Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. Iwona, mialem podobny problem. Pies byl chory i musial praktycznie kilkanascie razy na dobe na dwor wychodzic, wiec sie nauczyl, ze jak tylko sie kreci przy drzwiach - ktos sie zrywa i na dwor leci, co bezczelnie zaczal wykorzystywac tez i pozniej. Moja rada: ignoruj. Stosuj sie do wczesniejszych rad, czyli wyprowadzaj mlodego po zabawie, jedzeniu, piciu - po prostu [B]nie dopusc do tego, zeby nalal w domu[/B], a jesli juz to zrobi - ignoruj. Sprzatnij, ale nie rob wielkiego halo, a dodatkowo jeszcze wiecej nagradzaj na dworzu.
  2. shin

    podatek za psa

    Tego na necie nie lubie - bez specjalnych zaznaczen czasem nie wiadomo, o co tak naprawde chodzilo. Akcent chcialem polozyc nie na sciagalnosci [bo jak sama zauwazylas - nie wazne jak to sie nazywa, i tak sciagalnosc jest jaka jest], ale na upierdliwosci dla placacych i sciagajacych kase. Slusznie zauwazylas, ze zwolnienia od podatku moga byc, ale nie mozna sru! i nie ma podatku w danej gminie, a z oplata tak wlasnie jest. Moim zdaniem zmiana ta byla korzystna - jak sie jakiejs gminie po prostu oplacalo, to moze sobie sciagac ta kase dalej, a jak sie nie oplaca, to moze zrezygnowac. Jezeli pamiec mnie nie myli, to Krakow wlasnie zrezygnowal z oplaty bo wiecej kosztowalo jej sciagniecie, niz bylo z tego kasy. [SIZE="1"]Sorka za slowotok, ale jestem po ciezkiej harowie i jakos zdania mi sie nie chca skladac do kupy :oops:[/SIZE]
  3. shin

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='Apbt_sól']inny kolor i nożke bardziej ;] haha - dobre;] o wilczurze nie zapominajcie![/QUOTE] Wilczura od owczarka rozni wysokosc siku plaskiego. Bo wilczur pochodzi od wilka, wiec musi lac wysoko. Owczarki za to pochodza od owiec, a widzial kto kiedy, zeby owca znaczyla teren lejac po drzewach? :evil_lol:
  4. shin

    podatek za psa

    [quote name='Karmi']Nazywa się inaczej bo to częsta praktyka wykorzystywania nazwy ,,opłata" w celu zastąpienia nią podatku. ;) Moim zdaniem bardziej adekwatna byłaby dawna nazwa ,,podatek".[/QUOTE]Tylko ze podatek od posiadania psa byl generalnie malo sciagalny i upierdliwy dla wszystkich stron - po wprowadzeniu oplaty troche gmin zrezygnowalo z tej zenuy :eviltong:
  5. shin

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='Apbt_sól']ciekawe czy znaja roznice miedzy pitem a astem[/QUOTE]Pit ma jedna nozke bardziej :evil_lol:
  6. shin

    podatek za psa

    [quote name='Karmi']Jak go zwał tak zwał. Z punktu widzenia płacącego wszystko jedno jak się ta danina nazywa.[/quote]Ale nazywa sie inaczej. Rownie dobrze mozna mowic, ze pies to pies, cztery nogi, leb, ogon - a jednak rasy rozrozniamy ;) [quote]Kombinowanie mnie nie dziwi. Potrafię je nawet zrozumiec. Moim zdaniem gdyby pieniążki uzyskane z tej opłaty zamiast do wspólnego wora trafiałyby bezpośrednio na cele związane ze zwierzakami to wielu psiarzy inaczej podchodziłoby do tematu.[/QUOTE]Optymistka :eviltong: Wtedy kombinowaliby z innymi uzasadnieniami - tak samo, jak teraz jest ze sprzataniem. 'Nie sprzatam, bo nie ma koszy' - stawia sie kosz, 'nie sprzatam, bo to zwykly, a do takiego nie wolno' - sanepid mowi, ze wolno - '...nie sprzatam, bo miasto mi nie dalo papierowych woreczkow, a plastiki sa nieekologiczne!' - miasto daje papierowe - '.....a co ty sie w ogole tak czepiasz, pewnie jestes jakims no-lifem' :evil_lol: Jesli ktos sie decyduje na psa, to powinien tez za niego placic, nie wazne, czy kasa ta idzie dalej na psy, czy na inne cele. Mnie osobiscie nie interesuje na co konkretnie ta kasa idzie, byle zostala wlasciwie uzyta, a nie wywalona w bloto.
  7. shin

