-
Posts
1204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shin
-
[quote name='Zofia.Sasza']Puściły korzenie? Stefan zeżarł z zazdrości? :crazyeye:[/quote]Puscily. Wszystkie. Ukorzenilem pien grubosci mojego przedramienia. Nie wiem co z tym zrobic - wszystko zaczelo puszczac pedy, wyrzucic szkoda, a nagle stalem sie wlascicielem szkolki wierzb :crazyeye:
-
[quote name='Zofia.Sasza'][SIZE=1]Shin, jak tam Stefan? Czy to już aby nie pora na niego?[/SIZE] ;)[/quote][SIZE=1]Stefan ma sie dobrze, chociaz jak sie dowiedzialem od znawcow - bonsai z niego nie bedzie :-([/SIZE] [SIZE=1]Za to wzbogacilem sie o dwa ligustry chinskie, jednego cyprysika i... cala mase wierzb. Energetyka sciela kilka drzew kolo swojego slupa, to ciemna noca przybylem z pila, to co zwinalem to wrzucilem do wiadra z woda... i az sie boje pisac, co sie z nimi stalo.[/SIZE]
-
[quote name='MusliStracciatella']czy Ty w ogóle wiesz co piszesz i skąd masz takie marne informacje???????????????????????????????????????????????????[/quote]Z Kuriera Szczecinskiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bedziemy sie przekrzykiwac na ilosc znakow interpunkcyjnych? Nie mam zamiaru z kazda informacja o schronie w Szczecinie latac i jej weryfikowac, bo to strata czasu - i tak mi nic nie powiedza. Byla opisana jakis czas temu historia zaczipowanego psa i na jej podstawie to pisze - to juz dziennikarza sprawa, zeby zweryfikowac. [quote]nie ma ogólno[polskiej bazy danych psów zaczipowanych[/quote]Nie ma. Nie pisalem, ze jest. Bardzo ubolewam nad faktem, ze jej nie ma, bo byc powinna - to jest podstawa robienia czegokolwiek zwiazanego ze zmiana sytuacji psow w PL. [quote]W TOZie tez opłacasz podatek a w schronisku niedoinformowani awanturuja sie ze tam nie mozna, tak to jest z wami niedoinformowanymi, lepiej wszczynać awanture niz sprawdzic[/quote]O, TOZ i [B]podatki[/B]? Jestes pewna, ze chodzi ci o [B]podatek[/B]? Skoro mi wytykasz info z sufitu, to moze sama sie doinformuj, [B]co[/B] placisz za psa. Btw, mnie wasz 'podatek' nie obowiazuje, bo nie mieszkam w Szczecinie :eviltong: [quote]I jeszcze raz powtarzam , nie jestesmy tylko jestem , nie robicie tylko robią , bo ja nie pracuję w schronisku, więc bardzo prosze doinformuj się tez w tym temacie bo wspomniałam o tym wczesniej jestem wolontariuszem , który pomaga psom juz adoptowanym .[/quote]Jestes zwiazana ze schroniskiem, kontaktujesz sie jakos z jego wladzami skoro jestes wolontariuszem, robisz w pewnym sensie za przedstawicielstwo schronu na dogomanii, wiec to chyba jasne, ze nie bede pisal w przestrzen, a do ciebie? [quote name='MusliStracciatella']Napisałam chyba dośc wyraźnie - suki schodzące z kwarantanny!!! czyli te co 14 dni czekały na ewentualne odnalezienie przez własciciela. Jak wyobrazacie sobie nagle sterylizacje 180 suk??????????[/quote]Ok, no to z tego co napisalas wynika, ze nie wszystkie suki przechodza kwarantanne. No bo skoro do adopcji sa, to wlasciciel sie nie zglosil w regulaminowym terminie 14 dni, tak? Czyli... sterylizowane sa suki wychodzace z kwarantanny, ale nawet te 'najswiezsze' bedace w schronie nie sa sterylizowane. Wniosek - suki nie przechodza kwarantanny, albo nie sa sterylizowane. Ewentualnie schron dziala na wlasna i psow szkode, podajac nieprawdziwe info. Mozesz mi to logicznie wyjasnic, bo po prostu nie rozumiem? Oto trzy przyklady. Trzeci tylko w sumie po to, zeby nikt nie mowil, ze nie bylo jeszcze czasu, bo kwarantanna dopiero sie skonczyla: [URL="http://szczecin.schronisko.net/adopcja28052-3.html"]adopcja - adopcje - psy - 516/09 - Schronisko Dla Zwierząt w Szczecinie[/URL] - suka przywieziona 17.04.2009 [URL="http://szczecin.schronisko.net/adopcja27338-7.html"]adopcja - adopcje - psy - 436/09 - Schronisko Dla Zwierząt w Szczecinie[/URL] - przywieziona 1.04.2009 [URL="http://szczecin.schronisko.net/adopcja15734-12.html"]adopcja - adopcje - psy - 1284/08 - Schronisko Dla Zwierząt w Szczecinie[/URL] - 23.07.[B]2008, sterylizacja: NIE.[/B]
