-
Posts
1204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shin
-
[quote name='nika100']Owszem jest to operacja , natomiast jestem zwolenniczką sterylizacji i takową pozostanę. Nie widziałam nigdy żadnych skutków ubocznych,wręcz same plusy.[/quote]Ja tez jestem zwolennikiem sterylizowania zwierzat, jednak chcialbym, zeby ludzie nie byli do tego zmuszani, i byli informowani przez weterynarzy o mozliwych skutkach ubocznych. W moim zwierzyncu z czterech kastracji jedna skonczyla sie kotem-szmata. Jak polozysz, tak lezy. Druga kastracja - szczur. Kastrowany z powodow zdrowotnych - testosteron poza skala, szczur okresowo robil sie na maxa agresywny itd, po kastracji objawy ustapily. Trzecia - kot mimo kastracji z wiekiem coraz bardziej agresywny. Czwarta - bez efektow ubocznych, jednak oba te koty 'znacza' teren. Nie wiem na czym to polega, ale chodza po chalupie i wokol niej, odwracaja sie tylkami, ogony w gorze i sie trzesa :evil_lol: W kazdym razie - kastracja ma wiele pozytywnych stron, zdecydowanie bym ja polecal wlascicielom psow, ktore z powodu okresu cieczkowego robia sobie krzywde [o suczkach sie nie wypowiem, bo tu jestem tylko teoretykiem], ale poza nakazem kastracji to jestem przeciwny tez traktowaniu jej tak, jak niektorzy nawet na dogomanii - pies wykastrowany, suki zadnej nie zaplodni, to go pilnowac nie trzeba. Naprawde denerwuje mnie, ze osoby nie chcace zabezpieczyc wlasnego zwierzecia kastruja je i sa z siebie dumne, bo wczesniej uciekal i nie bylo go x czasu, a teraz ucieka i wraca jak sie wybiega. Obawiam sie, ze szary Kowalski moze tak wlasnie potraktowac kastracje - jako zwolnienie z obowiazku panowania nad psem. [quote]Może nakaz to faktycznie za dużo powiedziane ale powinno się o tym mówić i do tego zachęcać.[/quote]To jak najbardziej, ale... no wlasnie, ale. Ale robic to madrze. Spotkalem sie z opinia, ze kastracja spowoduje, ze zwierze bedzie lepiej wychowane. No przepraszam, ale kastracja nie jest substytutem szkolenia. Pies bez jaj nie przestanie nagle skakac na wlasciciela na powitanie, ani podgryzac po rekach/nogach, czy ciagnac na smyczy. Zachecajmy do kastracji, ale uzywajac prawdziwych argumentow, a nie opowiadajac bajki. Podsumowujac: jestem za kastracja, pod warunkiem rzetelnego informowania o niej.
-
Khem. Moj nick jest odmienny, albowiem jam jest facet :eviltong: Nie moge sie zgodzic z nakazem sterylizacji. Po pierwsze - operacja to mimo wszystko operacja, pewne ryzyko smierci jest nawet przy najbezpieczniejszej narkozie. Kto pozniej bedzie oddawal gruuube pieniadze za psa, ktorego wladza nakazala wyciac, a ktory nie przezyl operacji? Po drugie - obowiazkiem kastracji nie mozna objac wszystkich psow. Nie wszystkie sa w na tyle dobrym zdrowiu, zeby mozna je bylo poddac zabiegowi. Oczywiscie wtedy tworzymy furtke - jesli vet stwierdzi, ze pies sie nie nadaje do zabiegu wystawia odpowiednie zaswiadczenie i wsio. Wtedy 99% populacji psow w Polsce bedzie chorych, bo wystarczy posmarowac i sie jedzie :evil_lol: Po trzecie - usuniecie zdrowych narzadow u zdrowego organizmu moze mimo wszystko miec skutki uboczne. Nie twierdze, ze musi miec u kazdego, na dogo sie nie mozemy dogadac co do procentow, ale wg mnie nawet za cene drastycznego ograniczenia populacji nie powinno sie takich nakazow wprowadzac. Po czwarte - kto bedzie decydowal o tym, ktore zwierzeta sa hodowlane, a ktore nie? Rodowodowe? Ktorej organizacji rodowody uznajemy, i dlaczego tylko tej? Jesli uznamy wszystkie - zaraz bedziemy miec Zachodniopomorski Klub Milosnikow Czilalow, Krakowskie Stowarzyszenie Wilczurow Rasowych, czy Zwiazek Hodowcow Labladorow i 150 innych 'organizacji kynologicznych', ktore beda mialy swoje 'rodowody'. W dodatku faworyzowanie ZK spowoduje wymarcie ras nieuznawanych przez FCI, jak np. pitbulle.
