Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. [quote name='malawaszka']taka trochę pointerowata [/quote] O to to właśnie! Pointerowata, tego mi brakowało. Wiedziałam ze widziałam. Ni to wyżeł, ubarwienie takowe na seterze widziałam, ale pamiętałam też ze było coś bliższe. I właśnie POINTER.
  2. [quote name='Soema']wyślij [EMAIL="kaarina.g@gmail.com"]kaarina.g@gmail.com[/EMAIL][/quote] Już Ci wysyłam
  3. [quote name='malawaszka']Neigh... aleś wynalazła :placz: nie lubisz się rozdrabniać co? od razu 11 psów :mdleje: aż się boję pomysleć co jest w tym drugim mieszkaniu :shake:[/quote] Nooo wiesz jak szaleć to szaleć. W piątek amputujemy Rudemu Bazyliszkowi łapę wraz z klejnotami. Zajrzyjcie też i na tamten wątek, bo tam to normalnie straszy......takei puchy. A ja myślę, ze niebawem będziecie zbierać na terapię dla mnie....albo na paczki do więzienia....jak jeszcze ze 2 interwencje zaliczę...
  4. [quote name='magda222']A będą jakieś foty? Może by już ogłaszać...[/quote] Ja mam tylko takie straszne beznadziejne telefonem - sunię mam. Dzieciaków nie mam.....bo to było w biegu. Jeszcze oświadczenia sąsiadów, protokoły i takie tam., Wiem ze dzieci też już wypucowane, bo śmierdziały okrutnie. Pewnie jutro będą zdjęcia. A suńkę wstawię zaraz. Chociaż cokolwiek zobaczycie.... Komu wysłac zdjęcia? Bo na mojej wsi wstawienie jednego zdjęcia zajmuje od 10 - 20 lat...
  5. [quote name='Ewa Marta']Czy ktoś, kto zna adres nie mógłby zadzwonić do eko-patrolu i powiedzieć, że te siedem psów jest bez jedzenia i wody co najmniej od wczoraj rano? kto to zresztą wie, od kiedy. Równie dobrze facet mógl byc u nich jeszcze poprzedniego dnia:-( To jakiś koszmar... Dobrze, że chociaz ta czwórka już bezpieczna. Ruszmy ze zbiórką kasy, Neigh podaj jakieś konto, na które można wpłacić. Przecież jakoś musimy pomóc, prawda? Jestem przed urlopem, ale nie mogłabym odpoczywać nie dając choć paru groszy na te bidy. Wyskrobię co się da i innych bardzo proszę o to samo!!!!![/quote] Ewa ekopatrol to jest w Wawie - tu jest gmina Nieporęt. Taka instytucja nie istnieje. Owszem mogę zadzwonić do straży dla zwierząt itp. Ale wolę nie dzwonić.......bo jak się to zrobi oficjalnie - to jutro oficjalnie wylądują w Chrcynnie....( vide Krzyczki) a wtedy to już ich nie wyadoptujemy. Konto to nie moje tylko p. Joli - bo to ona zawiozła psiaki. Posłuchajcie domy potrzebne!!! Choćby tymczasowe dla dzieciaków i matki..( ona nie ma wiecej niż rok, no moze póltora...)
  6. Szczeniaki tak na moje oko mają z 8 tygodni. Ale mogą być starsze......to są szkielety. Jutro będę mieć wiecej wieści - na razie tymczasuje je wet. Cena straszna, ale ktoś musiał ocenić ich stan....kroplówki, odrobaczenie - no nie wiem
  7. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/szkielet-suki-z-3-dzieci-dokarmiany-przez-wybite-okno-140663/[/URL]
  8. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/szkielet-suki-z-3-dzieci-dokarmiany-przez-wybite-okno-140663/[/URL]
  9. Ta przygoda nie jest niestety zabawna [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/szkielet-suki-z-3-dzieci-dokarmiany-przez-wybite-okno-140663/[/URL]
  10. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/szkielet-suki-z-3-dzieci-dokarmiany-przez-wybite-okno-140663/[/URL] Błagam zajrzyjcie.......
