-
Posts
1204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shin
-
[quote name='scarlet']Ja właśnie takiego psa ze schroniska adoptowałam[/quote]A ja prosilem, zebys wczula sie w role szarego Kowalskiego. To, ze ty postapilas na poczatku nierozsadnie [adoptowalas ewidentnie klopotliwego psa bez odpowiedniego przygotowania], ale jestes odpowiedzialnym psiarzem i z psem pracujesz, nie znaczy ze kazdy po pierwszym ugryzieniu bedzie walczyl o tego psa dalej, a nie wyrzuci na ulice, czy odda do schronu, gdzie pies bedzie pileczka ping-pongowa. Problem-schron-problem-schron-problem-schron-smierc. Adoptowalas psie dziecko z problemami i rozumiem, ze widzisz moje wypowiedzi troche tak, jakbym chcial zabic twojego psa. Ja tego nie chce, i zycze wam jak najlepiej, ale nie uwazasz, ze pies z problemami nie powinien w ogole trafic do osoby, ktora nie miala odpowiedniego doswiadczenia? A niestety w naszym pieknym kraju osob z doswiadczeniem jest jak na lekarstwo... Pozwole sobie zacytowac wypowiedz Martens z innego watku, bo to chyba bardzo dobre podsumowanie tego, co probuje przekazac: [quote]W sytuacji, gdy codziennie dziesiątki łagodnych psów ginie w schroniskach z głodu czy zagryzione przez inne psy, pozostawianie przy życiu psa stwarzającego zagrożenie jest niemoralne. Dlaczego jemu należy się opieka, tabun behawiorystów, szkoleniowców, starania, skoro nie doczekają tego łagodne zwierzaki, które zgniją w schroniskowych boksach - bo o nich nie było krzyku w mediach, że biedactwa zagryzły jamniczka... Jeszcze raz podkreślam - tu nie chodzi o winę psa, tylko zdrowy rozsądek i trzeźwe spojrzenie na sytuację psów w Polsce...[/quote]I ja tez cos jeszcze raz podkresle: jestem za usypianiem zle rokujacych bezdomnych psow [B]obecnie.[/B] W momencie, kiedy naprawde bedzie dla tych psow czas i pieniadze na wyprowadzanie ich na prosta, nie mowiac o pewnosci, ze trafia we wlasciwe rece - bede zdecydowanie [B]przeciw[/B] usypianiu takich psow. [quote name='Soema']Shin czy Ty śledzisz wątki na dogo, oprócz tych "dyskusyjnych"? [/quote]Sledze to, co mi w danej chwili wpadnie w oko i mnie zainteresuje. Omijam z daleka watki zawalone zdjeciami, a ostatnio ograniczam sie do watkow, ktore albo ktos mi podesle, albo na ktore mam subskrypcje, bo na pozostale nie mam czasu. Mam nadzieje, ze odpowiedzialem na pytanie, bo nawet nie mam do konca pewnosci co uwazasz za watek dyskusyjny :eviltong: [quote]Bo mnóstwo takich psów jest wyprowadzanych przez doświadczone osoby.[/quote]Zdefiniuj 'mnostwo'. Bo mnostwo moze ich byc na dogo, ale dogo to nie cala Polska. Na dogo mamy ok. 20k uzytkownikow. Ilu z nich wyprowadza psy na prosta? Nawet niech rowniutenko kazdy na dogo mial jednego wyprowadzonego wlasnorecznie psa. Psow w PL jest jakies 6-9 MILIONOW. Daje to do myslenia? Anyway, ja koncze juz temat psow lekliwych. Jesli ktos mialby konkretne pytania jakies, to zapraszam na PW, aczkolwiek wydaje mi sie, ze wyjasnilem juz wszystko, co bylo do wyjasniania. Prosze tylko o jedno: tak samo jak ja w watkach kastracyjnych nie powoluje sie pierwszy [=powoluje sie, kiedy zostaje zasypanymi 'bo X to czy tamto'] na doswiadczenia z moimi kastratami [w dwoch przypadkach na trzy - ZLE], bo to nieadekwatne do ilosci zwierzat ogolem, tak samo wy przestancie sie powolywac na hasla 'bo ja [=dogomaniak, osoba kochajaca psa, ktora flaki sobie wypruje, ale bedzie o psa walczyc] mam klopotliwego psa i go wyprowadzilem/am'.
