Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. [quote name='apaczkrk']A powiedzcie mi, sprzatacie po swoich psiakach?? Tak z ręką na sercu...?? Bo np. u mnie w Krk na całym moim osiedlu nie ma ani jednego kosza na odchody... Tak że musiałbym w woreczek do kieszeni i dopiero iść do domu,wziąć klucz od zsypu i wyrzucić... Troche znikoma przyjemność chodzić z kupą w kieszeni... :x[/quote]Jest juz taki watek, ale i tak odpowiem: sprzatam. Sanepid wyraznie powiedzial, ze mozna wrzucac tez i do zwyklego kosza, wiec brak specjalnych nie jest juz usprawiedliwieniem :eviltong: Inna sprawa, ze w sumie poza parkami, to wez szukaj [B]jakiegokolwiek[/B] kosza na smieci...
  2. [quote name='*Monia*']Teraz są tylko 3 klasy liceum :eviltong:.[/quote]No i widac, ze stary jestem :eviltong: Niby pamietam, ze teraz nie jest 8+4, tylko 6+3+3, ale i tak zawsze dla mnie bedzie, ze ostatnia klasa liceum to czwarta :evil_lol: [quote]Mnie kiedyś taksówkarz wkurzył. Opiekowałam się ONkiem, miałam jakoś późno wracać od niego i właścicielka psiaka zmusiła mnie do drogi taxi (3 ulice dalej, do babci jechałam). Pojechałam te 3 ulice, taksówkarz wściekły narzekał, zapłaciłam równo bo mnie wnerwił gderaniem. Po jakimś czasie znajoma owa jechała z nim i marudził, że córkę wysłała na tak krótką trasę taxi. Znajoma mało go nie zabiła, bo ta 'córka' (ja) jest od niej raptem 4 lata mlodsza :evil_lol::evil_lol:.[/quote]Ot, jak wyglad myli :evil_lol: A w ogole to nie wiem, czemu taksiarz sie wkurzal - przeciez dla nich najlepsze sa krotkie kursy :crazyeye: No ale wiadomo, do wszystkiego sie mozna czepic, jak ktos jest narzekacz krolewski :evil_lol:
  3. Kilka dni temu: Facet w wykopie: Paaaanieee, a ten pies, to on gryzie? Ja: Nie, zalizuje. Facet: Aaa, no bo wlasnie to pan wyglada na to, ze pan predzej pogryzie, niz on, hahahahahahahaha! Z jednej strony witki opadaja przy takich ludziach, a z drugiej... koles mial racje :evil_lol: Btw, ci co szkola w 1000% pozytywnie, chetnie bym zobaczyl wasze spotkanie z moim 50kg psiaczkiem w okresie dojrzewania, ktory rzadko kiedy jest zainteresowany zarciem, a zabawkami wcale :evil_lol: Btw2: zWiErZaKoMaNkA, nie widzisz hipokryzji w swoim ostatnim poscie? Btw3: ja rozumiem, ze wygladam gora na czwarta liceum, ale czemu niektorzy ludzie do mnie na 'ty' przechodza od razu? Stoje pod gabinetem weta, przychodzi paniusia i do mnie 'stoisz w kolejce?' - no co to jest, znam ja ta babke, czy co?
  4. shin

    Dusi się

    Po pierwsze, pracuj z psem, zeby nie ciagnal - nauka grzecznego chodzenia przy nodze, wysep od rodzicow kase na szkolenie, jak sam nie dajesz rady. Po drugie - pokaz rodzicom swojego posta i popros, zeby sprezentowali ci slownik ortograficzny, jeszcze jest dla ciebie nadzieja. Nate - nie wiem jak ten pies, ale moj bardzo ladnie kaszlal po pojsciu na wystawe :evil_lol: Ja stalem jak kolek [za rada bardziej doswiadczonych, w koncu metoda drzewa i te sprawy], ze przeciez jak bedzie sie dusil, to sam przestanie ciagnac :evil_lol: Mojego paskudy nie znaja, prawie siny byl, ale twardo dawal do przodu. Jak widac nie musi czlowiek ciagnac psa, wiec nie wieszajmy... kotow na dzieciaku, ktory wyraznie napisal, ze pies "bardzo mocna sie pociongno", sie "pociongno", czyli sam sie, nie on go. Jak pies mi szarpnie ostro do przodu, bo zobaczy kogos znajomego, to ja ciagne jego, czy on mnie?