-
Wiec jak jest z tymi sterylizacjami? Sam sprawdzilem teraz na stronie - rzeczywiscie, przy wszystkich sukach na pierwszych kilku stronach [dalej nie sprawdzalem] zaznaczone, ze niesterylizowane. Jakies wytlumaczenie dla tego sie znajdzie? A skoro jest okazja, chcialbym zapytac co znaczy tajemnicze "Pies posiada numer czip." - wiecie co to jest? To moze ja odpowiem: to jest brak ogolnopolskiej bazy danych. Szczecinski schron ma swoja wlasna, tajemnicza baze, w ktorej ma... no wlasnie, co? Cokolwiek on tam ma? Czy szczecinski schron raczylby wreszcie zaczac wspolpracowac z innymi, zeby zaczipowane psy wracaly do wlascicieli? Nie mozna sie pofatygowac i chociaz SPROBOWAC odnalezc wlasciciela takiego psa? Iles tam zaczipowanych, ergo DOMNYCH psow siedzi w schronie, bo sie jednemu z drugim nie chce podzwonic po innych bazach niz wlasna? No ale szanujmy sie :roll:
-
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='dana']Co jeszcze musi się wydarzyć ? Nasze prawo ma wiele luk.... :shake:[/quote]Nasze prawo ma nie tyle wiele luk, co brakow. Po prostu nikt o tym nie pomyslal, zeby wprowadzic zakaz posiadania zwierzat, tak samo jak uporczywemu pijakowi za kierownica zabiera sie prawo jazdy - czasem nawet i dozywotnie wlasnie. Co do tego co sie musi wydarzyc - podejrzewam, ze gdyby ten pies dotkliwie pogryzl czlowieka, to moze wreszcie cos by sie ruszylo... [quote]Chyba tylko nagłośnienie sprawy i napiętnowanie postępowania właścicielki wywrze jakiś skutek :roll:[/quote]Zgadzam sie. Dobrze by bylo znalezc wlascicieli tego ostatnio pogryzionego psiaka, zeby wiecej osob bylo i moze do gazet uderzac? Do regionalnej TV? [SIZE=1]A dzis kolejna niedziela, i zapowiada sie dosc ladnie, mimo porannego deszczu. Ladna pogoda = masa ludzi i psow na Jasnych Bloniach...[/SIZE] -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
MOORA - po raz kolejny prosze o edycje postow, zamiast sadzenia jeden pod drugim. Jesli chcesz cos poprawic, czy dopisac - uzyj opcji 'edytuj'. Szanuj czas moderatorow, ktorzy pozniej musza po tobie sprzatac. Coz, jesli zle zrozumialem twoje wypowiedzi to trudno - na forum nie ma tonu glosu, wiec mozna sie odnosic tylko do stylu wypowiedzi - uznalem, ze twoja byla wlasnie w tonie 'haha, mialam racje, mialam racje :multi:'. Jezeli sie mylilem, to przepraszam, jednakze czytajac twoje dalsze, 'pieniace sie' wypowiedzi mam watpliwosci, czy powinienem. Rozumiem, ze twoje 'gdybyscie mnie sluchali' odnosi sie do genialnych propozycji skladania falszywych zeznan? Pogratulowac pomyslu po raz kolejny. Co do bananow - z tym pytaniem wyskoczylas troche jak filip z konopii, ale potraktuje je calkiem serio. Tak, lubie banany. Sa dobrym i lekkostrawnym zrodlem energii, idealnie sprawdzaja sie w czasie meczu. Jezeli natomiast pytasz o banana w sensie forumowej wizyty w [B]ban[/B]anowej republice, to nie rozumiem dlaczego. Czyzby slowa 'pedofil' lub 'gwalt' byly tak niesamowicie wulgarne? Greven - ja juz raportowalem wczoraj. Ciekawe, czy jakis mod cos z tym zrobi. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