-
Niceravik, ja cie chyba zaraz... :mad: Melduj mi sie tu i monitor wycieraj, juz! A do posla 'prosze przestac wysylac spam' odpisalbym, cytujac jego text, 'prosze zajac sie nasza sprawa' :evil_lol:
-
[quote name='xxxx52']shin-pojecie lekliwosci nalezy gradowac.Nie zgadzam sie ,ze psy lekliwe nalezy usypiac:angryy:,gdyz sa rozne rodzaje lekliwosci ,jak i rozne charaktery psow.Wszystko zalezy od stanu psychicznego psa i sily strachu.[/quote]*sigh* ile razy mam jeszcze pisac, ze nie chodzi mi o pieseczka, ktory sie wystraszyl naglego huku, tylko o psa, ktory przyslowiowo 'boi sie wlasnego cienia'? [quote]Oczywiscie takie zwierzeta ,powinny znalezc kompetentnych opiekunow,gdyz rehabilitacja moze trwac od paru dni do paru miesiecy[/quote]Lub lat, albo do konca zycia zwierzecia, i nie dac zadnych efektow. [quote]Nalezy rozrozniac slowo lekliwosc od dzikosci czy odmiany strachliwosci. Nie mozna wszystkie te stany psychiczne umiescic pod jeden mianownik:shake:[/quote]Tak, i ja to rozrozniam. Zakladam, ze jesli ktos tu dyskutuje, to raczyl przeczytac moj i Bamboo projekt zeby nie powielac pomyslow, a wiec rozumie tez, ze mowimy tu o psach [COLOR=Red][B]NADMIERNIE[/B][/COLOR] [COLOR=Black]lekliwych.[/COLOR] [quote name='xxxx52']Uwazam ,ze kazdej zywej istocie nalezy dac szanse .Nie mozna usypiac zakladajac ,ze pies nie jest adopcyjny.[/quote]To kiedy mozna usypiac? Pies ma sie meczyc do konca zycia w schronie, bo jedna z druga obronczyni zycia uwaza, ze lepiej zeby w takich warunkach zdychal, niz umarl po zastrzyku? [quote]Przeciez nieprawidlowosci u psa najczesciej sa wynikiem niewlasciwego postepowania analfabetyzmu pseudoopekunow.nawet agresywnemu psiu nalezy dac takze szanse.[/quote]Wejdz sobie na watek zagryzionej jamniczki Konwalii. 7m-cy szczenie, zagryzione przez briarda. Tego samego dnia briard rozszarpal brzuch innej suce. Co, tez dawac mu szanse? Odebrac wlascicielowi, dac osobny boks w schronie, albo DT bez innych psow, rehabilitowac [KASA i CZAS, ktore mozna poswiecic na szukanie domow bardziej adopcyjnym psom] i miec nadzieje, ze sie uda? Nie dzis. Nie mamy takich warunkow. Jak juz pisalem - sam bede za rehabilitacja takich psow, ale w momencie, kiedy bedziemy mieli w schronach kolejki po psy, a nie kiedy calkiem zdrowe fizycznie i psychicznie psy siedza w schronach na dozywociu. Co wiecej, smiem twierdzic, ze takie 'ratowanie skrzywdzonych przez durnych wlascicieli' psow to zabieranie domu normalnym psom schroniskowym. Przestanmy gadac o utopii, a zacznijmy myslec o tym, co realnie mozna zrobic.
-
[quote name='scarlet']psy nadmiernie lękliwe da się czasami wyprowadzić.[/quote]Zalozmy, ze jestes potencjalnym wlascicielem psa. Jakos udalo sie komus cie namowic, albo po prostu sama chcialas psa ze schronu - psa o niepewnej przeszlosci, nieznanych nawykach. Zauwazasz przestraszone, skulone w kacie zwierze. Czy to twoj pierwszy typ na psa? Czy myslisz, ze zwykly Kowalski chce miec psa problemowego? Specjalnie wyszukujesz psa z problemami, zeby go probowac wyprowadzic na prosta, co z zalozenia jest mocno niepewne? Czy moze sytuacja wyglada tak, ze Kowalski widzi takiego psa, omija go szerokim lukiem, bierze do adopcji innego. Nowak tez. I Iksinski. I Igrekowski. I caly alfabet nam przeleci, psy w schronie sie zmieniaja, nasz lekliwy psiak zdycha w schronie ze starosci. Wersja alternatywna: niewiadomo jak, ale jednak pies zostal wyadoptowany. Wlasciciele nie maja przygotowania do pracy z nadmiernie lekliwym [byc moze i z agresja lekowa] psem. Pies jest nadwyraz klopotliwy. Pies trafia na ulice, albo wraca do schronu. Wersja bardzo alternatywna: jak wyzej, ale poza cudem adopcji nastapil cud madrych wlascicieli - wlasciciele zasiegaja rady szkoleniowca. Zalozmy nawet, ze szkoleniowiec nie bedzie starej daty i nie postanowi psu wybic recznie glupot z glowy - wlasciciele przytuptali na dogomanie i zapytali innych o dobrego szkoleniowca. Wiec teraz maja doroslego, lekliwego psa i maja w perspektywie prace z nim przez dlugie miesiace albo i lata - w zaleznosci od psychiki psa i rozpraszaczy typu psy bez smyczy. Ja bym wolal takiego psa uspic, niz liczyc na to, ze jednak uda mu sie najpierw trafic do kogokolwiek, pozniej - ze ten ktokolwiek bedzie chcial szukac pomocy dla psa, ze pomoc sie znajdzie, i jeszcze ze bedzie skuteczna, a wlasciciel wyrobi psychicznie. Bo tak serio - ile jest psow ze zjechana mniej lub bardziej psychika, a ilu jest ludzi do zajecia sie nimi?