  5. [quote name='fibi:)']shin.........czytałam wątek tego psa.[/quote]I najwyrazniej nie zalapalas, ze pies biegajacy luzem stanowi zagrozenie tez i dla siebie. [quote]boże tak się składa że mam smycze wiesz? nawet szelki-wyobraz sobie że wiem co to jest.[/quote]Fajnie, ze masz szelki. Szkoda, ze nie masz linki :evil_lol: Zreszta nie chodzi o 'manie', a o 'uzywanie'. Kumasz roznice, czy musze napisac pierdyliard znakow zapytania????????? :eviltong: [quote]jej kur.... za przeproszeniem ja nwet nie wiedziałam że ten facet był mysliwym,dziś po tej awanturze się dowiedziałam.[/quote]Ciesz sie, ze dowiedzialas sie dzisiaj, a nie po smierci psa. [quote]parę razy zająca widziałam.mój pies nie miał rany,nawet mu o mocno szyi nie ścisnęło.[/quote]I przez to zakladasz, ze zawsze tak bedzie? Raz mnie potracil samochod, ale nic mi nie bylo - przez to moge przestac sie rozgladac, jak przechodze przez jezdnie? :roll: [quote]nikt tu nie strzela i nie poluje bo nie ma na co![/quote]Nie wiesz, ze pies tez jest dla mysliwego dobrym celem? [quote]jeszcze raz mówię że wokół sa domy,mieszkają ludzie.a las jest malutki-spytam jutro kogoś o powierzchnię bo sie nie znam na tym.[/quote]Ale co ci po powierzchni, jak wariat ci psa ustrzeli? Bedziesz wtedy psiemu trupowi mowic, ze sorka, ale nikt nie mial prawa strzelac? [quote]a co do shin-nie masz prawa pisać że jestem nieodpowiedzialna,nie mam wyobrazni i że jestem głupia. bo jeśli każdy głupi i nieodpowiedziany człowiek uratowałby w swoim życiu kilkanście zwierzecych stworzen to świat byłby o wiele lepszy........[/quote]1. moj nick podlega deklinacji 2. oh, lubie logiczne argumenty. No bo przeciez to jasne, ze skoro ratujesz biedne zwierzatka, to o swoje tez dbasz. Tak samo jak policjant zaden nigdy nie uzyje przemocy wobec swojej rodziny :evil_lol: Nie wyjezdzaj mi tu z tym, ile to zwierzat uratowalas, bo nie chce mi sie z toba licytowac, a na dogo to praktycznie co 5 osoba to wolontariusz/dzialajacy na wlasna lape/karmiciel bezdomniakow/DT/robiacy przy adopcjach, wiec wiesz, nie pod ten adres z takim argumentem. Po prostu zglos na policje, ze sasiad ma nielegalnie bron, i ze grozil, ale swoje psy trzymaj zabezpieczone, i nie bedzie problemu, tak? Btw, zacznij pisac ze spacjami, bedzie twoj text latwiejszy do przeczytania.
  6. [quote name='fibi:)']za moją głuotę?? aha,przepraszam żę zabieram moje psy na spacery.[/quote]Nie przepraszaj za zabieranie psow na spacery, tylko za nieodpowiedzialnosc i/lub brak wyobrazni. [quote]skąd mogłam wiedzieć że ten facet mimo zakazu ma broń????? nie zaglądam mu do szafek. poza tmy nie jest myśliwym tylko BYŁ-nie ma prawa do żadnego strzelania.[/quote]Podam analogiczna sytuacje - czy jesli rozmaze mnie po asfalcie pijany kierowca, to bede mniej martwy, bo on byl pijany, czyli nie mial prawa wsiadac za kolko? [quote]poza tym las jest mały,przechodzimy przez niego w parę min,a dalej są łaki,pola-a obok zabudowania-czyli nikt nie ma prawa tam strzelać. wiesz,nie moja wina że mieszkam na wsi i nie ma do dyspozycji parku żeby tam zabierać psy.[/quote]Przepraszam, ze ja tez mieszkam na wsi, a potrafilem sie wyposazyc w, ah, bozesz ty moj, jakie to straszne - 10m linke, na ktorej wiem, ze pies mi za niczym ruchomym nie ucieknie, czy nie pusci sie za cieknaca suka, albo innym ciekawym zapachem. [quote]po tym lasku,i sąsiednich polanach ludzie chodza na spacery na grzyby,niektorzy obrabiaja pola,pasa swoje krowy na polach,i co? mają to przeastać robić bo ten facet zakładał/zakłada wnyki czasem,tak?[/quote]Nie no, po polu minowym tez nikt ci nie zabroni spaceru, tylko robisz to na wlasna odpowiedzialnosc. Jezeli ja wiem, gdzie w okolicy czesto zdarzaja sie rozstawione wnyki, to sie tam po prostu nie pcham, a jezeli musze przez ten fragment przejsc, to pies na smyczy, albo na skroconej lince i ma sie trzymac blisko, a nie latac samopas, bog wie gdzie. Prosze, z innego watku [ [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1070/ile-moze-wytrzymac-pies-130241/[/URL] ] masz tu psa po spotkaniu z sidlami, ale hej, byly postawione nielegalnie, wiec pewnie pieska nie bolalo, nie? [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/4934/dsc0003oq1.jpg[/IMG]
  7. Twoje psy lataja luzem po lesie, niebezpiecznym lesie [wnyki, mysliwi], ale pozniej jest wielka tragedia, bo bu-hu, bzitki pan mysliwy zaszczelil mi mojego psiunia. Jeden z twoich psow juz za twoja glupote zaplacil, na co teraz czekasz? Az naprawde ktos ci te psy odstrzeli, czy az same wleza w bardziej skuteczna pulapke?