-
[quote name='taks']nie chodzi o chwilowe spłoszenie nowymi warunkami ale utrzymujacy się skrajny brak adaptacji i ogromne psychiczne cierpienie na które w schronie nie ma lekarstwa.[/quote]Dokladnie o to chodzilo. Stad nie napisalismy po prostu o psach lekliwych, ale o [B]nadmiernie [/B]lekliwych.
-
[quote name='Soema']Shin, a jak chcesz to weryfikować? Wiem, że jest ciężko, ale jak Ty to widzisz. Przecież każdy psiak jest inny i nie zawsze tyle samo czasu im potrzeba, by zaufać/uspokoić się..[/quote]Nie ja jestem od weryfikacji, bo brak mi boskich atrybutow, zebym mogl byc wszedzie, i mogl kazdego psa sprawdzic. Musze zalozyc, ze w schronisku nie pracuja totalni idioci i sa w stanie stwierdzic, ze pies ciagle rzucajacy sie na ludzi/psy, albo siedzacy wiecznie skulony gdzies w jakims kacie, dygoczacy na widok wszystkiego, nie jest zdrowym psychicznie zwierzakiem. [B] Nie mowimy tu o psach, ktore po prostu sa zestresowane, czy w momencie przywozu do schronu czy aklimatyzacji na kogos warknely.[/B] Mowimy tu o patologicznym zachowaniu, ktorego w warunkach schroniskowych nie da sie wyleczyc, o ile w ogole sie da je wyleczyc. niceravik - wolalbym jednak wytlumaczyc kwestie dyskusyjne, zeby pozniej nikt mi nie zarzucil, ze jestem za mordowaniem psow na prawo i lewo. Nie wiem, czy tak niefortunnie ulozylismy to zdanie, czy ludzie ignoruja slowo [I]nadmiernie[/I], ale mimo wszystko wolalbym rozwiewac watpliwosci, bo jesli ktos przeczyta, nie do konca zrozumie o co chodzi, zada pytanie i nie otrzyma odpowiedzi - moze sie zrazic i nie wyslac.
-
[quote name='zonia'][FONT=Georgia]Tylko mam trochę wątpliwości co do tego na czerwono...[SIZE=2][FONT=Arial]Daje przyzwolenie do masowego uśmiercania tych najbiedniejszych psiaków w schroniskach. Większość na początku, po przybyciu wykazuje agresję lub nadmierną lękliwość. Ale oprócz tego całym sercem jestem ZA;) [/FONT][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=1][FONT=Arial]1. Bezdomności. Jest to jeden z najbardziej w Polsce zauważalnych problemów. Rozwiązany powinien być poprzez odpowiednie znakowanie psów,kastrację zwierząt w schroniskach (co ograniczy ich rozród, a w przeciągu kilku lat wpłynie na zmniejszenie populacji psów i kotów, w szczególności nierasowych), [B][COLOR=red][COLOR=red][B]usypianie osobników przejawiających agresję lub nadmiernie lękliwych, jak również nieuleczalnie chorych[/B][/COLOR][/COLOR][/B]. [/FONT][/SIZE][/FONT][/quote] Bylo juz to tlumaczone - nie mowimy tu o usypianiu psow od razu, ale jesli dany pies jest naprawde nadmiernie lekliwy, agresywny lub chory, powinien zostac uspiony. Nieuleczalna choroba - tu mamy pelna jasnosc. Agresja lub lek - pies jest praktycznie nieadopcyjny. Nie mamy tylu behawiorystow ani doswiadczonych wlascicieli, zeby przygarniac takie psy, na terapie w obecnej chwili nie ma szans, a dac je komus, kto nie potrafi sie nimi zajac, to ryzykowna gra. Bede pierwszym, ktory zacznie sie pluc o usypianie tego typu psow, kiedy chetni po psiaka 'z odzysku' beda stali w kolejkach i beda wyksztalceni + doswiadczeni w pracy z psem, ale na dzien dzisiejszy konieczna jest selekcja. Nie fundujmy tym psom dozywocia w schronie, zeby uspokoic nasze sumienia.