-
[quote name='xxxx52']Moze nalezaloby brac przyklad i walczyc o dobro zwierzat w Polsce.[/quote]...uh... *wskazuje sygnaturke* chyba to wlasnie robimy...? :eviltong:
-
[quote name='xxxx52']musza byc kastrowane obowiazkowo,nie nalezy hodowac ,ani sprowadzac.[/quote]To wg ciebie, czy wg prawa? [quote]Usmiercane byly Staffordy,Pittbulle,oraz mieszanki z tymi rasami.[/quote]Ciekawe, ze sa tam hodowle amstaffow i staffikow, o klubach ras nie wspominajac, calkiem jawne i jakos nikt nie usmierca masowo, a nie wierze, ze w ciagu roku czy dwoch lat powstaly takie ilosci hodowli nagle.
-
[quote name='xxxx52']michal m -jakiez to kraje walcza z bezdomnoscia usypiajac je?:crazyeye:[/quote]Jakiez kraje nie usypiaja bezdomnych, nieadopcyjnych psow, i pytanie miesiaca: czemu Polska tego nie robi? Czemu nie usypiamy agresywnych czy nadmiernie lekliwych psow? O sprawdzeniu komu psy wydajemy to juz nawet nie wspomne :roll: [quote]W Holandi zalaz jest od 11 lat sprowadzania i posiadania psow tzw.bojowych i mieszanek z tymi rasami.Te psy sie usypia,gdy sie sprowadzi do tego kraju.[/quote]Nie odnosi sie to do TTB. I to nie tak bylo. Z tego co mi wiadomo, w Holandii zarejestrowany pies = pies zarejestrowany w FCI, albo cos w podobie - w kazdym razie, rasy 'bojowe' musialy byc rejestrowane, a pitty wlasnie pod igle szly, bo nie naleza do FCI. Bodajze w zeszlym roku to zniesiono. Pitty, rottki itp maja byc na smyczy i tyle.
-
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
Jak mi sie marzy ten zakaz posiadania zwierzat... w liscie do poslow [sygnaturka] jest tez i postulat wprowadzenia czegos takiego. Bo niektorzy naprawde sie nie nadaja na posiadacza czegos bardziej wymagajacego niz plastikowy kwiatek :mad: -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
shin replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='walery99']Jest nagonka na briardy,doświadczylismy togo oboje-ja i mój 10-mies.dobrze ułożony pies,ludzie atakuja nas komentarzami typu pies morderca itp.Na nasze nieszczęście mieszkamy blisko Jasnych Błoni-i to nasza jedyna wina.[/quote]Nie ma nagonki na briardy, po prostu ludzie maja w glowie opis zdarzenia, i widzac psa ktory choc troche przypomina tamtego z opisu od razu panikuja, bo pewnie widza go na 'miejscu zbrodni'. Wyluzowac, cierpliwie tlumaczyc, ze to nie ten, i wiecej spokoju. Co do samego psa... wg mnie powinien trafic pod igle, a jego wlascicielka powinna dostac taka kare, zeby pol roku zywila sie chlebem i woda. Nie wazne czy pies jest normalny, nienormalny, winny, niewinny - nie mamy ludzi, ktorzy by sie nim zajeli wlasciwie i walczyli o wyprowadzenie go na prosta, a jak widac teraz jest w niewlasciwych rekach. Najbezpieczniej dla wszystkich by bylo, jakby zostal uspiony. Dzieci nie lubie i nie lubie uzywac ich jako argumentu, ale serio - co by bylo, gdyby malego pieska wyprowadzal jakis dzieciak, i probowal go bronic? Dorosly czlowiek mialby problem, gdyby takie bydle wielkie sie na niego rzucilo, a dziecko? A co do tego, czy to prawdziwy briard czy nie... az mnie tu kusi, zeby porownac sytuacje z atakami pseudoTTB, ale sobie odpuszcze, bo to watek zagryzionej suczki, a nie pole pokazywania hipokryzji. -
[quote name='Ada-jeje']shin bo naprzyklad nasza fundacja zadnego PW od Ciebie nie otrzymala, a wspieramy akcje calym sercem z gotowoscia przyjazdu pod sejm.[/quote] W takim razie najmocniej przepraszam :oops: Bez bicia sie przyznaje, ze wolalem wysylac maile, bo wtedy byla wieksza szansa powodzenia niz przy wysylaniu przez dogo [badz co badz strona internetowa, wiec dluzej sie laduje i wieksze ryzyko wydupienia sie netu], ale tak myslalem, ze cos musialo sie skaszanic po drodze - maile fundacyjne byly ostatnie w kolejnosci do wyslania, bo najpierw szly te do poslow. Od poslow nie dostalem wszystkich tych 'automatow', ktore tu na watku ludzie pozamieszczali, wiec to, plus jeszcze brak odpowiedzi od fundacji... ehh... przepraszam wszystkich, jesli nawalilem i cos nie doszlo.
