-
Posts
6128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neigh
-
A ja zdejmę Radara za powiedzmy tydzień - po pojawieniu się zdjęć. Raz się pośpieszyłam i zapeszyłam. A dzie sie Rufusowa podziewa? Bo ja jej chciałam pojęczeć w kwestii wycieczki i obfotografowania kolejnego Rudzielca. ( mówię Wam rude mnie przeklęło...). Jak tak dobrze nam z Radarkiem poszło, to trza trzymać rękę na pulsie:razz:
-
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Dokładnie tak. Owszem bywają wyjątki. Najgorsze jak psu łatkę przykleją... Mój osobisty Tygryś stał na krowim łańcuchu jako "szczególnie niebezpieczny dla ludzi i zwierząt" TIAAA A ja mam słabość do bandytów :) Facetów też sobie zawsze nieodpowiednich wybieram :-) -
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Nowa nie ma wątku, nie ma nawet zdjęć. Kurna - ja nie wchodzę CELOWO na nowe wątki, ja już się nawet na pobocza nie patrzę. Unikam kłopotów.....no i co? I kurna przepadłam. A drugie co mi się podobalo strasznie ponoć jest wściekle złe.Jeee tam.... -
[quote name='pucka69']Jak gryzoń w potrzebie to "dzwonię do Ciebie, bo tylko do Ciebie mam telefon", a jak ognisko to już nie zadzwonisz, co? Taka jesteś?[/quote] JESSU napisałam na wątku na który zaglądają wszyscy. Jestem biedną, samotną kobietą. Dziś namawiałam Gusię na ognisko - nie mogła. Noo to mówię - a jutro? A ona, że moze. No to ja powiedziałam żebyśmy jeszcze kogoś zaprosiły i ze napiszę na forum. Czy ja wyglądam na osobę, która by Pucki nie chciała zaprosić?:roll: Mam idealny porządek w ogródku, w domu bajzel, ale mogę Was nie wpuszczać:-)
-
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Wiem Gameta, wiem, ale ja się nic nie odzywam, bom hmm wstydliwa hihih. A poważnie, nie ja robię ogłoszenia, to co się będę wyróżnieniami rządzić Kurna olek - byłam dziś na takim szkoleniu wolontariackim i śmy byli w przytulisku. Wiedziałm, ze to się źle skonczy.... Była taka jedna sunia......no i przepadłam szlag by to:roll: -
Byśmy przywiozły, myśmy som wielce uczynne. Nawet od kozy. W lodówce mam np. 30 jajek od prawdziwych kurów ( jak nazywa je ten co mi jen - te jajka znaczy przynosi). Taaaka pozycja. Toście se wymyśliły tak daleko mieszkać. Achas bym zapomniała - jutro robimy z Gusią ognisko u mnie.......ktoś chetny dołączyć, hę?:cool3:
-
To jest niesprawiedliwe......a my jesteśmy bidne sirotki.... same baby...Nikt nas nie kocha nikt nas nie lubi......:placz:
-
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Noo i tu się absolutnie zgadza:-). Paros jak zwykle niezawodna.:loveu:...ale miałam nadzieję, ze moze jeszcze ktoś.. Na razie cisza adopcyjna trwa -
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Nie mają, ale moje prośby o ogłoszenia nie skutkują. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Neigh replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nooo wyniki krwi są dobre, ciotki zmobilizowane, dobrych myśli wokoł psa pełno. To tylko czekać, aż pewnego pięknego dnia wklejone tu zostaną zdjęcia Moona - z cyklu "przed" i "po". A że tak będzie to jest jasne. Salcoseryl powiadasz.... rozumiem, że może być napoczęty? Byle ważny......co nie? Coś się znajdzie:-) Posłuchajcie......moim zdaniem nie ma co chomikować rzeczy. TERAZ są mu one potrzebne. A jak będą potem to się zbierze. No dajcie spokój.....MY? MY podkładów nie zbierzemy??? ( tu popatrzyła mobilizująco ) Karmę po cenach hurtowych chyba dałoby się załatwić........na bank będę wiedziała jutro..... ale może hmmm...... no nic nie mówię. Wiecie cuda zajmują troszkę czasu;-) -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Neigh replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ano właśnie.......połowa Metamorfoz by była w ziemi. Kurcze niewiele z tych co przeszły przez moje ręce by zyła. Co tu gadać:-) ręczniki zbierać i czekać na dalsze wytyczne:-) -
[quote name='irenaka']Ja Cię ukocham za te [COLOR=black][FONT=Verdana]porównanie[/FONT][/COLOR]:loveu:. Co ja bym dała za taki DT dla Sonieczki. Ona nadal nie podchodzi do człowieka i nadal nie chodzi na smyczy. Ale jak sobie patrzę na Kairka to mi lżej na duszy i sercu. Neigh! Czy Ty znowu kombinujesz z imieniem psa, czy tylko mnie się tak wydaje?:evil_lol:[/quote] To nie ja :-) To dt - ciągle było Kajuś, Kajutek, Kaluchna. Noo i nam się wydaje, ze tam bardziej miękko, ciepło jest lepiej.....Twarde do niego mniej pasuje. A co do Sonieczki.......no to pomyśl o przerzucie;-)