  8. shin

    podatek za psa

    Chyba kiedys na wylew zejde z wami, drodzy dogomaniacy. Nauczcie sie wreszcie, ze podatek od posiadania psa w Polsce przestal juz obowiazywac jakis czas temu, a jezeli teraz cos placicie, to jest to oplata. Jezeli macie bardziej samobojcze tendencje, to mozecie kazdego, kto od was zazada zaplacenia podatku poinformowac, ze wlasnie popelnia czyn zabroniony, bo usiluje od was wyludzic pieniadze :evil_lol: Co do innych spraw: jezeli w danej gminie jest uchwala na temat zwolnienia z oplat psow wykastrowanych, to dotyczy rowniez sterylizowanych suk. Dalej - jezeli znika obowiazek placenia tej oplaty [pies umarl, zostal oddany, sprzedany, wykastrowany], to trzeba pojsc w odpowiednie miejsce [w Szczecinie biuro TOZu, nie wiem jak w innych miastach - generalnie chodzi o tego, kto oplate pobiera w imieniu miasta] i zglosic, to wszystko.
  9. [quote name='Patisa']Wiecie, ta suka powinna byc najwyżej odebrana i oddana w inne [B]doświadczone [/B]recę. ja bym jej dała druga szansę,a nie usypiała :shake:[/quote] Bo jest ich w Polsce na peczki, doswiadczeni i odpowiedzialni ludzie bija sie miedzy soba o takie przypadki, zeby tylko dostac takiego psa :roll: Ludzie, zacznijcie wreszcie myslec, zamiast kochac te psy glupia i slepa miloscia.
  10. [quote name='M@d']jestem facetem, więc popieram sugestię, aby Shin nie porównywał straty psa do gwałtu, bo mnie nikt nigdy nie zgwałcił, a jakby jakieś fajne dziouchy mnie napadły w parku, to bym się nawet nie bronił :eviltong:, więc co tam gwałt, ot trochę nagłej niespodziewanej przyjemności i jak to porównywać do utraty kochanego psa przyjaciela ... :diabloti: Nie? :diabloti:[/quote]Ja bym troche sie bal zarazic czyms od sfory napadajacych w parku kobiet :evil_lol: Cholera wie, kogo napadly wczesniej :eviltong: [quote]inne psy są "rzeczami", które jak nasz piesek zniszczy, to się przeprosi, ewentualnie jak ktoś już się upiera, to się zwróci wartość rynkową i jest OK! (przecież może sobie odkupić za to takiego samego ... więco o co chodzi?)[/quote]Pomijajac 'wartosc rynkowa' [bo co mi z tego, ze ktos mi odda 3k za mojego psa, skoro dla mnie wart byl miliony], ale tak naprawde, to poza [B]szczerymi[/B] przeprosinami, jakas suma pieniedzy i niedopuszczeniem do kolejnej takiej sytuacji, to co mozna zrobic? Sylwia - sam jestem czlowiekiem po przejsciach, w trakcie przejsci i przed przejsciami [to nieistotne w tym momencie jakich, bo nie jest to tematem tej dyskusji], wiem jak wygladaja grupy wsparcia [wiem, to nie to samo co terapia grupowa], a mimo to nadal uwazam, ze moje porownanie jest trafne. I tu i tu nastepuje atak, ktory wg sprawcy [czy to gwalciciel, czy sprawca posredni, czyli wlasciciel psa] jest sprowokowany ['popierdółki' szczekaly, a babka miala super cialo]. Jednak kobieta ma prawo przejsc nago srodkiem glownej ulicy bez bycia zgwalcona, ale psu odbieramy prawo przejscia klatka schodowa i zachowania przy tym zycia? Dlaczego? [SIZE=1]Jade na uczelnie, nie rozwijajcie sie zbyt tworczo, bo najlepsza dyskusja mnie ominie :mad:[/SIZE]
  11. [quote name='Sylwia K']shin wierz mi, ze kara śmierci nie wychowuje, a że taki mit w pl jest to sorry[/quote]Czytanie ze zrozumieniem umarlo. Pisze wyraznie, ze chodzi o eliminacje zagrozenia, a ty jak rzep psiego ogona o wychowaniu. Trupa nie wychowasz, jak juz ktos napisal. Czy spoleczenstwo wychowuje, to sprawa dyskusyjna, ale jedno jest pewne - po krzesle elektrycznym czy igle ta osoba czy pies juz nikogo nie zabije, i o to chodzi. Jezeli wlasciciel psa-mordercy ogrodzi sobie posiadlosc porzadnym plotem wysokim na x metrow, zeby pies nie wyskoczyl, z podmurowka, zeby sie nie przekopal, i z podwojna brama [wiecie, strefa buforowa], zeby nie mial szans wyleciec przez nia - pies nie musi isc pod igle, jak dla mnie. Po prostu ma byc wyeliminowane zagrozenie, a haslo z igla jest podnoszone od razu dlatego, ze ilu znasz odpowiedzialnych wlascicieli, ktorzy nawet jesli zaliczyli taki wypadek, to potrafia sie przyznac do bledu i zrobic wszystko, zeby nie doszlo do takiej sytuacji, a ilu w porownaniu znasz, ktorzy zaplacili 200zl mandatu i dalej puszczaja samopas bez kaganca swojego koffanego buraska, ktory hahaha tak zabawnie sobie poradzil z tym malym jazgotem? [quote]i nie rozumiem jak dla kogoś zgwałcenie kobiety to to samo jak zagryzienie psa przez spa...[/quote]Coz, dla ciebie czlowiek jest od psa wiecej wart, wiec nie zrozumiesz. Dla mnie kazdy czlonek rodziny, bez wzgledu na ilosc lap, jest tak samo wazny, wiec proponuje dac sobie spokoj z tym watkiem, bo i tak sie nie zrozumiemy.