-
[quote name='Bamboo ®']Aaa...ten tego...że tak spytam z głupia frant: podstawiłeś w tych mailach linki do wątku i do YT, czy wysłałeś to w takiej formie, jaką dostałeś ode mnie (czyli w wersji takiej jakby 'saute':oops:)? Bo nie wiem, czy się zorientowałeś, że tam trza te linki wstawić dopiero..chyba Ci zapomniałam o tym powiedzieć :scared: Ale by było...[/quote]Z linkiem do watku i zaznaczeniem, ze link do filmika i sam filmik mozna obejrzec tu wlasnie.
-
[quote name='Bamboo ®']Poza tym shin odwalił jeszcze kawał roboty za mnie (bo ja już nie zdążyłam przed wyjazdem:oops:), a mianowicie powysyłał mnóstwo maili w moim imieniu do fundacji prozwierzęcych i PW do dogomaniaków, a nawet same maile do posłów (oczywiście z moimi danymi:eviltong:), że nie wspomnę już o świetnym koordynowaniu całej akcji:cool3:[/quote]Nie chwal dnia przed zdjeciem spodni, jak mawiaja gorale. Zadna fundacja mi nie odpisala, wiec ja bym taki pewien nie byl, ze udalo mi sie te maile powysylac :eviltong: A w ogole to wez przestan, bo teraz caly pysk mam czerwony :oops: I nie wychwalaj mnie tak, bo gdyby nie pomoc w twoim wykonaniu, to pewnie ten list by wygladal, jakby go napisal pieciolatek ze slownikiem :eviltong:
-
[quote name='scarlet']dla mnie wiedza ogólna to wiedza ogólna. Budowa liścia nigdy do niczego mi sie nie przydała :loveu: A poza tym nie napisałam, że trzeba to całkowicie wyrzucić z planu nauczania. Można to ograniczyć np. do 1 godziny lekcyjnej a nie np. 5 :)[/quote]5 godzin o budowie liscia to chyba tylko na studiach mozna miec, a nie w szkole. Tobie wiedza o lisciach sie nie przydala, ale jakbys chciala isc na cos zwiazanego z biologia? Logarytmy ci sie przydaly? Historia antyczna? Polozenie Kuala Lumpur? Religie wywalmy ze szkol, zamiast usuwac [I]wiedze.[/I] [quote name='michal_sm']Tobie się nie przydała nauka o budowie liścia.Dlaczego?Bo masz ją gdzieś.Innym się nie przyda nauka o dobrym traktowaniu zwierząt .Na tej samej zasadzie.[/quote]Dokladnie. Nawet mniej drastyczny przyklad niz ty podales - zwierzeta kogos nie interesuja i nie ma zamiaru zadnego miec, ani dokarmiac bezdomnych, ani nic takiego. Nie ma nakazu pomagania, i trzeba uszanowac, ze sa ludzie, ktorzy tego nie robia i nie zamierzaja tego robic. [SIZE=1]Dziedziczenie po psie w mocy prawa miski i pileczki bardzo mi sie podoba. A czy pies moze zapisac swoje rzeczy [oczywiscie odcisk lapy potwierdzony notarialnie] na jakies schronisko? Czy rodzina [rodzina psa, i wlasciciele psa i jego rodziny] bedzie pozniej mogla wniesc o uznanie, ze pies w chwili wyszczekania testamentu byl niepoczytalny i beda wielkie batalie sadowe o spadek? :loveu:[/SIZE]
-
[quote name='scarlet']A kontrole będą dokładne tylko pod jednym warunkiem - będą przeprowadzać je ludzie, któzy naprawdę kochaja zwierzęta i zależy im na poprawie ich losu, trzeba zatrudniać ludzi, którzy do problemu podchodzą z sercem.