-
Jest w pierwszym poscie, ale i tak dam ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f402/wystapienie-obywatelskie-w-sejmie-inicjatywa-pelnomocnika-d-s-ochrony-zwierzat-134726/[/URL]
-
[quote name='michal_sm']No shin i to jest strzał w dziesiątkę.Ale mnie ciągle martwią finanse ,bo kto da na to pieniądze?[/quote]Niestety zycie takie niefajne jest, ze za darmo nie ma nic. Jak panstwo chce obciac koszty/zwiekszyc przychody, to musi najpierw w cos zainwestowac. Tak jak ze sterylkami - z Bamboo udowodnilismy, ze w kilka lat wydajac 200zl za wykastrowanie schroniskowej suki panstwo moze zaoszczedzic powazne pieniadze... ale gorzej, ze malo kogo to interesuje... :shake:
-
[quote name='michal_sm']I tylko czipy powinny mieć ogólnopolska bazę danych i być tanie.[/quote] Ogolnopolska baza danych to podstawa. A ja pojde nawet dalej, i powiem, ze czipy powinny byc darmowe :eviltong:
-
1. czipowanie - rozciagnac to na dwa czy trzy lata, kazdy pies ma byc zaczipowany w JEDNEJ, OGOLNOPOLSKIEJ bazie danych, jak SM czy ktokolwiek wylapie po tym czasie niezaczipowanego psa z wlascicielem - xxx zl mandatu, jak pies bez wlasciciela - schron i czip na miejscu, przy wyjsciu nowy wlasciciel wpisany do bazy. 2. podatki PO wprowadzeniu wymogu czipowania. Przed to niesciagalny bezsens, jaki mielismy dwa lata temu. Zrobienie przetargu na jedna firme obslugujaca to, dostarczajaca czytniki i czipy, a dopiero pozniej obowiazek czipowania realizowac to nie jest zabranie sie od dupy strony. Nie mam najmniejszego zamiaru czipowac psa w Szczecinie, ktory to ma swoja wlasna baze danych i jakies swoje smieszne czipki, ktorych nie idzie odczytac w sasiedniej gminie. Nakaz czipowania przed ujednoliceniem standardow, to czysta, zywa glupota i wywalanie pieniedzy, nie mowiac o zmarnowaniu szansy na zrobienie czegos pozytywnego.
-
Zglos to do watku kahoony - tam jest miejsce na sugestie ;) Moim zdaniem w ogole powinien byc zakaz wysylania zwierzat poczta - a czemu, to nawet nie napisze, bo bym bana na miejscu dostal za wulgaryzmy :angryy:
-
[quote name='michal_sm']Ja Ci nic nie zarzucam .Podatek jest jednak w 30% ściągany.Wysoki ściągany będzie w 10%.Jedź po kieszeniach ,a nie będzie w kasie nic.[/quote]Z czipowaniem, po paru latach jest prawie 100% sciagalnosci. Zapytaj czemu w niektorych gminach zniesli oplaty za psy - koszty sciagania ich byly wyzsze niz ewentualne przychody. Skoro uwazasz, ze niskie podatki beda tak chetnie placone, to wyjasnij mi, skad taka niska sciagalnosc oplaty 50zl? Odkladane co miesiac to zawrotna kwota [B]czterech zlotych i siedemnastu groszy[/B]. Czemu placi to tylko co trzeci [szacunkowo! Bo nikt nie dal rady sie jeszcze doliczyc psow w Szczecinie] wlasciciel czworonoga? Od razu uprzedze piekne hasla o biednych emerytach - emeryci sa zwolnieni. Wlasciciele schroniskowcow przynajmniej pierwszy rok tez. Kastratow - tez. Od psow zaczipowanych oplata wynosi bodajze 37zl. Tez fortuna? [B]Trzy zlote i dziewiec groszy[/B] miesiecznie. Nie wmowisz mi, ze ktos, kto nie jest w stanie tak niesamowitej kwoty miesiecznie z budzetu domowego wygrzebac na psa jest w stanie sie nim zajac wlasciwie. [quote]Im niższa tym chętniej płacona.[/quote][quote]w niskich podatkach jestem optymistą wiem,że im niższy tym bardziej ściągalny.[/quote]Ekonomia sie klania - podatek kosmicznie wysoki i smiesznie niski nie sa placone.