  12. [quote name='Sylwia K']każdy jakoś tam nazywa małe czy duże psy... serio nie rozumiesz tego?[/quote]Ja nie rozumiem czemu tak okresla sie te konkretne psy, w momencie kiedy tego konkretnego asta nazwac morderca juz nie mozna, bo fe, nagonka na rase :roll: [quote]a co do kary śmierci, to czy jesteś pewna, ze ona [B]"wychowuje"[/B]???? Masz dzieci? Bijesz je? Spuszczasz im porządny łomot jak coś przeskrobią, żeby miały nauczkę i ze strachu nie przeskrobały czegoś znowu??[/quote]Nie mam dzieci, ale i tak odpowiem - nie wierze w spuszczenie lomotu jako sposob na wychowanie, i porownanie jest nietrafione. Kara smierci eliminuje nastepne niechciane zachowania mordercy - definitywnie eliminuje. [B]I o to chodzi tym, ktorzy mowia ze pies jest do uspienia - o eliminacje zagrozenia, nie o zemste.[/B] Tak trudno to zrozumiec? Sylwia - zero wyobrazni, co? Czemu zabicie ma byc nieporownywalne z gwaltem? Rozumiem, jakbym porownywal do tego kradziez bulki ze sklepu, ale wydaje mi sie, ze gwalt i morderstwo to akurat dwa z najmniej 'fajnych' przestepstw. Czyzbym sie mylil? Czy uwazasz gwalt za cos latwego, milego i przyjemnego? A moze smierc zyjacego, kochanego czlonka rodziny to dla ciebie chleb powszedni i cos, nad czym sie przechodzi do porzadku dziennego, bo to 'szczegol techniczny', male uniedogodnienie, jak zapchany kibel?
  13. Przyklad M@da chyba nie trafil do wszystkich, wiec moze ja dam inny, jakze czesto spotykany w polskich sadach... 'Wysoki sadzie, to taki dobry chlopiec, to ta k... go sprowokowala taka krotka spodniczka!' :roll: Ludzie, litosci. Nie nazywajmy ofiar [COLOR=Red][B]popierdółkami [/B][/COLOR][od 'pierdoła', czyli przez ó]. Rownie dobrze mozna stwierdzic, ze jak mnie ktos zadzga nozem na ulicy, to jestem pierdoła, bo jestem niski a zaatakowal mnie gosc 2m wzrostu i nie dalem rady sie obronic. Sam sobie jestem winien, bo jestem kurduplem, tak? Myslenie nie boli.
  14. [SIZE=1]Na wstepie chcialbym zaznaczyc, ze dogo szwankuje z logowaniem i mnie zaraz prostytutkowica strzeli, jak bede musial sie logowac po raz pietnasty :mad:[/SIZE] [quote name='bmj']pewnie profilaktycznie potraktowałeś moją wypowiedź jako atak "POUCZAJĄCYCH KLIKACZY, KTÓRZY SAMI NIC NIE ROBIĄ, A TYLKO KRYTYKUJĄ",[/quote]To niezupelnie tak. Ja nie mam w zwyczaju sie przechwalac na dogo czego to ja nie zrobilem dla biednych zwierzat, wiec w zasadzie to raczej do mnie w klotniach ludzie wyjezdzaja z tym argumentem, ze mam sie zamknac, bo co ja niby moge wiedziec, co ja zrobilem. Nawet jesli lezysz do gory brzuchem calymi dniami, to nie przeszkadza mi to, jezeli twoja krytyka bedzie konstruktywna. Odchodzac troszke od twoich poprzednich postow - jezeli ktos napisze, ze akcja jest bez sensu, bo to, tamto i jeszcze cos - spoko, odniose sie do tego, moze wszyscy z tego odniesiemy jakas korzysc. Jezeli natomiast ktos napisze, ze to czy tamto jest syfem totalnym... no to co? Nie napisal dlaczego, nie uzasadnil w zaden sposob, zero argumentow - nic dobrego z takiego tekstu nie przychodzi, to bezwartosciowa 'opinia'. Wracajac do tego cytatu - polskie fora sa dosc specyficzne, uzytkownicy ich bywaja agresywni - po prostu, nauczony doswiadczeniem - jesli nie zrozumiem 'co autor mial na mysli', to powarkuje. [quote]no i lata świetlne posłużyły jako punkt wyjściowy do dewaluowania przeciwnika?:cool3:[/quote]Ehhh... ludzie, ja po prostu znam osoby, ktore nie widza problemu w napisaniu wlasnego imienia z bledem [a imie to nieludzko trudne - TOMASZ], oddaniu pracy zaliczeniowej z ortami, o bledach stylistycznych, cofaniu sie do tylu, stosowaniu 'bynajmniej' w znaczeniu 'przynajmniej' to nawet nie wspomne. Jestem 'bylym' dyslektykiem - jak widac, k..., mozna sie nauczyc. Dlatego sie czepiam bledow - nie dlatego, ze nie mam do czego sie dosrac. Po prostu denerwuje mnie, jak ktos uzywa zwrotow, ktorych nie rozumie do konca, a pozniej jeszcze sie dziwnie tlumaczy. Moj ojciec tak wszystkie swoje bledy tlumaczy, wiec na to tez jestem szczegolnie wyczulony. Nie trafia tez do mnie tlumaczenie, ze to nieistotne, bo wszyscy tak robia - rownie dobrze powinnismy lac nasze psy i wyprowadzac je na 10min spacerki wokol bloku, bo 'wszyscy' tak robia, prawda? [quote]"akcji obok"sama się nie podejmę...bo jeśli nie wyszło nam wtedy, z Ozzym, gdy czuliśmy siłę tłumnego zaangażowania, to nie wyjdzie i teraz, choćbym wzięła sprawy w swe sprawne