[/quote]Wydaje mi sie, ze dobre checi i serce do zwierzat nic nie pomoze. Nie interesuje mnie, czy inspekcja bedzie przejmowac sie losem zwierzat, czy beda ja bardziej interesowac metody rozmnazania storczykow. Inspekcja ma sprawdzic zgodnosc warunkow do przepisow. Dobre prawo + dokladne inspekcje sie sprawdza lepiej, niz placzacy kontrolerzy, ktorzy nie moga nic zrobic, jak tylko [B]prosic[/B], zeby wlasciciel takiej hodowli czy czegos raczyl polepszyc zwierzetom warunki. [quote]A może zmiany w programach nauczania..... Przecież na biologii dzieci nie musiałby uczyć się o tym jaka jest budowa liścia[/quote]Ale to sa podstawy wiedzy ogolnej. Jesli bedziemy wywalac poszczegolne rzeczy jako malo przydatne, albo na zasadzie ze 'jak kogos interesuje, to sie douczy', to bedziemy mieli cale spoleczenstwo idiotow, ktorzy wiedza, ze prezydent nie lubi szpinaku, ale ciezko im na mapie wskazac ktory kontynent jest ktory... Zreszta wywalanie takich rzeczy z programu sie odbije na dalszych etapach edukacji - w efekcie sie okaze, ze zwykle studia magisterskie trwaja 7-8 lat, bo trzeba nadrobic braki z podstawowki, gimnazjum i liceum :eviltong: [quote]Od początku uczyć, że zwierzę czuje ból, boi się i rozumie co się wokól niego dzieje a nie jest tylko jakimś tam prawie robotem z którym można zrobić wszystko.....[/quote]Z tym sie zgodze, ale robic to z glowa, bez terapii szokowej. Do takich zadan bym przeznaczal tylko takich ludzi, ktorzy chociaz jakies tam przygotowanie pedagogiczne mieli. No ale znowu - dyskutujemy nie na temat :eviltong:
-
[quote name='scarlet']Zresztą ideałem byłoby, gdyby pracownicy organizacji po zdobyciu uprawnień do przeprowadzania kontroli traktowani byliby jako słuzba mundurowa :)[/quote]Mi sie marzy taka policja dla zwierzat w Polsce, ale badzmy realistami - w tej chwili szanse na powstanie czegos takiego sa male, nie mowiac o tym, ze wszystkie organizacje sobie i tak skacza do gardel, po uprzywilejowaniu jakiejs to dopiero by sieczka byla :shake: Dla dobra zwierzat, oczywiscie. Bo Kowalski sie nie rozliczyl za tamto, Nowak nie ma facilities [pardon my english, magisterke pisze], Iksinski ma za malo pracownikow, a Igrekowski ma krzywy trzeci palec u lewej stopy :roll: Zmiana przepisow sama w kazdym razie nie jestesmy w stanie zmienic mentalnosci. Policji sie nie chce, SM sie nie chce, i zadne zmiany, jak tu przez niektorych proponowane prawne uznanie psa za czlonka rodziny, nic nie pomoga. Trzeba byc upierdliwym, a nie radykalem. Podobno i policja i SM o wiele lepiej dzialaja, jak sie do nich ciagle wydzwania wymagajac podania nazwiska i numerku, sle sie pisma za potwierdzeniem odbioru itp itd :evil_lol: Czyli zmuszenie ich do pracy lezy juz calkiem w naszej gestii, a nie po stronie ustawodawcy. Kontrole powinny byc w duzej mierze niezapowiedziane [ale tez i nie uniemozliwiajace prace, jak w normalnych firmach wieczne ataki PIPy, US i innych BHPowcow na zmiane], ale i te zapowiedziane beda zdawaly egzamin, pod warunkiem, ze beda [B]dokladne[/B]. Nie, ze panowie wejda na jedna hale, lookna, wymierza - no tak, kurczaki maja minimum zapewnione, wiec wsio, wiecej hal nie ogladamy. I przypominam, ze [B]nam [/B]sie to moze nie podobac, ale wg. prawa te gniezdzace sie w nieludzkich warunkach kury [B]sa wlasciwie traktowane[/B], i zadne najazdy PETA, Vivy, hufca ZHP czy tybetanskich mnichow na niewidzialnych jednorozcach nie pomoga. Trzeba dazyc do zmiany zlego prawa, bo nawet najbardziej niezapowiedziana i niespodziewana [jak hiszpanska inkwizycja :eviltong:] kontrola nic nie pomoze, jesli inspektorzy beda mieli prawem zwiazane rece.
