Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Trzymam bardzo mocno za Misię. Za Was Ciotki też, bardzo mocno. Wszystko będzie dobrze.
  2. :-(Dziękuję Wszystkim za słowa otuchy, wsparcia, jednak mu się nie udało [*] :-( Już nie cierpi :-( Wszyscy chcieliśmy żeby żyli. Zrobiliśmy chyba wszystko, co możliwe. Nie mamy takiej mocy, żeby wygnać śmierć. Widać tak musiało być. Mam marzenie, aby kociczkom sie udało, żeby zyły długie lata. Było ich pięcioro, trzy odeszły, więc myslę, że kostucha już zadowolona i odczepi sie od dziewczynek. Czarnulka bawiła się, skakała po głowie psom i za uszy ich targała. Przytula sie teraz do mnie, jakby chciała pocieszyć. Dziwne te koty, co godzina, to nowina. Kilka godzin temu siedziały za pazuchą, teraz zjadły i jedna z nich wesoła?????? Oby tak już było. Chciałabym bardzo, żeby żyły szczęśliwe. Zasłużyły na to.
  3. [quote name='Sianio']czekamy na fotki[/QUOTE]ciekawe jak jej się wiedzie. Na pewno urosła. Prosimy
  4. Dreag, nie, nikt nie dzwonił. Może jeszcze zadzwoni? Brak internetu, to tak jak bym była chora. Co chwilę biegałam do komputera. Na razie jest, zrobili. W naszej wsi, tylko ja jedna mam neostradę. Wszyscy przeszli do netia. Kociaki bez zmaian. Już dziś noszę wszystkie trzy za pazuchą. Leki dla małego dostałam na trzy dni. Może stanie się cud? Wczoraj dałam im rybki ugotowanej i zjadły. Dziś rano pomieszałam z reconvalem, też zjadły. Na razie Tinusia je najlepiej, ale nic, ale to nic nie przybiera na wadze. One marnieja w oczach. Jeszcze poczekam, jeszcze chodzą, jedzą/choć słabo/, mruczą, tulą się.cIESZĘ SIĘ, ŻE JEDNAK NIE UŚPIŁAM WCZORAJ MAŁEGO, BO TO BYŁ TAKI JAKIŚ ATAK KILKO MINUTOWY. cZEKAM, TO NIC NIE KOSZTUJE. cIESZĘ SIĘ, ŻE ŻYJĄ. Dziękuję, że jesteście ze mną. Wczoraj wetka powiedziała, że jest więcej jak pewna, że cudu nie będzie. To pani sprawa, a jak chce pani czekać, to dobrze, tylko po co - a ja poczekam, bo one mają wolę życia i ja to widzę i będę czekać aż do końca. Jeśli zobaczę, że już się poddały, tak jak Tymonek, pojadę wtedy po śmierć. Na razie jeszcze nie, nie mogę.
  5. [quote name='Paulina78']Probowalam wbic sie znowu na stronke adoptuj psiaka i nie dziala :( Wiecie co z Miskiem - Reganem ... :( ???[/QUOTE] PawełParos miał być u psa i dzwonić do Pani Sylwii w jego sprawie. Ja też chciałabym wiedzieć, co u chłopczyka, ale wiadomości brak. PP, czekamy, czy już może byłeś u Regana?
  6. [quote name='mshume']Czy przelew doszedł? A co z Zabką? Pojechała do Wyszkowa?[/QUOTE] Już lecę do banku i zaraz napiszę, ok? Przepraszam, nie sprawdzałam, nie miałam kiedy. Ostatnie dni karzełki pochłaniają cały mój czas. Żabka nie pojechała dziś, ale po niedzieli pojedzie. Jestem z tą Pania w kontakcie. Pojedzie, pojedzie, a zawiezie????? wiadomo kto!!!!! Nasza Ciocia Evelin, niezastąpiona, najukochańsza o brylantowym sercu ;):angel::iloveyou::laola::laola:: [B]Mshume, pieniążki 130 zł są na koncie. Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję [/B]:calus::Rose:
  7. [quote name='malagos']Śliczne te Twoje psiaki Pipi............[/QUOTE] Dziękuję w ich imieniu.