    podatek za psa

    [quote name='Karmi']Shin aleś się czepił...;)[/QUOTE]Wiesz, ze jestem czepliwy w sprawie [I]podatku[/I] od psow :mad: A jak jeszcze dochodzi do tego kombinowanie w stylu polaczkow... Plachta na byka :evil_lol: Otoshi - sprawdz na stronie UM, poszukaj czegos w stylu 'regulamin utrzymania czystosci', bo zwykle w czyms takim jest o psach.
  8. shin

    podatek za psa

    [quote name='Cirilla888']I bez przesady, pytałam bardziej w formie żartu[/quote]Raczej w formie cwaniactwa, ale nvm. [quote]jakoś nikt nie raczy po tą OPŁATĘ przyjść[/quote]A przepraszam, to urzad ma za toba latac? Troszku smieszne podejscie. [quote]a jakoś tam, gdzie rejestruje się psa jest dość bardzo nie po drodze...[/quote] 'Dosc bardzo' ciekawe stwierdzenie, ktorego nie rozumiem. Jest ci nie po drodze tak ogolnie do TOZu, czy w TOZie nie chca od ciebie wziac pieniedzy? Jesli to drugie, to... nie wierze :evil_lol: [quote]Co do sterylizacji to nie zrobię tego Tulci, tym bardziej, że od 2 dni jest nareszcie szczęśliwą mamusią. Bo 3 razy urajała sobie ciążę z czego ostatnie to było nietrafione krycie...[/quote] Nawet nie bede pytac, jaki masz stosunek do kastrowania i czy suka ma hodowlanke, bo chyba sie domyslam. [quote]Co do odpowiedzialności to proszę, nie osądzajmy pochopnie, bo bynajmniej opłata za psa, a odpowiedzialność, to raczej mało ze sobą mają wspólnego...[/QUOTE] Nie bardzo wiem co tam to 'bynajmniej' robi, jednak uwazam, ze poziom odpowiedzialnosci mozna mierzyc gotowoscia do wypelniania obowiazkow, czyli oplacenia oplaty za psa, czy np. sprzatania po nim.
  9. shin