-
[quote name='AdaK']Według mnie pomysł godny pochwały i uwagi. Jest tylko jedno ale. Polacy to pazerniaki możnaby tak powiedzieć i w sumie załatwić falszywe papiery o dochodach do tego podać się za mniej zamożną osobę każdy niestety w naszym kraju może... :-([/quote]Ano niestety. Popatrzmy na sprawe alimentow, ile jest przez to rozwodow, bo bardziej sie oplaca i tak mieszkac razem, ale 'samotnie' wychowywac dziecko, bo panstwo daje wieksza kase :shake:
-
[quote name='xxxx52']shin-masz teraz pole popisu zajmowac sie nie duperelami:eviltong:[/quote]Widze, ze wyjasnienia co mialas na mysli nawet w lamanej polszczyznie sie nie doczekam? Smutne, bo jakbys wytlumaczyla, to moze bym na polski urzedowy to przelozyl, zeby nie wygladal ten pomysl smiesznie, o ile nie bylby tak zalosnie niewykonalny jak to, co zaproponowalas. Ale jak widac standard na dogomanii - problemy osobiste goruja nad dobrem psow.
-
[quote name='xxxx52']shin- pies musi byc uznany jako czlonek rodziny ,a nie jak zwierze gospodarskie,(tak wlasnie jest u nas)ale i tak nie zrozumiesz:shake:[/quote]Zawsze moglas sprobowac. Nie rozumiem czemu mamy byc najbardziej rewolucyjnym narodem swiata i psom przyznac ludzkie prawa, ale ok... najwyrazniej swiat wg xxxx52 dzieli sie na ludzi i zwierzeta gospodarskie, przy czym ludzie to homo sapiens i canis familiaris :roll: [quote]dlatego wycofuje sie z tego watku:multi:[/quote]Bo gdzie nie ma argumentow, tam jest ucieczka :eviltong: [quote]Po tym co czytam ,to nic i tak sie nie zmieni ,widze to czarno!Na razie to wszystko jest na nie.Biedne polskie zwierzeta:placz::placz::placz:[/quote]Widzicie, wy zalosni pseudoobroncy zwierzat? Trza sie z psami zenic i zalatwic im prawo glosu, a nie jakimis duperelami sie zajmowac. Wstydzcie sie. :evil_lol:
-
[quote name='xxxx52']kochac to jeszcze malo,nalezy miec duzy zakres wiadomosci o potrzebach ,chorobach zwierzat![/quote]Nie. Szef schroniska ma dbac o to, zeby zwierzeta mialy opieke weterynaryjna, bo to vet jest od zajmowania sie chorymi zwierzakami, a nie kierownik. Poza tym osoba prowadzaca schronisko ma sie zajmowac sprawami zwiazanymi z prowadzeniem schroniska - finanse, zakupy itp. Miloscia psow nie wyzywi. Jak bedzie to pierwsza lepsza osoba, ktora ok, kocha zwierzeta, ok, pomaga zwierzetom, ale nie ok - nie potrafi sie finansami nawet domowymi zajac, to absolutnie sie nie nadaje. Po chwili przemyslenia powiem nawet wiecej: jak dobrze robi swoja robote, to nawet kochac zwierzat nie musi. [quote]Bardzo wazne punkt ustawy o ochronie zwierzat jest uznanie psow jako czlonkow rodzin.[/quote]To jest wlasnie nierealne. Dwoch facetow nie moze w prawnym sensie tworzyc rodziny, a ty chcesz, zeby pies byl uznawany za czlonka rodziny? Bzdura! Takimi pomyslami mozemy spalic dobra inicjatywe. [quote]Zwiekszenie wymiaru kar za przestepstwa poczynione na zwierzetach ,a nie jak czesto sie czyta sprawa umorzona bo to "slaba szkodliwosc czynu":angryy::mad:[/quote]Zgadzam sie, ale popraw terminologie, bo wiesz ze dzwoni, ale nawet nie wiesz czy to kosciol, czy meczet. [quote]pomieszczenia ocieplane dla suczek po kastracji[/quote]A dla psow? :evil_lol: [quote]-zwiekszenie w mediach programow edukacyjnych ,programow umozliwiajacych schroniskom adopcje schroniskowych psow. -zachecenie organizacji prozwierzecych do edukacji w szkolach i przedszkolach -wiecej informacji w gazetach i telewizji ,o potrzebach ,wychowaniu psow wielorasowych -zachecenie do otwierania w kazdym miescie ,miasteczku psich szkol w oparciu o dobrze przeszkolone osoby.[/quote]Ale my tu o inicjatywie [B]do Sejmu[/B] mowimy. [quote]-zaprzestac ubojow tzw.rytualnych,albo przed ubojem uczynic ,zeby zwierze nie cierpialo[/quote]????? [quote]-umozliwic milosnikom zwierzat dokarmiac w okreslonych punktach miasta koty i golebie[/quote]Jestem przeciw. Narzucanie z gory przez wladze miasta gdzie wolno, a gdzie nie wolno dokarmiac kociska zle sie skonczy. A golebi dokarmiac sie nie powinno. Szczurow celowo nie dokarmiasz, a latajace szczury dokarmiac chcesz?