  8. [quote name='ifka']pipi,jak tam sunia z bielska?nazwana została: Miłka?nie czytalam tego artykulu w porannym, a mialam dzis tel w jej sprawie od fajnie brzmiacej pani, niestety, z dziećmi,ciekawa jestem, czy sunia nadaje sie do takiego domu...[/QUOTE] O masz tobie, a ja ją nazywam Biała. Ale Miłka jest bardzo ładnie i ok, jest Miłka od dziś. Więcej o niej jest tu [url]http://www.dogomania.pl/threads/133467-JEDNO-SERCE-NIE-DA-RADY-!-Serce-Pipi-i-podopieczni-w-potrzebie!!!-(Posty-inf.-1-6)/page355?p=15816960#post15816960[/url] , zapraszam.
  9. [quote name='dreag']Cześć Pipi, miło Cię było poznać:lol:. Jak tam nasza wspólna znajoma:razz:? Jak się nazywa, może jakieś zdjątko? Co u kocików? Rany, takie maleńkie biedulki...[/QUOTE] Mnie również jest bardzo miło, że Cię poznałam. Naszą znajomą nazywam Biała i ma sie dobrze. To bardzo grzeczna i pojętna suczka. Była bardzo zakleszczona i miała pchły. Tych drugich niedużo. Jak na razie nie brudzi i nie rozrabia. Zapoznanie z psami poszło migiem. Każdemu po kolei pokazała brzuszek i nie było problemu. Trochę Żaba jej dokuczała , ale jest juz dobrze. Teraz razem rozrabiają. Jak już zakończę jazdy do weta z kocikiem, to założę jej wątek. Na razie nie mam kiedy, przepraszam. A oto i ona [IMG]http://images47.fotosik.pl/418/6ef1cb023ea40ba6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/419/8847595e66a8b301med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/418/0fd522061a225e0cmed.jpg[/IMG] mam więcej zdjęć, ale jeszcze nie wrzucone na fotosik. Postaram się jak najszybciej wkleić. U kotków jakby lepiej. Zresztą już sama nie wiem, bo raz lepiej, raz gorzej i znowu lepiej . . . . .
  10. Joi, nie gniewaj się, ale aborcyjna nie wchodzi w grę? ja bym nie ryzykowała ze szczeniakami. Ona była na ulicy, widziałam tam duże wałęsajace sie psy. Może tak być, że ja kryły i szczeniaki są duże i nie będzie dała rady urodzić sama? Przerabiałam cos takiego. Sunia w ostatniej chwili została ciachnieta. Szczeniaków było 9 i bardzo duże. Wet powiedział, że cudem się udało. A jeśli chodzi o Wesołą, to poszłabym wszędzie, tylko nie na Wesołą i nie na Zwycięstwa. Choć mnie znaja od początku, od kiedy otworzyli Lecznicę, to potraktowali mnie ostatnio bardzo nieładnie (to tak delikatnie mówiąc). Misia oczywiście jest Twoja i zrobisz jak uważasz, a ja życzę Wam szczęścia. (tak tylko napisałam, z troski - wybaczysz?)
  11. [quote name='malagos']Dziewczyny kochane, podajcie na szybko po 1 zdjeciu Rudki i tej drugiej suni, nie mam czasu szukać na watku. A gdzie jest watek psów do adopcji od Pipi? edit: już znalazłam![/QUOTE] Dziękuję pięknie i przepraszam. Wczoraj byłam padnięta, jak nigdy.Czy kciuki już potrzebne?