-
[quote name='puli']Shin.... Czyzby jakies sado-maso w Tobie tkwiło? :evil_lol:[/quote]Raczej sadło-masło :eviltong: Ale hej - biczowanie to dopiero musi byc skuteczna metoda. Wyobraz sobie, na przyklad rzucisz papierek na chodnik, 10 razow :evil_lol: Psia kupa - 20 :evil_lol: Niedopalek - szorowanie miejskich szaletow szczoteczka do zebow przez tydzien :evil_lol:
-
[quote name='michal_sm']No to się pytam czy shin ma hodowlę bo twierdzi ,że ma.[/quote]Manie rodowodowego psa nie jest rownoznaczne z hodowla. Prosze o dokladny cytat gdzie pisalem, ze mam hodowle. Poza tym nie znasz mnie, wiec nie zarzucaj mi braku wiedzy czy doswiadczenia. To, ze nie mam 50 lat nie znaczy, ze jestem optymistycznym glupkiem. Widzialem wielu baaardzo zaawansowanych wiekowo ludzi, ktorzy sa tak glupi, nie mowiac o kontakcie z rzeczywistoscia, ze noz w kieszeni sie otwiera. [quote](zapewniam,że to zrobią aby nie mieć problemów)[/quote]Zapewniasz tez, ze podatki beda placone - jak dotad nie byly, a nie byly wysokie. W Szczecinie podatek wynosi mniej niz 50zl, o ile dobrze pamietam. Sciagalnosc szacowana jest [w optymistycznych szacunkach] na jakies 30%. Co do kart - co za roznica, czy nazwie sie to karta, czy bedzie to normalny podatek od miotu? [quote]Nie bądźcie okrutnikami ,żeby ktoś wam nie zarzucił złego losu lub śmierci zbyt dużej liczby zwierząt.Mienicie się obrońcami zwierząt i ponoć ta zmiana ustawy jest w ich interesie.Ktoś wam zarzuci hipokryzję,a ja się z przykrością będę z nim musiał zgodzić.[/quote]Nie da sie nic zrobic bez ofiar, sorry. Usypianie slepych miotow tez nie wywoluje u mnie banana na twarzy, ale lepsze to, niz pozwolenie im na powolne zdychanie w schronie, nie mowiac o wplywie kazdego nieuspionego miotu na cala psia populacje. Jakbym mial stosowne wyksztalcenie to bym sam to robil. Hell, oglaszalbym sie w gazecie, ze za darmo je uspie, z dojazdem do domu, a na kastracje ich matki cena promocyjna - tyle, co za materialy. A i tak by nie chcieli kastrowac, bo nie beda psu krzywdy robic przeciez, a nie ma bodzca negatywnego, zeby wykastrowac chcieli. Twoje pomysly sa fajne, ale utopijne. Generalnie jak Polakowi nie pojedziesz po kieszeni, to nie zrozumie. Wg mnie trzeba ludziom obrzydzic posiadanie psa, w granicach rozsadku. Niech ci, co na psa sie decyduja, beda przekonani, ze nie jest to chwilowy kaprys, zywy mebel, czy inne gowno, ktore mozna wywalic, kiedy stanie sie klopotliwe, albo sie znudzi. Pies ma byc zadbany, ma miec zapewniony ruch i ma miec zaspokojone wszystkie potrzeby psychiczne - czy to pracy, czy miziania, czy pracy i miziania :eviltong: Niech ten pies nie bedzie kupowany na zasadzie 'a, kupie dziecku na gwiazdke psa, tak bardzo chcial', czy 'kupie dziecku psa, niech sie uczy odpowiedzialnosci', czy cokolwiek w tym stylu. Niech pies przestanie byc traktowany jako pasozyt, ktorego z dobroci serca [haha] ktos przygarnal, jako rekompensata za malego malego, do dopelnienia wizerunku szczesliwej rodzinki z porosnietym bluszczem domkiem i bialym plotkiem, czy z jakiegokolwiek innego, glupiego powodu, z ktorego psy trafiaja do nieodpowiednich ludzi. Pies ma trafiac tylko do tych ludzi, ktorzy serio sie potrafia nim zajac i maja do tego checi i mozliwosci.