dłonie;)[/quote]Wiesz, jak my zaczynalismy ta akcje, to mialem tu chyba mniej niz 100 postow, minimalne wsparcie moralne [generalnie raczej plucie sie, ze listu jeszcze nie ma, ze slomiany zapal, ze nic z tego i tak nie bedzie], a zaczelo sie w ogole od tego, ze glupi bylem i wrzucilem tu artykul z GW - a teraz poslowie nam jecza, ze im spamujemy. Zaloz watek swojej akcji, ktos sie znajdzie chetny do pomocy. [quote]Ale, Shin...z Twoim poparciem...mogłoby sie udać:lol:[/quote]Nie mam pewnosci, czy to sarkazm, wiec odpowiem powaznie: po pierwsze - nie jestem wybitna jednostka i naprawde nie potrzebujesz mojego poparcia, a po drugie - nie pakuje sie w zadne wiecej akcje. Jezeli masz jakies pytania, to i tak sie nie czuje kompetentny, zeby odpowiedzi udzielac, ale wal smialo na PW, moze cos pomoge - ale zadnego udzialu aktywnego w tym brac nie bede. Uzytkownicy dogomanii juz nie jednego wyleczyli z robienia czegos. Nawet jakbym mial ochote, to i tak nie mam teraz czasu, glownie z powodu przeciagajacej sie juz ponad miesiac hospitalizacji babci - obecnie ma sepse, zyly jej sie zapadly, jutro przetaczaja jej krew. Jezeli jestem bardziej zgryzliwy niz zwykle - coz, mi moja zgryzliwosc nie przeszkadza, przyzwyczailem sie do niej. [SIZE=1]EOT to skrot od 'end of topic', stosowany jako stwierdzenie, ze na dany temat nie bedzie sie ktos dalej wypowiadal. Z oczywistych wzgledow sie jeszcze raz wypowiedzialem, zeby byla jasnosc, ze nie zwrocilem uwagi na ten blad w ramach argumentu ad personam, tylko jako moja walka z wiatrakami. Naprawde - nigdy nie napisalem posta, w ktorym jedyne co robie, to czepiam sie ortow, zupelnie pomijajac temat watku. Niedlugo chyba to w sygnaturce walne, bo nawet moderacja nie umie czytac ze zrozumieniem. Serio - jezeli post jest merytoryczny, to czemu wszyscy musza sie doczepic tej drobnej, zwroconej komus uwagi? Btw, jeszcze sie przyczepie - nie pisz posta pod postem, tylko uzyj opcji 'edycja', 'edytuj', czy jak to sie tutaj nazywa. [/SIZE]
  15. [quote name='Karmi']Zakładając,że shin mówiąc: miał na myśli obywatelską inicjatywę ustawodawczą. ;)[/quote]Tak, shin z rozpedu uzyl slowa 'petycja', majac na mysli to, co piszesz. Moj blad :oops: [quote]liczba 100.000 obywateli ,,coś popierających" nie robi (sądzac po efektach takich inicjatyw obywatelskich) na nich wrażenia. :roll:[/quote]Nie da sie ukryc. W koncu wyborcy sa interesujacy dopiero tuz przed wyborami, prawda? :roll: Ale upierdliwe zapychanie skrzynek mailami jest... coz... upierdliwe :evil_lol:
  16. [quote name='bmj']Shin - ja też na wiele rzeczy się nie zgadzam i co z tego? Np. nie zgadzam się na hamowanie mojej ekspresji;)[/quote]Uzewnetrzniasz sie w niepoprawnych zwrotach? Zaiste ciekawa forma ekspresji. Sugeruje zaczac pisac 'hamowanie' przez ch, czeste uzycie capsa, zwrotow typu 'akwen wodny' i 'cofac sie do tylu'. A serio - palnelas glupote, nie umiesz sie przyznac - twoj problem. Mam tylko nadzieje, ze ktos skorzysta na tym poprawieniu. EOT jesli chodzi o orty czy inne bledy. [quote]Racja - niewielu ludziom będzie się chciało pisać od siebie, ale np. z trzydzieści sensownych wypowiedzi, oprócz ogromu maili spod jednej matrycy, znalazłoby się chyba?[/quote]Nikt nie broni - rob, zalatwiaj, zeby inni robili. Nie zrozumielismy sie troche i tyle. Jak ma to byc akcja 'obok' tej, to no problem :eviltong: [quote]Wydaje mi się, że namolne wysyłanie tego samego nie jest odbierane z należytą powagą przez adresatów ani też nie uprzykrza życia na tyle, by wreszcie coś z tym zechcieli zrobić.[/quote]Nam sie wydaje inaczej :eviltong: Najlepszym przykladem jak jest to upierdliwe jest posel Piechocinski, ktory juz tu nas, sloneczka, blagal, zebysmy przestali. [SIZE=1]I bedzie musial sie z nami jeszcze troche pomeczyc, bo nie zostal europoslem. Nie ma wiekszych pieniazkow :evil_lol:[/SIZE] [quote]To był dobry kierunek, nie wiem co prawda w ktorym momencie i co zaszwankowało, ale kierunek był kurka dobry...[/quote]W momencie znajdowania chetnych, ludzie zawiedli... 100k ludzi to wbrew pozorom jest ogromna liczba. Popatrz na samych dogomaniakow - ilu z nas jest pelnoletnich? Sprawa Ozzy'ego byla mocno naglosniona, ile jest podpisow? Niby fajnie, niby duzo - tylko co z tego, skoro to jest na necie, wiec podpisac sie moze kazdy, a petycja chyba nie zostala nawet wyslana? A znajdz teraz z ulicy 100k ludzi, bo tylko taka petycja bedzie wiarygodna.