-
[quote name='taks']shin ale ten passus o "bawieniu się" dotyczył chyba nie pomocy psom tylko zapychania poselskich skrzynek . Przynajmniej ja to tak zrozumiałam:oops:[/quote]Nie no, ja to rozumiem, tylko ze... jak pisalem - papramy sie po lokcie albo i dalej w ropie, odlazacej platami skorze i zywym miesie, a wg posla nasza inicjatywa zmiany prawa miedzy innymi w kierunku porzadnego karania ludzi za doprowadzanie zwierzat do takiego stanu to zabawa...
-
[quote name='michal_sm']Ja powiem jedno moja babcia mówiła mi zawsze tak.Z wielką dupą wejdziesz w każde drzwi .Z wielka gębą w żadne.[/quote]Chyba babcia nie byla na moim uniwerku nigdy... :shake: [quote]Niestety na nasze tupanie nóżkami bo ja chcę już i natychmiast możemy dostać po łapkach.[/quote]Fakt, ale wiesz... my tu naprawde papramy sie w ohydnych sprawach, spotykamy sie ciagle ze zdychajacymi, obdartymi ze skory psami, z pustych oczodolow po wylupionych slepiach saczy sie ropa, lapy polamane po wyrzuceniu przez balkon z x pietra, gardlo poderzniete stalowa linka, ktora ktos przywiazal do drzewa... a tu nagle posel mowi, ze sie bawimy. To zrozumiale, ze k...wica nas bierze, nie? [quote]W biblii jest napisane pukajcie ,a otworzą ,proście ,a będzie wam dane.[/quote]Pewnie jakis blad w tlumaczeniu. W chwili obecnej powinno byc [quote]pukajcie, a dostaniecie drzwiami w twarz, proscie, a bedziecie prosci[/quote]i pisze to bez sarkazmu, o dziwo.
-
Jak dla mnie to ten posel moglby byc nowym papiezem, a i tak zawsze by mi pozostal ten niesmak - zarzucanie nam podszywania sie pod innych, grozenie prokuratura [bo czyn karalny] i jeszcze stwierdzenie, ze sie 'bawimy'.
-
[quote name='xxxx52']Ten watek nic konstruktywnego nie wnosi,stare kamelle.[/quote]Ktos chcial miec to zebrane do kupy, a nie latac po calym forum i szukac, to bedzie mial. [quote]Tak na marginesie widze zasdnicza roznice miedzy ugryzieniem stafforda ,a ugryzieniem np.yorka[/quote]A ja widze to, ze moj pies nie jest aniolem i kiedys skonczy mu sie cierpliwosc, jak takie male mopki beda wiecznie go podgryzac po lapach. Predzej czy pozniej szlag go trafi, albo karzelek trafi na stara rane i co? I szwajcar morderca bedzie. [quote]Co do sprzedazy na bazarach ,to [/quote]to naucz sie czytac ze zrozumieniem, ze jestesmy za zakazem, niezaleznie od podejscia do sprzedazy internetowej. [quote]Szkolenia ,czy kursy np.na inspektorow TOZ odbywaja sie w kazdym miescie, czy np.technicy wet mogliby zasiasc na stolkach szefow ,wieloletni zasluzone osoby dzialajace w ochronie zwierzat.[/quote]Wolalbym na szefa schronu widziec kogos, kto ma do zwierzat serce, ale tez i reke do pieniedzy, zamiast kolejnej kolekcjonerki, ktora zwierzatka kocha i bedzie przygarniac do takiego schroniska dowolna ilosc i zadnego nie da uspic, czy w inny sposob 'skrzywdzic', nie mowiac o adopcjach. Nie trzeba miec uprawnien inspektora TOZu, zeby umiec gospodarowac schronem i w miare mozliwosci zapewniac zwierzakom ok byt. No ale moze to moje zdanie, bo znani mi TOZowcy poza medialnymi akcjami, to maja zwierzeta raczej w powazaniu. Co do kojcow, to te 10 dlugosci psa ot tak strzelilem :eviltong: By trzeba bylo nad taka propozycja sie serio powaznie zastanowic, najlepiej popytac dobrych hodowcow z kojcami, jaka wielkosc jest u nich, w stosunku do wielkosci psa. Oczywiscie by wielkosc takiego kojca tez zalezala jakos od ilosci/dlugosci ruchu poza kojcem. Mowie - te 10 dlugosci to gdzies tam tak sobie rzucilem, bardziej na zasadzie zaznaczenia, ze wielkosc kojca powinna byc silnie skorelowana z wielkoscia psa, a nie narzucona z gory przez ustawe, w metrach. Bo co, ustawodawca stwierdzi, ze wiekszosc psow w PL jest wielkosci malego ONa, to zrobimy nakaz budowy kojcow X m2, co dla ciulaly bedzie taaaaaaaakie wielkie, a dog czy wilczarz bedzie mial problem, zeby sie rozciagnac na cala dlugosc?