-
[quote name='puli']Podobaja mi sie przepisy w Czechach - tam utrzymanie czystosci obowiazuje wszystkich.[/quote]Mi sie podoba rozwiazanie z Hong Kongu. Nie wiem czy aktualne, czy to nie bylo jakies urban legend, ale kiedys tam za wyplucie gumy na ulice mozna bylo byc wychlostanym :evil_lol:
-
[quote name='wilczek007']ja sobie tak po cichcu myslę, że jak sie naszych posłów niczym nie postraszy(organizajca europejska czy cóś) to mogą dyplomatycznie olewać temat, ale może akurat nie... No ale zaraz mnie tu zganią za wymyślanie negatywów, wiec juz siedze cicho:p[/quote]Ale jakimi organizacjami europejskimi...? Btw, jest roznica miedzy wspominaniem, ze [przykladowo] mamy prawo niedostosowane do unijnego, a textami 'nie bedziemy glosowac' ;)
-
[quote name='michal_sm']Ja już sporo przeżyłem i wiem,że większość społeczeństwa podatki płaci.[/quote]Nie podatek od psa. Dlaczego zlikwidowano podatek? Wlasnie dlatego - sciagalnosc byla tak mala, ze proba egzekwowania zaplaty wychodzila drozej, niz przychody z podatku. [quote]Ale jakby miało płacić zbyt wysokie byłby bunt.[/quote]Wiem - ale bylby to bunt w momencie, kiedy ten podatek jest 'obowiazkowy' [nie bic mnie, to skrot myslowy]. Tutaj bylaby mozliwosc zwolnienia/nizszej stawki [w postaci kastracji], nie mowiac o tym, ze posiadanie psa nie jest nakazane. [quote]Rozsądny podatek będzie płacony zbyt wysoki omijany.Mnie też do tych kombinujących będziecie przy tak wysokich opłatach musieli zaliczyć.[/quote]A czy jesli nie byloby to tak z dnia na dzien [a raczej z roku na rok], tylko podatek taki bylby stopniowo coraz wyzszy, az do tej kwoty 200zl, czyli np. najpierw 50, pozniej 100, 150? To juz rozlozenie tego na trzy lata, mozna bardziej na spokojnie planowac i oszczedzic pieniadze. Cos takiego bardziej by ci pasowalo? [quote]Więc lepiej niski podatek i karty miotu (pseudohodowla mniej opłacalna).A wiejski kundelki będą mieć choć parę groszy bo to one głównie zasilaja schroniska.[/quote]Wytlumacz dokladnie o co chodzi z tymi kartami miotu, bo poprzedni twoj post na ten temat gdzies mi sie zagubil. [quote]Ja nie należę do złośliwych ale mam pytanie jak shin utrzymujesz hodowlę za 140 zł stypendium?[/quote]Ja nie mam hodowli. Mam jednego psa, ktorego rozmnazac nie mam najmniejszego zamiaru. Na wystawie bylismy, ale za namowa hodowcy bardziej niz z naszej inicjatywy. Bylo fajnie, mozemy sobie czasem na wystawe podjechac, ale nie mam ochoty hodowac. Niby repa bysmy mogli zrobic, ale nie widze takiej potrzeby. Nie uwazam, zeby moj psiak byl az tak wybitny, no i nie byl kupowany pod katem hodowli. Gdyby akurat w tamtym miocie trafil sie psiak niewystawowy, to bysmy niewystawowego brali.
-
[quote name='michal_sm']W takim wypadku przepraszam muszę zrezygnować z internetu Tobie też proponuję to zrobić mam też dwóch synów takich jak Ty oni mają stypendium ja funduję internet ,papu ,pranko i inne ich potrzeby.[/quote]Interpunkcja. Blagam. Serio bedzie latwiej zrozumiec o co ci chodzi. [quote]Oni i ja mamy prawo się wypowiedzieć .Jeśli moje przemyślenia są nieistotne.[/quote]Um... ok, a teraz reszta tego zdania? A powazniej - nikt nie mowi, ze sa nieistotne. Pare twoich pomyslow mi sie podoba, ale podatek za psa w wysokosci nawet 50zl to smiesznie niska sprawa. Zeby kastracja sie zwrocila szaremu Kowalskiemu, musi to widziec od razu. Jak takie zabiegi beda za 50zl, to prosze bardzo... i nie czarujmy sie, nawet przy sciagalnosci 100% cala ta kasa, ba, polowa tej kasy nie pojdzie na darmowe sterylki. Darmowych sterylek dla kazdego chetnego nie bedzie nigdy, i dlatego konieczne jest zachecenie wlascicieli, zeby sami sie do vetow zglaszali. [quote]Mam parę dzisiąt lat do czynienia z psami i ich właścicielami wiem co mogło by przejść ,a co wzbudzi ogromną falę protestu.Ale skoro Wy wiecie lepiej to wybaczcie,że ośmielam sie mieć internet i wam d zawracam.[/quote]Po pierwsze - nie wywalajmy kryterium wieku, bo to bez sensu. Po drugie - jesli kwestia internetu jest az tak kontrowersyjna, to wstaw sobie tam telewizje satelitarna, albo jakies czasopismo, czy kilka goracych kapieli w wannie, zamiast prysznicow. Internet rzucilem jako przyklad. Po trzecie - jakby bylo tak, jak chce wiekszosc Polakow, to by zlikwidowano wszystkie mozliwe oplaty i Polska by zbankrutowala w dwa dni. Myslisz, ze ja tak chetnie bede wywalal do panstwowej kasy jakies pieniadze? Nikt nie chce sie kasy pozbywac. Ale w naszych warunkach ograniczenie [REALNE ograniczenie] dostepnosci psow jest koniecznoscia, inaczej nigdy sie sytuacja nie poprawi. Pies czuje, a traktowany jest zdecydowanie za czesto jako alarm przeciwwlamaniowy, maskotka, czy cos, co ma budzic postrach i podbudowac wlascicielowi ego, o gorszych przypadkach nawet nie wspomne. Trzeba to zmienic, a najszybciej do ludzi trafia argument pieniezny.