    podatek za psa

    Czy jak tramwajem jedziesz, to babci zakladasz czarne oksy i dajesz do reki biala laske, zeby sie wywinac z oplaty za przejazd, no bo jestes opiekunka niepelnosprawnej? Juz calkiem abstrahujac od prawa, to jesli to twoj pies, to wykaz sie odpowiedzialnoscia. Pies to nie tylko przyjemnosci, ale i cala masa wydatkow. Jak chcesz przyoszczedzic, to albo zaczipuj [o ile pamietam, oplata wtedy jest 37 z czyms], albo sypnij groszem raz a dobrze i wykastruj, tylko poczytaj o tym najpierw. Btw, nie przysluguja zadne zwolnienia od podatku od posiadania psa, bo taki podatek nie obowiazuje w Polsce - nawet w cytowanym przez ciebie tekscie stoi jak wol, ze to oplata.
  10. No bo to przecie norma jest, ze wielcy zwolennicy obalonej przez samego tworce TD sa jakimis paranoikami, i dla nich kazde pierdniecie to jest łolabogadominacja :evil_lol: Nie bylem na imprezce, ale jesli babeczka rzeczywiscie walila dominacja na prawo i lewo, to schronisku nalezy sie plus za pomysl akcji, minus za wykonanie. Niech Polacy wreszcie dorosna do tego, ze pies to nie jest maszynka do przejmowania wladzy nad swiatem :roll:
  11. [quote name='magorek']I może gdyby tym co okrutnie psa poraktowali uświadomić że pies nie zdycha a umiera, mniej by było psiego nieszcześcia.[/QUOTE] Mysle, ze nie da sie uswiadomic tego komus, kto celowo tak psa potraktowal - mozna to zrobic tylko z kims, kto chociaz odrobine bylby otwarty na taki argument, a jesli ktos az takie cierpienie spowoduje [wyrzucenie przez okno, oblanie kwasem, obdarcie ze skory], to chyba nie da rady. Powinnismy raczej uswiadamiac to przecietnemu Kowalskiemu, dla ktorego pies to 'po prostu' pies. Sota - sorka, myslalem, ze dalej dyskutujemy nad moim tekstem. Z odczuciami na ten temat dyskutowac nie ma za bardzo co. Dla ciebie psy odchodza, dla innego ida za TM, dla mnie umieraja. Rzadko uzywam stwierdzenia 'odchodza', bo to sugeruje mozliwosc powrotu, zdecydowanie wole ostatecznosc slowa 'umierac'.
  12. Sota, spojrz jeszcze raz, co napisalem: w pierwszym poscie ostro pojechalem, zeby zwrocic uwage na bidy, ze umieraja nie tylko nasi przyjaciele, ktorzy maja cieplo i zarelko na kazde zawolanie. Dalej nawet otwarcie napisalem, ze chodzilo mi wlasnie o to, zeby wywolac jakis dysonans poznawczy, no bo hej... moj pies umiera, to moze tamten zaglodzony tez? Skoro w podobnych warunkach byli ludzie, to moze jednak nawet ten najbrzydszy, najbardziej zapchlony, smierdzacy, glodny kundel, moze on tez [I]umiera[/I], bo tak naprawde... to czym sie te sytuacje roznily? Spojrz tez na dowolny watek o usypianiu slepych miotow, w ktorym tez sie wypowiedzialem - to tam uzywam slowa 'zdychac', zeby jakos dotrzec do tych, ktorzy sa przeciw. Zeby zrozumieli, na co chca skazac te psiaki, bo slowo 'zdychac' ma o wiele mocniejszy wydzwiek niz 'umrzec', prawda? Mam nadzieje, ze juz nie ma niedomowien.
  13. [quote name='al-ka']Jestem już w takim wieku,ze mało co mnie zdziwi:diabloti:[/quote]Tak offtopujac, to mnie zadziwia nieskonczonosc ludzkiej glupoty, sam nie wiem dlaczego :shake: [note, ze to nie do ciebie, a ogolna refleksja, zeby nie bylo nieporozumien :eviltong:] [quote]Powiem Ci też,ze ktoś kto uważa człowieka(a tym samym siebie) za pępęk świata jest bufonem i cymbałem,a takie nic z definicji nie zastanawia się nad niczym,bo nie uzywa szarych komórek.[/quote]Nie zgodze sie. Generalnie jest bufonem i cymbalem, ale czesto jest tak dlatego, ze tak go po prostu nauczono. O dziwo mozna to zmienic, jezeli podsunie sie takiemu czlowiekowi cos, co zmusi go do uruchomienia procesow myslowych. [quote]Człowiek w niczym nie jest lepszy od zwierząt i nie odkrywam tu Ameryki,bo dokładnie tak samo mówi Pismo Święte,które w tym katolickim kraju jest prawie nie znane.A umieraja nie tylko zwierzęta ale i drzewa też.Nazewnictwo to kwestia poziomu i wrazliwości.[/QUOTE]Ej no, i religie w to wciagasz :mad: Na temat chrzescijan sie wypowiadac nie zamierzam, bo zadnego jeszcze nie widzialem.