  17. shin

    Barf

    [quote name='Kasia&Rika']Truskawki, jabłka, marchewka - nie chce tknąć.[/quote]Probowalas banana? Moj wciaga banany ladnie. Calkiem dobrze wchodzi tez... papryka, rzodkiew [dostaje minimalne ilosci z powodu gazow] i generalnie wszystko, co ma wyrazny smak. Jablka i marchewki sa witane bez entuzjazmu, bo sa takie nijakie - z jablek to co najwyzej raz na jakis czas skubnie te kwasne takie, zielone. Charly - wiesz co moj pies dzis zrobil? Zmieszalem mu marchew z jakims serkiem smietankowym [a mowilem wyraznie - poprosze TWAROG. Normalny. Granulki takie. Dostalem jakies... cos do smarowania :mad:] - patrze do miski: zero serka, 3/4 marchewki zaslinione na maxa i wylizane do czysta. Chyba wzial ja do pyska, wyciuckal serek i wyplul co zostalo :mdleje: Martens - dziekuje :loveu: [SIZE=1]a dopiero teraz, bo dogomania mi odmowila zalogowania :mad:[/SIZE]
  18. shin

    Barf

    No i znowu ja i moj niesamowicie klopotliwy pies. Uwaga, bo ten post jest wypelniony po brzegi herezja! :evil_lol: Czy daloby sie skonstruowac dla rocznego, 50kg psa specjalnej troski zbilansowana diete opierajaca sie na takich skladnikach jak barf, ale z mniejsza iloscia RMB? Na barfie [a raczej pseudobarfie] jestesmy od jakiegos czasu, z drobnymi przerwami technicznymi [rozwalona lapa = zakaz ruchu = mniejsze zapotrzebowanie na energie] i generalnie jestem zadowolony, a co najwazniejsze - pies jest zadowolony. Problem w tym, ze caly czas skaczemy miedzy barfem i suchym. Pies uwielbia miesko i kosci, ale problem jest jesli dostanie tego wiecej, niz jeden-dwa dni [dwa posilki na dobe] na 5-7 dni. Nie bardzo wiem jak to opisac, ale po prostu... zapycha sie. Beka, kaszle [jak przy wymiotach], gazuje - generalnie przechodzi mu po wymasowaniu brzucha [po porzadnym wymasowaniu blyskawicznie wyjscie na kupe], ale jest to 'ciut' upierdliwe. Zdarzylo mu sie po kilku dniach od ostatniej porcji kosci zwymiotowac - mala ilosc kosci zalegala jeszcze w zoladku. On BARDZO wolno trawi, suche zarcie tez mu zalega. Uprzedzajac pytania zaznacze, ze pies dostaje szyje indycze, skrzydelka kurczakow, porcje rosolowe, ogony wolowe lub wieprzowe - zrezygnowalismy z mostkow, swinskich nozek i innych dobroci, ktore tez uwielbial, wlasnie z powodu wyzej opisanych klopotow. Przy kosciach tak drobnych jak teraz dostaje moze zjesc wiecej, zanim problem sie pojawi. Mam swoja dziwna i wydumana teorie, ze w naturze by nie dostawal rarytaskow codziennie, a wlasnie tak raz-dwa na jakis czas, jak by cos upolowal czy znalazl, wiec dajac mu czesciej po prostu za mocno obciazam mu uklad trawienny. Z drugiej strony, dajac mu wiecej za jednym razem efekt mam ten sam, wiec juz nie wiem :shake: Eksperymentalnie stwierdzilem, ze wszystko jest ok, jezeli kosci dostanie raz a pozniej przerwa, albo dostaje czesto, ale z duza iloscia jakichs bialych serow, jajek i innych niemiesnych rzeczy, czyli znowu procentowo same kosci sa w stosunkowo malej ilosci na posilek. Kolejny problem - podroby sa ble i koniec kropka, zaklepane zaplute. Nerki sa ble, serca sa ble, zoladki sa ble, watrobki sa ble. Ostatecznie panicz raz skosztowal pluca, ale od tego czasu tez plucka sa ble. Dalby sie zabic za jogurt, bialy ser lub kefir [chociaz po tym to trzeba szybko