-
[quote name='michal_sm']Ja jeżdżę 12 letnim rupieciem i nie wiem czy na nowy będzie mnie stać.Nie wiem czemu jeśli bym musiał jeździć autobusem mam być pozbawiony towarzystwa psa.Pies kosztuje 1000- 2000zł samochód 30-40 tysięcy.Albo Ty jesteś milionerem albo to ja i większość Polaków jesteśmy nędzarzami.Ja ze swoim psem jechałem na wystawę pociągiem i zdobyła złoto i nie wiem czemu muszę być bogaczem żeby mieć psa.[/quote]Moje porownanie ominelo cie szerokim lukiem, jak widze... moze zrozumiesz tak: pies nie ma byc jak butelka 30-letniego francuskiego wina [czyli nie podatek 1-2k], ale nie moze byc tez jak tani jabol. Rozumiesz teraz? Jeszcze jedno porownanie: wydatek na samochod nie jest wydatkiem jednorazowym. Musisz woz pozniej tankowac [karmic], naprawiac [choroby ], co jakis czas podbijac, ze jest sprawny [szczepienia], i placic OC [podatek]. Nie kazdy moze sobie pozwolic na samochod, a juz zdecydowanie nie kazdy jezdzi nowym mercem S-klasy. Poza 'karma' najdrozsze w samochodzie [nie liczmy tu 'chorob'] jest OC - mozna plakac, ale chcesz jezdzic, musisz zaplacic. Nie ma przymusu posiadania samochodu, nie ma przymusu posiadania psa. Pies powinien byc na tyle drogi w utrzymaniu, zeby przecietny Kowalski sie trzy razy zastanowil, zanim go wezmie. [quote]Niestety zbyt duże podatki mnie i moich znajomych zrujnują .Albo dziecko albo pies albo zrezygnować ze wszystkiego .Czemu każesz ludziom wybierać czemu aż taką masę psów chcesz wysłać za tęczowy most?Mam już stare psy chce by dożyły u mnie do końca (jedynie nieuleczalne choroby miały przyspieszyć decyzję o uśpieniu), a tak to przecież 14 letniej staruszki nie będę sterylizował po co ją męczyć ,a na duży podatek też nie będzie mnie stać.[/quote][B]Naprawde[/B] nie stac cie na odlozenie kilkunastu zlotych miesiecznie? [quote]ja zarabiam 1000 zł na sobie oszczędzam nie na psach[/quote]Ale na internet stac? :razz: Poszukaj, czy nie masz mimo wszystko jakiegos zbednego wydatku, zeby raz w miesiacu pare zlotych odlozyc. Popatrz, czy nie mozna zaoszczedzic na pradzie, albo na wodzie. A moze taka sama dobra gatunkowo karma dla psow jest taniej, albo w promocji? [quote]Tacy jak Ty milionerzy będziecie winni śmierci ogromnej liczby psów.[/quote]Ale ze mnie milioner, ze 140zl stypendium :roll: [quote]Wypowiadam się w swoim i nie tylko imieniu.Daj mi miliard w środę i miliard w sobotę ,a osobiście oddam 99% tej kwoty aby pomóc psom.[/quote]I nawet te dwa miliardy by nie wystarczyly, zeby poprawic psi los, jezeli pies bedzie bezwartosciowym smieciem dostepnym na kazdym bazarze za jedna wodke.
