Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Psy w typie bernardyna były dwa - tak od stycznia.... Oba wylądowały u Emir. Jeden na 100 procent nie zyje. Imienia nie pamiętam. Jest na "filmiku" z Krzyczek pod ścianą... I czytałam o tym chyba na stronie Emir... A o co konkretnie chodzi?
  2. Neigh

    Metamorfozy

    Dupek na Metamorfozach............doczekałam się:-)
  3. [quote name='Julie']przepraszam jak zwykle nie czytam postów bo byłam na wakacjach i jestem w tyle, znalazły któreś psiaki domki?[/quote] NIe znalazły:( Mama i 5 dzieci nadal do adopcji
  4. Ty weź Evelin........Pucka jest pół Pucki - ja też tak chcę!!!!!!!!!!!!!!!! Wszystko jedno co się robi, ja też tak chce. Druga sprawa, a ja ma dwie świnki - sprytną klatkę i niczego mi nigdy nie piłowały. One tylko ryje drą. Najmniejszy ruch na korytarzu .łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii I jak to mawia moja Zuzia najlepiej to je na zewnątrz wynieść - Helka sie pasie i nikogo i niczego nie słyszy ( można czesać, strzyc, co chcesz). Dawkujemy im te pobyty............bo zawsze się zastanawiam ile trawy moze zjeść świnka bez szkody na zdrowiu?!:-) Piasek widziałam ihihihi u Małej Mi chyba?:-)
  5. Kurna olek.........czy kiedyś przyjdzie taki dzień, ze ja będę zdjęcia tych "moich" psów oglądać tak ostro. A tu na widok psa z 3 laskami......wiuuuu mi z oczu leci. Co ja poradzę, ze zaraz widzę dół a nad nim muchy.....i coś rudego w dole. Łojenny starzeję się. A innej beczki....mam rudego persa.( znaczy nie ja tylko znajoma wetka ) po wypadku. Sparalizowane tylne nóżki...Ale świetnie sobie radzi. Za co pytam się? RUDE, RUDE wszędzie rude
  6. Wet, u którego sunia była stwierdził, że operacja nie ma sensu, ponieważ gdzieś w brzuchu suńka ma guz wielkości pomarańczy. jednak Mała Mi ma wrazenie, jakgdyby guz przy odbycie zaczął się wchłaniać. Myślę, ze dla spokoju sumienia ( choćby) przydałaby się wizyta u renomowanego weta...
  7. [quote name='A&S']Neigh ja już u mamy mam trochę na pieńku, ale popróbuję tylko tranport najlepiej gdyby był tu do mnie do dzierżoniowa....[/quote] Próbuj, próbuj:-) co to szkodzi:-) Matki zwykle sie łamią, wiem po sobie:-)
  8. Raz podawałam sedalin - efekt dwa ziewnięcia i "goń mnie głupia babo i całuj w nos" Potem się kręciła Zniknęła, nie było jej z dobry tydzień......nawet sie hmm nooo po rowach rozglądałam, czy gdzieś nie leży. Ze dwa dni temu mignęła mi na ogrodzonej działce sąsiada. Ona się gdzieś tu kręci......możliwe ze znalazła inną "jadłodajnię". Tych najbliższych sąsiadów ubłagałam, żeby nie karmili, bo miałam nadzieję, ze ją do siebie przyzwyczaję a potem CAP. Wytropienie tego duperelka w mojej okolicy graniczy z cudem. Tu są pola z taaaaaaaaaką trawichą. Nooo ale jezdzę z karmą w aucie. I porcję sedalinu w domu mam...