na dwor :evil_lol:], owoce jako tako wchodza. Warzywa sa generalnie bardziej do zabawy [jesli w calosci] niz do jedzenia - jezeli natomiast sa przerobione na papke, to nie ma mowy, nie zje [raz zjadl - zagazowal sie]. O ile wiem to RMB+nabial to tak niezbyt zbilansowana dieta :eviltong: Chetnie bym zastosowal metode 'albo jesz co ci daje, albo nie jesz wcale', ale matka moja mientka jest i psa mi podkarmia, jak mu nie dam dzien czy dwa. Nie kryje, ze nie chce wracac do suchej karmy - kupska sa ogromne i czeste, psu cuchnie z pyska niemilosiernie, siersc nie taka jak na barfie, w dodatku praktycznie co wor karmy [15-20kg] musze zmieniac firme, bo pies zaczyna miec biegunki. Nie chce barfa uzupelniac gotowanym czy dawac samego gotowanego, bo pies ryzu i kaszy nie trawi praktycznie wcale - wychodzi w praktycznie takim samym stanie jak weszlo, nie mowiac o tym, ze chyba bym musial osobna lodowke kupic, jakbym chcial raz na tydzien mu gotowac :evil_lol: Wiec jak, pomozecie? :razz: Jakiekolwiek pomysly macie? [B]Ostatecznie[/B] moglibysmy wrocic do suchej karmy, ale i tak kilka razy w tygodniu pies by dostawal RMB zeby oczyscic paszcze - wiec sucha chyba sie mija z celem, jesli wszyscy sie bedziemy meczyc, a bilans i tak rozwalam podawaniem innego typu jedzenia...?
  19. [quote name='bmj']potrzeba wytrwałości, nieustawania w mozolnym wysiłku choćby przez lata...świetlne.[/quote]Rozumiem co masz na mysli, jednak nie zgadzam sie na uzywanie niepoprawnych zwrotow. Lata swietlne to jednostka [B]odleglosci[/B], dystans, czy jak tam kto woli to nazwac. Rok swietlny to po prostu zarabiascie duzo kilometrow :eviltong: [quote]Tysiące istnień odejdzie w tym czasie w niewyobrażalnych męczarniach - i to jest porażające. Jeśli jednak poddamy się z tego powodu - po upływie lat nic się nie zmieni.[/quote]...? Nie rozumiem. Czy ktos tu sie poddaje? [quote]Natrętne wysyłanie maili o tej samej treści, wypowiedzi podszyte złością - mogą odnieść odwrotny skutek. Myślę, że lepiej byłoby, gdyby tysiące ludzi napisało posłom coś od siebie[/quote]Bardzo fajnie. Znajdz teraz te tysiace ludzi chetnych do napisania tego. Po to jest ten list i od razu spis poslow, zeby ktos sie nie musial wysilac, bo ludziom sie generalnie nie chce. Jak X ma wyslac gotowca, to latwiej mu to przyjdzie, niz samodzielnie cos sklecic. I prawde mowiac to ja nawet tak wole, zeby ludzie wysylali gotowca, niz jakby jakis posel mial dostac zenue pt 'ja kcem rzeby piezkom byuo lepiej zrubcie coz z tym!!!!!!!!!!!!!!!111jedenjeden!!!!!, podpisano SłitaśnaLolitka97' [quote]I proponuję kolejną - ogólnopolską petycję i zebranie 100tys. podpisów...I tak do skutku...[/quote]Poprzednia petycja nie odniosla skutku, prawda? A raczej nie znalazlo sie tyle podpisow [chyba], wiec po co proponowac kolejna? Jak sie czlowiek angazuje i ma z tego zero efektu, to nastepnym razem mniejsza bedzie mial ochote. I tak do skutku - braku jakiegokolwiek dzialania.
  20. Czyli dostalismy... wow... dokladnie to samo, co wiedzielismy. Ze jest Koalicja [ktora prawdopodobnie i tak nie dziala], ze jest ten klubik pseudoprzyjaciol zwierzat [kastracja = ZUUUUUOOOOOOOO], ze nic sie nie dzieje. No i staly punkt mojego programu: [B]precz z obowiazkowa kastracja [/B]wszystkiego, co sie da.