-
[quote name='evl'][SIZE=1](kurde, ja się wszędzie z nim zgadzam, matko :evil_lol:)[/SIZE][/quote][SIZE=1]Ty, moze ty chora jestes, a ja jestem twoim jakims alter-ego? :evil_lol: Dr evl and mister shin? :evil_lol: [/SIZE][quote]jak opłata od psa ma spowodować, że Kowalski psa wyrzuci, to niech go odda i [U]nigdy więcej[/U] nie bierze żadnego psa pod swój dach. Polaków można przekonać chyba tylko kasą z ich własnych kieszonek, gdy wszystko inne zawodzi :shake:[/quote]O to mi wlasnie chodzi, tylko jakos wyslowic sie nie moge. kahoona - wiec... co w koncu sie dzieje? Bo ja juz sie zagubilem... tyle jest organizacji, a kazdy ma wlasny jakis pomysl i zamiast zebrac to do kupy, to miedzy soba sie podgryzaja...
-
[quote name='michal_sm']Jest kryzys ludzie oszczędzaja na czy mogą.Przepraszam ale choroba to co innego i na to można mieć odłożone ,a tak to czemu każdy ma kochać nie własnego ,a cudze bezpańskie psy i na nie dawać pieniądze on by wolał swojemu coś kupić ?[/quote] ...w sumie nie rozumiem o co ci chodzi. Btw, prosze - pisz uzywajac akapitow, bo taki blok tekstu jest trudny w odbiorze. [quote]Ja i tak będę obstawać przy ściągalnym ale niskim przynajmniej na poczatek podatku.[/quote]Wyzszy tez bylby sciagalny, pod warunkiem chipowania. [quote]Ludzi sie przyzwyczaja pies stanie się nie tak łatwy w dostępie[/quote]Ty naprawde myslisz, ze kilka, kilkanascie zlotych podatku nagle 'uniedostepni' psy, i jeszcze zacheci do kastracji...? [quote]Bo jak taki będzie tok myślenia to czemu od razu nie 1000 zł albo i 2000[/quote]Tu ciachne, bo reszty po prostu nie czaje. 1k czy 2k podatku jest kwota za wysoka. Nigdzie na swiecie nie masz podatku za psa wiekszego niz pensja minimalna, albo prawie mu rownemu. Nie widzisz roznicy miedzy odlozeniem calej jednej pensji w roku, a odlozeniem 15zl miesiecznie? [quote]No i jeśli komuś się zdarzy incydentalna sytuacja przy sprzedaży psów to winę poniesie jej pomysłodawca.Ja też staram sie ufać ludziom ale przy znikomej ilości psów w przyszłości proponuję je sprzedawać pod komisariatem.Co z tego ,że pies ma tatuaż czy czipa zostanie wywieziony i ciężko go będzie odzyskać ,a nawet jak to się uda to nie wiadomo w jakim stanie fizycznym i psychicznym.Kto zagwarantuje,że Tobie się to nie przytrafi.[/quote]Ej, pies nie bedzie dobrem luksusowym typu bentley, a dobrem luksusowym typu dobrej klasy nowy samochod. Rozumiesz? [quote]Stwórzmy prawo ,które przez większość będzie akceptowane .[/quote]ZADNE, powtarzam, ZADNE dodatkowe oplaty nie beda akceptowane przez wiekszosc - zwlaszcza, jezeli ta wiekszosc nie widzi potrzeby ich istnienia, a podatek od posiadania psa wiekszosc uznaje za bzdure.
