Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. [quote name='BIANKA1']Ja też nie sprawdziłam . Ja płacę 40 zł rocznie od psa . Czy to jest dochód własny Gminy czy idzie centralnie?[/quote]Ostatecznie nie ma podatku, a jest oplata. Gminy same ustalaja wysokosc, czy w ogole trzeba placic. A gdzie idzie, to juz nie wiem.
  2. [quote name='BIANKA1']Nie o to chodzi . Gminom nie opłaca się zbierać podatków , bo wpływy z nich są mniejsze niz koszt ich zebrania . Dlatego w Warszawie w 2006 r stawka wynosiła 1 zł . Bo zgodnie z ustawą podatek musi być . Ale kazda gmina sama ustala jego wysokość . U nas się nic nikomu nie opłaca .[/quote]Ale dlaczego gminom sie to nie oplaca? Przez mala sciagalnosc - trzeba slac monity do tych, ktorzy byli tak laskawi i psa zarejestrowali, a cala reszta? SM musi biegac po Polach Mokotowskich i lapac... po prostu jest to nieoplacalne. Przy bazie danych masz czarno na bialym adres wlasciciela i jak nie zaplacil podatku - sle sie monit. Takie zaczipowanie byloby jak ludzki PESEL.
  3. [quote name='BIANKA1']Przeczytaj sobie punkt dotyczący opłaty od posiadania psów chyba 6 strona w uzasadnieniu[/quote]Ja przeczytalem. I co? Bo w sumie nie wiem o co chodzi... zwrocili uwage, ze nie ma ewidencji, wiec ciezko jest kase zebrac - my walczymy o wprowadzenie tej ewidencji.
  4. [quote name='michal_sm']Ja się nie zgodzę ,a co z biednymi ludźmi którzy nie mają tych pieniędzy.[/quote]Powiem brutalnie - biedni ludzie jesli nie maja pieniedzy na psa, nie powinni go miec. Chodzi o to, ze podatek ma byc na tyle wysoki, zeby pies stal sie dobrem bardziej luksusowym niz torebka foliowa. Dodatkowo, jesli bedzie zwolnienie z podatku, czy obnizenie go do tych wlasnie 10zl powiedzmy, to bedzie sie ludziom po prostu oplacalo kastrowac, czyli w efekcie tak, najpierw bedzie w schronach psow wiecej, ale po paru latach bedzie ich zdecydowanie mniej. Po prostu psy przestana byc rozmnazane na prawo i lewo, co cieczke, 'dla zdrowia', itp.
  5. [quote name='ARKA']A co widzisz zlego w kastracji 10-letniego psa? Wrecz powiem,ze jest wskazana ze wzgledu na jego wiek i duze prawdopodobienstwo przerostu prostaty, o ile juz tego nie ma, tak wogole.[/quote]Arko, ale nie chodzi o to, ze pies 10-letni, tylko ze 10-letni, a miesiac temu mial amputowana lape. To za duze obciazenie dla organizmu, zeby po miesiacu przeprowadzac kolejna operacje. No i zgodze sie ze znikam, ze podatek od psa powinien wynosic zdecydowanie wiecej niz 10zl. Symboliczna kwote mozna by placic za kastrata, albo wtedy calkowite zwolnienie.
  6. [quote name='Milady']OBIEKTYWNIE? Chyba subiektywnie, bo ja się nie zgadzam z tą opininą. Kiedy rozmowa schodzi na wartości, a tak jest w tym wypadku - nie ma prawd obiektywnych!Ale obiektywnie odchowanie szczeniat, socjalizacja itp itd sa zdecydowanie bardziej kosztowne niz wykarmienie doroslego psa. W wiekszosci, jesli nie we wszystkich, schronach nie ma warunkow ani pieniedzy, zeby szczenieta od urodzenia utrzymac przy zyciu, w dobrym zdrowiu i jeszcze zeby wyszly ze schronu z normalna psychika.