MOORA, naucz sie edytowac posty. Nie rozumiem cie. Kolejny pies zostal pogryziony - pojawiasz sie, wielka triumfatorka, bo oto wlasnie wydarzylo sie nieszczescie. Jak wypuszczaja z paki pedofila, to tez z bananem na twarzy wyskakujesz, jak zgwalci kolejnego dzieciaka? Brzydze sie takimi malymi ludzmi. W kazdym razie, zeby nie robic offtopa - nie wazne czy to wychowanie [lub jego brak], czy geny - ten konkretny pies jest niebezpieczny z powodu jednoczesnego wystepowania agresji i tego, ze wlascicielka nad nim nawet nie probuje zapanowac. Wielokrotnie pisalem juz, co agresory moga robic, na czym stawac i czym klaskac, a mnie to i tak nie bedzie wzruszalo, jesli ten pies bedzie kontrolowany. Przy takim podejsciu tej kobiety, jakie znamy z opisow, to zadna smycz i kaganiec nie zadzialaja - no chyba, ze pies bedzie wywozony na spacery w klatce z przenosna fosa. Przed czym kaganiec ma zabezpieczac w wypadku olewczego stosunku wlasciciela? Zamiast psa zagryzc, to go zatlucze, wielka mi roznica - pies bedzie tak samo martwy. Kaganiec moze troche osmielic wlasciciela okladanego psa, dac troche wiecej czasu moze... ale nie rozwiazuje problemu. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
Hogat, nie zapominaj, ze TTB to mordercy, yorki sa glupie, blabladory spasione, cockery poryte, a jamniki wcale nie sa durnowate, tylko sa zlosliwe. Serio. Znalem goscia, ktory znal goscia, ktorego siostra miala wspollokatorke na studiach, ktorej chlopaka kuzynka od strony matki miala znajoma zatrudniona w firmie sprzatajacej, i szef tej znajomej mial syna, a syn ten mial zlosliwego jamnika. No, wiec sie znam. O. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='starlet1']Niestety, briardy to bardzo agresywne psy. Nigdy bym ich o to nie podejrzewała, ale w dalszej rodzinie jest suka, która gryzie druga briardke, a do swojej pani nie pozwoli nikomu nawet dojść. Takie piekne psy, "na oko" okaz łagodności. Nigdy nie interesowałam się pochodzeniem tej rasy, czy to jest jakaś krzyżówka?? No bo skąd w takim pieknym ciele tyle złości???[/quote]Wyrokujesz o calej rasie na podstawie dwoch czy trzech psow? Gratuluje. Mam pytanie - czy ta dalsza rodzina potrafi sie psami zajac wlasciwie, czy ma bo ma? Czy duzy pies mial byc 'ochroniarzem'? Czy ta pani sie po prostu boi niektorych ludzi i pies byl chwalony za ostrosc na nich, i teraz przeniosl to na wszystkich, ze nikt nie moze podejsc? Pytam, bo znalem kiedys wlasnie dziewczyne z psem, co to nigdy nikomu nie pozwalal do pani podejsc, a zaczelo sie od tego, ze pies byl chwalony jak warczal na meneli. -
Dark, to wy az tacy przyjaciele, ze on ci tak dziubdzia, Anuniu? On sobie zdaje sprawe z tego, ze rozmawia z dorosla osoba, a nie przedszkolaczkiem? Kopara opada przy takim masakrycznym braku szacunku. Moze odpisz mu cos w stylu ze niech sie o twoje i twoich psow luzy januszek nie martwi? I celowo z malej, w koncu sam sie tak podpisuje :eviltong:
-
Nie no, nie wciskam dziewczynie marzacej o scottym na chama kundelka gabarytow bernardyna :eviltong: Co do rozmnazania, to nie przeszkadza mi w ogole, o ile hodowca wie co chce osiagnac, a nie mnozy kolejne psy, bo dobrze schodza :roll: Kolezanka spytala mnie, czy to prawda, ze suka powinna miec szczenieta raz, to jej odpowiedzialem na pytanie i podalem info o sterylce. Psina dopiero jest w planach, ale na dzien dzisiejszy juz mam zapewnienie [w ktore wierze i jestem w stanie zareczyc za ta osobe], ze nawet jesli nie bedzie sterylizowana, to na pewno nie bedzie rozmnazana. W kazdym razie, jakby sie w schronie trafil jakis piesek w typie teriera szkockiego, to daj znac :evil_lol: Psiak wazne, zeby mial charakterek typowego teriera, wyglad tez wazny, ale kolezanka kocha je za obie te cechy :eviltong:
-
[quote name='Josefina']Witam wszystkich . Mam pytanie odnośnie maili do posłow:Czy byłoby możliwe sporządzenie listy tych , którzy już zostali nimi "obdarowani" , jak również zamieszczanie kolejnych nazwisk na bieżąco , wraz z informacją o ich ewentualnych odpowiedziach ( lub braku)?[/quote]Teoretycznie dostali maile wszyscy na liscie, ktorzy nie mieli zapchanych skrzynek. Z odpowiedzia juz gorzej...