-
[quote name='evl']nic poważnego? taaa, a różnorakie pasożyty spadają z nieba, a nie np. z odchodów zakażonych psów... :roll:[/quote]It's raining tasiemce, halleluja! :evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='michal_sm']Tam zauważyłem też sprzedaż psa,kota w miejscu zamieszkania.No dobre ale czy pan by obcego człowieka wpuścił do mieszkania?[/quote]Yyy... jak mam hodowle, to to jest normalne, ze nabywca chce zobaczyc w jakich warunkach szczenieta sie wychowywaly, dla mnie w tym nie ma nic dziwnego. 'Moi' hodowcy mnie z cala rodzina zapraszali wielokrotnie zeby zobaczyc jak maluchy sie rozwijaja. Przeciez nie robi nikt inspekcji calego domu, ale pokoj gdzie jest kojec maluchow, gdzie mieszka ich matka - no to jest obowiazkowe do zobaczenia. Jak ktos chce kupic psa przez internet czy z katalogu, to jest dziwny co najmniej, zeby nie powiedziec dosadniej. [quote]Może ktoś kto sprzedaje rottweilery ale nie chihuahua czy yorki.Słyszałem,że złodzieje najpierw przyszli niby obejrzeć pieska a potem (były to yorki) pod nieobecność właścicielki ukradli wszystkie.Albo hodowca komuś odmówi sprzedaży to bandyta gotów zrobić cos strasznegoaby się zemścić znając adres i nawet część mieszkania ma pole do popisu.[/quote]...czyli przez jakies jednostkowe dziwne przypadki hodowca ma mi odmowic wpuszczenia do domu i obejrzenia warunkow, w jakich wychowywal sie moj potencjalny pies? Przepraszam, ale to co napisales jest dla mnie jakims kosmosem totalnym. W zyciu bym nie wzial psa kupionego przez drzwi, czy na bazarze. Sterylki bezplatne dla chetnych, ale zwolnienie z podatku tylko dla tych, ktorzy zrobili to na wlasny koszt? Jak dla mnie to zbyt skomplikuje sprawe, niepotrzebnie zreszta. Serio - czy to az taki niesamowity problem odkladac co miesiac te 15zl, zeby zaplacic podatek, albo wykastrowac? Nawet biedny moglby sobie pozwolic na takie 'szalenstwo', skoro i tak na rasowego musi odkladac x czasu kase. Powiesz, ze schroniskowy za darmo lub prawie darmo - fajnie, ale jesli ktos bierze psa, to bierze go z calym dobrodziejstwem. Jak nie moze odlozyc tych 15zl, to co bedzie, kiedy pies zachoruje? Jak dla mnie nie jest to zaden argument.
-
[quote name='baller']Czy mi kupy przeszkadzaja? Oczywiscie, ze tak, ale skoro nikt inny ich nie zbiera to ja tez nie mam zamiaru.[/quote]Przeszkadzaja, ale dlaczego ty masz sprzatac, skoro inni tego nie robia? I w ten sposob mamy zasyfiale cale osiedla, bo nikt sie nie chce nic robic, bo inni nie robia. Zalosne podejscie. Znalazlby sie jeden, co by chcial, i po paru latach mielibysmy jedna kupe na trawniku, zamiast czterdziestu. No ale po co, polaczek lubi w gownie zyc :multi:
-
michal_sm, ja nie mowie, ze z praktycznie zerowego podatku [sorry, co to jest nawet 50zl na rok?] wskoczyc na 200. Niech to bedzie rozlozone na 2-3 lata, stopniowo. Ale niech podatek bedzie wysoki. Piszesz, ze za ogrodek sie tyle nie placi - wybacz, ale ogrodek to nie to samo co pies. Ziemia, jak ja zlejesz batem, sie nie poplacze. Jak ogrodek zaniedbasz, to nawet lepiej - zwierzatka jakies sobie znajda w nim schronienie, rosliny beda silniejsze. Pies, za ktorego trzeba zaplacic rownowartosc kilku piw rocznie bedzie rownie luksusowy jak te piwa. Tak - na poczatku beda ofiary. Ja jestem w stanie sie na to zgodzic, tak samo jak godze sie na usypianie slepych miotow i psow nieadopcyjnych. Niestety, ale w naszych warunkach takie rzeczy sa konieczne. Jezeli dla kogos zaplacenie podatku od psa jest takim bolem, ze musi psa wywalic albo zabic - nie powinien nigdy miec zwierzecia. W kwestii sterylizacji tez to nic nie zmieni. Jesli masz do zaplacenia 200zl za psa hodowlanego [=zdolnego do rozrodu] albo 10zl czy 0zl za psa wycietego, to zdecydowanie chetniej polecisz do weterynarza, niz jak ta 'zacheta' do kastracji ma byc taka, ze moze pies dozyje takiego wieku, ze kastracja sie 'zwroci'.
-
[quote name='kahoona']lekka zmiana tematu - co sądzicie o małej zmianie w tekście listu Bamboo i Shin - ich przede wszystkim pytam prezentacja zawiera również zdjęcia umęczonych zwierząt gospodarskich - w liście jest mowa tylko o domowych czy nie uważacie, że powinniśmy mówić o zwierzętach w ogóle?[/quote]Mysle, ze o ile list nam sie nie zacznie rozrastac do rozmiarow prawdziwej epopei, to mozna smialo cos dodac. O ile pamietam, w filmiku Bamboo zamiescila tez zdjecie spalonego konia i chyba jakiejs swini... niestety nie pamietam wszystkich uzytych fotek, a filmiku tez nie mam jak obejrzec.