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Neigh replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A gdyby ten pies był porośnięty sierścią, nie tak przerażająco chudy.... nie miał otwartych ran - zdecydowałabyś się na eutanazję? Grzyb, świerzb, nużyca są wyleczalne. Tylko trzeba je leczyć. Owszem czasem długo. Niewidome psy bardzo dobrze sobie radzą osobiście znam jednego takiego lat 16 (!). Gdybyśmy usypiali psy z powodu braku sierści - cóż kilkanaście psów z dogo poszłoby do piachu. Ada .... Tobia.... taki słonik doziowaty ( imię mi uciekło) przeganiany grabiami - na Kosiarzy był potem, sie okazało, ze miał uczulenie na pchły. Radar z mojego podpisu.... zabrałam go z Krzyczek żeby uśpić. Zamiast odbytu i okolic miał miazgę całą w muchach. Dziś jedzie do domu. Tygrys... sierść miał - ale padaczka, problemy z tarczycą, trawieniem, strupy, niedowaga, zgliszcza. W sumie całe Krzyczki można bylo uśpić.... Wszystkie psy z mojego podpisu........kurcze. Owszem czasem uśpienie jest konieczne..... własne psy usypiałam. Ale wtedy gdy nie ma żadnych szans, ratunku. A tu przecież jest! Moon żył w takich warunkach lata... Teraz kiedy najmniejszy gest oznacza poprawę jakości jego zycia o 400 procent miałby być uśpiony? Czemu mamy go pozbawiać szansy jaką dostał od losu? -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Neigh replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A Ty myślisz Kochana Moja, ze czemu myśmy trąbiły na prawo i lewo "mamy transport, organizujemy zbiórkę":-)? Ot podjęłyśmy decyzję z góry za Was:diabloti: Nawet koszatniczki miałam Wam wepchnąć ( łyse, bez kawałkow ogonów i jeden bez łapy) Ale pojadą tydzień wcześniej. -
I jeszcze jedno - Kaj był konsultowany behawioralnie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, ze on mial dom w dzieciństwie Miał całkiem prawidłową socjalizację z człowiekiem. Umie się bawić, zna zabawki, umie aportować.. Ten pies to jest regularna zagadka...
-
[quote name='irenaka']Jak wiesz Aga ja mam blokadę łez, ale na ten widok po prostu wczoraj beczałam jak dziecko. Dla mnie jest to CUD!!!![/quote] Ile ja wylałam łez czytając codzienne ( !!!) relacje od Kaja......to tylko ja wiem. Najpierw opowieści o tym jak sikał ( i nie tylko ...) pod siebie. Potem o jak opiekunka "zamieszkała" z nim w kojcu. Jak łaziła za nim na czworakach. Ileż mieliśmy wątpliwości. No i w końcu moment przełamania..... I od tamtej pory coraz bardziej sensacyjne relacje. Kajuś w obrozy, Kajutek trącający nosem, Kajuś nachlanie domagający sie pieszczot. Ile miłości jest w opisach kolejnych postępów Kaja. Ostatnio np. dowiedziałyśmy się, ze Kajo jest genialny. Ze sie uczy. Ze ukrywa ukochane pluszaki, ale zapytany o nie gna po właściwego. Ze aportuje. Ze biega odbiera z panem listy....... Ze zazdrośnie odpycha inne psy. A pierwsze dni......ze wyje, ze szczeka, ze boi się wszystkiego.... CUD.......one się po prostu czasem zdarzają. Przed Kajem jeszcze dłuuuuga droga..... ale widać światełko, co ja mówię światełko - latarnię widać:)))
-
Tak..........dt Kajusia jest nieprawdopodobny. Kajuś je ciastka z ręki nieznanych osób. Dostaje "głupawy" czyli na widok swojej opiekunki lata w koło na przyspieszeniu. Zakochał się.......szkoda ze ta pani to nie jest TA PANI.
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Neigh replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
JA nie znam adresu wysyłki. Organizujemy zbiórkę rzeczy z Wawy i okolic. Rzeczy można przywieźć do Centrum. Niestety nie mamy możliwości zorganizowania objazdu Wawy. A adresu jeszcze nie znamy. Zbierzemy rzeczy, to sie dowiemy dokąd mają jechać. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Neigh replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo proszę przez PW lub 606 36 39 31 I po raz kolejny, tym razem na tym wątku - wszystkie teksty o Moonie ( nawet ) te na allegro nie powinny być za długie. Wiem, o co NAM chodzi, żeby było wzruszająco, żeby ludzie dostrzegli umęczone stworzenie, zlitowali się - wszystko prawda. Tylko najpierw muszą przeczytać. Wszyscy, którzy się tym zajmują profesjonalnie ( dziennikarze, specajaliści od reklamy, politycy itp ) wiedzą, że długie teksty nie trafiają do odbiorcy. I to nie tylko dlatego, ze są zbyt ograniczeni, ale również dlatego, ze im umyka sens. Nadmiar słow szkodzi, nie pomaga. -
Czytasz w moich myślach:-) Mało tego włazi do samochodu.....na razie tylko przednimi łapkami. Jak pomyślę, ze nie tak dawno sikał w nim ze strachu, to się wierzyć nie chce, co nie?:-)