Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Allegro wznowiłam, zdanie wyraziłam Dla mnie ludzie są niepoważni. Jeśli tak się zachowują na początku, kiedy powinni się pokazać z jak najlepszej strony, to co będzie dalej? Kiedy dojdą takie sprawy jak sterylizacja.......leczenie, codzienna opieka. NIeeeeeeeee
  2. Nie zając nie uciekną:-) Tak praca to jest idealne miejsce do takich działań. Nie mogę sobie przypomnieć nazwy leku.....kurcze. To był lek wzmacniający pracę mózgu......kurde moj syn to kiedyś brał. Wspomagało tworzenie nowych połączeń i takie tam. Od 2 dni szukam i ni cholery. Biała plama w mózgu.
  3. Dawaj Zośka zdjęcie szkieletora:-). Kotowaci są na specjalnych prawach.........mam do nich wieeeeeeeeelką słabość, jak powszechnie wiadomo.
  4. Jestem wykończona psychicznie........ale wygląda na to, że tym razem daliśmy radę. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Tiger ma guz. Żeby być pewnym trzeba zrobić tomografię. Generalnie jest to nieco bez sensu. Trzeba wydać ok 1 tys zł i poza potwierdzeniem nic to nie da. NIe operuje się, nie zmienia się leków - ot ma się świadomość. Mnie ona do niczego nie potrzebna. Jeśli guz zaczyna uciskać, pęką, rośnie no coś tam się z nim dzieje.......powoduje to także zmiany w zachowniu psa. I jest, co trzeba otwarcie stwierdzić - wskazaniem do eutanazji. Na razie robie za nieodpowiedzialnego świra. Nie będę sie wdawac w szczegóły, bo nie mam ochoty ( darujcie!) na tysiące rad. Słyszałam je codziennie od wetów. I też się niekoniecznie posłuchałam. Moze popełniam błąd. Ok. Moze. Ale do jet cholera mój bład i ja za niego zapłacę. Nie uśpię Tygrysa - w każdym razie nie teraz. Nic go nie boli, nie cierpi. Jemu to niczym nie grozi. I tyle
  5. [quote name='andzia69']Neigh - czy moje skarbonki dotarły???:razz::oops:[/quote] Oj tak:-) Bardzo, bardzo wielkie dzieki. Przepraszam, troszkę mi się dzieje i zupełnie momentami tracę głowę - jak nie ja. Ale pojawia się jakby światełko w tunelu...
  6. [quote name='irenaka']Aguś! Przecież już się umawiałyśmy, że wyczerpała się lista nieszczęść na tym wątku:placz:.Za nami była ściana, teraz miało być tylko lepiej. Jak Ci mogę pomóc?:-([/quote] Nie możesz....... obawiam się, że nikt nie może. Sytuacja jest dość patowa. Musimy sobie jakoś poradzić. Jak troszkę się uspokoi to dam znać, na razie jest nerwowo.
  7. [quote name='mysza 1']Co się stało?[/quote] Długo by opowiadać - ma podejrzenie uszkodzenia mózgu.
  8. Przepraszam, że mnie nie ma - nie olewam, mam kosmiczny problem z Tygrysem.
  9. Do mnie nie mówiła o żadnych konkretach. Na razie Radar został ze Sławkiem.......ale wiecie może być różnie.
  10. Jest cholera problem. Gusia musiała PILNIE wyjechać z powodów nazwijmy to osobistych. Może sie jednak okazać, że także TZ Gusi będzie wezwany do pomocy. No i rodzi się problem - być może będzie konieczność udzielenia Radarowi schronienia i opieki na kilka dni. Ja kurcze odpadam ze względu na zakocenie. 3 koty + Radar to niekoniecznie dobre rozwiązanie. Trzeba sie przygotować na czerwony alarm, a ja myślę myśle i niczego nie mogę wymyślic.