  11. Zżera mi dłuższe posty dlatego dzielę. No i zaczyna się ostra jazda pt "do kogo by tu zadzwonić, żeby kogoś ze stosownymi uprawnieniami znał". Pewna fundacja, której jestem ponoć wolontariuszem nawet nie raczy odpowiedzieć. Ech zycie.... Wiem, ze czasu dużo nie ma......dzieciaki są tak naprawdę na granicy śmierci. W końcu już nieważne jak ( dzięki Eva!) - co będę przedłużać......wynajduję Kogoś, kto reaguje błyskawicznie. Ma stosowną legitymację, protokoły itp. O 17.30 - 3 szkielety wyciągnięte z meliny lądują w kontenerku - obok w czerwonej obróżce ( po moim jamniku......reszta była za duża!!!!! a to niby wyżeł jest!) na smyczce szarpie się zaaferowana matka. I żeby kulminację zostawić na koniec - okazuje się, że blok obok ( ponoć drugie mieszkanie tego pana) jest jeszcze zamkniętych 7 psów!!! Są ponoć duże. Nikt nie wie psy, suki - "bo na spacery nie wychodzą" Policja? Ano policja gościa zgarnęła wczoraj o 10 rano... zapowiedziała wizytę hycla. Dziś do 17.30 w sprawie psów nie zrobiono NIC. I teraz tak - zdjęcia suki mam beznadziejne w telefonie. Jutro mam mieć lepsze reszty brygady. Cała 4 - mamusia i 2 synków i dziewuszka została zabrana przez nieocenioną p. Jolę na tymczas do weta. Doba kosztuje UWAGA 20 zł/ za sztukę. Dziś nie było pomysłu na nic lepszego. BŁAGAM pomóżcie.......szukać domów, domów tymczasowych.... kasy........no czegokolwiek kurcze. Tam jest jeszcze 7 psów.... Poza schroniskiem nie mam pomysłu.
  12. Następnie idę do mieszkania.....Sąsiadka uchyla drzwi.......odór zabija. Przez szparę widzę "przedpokoj" pokryty dosłownie pokryty kupami.... Smród nie do wytrzymania. Widzę też szczeniaka.....czy raczej jego szkielet. Wytacza się do przedpokoju. Ok mogę go wywabić na klatkę. Ale przecież nie zostawię reszty. Do domu też nie wejdę.....już jedną sprawę o kradzież psa mam. Recydywa. Zdobywając się na wyżyny rozsądku ( a kto mnie zna, wie ze to łatwe nie było!). Odwracam się i zamykam drzwi. Szkielet suki jedzie ze mną. W domu ładuję do wanny. Tak, tak znam te wszystkie tekściory behawioralne - o tym, ze kąpie się po 24 h, dać psu ochłonąć i takie tam bzdety. Bardzo wymyślne. Ale rzeczywistość sobie. Wytrzymanie w jej pobliżu na podwórku graniczy z cudem... okazuje się, ze psica idealnie umie otwierać drzwi z klamki. Pewnie tak sie wydostała w poszukiwaniu czegoś do żarcia. Usiłuje przeszukiwać mi blaty, śmieci. W tle p. malarz, moje 2 suki usiłujące ją zeżreć. Pierdzielnik w domu ( malowanie mam!!) .......jest klimat.
  13. Pozornie normalny wtorek. Rano postanawiam popsuć humor Malagos i pomolestować ją w temacie Kurdupla pętającego się, nie wiedzieć czemu,w mojej okolicy. Spotykam Toto po drodze, usiłuję nakarmić. Konsekwentnie schrzania na pobliski poligon. Małe to takie, że nawet w trawie nie dojrzysz. Ok. Jestem cierpliwa.........moze w końcu upoluję. Kiedy wreszcie opanowuję żywioł i wygląda, że mogę wziąć się za zaległe prace.....dzwoni Aamms Bo do niej zadzwoniono w sprawie znalezionego szczeniaka wyżełka. Ponoć jedzie już po niego hycel....potem Chrcynno. Magiczne dwa słowa "hycel, Chrcynno" stawiają mnie na baczność. Po niecałych 5 min jestem w samochodzie. Na miejscu okazuje się, ze szczeniaczek jest młodą fakt, suczką w typie hmm noo umówmy się wyżłowatym. O ciekawym ( seterowatym) dropiatym umaszczeniu. Suczyna wygląda jak szkielet. Jakby się z Krzyczek dopiero co urwała. Obciągnięte skórą kości. Tragedia. Noo i okazuję się, że ma ona coś na kształt właściciela - którego to wczoraj zamknęła policja. Druga wersja głosi, ze usiłowała zamknąć, ale zwiał do lasu.... Mało tego ma szczeniaki - co do ich liczby zdania są mocno podzielone. Oglądam sutki. Nie są powyciągane, nie ma pokarmu. Szczeniaki są w mieszkaniu zamkniętym tylko na klamkę. Żyją, bo przez hmm wybite okno ludzie z sąsiedztwa wrzucali im chleb... Ładuję suczydło do auta. Śmierdzi tak koszmarnie, ze mi głowę wykręca. To nie jest "schroniskowy zapaszek". To jest regularny smród......noo dobra powiem wprost - jakby rozkładającego się mięcha, fekaliów, no coś nieprawdopodobnego. A trudno mnie nazwać wrażliwą......