  12. O masz tobie los!
  13. Charrrakter mówisz???? Ona ma złoty charakter. Jest bardzo pogodna, zgodna z innymi psami, nie zaczepia nikogo, przyjazna do ludzi, tylko ostatnio na mężczyzn szczekała. Taki jeden kopa jej dał, to zapamiętała. Mam nadzieję, zapomni, że bolało.Pilnuje się domu, wraca na zawołanie. Bardzo wesoła, dobra sunia. Ma jedną wadę - nie lubi małych kociaków. Musiała chodzić w kagańcu, bo jak zobaczyła kocika, to pozycja do ataku natychmiast. Kilka razy przycisnęła do ziemi, jednak nigdy nic powaznego sie nie stało. Duże koty spały z nią w budzie. Jeszcze może to, że lubi dobrze i dużo zjeść i poprawnie zachowuje sie w mieszkaniu, lecz nie bardzo lubiła w nim przebywać. Chwilę zawsze poleżała i szła do drzwi, żeby ją wypuścić.Jest aktywna, ciągle w ruchu. Musi być wybiegana, inaczej potrafi np. kopać jamki, poszarpać fotel, poroznosić buty/ nigdy nie pogryzła/, ściągnąć pranie ze sznura. Bardzo śmiesznie pije wodę. Wsadza cały pysk, a nawet i oczy pod wodę i tak jakoś dziwnie wciąga. Trzeba często wymieniać, bo zawsze jest brudna. W kagańcu potrafi sie napić i nawet jeść, świetnie sobie radzi.
  14. Witaj Rampunia.Jestes śliczna, mądra, wesoła, grzeczna i bardzo kochana. A Ty Ciociu Evelin, nie owijaj w bawełnę. Potrzebne są pieniądze na utrzymanie Rampy w hotelu. U mnie, nie miała szans na adopcję. Z takiego miejsca ciężko jest wyadoptować zwierzaka. Za duża odległość od miasta przede wszystkim. [B][COLOR="#ff0000"]Prosimy o pomoc w opłaceniu hotelu. Bardzo będę wdzięczna za każdą złotóweczkę. Przysięgam, że odwdzięcze się domkiem tymczasowym zawsze kiedy tylko będzie u mnie choćby jedno wolne miejsce. Rampa to bardzo adopcyjna sunia. Nie powinna długo czekać. Proszę pomóżcie, nie dopuśćmy do długów u jamora. Kto ile może, proszę.[/COLOR][/B]
  15. Kciuki będziemy trzymać mocno, ogonki zawiążemy i mocno ściskamy Ciotki :loveu:. Tylko co, jak ogonka któryś nie ma :eviltong: Jeszcze chciałam się wytłumaczyć i przeprosić, bo jutro niestety nie zajadę do Was w odwiedziny, bo mam testowanie kocików w Białym. Wizyta w Stacji Waliły odwołana. Szkoda, ale kiciunie teraz są ważniejsze.
  16. Mogę domek sprawdzić, ale dopiero w piątek, lub w niedzielę. Jeśli trzeba proszę podajcie adres na pw. Upewnię się tylko - czy chodzi o Bielsk Podlaski? jeśli tak, to ok.
  17. [quote name='kama210']witam - zaglądam na wątek Zabci ... z ogromną prośbą ... ... przepraszam że zaśmiecam, ale szukamy osoby do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej dla suni ON u Państwa z Bielska Podlaskiego ... od nas z Szydłowca to drugi koniec Polski ... nie ukrywam że nie znam osób z tych okolic, może znacie kogoś kto mógłby nam pomóc ... wątek naszej suni - [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195993-sukaONka-wywalona-na-tras%C4%99-E7-zbiera-bud%C5%BCet-sterylkowy-poszukujemy-do-PA-Biels-Podl[/URL][/QUOTE] Zaraz wejdę na ten wątek i nie ma sprawy, sprawdzę domek dokładnie.