  11. Hmmm szkoda, ale przynajmniej wiadomo na czym stoimy:-). Koty są fajne. Ja tam lubię zakocenie.
  12. Coś Wam opowiem w sumie zabawnego. Kiedy budował sie dom, w którym obecnie mieszkam przyjechałam tam razu pewnego z moimi psami. Alfą i Tequilą - żadnej z nich już nie ma...... W pewnym momencie weszłam do jednego z pokoi ( teraz jest tam moja sypialnia). Wiecie beton na podłodze łyse ściany takie tam. Mieszkali tam wykańczający dom robotnicy. Nooo i patrzę Alfa coś dzlamie.......Podchodzę .........ma czegoś różowego pełen pysk.... W przebłysku zrozumiałam; trutka na myszy ( a właściwie szczury, zeby mocniejsza) rozsypana przez robotników.......Cud ze miałam przebłysk. Pamiętam tylko jak złapałam psa pod pachę, wrzasnęłam coś do mojego eksa...........typu pakuj dzieci, i z torebką od trutki przytomnie złapaną w locie wybiegłam z domu. Tak jak stałam, umorusana, bez dokumentów, w roboczych ciuchach, bez torebki......ale z telefonem Wrzuciłam Alfę do auta i z piskiem opon ruszyłam, po drodze wybierając numer mojego weta......Relacjonowałam szybko, ale spokojnie. Jadła? Zapytał? Nie. No to biegiem..........pani Agnieszko biegiem.......zanim zacznie trawić. Nigdy przedtem i nigdy potem nie jechałam samochodem z taką prędkością. Most na Zalewie zastawiony..........po dziś dzień nie wiem czemu......na środku stał policjant. Na a ja co? A ja na klakson i na niego......Nawet mnie nie gonili. Dziwne nie? Nie wiem czemu stali, nie wiem czemu nie ruszyli za mną w pogoń. Ale gdyby mnie nawet gonili .......małe mieli szanse, Dopadłam weta jak bomba wpadłam do gabinetu - wet usiłował protestować. W krótkich żołnierskich słowach powiedziałam co i komu zrobię, jak natychmiast nie zaczną jej płukać żołądka. Myślę ze miałam taki wyraz twarzy, ze uwierzyli......... Oni się wzięli za Alfę a ja za telefon. Relacjonowałam co robili...........Matko jak mój wet sie darł. Powiedziałam, ze chcieli coś tam jej podać, DOŻYLNIE ? Zaryczał ale nie dali rady, bo jej żyła pękła - odpowiedziałam ( Alfa zawsze miała słabe żyły). ROZPROWADZĄ KRETYNI TRUCIZNĘ - ryczał jak oszalały. Dałam telefon jednemu z wetów. Mój wet darł się tak, że stojąc obok słyszałam każde słowo. Łącznie z tym co i gdzie im wsadzi, jeśli coś skonocą przy JEGO PACJENCIE. Udało się "cholerny karypel" jak ją po domowemu nazywaliśmy żył jeszcze dobrych kilka lat.
  13. No dobra powiem:-) Do tej pory się nie odzywałam, żeby nie było, że się mądrzę. Otóż.......mam wrażenie, że Radar to nas jeszcze zaskoczy. Serio....... To jest pies z "tym czymś"......z tak zwanym potencjałem. Ja nie wiem skąd to wiadomo, ale wiadomo. Tak było z Igorem......też z Krzyczek. Kiedy go zobaczyłam po raz pierwszy coś mi tak totalnie w duszy "piknęło". Wtedy już wiedziałam, że choćbym go miała zbunkrować we własnej łazience, to go wywiozę - przy pierwszej sposobności. Nooo i gdyby nie on, to pewnie gorzej by z Kaśką było.... W Radarze też coś takiego jest - ja nie umiem tego nazwać, ale niektóre psy jakoś tak "świecą" wewnętrznie. Zawsze uparcie mówiłam, że ten jest mi bliski i że ten jest wyjątkowy. Bo taka prawda.
  14. Dziewczyny, Tym razem będzie serio - to jest molos, niemal idealny kanaryjczyk - pooglądajecie sobie wzorzec:-). One nie mają wcięcia w talii. One są takie hmm równe - klata, łapory itp. Tygrys waży tak między 48,3 - 48,7. NAPRAWDĘ to nie jest waga skłaniająca do odchudzania:-). Przynajmniej nie psa jego postury. To nie jest gładkowłosy dalmatyn, który musi mieć talię, czy poskowiec itp. Oczywiście nie może być klocem bo mu stawy pójdą. Ale zdaniem naszej wetki spokojnie mógłby do 50 kg ważyć. SERIO. Mam w domu dwie suki - jedna uważana za klocka po ostrzyżeniu......hmm nawet nie wiem czy jej z kilka nie brakuje. Tolka też ok. To nie jest paranoja czy brak woli, ale nie będę Tygrysa odchudzać. Miałam 7 lat mastiffa angielskiego - ważyła ponad 70 kg.....i też nigdy nie miała talii. I była w dolnej granicy dla tych psów.