-
Litiel - dokladnie. Kazdy pomaga jak umie, i jak mu bardziej odpowiada ;) [quote name='MusliStracciatella']natomiast od co do tego suchara to nie nie byłam w takiej sytuacji i nie mam zamiaru być z wielu wzgledów. Odróznijmy fanatyzm od miłości do zwierząt!!!Generalnie jestem za, dlatego sprzeciwiam sie akcjom ratowania psow schroniskowych, ktore maja paraliz czy sa ciezko chore, ale to akurat byl kot zabrany z pseudo, ktory dluzszy czas u mnie juz byl, po jakims czasie zaczelo mu cos miedzy lopatkami rosnac, po operacji szwy i skora puscily i mu sie wszystko rozlazlo... a ze poza wygladem to byl w calkiem niezlym zdrowiu i zachowywal sie dosc normalnie jak na niego, to nie usypialismy, a leczylismy dalej w nadziei, ze moze jednak po jakims czasie mu to zarosnie... Dlatego nigdy nie walcze z wiecej niz jednym przypadkiem na raz, inaczej bym nie znalazl na wszystko czasu. No chyba, ze mowimy tu o dokarmianiu, ale to akurat nie jest zaden wysilek. Za to walka ze skutkiem wyciecia guza, ktory jak sie okazalo byl wielkosci pilki tenisowej [!] byla 'troche' meczaca, i w efekcie bezsensowna, ale nie chce sie na ten temat rozwodzic. Czemu w ogole ja podjelismy, to pisalem wyzej. Co do zmniejszenia populacji to rzeczywiscie, zagalopowalem sie troche myslami uciekajac na zachod. Ale serio, powinny zostac wprowadzone inne zasady, wlasnie dla schronow. Bo tez tak byc nie moze, ze schron jest skazany na x-krotna liczbe psow wieksza, niz jest w stanie jakos pomiescic, bo nie moze uspic psa, ktory praktycznie nie ma szansy na adopcje, ale to tylko moje prywatne zdanie i nie zamierzam o nim dyskutowac, bo pogladow nie zmienie. [nie kieruje tego bezposrednio do ciebie, ale wiem czym sie konczy takie haslo na dogomanii :roll:] A tu sie musze pochwalic - ostatnio namowilem znajoma, ze R=R, i zeby nie dopuszczala, bo karma, bo porod, bo szczylki problematyczne, a w ogole to w schronie pelno takich pieskow, co to poszly w dobre rece, a pozniej to, tamto, sramto i pies na bruk. Trafilo. Btw, serio wszystkie sucze sa kastrowane? Jesli tak, to jestem pod wrazeniem i moge tylko trzymac kciuki ze sie to przeniesie tez na samce. Warto by to bylo tez jakos na stronie zaznaczyc wyraznie, ze suki sa sterylizowane, czyli nie ma problemu z cieczka i adoratorami :eviltong:
-