  21. Z jednej strony ciesze sie, ze ktos przeczytal nasz text, przetrawil go i skorzystal, a z drugiej... moze by tak bardziej po polsku robic to copy+paste... Serio... ciesze sie, ze jest kolejna interpelacja, zawsze to cos, ale... [SIZE=1]ludzie, jesli dokumenty w sejmie wygladaja jak ten... to ja sie nie dziwie, ze w tym kraju jest jak jest. [/SIZE]
  22. [quote name='Karmi']Karina, z racji pełnionej funkcji, jest osobą publiczną. :razz: Nie widzę więc nic niestosownego w ocenianiu jej działalności.[/quote] Moze zle zrozumialem twoja wczesniejsza wypowiedz, ale wydawalo mi sie, ze byl to bardziej personalny kopniaczek niz 'z racji pelnionej funkcji'. [quote]Takie moje prawo![/quote]Tez mam prawo sie wypowiadac i sobie nie zyczyc, zeby moja i Bamboo inicjatywa [debile chcieli wychylic lby - za to juz dostali, wiec daj spokoj] byla po raz kolejny uzywana do dokopywania nam lub komus innemu. Przypominam, ze prawo do wolnosci jednostki konczy sie na prawach drugiej jednostki.[quote]Samo stanowisko jest równie tajemnicze. Daremnie szukac zakresu kompetencji, założeń programowych czy chocby jakiegoś planu działania.[/quote]Iiiiiii co ja i Bamboo do tego mamy, czy nasza akcja? Jakos zwiazku nie widze. Zapytano nas, czy Karina moze nasz list wydrukowac i rozdac poslom, czy film moze im dac, wyswietlic go w czasie wystapienia - moze. Nie widze zwiazku naszego z opisem stanowiska, kancelaria prezydenta, czy uprawa bananow w Brazylii. Zal sie robi, ze niby wszyscy chcemy dla zwierzat dobrze, a dokopuje sie kazdemu, kto z jakas inicjatywa wyjdzie. Czasami mam wrazenie, ze dogo sie cieszy z najwiekszych patologii, bo jest o czym gadac [=pisemnie klepac po pleckach i krzyczec, ze wlasciciel jest zly, zabic, zamordowac], jest przy czym robic za bohaterow, mozna rwac koszule, rzucac sie na glebe, drzec paszcze, wartosciowac ludzi wg tego jaka liczba uratowanych zwierzat sie chwala. Co, skonczyc z patologia, zrobic cos, zeby zamiast ratowania tylko pojedynczego psa polepszyc los wszystkich? A po co, tupnelismy nozka i nic sie nie stalo juz, teraz, natentychmiast, to znaczy ze Karina jest gópia i ma wszy, nam dobrze w naszym smierdzacym psia krwia bagienku. Niech dogomania i PWP rosnie w sile a psom zylo sie gorzej :multi: Dziekuje za uwage, dalszej dyskusji prowadzic nie zamierzam.
  23. Pojawiam sie na chwile zeby powiedziec, ze nie do konca zostawilismy was samych. Nie wypowiadam sie na dogo, ale pilnuje watkow zwiazanych z akcja, w razie 'jakby co'. [SIZE=1][/SIZE]
  24. [quote name='Karmi']W obiegu jest petycja stworzona przez Dogomaniaków; [FONT=&quot][SIZE=3][I][B][U]Shin i Bambo [/U][/B]założyciele poniższego wątku zgodzili się na rozszerzenie ich rewelacyjnej inicjatywy[U]. Karina chciałaby wręczyć wszystkim posłom wydrukowany fizycznie list, który stworzyli, załączając do niego płytę z prezentacją ich autorstwa[/U][/I][/SIZE][/FONT] Czyżby to było owo głośno zapowiadane ,,wystąpienie obywatelskie"? :shake: Karina drukuje....[/quote]Delurkuje tylko na moment. Chcialbym, zebyscie sie odwalili od Kariny, ze smie czegos nie robic sama, a korzysta z istniejacego pomyslu. Nie zycze sobie, zeby nasz pomysl byl wykorzystywany do kopania kogokolwiek - zwlaszcza osoby, ktora realnie moze chociaz o krok w dobrym kierunku posunac prace nad zmiana prawa.
  25. M@d mnie ubiegl co do spraw wlasnosciowych, ale jeszcze tylko dodam, ze w mojej :evil_lol: spoldzielni mozna bylo spokojnie razem z mieszkaniem wykupic miejsce parkingowe, czyli kolezanka moze byc nie tylko burzuj paskudny, bo ma mieszkanie i trawnik, ale tak - tez i parking. Straszne :evil_lol: [quote]Tak sie skł. ze nie uzywam tego typu sformułowań, ze to "moj" autobus, "moje" miasto, "moj" blok.[/quote]Czyli zawsze mowisz 'miasto, w ktorym mieszkam', 'o, jedzie autobus, do ktorego chce wsiasc', itp? To musi byc strasznie nuzace. Nie znam twojej sytuacji rodzinnej, ale zalozmy, ze masz meza, mieszkanie macie wykupione wspolnie i w ogole jest milo - zawsze mowisz, np. do kolezanek - 'wpadnijcie do nas', mimo ze tak naprawde zapraszasz je do siebie, bo robicie babski wieczor? Albo inna sytuacja - to formalnie mieszkanie meza. Co wtedy? 'Wpadnijcie do mieszkania meza'? Nie rozumiem takiego sztucznego powiekszania wypowiedzi. A zeby bardziej na temat bylo - niektorzy mieszkancy Szczecina ostatnio wyrazili dezaprobate z okazji zafundowania przez miasto jakichs 100 000 [o ile mnie pamiec nie myli, oczywiscie] tekturowych kupozbieraczy. No bo jak to tak - chcemy nie miec gowien na ulicach, ale miasto smialo nasze pieniadze wydac, zeby psiarzy zachecac do sprzatania?! CHAMSTWO! :evil_lol:
×
×
  • Create New...