  15. Ziutka powiedziała, że on jest gruby. STANOWCZO protestuję:-) A jak sie komuś nie podoba, to niechaj przyjedzie i go na dietę weźmie.......bardzo proszę......... Mogę nawet wypożyczyć Tygrynia na czas jakiś:eviltong:
  16. Ja jutro do 13.00 jestem w pracy na Żoliborzy właśnie, mogłabym potem podjechać, ale wiesz.......musisz mieć jasna sytuację z tym panem z Ochoty.
  17. Aga - jedna uwaga - nie zostawiaj psa przywiązanego samego z chustą "szukam domu", bo ktoś pomyśli, ze go tam właśnie porzucono i każdy moze go sobie zabrać..... I jeszcze weźmie Radara i pójdzie. Kiedyś tak właśnie zrobiono - jak jeszcze mieszkałam w Wawie - na osiedlu przy sklepie postawiono koszyk z kartką "do oddania" a w środku kociaki........kto chciał mógł sobie wziąć. Ludzie dziwnie interpretują czasem:-)
  18. Dobrze, ze są pomarańczowe:-) kłaki się nie będą rzucały w oczy:diabloti:
  19. Na Żoliborz, to ja mam blisko jakby co........
  20. [quote name='gusia0106']Napisane przeca :lol: Się wyluzuj :lol:[/quote] Same to sobie na spacer poszły........a mnie nawet głupiego smsa nie przysłały buuuuuuu. Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi......:PROXY5:pojde se w świat.........
  21. PISAĆ MI JAK BYŁO NA SPACERZE!!!!!!!!!!!!!!!!:mad:
  22. Czyli spacer się udał........a mnie tam nie było. Nie ma sprawiedliwości na świecie. No mówiono mi, ze warkoli na samce. Zakładałam, że mu za to dupala wygryziono. Dane załatwię. Aczkolwiek ten tymczas nie chce kasy z góry, tylko z dołu. Na moje "my płacimy zawsze z góry" otrzymałam odpowiedz: "a ja biorę z dołu". ps. Trzeba sie koniecznie dowiedzieć, co myśli o kotach! I fotki z dziećmi, fotki z dziećmi!!!
  23. [quote name='irenaka']W końcu tu dotarłam. Ja wiem, że mi nie wolno:oops:, ale co będę udawać, że mnie nie ma;). Wpisuję się i bardzo cieszę, że Radar tak trafił. Jak pójdzie do DS, to sobie zaklepuję miejsce u Gusi:loveu: dla siebie. Niech mnie tak rozpieszcza i wyprowadza na spacerki. W dowód wdzięczności, też mogę lizać;)[/quote] hihihii Wariatka:-) Od daaawna mówię Komunę stworzyć.......i luz.Ja mogę nawet prasować, bo lubię. Nienawidzę za to myć okien.
  24. [quote name='gusia0106']Neigh, tak sobie pomyślałam, że to robota dla Ciebie :evil_lol: Co Ty na to? W zasadzie z warszawskich ogłaszać można Radara, Bryzę i Przylepę. Lisia, Pręgusia, Burka i Kair to jeszcze nie.....[/quote] Przylepy nie zrobię..........bo co ja o niej wiem.....mogę napisać to co pamiętam z dnia, kiedy ją zabrałyśmy z Krzyczek, jak nas wylizywać chciała i w aucie i potem.......Jak się cieszyła, jak zobaczyła, ze wysiada w dt......ech. Jak sie przytulała, przylepiała i lizała. I tyle o niej wiem..... A ja bym tak nieśmiało z Lisią spróbowała........naturalnie z opisem, jak gdzie kiedy i w ogóle. Patrycja mówi, ze ona by mogła iść do domu. Fakt wyjątkowego.....ale kurna ja mojego Osobistego Anioła poznałam przez allegro.
  25. A ja tak nieśmiało przypominam co poniektórym, zem góralka z pochodzenia i o pomysłach, umowach, datach i takich tam pamiętam:-) Irena - wiesz, ze wszystkie bardzo trzymamy kciuki za spokoj.... A mariamc - nooo wiesz....cały czas oczekuję ustalenia kiedy tę wstęgę przecinamy;-)
×
×
  • Create New...