  7. [quote name='michal_sm']Są dwa wątki bardzo podobne[/quote]Bo jeden sie opiera czesciowo na drugim, stad lekkie zamieszanie. [quote]Natomiast czasem trzeba odizolować jakieś zwierzę bo np jest chore lub ma cieczkę lub przechodzi kwarantannę.Nie wiem czy tu się da coś zdziałać.Zresztą to samo można powiedzieć o kojcu .Nic tu poza ewentualną minimalną wielkością klatki lub kojca nie da się zrobić.Wielkość też musi być odpowiednia do wielkości psa.[/quote]Izolacja na pewien czas to nie to samo co chow klatkowy. Wydaje mi sie, ze jesli bysmy dzialali na rzecz zwiekszenia przestrzeni w tych klatkach, to juz by cos bylo...
  8. [quote name='Marlena:)']Uważam jednak,że problem łańcuchów można rozwiązać nakazując jego długość i maksynalną grubość(wagę?) bo 5-metrowy łańcuch jest lepszy od kojca 2/3 + buda w środku wydaje mi się...Chociaż tutaj wraca pojęcie nakazu - pytanie czy można nakazywać?[/quote] Wydaje mi sie, ze dobrym rozwiazaniem byloby zakazac uzywania lancuchow, a zamiast tego kazac budowac kojce odpowiedniej wielkosci - przy czym odpowiednia wielkosc by sie moglo liczyc od wielkosci psa - np... nie wiem, 10x dlugosc psa? No i wiadomo - odpowiednio izolowana buda, woda, pokarm i wypuszczanie psa z kojca minimum na x godzin na dobe. [quote]Tylko jest w tym ukryty haczyk...otóż praktycznie nikt w naszym kraju nie płaci podatków za psa,na wsi nie płaci się wogóle,także tutaj kolejny nakaz i sumienne sprawdzanie, może obowiązkowe chipowanie w celu rejestracji wszystkich psów-również tych na wsi ku ułatwieniu?[/quote]Gdybys przeczytala list, to bys wiedziala, ze jest to jednym z postulatow ;) Wlasnie trzeba zaczac od czipowania, zeby wszelkie podatki czy cos nie byly martwym prawem. [a nikt nie placi podatku, bo go nie ma ;) przepraszam, obsesja mi sie wlaczyla :oops:]
  9. [quote name='Rybka_39']To do wersji majowej może dołączymy też problem chowu klatkowego?:evil_lol:[/quote]Jesli jestes w stanie opisac to ladnie, porzadnie i [B]krotko[/B], to jestem za - chociaz obawiam sie, ze zbyt silne jest lobby klatkowcow, zeby cos zmienic... ale od czegos trzeba zaczac. Tylko nie emocjonalnie, a sensowne argumenty, ktore przemowia do szarego czlowieka.
  10. Dyskusje o lancuchach prosze przeniesc na watek kahoony. Ten list jest w formie w jakiej jest - byl czas na zmiany, ale to jest wersja na ten moment ostateczna. Mozemy cos zmienic w wersji majowej, ale tej juz nie rusze, takze jesli sa jakies pomysly - prosze sie przeniesc na watek o wystapieniu obywatelskim w sejmie.
  11. Khem... bo na naszym watku zaczela sie dyskusja - nie wiem czemu akurat u nas... [B]LANCUCHY. [/B]Jest pomysl, zeby 'cos' zrobic w zwiazku z psami lancuchowymi. Jakby ktos chcial rozwinac mysl, rzucic jakies propozycje, pomysly co do zlikwidowania problemu...
  12. [quote name='Dyzia']Jestem przeciw aborcji. Szczeniaki zawsze można oddać... W żadnym wypadku topić,maltretować czy bić... Lepiej już do schronu podrzucić...A w schronisku 3/4 zdechna [bo nie umra - w schronach sie nie umiera, tylko ZDYCHA] na roznego rodzaju choroby. Zdechna na zimnym betonie, porzucone, same, w bolu i cierpieniu. ALE POZYJA! Zaznaja zycia! Ah, a jakie to bedzie swietne zycie! A te ktore przezyja i zostana na dluzej? Coz - bez socjalizacji wyrosna na strachliwe/agresywne zwierzeta, ktore predzej czy pozniej do schronu wroca - na dozywocie albo pod igle. Te ktore przezyja i zostana zabrane tak, ze jeszcze jakas socjalizacje w miare wczesna da sie zrobic - tez maja szanse na powrot. Bo leje po calym domu, albo to, co jest najwieksza wada szczeniaka - przestaje byc szczeniakiem. Pozwol wiec, ze podsumuje twoj post: NIE dla aborcji - bo lepiej zdychac we wlasnym gownie, rzygach i smarkach, niz nie zaznac takiego zycia :multi: bonsai - hmmm... niby by sie dalo... ale jak to jest z wysylaniem kasy? Bo moj bank przez neta chyba tez bierze jakies oplaty za to... a jak mam slac 5zl i placic 1zl za to, to wole uzbierac i wyslac 'raz a dobrze'. Ktore banki nie biora? aina155 - mysle, ze zwykly swistek z haslem typu 'zgadzam sie na udostepnienie danych na forum dogomania i na przeprowadzenie x kastracji/kastracji aborcyjnych u suk i kotek w ciagu miesiaca pobierajac za to oplate w wysokosci kosztow materialow' by wystarczylo, tylko napisac to porzadnie jakos... ale nie jestem specem od prawa cywilnego.
