz warknął i szczeknął porządnie, więc poszedł sobie obrażony, do szafy, a Tofik zadowolony bryk, na łóżeczko. Ono jest świetne, bo jest z takiego tworzywa, że kocyk się nie ściąga, nie ślizga.
  25. Poryczałam się. . . .biedna sunia. Trzymaj się zachary [url=http://smajliki.ru/smilie-890001351.html][img]http://s15.rimg.info/a53c191866b8b400fadf18b16163fefc.gif[/img][/url]
×
×
  • Create New...