[quote name='MusliStracciatella']Wchodzi kandydat na wolontariusza , dostaje papiery , których NIKT nie lubi i jes obrazony, że nikt go nie powitał i w ogóle dlaczego te papiery. Ale moi drodzy tosą obowiązkowe, badania, szczepienia i szkolenia ja też przez to przechodziłam i sorry ale to nie schronisko sobie wymyśliło taka procedurę. Nie mam do schronu pretensji o procedure, tylko o niedoinformowanie pracownikow. Bo serio, jak mam sie czuc, jak wchodze, lapie pierwszego z brzegu pracownika i pytam o wolontariat, ten mnie odsyla do biura, i do tego momentu jest ok, ale w tam zza sterty papierow wylania sie osoba, ktora na mnie patrzy miedzy 'czego tu, k...?' a 'ze CO?', odsyla po papierki na drugi koniec miasta, tam odbijaja pileczke i wysylaja mnie znowu w miejsce x, w miejscu x mowia, ze ja mam im powiedziec o co chodzi w papierach, ktore im z ZUKu przynioslem, bo oni nie wiedza, a w ogole to prosze przyjsc innego dnia, bo teraz nie maja czasu i nie robia badan? Z tego co rozumiem to teraz chociaz raczyliscie ograniczyc ta zabawe o tyle, ze na Ku Sloncu nie trzeba latac - i dobrze. To zawsze jakis plus. Jeszcze pogadajcie ze szpitalem, zeby zatrudnili ludzi potrafiacych czytac :eviltong: Czy warto czy nie warto to kwestia klepania po proznicy, bo taki czlowiek jest, ze pierwsze wrazenie ciezko zmienic. Jezeli przychodzisz i oferujac pomoc na 'dzien dobry' dostajesz przyslowiowego kopa w d... to dalsza wspolpraca raczej nie bedzie mila i przyjemna. Jak juz pisalem - nie spodziewalem sie, ze nagle wyskocza pol nagie ponetne laski, obrzuca mnie platkami roz i zaproponuja firmowego mercedesa, ale takim zachowaniem jakie prezentowane bylo kiedy mi sie zachcialo byc wolontariuszem to sobie sympatii nie zyskaliscie, i to na tyle skutecznie to zrobiliscie, ze mozesz mnie kusic teraz wyzej wymienionymi, a ja i tak nie bede chcial sie tam zjawic, bo nawet jakbym nadal mial czas, to po prostu nie wierze tej instytucji. Najlepiej przeprowadzic ostra selekcje psow, bo inaczej to wszystkie beda wam sie zagryzac z braku miejsc. Juz mialem zapoznanie z obowiazkami i mi te zwiazane z praca nie przeszkadzaly, za to przeszkadza mi obowiazek znoszenia traktowania czlowieka jak smiecia. Ze smieciami typu gowna mam sie zajmowac, to nie znaczy, ze jestem jednym z nich. Stalas kiedys przed wyborem czy tydzien nie jesc nic poza wojskowymi sucharami sprzed x lat, czy kupic zel wspomagajacy regeneracje skory dla kota z rana wielkosci dloni i kregoslupem na wierzchu, nie mowiac o bawieniu sie w weterynarza i 2-3 razy dziennie czyszczeniu ow rany z ropy? Probowalas kiedys lapac przerazone zwierze, ktore ma zamiast oka smierdzaca, zakazona i oblepiona ropa rane? Zapoznalas kiedys kogos z glanem, bo wlasnie postanowil sie 'pobawic' z osiedlowymi kotami? Jesli tak, to powinnas rozumiec o co mi chodzi, czyli frazesy fajne, ale prawda jest taka, ze nie trzeba latac do schronu, ktory pomocy i tak nie chce, zeby sie na cierpienie napatrzec, czy zeby pomagac.