  13. [quote name='BIANKA1']Prawo to my sobie możemy tworzyc , zmieniać , ale kto ma egzekwować jego przestrzegania ?[/quote]Uwielbiam takie opinie. Jest zle, ale nie zmeniajmy tego, bo po co - i tak pewnie nikt nie bedzie tego pilnowal. Tkwijmy wiec w naszym bagienku, ratujmy jednego psa i patrzmy jak nastepne dwadziescia zdycha, bo po co cokolwiek zmieniac, i tak bedzie jak jest. Na grzyba bylo w ogole list pisac? Nie ma co, Bamboo sie zapewne ucieszy, ze nasza inicjatywa i tak jest bez sensu, bo tak :roll: Btw, jak twoi sasiedzi placa podatki od psow, to moze ich poinformuj, ze wyrzucaja kase w bloto, bo podatek taki nie istnieje. Zgadzam sie w pelni z michalem - lepiej zrobic cokolwiek, chocby malutki kroczek, niz nie robic nic, a tylko siedziec na tylku i lamentowac, ze jest zle.
  14. [quote name='agata-air']Zanim kogoś oskarżycie i wyrwiecie słowa z kontektu zastanówcie się kilka razy. To co piszecie o pośle Suskim jest nieprawdziwe, ma dużą wiedzę o problemach zwierząt i jest jednym z niewielu posłów którzy w parlmencie walczą o ich prawa.[/quote]Staram sie nie oskarzac, chociaz brak mi danych co do tego CO konkretnie posel robi. Jedno jest pewne: chcialbym, zeby wszyscy czepiajacy sie i plujacy na tych, ktorzy raczyli nam odpisac i zainteresowac sie akcja, sie od nich odczepili. Posel Suski nie widzi politycznego uzasadnienia dla naszych propozycji - pokazac mu. I tyle. Nie jezdzic przy okazji jak po burej suce, ze jak on smial nam odpisac, przeciez powinien w ogole zlac - mialby wtedy spokoj :eviltong: Faktem natomiast jest, ze poslowie czesto nie widza dalej niz koniec poselskiej lawy...
  15. [quote name='taks']Skarbonka w mojej wizji opierałaby się (jak u Rozi ) na członkostwie i stałej jednakowej dla wszystkich składce. Wpis w szeregi skarbonki byłby bezterminowy ( oczywiście z możliwością wypisania się ale i ze zwyczajem aby o tym wystąpieniu=zaprzestaniu wpłat wcześniej uprzedzić ). I to byłby trzon całej akcji. Oczywiście wpłaty można by robić hurtem za pewien okres ( ale z góry) albo dodatkowo juz ekstra cos jeszcze wpłacać. Byłaby też możliwośc wpłacania dowolnych kwot przez ludzi którzy nie chcą się na stałe wiązać ze skarbonką. Zależy mi bardzo na wprowadzeniu takiego stałego przychodu nawet jeśli miałby on stanowić tylko małą część całej zbieranej kwoty gdyż to daje mozliwośc przewidywania wpływów i sensowniejszego gospodarowania kasą Hmmm... ze stalym przychodem ode mnie byloby ciezko, ale chociaz raz na jakis czas to bym sie staral cos wplacac. Jestem jak najbardziej za :multi:
  16. [quote name='Karmi']Zwróciliśmy uwagę? Shin czy posłowie są z innej planety? A może my? Pan Paweł Suski z PO jest członkiem Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt.[/quote]Ktoras ze stron musi byc z innej planety, albo oderwana od prawdziwego zycia - i wydaje mi sie, ze to panstwo z ul. Wiejskiej. To, ze ktos jest czlonkiem jakiegos zespolu wcale nie znaczy, ze wie co sie dzieje... niestety. Jest hodowca, jest przeciw pseudo, cos tam gmyra podpatrujac pomysly z USA - co nie znaczy, ze jest dogomaniakiem i [B]czuje[/B], jakie rozwiazania sa naprawde potrzebne. Nie sa nam potrzebne BSL typu wybijanie pitow - potrzebne nam jest ograniczenie 'dostepnosci' wszystkich psow.