  18. Czy ta pani 74 letnia jest z Warszawy? Eve-w, prosze podaj jej telefon.
  19. Wydawało się, że po nie kolejka sie ustawi, a tu maszszszsz . . . . . .
  20. [B][COLOR="#ff0000"][SIZE="4"]UWAGA !!!! [COLOR="#0000ff"]Mam ogromną prośbę! potrzebuję na testy i na szczepionki dla karzełków/kociki/ ok 400 zł. Mam na koncie 350 zł z bazarków, które otrzymałam od Was. Chciałabym pożyczyć te pieniążki na pomoc kotkom. Czy pozwolicie mi na to? Bardzo proszę.[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/B] Na forum miau, będziemy zbierać pieniądze na ten cel, ale czas nagli i mamy kilka deklaracji, ale nie wszystko. Mam obiecane, że bede mogła zwrócic pieniążki dla psów przeznaczone. Wiem, że to nietypowa prośba, jednak nie mam wyjścia. Proszę :loveu: [COLOR="#2e8b57"][B]Jest fajny domek dla Żabki, dzięki Cioci Mshume - dziękuję. Umówiłam się z Panią, mam już adres, ale nie wiem jak ją dostarczyć. Domek w Wyszkowie. Proszę, może ktoś będzie jechał w tym kierunku w najbliższych dniach?[/B][/COLOR]
  21. [quote name='matrioszka2']Wiem, że chociaż zajrzycie.Masakra. [url]http://www.dogomania.pl/threads/196826-Cent-zag%C5%82odzony-prawie-na-%C5%9Bmier%C4%87-pom%C3%B3%C5%BCcie[/url][/QUOTE] Biedny piesek, jak on żył bez jedzenia. Dobrze, że już zaopiekowany. Podzielę się z nim troszeczkę grosikiem. Asioku, petycja podpisana. Dziękuję, że tu przypomniałaś o niej. To dobrze, że mi się nie oberwało za sunię - [B]dzięki.[/B] Całą noc przespała cichutko, a rano zaczęła drapać w drzwi i jak do niej weszłam, tak się cieszyła, jak jeszcze żaden piesek u mnie. Koty chodzą po niej, a ona nic. Cieszę się, że ja zabrałam. Dzwonię od rana do własciciela, ale nikt nie odbiera, jak na razie. Muszę go "poprosić", żeby mu nie przyszło już nigdy do głowy czepiać tam innego psa. Wiem, że ma u siebie dwa, to nie chcę nawet mysleć, że uczepi tam jednego z nich. No bo przecież dobytku musi ktoś pilnować. Powiem mu że co najwyżej żonę może tam zostawić, albo najlepiej teściową, albo sam niech waruje. Musi wiedzieć, że ja będe miała oko na jego spadek w dalszym ciągu. Został tam mały kotek, ale nie mogłam go złapać. Kotek jest albo kotki dzikiej, której już nie ma, albo ktoś podrzucił, bo to idealne miejsce do podrzucania. Jaka ona szczęśliwa teraz. [IMG]http://images38.fotosik.pl/402/571b7e076afa17dcmed.jpg[/IMG] zdjecie cyknęłam przez szybkę, bo jak bym weszła do niej, to nic by z tego nie wyszło - natychmiast wstaje i się cieszy Nie wiem jak ona się nazywała, ale zapytam gościa
  22. Tak, bardzo pozdrawiamy Ciocię li1 :loveu: :multi::multi::multi: Dziś Evelin zabrała do jamora Rampę. Bardzo się cieszę, bo to adopcyjna sunia, spokojna, dość grzeczna, zero agresji, do wszystkich przyjazna. Bardzo podobny charakter do Maxa. Tylko na malutkie kotki jest bardzo łasa. Duże koty toleruje i nie było problemu. Bardzo bym chciała prosić Ciocie Evitę, aby pieniążki z bazarku przeznaczyła dla Rampy, bo nie mamy na nią deklaracji. Trzeba chyba Rampie wątek założyć? Jednego piesa wydałam, to "dorobiłam sie" drugiego :roll: Od czerwca, za każdym razem, kiedy spotykam się