  14. [quote name='A&S']Neigh jesteś bossem , tylko nie wiem czy wytrzymasz pokłute plecy noc w noc :D[/quote] Nie znasz mnie........zawsze marzyłam, zeby się jakiś jeż do mnie wprowadził. Co mi tam pchły......odpchlę. Nocne tupania? O wa wielkie mecyje.......a Tygryś chrapie! To nie - wola mieszkać w mieście. Jeże to durne som......do mnie się tylko psy czepiają.... ech...
  15. A ja zaraz założę nowy wątek i napiszę co dziś przeszłam.......bardzo Was tam wszystkie ładnie zapraszam. Normalnie popierdzielony dzień....
  16. [quote name='Romi']kolczasty Plastuś....jeżu malusieńki :lol:[/quote] CHCEM TAKIEGO!!!!!!!!!!!!!!! Może mieszkać u mnie w ogródku albo spać w łożku jak będzie wolał..... Mogę mu nawet robale łapać...
  17. [quote name='mala_czarna']No jak rany, coś Ty taka wątpiąca, he? :eviltong:[/quote] Ma to po mnie ......kilka psów nam wróciło, kilka tuż przed adopcją olano. Ja wierzę, jak zdjęcia rozwalonego na kanapie psa widzę, a nad nim człowieka zachwytów pełnego. Miałam dzisiaj taaaaaaaaaaaaaaaki dzień. Opiszę....ale nie teraz, bo sobie właśnie uświadomiłam, ze chyba ostanio jakoś tak śniadanie jadłam....
  18. [quote name='mala_czarna']zaraz się zsikam :shiny: Ps. Ze strony rodziny ojca to mam serbskie korzenie, no ale tego chyba nie widać.[/quote] Właściwa reakcja:-) Potem mi przyszło do głowy, ze jeszcze się obrazisz albo co..... A na Neigh się nie ma co gniewać......agresja zero, specyficzne poczucie humoru jeno:-)
  19. Irenaka a wiesz.........to jest dowód rzeczowy w kwestii "odmiany zieleni na trawnikach krakowskich":-)
  20. Guzik prawda - ja jestem pól góralka po jednej kądzieli, a pół Tatarka po drugiej. W sensie obie Babcie miałam takie teges....a Dziadków o dziwnych upodobaniach.( urodę kobiecą mam na myśli). Dlatego mam taki hmmm skomplikowany genotyp - co zreszta widać....
  21. Neigh

    Metamorfozy

    [quote name='malagos']Oczywiscie Neigh zadzwoniła i popsuła mi humor-kolejny psiak błąkajacy sie przy jej domu :-( ale i tak Metamorfozy sa rewelacyjne! :multi:[/quote] Noo bo jak Neigh dzwoni, to zwykle w takiej sprawie. Się taki Ohydek mały pląta, ale schrznia i złapać nie da .......
  22. w sensie afroamerykanka?:-) Guuuusia mam kilka rzeczy na bazarki Rudego. Zajmiesz się tym? Strasznie mi głupio przed tą Agą.....wsadziałam jej na głowę kota i ona zakłada kasę za operację........źle mi z tym.
  23. Neigh

    Metamorfozy

    [quote name='malagos']O, tak sie powinno zacząć dzień w pracy, włączyć komputer, zamknąć drzwi od pokoju biurowego, wejść na Metamorfozy i popłakać w ciszy :eviltong: :evil_lol:[/quote] Za jakieś 5 min zadzwonię i postaram się o zmianę nastroju:diabloti:
  24. Możemy sobie ręce podać - dziś zaczynam remont wczoraj meble wynosiłam, a w przerwie miedzy wynoszeniem wabiłam takie Cuś - absolutnie w Twoim guście. Na kolana byś przed Obrzydliwkiem padła. Szczegółowy opis na "rudym pokiereszowanym" czyli "moim" kocie. Zajrzyjcie przy okazji.....bardzo ładnie proszę..
  25. Jakeś taka mądra, to weź zrób Lisi zdjęcie.....Ewa Marta świadkiem - awykonalne. W okolicach mojego domu zaczęło się kręcić takie małe Cuś. Mniejsze od kota. Rude z białym krawatem. Młodziutkie. Taki kurka wodna ratlerek. Straszny pokurcz.Nie gustuję w takowych. Moja Mela jest z raz od tego wieksza....Taki obrzydliwek w Aury guście:-) Nie lubiam takich, ale puszkę zaczęłam wozić w samochodzie, chustę też.....nawet chciałam sedalin, ale mnie tak wkurzyła wetka, ze nie poprosiłam. Zapewne by pomyślała, ze po dawce narkotycznego luminalu doprawię się sedalinem.......
×
×
  • Create New...