  17. michal_sm, koncepcja fajna, ale ZK jest czlonkiem FCI i nie moga sobie stworzyc dodatkowej grupy, gdzie beda psy nieuznawane przez FCI. Qti - u suk 3x bardzo dobra, u psa 3x doskonala ;) Co do rejestracji - wlasnie o to chodzi w chipowaniu. P. Mrzewinska dalej to rozwinela i z prawnikami napisali i wyslali propozycje ustawy, gdzie [o ile mnie pamiec nie myli] jest ZAKAZ sprzedazy szczeniat bez czipow - a skoro trzeba zaczipowac, to dane ida do centralnej bazy, ze jest miot, a jest miot = jest podatek :diabloti:
  18. Nawet jak nie jakis dodatek do mapy pomocy, to mozna by zrobic zwykla liste gdzies na forum, a to nie byloby problemem. Do osoby opiekujacej sie lista mozna by podsylac dane i namiar na weterynarza, posta z lista by sie edytowalo.
  19. [quote name='bonsai_88']Taks to ja tak nieśmiało poprawie -to Shin, nie Shun :eviltong:...Eee tam, poki nie zaczne w rozowej zbroi biegac, to moge byc i Shun :eviltong: [fani Saint Seiya wiedza o co chodzi :evil_lol: i przepraszam za offtopa :oops:] [SIZE=2]Ja jednak bylbym pesymista co do odroczonej zaplaty... wydaje mi sie, ze malo jest vetow serio z powolania, ktorzy by sie na to zgodzili...
  20. [quote name='taks']oj tak Shun własnie comiesiecznych:lol: To znaczy chodzi o to aby osoby "wpisujące się" do skarbonki zadeklarowały malutki ale stały wkład. Oczywiście nie musi to być np. 5 zł co miesiąc - może być wpłata z góry powiedzmy 30 zł na całe półrocze... Dzięki temu można przewidzieć ile kasy sie uzbiera i coś planować.Po prostu tworzy się w miarę stabilny i odnawialny fundusz. Taki system naturalnie nie wyklucza i "dodatkowych" wpłat jednorazowych ale nie one są podstawą. A, ok. Nie znam sie, a wiesz, ze ja mam alergie na nakazy :evil_lol: Czyli mozna wplacic jednorazowo, raz na jakis czas, czy konieczne jest zdeklarowanie, ze bedzie sie wplacac tyle i tyle co miesiac i nie ma zmiluj? W takim schronie to ma sens - ale kategorycznie zabronilbym takich akcji w schronach, gdzie jest gabinet i jest weterynarz, nawet dochodzacy. Nie wiem, czy w szczecinskim schronie jest vet na stale [wiem, ze dochodzacy jeden na pewno jest], ale gabinet maja - w takim miejscu nie powinnismy doplacac... Tylko w takim wypadku naprawde kasa ze skarbonki by musiala isc do wolontariusza z powrotem mozliwie jak najszybciej, bo jesli by sie to ciagnelo np. tydzien czy dwa, to malo kto bedzie chcial sie w cos takiego pakowac...
  21. [quote name='ARKA']Aaa i jeszcze jedno jest taki jakis drugi zwiazek. Co to mnozy psy jak leci i daje tez swoje metryki i tatuuje.:roll:[/quote]Pewnie chodzi ci o Polski Klub Psa Rasowego, czy cos. Nie spotkalem sie nigdy z nimi, ale podobno maja wzorce dosc... rozne od FCI.