  9. Jola jasne, ze wszyscy są wielce ciekawi nowych wieści. Tylko, że nie ma ich się na razie co spodziewać. I ciągnąć Frotki za język, bo własciwie każdego dnia jest podobnie. Odwiedzać psa nie można - bo choroby zakaźne. Zanim sie zacznie leczyć inne rzeczy ( a pewnie są takie) trzeba podciągnąć mu wagę, ogólnie wzmocnić. A to na pewno potrwa - ze 2- 3 tygodnie min. Zmiany w wadze mogą być minimalne, zresztą zakładam, ze w aktualnym stanie ważnie go byłoby wielce stresujące i karkołomne. Nie zapominajmy, ze on jest chory na choroby zakaźne. Jeśli bywa sie w schronie, to się wie jak trudno zachować tam ostrożność. Pomyślcie co by sie stało, gdyby te choroby się rozniosły.... Myślę więc, ze Moon nie ma zbyt rozległych kontaktów socjalnych. Trudno, zeby było inaczej. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie sprawdzał jego reakcji na koty, psy, otoczenie. Bo to zwyczajnie grozi zakażeniem. Musimy trzymać kciuki, uzbroić się w cierpliwość. I ciepło o nim myśleć.
  10. Czyli tak: - mamy 3 w miarę zdrowe, nadal chude szczeniaki, dla których potrzebujemy dt a najlepiej ds - matkę w identycznej sytuacji 2 szczeniaki z biegunką - potrzebna specjalistyczna karma i domki Gdyby były pieniądze, to moze jakis płatny dt by sie znalazł, ale przy takiej gromadzie, to potrzeba mrowie kasy
  11. Dlatego mówię, ze ratuje nas nawet dobry dt. Jak się ma na głowie jednego gnojka.........to nie jest taka masakra i czasowa i finansowa. Poza tym cholera wie tak naprawdę co im dolega.
  12. Wiecie co? Proponuję zebrać te wszystkie info + propozycje do kupy. I jak się ktoś wybierze np. na Białobrzeską to zapytać o wszystko hurtowo. Nie żebym poddawała w wątpliwość, ale co wet to opinia. I od lat mam zasadę "wierz i sprawdzaj" to od czasu, kiedy mojej sp. pamięci jamnicy mało w pownej lecznicy nie wykończono. Gdybym nie zadzwoniła do "mojego" weta byłoby po niej. Dlatego nie każdemu wetowi wierzę - akurat dr Adzie z Białobrzeskiej niemal bezgranicznie.
  13. [quote name='A&S']Ja też chcę złożyć wniosek o dopsienie!!! Mam teraz tylko rybki akwariowe!!![/quote] Ja się przychylam. A nie chcesz sie doświnić np? Bo wiesz było 100 świnek morskich z wykupionej hodowli. Ile jest teraz - nie wiem.Ale pilnie poszukiwano ds/dt.
  14. [quote name='mariamc']Małgosia S.? Jeśli to ona, to zabrała jeszcze od nas z Buczka dwa kiciusie, bo nie miała o takim umaszczeniu;)[/quote] Noo ja od niej dwa wyadoptowałam, to moze mieć braki w umaszczeniu:-)
  15. Będzie szukał, będzie.......Pucka jest nieocenionym tymczasem świnkowym. Tyyy Pucka weźmiesz sie w koncu zdeklarujesz co do wizyty ogniskowej czy nie:mad:. Wszystko mi się wprawdzie obsunęło, ale wygląda na to, ze od 2 sierpnia jestem już"domowa"
  16. Ja mam, tylko muszę pogadać z Gusią...a ona jest uziemiona cały przyszły tydzień. A ja jestem cholera jasna na urlopie. Zawsze coś, zawsze coś
  17. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/szkielet-suki-z-3-dzieci-dokarmiany-przez-wybite-okno-140663/index21.html#post12644812[/URL] Bardzo, bardzo Was proszę o zajrzenie na ten wątek. Pomoc PILNIE potrzebna........choćby w formie podrzucania.