-
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Frotka']Shin, nie chodzi o 2 grupę z zakresu klasyfikacji ras tylko o 2 grupę z mojego poprzedniego prostu (czyli psy agresywne).[/quote]A to przepraszam. Przyznaje sie bez bicia, ze przegladam te posty jednym okiem i cwiercprzytomny, bo druga noc mam z glowy. [quote name='Faro'](2) Tu ciśnie mi się tylko jedno zdanie komentarza : brutalne , acz boleśnie prawdziwe - następnym razem włąściciel jorka lepiej będzie pilnował swojego psa [/quote]Albo i nie... no yorki to moze sa drogie, bo bardzo modne, ale jak takiego 'bigla' mozna kupic z kartonu czy z bagaznika za 50-100zl... badzmy szczerzy: jak kupujesz cos za 'psie pieniadze', to o wiele mniej to szanujesz, niz jak musisz dwa lata na takie cos zbierac. [quote](3) I tu być może masz rację , w ten sposób "koło się zamyka" i wracamy do punktu wyjścia odpowiedzialności właściciela psa , który nie powinien dopuścić do takiego zachowania swojego psa .[/quote]Zaznaczmy tylko, ze to odnosi sie do wlascicieli [B]i malych psow, i duzych. [/B] -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Frotka']Nie ma też sprzeczności w tym, że psy z grupy 2 w miejscach publicznych powinny chodzić jednocześnie na smyczy i w kagańcu[/quote]Czemu z drugiej? Czyzby w innych grupach brakowalo duzych psow? Takie słitaśne labki nie bywaja agresywne, nie mowiac juz o zagrozeniu sama swoja MASA, jak juz taki spaslak sie rozpedzi jakims cudem? Z duzych w innych grupach sa tez np. czarne teriery rosyjskie, owczarki niemieckie i belgijskie, rodezjany, wilczarze irlandzkie, weimary, ...briardy... no ale one sa bezpiecznymi psami, prawda? Serio szkoda, ze nie znasz mojego psa. Wielkie, przerazajace bydle z drugiej grupy. Wywalilby sie przed twoimi miniaturkami na grzbiet i byl w siodmym niebie, jesli by zechcialy sie z nim pobawic. [quote name='kobix']zapewne masz rację.powoływałam się na definicję "normalności" u psa,gdy po głośnych przypadkach zagryzień ludzi,okazywało się że psy są bez zaburzeń psychicznych...[/quote]Ale tu nie bylo zagryzienia czlowieka, tylko psa. [quote][B]shin[/B] nie widzę różnicy[/quote][B]Serio[/B] nie widzisz roznicy miedzy psem dzialajacym w obronie wlasnej, czy w obronie swojego terytorium, wyraznie sprowokowanym do ataku uderzeniem badz wtargnieciem na jego teren, a psem ktory na neutralnym terenie atakuje innego z powodu prowokacji typu 'smie oddychac tym samym powietrzem'? No to chyba nie ma w ogole o czym gadac, bo ja o pomidorach, a ty o sytuacji politycznej Filipin. [quote]a obserwację bezdomnego psa pod kątem wścieklizny można sobie samemu przeprowadzić w domu,co ja uczyniłam:eviltong:[/quote]...okej... skoro tak lubisz, to nic mi do tego... [quote name='Faro']Różnicą ZDECYDOWANĄ jest jednak atak 3 kg psa a atak 30 kg psa [/quote]Nie no, taki maluch poza tym, ze moze sie wdac infekcja, to az takiej krzywdy nie zrobi... fizycznej. Tylko pozniej nie placz, kiedy ten 30kg pies na widok kolejnego lecacego na niego yorczka poczeka chwile i zmiazdzy go w paszczy, bo juz sie nauczyl co pojawienie sie lecacego na niego malucha oznacza. Tak sobie teraz mysle, czy wszyscy ci puszczajacy luzem swoje male, nieszkodliwe pieseczki nie sa wspolwinni tej tragedii. Moze ten briard czy whatever postanowil po prostu zadzialac pierwszy, widzac takie samo zwierze, jakie go atakowalo setki razy? -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Faro']Kobieta powinna mieć (nie wiem czy coś takowego istnieje od strony prawnej) prawny zakaz posiadania psów (przynajmniej takich powyżej np. 3 kg).[/quote]Nie ma takiego rozwiazania. Chcesz to zmienic? Patrz moja sygnatura. Poza tym czemu zakaz posiadania psow powyzej wagi x? Bo maluchy sa 'nieszkodliwe'? Takie olewcze zachowanie w stosunku do psa nie jest prawidlowa opieka. Normalnie gula mi skacze, jak czytam tego typu opinie, jak twoja. Bo co, niby maly pies ma jakies inne potrzeby niz duzy? [quote]A pies ...... w odpowiedzialnych rękach może zupełnie normalnie funkcjonować , bo to człowiek jest odpowiedzialny - w każdej sytuacji za zachowanie swojego psa.