  22. [quote name='Qti']Przepraszam. Jestem za tym, żeby było to regulowane ogólnie, przez ustawę. Myślę jednak, że żeby zlikwidować pseudo hodowle psów bez tzw. papierów należałoby zmniejszyć opłatę zarówno dla sterylizowanych suk jak i kastrowanych psów ale i dla hodowców zarejestrowanych w Związkach Kynologicznych.[/quote]Od razu jakakolwiek tego typu ustawe zaskarza hodowcy z PKPR, ZDONu czy innych, gdzie sa zrzeszani hodowcy np. ras nieuznawanych przez FCI, jezeli bedzie zmniejszala podatek tylko w ZKwP, a jesli bedzie tak ogolnie o zwiazkach, to zaraz nam sie namnozy ich, ze sie nie polapiemy... [quote]Tych hodowców również powinno objąć się kontrolą - jakie kiedyś, jeszcze w połowie lat 90-tych były - komisje hodowlane przychodziły do domq, żeby sprawdzić warunki kojca, kondycję matki i ocenić szczenięta.[/quote]Na wewnetrznych sprawach ZK sie nie znam, ale zdawalo mi sie, ze dalej tak jest? :crazyeye: No bo jak nie... to na jakiej podstawie jest wydawana karta miotu, jak nikt szczeniat nie oglada nawet? :crazyeye: gagata - pomysl fajny, ale w gminie miejskiej... nie bardzo widze takie rozwiazanie na wsi - tam plakaty nie dadza wiele, a przewoz calej masy psow do jakiegos miejskiego veta... no tez nie bardzo to widze.
  23. [quote name='sleepingbyday']ja tak nie twierdzę. mówię, że nie musimy :eviltong:. ale olanie jego błędów byłoby takim przymilaniem się (jeśli o tym kontekście rozmawiamy) nie możemy jego "pomyłek" w osądzie sytuacji ignorować dlatego, ze coś chce facet robić. jak chce, niech przyjmuje wiedzę, no nie? [/quote]Wiec niech kazdy, kto dostanie ta odpowiedz, odpisze poslowi z dokladnym cytatem z listu, gdzie jest pokazane, ze kastracja jest dla panstwa oplacalna i spyta, czy oszczedzanie pieniedzy jest w dobie kryzysu nieuzasadnione :evil_lol:
  24. [quote name='Qti']To wszystko zależy od gminy. Wysokość podatq jest regulowana przez wójta, burmistrza albo prezydenta.[/quote]Wysokosc podatku nie. Oplaty. Dlatego chcemy, zeby to zalezalo od odgornych przepisow, a nie widzimisie lokalnej wladzy, yo. Nie piszmy w kontekscie proponowanych zmian tego, jak jest dzis, bo mozna w ten sposob kazdy postulat rozlozyc na lopatki.
  25. [quote name='Juliusz(ka)']Przyznać się muszę do występku:oops:. Na wstępie podkreślę, że człek się uczy na błędach:diabloti:. Zostawiłam ostatnio Jagowe koopsko na skraju pewnego parku:oops:. Chłopak mnie zaskoczył, bo w ciągu 30min załatwił się 2razy, a Pańcia przywykła do 1spacer=1koopa=1torebka i nie miałam w co pozbierać... Teraz już 3woreczki na spacer z nami 'chodzą':diabloti:. BTW jak to jest, że jedna zostawiona gdzieś koopa spędza sen z powiek loodkom, którzy generalnie sprzatają po swoim psie? Przeca zdecydowana większość zapsionego społeczeństwa nie przejmuje się setkami koop, które ich 4łapy zostawiają gdzie popadnie...[/quote]Wczoraj zahaczylismy o Zabke, Biedronke czy inna Stokrotke i kupilismy cale opakowanie worow na smieci mi do samochodu :evil_lol: Juz nigdy nie zapomne na wybieg jechac z woreczkami. W sobote jak bylismy niby mialem zapas - w koncu moje bydle nie zrobi kupy raz a dobrze, tylko kucnie, trzy bobki, przejdzie 20m, trzy bobki, 15 minut zabawy - trzy bobki. Zapomnialem o trzecim kupaniu, woreczkow juz niet, wiec...zbieralem w liste zakupow :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pisana na grubym papierze, a kupa byla z gatunku 'palce lizac', jak to okreslila pani Mrzewinska, wiec nie bylo problemow, ale jakby mial sraczke... :shake:
×
×
  • Create New...