w Zambrowie z Evelin, żeby przekazać jej jakiegoś pieska, którego dalej Ciocia wiezie w Polskę, w drodze powrotnej zajeżdżam do takiej suni, która odkryłam przypadkiem, a która żyła w chlewie i nie widziała swiata bożego. Stała na krowim łańcuchu, ze sznurami na szyi. Do picia miała glony i zieloną deszczówkę. Doszłam do własciciela suni i obiecał mi, że ją zabierze do siebie, bo sunię dostał w spadku po dziadku. Sam mieszka we wsi obok. Latem, kiedy własciciel wypasał swoje krowy obok domu po dziadku, nie było takiego problemu, bo codziennie przyjeżdżał poić krowy i doić, to sunię nakarmił. Jednak ona zyła tak sobie jak roślinka.Gość obiecywał, że jej posprząta, że podłuży łańcuch, że zrobi jej budę, że zaopiekuje się nią w końcu. Obiecywał, obiecywał, ale nic nie zrobił. Dziś zajechałam i zobaczyłam, że przestawił ją w drugie miejsce tak, że mogła sobie na rozwalone chlewy popatrzeć, no i wejść do środka innego chlewa i połozyć sie na gołym betonie. Własciciek ostrzegał mnie żebym do niej nie podchodziła bo jest bardzo zła. Podeszłam, wyciągnęłam rekę, a ona polizała. Przykucnęłam, a ona wtuliła się we mnie i stała tak bez ruchu na dwóch łapkach i trzęsła się ze szczęścia. Nie mogłam tym razem jej tak po prostu zostawić. Odczepiłam ten cholerny łańcuch i zabrałam do samochodu. Takim sposobem mam nowego tymczasa. A to ona [IMG]http://images49.fotosik.pl/405/87b773bfc35fd263med.jpg[/IMG] zanim do niej doszłam woda wlała mi się do butów, tak jest tam mokro [IMG]http://images39.fotosik.pl/401/6bf58fa58ee1bd83med.jpg[/IMG] a tak czysto jest przed wejściem do niej [IMG]http://images43.fotosik.pl/405/0a5450eea68c6d8cmed.jpg[/IMG] tych wielkich drewnianych drzwi jeszcze ostatnio jak byłam, to nie było i ona była na sianie, ale za to smarzyła się na słońcu [IMG]http://images49.fotosik.pl/405/69a576adae2ae962med.jpg[/IMG] tu juz szczęśliwa, lecz trochę przestraszona [IMG]http://images40.fotosik.pl/389/0425c80ed88e25d2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/406/db7893fcf862e82cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/242/b2a42e8a204f7eacmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/401/85a1a42a2c2121bbmed.jpg[/IMG] [B]Będzie lincz? :oops:[/B]
  23. [quote name='dreag']Pipi, byłaś w BP?:razz:[/QUOTE] Tak, ale suni nie znalazłam. Obeszłam cały rynek, szukałam po drugiej stronie na osiedlu. Jeden pan powiedział mi, że ją widział tego dnia i nawet nie dawno, ale ja nie miałam szczęścia. Za tą budką z lodami stała miseczka i jakieś jedzenie. Byłam w sobotę ok. południa i nie mogłam byc długo, bo nie byłam sama. W tygodniu mam być, może ją spotkam.
  24. [quote name='Pipi'] Sabina, podaj nr konta, odeślę 50 zł, bo umawiałyśmy sie na 50 zł :loveu:. [/QUOTE] Nie zwróciłam 50-ciu zł, bo nie chciałaś :multi:. Sabina, bardzo Ci dziękuję :calus:, pieniądze będą dla kocików malutkich, ok? :loveu:
  25. [quote name='Blisss'] pozdrawiam mocno i mam nadzieję, że jak się popieprzy to potem polepszy co?[/QUOTE] Na pewno tak będzie ;) , trzymajcie się :kiss_2: i czekamy na Was - na Ciebie Blisss :loveu:
×
×
  • Create New...