[/quote]Ten pies jest spalony. On nigdy nie bedzie funkcjonowal normalnie. Moze nastepne piec lat w rekach dobrego wlasciciela funkcjonowac bez zagryzien, uspi to czujnosc czlowieka, a pozniej kolejna tragedia. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='kobix']no to dopiero jesteś idealistą:diabloti:życia Ci nie starczy:p[/quote]Ano jestem, ale wole moj idealizm i jasno postawiony cel, niz zeby te psy gnily w schronach, albo byly dalszym zagrozeniem w rekach ludzi, co to bedzie ich pierwszy pies, ale 'na pewno sobie poradza'. Bardzo mnie zastanawiaja twoje emotki. Czyzby zeby dosr... rozmowcy masz zaciesz z tego, ze z bezdomnymi psami sobie nie poradzimy najblizsze pol wieku, wg ciebie? [quote]to Twoje zdanie...jedynie i bynajmniej nie autorytatywne[/quote]Nigdzie nie twierdzilem, ze to zdanie twoje, Agaty O., czy Stefana Zeromskiego. I mowie to bardzo autorytatywnie, w tym drugim znaczeniu :eviltong: [quote]o zdrowiu psychicznym psa orzeka wet po obserwacji...[/quote]Wydawalo mi sie, ze w chwili obecnej 'obserwacja' ma na celu stwierdzenie, czy pies ma wscieklizne, a nie ocene jego stanu psychicznego. Wiadomo, ze jak pies przez bite x dni wisi na siatce i toczy piane z paszczy na kazdego przechodzacego obok czlowieka to wet [I]moze[/I] pojsc po rozum do glowy, ale i tak nie wiem, czy moze zdecydowac o uspieniu. Tak czy siak, wolalbym jednak kogokolwiek, nawet bez wyksztalcenia, byle po prostu czul psy, niz najzdolniejszego chirurga/stomatologa/whatever. [quote]nawet psy które zagryzły ludzi nie były(zazwyczaj) chore psychicznie a przyczyna ich zachowania często leżała po stronie ofiar-ludzi[/quote]I co w zwiazku z tym? Widzisz roznice miedzy np. obcym czlowiekiem, ktory wtargnal na teren psa, a szczeniakiem w ogole niezainteresowanym kontaktem, na neutralnym terenie? Zreszta stosujesz tu tlumaczenie jak gwalciciel. Bo wysoki sadzie, ta ... miala minispodniczke i w ogole prowokowala zachowaniem. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Frotka']Możecie cytować na wątku książkowe frazesy typu "dorosłe psy nie gryzą psów ani szczeniąt" ale prawda jest taka że dopóki sami nie będzie mieć bardzo małego psa nie wiecie o czym piszecie.[/quote]Przez jakis czas [kilka miechow] mialem na przechowaniu sznaucerke mini. Sznaucerka mimo ataku wscieklej sarenki troche pozyla. Nie zostalismy nigdy zaatakowani przez nic innego, niz male, niewychowane pieski. Teraz pewnie stwierdzisz, ze nie mialem wiecej niz jednego malucha, i to tak krotko, wiec i tak sie nie znam - moze i sie nie znam, ale tak samo jak nie jest normalne wyciaganie kosy i zaciopanie na ulicy jakiegos random ludka, tak samo zrownowazony pies nie podejdzie sobie do innego, zwlaszcza szczeniecia, i nie wypruje mu flakow, ot tak, po prostu. Psy nie sa z natury zaprogramowane na zabijanie swoich pobratymcow jak tylko jakis znajdzie sie w zasiegu wzroku. Nawet pare dni temu bylem swiadkiem psiej bojki - cala masa warczenia, pokazywania klow, szarpania sie, piszczenia - jeden pies mial lekkie drasniecie kolo ucha, najprawdopodobniej po prostu przypadkiem sie nadzial na kiel lub pazur drugiego, nie bylo to typowe ugryzienie. Drugi pies nie mial nawet zadrapania. Normalny, nieszkolony do walk pies nie zagryzie bez powodu innego psa. Nie wiem, czy moj pies naprawde jest nienormalny, ze bez specjalnych szkolen nie rzuca sie na inne zwierzeta z zamiarem mordowania? :hmmmm: -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Frotka']Przy tak dużej dysproporcji wielkości każde, nawet otrzegawcze ugryzienie czy nawet pacnięcie łapą może być śmiertelne. Duża część psów z którymi miałam do czynienia zachowałaby się podobnie do briarda, gdyby im na to pozwolić.