  18. Posłuchajcie nie jest dobrze. Dwa maluchy aktualnie przebywające u bajk21 są chore. Dzieciaki mają fatalne wyniki krwi, dalej nie są zaszczepione. Nękają je biegunki... Psiaki byly karmione tym, co ich właściciel znalazł na śmietniku - wymiotowały np. foliami od parówek. Wątroby mają w stanie fatalnym. Konieczna jest specjalistyczna karma - royala o ile się nie mylę. Ile to kosztuje.........sami wiecie. Nie mało, ze adopcje stoją.... to raczej trudno jest znaleźć dom choremu psu. Dodatkowo Mama z Trójką wyciągnięta w pierwszej kolejności musi także opuścić miejsce swojego aktualnego pobytu - ponoć szczekają ( są w kojcu ) no i sąsiedzi grożą. Czego potrzeba: - karmy - o ile ktoś ma - niewątpliwie kasy NO I DOMÓW . Sadzę, ze zarówno stałych, jak i tymczasowych. Inaczej sie podlecza jednego malucha, a inaczej całe stado, a u bajk psów jest gromada. Niestety nie znam szczegółow stanu zdrowia psiaków w Ursusie. Trzeba zakładać, ze też nie jest rewelacyjnie.
  19. [quote name='mariamc']Udało się, jestem na Dogo:multi::multi: Ciekawe kiedy mnie wywali;) I tu Cię Aga popieram, jeden kot to za mało. Dorobiłam się ostatnio pietnastego. Ale to , to już totalne szaleństwo.[/quote] Ja mam 3... takie teges na stałe. Poza tym ( tu się wymądrzyła ) ten nie zna życia, kto nie mieszkał w stadzie - a stado złożone z jednego kota sie nie liczy:eviltong: Namawiajmy na kota, u p. Małgosi jest aktualnie hmm 15? No jakoś tak..
  20. Irenko nie przesadzaj :-). Przecież to jest powszechnie stosowana forma. Przecież nikt nie twierdzi, że się Beba nie wywiązuje czy coś tam. Po prostu - Ty psa masz pod opieką - Ty mu robisz zdjęcia - Ty go odwiedzasz - Ty robisz jego rozliczenia, zbierasz kasę - Mówiąc krótko trzymasz rękę na pulsie. No to jaki ma sens, żebyś wszystkie info słała komuś, ten ktoś wklejał itp - zawracanie gitary. Nie sądzę, zeby założycielka wątku miała coś przeciwko:-) A poza tym zawsze można o to zapytac. W końcu chodzi o dobro psa, wszystkim nam.
  21. Nikogo nie lubi:-) Ale wiesz co Marysia???? Ściemniasz kobieto. Jako jednostka czynna zawodowo i dzieciowo - a pozbawiona pomocy - oświadczam, że posiadanie 3 kotów ma się nijak do emerytury. O ile z psów sie jeszcze jakoś można wykpić........to z kotów???? Posiadanie drugiego kota, tym tylko rózni się od posiadania jednego, ze trudniej się wbić do łóżka, albo wygrać wyścig do krzesła, fotela. Ja wprawdzie jestem zołza, bo z MOJEGO krzesła Melkę zwalam. A poza tym od dawien dawna wiadomo, ze co dwa koty to nie jeden. A poza tym powszechnie wiadomo, że 25 Irenka wraca z kotem do Krakowa. Także określaj jeno kolor, wiek, płeć i ja Ci znajdę:diabloti: ZGROZA - bo jednym zwierzaku......Toż to marnotrawstwo czyste...
  22. Nooo dobra, zdejmuję Radara z podpisu.......powodzenia chłopie...:p
  23. [quote name='ewatonieja']dla mnie to niezrozumiałe, taka postawa "idę w zaparte" Biance1 gratuluję cierpliwości i wytrzymałości w dązeniu do celu[/quote] W coś trzeba iść. Jak się nie da w uczciwośc, to pozostaje "zaparte".
  24. Irena, a moze Beba ( tylko bez urazy!!) przekazałaby Ci zarządzanie wątkiem? Wiem ze coś takiego jest mozliwe, tylko nei wiem jak to sie robi. Ty sprawujesz opiekę nad psiakiem i mogłabyś wprowadzać różne zmiany na bieżąco.
  25. Uroczyście oświadczam, że a. mam ksiązkę dla Irenki od Pucki b. mam urlop c. mam prośbę - o podnoszenie wątku suczki z meliny.......wkleję Wam zaraz link. Źle sie dzieje tamze...
×
×
  • Create New...