-
[quote name='xxxx52']Zakaz sprzedawania na jarmarkach bazarach ,gieldach samochodowach,czy przed terenami targow psow i kotow.[/quote]To juz w liscie jest poruszone, nie ma co dalej dyskutowac. Mozemy za to podyskutowac o zakazie sprzedazy zwierzat w internecie. Czy pomyslal ktos, ze zlikwidowanie na alegratce, allegro itp dzialu z zywymi zwierzetami zlikwiduje tez ogloszenia o schroniskowcach tam zamieszczane? [quote]wybor nowych kierownikow schronisk tylko posiadajacych odpowiednie przeszkolenie,oraz okreslenie dla kierownictwa kadencji ich dzialalnosci[/quote]Rozwin co masz na mysli mowiac 'przeszkolenie' i kto by to przeszkolenie mial robic, czego by dotyczylo. [quote]-wprowadzenie nakazu obowiazkowej kastracji [...] psow ras tzw .niebezpiecznych oraz mieszanek z tymi rasami[/quote]Czemu? Rownie niebezpieczny co rottweiler moze byc bernenczyk czy duzy szwajcar [ktore podobno sa przodkami/mialy wspolnego przodka z rottweilerami]. Jezeli pies jest po zdrowych psychicznie rodzicach i trafil we wlasciwe rece jest niewielka szansa, ze bedzie poryty. [quote]-organizowanie dla ras powyzej 45cm lub 20 kg ,i ras niebezpiecznych dot.tez mix, kursow sprawdzajacych socjalnosc tych psow,celem zwolnienia ich od noszenia kaganca,czy poza terenem miasta z linki.[/quote]Sprzeciw. Albo wszystkie, albo zadne. Yorki moze nie sa tak 'niebezpieczne' pod wzgledem zagryzania jak owczarki niemieckie, ale zapewniam, ze sa o niebo bardziej upierdliwe z tym swoim kasaniem. Poza terenem miasta brak linki? Kategoryczny sprzeciw! Co ze zwierzyna lesna? [quote]-powinny byc zwiekszone normy np.dlugosci linki dla psow przy budzie,jak i wymiarow klitek kojcowych.[/quote]Nie wiem czy tu, ale gdzies juz poruszalem ten problem - wydaje mi sie, ze dobrze by bylo ustalac wielkosc kojca w zaleznosci od wielkosci psa, czyli ze kojec powinien miec wymiary x dlugosci psa. [quote]Wszystkie psy calego kraju powinny byc opodatkowane ,ceny podatku zroznicowane tzn.psy niebezpieczne podatek mialyby miec wyzsze co uchronilo by je przed asocjlnymi lapami.TJ wspomnialam obowiazkowo musza byc ubezpieczonne ,czipowane rejestrowane w urzedach jak i u wet.[/quote]Najpierw drobna uwaga dot. jezyka polskiego. TJ nie oznacza 'tak jak', tylko 'to jest'. Druga uwaga - 'cena podatku' - wiem o co chodzi, ale jest to blad. Jestem przeciw BSL, chociazby z tego wzgledu, ze na slynnej 'liscie' sa psy, ktorych naprawde w Polsce nie ma az tak duzo + nawet rottkow juz tyle nie ma co kiedys, bo skonczyla sie moda. Najbardziej klopotliwe sa owczarki niemieckie i kundelki, a ich na zadnej tego typu liscie nie uswiadczysz. Uwazam, ze powinny byc dwie stawki podatku - wyzsza od psow hodowlanych [=zdolnych do rozrodu] i nizsza lub zwolnienie od psow do rozrodu niezdolnych. Dodatkowo - co masz na mysli piszac o rejestracji w urzedzie [B]i[/B] u weterynarza? W sensie ze jest mozliwosc zaczipowania i tu, i tu, czy chcesz jakichs osobnych baz danych?
-
Obawiam sie, ze takie wyspecjalizowane firmy to marzenie. Nie ma na rynku zapotrzebowania na tyle duzego, zeby taka firma mogla sie utrzymac. Ale w pelni sie zgadzam z zakazem, tylko jak to osiagnac?