[/quote]Ale nie mowimy tu o ostrzegawczym ugryzieniu czy o pacnieciu lapa. Drugiemu jamnikowi wywlokl jelita - czy to jest ostrzegawcze? Jesli moj pies by yorkowi przetracil kregoslup w zabawie uznalbym to za nieszczesliwy wypadek, ale jesli by sie na niego rzucil, zlapal w zeby i potraktowal jak szmaciana lalke bez powodu, to by do konca zycia chodzil osmyczony i okagancowany, a jesli incydent by sie jakos powtorzyl, pies poszedlby pod igle, a ja bym sobie zamiast psa to przygarnal stokrotke. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Greven']Scenariuszy można pisać wiele, ale jakoś mała szansa, żeby znalazło się w nich miejsce dla odpowiedzialnego opiekuna, świadomego problemu i podporządkowującemu całe swoje życie pracy z psem i kontrolowaniu go, mającego dostęp do ogrodzonego terenu itd. itp.[/quote]I to jest najwiekszy problem, ktorego niektorzy po prostu nie chca zrozumiec. Btw, nie wiem, moze jestem niedouczony, ale zawsze mi sie zdawalo, ze na neutralnym terenie dla kazdego doroslego psa szczenie jest mniej lub bardziej nietykalne - mozna przywolac do porzadku, mozna ustawic, odpedzic jesli jest upierdliwe, ale nie zagryzc. Spaczonym czy skrzywionym nazwe kazdego psa, ktory bez prowokacji zagryzie innego - zwlaszcza, jesli sytuacja sie powtarza. Prowokacja dla mnie tez nie jest to, ze drugi pies smial po prostu BYC. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='kobix']dlaczego czytam tu chóralne głosy domagające sie uśpienia psa? winny pies czy właściciel?:p jest masa agresywnych psów ,mogących zagryźć inne psy,gdyby im na to pozwolono...ale też masa odpowiedzialnych właścicieli... żądza krwii wśród miłośników psów:mad:[/quote]Wez przeczytaj wszystkie wypowiedzi, a nie tylko te, ktore ci pasuja, co? Juz tu klamkowalismy x razy, ze winny jest wlasciciel, ale jedynym sposobem na 100% pewnosci, ze ten pies nikogo juz nie zagryzie jest uspienie go. Wlasciciel jest nieodpowiedzialny, wiec nie bedzie psa teraz nagle pilnowac. Zabrac psa - co z nim zrobic? Do schronu, gdzie wezmie go nastepna osoba i pies zagryzie kolejnego malucha? Albo nikt go nie wezmie i pies bedzie na dozywociu, no bardzo to humanitarne w szczecinskim, przepelnionym schronie. A moze rehabilitacja w jakims odpsionym DT? I tak to bedzie bomba zegarowa. Zreszta czemu do cholery ratowac psa problemowego, skoro w schronach jest cala masa lagodnych, mniej lub bardziej ulozonych psow, ktore nie maja szans, bo wlasnie nie sa umierajace, ciezko chore, czy ze skrzywiona psychika? Usypiac psy agresywne [bezpanskie i z nieodpowiedzialnymi wlascicielami]! Nie ma w Polsce na nie miejsca teraz. Bedziemy sie bawic w ich rehabilitacje kiedy schrony beda swiecic pustkami, a chetni beda mieli doswiadczenie i przygotowanie do pracy z takim zwierzeciem. -
[quote name='michal_sm']Działalność gospodarczą można zatwierdzić lub cofnąć jak tam urzędom gminy się będzie podobało.[/quote]Mozesz podac konkretny przepis na ten temat? Jestem zbyt zmeczony, zeby szukac, a chetnie sie z tym zapoznam. Moze to wina ogolnego zamotania, ale wydaje mi sie, ze mowisz o koncesji, a nigdzie nie pisalismy, zeby hodowla psow byla koncesjonowana.
-
[quote name='michal_sm']Tak się zastanawiałem i jedno mi się nie podoba.Mianowicie aby hodowla zwierząt była działalnością gospodarczą.[/quote]Jesli chodzi o dzialalnosc gospodarcza, to rozumowalismy w ten sposob, ze dzialalnosc = rozliczanie sie ze skarbowka obowiazkowe, a nie jak sasiad doniesie, ze ktos sprzedaje psy i nie placi od tego podatku, a dodatkowo mozna by np. karme czy wyjazdy na wystawy odliczac jako koszty dzialalnosci.
-
Mozesz do niej napisac maila z pytaniem, jak tam ta interpelacja? Ja sie chwilowo zawieszam w akcji, bo thunderbirda nie dalo sie reanimowac, wiec ewentualne maile wysylam tylko przez komunikator, co jest dosc upierdliwe :mad: [pewnie zreszta zauwazylas, ze formatowania u mnie od jakiegos czasu zero - yup, nie da sie. Albo jeszcze nie doszedlem do tego.]