  14. Moze cie to zdziwi, ale piszac te slowa bylem w pelni swiadom, ze predzej czy pozniej ktos mi wyskoczy z WW2 - skojarzenie nasuwa sie samo, prawda? Uznam wiec za sukces, jezeli chociaz jedna osoba to czytajaca [a uwazajaca, ze czlowiek jest pepkiem wszechswiata i on moze umierac, a cala reszta zdycha] sie zastanowi nad tym - bo skoro ludzie w takich warunkach umierali, to moze jednak zwierzeta tez?
  15. O to mi wlasnie chodzilo, ze nasze psy, zadbane, dla ktorych glod to jakas abstrakcja, one odchodza w domach albo u weterynarza, ale do ostatnich chwil czuja, ze sa kochane... a te biedy? One czesto nawet nie maja imienia, sa tylko numerem, nic nieznaczacym smieciem, ktory sie komus znudzil.
  16. 1. Nie 'miejmy dla nich godnosc', a szacunek. 2. Prosze, przeczytajcie jeszcze raz co napisalem, ale zastanowcie sie nad tym.
  17. A wg. mnie psy jak najbardziej zdychaja. Te w schroniskach/spedzajace cale zycie na lancuchach/przywiazane w lesie do drzewa, porzucone, opuszczone, we wlasnych g..., zziebniete lub przegrzane, glodujace, bez wody, chore, stare, bite, polewane kwasem, wyrzucone za okno. One zdychaja, bo jak juz tu powiedziano: umiera przyjaciel, a one nie mialy kogos, kto by je tym mianem okreslil.
  18. [quote name='vege*']a nie wolał byś goldenka? są dużo spokojniejsze od flatów, bynajmniej suczka mojej cioci jest bardzo spokojna i bardzo mądra :eviltong:[/QUOTE]To ma byc zachecanie? Mowienie, ze pies jest glupi i ma ADHD? :evil_lol: [SIZE="1"]bynajmniej to nie przynajmniej[/SIZE]:eviltong: A serio - goldeny sa mniej zniszczone od labkow, ale tez dosc popularne, wiec sporo spaczonych psow jest, trzeba uwazac przy wyborze.
  19. [quote name='mala90210']Ehhh się mnie uczepiliście no :stop: to jest forum na którym każdy może wypowiedzieć swoje zdanie , ja nie kwestionuje waszych zachowań więc nie rozumiem tych ataków na moja osobę :nonono2:[/quote]Nikt nie atakuje ciebie, a twoj poglad - i tak samo jak ty moglas sie nie zgodzic z innymi, tak inni moga sie nie zgodzic z toba, i moga to napisac :eviltong: [quote]Neron jest psem dość agresywnym , kiedy był mały miał zwyrodnienie jąder (to taka dolegliwość która najczęściej występuje u psów rasy rottweiler ) musiał być wykastrowany ale i to za dużo nie pomogło bo nadal czasami przejawia się u niego agresja , i nie wiem czy tresura tutaj coś pomoże :confused:[/QUOTE]I kolejny kastracyjny mit :shake: KASTRACJA NIE ODUCZY PSA AGRESJI - jezeli agresja byla na skutek zbyt wysokiego poziomu hormonow, to istotnie, problem zostanie zredukowany/wyeliminowany [mialem takiego szczura - poziom hormonow rosl, zwierz sie rzucal autentycznie na wszystko], ale jezeli pies jest nauczony, ze agresja jest fajna [bo czesto jest to zachowanie samonagradzajace sie, tak samo jak ganianie za samochodami, czy ujadanie pod plotem], to tylko szkoleniem mozesz cos z tym zrobic. Btw, tez nie spie z moim psem w lozku - wielki z niego kloc, a lapska ma brudne jak diabli :eviltong:
  20. [quote name='vege*']to może chihuahua'e :evil_lol: ja bym sobie jeszcze pomyślała o rasie appenzeller, nei za duże nie za małe nadające się do mieszkania, są dobrymi stróżami, są masywne i dość ciężke, akceptują dzieci i inne zwierzaki :)[/QUOTE]Ale appki sa przeciez diablo szczekliwe, do bloku to tak srednio pasuje...
  21. [quote name='Tormiasz']- Powinien ochronić dom przed włamywaczem lub napastnika podczas spaceru.[/QUOTE]Nie polece zadnej konkretnej rasy, ale dam ci rade - oddziel posiadanie psiaka od ochrony. Zlodziej wlamujac sie bedzie najpewniej swietnie wiedzial, ze masz psa, wiec bedzie na niego przygotowany: zatrute mieso, bron... Lepszy alarm by byl ;)
  22. [quote name='Ada-jeje']Dopoki nie ma ogolnopolskiej bazy danych, czipowanie zwierzat jest bezzsensowne.[/QUOTE] Podpisuje sie pod tym wszystkimi kopytami, wlasnymi i przyleglosciami. Nie ma sensu w ogole gadac o koniecznosci chipowania, jezeli ma byc kilka-kilkanascie baz...... albo, co jeszcze lepsze i juz full kuriozum - chip jest, a bazy nie ma, albo nie jest update'owana!
  23. [quote name='ageralion']Ja nie twierdze, ze pomagac mozna tylko za pomoca schroniska ani nie neguje Twojego sposobu niesienia pomocy zwierzakom.Ok, chyba juz wiem w czym problem. W poprzednia wypowiedz wdarlo sie pewne niedookreslenie - w 'nie wazne jak' mialem na mysli nie jakosc, a sposob - ze nie wazne, czy ktos karmi dzikie koty, czy wplaca na fundusz sterylkowy, robi ogloszenia, czy jest wolontariuszem w schronie - wszystko to jest pomoc, wiec jest tak samo istotne. No, to chyba koniec konfliktu :eviltong: Po prostu zbilo mnie z tropu stwierdzenie oczywistosci, ktora do tego stopnia bije po oczach. Troche dla mnie to bylo tak, jakbys na zlocie fanatykow radia co ma ryja wzniosla okrzyk, ze Tadzio R. jest super :eviltong: Nie zgodze sie, ale whatever.
  24. Nie wiem czemu moj poranny post sie nie pojawil [a raczej nie wiem, ale podejrzewam - moj net :mad:], postaram sie wiec napisac to jeszcze raz, chociaz w telegraficznym skrocie: jesli wscieklizna byla wykluczona [rozumiem, ze przez dlugosc postepowania? :eviltong:] to sie odwolujesz od decyzji [czy tam skladasz apelacje, juz nie pamietam], domagasz sie opinii - przeciez zaden kompetentny weterynarz nie stwierdzi, ze pies po zetknieciu sie z [przykladowo] chorym lisem, moze zachorowac na wscieklizne dwa lata po tym spotkaniu :roll: Nie rozumiem, czemu uwazacie, ze celnicy powinni nadstawiac swoje tylki, skoro wlasciciel przeciez [B]mogl[/B] wrocic. A moze nie mogl wrocic? Jesli tak, to dlaczego? Szkoda psa, bo ta smierc jest cholernie bezsensowna i zaden pies nie powinien placic za glupote swojego wlasciciela... jednak nadal uwazam, ze wlasciciel powinien sie zamknac i przestac obarczac wszystkich wokol wina za to, co sam zrobil. M@d: mandat nie, ale mozna podziekowac za pomoc i jednoczesnie pouczyc, ze parkujac tu, stwarzal zagrozenie dla innych, prawda? :evil_lol: Nastepnym razem zaparkuje kawalek dalej i tez uratuje zycie komus, a przy okazji nie zablokuje karetki - dwa uratowane zycia za cene jednego :eviltong:
  25. [quote name='Ajlon1989']Czipowanie w naszej gminie bylo obowiązkowe, bezpłatne. właśnie sprawdzalam nr czipu w tej bazie danych i takowego nie ma :roll:[/QUOTE]I dlatego jestem za ogolnopolska baza, a nie, ze kazda pipidowka ma swoja - pies jak mi sie zgubi w jakims innym miescie, to nie mam szans go znalezc, bo figuruje tylko w szczecinskiej bazie, np. To nie sa czasy chlopow panszczyznianych, ludzie podrozuja, a psy razem z nimi :roll:
×
×
  • Create New...